Dodaj do ulubionych

Z portalu: Na temat

04.07.14, 16:25
Kolejna kobieta została zmuszona przez lekarza - misjonarza do kontynuowania ciąży, choć płód nie miał mózgu. Trzy tysiące państwowych lekarzy odmawia wypisywania antykoncepcji w imię swojego bóstwa. Sztuka “Golgota Picnic” nie może być wystawiona, bo biskupi rzymskokatoliccy grzmią z ambon na bezradne władze, a bojówki biskupów dzięki bierności policji stosują przemoc wobec widzów spektaklu. Kabaret Limo nie wystąpi w Rabce-Zdroju, bo jedyną prawomyślną rozrywką w Miejskim Ośrodku Kultury są akademie ku czci Karola Wojtyły. Na Placu Trzech Krzyży nie staną byk i niedźwiedź, symbole giełdy, bo ksiądz z pobliskiego kościoła uważa to za profanację. Poznań może wycofać się z organizowania zajęć jogi, bo są oprotestowywane jako “dzieło szatana”. Witamy w Polsce - państwie wyznaniowym.
Obserwuj wątek
    • Gość: weszka lonowa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.14, 18:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • joannabarska Cała prawda 05.07.14, 05:28
        Zacytowalam,bo to jest sama prawda,szybkm krokiem cofamy sie do praktyk sredniowiecza. Zebysmy dla pocieszenia mieli wybitnych malarzy...
        • Gość: weszka lonowa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.14, 08:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: marzof10 Re: Cała prawda IP: *.lublin.mm.pl 05.07.14, 09:13
            To jest plagiat, zresztą przekręcony. Nie stać Cię na samodzielne myślenie i własny komentarz?
    • dociek Re: Z portalu: Na temat 05.07.14, 09:39
      www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/dzihadysci-wskrzesili-kalifat-chca-go-zbudowac-na-gruzach-syrii-i-iraku,444620.html
      "Dżihadystyczne ugrupowanie Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIL) ogłosiło w niedzielę utworzenie kalifatu - reżimu polityczno-religijnego, który zniknął przed blisko stu laty. W nagraniu zamieszczonym w internecie ISIL ogłasza, że od tej pory nazywa się "Państwem Islamskim", którego kalif jest "przywódcą muzułmanów wszędzie na świecie".
      Kalifat ma powstać na terenach przejętych przez ISIL w Syrii i Iraku.
      Dżihadyści z ISIL krzyżują "za mało radykalnych" rebeliantów..
      ."

      Biorąc pod uwagę zmasowaną liczbę działań i nagłaśnianych wystąpień polokatoli i polskiego kleru, można mieć wrażenie, że wzorem radykalnych wyznawców Allaha dążą do tego by u nas stworzyć podobne klimaty.
    • dociek Re: Z portalu: Na temat 05.07.14, 10:16
      Dla uzupełnienia tematu:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16274078,Prof__Sadurski__Dzieje_sie_cos_bardzo_niedobrego_.html
    • tajnos.agentos Klauzula sumienia. 05.07.14, 22:10
      Ja mało zarabiam a ostatnio mam trochę życiowych problemów, które trochę mnie kosztują. Więc, będę brał łapówki żeby dorobić i gó... mnie obchodzi, że nie wolno brać łapówek. Moje ciało jest święte i muszę je ratować wszelkimi dostępnymi środkami a wasze prawo możecie sobie w dupy wsadzić, nie będę go przestrzegał bo wszędzie sami złodzieje.
      • Gość: lekaz Re: Klauzula sumienia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.14, 19:06
        Do zobaczenia w szpitalu. Pomoge ci zejsc.
    • dociek Specjaliści od wszystkiego 08.07.14, 08:33
      Nie sądziłem, że w seminariach duchownych prowadzi się katolickie nauczanie z zakresu mikrobiologii i immunologii. Zupełny szok!
      Klecha totalnie bredzi na kazaniu, a ciemne owieczki wszystko łykają! Profesor Ch. zapewne też się za dużo tego nałykał...

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,151878346,,Z_ambony_o_medycynie_szczepionkach_fachowo_.html?v=2

      "Szczepionki podawane dzieciom są produkowane z płodów po aborcji - takie słowa mieli usłyszeć wierni w czasie niedzielnej mszy w kościele Zesłania Ducha Świętego w Zwoleniu. - To bzdura - odpowiadają specjaliści.
      - Takie słowa powiedział wikary parafii w czasie mszy, na kazaniu. Było na niej ok. 200 osób i nikt nie zareagował - mówi wzburzony czytelnik, którzy zadzwonił w poniedziałek do naszej redakcji. - Po mszy z kolei przed kościołem zbierano podpisy w sprawie rozszerzenia klauzuli sumienia dla lekarzy właśnie o szczepienia dla dzieci - opowiada mieszkaniec Zwolenia. - Skąd ksiądz miał takie informacje? Przecież to jakiś absurd! - denerwuje się.

      Zapytaliśmy o to ks. Adriana Jaksędra, wikariusza w zwoleńskiej parafii. Ksiądz stwierdził tylko, że nie jest uprawniony do rozmowy z mediami i rozłączył się.

      Ks. Edward Poniewierski, kanclerz radomskiej kurii, jest zdziwiony takimi słowami Jaksędra. - Pewnie to gdzieś wyczytał i powtórzył - mówi. Przyznaje, że sam nigdy o rzekomej produkcji szczepionek z płodów po aborcji nie słyszał. - Trudno mi cokolwiek więcej powiedzieć, bo nie znam tej sprawy, to pierwszy sygnał, jaki do nas dotarł - zaznacza Poniewierski.

      Informacje o takiej produkcji szczepionek można znaleźć na kilku stronach w internecie. Na witrynie Dobre Szczepionki czytamy: "skorzystano z okazji, że rodzice chcieli pozbyć się swoich poczętych dzieci (dokonać aborcji) (...), które posłużyły do produkcji szczepionek. Aborcje te były przygotowane i przeprowadzone w specjalny sposób, właśnie w tym celu".

      Dalej autorzy piszą, że w niektórych przypadkach są "etyczne alternatywy", ale nie ma ich dla szczepionek przeciwko śwince, różyczce, odrze, ospie wietrznej i WZW typu A, a jeśli rodzice zgadzają się na używanie "nieetycznych" szczepionek "biorą udział w szerzeniu zła moralnego i zgorszenia"
      ."
    • dociek Specjaliści od wszystkiego link 08.07.14, 08:35
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16285838,Na_mszy_o_szczepionkach__robi_sie_je_z_plodow_po_aborcji.html?
      • dociek HGW nie mogła jednak przeskoczyć prawa 09.07.14, 11:51
        Mimo zbliżonych do Chazana poglądów, Gronkiewicz-Waltz jako prezydent stolicy, zapewne ku swej sromocie, nie mogła zastosować wyższości "prawa naturalnego" nad prawem stanowionym...

        "Profesor Bogdan Chazan stracił stanowisko dyrektora szpitala św. Rodziny w Warszawie. Decyzję podjęła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Dyrektor odmówił pacjentce wykonania legalnej aborcji.
        Decyzja zapadła w środę, po tym jak ratusz otrzymał raport z kontroli w szpitalu św. Rodziny. - Wnioski są podstawą do rozwiązania stosunku pracy z prof. Chazanem - powiedział na konferencji prasowej prezydent Warszawy.
        "

        tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,hanna-gronkiewicz-waltz-br-odwola-profesora-chazana,127711.html
        A w interesie niezawisłości III RP, minister spraw zagranicznych winien w trybie pilnym wezwać na dywanik nuncjusza papieskiego celem wyjaśnienia działań agenta Watykanu, arcybiskupa Jędraszewskiego podważających polskie prawo w kwestii kary nałożonej na Szpital profesora Mengele poprzez publiczne wezwanie do wiernych do złożenia się na rzecz pokrycia tej kary.
      • Gość: bleee... ...moralność... IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.14, 14:15
        ..."Skąd w prof. Chazanie także żelazna konsekwencja? Okazuje się, że on sam przed laty przeprowadzał zabiegi usuwania ciąży. - Ze wstydem muszę powiedzieć, że (...) był czas, kiedy dokonywałem aborcji. Nie kontestowałem prawa w PRL - mówił dyrektor warszawskiego szpitala Świętej Rodziny w rozmowie z tygodnikiem "Do Rzeczy".

        Przekonywał, że to wspomnienie wciąż motywuje go do dalszej walki o życie "o to, by inni lekarze nie popełniali tego błędu co ja. Wierzę, że każdy grzech może być odpuszczony".

        Jak wyjaśniał, trudno mu wskazać, kiedy nastąpił przełom. - Ale nie ma wątpliwości, że w 1993 r., w czasie debaty aborcyjnej, byłem już po stronie pro-life. To pewien proces, który odbywał się pod wpływem mojego nauczyciela - prof. Michała Troszyńskiego. Nie bez znaczenia na tej drodze, która wiązała się z nawróceniem religijnym, była także modlitwa i słowa mojej mamy - dodawał.
        Prof. Chazan pochodzi z wielodzietnej rodziny - był przedostatnim z pięciorga rodzeństwa. Urodził się w Kościeniewiczach koło Białej Podlaskiej. Na medycynę nie dostał się za pierwszym razem, jak pisały media. Początkowo pracował jako pielęgniarz - do jego obowiązków należało robienie zastrzyków i zakładanie gipsu, potem - w wiejskim ośrodku zdrowia na Rzeszowszczyźnie.

        wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/464027,sylwetka-prof-bogdana-chazana.html
        • Gość: bleee... Re: ...moralność... IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.14, 20:09
          "Nie tylko Szpital św. Rodziny. Inne placówki również odmówiły aborcji pacjentce prof. Chazana."

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16298153,Nie_tylko_szpital_Sw__Rodziny__Inne_placowki_rowniez.html
          ...można tylko mieć nadzieję, że lekarze którzy tak okrutnie potraktowali tę kobietę, zostaną - będąc pacjentami - równie okrutnie potraktowani przez "braci w wierze"... cokolwiek to dla nich znaczy... :(... bleee...
    • Gość: Maxx Re: Z portalu: Na temat ! IP: 173.233.223.* 09.07.14, 16:56
      "Wyrażam głębokie zaniepokojenie w związku z zapowiedzią odwołania prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny - napisał warszawski metropolita abp Tadeusz Nycz w oświadczeniu, które wysłał do mediów.
      Warszawski metropolita nazywa sprawę Chazana "groźnym precedensem, uderzającym w prawa nie tylko katolików, ale i wszystkich ludzi".

      "Prawo stanowione nie może zmuszać lekarzy do działań wbrew ich sumieniu. Lekarz nie może ponosić konsekwencji z powodu odwołania się do klauzuli sumienia. Jeśli takie sytuacje zachodzą, należy udoskonalić prawo, a nie karać lekarza" - argumentuje.
      ````````````````````````````````````````````````````````````````````

      Profesor Chazan miał obowiązujące prawo w nosie i właśnie z tego powodu zostanie zwolniony, inaczej byłby to właśnie grożny precedens . Jeśli zas pan Nycz uważa inaczej to niech go zatrudni w jakimś kościelnym szpitalu finansowanym z kasy klechów , a nie z państwowej kasy i tam pozwala na robienie tego co mu się podoba !
      • dociek Re: Z portalu: Na temat ! 09.07.14, 17:20
        Władza w naszym państwie zrobiła się słaba i zalękniona, a broniąc wszelkimi siłami swojego dostępu do żłoba, jest obgryzana i oszczekiwana przez opozycję, sama się podkłada wrogom prymitywnymi działaniami i przekonaniem o własnej nieomylności i sile.

        A jak wiadomo na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. A już szczególnie te czarne, kościelne i narodowe, zachłanne i bezczelne capy, które chcą wydrzeć kolejny skrawek polskiej rzeczywistości i władzy ( przywołując słowa Bogusława Radziwiłła z "Potopu" Sienkiewicza).

        Jest to już zjawisko ustawiczne, powtarzalne na wielu szczeblach w kraju i w wielu regionach. Frontalny atak katotalibski wspierany agenturą watykańską! Należy wypowiedzieć natychmiast, jednostronnie Konkordat i pogonić klechów na ich właściwe miejsce. W spółce z agenturą rosyjską są to najgroźniejsi dywersanci w Polsce, pozbawiający nasza ojczyznę jej mocy i pozycji w świecie
        • dociek Kościelny szantaż wobec wyznawców. 10.07.14, 12:07
          Kolejne działania agentury Watykanu w ramach zastraszania, szantażowania i dywersji:


          wiadomosci.onet.pl/kraj/hanna-gronkiewicz-waltz-bedzie-ekskomunikowana/tgvz6
          "- Warto byłoby naprawdę poważnie potraktować sprawę ekskomuniki, która nie jest orzeczeniem arbitralnym hierarchii Kościoła czy prawa kościelnego, ale jest konsekwencją faktu. Ludzie, którzy wspierają aborcję w sposób wymieniony przez Jana Pawła II w "Evangelium Vitae", przyczyniają się do zła, które ma charakter ekskomunikowania, a więc wyłączenia ze wspólnoty Kościoła - mówi na łamach "Frondy" ks. Bortkiewicz i dodaje, że "byłoby dobrze, gdyby księża biskupi w sposób bardzo jednoznaczny przypomnieli o konsekwencji takich, a nie innych decyzji dotyczących walki z życiem poczętym".

          - To nie jest mój wymysł czy złe życzenie w stosunku do prezydent Warszawy, ale konsekwencja pewnego faktu. Ktoś, kto wyłącza się w sposób doktrynalny ze wspólnoty Kościoła, jest poza wspólnotą, jest ekskomunikowany - dodaje duchowny.
          "
        • dociek Porażające !!! 10.07.14, 12:22
          Otwarta wojna polskiego kleru wspierającego ciemnotę i zabobon przeciwko demokratycznemu, świeckiemu państwu polskiemu i całemu narodowi. Zacofanie i zabobon jakie przyniosła III RP oraz ochota i powszechność z jaką są one akceptowane, świadczą o gigantycznym zagubieniu społecznym Polaków i ich strachu przed niewiadomym. Tzw. "komuna" z czasów PRL nie wywoływała takiej bojaźni, jak obecna rzeczywistość.
        • dociek Kolejna samowolka! 10.07.14, 12:34
          Kler ustawicznie ponad prawem. Wszystko im wolno


          "Ks. Zygmunt Zimnawoda, który wypełnił wolę zapisaną w testamencie swojego przyjaciela, został skazany przez świebodziński sąd. Nie miał prawa pochować serca twórcy pomnika Chrystusa Króla pod figurą.
          Sprawą pochówku serca prałata Sylwestra Zawadzkiego pod pomnikiem Chrystusa w Świebodzinie zajęła się tamtejsza policja.

          - Przesłuchaliśmy świadków, zebraliśmy pełen materiał i sprawę oddaliśmy do sądu. Pochówek, który nie jest zgodny z ustawą o cmentarzach, jest wykroczeniem - tłumaczy Katarzyna Wrocławska, rzeczniczka świebodzińskiej policji. Przypomnijmy. Ks. Sylwester Zawadzki, prekursor budowy pomnika Chrystusa w Świebodzinie, zawarł w swoim testamencie prośbę, by jego serce spoczęło pod gigantyczną figurą.

          Prałat zmarł tuż przez Wielkanocą. Kilka dni później na świebodzińskim cmentarzu pożegnano księdza. Ponad tydzień temu uroczyście pochowano serce kapłana. O pomyśle nie wiedzieli ani sanepid, ani władze gminy. Sprawą pochówku zajęła się prokuratura w Świebodzinie. Rozdzieliła sprawę na dwie kwestie. Nielegalnego pochówku, tę zleconą do działań policji, oraz zbezczeszczenie zwłok. Ciało zostało rozczłonkowane w świebodzińskim szpitalu. Prawdopodobnie podczas sekcji lekarz patomorfolog wyjął serce prałata. Musiał mieć zgodę władz szpitala.

          Jest wina, nie ma kary

          Zapadł już wyrok w pierwszej sprawie. Ksiądz Zygmunt Zimnawoda, który przejął parafię po ks. Zawadzkim, został skazany za zorganizowanie pochówku serca w niedozwolonym miejscu. Zgodnie z ustawą ludzkie szczątki mogą spocząć tylko na cmentarzach lub w innych wyznaczonych miejscach. Przepis jest konieczny, by uniknąć zagrożeń epidemiologicznych.

          Sąd uznał księdza za winnego, ale odstąpił od wymierzenie kary. W tym przypadku mógł być to areszt lub grzywna nawet do 5 tys. zł. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, obie strony mogą się od niego odwołać - tłumaczy sędzia Piotr Lubryczyński, wiceprezes Sądu Rejonowego w Świebodzinie. Sąd wziął pod uwagę okoliczności łagodzące. Ksiądz wypełniał wolę przyjaciela zapisaną w testamencie. Nie zdawał sobie sprawy, że łamie prawo."


          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16299191,Pogrzeb_pod_Chrystusem__Ksiadz_odprawiajacy_msze_skazany.html
          • joannabarska Re: Kolejna samowolka! 10.07.14, 13:46
            Komuno,wracaj,bo tu żyć się teraz nie da !!!!
            • Gość: bleee... Re: Kolejna samowolka! IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.14, 19:34
              ...komuna ci się marzy?... bo nie było wtedy doktrynerów ortodoksyjnych, którzy zabijali swoje ofiary dla ich dobra?... nie przesadzaj... :(... bleee...
              • dociek Ile % cukru w cukrze? 11.07.14, 14:43
                Poniżej przytaczam nieco dokładniejsze wyliczenia dotyczące argumentacji, że tzw. 99% Polaków to katolicy i stanowiąc większość mają pozycję decydującą, także o wyższości kościelnego "prawa naturalnego" nad ustanowionym i obowiązującym w świeckim państwie demokratycznym, za jakie uznaje się Polska.

                januszomylinski.natemat.pl/109433,ilu-tak-naprawde-jest-w-polsce-zagorzalych-katolikow

                "Wreszcie poznaliśmy odsetek uczestniczących w niedzielnej mszy (dominicantes) za rok 2013. Większość mediów tylko pobieżnie zajrzała do danych i w świat poszła liczba – 39,1%. Co naprawdę oznacza ten odsetek? Złapmy za kalkulator i przyjrzyjmy się wnikliwie wynikom.

                Na wstępie trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć – na badania liczby dominicantes (uczestniczących w mszy świętej) i communicantes (podchodzących do komunii) trzeba patrzeć z lekkim przymrużeniem oka. Są one przeprowadzane przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (w skrócie ISKK) prowadzony przez Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego w Polsce (Księża Pallotyni). „Na mocy porozumienia z Sekretariatem Konferencji Episkopatu Polski” – jak czytamy na stronie ISKK...
                ... ... ...
                Z tego liczymy szybciutko 39,1% i co nam wychodzi? 10 703 878 Polaków. 27,81% ogółu ludności. A to jest średnia krajowa.

                Następnym razem więc, gdy w jakiejkolwiek dyskusji katolicki fundamentalista powoła się na przynależność do większości w społeczeństwie, przypomnijcie mu te dane i usadźcie go retorycznie tam, gdzie on chce usadzać wszystkich wkoło – w jednej z wielu w szeregu mniejszości w Polsce.
                "
    • dociek To chyba z własnej autopsji. 12.07.14, 21:42
      Że według księdza egzorcysty: "szatan może wejść w człowieka przez odbyt. (...) " A może to jakieś reminiscencje z młodzieńczej nauki w seminarium?

      polska.newsweek.pl/doktryna-kosciola-przed-konstytucja-newsweek-pl,artykuly,343520,1.html

      Nie będziesz ćwiczyć jogi


      Demoniczny charakter, zagrożenie duchowe, diabelstwo” – tak o jodze pisze prawicowy portal Fronda.pl. I wezwał wiernych do protestów, bo w Poznaniu przy wsparciu władz miasta rozpoczęły się bezpłatne, otwarte zajęcia „Joga przy fontannie”.

      – Co jest złego w jodze? – pytam ks. Radosława Siwińskiego, egzorcystę z Domu Miłosierdzia w Koszalinie.

      – Kiedy wchodzimy w to świadomie, zło przychodzi do naszego życia. Jak dotykamy rzeczy brzydkich – bagna, błota – to się ubrudzimy. Tak samo jak dotykamy nieczystej duchowości. A joga to najpierw filozofia, a dopiero potem ćwiczenia.

      – Ale przecież adepci nie oddają czci Krisznie!

      – Ci, którzy uczą jogi, oddają się medytacji. Otwierają się na obcą duchowość, na wielobóstwo, nieznane postaci i energie, co może być niebezpieczne. Osoby, które głęboko w to weszły, mają poważne dręczenia diabelskie.

      – Jak wyglądają takie dręczenia?

      – Czują czyjąś obecność, nie mogą spać, są zalęknieni. W rzadkich przypadkach dzieją się też rzeczy niewytłumaczalne. My, egzorcyści, wyrzucamy złe duchy. Każdy duch ma swoją działkę, jedne są odpowiedzialne za uzdrawianie, inne za herezje, są też duchy jogi...
      ... .... ....
      – Słyszałem kiedyś, że przy pozycjach odwróconych w jodze szatan może wejść w człowieka przez odbyt. (...) Apel Frondy przyniósł odwrotny efekt. Na zajęcia w Poznaniu przyszło 300 osób – 10 razy więcej niż poprzedniego lata.
      "
      • empi Re: To chyba z własnej autopsji. 13.07.14, 07:03
        Ks. Joseph Pereira, nauczyciel jogi: Chrześcijaństwo na Zachodzie przechodzi kryzys z powodu ubóstwa duchowego, o którym mówiła Matka Teresa. Jeśli chcecie wiarę na nowo ożywić, musicie wrócić do medytacji.
        Chrześcijańska joga jest skuteczna gdy ma się mądrych jej nauczycieli. Nasi niestety takimi nie są, wolą średniowiecze i lud utrzymywać w ryzach przez straszenie piekłem.
        pzdr.
        • Gość: bleee... ...Helder Camara... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.14, 23:12
          ...był sobie prawdziwy katolik... nie lubili go hierarchowie, oj! nie lubili... bleee...

          lehardi.wordpress.com/2014/07/14/wierze-w-kosciol-powszechny-czyli-chce-zaprowadzic-do-nieba-ludzi-nie-posluszne-szczeniaki/
          • dociek Tym razem katoatak na podręczniki. 15.07.14, 09:14
            "Nasz Dziennik": Niekatolicki "Nasz elementarz. Katolickie szkoły podstawowe nie chcą, by ich uczniowie korzystali z rządowego bezpłatnego podręcznika dla klas pierwszych "Nasz elementarz". Podobne stanowisko prezentuje wiele prywatnych szkół świeckich - pisze "Nasz Dziennik"."

            Czytaj więcej na fakty.interia.pl/prasa/news-nasz-dziennik-niekatolicki-nasz-elementarz,nId,1468582#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox


            Kościołowi ubywa wiernych, zatem pozostałe owieczki trzeba aktywizować do zmasowanej "obrony wiary" poprzez atak na wszystko i na wszystkich. Ten front przeciwko stosowaniu rzekomo "niekatolickich" podręczników, to tylko jeden z wielu przejawów tego ataku.

            Nasz kler i środowiska władzy z nim związane specjalizują się dla własnych, zdecydowanie przyziemnych celów, w kultywowaniu jedynie ciemnoty i zabobonu. Bo tylko poprzez takie działanie mogą wpływać na emocje bezmyślnej, poddającej się im w "bojaźni" grupy ludzi.
            • Gość: nikośśś Re: Tym razem katoatak na podręczniki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.14, 21:02
              A taką grupą właśnie są mohery. Zero przemyślenia, nie znają w sumie zapewne żadnych założeń Kaczyńskiego i jego przemyśleń (moja babcia), ale w ogień skoczą, bo to święty człowiek! Manipulacja łatwa jak wsadzanie palca w masło.
    • dociek Spełniamy kryteria państwa wyznaniowego. 17.07.14, 09:06
      I to mimo, że według kościelnej statystyki w Polsce jest ok. 27-28% aktywnych wyznawców katolicyzmu, czyli nie stanowią oni nawet 1/3 ogółu społeczeństwa, a Konstytucja III RP rozstrzyga o świeckości naszego państwa. To jednak poprzez kościelną i wyznaniową, nachalną, hałaśliwą propagandę, bezprawną i bezczelną dominację, nadużywanie haniebnego dla Polski Konkordatu, uzyskany dostęp do władzy, żłoba i zasobów poprzez uległość i służalczość czynników państwowych i samorządowych, z obawy o "opinię" i o "moherowy elektorat", coraz agresywniej przejmują klechy i ich nawiedzeni poplecznicy różne domeny naszej rzeczywistości.

      Wg Wikipedii elementy państwa wyznaniowego:

      - uprzywilejowanie jednej instytucji wyznaniowej w porównaniu z innymi instytucjami działającymi w państwie (m.in. poprzez finansowanie z budżetu państwa)
      WYSTĘPUJE, SZCZEGÓLNIE W KWESTII FINANSOWANIA KK I AKCEPTOWANIA ZAWŁASZCZANIA DÓBR I WSZELKICH BEZPODSTAWNYCH UPRAWNIEŃ; OBECNOŚĆ KAPŁANÓW I OBRZĘDOWOŚCI KATOLICKIEJ NA OFICJALNYCH PAŃSTWOWYCH, URZĘDOWYCH UROCZYSTOŚCIACH

      - dostosowanie praw stanowionych przez władze państwowe do interesów instytucji wyznaniowej (m.in. poprzez podejmowanie decyzji państwowych zgodnych z doktrynami religii "państwowej")
      CZĘSTO JEST REALIZOWANE NA RZECZ I NA DOBRO KK; NIEODPŁATNE PRZEKAZYWANIE MAJĄTKU SPOŁECZNEGO; ŁAGODNE I PRZYCHYLNE WYROKI SĄDOWE

      - materialne uprzywilejowanie hierarchów religijnych jednej, państwowej religii w porównaniu z innymi grupami społecznymi
      ZDECYDOWANIE JEST WIDOCZNE W PARAFIACH I DIECEZJACH, NA KAŻDYM KROKU; PRZY DEMONSTROWANYM BEZWSTYDNIE BOGACTWIE I ZASOBNOŚCI DOMAGANIE SIĘ STAŁEGO I ZNACZNEGO FINANSOWANIA PRZEZ PAŃSTWO I OBYWATELI

      - represyjna polityka wobec religii innych niż religia państwowa i ich wyznawców
      AKCEPTACJA DLA NIETOLERANCJI WOBEC INNYCH WYZNAŃ, W TYM JUDAIZMU I WYZNAŃ NIECHRZEŚCIJAŃSKICH, NIEWIERZĄCYCH ORAZ INNYCH RAS I POGLĄDÓW
      • Gość: bleee... ...pałka zapałka dwa kije... IP: *.static.ip.netia.com.pl 17.07.14, 13:25
        ... "katolicy neapolitańscy to szczególny gatunek ludzi. Pozbawieni są klerykalizmu, ponieważ nie zaznali antyklerykalizmu. Nie mieli Państwa Kościelnego, a więc nie musieli reagować na nie antyklerykalizmem i... to okazało się czymś bardzo pozytywnym. niektóre postawy anachroniczne i zażarcie antyklerykalne są błędem politycznym..."... (Giovanni Leone, Oriana Fallaci, wywiad z historią, Warszawa 2012, s. 316)... ;)...bleee...
        • dociek Katolska ośmiornica się rozrasta. 23.07.14, 09:49
          A lada moment okaże się, że pojawi się żądanie wprowadzenia nadzoru kościelnego poprzez osobistego kapelana domowego nad każdą kopulacją, defekacją i mikcją wszystkich obywateli? A może niech sobie kościół zainwestuje w prywatne szpitale i odpie... się od naszych wspólnych, publicznych.

          "Kościół chce listy szpitali z aborcją. Resort zdrowia: To niemożliwe.

          Biskup rzeszowski Jan Wątroba jest za powstaniem "Ustawy o klauzuli sumienia pacjenta". "Nie pozwólmy, aby ludzie wierzący musieli leczyć się w placówkach, w których morduje się nienarodzone dzieci" - apeluje (PIOTR DESKA)
          Do 30 lipca zbierane są podpisy pod obywatelskim projektem "Ustawy o klauzuli sumienia pacjenta". Projekt popiera Rada ds. Rodziny Episkopatu. Projekt zakłada, że miałaby powstać lista szpitali, które dokonują aborcji.
          Jak czytamy na stronie pro-life.pl, listę taką miałby zgodnie z założeniami "Ustawy o klauzuli sumienia pacjenta" sporządzać minister zdrowia, który opracowuje sprawozdanie z wykonania ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Wykaz takich szpitali byłby dostępny także w internecie
          ."

          Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,16364185,Kosciol_chce_listy_szpitali_z_aborcja__Resort_zdrowia_.html#ixzz38H97rPHJ
          • dociek Re: Katolska ośmiornica się rozrasta. 23.07.14, 12:08
            Adekwatne komentarze forumowiczów:

            A do czego to im potrzebne?

            mietowe_loczki 23.07.14, 09:12
            "No jak to do czego? Żeby można było organizować pikiety pod szpitalami, które przestrzegają prawa i wywiązują się z kontraktów z NFZ, żeby można było z ambon wyczytywać nazwiska "nieprawomyślnych" lekarzy, żeby wiedzieć, na których wywierać nacisk (czytaj: kogo zastraszać, komu wysyłać maile z pogróżkami, kogo zwolnić z pracy, itd)."

            dwa-filary 23.07.14, 10:31
            "Niech kościół zrobi listę księży pedofili i kościołów w których owi księża pracują..."
          • dociek Re: Katolska ośmiornica się rozrasta. cd. 23.07.14, 15:52
            "Wątroba to biskup rzeszowski, przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu. Miałaby przeciwdziałać "agresywnym działaniom grup ideologicznych i mediów, które publicznie odmawiają powszechnych praw człowieka wpisanych w jego naturę".

            Jak pisze na stronie KEP Wątroba, "wielu pacjentów wprost wyraża potrzebę posiadania informacji o tym, jakie standardy moralne stosuje dana placówka medyczna. (...) Pacjent ma prawo wiedzieć, czy szpital, któremu powierza swe zdrowie i życie, hołduje zasadom moralnym odpowiadającym samemu pacjentowi. Tak jak pracownicy służby zdrowia mają prawo odmówić uczestniczenia w czynnościach sprzecznych z ich sumieniem, tak pacjenci mają prawo wyboru placówki pod kątem odpowiadających im standardów moralnych".

            Pod koniec czerwca zebrano już 70 tys. podpisów, by projekt mógł trafić do Sejmu, potrzeba jeszcze 30 tys. "Nie pozwólmy, aby ludzie wierzący musieli leczyć się w placówkach, w których morduje się nienarodzone dzieci" - kończy swoje stanowisko przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP.

            Nikt z organizatorów nie był w stanie nam powiedzieć, czy zebrano już wystarczającą liczbę podpisów. W radomskim Duszpasterstwie Rodzin Polskich usłyszeliśmy, że dane dopiero spływają. Nie udało nam się również porozmawiać z ks. bp. Wątrobą, który do końca lipca przebywa na urlopie.
            "

            Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,16364185,Kosciol_chce_listy_szpitali_z_aborcja__Resort_zdrowia_.html#ixzz38IbPh69k


            Cóż. Czy muszą się w ogóle leczyć? Nikt im tego nie każe. Niech się pomodlą o zdrówko, skoro Wątroba zakazuje. Chociaż w przypadku zagrażającej otoczeniu choroby psychicznej związanej, np. z głęboką obsesją religijną, przymusowe leczenie psychiatryczne jest możliwe na wniosek najbliższych na podstawie art. 29 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.
      • dociek Re: Spełniamy kryteria państwa wyznaniowego. 25.07.14, 12:43
        Ciekawe, czy pod wpływem wody święconej samochody mniej rdzewieją niż w naturze?

        "Święcenie aut na placu Zamkowym. Automobilklub Lubelski zaprasza: Święcenie pojazdów ma związek z przypadającym 25 lipca wspomnieniem św. Krzysztofa. Tym razem nie na Torze Lublin, ale na placu Zamkowym odbędzie się w piątek (25 lipca) tradycyjne święcenie pojazdów. Uroczystość rozpocznie się o godz. 18.30. - Zapraszamy wszystkich kierowców. Auta będzie święcił ks. Jan Kiełbasa - mówi Andrzej Stachurski, szef Automobilklubu Lubelskiego. ...."

        Czytaj więcej: www.kurierlubelski.pl/artykul/3518355,swiecenie-aut-na-placu-zamkowym-automobilklub-lubelski-zaprasza,id,t.html
      • dociek Re: Spełniamy kryteria państwa wyznaniowego. 26.07.14, 11:25
        Ciąg dalszy fundamentalistycznego rozpasania katotalibów. Wobec systematycznego odstępowania społeczeństwa od kościoła katolickiego, można z góry założyć, że agresja polskiego kościoła, a zwłaszcza politykierów uznających się za jego obrońców będzie się zaostrzała. Co w efekcie, wbrew ich woli, będzie działało na niekorzyść dla wojujących na każdym polu katotalibów i ich przewodników. Fanatyzm religijny nie znajduje zrozumienia u młodych pokoleń uznających się za ludzi nowoczesnych, obywateli świata. Niestety, trochę to potrwa, bo głupoty i zabobonnej ciemnoty jest jednak w Polsce sporo.


        natemat.pl/111189,uznaje-pierwszenstwo-prawa-bozego-nad-prawem-ludzkim-katoliccy-nauczyciele-beda-mieli-swoja-deklaracje-sumienia

        "Uznaję pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim" - katoliccy nauczyciele będą mieli swoją Deklarację sumienia?...
        – Deklaracja to bardzo dobry pomysł. Obserwuję sprawę lekarzy i utwierdzam się w przekonaniu, że nie można zmuszać ludzi do czegoś, co jest wbrew ich sumieniom, co stoi w sprzeczności z ich systemem wartości. Nie można kazać im głosić antychrześcijańskich treści – komentuje w rozmowie z naTemat Maria Czapiewska, emerytowana nauczycielka, była przewodnicząca, a dziś działaczka Katolickiego Stowarzyszenia Pedagogów. Mówi, że gdyby wciąż uczyła, chętnie podpisałaby deklarację.

        Z projektem autorstwa blogera zapoznała się też Marzena Wróbel, posłanka na Sejm, z wykształcenia polonistka. Podobnie jak Czapiewska uważa, że deklaracja jest strzałem w dziesiątkę. - Nauczyciele, którzy w ten sposób czują i myślą, mają pełne prawo, by ją podpisać. Przypominam, że ona jest też kierowana do studentów pedagogiki, którzy identyfikują się z katolicyzmem. Najwyższym nakazem dla nauczycieli katolików powinno być sumienie i dobro wychowanków - stwierdza.

        – Zresztą, w praktyce deklarację już stosowano. Na przykład wtedy, gdy nauczyciele w przedszkolach protestowali przeciwko nachalnej promocji gender. I się udało – zauważa.
        "
      • dociek Re: Spełniamy kryteria państwa wyznaniowego. 28.07.14, 23:44
        Coraz więcej Polaków widzi, że polski kler bezprawnie uważa się za suwerena w III RP.


        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16388700,Osiatynski__Polska_powinna_wypowiedziec_konkordat.html#BoxSlotI3img

        Osiatyński: Polska powinna wypowiedzieć konkordat

        "- To uprzywilejowana pozycja sprawiła, że religia - w swoich założeniach oparta na miłości bliźniego - ustąpiła miejsca instytucji ferującej wyroki, ziejącej jadem, nienawiścią i zemstą - mówi w "Newsweeku" prof. Wiktor Osiatyński.
        - Powinniśmy konkordat wypowiedzieć - mówi w "Newsweeku" prof. Wiktor Osiatyński. - Zgadzam się z prof. Janem Hartmanem, który mówi, że Polska wolna od konkordatu byłaby państwem cieplejszym i przyjaźniejszym. Kościół stałby się zwykłym podmiotem życia publicznego, a nie uprzywilejowaną w państwie i prawie instytucją. To uprzywilejowana pozycja sprawiła, że religia - w swoich założeniach oparta na miłości bliźniego - ustąpiła miejsca instytucji ferującej wyroki, ziejącej jadem, nienawiścią i zemstą - uważa Osiatyński.
        "
        • Gość: Antykatol Re: Spełniamy kryteria państwa wyznaniowego. IP: 87.246.207.* 29.07.14, 13:18
          Podobnie jak PiS z Maciarewiczem, identycznie polski kler i jego polityczni poplecznicy wzbudzając wzajemną nienawiść "religijną" w społeczeństwie rozsadzają naszą ojczyznę od środka. Pytanie, w czyim imieniu działają? Rosji z Putinem, Watykanu z Franciszkiem? Czy po prostu "kręcą własne lody"?

          Hierarchowie nie potrafią merytorycznie dyskutować nad klauzulą sumienia - wytyka Mariusz Ziomecki. Jak pisze publicysta w "Rz", przyczyny są dwie. Albo "strona kościelna nie ma dobrych odpowiedzi na wątpliwości podnoszone przez świeckich", albo chodzi o "instytucjonalny egoizm Kościoła".


          www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16393607,Ziomecki__Kaplani_chca_stac_sie_ostatecznymi_arbitrami.html#TRrelSS
          • dociek Re: Spełniamy kryteria państwa wyznaniowego. 01.08.14, 02:12
            Przewodniczący Episkopatu Polski abp Gądecki w odpowiedzi minister edukacji Joannie Kluzik-Rostkowskiej.


            natemat.pl/111985,abp-stanislaw-gadecki-do-minister-edukacji-nauczyciel-ma-prawo-dzialac-zgodnie-z-sumieniem

            "W odpowiedzi na te groźby pragnę zauważyć, że w Konstytucji RP nie istnieje sformułowanie "neutralność światopoglądowa" – pisze abp Gądecki. – Konstytucja mówi natomiast o bezstronności religijnej i światopoglądowej władzy publicznej i państwowej. W myśl tego przepisu organy administracji państwowej mają być bezstronne wobec światopoglądu nauczycieli, rodziców i dzieci, a więc nie mogą narzucać im własnego światopoglądu – wyjaśnia.

            Duchowny podkreśla, że bezstronność i neutralność państwa to „pusta deklaracja”, która jest „niemożliwa do spełnienia". – Władze publiczne nie mogą bowiem uchylać się od zajmowania stanowiska w sprawach o fundamentalnym znaczeniu. Gdyby w sprawach nauczania religii Państwo miało być rzeczywiście bezstronne, to nie powinno się tymi sprawami w ogóle zajmować. Jest to jednak niemożliwe – podkreślił.
            ...
            Arcybiskup stwierdził, że w naszym kręgu kulturowym, w tym Polsce, mamy do wyboru do światopoglądy. – Światopogląd materialistyczny (ateistyczny), albo światopogląd oparty na chrześcijaństwie. Innej możliwości w praktyce nie ma tłumaczy hierarcha.
            "

            Czyli, idąc dalej według wykładni episkopatu: po jednej stronie stoimy MY - prawdziwi Polacy-katolicy, sorry, chrześcijanie. Po drugiej ONI, antychrysty.... sorry, ateiści. Wyznawcy islamu, hinduizmu, buddyzmu, judaizmu i po prostu bezwyznaniowi dla arcy-autorytetu nie istnieją.
            • dociek Re: Spełniamy kryteria państwa wyznaniowego. 02.08.14, 15:34
              wiadomosci.onet.pl/kraj/abp-dziega-prowokacja-i-to-w-roku-kanonizacji-jana-pawla-ii/vcne9



              "W gronie biskupów, którzy biorą w obronę prof. Bogdana Chazana, jest i metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga. W oświadczeniu Szczecińskiej Kapituły Katedralnej - sygnowanym przez metropolitę - pada mocny zarzut, że odwołanie prof. Chazana z funkcji dyrektora Szpital im. Świętej Rodziny ma "znamiona prowokacji społecznej, tym bardziej że dzieje się w roku kanonizacji św. Jana...
              zczecińska Kapituła Katedralna (abp Andrzej Dzięga, bp Marian Kruszyłowicz, ks. prof. Andrzej Offmański) solidaryzuje się z prof. Chazanem. Według nich "prawo sprzeczne z etyką, z sumieniem człowieka, w sposób oczywisty i bezdyskusyjny nie ma mocy wiążącej i często funkcjonuje na zasadzie przymusu czy przemocy". A klauzulę sumienia lekarzy określają mianem "prawnej gwarancji wolności lekarza do odmowy zadawania śmierci". Podkreślają też konieczność jej respektowania przez "każdy rozumny system prawa".

              - Lekarze, pielęgniarki, położne, farmaceuci i wszyscy, od których zależy medyczna ochrona zdrowia i życia ludzkiego, mają prawo do jej konsekwentnego stosowania. Prof. Bogdan Chazan dał tego dowód nie wyrażając zgody na dokonanie aborcji, a wręcz proponując opiekę nad poczętym dzieckiem i jego matką. To sprawiło, iż pozbawiono go stanowiska i wszczęto procedurę prokuratorską - ubolewają duchowni.

              Dariusz Joński (SLD) nie widzi sensu w tyradzie nie tylko tego hierarchy i jego współpracowników. - Żaden biskup nie broni prof. Chazana i to niezależnie od tego, jak wielu biskupów będzie wietrzyć prowokację i jak dużo o. Tadeusz Rydzyk będzie o nim mówił w Radiu Maryja. Kolejne próby obrony przyniosą Kościołowi więcej strat niż zysków. Widać jednak, że Kościół już się zatracił - mówi polityk lewicy. I dodaje, że prof. Chazan powinien odpowiedzieć nie tylko utratą stanowiska (co już się stało), ale - z racji tego, że kontrole w jego szpitalu wykazały naruszenia prawa - także przed wymiarem sprawiedliwości...

              Joński odpowiada: - Śmierć dotknęła dziecko, które nie powinno się było urodzić. Wiem, w jakiej cywilizacji żyjemy i wiem, jakie w Polsce obowiązuje prawo. Nie jest ono z pewnością takie, jakim chciałby się posługiwać arcybiskup i prof. Chazan.

              O ile metropolita szczecińsko-kamieński broni prof. Chazana, tak Dariusz Joński widziałby go przed sądem. - Mam nadzieję, że wymiar sprawiedliwości dotknie prof. Chazana, a żaden inny lekarz nie będzie już z niego brał przykładu. Według rozmówcy Onetu "prawica i Kościół usiłują robić z prof. Chazana bohatera". - Gdyby PiS wygrało wybory, to prof. Chazan mógłby zostać ministrem zdrowia - to jest możliwe. Zrobimy więc wszystko, by tak się nie stało. Chcemy przecież żyć, jak w XXI w., a nie cofać się do XIX - kończy.
              "

              Jaka szkoda, że nie ma możliwości zamienić samych samców-księży w kobiety z macicami wypełnionymi spotworniałymi płodami... Noszenie kiecek przez klechy i bezczelne podszywanie się pod jedynych głosicieli boskiego interesu nie daje im najmniejszego prawa do decydowania o zdrowiu i życiu kobiet oraz wadliwych płodów w ich łonach.
              • dociek Re: Spełniamy kryteria państwa wyznaniowego. 02.08.14, 15:52
                Dwóch wyznawców Jahwe zwiedza Watykan. Abraham, jakież tu bogactwo! Widzisz Baruch, to centrala wspaniałego, chrześcijańskiego geszeftu zrobionego na religii.
                A zaczynali od jednej stajenki, osła i kilku owieczek...

                Bo najlepszy i najłatwiejszy biznes robi się drogo sprzedając ludziom złudzenia i to bez żadnej gwarancji. Dlatego walka w obronie tego intratnego biznesu może być bardzo ostra.


                wiadomosci.onet.pl/religia/najpopularniejsze-miejsca-pielgrzymek-w-polsce-szykuja-sie-zmiany/rcwm2

                "Polacy stanowią 20 proc. wszystkich pielgrzymów w Europie i około 5 proc. na świecie. Każdego roku pielgrzymuje w naszym kraju od 6 do 7 mln osób. Obecnie najpopularniejszymi miejscami odwiedzanymi przez wiernych jest Jasna Góra, Łagiewniki i Licheń, ale jak podaje "Rzeczpospolita", wkrótce ta tendencja może ulec zmianie, a na polskiej mapie pielgrzymkowej mogą pojawić się nowe ośrodki.

                Po­la­cy sta­no­wią 20 proc. wszyst­kich piel­grzy­mów w Eu­ro­pie i około 5 proc. na świe­cie. Każ­de­go roku piel­grzy­mu­je w na­szym kraju od 6 do 7 mln osób. Obec­nie naj­po­pu­lar­niej­szy­mi miej­sca­mi od­wie­dza­ny­mi przez wier­nych jest Jasna Góra, Ła­giew­ni­ki i Li­cheń, ale jak po­da­je "Rzecz­po­spo­li­ta", wkrót­ce ta ten­den­cja może ulec zmia­nie, a na pol­skiej mapie piel­grzym­ko­wej mogą po­ja­wić się nowe ośrod­ki.

                Model piel­grzy­mo­wa­nia stale się zmie­nia. Lu­dzie nie szu­ka­ją dziś je­dy­nie do­znań du­cho­wych, ale po­trze­bu­ją także roz­ry­wek dla ciała. W od­wie­dza­nych miej­scach zo­sta­wia­ją co roku mi­liar­dy zło­tych, nie dziwi więc fakt, że sank­tu­aria ry­wa­li­zu­ją mię­dzy sobą o piel­grzy­mów - po­da­je "Rz"...

                Jasna Góra od lat traci coraz więcej pielgrzymów. W zeszłym roku Częstochowę odwiedziło 3,5 mln pielgrzymów, jednak jeszcze kilka lat temu było to 5 mln.
                Największy problem Częstochowy to mała ilość miejsc noclegowych, wysokie ceny w sklepach i skoncentrowanie ruchu pielgrzymkowego wokół samego wzgórza.

                Drugim najczęściej odwiedzanym sanktuarium w Polsce są krakowskie Łagiewniki, które zyskały na znaczeniu dzięki papieżowi Janowi Pawłowi II, będącemu orędownikiem kultu św. Faustyny Kowalskiej.
                To właśnie polski papież wyniósł skromną zakonnicę na ołtarze. Sanktuarium, które w latach 90. odwiedzało niewiele osób, obecnie przyjmuje ponad 2 mln pielgrzymów rocznie.
                Zakłada się, że w niedługim czasie Łagiewniki mogą wyprzedzić Częstochowę pod względem ilości pielgrzymów. ...
                "
                • Gość: bleee... ...oj, doćku, doćku... IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.14, 14:08
                  > Bo najlepszy i najłatwiejszy biznes robi się drogo sprzedając ludziom złudze
                  > nia i to bez żadnej gwarancji. Dlatego walka w obronie tego intratnego biznesu
                  > może być bardzo ostra.


                  ...właśnie oglądamy taki "cud mniemany"... w wykonaniu niejakiego putina... jest na co popatrzeć... zjedz jabłko... albo dwa... na Zachodzie nazywają je "jabłkami wolności"... ;)... bleee...
                  • dociek Prawda w oczy kole. 04.08.14, 23:39
                    A twardogłowy, wojujący kler i bardziej święci niż sam Bóg, pismacy-żurnaliści oraz pseudopolitycy uważają, że to kole szatan swoimi rogami...

                    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/ks-lemanski-mowil-do-mlodziezy-zbuntowanej-to-nie-bylo-spotkanie-kolka-rozancowego,456232.html

                    "- Czy nasi biskupi się zmienią? Prawdopodobnie nie. Jeden z biskupów, który był moim profesorem w seminarium, kiedy mówiliśmy, że nie podoba nam się skostnienie Kościoła, (...) powiedział: to pokolenie musi wymrzeć. Brzydkie słowa, ale oni się już nie zmienią - mówił ks. Wojciech Lemański podczas spotkania z uczestnikami XX Przystanku Woodstock....

                    Jak usłyszysz matkę, która opowiada o dziecku, które zachorowało na nieuleczalną chorobę, to później nie będziesz opowiadał bzdur o tym, że trzeba stawić czoła cierpieniu, że cierpienie uszlachetnia" - mówił ks. Lemański.

                    - Podważanie sensu cierpienia jest skandalem - powiedział Mateusz Dzieduszycki. Rzecznik diecezji kategorycznie podkreślił, że nie można być księdzem katolickim podważając jednocześnie istotę religii katolickiej....

                    Rzecznik
                    (rzecznik kurii warszawsko-praskiej) odniósł się także do wypowiedzi ks. Lemańskiego, w której ten sugerował, że mocnym i być może właściwym wyrazem sprzeciwu wiernych mogłoby być opuszczanie przez nich kościoła, gdy księża podczas kazania zajmują się sprawami dotyczącymi polityki. - Mi się zdarzyło słuchać różnych kazań. Mniej lub bardziej mądrych. Ale msza to nie jest zgromadzenie panelowe. On zamiast podjęcia dyskusji, proponuje wychodzenie ze mszy świętej. To jest nie do przyjęcia. Nie ze względu na księdza, ale Jezusa - argumentował Dzieduszycki."

                    I zdecydowanej większości klech już się całkiem myli kapłan z Jezusem... Bo jak można spotkać i rozpoznać Jezusa? Chyba tylko wyłącznie po noszonej przez niego sutannie!
                    • Gość: bleee... Re: Prawda w oczy kole. IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.14, 01:40
                      ...mnie nic nie kole... żyję i nie daję się żadnym rodzajom indokrynacji i ortodoksji... moja sprawa - wierzę-nie wierzę... inni też tak mogą... dociek, Hoser i cały świat... a mody przychodzą i odchodzą... ważne, żeby być człowiekiem w miarę przyzwoitym, a to kosztuje... i nie zawsze jest proste... ale to zwyczajna potrzeba, i podstawowa... ;)... bleee...

                    • Gość: bleee... Re: Prawda w oczy kole. IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.14, 01:44
                      "I zdecydowanej większości klech już się całkiem myli kapłan z Jezusem... Bo jak można spotkać i rozpoznać Jezusa? Chyba tylko wyłącznie po noszonej przez niego sutannie!"

                      ...poczytaj może Neila Gaimana?... bleee...
          • Gość: Antykatol Nawracanie prawem. IP: 87.246.207.* 05.08.14, 10:49
            Polecam rzeczową wypowiedź (artykuł) odnośnie tego tematu (fragmenty):

            Skoro Kościół rzymski w Polsce nie czuje się związany arcykonserwatywną konstytucją 
z 1997 roku, być może nadszedł wreszcie czas, 
by ją zmienić – pisze pastor protestancki.

            Prof. Zoll jest znanym i cenionym prawnikiem i wie, że jego niezwykle szeroka, ale, co ważne, selektywna interpretacja wolności sumienia nie da się pogodzić z demokratycznym państwem prawa. Stąd postuluje, by pewne zawody (np. lekarze, farmaceuci) miały szerszą jej ochronę niż inne, których, co ciekawe, już nie chce precyzować.

            Ale powstaje pytanie: na jakiej podstawie dokonać takiego zróżnicowania? Dlaczego katoliccy lekarze fundamentaliści mają otrzymać większą ochronę prawną niż równie gorliwi religijnie sędziowie? Dlaczego sędzia katolik nie może odmówić udzielenia rozwodu albo kierownik USC odmówić zaślubienia pary mieszanej religijnie, skoro kłóci się to z ich sumieniem?

            Jeśli wolność sumienia i wyznania jest rzeczywiście naczelną zasadą konstytucji, to nie można jej odmawiać jednym, a szczodrą ręką dawać drugim. W końcu nasza ustawa zasadnicza ma zapomniany przepis art. 32 ust. 2, który zabrania dyskryminacji z jakichkolwiek powodów. A przecież profesor nie chce chyba dyskryminować sędziów katolików zelantów?!

            Przypomnijmy raz jeszcze, że w Polsce nikt nie zmusza nikogo do bycia lekarzem, sędzią albo urzędnikiem stanu cywilnego. Gdy jednak się na takie zawody zdecydujemy, to państwo – a nie Kościół – ma prawo i obowiązek nakreślić ich wymagania i granice. Gdy kłócą się one z naszym sumieniem – musimy podjąć samodzielną decyzję, czy oddać cesarzowi, co cesarskie, czy Bogu, co boskie.

            Niestety, trend „nawracania prawem" trwa już od 1989 roku. Niezwykle istotni w tym procesie okazali się prawnicy, w tym niestety Trybunał Konstytucyjny, który dokonywał i wciąż dokonuje cudów ekwilibrystyki, aby nie podpaść Kościołowi. W 1997 roku w słabym prawniczo, ale silnie zideologizowanym, orzeczeniu – jeden z sędziów orzekających nazwał argumentację i logikę większości „długą i krętą" – TK zdelegalizował aborcję w Polsce z przyczyn społecznych.

            Dla prof. Zolla, autora tego orzeczenia, to jednak było za mało. U końca swojej kadencji rzecznika praw obywatelskich sugerował, że dopuszczalność aborcji ze względu na zagrożenie zdrowia matki to zbyt błahy powód. Swoje sugestie wcielił w życie jako członek Komisji Kodyfikacyjnej, która zaproponowała przepisy, które by legalność aborcji jeszcze bardziej ograniczyły i – co już przypominało XIX wiek – dopuszczały karalność kobiety za jej przeprowadzenie.

            Ukoronowaniem procesu nawracania prawem jest jednak artykuł wiceministra Michała Królikowskiego w „Rzeczpospolitej", który wprost napisał, że konstytucyjna „bezstronność" oznacza tak naprawdę dominację katolickiej nauki społecznej w przypadku konfliktu norm. To pod jego naciskiem Polska złoży deklarację – do złudzenia przypominającą deklarację państw islamskich o nadrzędności szarijatu – do Konwencji Ramowej w sprawie Przeciwdziałania Przemocy wobec Kobiet zastrzegając, że będzie ją interpretowała zgodnie z polską konstytucją. Czyli, w rozumieniu ministra, z katolicką nauką społeczną.

            Oczywiście Kościół rzymskokatolicki – i każdy inny – ma prawo uważać, że konstytucja z 1997 roku to za mało. Ma prawo żądać – poprzez biskupów i gorliwych świeckich prawników – by jego nauczanie narzucać niekatolikom, lekarzom, nauczycielom czy aktorom. By zgodnie z jego potrzebami cenzurować przedstawienia, podręczniki szkolne i zabiegi medyczne. By zakazać rozwodów, dyskryminować mniejszości religijne czy seksualne „dla dobra społeczeństwa" czy „ochrony rodziny" i znów się stać religią panującą.

            Ale skoro Kościół rzymski w Polsce nie czuje się związany arcykonserwatywną konstytucją z 1997 roku, być może nadszedł wreszcie czas, by ją zmienić. By słabą „bezstronność" państwa w sprawach światopoglądowych zastąpić „świeckością". By stosunków państwo–Kościół nie regulował korzystny dla Kościoła konkordat, ale zwykła ustawa – podobnie jak 
z innymi Kościołami w Polsce.

            By, jak w ciągle rosnącej liczbie państw na świecie, wprowadzić nie tylko związki partnerskie, ale wprost małżeństwa jednopłciowe, bo nie ma żadnych racjonalnych ani naukowych powodów, by dalej dyskryminować nieheteroseksualnych Polaków w ich życiu rodzinnym. By dorosłym Polakom pozwolić decydować o swoim życiu (in vitro, aborcja, testament życia) oraz o tym, jak i z kim chcą je przeżyć.

            By Kościoły – wszystkie – były finansowane przez dobrowolne składki swoich wiernych, a nie poprzez ukryte dotacje ze strony państwa, takie jak pensje dla kapelanów, katechetów, ordynariaty polowe czy „muzea myśli". By uroczystości państwowe miały charakter świecki, a nie formę mszy świętej z odśpiewaniem hymnu państwowego pod kierownictwem biskupów ubranych w narodowe ornaty.

            Gorliwi katolicy, tacy jak profesorowie Zoll, Chazan czy minister Królikowski, nie są i nie będą do niczego zmuszani: ani do wykonywania aborcji, ani do zawierania małżeństw jednopłciowych, ani do pobierania organów czy nawet chodzenia do lekarza, jeśli ich wiara im na to nie pozwala. Ale wreszcie utracą możliwość, by swoje własne, osobiste poglądy religijne narzucać innym, twierdząc, że gdy się im na to nie pozwala, są dyskryminowani i prześladowani.

            Nadszedł czas, by po „25 latach wolności" konserwatywni panowie przestali nawracać nas za pomocą prawa.

            www.rp.pl/artykul/9157,1130915-Kazimierz-Bem--Nawracanie-prawem.html?p=1
            • Gość: bleee... ...stosowanie prawa... IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.14, 21:40
              ...informacja z wczoraj: zmarła kobieta, która miała krwotok po porodzie... ze względów religijnych, nie wyraziła zgody na transfuzję (...świadek Jehowy?...)... prokuratura wszczęła postępowanie wobec personelu medycznego...

              > Przypomnijmy raz jeszcze, że w Polsce nikt nie zmusza nikogo do bycia lekarzem, sędzią albo urzędnikiem stanu cywilnego. Gdy jednak się na takie zawody zdecydujemy, to państwo – a nie Kościół – ma prawo i obowiązek nakreślić ich wymagania i granice. Gdy kłócą się one z naszym sumieniem – musimy podjąć samodzielną decyzję, czy oddać cesarzowi, co cesarskie, czy Bogu, co boskie.

              ...gdzie jest tu miejsce dla konstytucyjnych praw tej pacjentki?... czy miała obowiązek skorzystać z terapii, czy też miała prawo tej terapii nie poddać się?... czy lekarze zasługują na szacunek, ponieważ uszanowali wolę pacjentki, czy też powinni być za to ukarani?... czy zasada tu zastosowana nie powinna być zasadą naczelną, stosowaną indywidualnie?... czy nie o tym mówi konstytucja?...

              > Niestety, trend „nawracania prawem" trwa już od 1989 roku.

              ...nieprawda, że od 1989... przed 1989 rokiem pacjentka zostałaby wbrew swojej woli uratowana, a potem - ukarana... takie było prawo... jak więc ocenić obecne postępowanie prokuratury?... jak ocenić zachowanie tych właśnie lekarzy?... co wiemy o wyznawcach innych, niż katolickie wyznaniach?... o ich potrzebach i prawach?... pytań jest wiele... czy nie wystarczy prawa stosować?... ech!... bleee...
              • dociek Przyczyna tragedii Powstania Warszawskiego. 06.08.14, 23:07
                Jedyna prawdziwa, wg katolickiego portalu www.pch24.pl/krew-bedzie-plynela-rynsztokami,24585,i.html

                natemat.pl/112477,powstanie-warszawskie-bylo-kara-za-grzechy-polakow-katolicki-portal-publikuje-szokujacy-tekst

                "Powstanie Warszawskie i wynikające z niego zniszczenie stolicy to kara, jaką Bóg zesłał na grzeszną Warszawę, miasto prostytucji i aborcji. Do takiego wniosku można dojść po przeczytaniu tekstu opublikowanego na łamach portalu Polonia Christiana. Jego autor przytoczył fragmenty zapisów mistyczki Rozalii Celakówny, która jeszcze przed wybuchem wojny pisała, że „Bóg chce ukarać Naród Polski za grzechy”.

                Współcześnie wielu Polaków chętnie idealizuje II RP, widząc w niej wzór, do którego powinniśmy dążyć. Część przedwojennych kapłanów katolickich nie miała jednak tak dobrego zdania o odrodzonej Polsce. Kardynał August Hlond, prymas Polski w latach 1926-1948, wprost mówił np. o zachodzącym w ojczyźnie „podkopywaniu moralności chrześcijańskiej” i propagandzie promującej "masoński naturalizm".
                "
                • Gość: bleee... Re: Przyczyna tragedii Powstania Warszawskiego. IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.14, 23:42
                  ...ładne... nic nie napisano o narzędziach, jakimi karę "Bóg" wymierzył?... tj. o tych od "bóg jest z nami" ...bodajże - niemcach... szkopami wówczas zwanych (...pisownia z lat czterdziestych ubiegłego wieku...) i o ich sojusznikach-bezbożnikach... zwanych - nie tylko wtedy - kacapami... no i co najważniejsze: czy wymierzanie kary już zakończone?... bo wiesz - oni cały czas po obu stronach Wisły... stoją... bleee...

                  ps.: ...widzę, że nie masz co czytać... może poczytaj dzieła wybrane Lenina?... było onegdaj takie fajne wydanie: 42 tomy w twardej oprawie... i płótnie... czytaj ostrożnie, bo ze śmiechu możesz dostać konwulsji, a nawet - pęknąć... ;)... bleee...
                  • dociek Armia urzędników... 07.08.14, 07:17
                    Urzędnicy pączkujący na potęgę są niczym pijawka ssąca nasze podatki. Ale niekiedy do czegoś się przydadzą, zwłaszcza w wyniku działania naszego państwa w trybach wielkiej biurokracji unijnej.

                    Jednakże jest w Polsce kolejna wielka armia urzędników .... pana B. Działająca wyłącznie dla siebie. Osadzana na państwowych stołkach w wyniku nadgorliwości oraz służalczości wobec obcego państwa politycznych decydentów podobno świeckiego państwa. Zasysająca bez zahamowań zachłannie nasze pieniądze. A jedynym "efektem ich pracy" jest hipotetyczna "przepustka do raju" przyznawana dopiero po śmierci obywatela.



                    "Na etaty dla księży i zakonnic budżet państwa wydaje rocznie ok. 700 mln zł. Bo to nie tylko katecheci czy kapelani Ordynariatu Polowego WP – duchowni są zatrudnieni w policji, straży pożarnej, BOR, resorcie finansów czy szpitalach, pisze „Gazeta Wyborcza”. "


                    biznes.onet.pl/praca/droga-sutanna,18493,5651274,5451429,468,1,news-detal
                  • dociek Armia urzędników... cd. 08.08.14, 07:22
                    Bezczelność i zachłanność katolickich urzędników pana B. i sprzyjających im, "kupujących" dla siebie biskupie i parafialne poparcie oraz prokościelny elektorat, pseudo-polityków zarówno obecnych "przy korycie i władzy" , jak i byłych, czy przyszłych, prowadzą do coraz bardziej widocznej, postępującej, ukierunkowanej erozji świeckości państwa na rzecz wzmacniania konstrukcji państwa wyznaniowego. I to wbrew powszechnie obowiązującemu prawu.

                    wyborcza.pl/1,75478,16439366,Droga_sutanna.html


                    "Najwięcej, bo ok. 1,5 mld zł rocznie, kosztują budżet państwa wynagrodzenia dla nauczycieli religii. Nie ma dokładnych danych z ostatnich lat, ilu z nich jest świeckich, a ilu nie. W 2009 r. księży i zakonnic było 15 144, pozostałych 18 348. Nie każdy katecheta ma przy tym pełny etat.

                    Duchowni nie ukrywają, że dla wielu z nich praca w szkołach to ważne źródło dochodu. - Gdyby nie religia w szkole, to chyba pobieralibyśmy zasiłki z MOPS. Episkopat dobrze o tym wie - mówi wikary z diecezji krakowskiej.

                    Państwowe etaty mają też księża z Ordynariatu Polowego WP. To intratne, mundurowe posady - jest ich w naszej armii blisko 200, z czego 113 to duchowni katoliccy. Wikary parafii wojskowej zarabia od 3 do 5 tys. zł, a proboszcz już od 5 do 7 tys. Oprócz tego podatnicy płacą za prąd i ogrzewanie kościoła, a nawet za etat organisty.

                    Płacą też za wysokie emerytury mundurowych w sutannach. Z tego tytułu generał arcybiskup Sławoj Leszek Głódź pobiera 10 tys. zł miesięcznie, a kiedy odchodził ze służby, dostał ok. 250 tys. zł odprawy - takie są stawki dla generałów.

                    Na państwowych etatach pracuje także 16 kapelanów Państwowej Straży Pożarnej. O charakter pracy pytamy ks. brygadiera Henryka Betleja z Komendy Wojewódzkiej w Łodzi: - Zarówno do komendy, jak i do parafii przychodzą funkcjonariusze, którzy chcą ze mną porozmawiać. Niedawno spotkałem się ze strażakiem, który podczas akcji usuwania odpadów medycznych ukłuł się igłą. Martwił się, czy przypadkiem nie złapał wirusa. Pomagałem mu przez to przejść.

                    Kapelani są także w policji, ale w przeciwieństwie do strażaków są oni pracownikami cywilnymi, a nie mundurowymi, czyli bez przywilejów przysługujących tym ostatnim. Jest ich w sumie 19. Ks. Bogusław Głodowski z oddziału prewencji w Gdańsku: - Jeżdżę z policjantami w teren, np. na domowe interwencje.

                    Kapelana za 5671 zł brutto ma także Biuro Ochrony Rządu. A w Ministerstwie Finansów biurko i szafkę ma kapelan celników, który jest jeszcze kapelanem urzędników skarbowych. Jak mówi rzeczniczka Ministerstwa Finansów, do jego obowiązków należy m.in. święcenie nowych placówek celnych i skarbowych.

                    Co najmniej tysiąc księży zatrudniają placówki służby zdrowia. W szpitalu wojewódzkim w Bielsku-Białej jest dwóch duchownych na etacie, choć dyrektor tnie pielęgniarkom dodatki za pracę. "Lepiej zawrzeć z nimi dobrą umowę, niż płacić za każdy przyjazd do szpitala, w tym także nocami" - wyjaśnia zatrudnienie duchownych dyrektor Ryszard Batycki.

                    Żadnego z wymienionych wyżej sposobów wspierania Kościoła katolickiego publicznymi pieniędzmi nie wymaga ani konstytucja, ani obowiązujący od 1998 r. konkordat - zostały wprowadzone osobnymi przepisami. O finansowaniu przez państwo konkordat mówi tylko w trzech przypadkach:

                    + dotowania na ogólnych zasadach prowadzonych przez Kościół szkół i placówek oświatowych i wychowawczych

                    + "rozważenia przez państwo (....) udzielenia pomocy finansowej" Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i Katolickiemu Uniwersytetowi Lubelskiemu

                    + renowacji "w miarę możliwości" zabytków sakralnych.


                    W przypadku nauczania religii w szkole i opieki duszpasterskiej nad więźniami mowa jest jedynie o "organizowaniu" i "zapewnianiu warunków". Przy opiece duszpasterskiej nad żołnierzami w ogóle nie ma słowa o udziale państwa. Konstytucja o finansowaniu też nie wspomina.

                    Jeśli już jednak do niego doszło, to zdaniem Episkopatu każda zmiana w tym względzie, np. wycofanie się z finansowania kapelanów w służbie celnej, wymagałaby teraz zgody Kościoła. Tak hierarchowie interpretują bowiem art. 27 konkordatu: "Sprawy wymagające nowych lub dodatkowych rozwiązań będą regulowane na drodze nowych umów między Układającymi się Stronami albo uzgodnień między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną do tego przez Stolicę Apostolską".
                    "
                  • dociek Armia urzędników... cd. 08.08.14, 22:35
                    Jeżeli finansowanie przez państwo nauczania religii, a de facto - prowadzenie katechezy (czytaj: indoktrynacji katolickiej) w szkołach publicznych nie jest wspieraniem kultu religijnego, to ksiądz rzecznik raczy "bić na łeb" wszystkich putinowskich fachowców dywersyjnej propagandy sieciowej w zakresie rozpowszechniania nieprawdy.

                    "Nie jest to wspieranie kultu religijnego"

                    "Finansowane z podatków nauczanie religii w szkołach publicznych odbywa się w wielu państwach; podobnie jeśli chodzi o zatrudnianie kapelanów" - twierdzi Kloch. ... Nie ma nic nadzwyczajnego w wychodzeniu przez państwo naprzeciw oczekiwaniom obywateli płacących podatki; jest to wręcz prawnym obowiązkiem państwa".

                    "Uposażenie za pracę na rzecz obywateli nie powinno być rozumiane jako finansowanie Kościoła. Nie jest to także wspieranie kultu religijnego" - twierdzi rzecznik episkopatu.
                    "


                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16450972,Ks__Kloch_broni_panstwowych_pensji_dla_katechetow.html
              • dociek Ktoś pytał o klesze nadużycia? 12.08.14, 07:22
                Oto jeden z przykładów:
                Zakonnik stanie przed sądem za molestowanie nieletnich. Dwie ofiary są z Lubelskiego

                Czytaj więcej: www.kurierlubelski.pl/artykul/3536533,zakonnik-stanie-przed-sadem-za-molestowanie-nieletnich-dwie-ofiary-sa-z-lubelskiego,id,t.html


                "Przed sądem stanie Maciej Sz., zakonnik z klasztoru kapucynów w Zakroczymiu. Mężczyzna został oskarżony między innymi o gwałt i molestowanie seksualne nieletnich z terenu województwa lubelskiego. Sprawa wyszła na jaw wiosną tego roku. Do prokuratury zgłosiła się matka 14-latka, który uczestniczył w rekolekcjach prowadzonych przez Macieja Sz. Po nich kobieta znalazła w rzeczach syna listy miłosne pisane przez duchownego. W trakcie śledztwa okazało się, że chłopak był przez niego molestowany. - Mężczyzna został oskarżony między innymi o dwukrotne molestowanie seksualne nieletnich, doprowadzenie nieletniego do poddania się innej czynności seksualnej i jej wykonania przy nadużyciu zaufania oraz gwałt - mówi prokurator Artur Smukowski, z Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim."...
              • dociek Bóg prawdziwych katolików uchroni! 13.08.14, 16:57
                wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Media-sanepid-odradzal-salezjanom-organizowanie-wyjazdu,wid,16815088,wiadomosc.html
                "Portal GazetaWroclawska.pl ustalił, że sanepid odradzał salezjanom organizowanie wyjazdu licealistów do Liberii. Dziewięcioro licealistów z Wrocławia wróciło niedawno z obozu w samym sercu epidemii eboli.

                Uczniowie z salezjańskiego liceum we Wrocławiu byli wolontariuszami na letnim obozie dla dzieci z najbiedniejszych rodzin. Licealiści wrócili do kraju 3 sierpnia. Dwa dni później obóz, w którym przebywali, zamknięto w związku z epidemią eboli.

                Jak mówił w programie "Po przecinku" w TVP Info salezjanin ks. Jerzy Babiak, organizator misji, zarówno on sam, jak i uczestnicy a także ich rodzice mieli "świadomość epidemii i zagrożeń". - Nikt nie był przymuszony - mówił.
                "

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16471634,Licealisci_nie_zglosili__ze_jada_na_misje_i_nie_przebadali.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
                "- Świadomość epidemii i zagrożeń była obecna zarówno we mnie, jak i w uczestnikach oraz przede wszystkim w rodzicach. Nikt nie był przymuszony - mówił wczoraj w programie "Po przecinku" w TVP Info organizator misji, salezjanin ks. Jerzy Babiak.

                - Zabraliśmy swoje sztućce, swoje miski, mogliśmy spożywać jedynie posiłki gotowane. Przekazano młodzieży, że musimy unikać kontaktu ze zwłokami, co było normalne, że nie możemy mieć kontaktu ze zwierzętami, małpami czy nietoperzami - wyjaśniał i dodał, że w trakcie wyjazdu zostały zachowane wszystkie środki bezpieczeństwa
                ."


                www.tvn24.pl/wroclawscy-licealisci-zagrozeni-ebola-wrocili-z-ogarnietej-wirusem-liberii,458734,s.html

                "Wrocławskie służby sanitarne uspokajają, że na razie o żadnym zagrożeniu nie ma mowy. - O wszystkim wiedzieliśmy. Cały czas byliśmy w kontakcie z krajowym konsultantem ds. epidemiologii - mówi lek. med. Witold Paczosa, kierownik działu epidemiologii w dolnośląskim sanepidzie. Jak twierdzi kilka dni przed wyjazdem licealistów do Afryki główny inspektorat sanitarny skierował pisemną informację do dyrekcji szkoły żeby ta poważnie rozpatrzyła sprawę organizacji i wyjazdu dzieci na obóz do Liberii."

                I jaki ch...! Pojechali w imię boże i mogli przywlec... także "w prezencie" dla rodaków.
                Ale Bóg podobno ustrzegł.


                wiadomosci.onet.pl/swiat/who-ponad-600-ofiar-smiertelnych-wirusa-ebola-w-afryce-zachodniej/h535c?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=allonetsg_info_dsainfo
                "Przedstawiciele WHO wyrażają zaniepokojenie, że mieszkańcy dotkniętych epidemią krajów wciąż odprawiają na obszarach wiejskich tradycyjne pogrzeby, podczas których myje się zwłoki i całuje nieboszczyka. Takie rytuały (czytaj: obyczaje religijne!) przyczyniają się do rozprzestrzeniania się choroby.Przedstawiciele WHO wyrażają zaniepokojenie, że mieszkańcy dotkniętych epidemią krajów wciąż odprawiają na obszarach wiejskich tradycyjne pogrzeby, podczas których myje się zwłoki i całuje nieboszczyka. Takie rytuały przyczyniają się do rozprzestrzeniania się choroby."
                • dociek O matko Tusko! Boże Kopacz! 19.09.14, 17:23
                  wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Prof-Kazimierz-Kik-Teresa-Piotrowska-to-najslabsze-ogniwo-nowego-rzadu,wid,16896337,wiadomosc.html
                  "Największym błędem Ewy Kopacz jest – zdaniem prof. Kika – powołanie Teresy Piotrowskiej na stanowisko szefa MSW. – Nowa premier słynie z tego, że ma zaufanie tylko do „zaufanych”. Trudno zrozumieć tę decyzję, ponieważ Piotrowskiej powierzono newralgiczny resort. Niestety nie dostrzegam w dotychczasowych działaniach pani minister żadnych przesłanek pozwalających na spokojne oczekiwania realizacji powierzonych jej zadań. To słaby punkt nowego rządu. Z drugiej strony to ukłon w stronę konserwatywnego nurtu w partii – twierdzi prof. Kik.

                  Teresa Piotrowska jest z wykształcenia teologiem, była katechetka w jednej z bydgoskich szkół. Później pracowała w Radzie Miejskiej i Zarządzie Miasta Bydgoszczy. Była także wojewodą bydgoskim i wiceprezesem Urzędu Zamówień Publicznych.
                  "

                  To zamiast patroli policyjnych chroniących podobno naszego bezpieczeństwa, można się będzie teraz spodziewać patroli parafialnych pod dowództwem proboszczy "chroniących katolskiej (czytaj dwulicowej) moralności" obywateli? Zaś ABW stanie się zapewne odnogą Opus Dei jako agentura Watykanu? Skąd te podejrzenia?
                  Mamy przecież przykład lokalny w osobie nieusuwalnej dyrektorki państwowej szkoły - teologa, która "dla higieny" spożywania posiłków w szkolnej stołówce nakazywała uczniom modlitwę.

              • dociek Lublinianie! Na kolana! 13.08.14, 18:56
                www.kurierlubelski.pl/quiz/323,test_wiary_sprawdz_jakim_jestes_katolikiem,q,t.html
                "TEST WIARY. Sprawdź jakim jesteś katolikiem

                Ponad 90 proc. Polaków to katolicy. Na Lubelszczyźnie bycie katolikiem deklaruje 97 proc. mieszkańców. Niewiele ponad 40 procent uczestniczy jednak w niedzielnej mszy świętej, a do komunii przystępuje tylko co piąty. Tak wynika z badań. Jaka jest wiedza katolików na temat własnej wiary? Jeśli deklarujesz bycie katolikiem, możesz się sprawdzić.
                "

                Redakcji Kuriera szczerze współczuję. Upały mocno zaszkodziły. Skąd oni wzięli te 97%? I te ponad 90%, skoro kościelna statystyka wykazała za rok 2013 39,1% praktykujących wiernych? Co daje praktycznie średnią krajową 27,81% ogółu ludności.
                I jeszcze jedno, jestem prawie przekonany, że ten chory "test" z wynikiem 60-100% trafnych odpowiedzi rozwiążą jednostki. Najczęściej "polski katolicyzm" ma charakter bardzo powierzchowny, demonstracyjny, na zasadzie "tak wypada, bo sąsiedzi też..."


                januszomylinski.natemat.pl/109433,ilu-tak-naprawde-jest-w-polsce-zagorzalych-katolikow
              • dociek Re: ...stosowanie prawa... 14.08.14, 00:12
                I na co nam te wszystkie pozory demokracji w postaci wyborów do władz takich czy innych? Skoro władze te nie mają nic do gadania wobec przedstawicieli hierarchii kościelnej? Po cholerę nam Sejm i pomniejsze samorządy pozostające "w pozycji kolankowej"? Po co ta tzw. demokracja, organy ustawodawcze, Konstytucja? Jakież to dodatkowe i zbędne koszty utrzymania państwa? Przecież, skutkiem takiego marnotrawstwa nasi suwereni z nadania Watykanu muszą wypełniać swoją misję władzy z potwornie ubogim zapleczem i żebraczymi dochodami... I po cholerę nam stanowienie praw, które i tak nie są ważne?

                www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16472959,Biskup_znowu_podwaza_prawo___Wierzacy_nie_moze_miec.html#BoxWiadTxt

                "- Dzisiaj w życiu publicznym toczy się batalia o sumienie, a ludzie, którzy nie wstydzą się Chrystusa, płacą za to wysoką cenę - twierdził bp Henryk Tomasik podczas mszy w Mstowie. Jego zdaniem wierzący nie może mieć wątpliwości, co jest ważniejsze - prawo Boże czy prawo ludzkie.
                W homilii biskup radomski odnosił się do hasła pielgrzymki: "Nie wstydzę się Ewangelii". Nawiązał w tym kontekście do niedawnego sporu o klauzulę sumienia - mówił m.in., że dzisiaj w życiu publicznym, mediach, a także w codziennym życiu trwa "batalia o sumienie, o wierność sumieniu".

                - Patrzymy z szacunkiem na ludzi, którzy za wierność sumieniu płacą dużą cenę, tracą pracę. Patrzymy na tych, którzy w mediach, w życiu publicznym potrafią bronić wartości moralnych - mówił biskup.

                W dalszej części homilii zwrócił też uwagę, że wierzący człowiek nie może mieć wątpliwości, co jest ważniejsze - prawo Boże czy prawo ludzkie.
                "


                Czy po takim wystąpieniu właściwe organy nie powinny podjąć postępowania w sprawie o podburzanie obywateli i nakłanianie do naruszania obowiązującego w Polsce prawa?


                • Gość: bleee... Re: ...stosowanie prawa... IP: 62.244.154.* 14.08.14, 01:16
                  ...znasz filmy o Batmanie... zapewne znasz... jest w nich postać fizycznego i moralnego degenerata, a jest nim Pingwin... i wcale nie uosabia naszego KK, mimo licznych deprawacji jego hierarchicznych przedstawicieli... on - podobnie jak w Batmanie, uosabia zło zbiorowe... my też mamy takiego Pingwina, zbiorowego... on nie ma jednej opcji politycznej, wyznania, ani pochodzenia... dla niego prawo=bezprawie... dzięki niemu możliwa jest każda ortodoksja, także religijna... bo ortodoksje żywią się złem i panowaniem nad innymi... i nic tego nie może zmienić... dzisiaj - nie może... bleee...
                • zubelz Re: ...stosowanie prawa... 21.08.14, 00:57

                  >
                  > W dalszej części homilii zwrócił też uwagę, że wierzący człowiek nie może mieć
                  > wątpliwości, co jest ważniejsze - prawo Boże czy prawo ludzkie.[/i]"
                  >
                  >
                  > Czy po takim wystąpieniu właściwe organy nie powinny podjąć postępowania w spra
                  > wie o podburzanie obywateli i nakłanianie do naruszania obowiązującego w Polsce
                  > prawa?
                  >
                  > Doćku
                  Kilka lat temu na tym forum pisałem że taniej by było oddać czarnym władzę (W Polsce i tk ją mają od 966-go roku). Mają rozbudowany system administracyjny a i nie muszą korzystać z płatnych informatorów. Ich sądownictwo działa jak "nasze świeckie?". Nie trzeba by wydawać pieniędzy na głupie wybory bo i tak wiadomo kto wygra.( Partia wystawi debila na pierwsze miejsce i co mu zrobisz). Słowo biskupa jest święte jak partyjnego watażki w danym rejonie.
                  Nic ,tylko oddać władzę tej czarnej zarazie i liczyć na cud?. Nawet na to nie możemy liczyć bo od razu była by następna wojna światowa. Czemu???. Bo jak mówiła moja śp babcia że co księdza i żyda to nawet w piekle nie przepadnie.(Wojna o majątki wiernych) Miała 100% racji . Tylko że ta kobieta była doświadczona przez życie. (Przeżyła dwie wojny światowe).
                  >
                  • Gość: bzzyt Re: ...stosowanie prawa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.14, 17:34
                    Zgadzam się z Twoją babcią. Kler pociąga za sznurki z kulis, a nawet już nie z, ale wręcz śmiało się wychylają. Opodatkować, kasy fiskalne kazać zakupić i ile milionów do budżetu by trafiło.
                    • dociek Bóg a harcerstwo 24.08.14, 14:35
                      harcweb.pl/harcerstwo-2/religia-w-zhp-2/
                      www.silniduchem.zhp.pl/
                      www.czuwaj.pl/art_glowny/z_okladki_nie_wiem_czy_jestes.pdf



                      Już od najmłodszych lat Polaków indoktrynacja religijna ze strony Kościoła Katolickiego jest w III RP masowa i powszechna przy całkowitej akceptacji i sprzyjaniu temu mechanizmowi przez władze rzekomo "konstytucyjnie świeckiego państwa".

                      Natomiast, jakiekolwiek wystąpienia, zachowania, gesty i wszelkie próby powrotu do normalności są zagrożone potencjalnym oskarżeniem o podważanie wartości religijnych, obrazę wiary katolickiej i jej symboli.
              • dociek Re: ...stosowanie prawa... 08.09.14, 21:11
                Jeszcze w kwestii "stosowania prawa" wobec kleru polskiego:

                wandanowicka.natemat.pl/116129,czy-nik-boi-sie-kontrolowac-instytucje-koscielne

                "Najwyższa Izba Kontroli jest bardzo krytyczna wobec działań instytucji publicznych, w tym działań rządu, co zasługuje na szczególną uwagę tym bardziej, że z szeregów partii rządzącej wywodzi się jej obecny Prezes Krzysztof Kwiatkowski. NIK okazuje się być jednak wyjątkowo pobłażliwa i tolerancyjna dla Kościoła Katolickiego i jego instytucji, które sięgają po środki publiczne i unijne dofinansowanie. Kontroli legalności i celowości wydatkowania funduszy przez te instytucje, Izba już nie chce. Nie widzi potrzeby kontroli wykorzystania środków unijnych przez organizacje katolickie, przy pomocy których mają one obowiązek wdrażać zasadę równości płci (gender mainstreaming). Wniosek taki NIK wysnuła w oparciu o dane otrzymane od 3 z ponad 140 instytucji, w których kontrola tego typu jest wskazana. Wśród nich są Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju oraz dwie katolickie placówki edukacyjne. NIK najwyraźniej bagatelizuje fakt, że sięgając po publiczne, w tym unijne, dofinansowanie, Kościół Katolicki i organizacje katolickie stają się takimi samymi beneficjentami, jak wszystkie inne instytucje, korzystające z tych środków. Muszą więc one podlegać takim samym zasadom kontroli legalności i celowości wykorzystania tych funduszy.

                Czy szefowie NIK boją się Kościoła Katolickiego i dlatego nie chcą skontrolować, czy unijne pieniądze, bagatela ponad 60 mln zł., które trafiły do instytucji katolickich, zostały wydane zgodnie z prawem? Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie jest. Lęk przed gniewem hierarchów, którym nie w smak jest wdrażanie zasad równości płci, wymagane przez Unię Europejską w każdym z dofinansowanych projektów, musi być naprawdę duży. ...

                NIK stosuje podwójne standardy, przeprowadzając kontrole wszystkich instytucji i organizacji, korzystających z publicznego dofinansowania, poza katolickimi. Kościół i jego organizacje pozyskując dofinansowanie ze środków publicznych, ma być traktowany jak każda inna rządowa i pozarządowa instytucja z nich korzystająca, kontrolowana przez NIK ze starannością i rzetelnością. Instytucje kościelne nie mogą być faworyzowane i traktowane wyjątkowo.
                "
                • Gość: bleee... Re: ...stosowanie prawa... IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.14, 22:19
                  ...i co z tym zjawiskiem zrobić?... jeśli NIK ma obowiązek przeprowadzania kontroli instytucji, które wymieniasz, jest problem... ale jeśli takiego obowiązku nie ma, jest miejsce na inicjatywę ustawodawczą... kto kontroluje NIK?... czy nie Sejm?... a Wanda Nowicka jest posł(em/anką)?... krótka piłka... bleee...
                  • dociek Re: ...stosowanie prawa... 10.09.14, 01:26
                    Urzędnik samorządowy III RP wykorzystując swoje stanowisko realizuje zadania katolickiej cenzury. Kościelna cenzura nie wchodzi oczywiście w zakres jego czynności. Znów roszczenia katoli stoją ponad obowiązującym prawem.

                    "Polski ksiądz rabujący żydowskie kosztowności, a w tle żołnierze z siekierami napadający na ukrywających się Żydów. Taką scenę przedstawia jeden z obrazów, który został usunięty z wystawy w Muzeum Złotnictwa w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. Zdecydowała o tym dyrektor muzeum, u której interweniował wicemarszałek województwa."

                    Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16592550,Urzednicy_kaza_sciagnac_obrazy__bo__ksiadz_rabuje.html#ixzz3CrbF2rKQ
                    • Gość: bleee... ...odrobiny przyzwoitości... IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.14, 06:17
                      "Mord rytualny" znów odsłonięty. Tablica rozwiązuje problem
                      ""To wydarzenie nie jest zgodne z prawdą, co więcej nigdy nie mogło mieć miejsca, gdyż prawa judaizmu zabraniają spożywania krwi" - tablicę z takim napisem umieszczono przy obrazie "Mord rytualny" w sandomierskiej katedrze. Kontrowersyjne malowidło po niemal ośmiu latach znów wystawiono na widok publiczny..."

                      Cały tekst: kielce.gazeta.pl/kielce/1,35267,15286662,_Mord_rytualny__znow_odsloniety__Tablica_rozwiazuje.html#ixzz3CsmMJG8U

                      ...To wydarzenie nie jest zgodne z prawdą, co więcej nigdy nie mogło mieć miejsca, gdyż prawa katolicyzmu zabraniają rabowania bliźnich...

                      ...czy oba teksty brzmią równie dobrze, czy może jeden jest bardziej, a drugi - mniej prawdziwy?...
                      • dociek Dzieciaki idźcie na etykę! 10.09.14, 16:46
                        www.tvn24.pl/etyka-zamiast-religii-to-apostazja-kuria-przyznaje-sie-do-bledu,466777,s.html


                        "W związku z nowym rokiem szkolnym kuria diecezjalna w Kaliszu wydała instrukcję duszpasterską dla katechetów. Zaleca im, żeby rezygnujących z religii informowali, iż jest to forma "pisemnej apostazji". Szybko okazało się, że dokument jest sprzeczny z prawem kanonicznym. Kuria przyznała się do błędu i wycofała dokument...
                        Zamieszanie wynikło z błędu wydziału katechetycznego naszej kurii, który wydał instrukcję, czyli nie prawo, której celem, jak się wczytałem, było pokazanie drogi, w jaki sposób dzieci za pośrednictwem rodziców oraz uczniowie pełnoletni mają deklarować swoje uczestniczenie na lekcjach religii - tłumaczy ks. Cieślak...
                        Kanclerz Cieślak twierdzi, że ksiądz, który odpowiadał za przygotowanie dokumentu, prawdopodobnie nie jest prawnikiem kościelnym i nieco się zagalopował. - Aktualnie znajduje się na wyjeździe służbowym poza Kaliszem - dodał kanclerz kurii...
                        "

                        Pismo podpisali: Wikariusz Biskupi ds. katechetycznych, ksiądz-prałat doktor Jerzy Adamczuk oraz Kanclerz Kurii ksiądz-prałat doktor Zbigniew Cieślak... Dwóch doktorów "nie wiadomo czego", którzy nie wiedzą, co to apostazja, o której od dawna, a już szczególnie dzięki Twojemu Ruchowi aż "huczy"? Wnioski? Kto im ku... nadał te tytuły naukowe? Chcieli zaszantażować rodziców? A wyszli na typowych klechów prymitywów i głąbów.
                        Cóż taki to polski standard w kościele katolickim.
                      • dociek Re: ...odrobiny przyzwoitości... 10.09.14, 16:54
                        Celowo, niezgodnie z prawem "doktorstwo" obu prałatów nazwałem tytułami, bo do formalnych stopni naukowych - doktora nauk, to im cholernie daleko, z taką jak mają, wiedzą.
                        To zapewne są doktory wyłącznie "tytularni", coś w rodzaju honoris causa podrzędnego seminarium duchownego...
                        • dociek Re: ...odrobiny przyzwoitości... 18.09.14, 17:45
                          "Lubelskie Linie Autobusowe (część dawnego PKS Wschód) będą woziły pasażerów trzema nowymi Autosanami. Władze spółki zapowiadały, że nowych pojazdów będzie więcej...
                          Autobusy wyleasingowała na sześć lat podlegająca marszałkowi spółka Lubelskie Dworce, właścicielka LLA. Jej przedstawiciele nie chcieli zdradzać kosztów, zasłaniając się tajemnicą handlową. – Mogę jednak powiedzieć, że wartość rynkowa takiego autobusu to ponad pół miliona zł brutto – poinformował Jerzy Leziak, koordynator ds. organizacji i nadzoru właścicielskiego w LD. - Nie ukrywam, że problemem naszej firmy jest tabor. Dzisiaj średnia wieku posiadanych przez nas 60 autobusów to około 20 lat – przyznał Piotr Derkaczew, prezes LLA. Nie wykluczył, że spółka pozyska wkrótce więcej nowych pojazdów. - Realna liczba to 15 do końca przyszłego roku. Warunkiem kontynuacji wymiany taboru jest jednak to, żeby te trzy nowe pojazdy na siebie zarabiały. – tłumaczył."

                          Czytaj więcej: www.kurierlubelski.pl/artykul/3578571,trzy-nowe-autosany-dla-lubelskich-linii-autobusowych-zdjecia-wideo,id,t.html

                          Zdjęcie pierwsze - najważniejsze: katolicki mechanik autobusowy w komży z białym szalikiem na szyi chlapie na nowe autobusy wodą święconą zapewne sprawdzając ich odporność na korozje niebieską? Kto z Urzędu Marszałkowskiego państwa (według Konstytucji) - świeckiego funkcjonariuszowi kościoła katolickiego i obcego państwa płaci wynagrodzenie za czynności magiczne, tj "religijne certyfikowanie" samochodów, stanowiących w konstrukcji spółek samorządowych, de facto - wspólną własność obywateli województwa i z jakiego powodu te obrzędy voo-doo się odbywają?
                          • dociek Czarna mafia, czyli... 20.09.14, 19:16
                            swój swego ochroni przed odpowiedzialnością i sprawiedliwością. Morderco, gwałcicielu, gdy zechcesz uniknąć prawomocnego wyroku skazującego wdziewaj natychmiast sutannę!

                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16670566.html
                            "Skazany za pedofilię były proboszcz parafii w kaszubskim Mechowie trafił w ostatnich dniach do więzienia. Aby uniknąć skandalu, był przenoszony z parafii do parafii, już po prawomocnym wyroku abp Sławoj Leszek Głódź zezwalał mu odprawiać msze...

                            "Nauczyciel, wychowawca dzieci i młodzieży, wytrwały orędownik jej formacji katolickiej poprzez sumiennie katechetyczną pracę. Inicjator Oazowego Kręgu Młodzieżowego i rekolekcji dla młodzieży" - pisał o sobie duchowny w biogramie...

                            To drugi przypadek, w którym abp Głódź księży skazanych za molestowanie seksualne przenosił do innych parafii i zezwalał na kontynuowanie posługi kapłańskiej nawet po wyrokach sądowych.

                            Ksiądz Mirosław Bużan (zgadza się na publikację nazwiska), były proboszcz w Bojanie, został prawomocnie skazany za molestowanie i rozpijanie 15-latki. Ujawniliśmy, że po usunięciu z probostwa wszedł w skład prestiżowej kapituły działającej przy metropolicie gdańskim i został przeniesiony do ośrodka Tyberiada w Nadolu, w którym wypoczywają dzieci. Wobec księdza nie toczyło się żadne kościelne dochodzenie i nadal sprawował posługę kapłańską.
                            "
                            • dociek Re: Czarna mafia, czyli... 21.09.14, 09:54
                              Przyjęcie ustawy o przemocy w rodzinie to wprowadzanie gender [Bp Ryczan]

                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16679413,Bp_Ryczan__Przyjecie_ustawy_o_przemocy_w_rodzinie.html#
                              "Wieczorem 20 września w Częstochowie rozpoczęła się 32. Pielgrzymka Ludzi Pracy. Podczas wieczornego Apelu Jasnogórskiego krajowy duszpasterz ludzi pracy bp Kazimierz Ryczan nie tylko apelował o solidarność społeczną, ale też o ołtarze, krzyże i kościoły w życiu społecznym...

                              - Polska potrzebuje ołtarzy, kościołów i krzyży - mówił w sobotni wieczór na Jasnej Górze bp Ryczan. - Ojczyzna bez ołtarzy straci swoją tożsamość. Sekularyzm zebrał swoje owoce na Zachodzie. Traktat lizboński będąc konstytucją Unii Europejskiej nawet nie wspomina o chrześcijaństwie, z którego wyrosła kultura Europy. Do traktatu jest dostosowywane nasze prawo..
                              ."

                              Tak jak dla ideologów III RP praktycznie od wkroczenia podczas II wojny Armii Czerwonej do Polski w 1944 r., w Polsce nie było i nie działo się nic poza "bolszewickim terrorem", a kto wie czy i sama Polska w ogóle istniała zanim nadeszła sławetna "wolność" w 1989 r. Tak samo dla polskiego ciemnego kleru katolickiego przed przyjęciem chrześcijaństwa przez cesarza Konstantyna I , co prowadziło do dominacji w Rzymie i w Europie tej właśnie religii, nie było innych wierzeń, cywilizacji i kultur poza chrześcijańską. Dla klechów nie istniał starożytny Rzym, czy Grecja, albo nawet Kreta. Dla KK jako pogańskie absolutnie nie uczestniczyły w budowie cywilizacji i kultury europejskiej. Również nie ma o nich ani słowa w Traktacie lizbońskim, bo po co. Ciemnoto w komżach, traktat dotyczy tego "co cesarskie"!

                              Zapobieganie przemocy w rodzinie to wprowadzenie gender? Tu już szkoda czasu,by komentować biskupi debilizm. A sądząc po powszechności, jest on zapewne endemiczną chorobą zakaźna związaną z tym środowiskiem. Sanepid powinien to zbadać.
                              • dociek Jak KK nakazuje: nie sprzątaj! 14.10.14, 16:33
                                Jeżeli szczerze wierzysz, to jak się załatwisz nie spuszczaj wody!
                                Zrobi to w pokorze żona po zmówieniu różańca.


                                natemat.pl/119441,katoliczka-winna-sprzatac-po-swoim-mezu-abp-stanislaw-gadecki-wywolal-burze
                                "Abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski:
                                Obecnie groźnym wyzwaniem jest - lansowana pod płaszczykiem programu równościowego - ideologia genderyzmu. Niektórym rodzicom podoba się uczenie chłopców, że winni po sobie sprzątać, a nie czekać, aż zrobią to za nich dziewczynki.
                                "
                                • dociek Zadanie taty: bicie mamy? 14.10.14, 16:57
                                  "Episkopat Polski uznał, że rządowy podręcznik dla pierwszoklasistów jest infantylny i pomija treści wiążące się z małżeństwem i rodziną...

                                  Jak twierdzi wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Marek Jędraszewski, w elementarzu nie da się znaleźć tradycyjnych elementów chrześcijańskich.

                                  - Pomijane są w nim te treści, które wiążą się z małżeństwem i rodziną. Małe dziecko wzrasta w rodzinie i dla niego to środowisko jest najbardziej bliskie i zrozumiałe. Tymczasem w podręczniku nie ma np. obrazu rodziny, która siedzi przy stole, są najwyżej jakieś zwierzątka. Nie jest to najlepsze przesłanie - wyjaśnił...

                                  Mówił, że elementarz nie ma jasno określonych bohaterów i niepokojąco została w nim przedstawiona rola ojca w rodzinie. W podręczniku pokazany jest on jako ten, który pomaga dzieciom w lekcjach czy czytaniu, tymczasem - zdaniem bp Mendyka - oprócz tych ważnych zajęć, ojciec ma inne ważne funkcje do spełnienia.


                                  Na przykład tatuś bije mamę, rucha sąsiadkę, idzie się zachlać, a w niedziele do spowiedzi?

                                  Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-biskupi-krytykuja-rzadowy-elementarz,nId,1532787#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
                                  • dociek Ciąża "niepoklana" a ciąża zbrukana... 05.11.14, 16:58
                                    Prawdę mówiąc, nie mam siły do komentarza na temat ciemnoty i nietolerancji panującej w Katolandzie i braku zrozumienia dla człowieka. To tylko w Polsce i w kalifacie islamskim! Talibowie z Afganistanu już nie dorastają! Przy okazji, czy nowy katecheta spełnia w całości kryteria "moralności katechety"? Jak tam z masturbacją, pieszczotami małolatów...?

                                    "Krakowska podstawówka zwolniła z pracy katechetkę w ciąży, bo „nie spełniała moralnych oczekiwań”. Kobietę powinno było chronić prawo, ale w obliczu kurii okazało się niewystarczające.

                                    Sylwia Zawlocka uczyła religii przez 18 lat. Była już po rozwodzie, o którym wcześniej poinformowała. Początkowo rozwód nie stanowił żadnego problemu. Ale tylko w teorii - w praktyce podpalono katechetce samochód, wybijano szyby i grożono. A choć sprawa trafiła na policję, nie wykryto sprawców.

                                    Po tych zdarzeniach Zawlocka zdecydowała o rocznym urlopie. Tuż przed powrotem do szkoły dowiedziała się, że dyrekcja planuje obciąć jej pół etatu. Zanim zdążyła wrócić do pracy, okazało się, że jest w ciąży.

                                    Kiedy przebywająca na zwolnieniu lekarskim katechetka nie przyszła 1 września na planowane lekcje, trzy dni później odebrała telefon od kurii metropolitalnej. Ks. Krzysztof Wilk pytał o jej plany. - Powiedziałam mu, że jestem w ciąży. Że po porodzie już nie chcę być katechetką. Nie mam ślubu z ojcem dziecka i rozumiem, że dla kurii to może być problem. Obiecałam, że odejdę, ale teraz zależy mi na utrzymaniu pełnego etatu, ponieważ od niego będzie zależeć wysokość świadczeń, jakie dostanę podczas urlopu macierzyńskiego. Ksiądz powiedział, że mnie rozumie, i życzył powodzenia – mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Zawlocka....
                                    Czy szkoła naruszyła przepisy? Kodeks pracy zabrania zwalniania kobiet w ciąży, jednak w tym wypadku, jeśli Zawockiej skierowanie nauczania cofnęła kuria, prawo może nie mieć nic do rzeczy. A moralność? - Nie spałem dwie noce. Ale do kategorycznego rozwiązania tej sprawy zmobilizowali nas ludzie świeccy. W szkole panował niesmak. Ta pani siała zgorszenie w środowisku. Katechetka nie może żyć w konkubinacie. A żyła. Straciła więc pracę z własnego wyboru i własnej winy – tłumaczy się ze swojej decyzji ks. Krzysztof Wilk.

                                    Stanowisko Sylwii Zawockiej przejął inny ksiądz starający się o pół etatu w szkole od momentu, kiedy rozwód katechetki zaczął nagle dyrekcji i kurii „przeszkadzać”
                                    ."


                                    polska.newsweek.pl/ciaza-zwolnionej-katechetki-to-jej-wina,artykuly,351188,1.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka