Dodaj do ulubionych

cześć siroty po demokracji...

05.02.16, 17:25
a nie nie będzie o tym co myślicie...
świat się na komuchowaniu bowiem nie kończy...
...
kojarzycie ideę starych Innych Brzmień?
no to popatrzcie co pojawi się we Wrocławiu

...
zazwyczaj nie zazdroszczę Wrocławiowi ale tym razem i owszem
koncert już 24 lutego
www.facebook.com/events/1066182213433244/1085718548146277/...
i nich mi ktoś powie że to nie jest doskonałe...
Obserwuj wątek
    • s.monte.z.uma Re: cześć siroty po demokracji... 05.02.16, 19:32
      ...przestań, sieroto, zazdrościć... zrób sobie prezent i jedź... ze Słoneczkiem... ;-)... /\
      • moritor no myślimy o tym 05.02.16, 20:04
        Myslimy poważnie by pojechać
        Posłuchaj tego Słonku bardziej sie podobalo
        m.youtube.com/watch?v=OzLBurFvqJg;;OzLBurFvqJg;;https://i.ytimg.com/vi/OzLBurFvqJg/default.jpg;;Yael Horwitz - Un Ramito de Violetas - Live ??? ??????
        • moritor Re: no myślimy o tym 05.02.16, 20:11
          youtube.com/watch?v=OzLBurFvqJg
          I'm technology impaired
          --
          Przemek Leniak
    • s.monte.z.uma Re: cześć siroty po demokracji... 05.02.16, 19:34
      ...a stronka nie działa... \/
      • moritor Re: cześć siroty po demokracji... 05.02.16, 20:26
        Działa m.facebook.com/events/1066182213433244/1085718548146277/
        • s.monte.z.uma Re: cześć siroty po demokracji... 05.02.16, 21:11
          ...w rzeczy samej - działa... :)... /\
    • moritor sieroty po demokracji i wdowcy po komunizmie 08.02.16, 08:34
      się wam jakoś muzyka Yael Horwitz nie spodobała...
      cóż de gustibus plures Hercules tenues...
      oczywiście zdania co do tego że to doskonała muzyka nie zmieniam wcale

      podobnie jak tego że taka właśnie muzyka - brzmiąca inaczej niż wszedzie się wciskające lubelskawe smędzenie animatorsko kulturalnowate powinna cieszyć widzów Innych Brzmień...
      ...
      na stupor ideologiczny i tempotę umusłowa jednak nie poradzi się
      dziś nawet exwieźnie Czerwonego Boru tęlskią do stalinowskich enkawudzistów
      i w portweliku noszą portrety nie rodziny a krasnala Jeżowa...
      ...
      tak czy siak to się wiąże - ocipiały bolszewizm wiąże się z moim odkryciem muzyki Yael Horwitz

      dziwacznie się łączy - jak to w zyciu bywa...
      akurat piszę sobie artykuł o żydo-komuniście który zaciukan był Jeżowem i rechabilitowan
      no i jest jednym z bohaterów ksiązki Joanny Olczak-Ronikier pt W ogrodzie pamięci.
      znaczy piszę o Maksymilianie Horwitzu - gościu u którego świadkiem na ślubie był Józef Piłsudzki a zarazem wrogu Polski i jej niepodległego bytu...
      ...
      ponieważ pisanie o takich ludziach których życie wypełnione było zdradą kłamstwem i ogólnie służbą najmroczniejszej ciemności jest przygnębiające po prostu
      postanowiłem posłuchać jakiejś muzyki w czasie pracy
      a czemu by nie wyszukać na You Tube hasła Horwitz?
      wyszukałem i znalazłem oczywiście Davida Horwitza który śpiewa Brela...
      jednak jakoś mnie nie przekonał - nie za wiele do piosenek Brela wnióśł swojego po prostu
      co innego Yael która równiez wyskakuje na hasło tożsame z jej nazwiskiem...
      www.youtube.com/watch?v=GSVJAwknXDccdn.
      • moritor L'histoire de ce roi Mort de n'avoir pas 08.02.16, 08:51
        Pu te rencontrer...

        ...
        kolejnego dnia siadłem sobie by opracować pomoc do wspomnianego artykułu o Maksie Horwitzu
        pomoc czyli listę męskich przodków Horwitza od 1005 roku naszej ery...
        tak się bowiem złożyło że Maks był wnukiem wiedeńskiego rabina Elezara a ten z kolei należał do ważnej rabinackiej rodziny której losy mogą być asumptem do kilku innych tekstów które mógłbym popełnić gdybym kiedyś się nudził albo potrzebował intelektualnej odskoczni od pracy fizycznej...
        ...
        Ciekawostką całej tej sprawy jest to że Yael śpiewając to orientalne flamenco faktycznie odtwarza jakoś historię Horwitzów - którzy to zanim zdobyli w 1420 to nazwisko od nazwy czeskiego miasteczka w którym przez 3 pokolenia mieszkali, mieszkali wiele lat i pokoleń w Katalonii i Prowansji...
        co więcej Yael 23 lutego tego roku będzie koncertować w czeskiej Pradze - gdzie do dziś istnieje piękna gotycka synagoga zbudowana przez Horwitzów a 24 lutego zaśpiewa we Wrocławiu własnie...
        o czem dowiedziałem się przy okazji słuchania muzyki Yael 9jakoś tak po pierwszym słuchaniu chodziła ta muzyka za mną) tworząc tabelkę tych przodków zatwardziałego żydokomunisty
        Owa lista religijnych przodków Maksa Horwitza
        ...
        taka to własnie historia...
        jest więc i coś dla wdowców po bolszewiźmie w niej...
        ;-)
        • s.monte.z.uma Re: L'histoire de ce roi Mort de n'avoir pas 08.02.16, 09:40
          ...nieźle Ci idzie... z jakich źródeł korzystasz?... /\ /\ /\
          • moritor Re: L'histoire de ce roi Mort de n'avoir pas 08.02.16, 10:27
            w czym?
            w tej liście to akurat banlna sprawa tu masz początek www.geni.com/people/Yitzhak-Shlomo-HaLevi/6000000001038357220
            z tym że wiesz - ta lista to oczywiście jest po pierwsze pomoc techniczna a po drugie ledwie co ją zrobiłem - wymaga weryfikacji bo np raczej żaden 5 latek nie był ojcem - daty urodzenia zazwyczaj są jedynie przybliżone - daty śmierci zaś bywają dokładne - bo były umieszczane na macewach zwyczajnie...
            weryfikować wypada przede wszystkim z takimi stronami jak np www.jewishencyclopedia.com/articles/7877-horowitz-lazar-eleazar
            ale oczywiście nie nalezy olewać i blogów bo bywają ciekawe np ten
            ishimshitos.blogspot.com/2009/10/communal-activities-of-chief-rabbi-of.html
            w efekcie dochodzi się zaś do czegoś takiego
            books.google.pl/books?id=PW0pAAAAYAAJ&pg=PA33&redir_esc=y#v=onepage&q&f=true
            i można sobie poczytać ;-)
            ...
            tak czy siak cały ten ciąg dotyczący Lazara Horowitza - dziadka Maksymiliana służy jedynie weryfikacji tego co mozna wyczytać u Olczaowejk-Ronikierowej w książce "W ogrodzie pamieci" na temat tego że Lazar był zwolennikiem judaizmu reformowanego...
            zdaje się bowiem że nieco tu Ronikierowa przesadza - Lazar był jednak ortodoksem sympatyzującym z reformatami
            Ronikierowa pisze o swojej rodzinie i nie jest obiektywna ani ciut ciut - w tym wypadku to oczywiście mało wyraźne ale w opisach Maksa w późniejszym okresie stanowi to już podstawę mocnego przekłamania - które wypada wyłapać i sprostować...
            ...
            w rezultacie w moim tekście o domu rodzinnym Maksa Horwitza pojawia się takie zdanie "Był to również dom religijny wierny tradycji choć z punktu widzenia ortodoksji żydowskiej liberalny."
            ...
            w sumie drobiazg ;-)
            jednak ma to znaczenie wbrew pozorom
            nie sposób zrozumieć postaci bez jakiegoś ukazania jej korzeni mających na nią wpływ
            dla przykładu to że w domu maksa do śmierci jego ojca mówiłó się po niemiecku a nie w jidisz (jak w domu matki Maksa) a po śmierci ojca matka mimo że mówiła po polsku żydłacząc przeszła w domu rodzinnym własnie na polski a nie na jidisz - ma spore zanczenie dla późniejszych pogladów Maksa...
            podobnie jak porzucenie przez matkę Maksa po śmierci jej męża religijnych zwyczajów - choć formalnie nie przestała ona być żydówką...
            Ronikierowa przedstawia te zdarzenia w świetle historii rodzinnej
            hjyfr - to napisała moja kotka ;-)
            więc w jej tekście (Ronikierowej nie kotki oczywiście) jest to wszystko ukazane jako świadoma polonizacja rodziny - bo tak chciałaby to widzieć sama Ronikierowa
            ale ja pisząc swój tekst muszę na to patrzeć trochę bardziej obiektywnie niż Ronikierowa
            a zatem szukać zewnetrznej presji na asymilację...
            i tak dalej i tak dalej... ;-)
            • s.monte.z.uma Re: L'histoire de ce roi Mort de n'avoir pas 08.02.16, 10:51
              ...moje uznanie - fajną rzecz robisz... /\ /\ /\
              • moritor Re: L'histoire de ce roi Mort de n'avoir pas 08.02.16, 23:43
                wiesz nie samym fizycznym trudem człowiek trąci szczególnie że nie samym był nasiąkł...
                historia jest oczywiście fajna
                ale nie zaniedbuj i muzyki - bo ta jest uniwersalnym językiem
                niestety muzyki umiem jedynie słuchać ;-)
          • moritor a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 10:33
            od Mamy pożyczyłem...
            ...
            hmm w ogóle ostatnio mam kilka bardzo ciekawych książek
            np ...photos/He3NFNsv2JwgBAw26
            • moritor Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 10:41
              ten przykład co to go żle wkleiłem
              • moritor Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 10:45
                ...photos/xwJFkBu7USxkGN257
                przez te fobie empiego z zamieszczniem zdjęć na forum mozna dostać kociokwiku normalnie...
                • moritor Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 10:46
                  dżizas
                  photos.google.com/photo/AF1QipNklNBbscuwtBb23hrAwFohDCC8YukIp7UHa6M2
              • s.monte.z.uma Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 10:47
                ...też się nie otwiera... \/
                • moritor Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 11:02
                  ten ostatni też nie?
                  Antykomuniści lewicy -Marcin Giełzak - o Ciołkoszach świerzutka pozycja - 2014
                  znakomita rzecz...
                  • moritor Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 11:12
                    rzutka ale świeżutka... ;-) no kto by pomyslał... ;-)
                    słownik ortograficzny to najbardziej zaskakująca ksiażka świata...
                  • s.monte.z.uma Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 11:16
                    ...wstawię do kolejki... po Księgach Jakubowych i Wyspie tajemnic, które teraz czytam... /\
                    • moritor Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 11:31
                      pozdrowki idę porabotać fizycznie - jeszcze tylko machnę list do Muzycznej poczty UKF o coś yael horwitz w eterze - w końcu kurde ma być dobra zmiana to niech będzie i w czerwonej trójce...
                      • s.monte.z.uma Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 11:51
                        ...w całej okazałości... :)... kto czyta, nie błądzi... /\

                        lubimyczytac.pl/ksiazka/278845/antykomunisci-lewicy-lidia-i-adam-ciolkoszowie-jako-historycy-socjalizmu-polskiego
                        • moritor Re: a książkę Ronikierowej po prostu mam w domu 08.02.16, 23:39
                          jest świetna - naprawdę polecam - każdemu kto che wiedzieć jak skończył się polski socjalizm...
      • moritor a przy okazji warto poruszyć wątki lubelskie 08.02.16, 09:23
        wśród przodków Maksa H. był również i rabin Lublina choć akurat nie w czysto męskiej linii
        natomiast Maks był twórcą i pierwszym redaktorem pisma דער ארבײטער - Der Arbajter czyli Robotnik o którym już kiedyś napisałem tekst na wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Der_Arbajter
        jak widać to czasopismo było niegdyś drukowane w Lublinie i wiem coś tam nawet więcej na ten temat nawet i miałem jescze o tym pisać...
        ale to było zanim zrezygnowałem z pisania czegokolwiek na polskojęzycznej wikipedii
        niestety pełno tam zideologizownaych kretynów w stylu doćka - który tu smętne kawałki o Okrzei zapodawał...
        doćki owe zwandalizowały hasło o pieśni Czerwony sztandar (95% mojego tekstu) robiąc z niej pieśń antysemicką
        ...
        niestety na idiotyzm i doćkizm nie ma lekarstwa...
        nawet i muzyka na to nie pomaga

        ale próbować trzeba wiadomo ;-)
        • moritor jeszcze Pinchas HaLevi Horowitz 09.02.16, 09:17
          nie wspomniałem że był przewodniczącym Sejmu Czterech Ziem...
          byćm oże pierwszy przewodniczący ponieważ od 1581 przewodniczyli rabini Kalisza a nie Krakowa
          i to oczywiście tez jest wątek lubelski...
          od jego imienia nazywa się ta wspominana już gotycka synagoga w pradze - Synagoga Pinchasa
          ale to nie on ją zbudował tylko jego dziadek Aaron...
          można ją obejrzeć on line wewnątrz tu www.jewishmuseum.cz/en/explore/sites/pinkas-synagogue/
          a z zewanątrz tu cs.wikipedia.org/wiki/Pinkasova_synagoga
          ...
          Pinchas czy też Pinkas był najpierw rabinem Pragi ale wygnany z Czech (razem z innymi Żydami) został rabinem Krakowa...
          był mężem siostry słynnego Remu (tego od nazwy synagogi i cmentarza w Krakowie) - Miriam Beli , której nagrobek zachował się na cmentarzu remu zresztą do dziś tuż obok grobu jej brata i ojca
          Remu zaś uczył się talmudu w jeszywie Lublinie...
          oczywiście nie w tej nowoczesnej ale w XVI wiecznej rabina Szaloma Szachny...
          ...
          <video>https://www.youtube.com/watch?v=OzLBurFvqJg</video>
          "
          Była szczęśliwa w swoim małżeństwie
          Chociaż jej mąż był prawdziwym demonem
          Posiadał ten mężczyzna trochę zły charakter
          Skarżyła się że nigdy więcej nie okazywał czułości
          Już od ponad trzech lat
          Otrzymuje listy od kogoś obcego
          Listy pełne poezji
          Które przywróciły jej radość

          Kto pisywał do ciebie wiersze powiedz dziewczynko kto to był
          Kto ci przysyłał na wiosnę kwiaty
          Kto każdego dziewiątego listopada
          Jak zawsze bez kartki
          Przysyłał ci bukiecik fiołków

          Czasami ona marzy i wyobraża sobie
          Jakim to może być ten co tak bardzo darzy ją szacunkiem
          Czyżby był to bardziej mężczyzna o siwym włosie
          Otwartym uśmiechu i o pieszczocie w swoich dłoniach
          Kim będzie ten co cierpi milcząc
          Kim może być jej tajemniczy ukochany
          Ona o niczym nie wiedząc
          Spogląda na swojego męża i natychmiast milknie
          Kto pisywał do ciebie wiersze powiedz dziewczynko kto to był
          Kto ci przysyłał na wiosnę kwiaty
          Kto każdego dziewiątego listopada
          Jak zawsze bez kartki
          Przysyłał ci bukiecik fiołków
          I każdego po południa po powrocie jej mąż
          Zmęczony pracą przychodzi i spogląda na nią z ukosa
          Nic nie mówi ponieważ o wszystkim wie
          Ona jest i tak szczęśliwa w jakiś sposób
          Ponieważ to on pisuje do niej wiersze
          To on jest jej kochankiem, tajemniczym ukochanym
          Ona o niczym nie wiedząc
          Spogląda na swojego męża i natychmiast milknie
          Kto pisywał do ciebie wiersze powiedz dziewczynko kto to był
          Kto ci przysyłał na wiosnę kwiaty
          Kto każdego dziewiątego listopada
          Jak zawsze bez kartki
          Przysyłał ci bukiecik fiołków"
    • moritor zastanawia was czasem o czym są piosenki? 08.02.16, 22:29
      np. Morenica
      to tajemnicza piosenka bo bardzo stara...
      tu macie opis po hebrajsku ;-)
      a tu tekst w dwu językach
      z tym że ten po lewej to landino ;-)

      Nazywają mnie Morenica (Czarnula)
      Urodziłam się biała
      Letnie słońce
      tak mnie opaliło..

      ok nie będę sciemniał że znam tak świetnie hebrajski
      albo że cokolwiek rozumiem z landino ;-)

      po prostu jest tłumaczenie na angielski - którego co prawda nie lubię i w zasadzie nie znam ale ;-)

      Zgrabna Czarnula
      Czarnula wdzięczna
      z czarnymi oczyma

      pozdrowki
      • moritor Re: zastanawia was czasem o czym są piosenki? 08.02.16, 22:56
        w tym opisie jest fragment który mówi że pierwsza zwrotka tej piosenki nawiązuje do Pieśni nad pieśniami
        "Śniada jestem, lecz piękna,
        córki jerozolimskie,
        jak namioty Kedaru,
        jak zasłony Szalma.
        Nie patrzcie na mnie, żem śniada,
        że mnie spaliło słońce."

        i w gruncie rzeczy czy obie te pieśni nie są o tym samym?
        • moritor Re: zastanawia was czasem o czym są piosenki? 08.02.16, 23:30
          www.youtube.com/watch?v=dFt1J4pXR54
          to wersja Awiszaja Cohena...
          a to jeszcze inna wersja znanej sabryjki Mor Karbasi
          www.youtube.com/watch?v=yb8XpJxrTLo
          na ich tle świetnie widać wielkość i oryginalność Yael Horwitz
          ...
          można popłynąć w muzykę ;-)
          ino sierotki nie z wami
          bo wy ino kodcią muzykę znacie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka