Wolę tak jak jest

16.04.02, 09:36
Zauważyłam, że forum dojrzało do spotkania w rzeczywistości i trwają właśnie
przymiarki dotyczące terminu.

Dość długo zastanawiałam się nad udziałem w takim spotkaniu i będziecie musieli
mi wybaczyć, ale zdecydowałam jednak, że wolę tak jak jest. Wolę mieć znajomych
i przyjaciół w sieci. Takich w realu mam sporo i nie chcę żebyście mi się
zagubili w tej masie;o)))))) Nie wiem jakie kto ma wyobrażenia na mój temat,
wiem jakie ja mam na temat innych i chyba chciałabym przy nich pozostać. Nie
dlatego, że boję się, że się rozczaruję, ale dlatego, że te które mam teraz
odpowiadają mi i nie chcę ich zmieniać. Przepraszam.

Wybaczycie mi????
    • ronja Re: Wolę tak jak jest 16.04.02, 09:40
      Nie:)))))
      • freon Re: Wolę tak jak jest 16.04.02, 09:53
        Co - nie? Nie wybaczycie? No, trudno. Ja poważnie pisałam i poważne dylematy
        miałam. I zdecydowałam jak wyżej. Wiem, że się wyłamuję i że większość nie ma
        takich problemów, ale ja mam. Raz jeszcze - sorry.
        • Gość: Pola Re: Wolę tak jak jest IP: *.extern.kun.nl 16.04.02, 10:25
          hmmm....a mi jest przykro...
          wiem, freonko, ze powaznie pisalas...
          przykro mi
          • freon Re: Wolę tak jak jest 16.04.02, 10:33
            Pola, przepraszam. Nie poradzę na to nic, że tak mi się we łbie ułożyło:o) Nie
            bierzcie proszę tego osobiście, nie chodzi o to, że nie chcę się z Wami
            spotykać, ale o to, że wolę spotykać się tutaj. Początkowo miałam zamiar się
            wymigiwać obowiązkami, koniecznością zostania w W-wie, ale postanowiłam być
            szczera. Raz jeszcze - sorry.
            • Gość: Pola Re: Wolę tak jak jest IP: *.extern.kun.nl 16.04.02, 10:38
              wiem...wiem...rozumiem...ale i tak ... jest mi przykro...

    • usmiechnietakaska Re: Wolę tak jak jest 16.04.02, 11:13
      Przeczytałam uważnie to, co napisała Freon. Dwa razy czytałam.
      Nie lubię się rozpisywać. Powiem tylko, że ma rację. Całkowitą.
      • Gość: Pola Re: Wolę tak jak jest IP: *.extern.kun.nl 16.04.02, 12:27
        No tak, nikt nie neguje, to jest sprawa tylko i wylacznie
        freonki, ale i tak mi przykro, bo chcialabym Was
        wszystkich poznac :))
        • eor Re: Wolę tak jak jest 16.04.02, 14:06
          Tak przypuszczalem:))) Szkoda, Freon. Odwodzic od tej mysli Cie nie bede, bo
          rozumiem. I musze powiedziec, ze mam podobne watpliwosci i podobnie
          przemyslenia. Mimo wszystko, raczej sklaniam sie w strone przyjscia na
          spotkanie jesli tylko bede na miejscu. Zobaczymy.:))
          • silverstone DO WSZYSTKICH !!! superpilne :)))) 16.04.02, 18:30
            Z jednej strony doskonale rozumiem freon :)))
            Cala przyjemnosc, caly dreszczyk emocji jaki czerpalam (tak tak zgadza sie -
            czas przeszly:)) z sieci opieral sie na mozliwosci rozmawiania z osobami
            nieznanymi mi kompletnie - obcymi. Wylazilam wprost ze skory, wyobrazajac sobie
            poszczegolne osoby... to jak sie zachowuja tak naprawde, jak wyglądaja bez tej
            ekranowej oslony... Zyłam własnymi wyobrazeniami na ich temat - w koncu nie
            mogli ich nawet zanegowac ani ewentualnie, w przypadku negatywnych - obronic
            sie...
            No i w koncu stalo sie!!! Po kilku pojedynczych mniej lub bardziej udanych
            spotkaniach (nie tylko z ludzmi z Gazety), nadszedl czas pamietnego Vikinga :)))
            I TO BYŁO NIESAMOWITE!!!!!!!!! i nie zamienilabym tych ludzi na zadnych
            innych :))) Nie musze wam chyba pisac, ze od tamtej pory jednak net nie jest
            juz tym samym netem - regularnie spotykamy sie w realu, dzwonimy do siebie co
            chwila i piszemy maile. W gruncie rzeczy forum jest nam zbedne - ktos, kto
            wejdzie z ulicy ucieka bo i tak nie wie o co chodzi - nie jest w temacie. To ta
            zla strona :))) z drugiej odbieram to jako naturalna kolej rzeczy - w kazdej
            znajomosci jest kilka etapow poznawania sie i mi (i nie tylko) przestal
            wystarczac ten ekranowy. Siedze w necie juz dosyc dlugo - internet to chwilami
            moj jedyny kontakt ze swiatem; caly dzien jestem w pracy, caly dzien gapie sie
            w ekran. Poznalam tu kupe wspanialych osob - od wspanialych kolegow i
            kolezanek, przyjaciol na ktorych sadze, ze moge liczyc oraz poprzez kogos, kto
            na zawsze pozostanie w moim sercu... :)))

            Freon - z jednej strony rozumiem Cie - odkad to wszystko przenioslo sie do
            reala, stracilam ciekawosc, zainteresowanie netowymi kontaktami.. Tak naprawde
            podtrzymuje tylko te kontakty ktore juz są, a taka naprawde intensywna
            korespondencje prowadze ostatnio tylko z jednym interesującym i uroczym facetem
            (choc i on wraz z wiosna postanowil chyba cos zmienic i zanika... :))) Z jednej
            strony brakuje mi tego tajemniczego pierwiastka, z drugiej nigdy w zyciu nie
            pozbawilabym sie mozliwosci poznania tylu wspnialych ludzi :))) To bardzo fajne
            i wygodne zyc ciagle wlasnymi wyobrazeniami, ale w przypadku LUDZI to sie nie
            sprawdza! Ja jestem za ciekawa, za bardzo chce wiedziec jak JEST, lubie wsadzac
            palce miedzy drzwi i skakac w przpasc - pewnie sie juz nie zmienie. Zawsze
            jednak bede podziwiac takich ludzi jak Ty, ktorzy z zimna krwia potrafia
            patrzec na ciasteczko przez szybke! Ja bym tak nie mogla! Wiesz jakie ja mam
            wyobrazenia na Twoj temat????????? :))))))))))))))) (bynajmniej nie negatywne:)

            Podsumowujac: jesli kiedykolwiek bedzie okazja poznania was na zywo, rzuce to,
            co bede robic, i chocbym byla za siedmioma gorami, siedmioma rzekami i morzami -
            stawiam sie hahahaha!!!!

            A co do pewnej osoby tutaj to bylo mi nie wstawiac kitow na temat dlugich
            spotkan w pracy i noclegow u znajomych, tylko wysnuc swoja glupia teorie!!!!
            wiesz, ze o Tobie mowie!!!! Obrazilam sie na amen :(((( głownie za
            niedocenianie mojej osoby jesli chodzi o przyjmowanie do uwagi tresci
            niekoniecznie milych i wygodnych :((((

            silver
            • silverstone to najdluzszy post jaki kiedykolwiek 16.04.02, 18:31
              wysmazylam na Forum :)))
              • Gość: wandad Re: to najdluzszy post jaki kiedykolwiek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.02, 00:36
                Ja tez uwazam, ze bezposredni kontakt z zywym, a nie wirtualnym czlowiekiem jest najwazniejszy. Nie
                uwazam, zebym miala sie rozczarowac. Bo niby dlaczego? Jezeli lubie rozmawiac z wiekszoscia
                uczestnikow forum, to dlaczego niby mam nie lubic rozmawiac z nimi w innym miejscu? Dlaczego
                mam byc jeszcze jednym dowodem potwierdzajacym biadolenie, ze wspolczesny czlowiek ucieka w
                rzeczywistosc wirtualna? Jak jest szansa, zeby sie spotkac i poznac nowych ludzi, to dlaczego nie.
                • Gość: Valdi Re: to najdluzszy post jaki kiedykolwiek IP: *.sunsh1.vic.optusnet.com.au 17.04.02, 01:28
                  To prawda, ze ludzie sie boja zmian. Szczegolnie kiedy obecna rzeczywistosc jest wygodna.
                  Freon ma swoj punkt widzenia i nalezy to uszanowac.
                  Woli kontakty wirtualne, a jednoczesnie namawia w innym watku do wyjscia do "reala" (teatr, wystawa itp).
                  Szkoda Freon, ze tak lekkomyslnie pozbawiasz nasz zjazd "ostrej babki", ale coz, moze wiesz dlaczego...
      • Gość: Valdi Re: Wolę tak jak jest IP: *.sunsh1.vic.optusnet.com.au 17.04.02, 01:30
        usmiechnietakaska napisał(a):

        > Przeczytałam uważnie to, co napisała Freon. Dwa razy czytałam.
        > Nie lubię się rozpisywać. Powiem tylko, że ma rację. Całkowitą.

        Kasiu, jak to pogodzic z Twoim oficjalnym zgloszeniem sie na liste uczestnikow zjazdu?

        • Gość: Paul Re: Wolę tak jak jest IP: *.proxy.aol.com 17.04.02, 01:45
          Gość portalu: Valdi napisał(a):

          > usmiechnietakaska napisał(a):
          >
          > > Przeczytałam uważnie to, co napisała Freon. Dwa razy czytałam.
          > > Nie lubię się rozpisywać. Powiem tylko, że ma rację. Całkowitą.
          >
          > Kasiu, jak to pogodzic z Twoim oficjalnym zgloszeniem sie na liste uczestnikow
          > zjazdu?
          Moj drogi, oczekiwac od kobiety logiki, to tak jak oczekiwac od osla ze wygra
          wyscigi konne. Uszanowanie.
          Paul
          PS wszelkie podobienstwo do osob, zwierzat i instytucji jest calkowicie
          przypadkowe.

        • usmiechnietakaska Re: Wolę tak jak jest 17.04.02, 09:30
          Gość portalu: Valdi napisał(a):

          > usmiechnietakaska napisał(a):
          >
          > > Przeczytałam uważnie to, co napisała Freon. Dwa razy czytałam.
          > > Nie lubię się rozpisywać. Powiem tylko, że ma rację. Całkowitą.
          >
          > Kasiu, jak to pogodzic z Twoim oficjalnym zgloszeniem sie na liste uczestnikow
          > zjazdu?
          >

          Myślałam, że upiecze mi się tłumaczenie, ale jednak widzę, że nie... Moje
          zgłoszenie na zjazd jest jak najbardziej aktualne.
          A stwierdzenie, że Freon ma rację.... Może sformułowanie było niefortumme....
          Twierdzę tylko, że jeżeli Freon ma jakieś wyobrażenie o nas i nie chce go
          zmieniać, to musimy to uszanować. Nie wymusimy na niej tego spotkania...
          Sama długo się nad tym zgłoszeniem zastanawiałam... Mam przykre dośwaiadczenie w
          tej materii... Osoba, z którą świetnie gadało mi się w necie, w realu okazała się
          mało interesująca i "bezpłciowa". I cudowne rozmowy skończyły się. Trochę
          szkoda...
          Więc może decyzje pozostawmy samym zainteresowanym;-)))
          • ronja Re: Wolę tak jak jest 17.04.02, 10:15
            A w moim przypadku z dziesiątek kontaktów netowych przeniesionych do reala
            tylko jedna okazała się rozczarowaniem.
            U mnie główny lęk polega na tym, że boję się czy okazecie się tak fajni jak
            tutaj. Dlatego zawsze jestem zdenerowana przed takimi zlotami.
            Ale Ronja się nie zjawi????????? Ronja???????????? ;)
            • freon Re: Wolę tak jak jest 18.04.02, 16:27
              Tu nawet nie o rozczarowanie chodzi, ale o rozbicie pewnego dobrze działającego
              mechanizmu. Być może w efekcie takiego rozbicia pojawi się coś lepszego, ale
              nie mam takiej gwarancji. Poza tym dla forum będzie to tragedia, bo jak
              stwierdziła Silver - po kilku spotkaniach rozmawia się już tylko na privach,
              albo w realu.

              Niestety swoje zdanie podtrzymuję. Sorry.
              • jasmina_tdi freon 18.04.02, 18:01
                szkoda! nie zapominaj tylko, ze dobrze dzialajace mechanizmy maja to do siebie,
                ze same sie rozpadaja :) czy podejmujesz znajomosci tylko z gwarancja dostania
                czegos extra? trudno tu mowic o znajomosciach - to kontrakt, nie sadzisz? Pisze
                tak, bo mi po prostu smutno. Tylko tyle - zadnych podtekstow.
                silver

                freon napisał(a):

                > Tu nawet nie o rozczarowanie chodzi, ale o rozbicie pewnego dobrze działającego
                >
                > mechanizmu. Być może w efekcie takiego rozbicia pojawi się coś lepszego, ale
                > nie mam takiej gwarancji. Poza tym dla forum będzie to tragedia, bo jak
                > stwierdziła Silver - po kilku spotkaniach rozmawia się już tylko na privach,
                > albo w realu.
                >
                > Niestety swoje zdanie podtrzymuję. Sorry.

                • ronja Re: freon 19.04.02, 08:05
                  I jeszcze coś Freonku - nad kontaktami z ludźmi nie da się zapanować i
                  poukładać: Ci sa z netu, ci z reala. Bo to jest tylko pozór poczucia
                  bezpieczeństwa...
                  Tak naprawdę to jest żywioł. Życie jest za krótkie by panować nad
                  przyjaźniami...
                  Jesli chodzi o Towarzyskie, to więkscość znich znam ze spotkań w knajpach i
                  strasznie się z tego cieszę. Mi prymitywnej istocie ciągnącej ku przyrodzie i
                  patrzeniu ludziom w oczy, net nigdy nie wydawał się zbyt naturalny...:)))))

                  Ale najważniejsze by nie postępować wbrew sobie!
                  Buziaki, Freon i Silwer!
Pełna wersja