pi.piasia
19.04.26, 13:40
W nawiązaniu do naszych wczorajszych rozmów o NAKW-ie donoszę co następuje:
1. z poziomu zakładek, w których mam NAKWĘ od dawna, nie da się wejść na tę stronę bez zaproszenia. Kto miałby zapraszać - dalipan nie wiem, skoro jeden z komunikatów, które mi się pojawiły, obwieszczał, że uprawnienia do tej strony wygasły 272 dni temu (czy jakoś tak, cytuję z pamięci)
2. da się jednak wpisać w wyszukiwarkę zwrot "niezatapialna armada" i faktycznie strona się otwiera, ale już nie jako blogspot.com, tylko z rozszerzeniem pl.
3. NIESTETY NIESTETY są tam wyłącznie analizy książek (lub raczej ksiopek) typu "365 dni", "Achaja" czy "Mistrz". Brakuje natomiast kwikaśnych analiz różnych smakowitych opek, pisanych przez ałtoreczki, które nie miały pojęcia nie tylko o temacie, o którym piszą, ale też o ortografii, stylistyce, gramatyce i innych duperelach. A były w nich tak cudne kąski, jak przygody Włocha o hiszpańskim imieniu Carlos (chyba), który wstąpił do Legii Cudzoziemskiej z własnym MUSZKIETEM po pradziadku czy też historia o warszawskich konspiratorkach z okresu II wojny światowej, które w roku 1944 siedząc w kawiarni widzą Pałac Kultury i Nauki.
4. są natomiast analizy kilku książek MM: McDusi, Ciotki Zgryzotki, Języka Trolli oraz Tygrysa i Róży
5. jest także analiza książeczki, którą osobiście przepisałam do kompa (bo nie występuje ona w pdf), opatrując własnymi komentarzami. Jednak od początku publikacji na NAKW-ie analizatorki pominęły spore fragmenty i całe zakończenie. Mam to jednak nadal w swoim archiwum, więc jeśli sobie życzycie, to je Wam tutaj zaprezentuję w całości.
b. przyszedł mi w tej chwili na pamięć jeden przecudnej urody fragment jakiegoś opka, który to fragment jedna z Forumowiczek miała jako sygnaturkę. O czym było opko - za Chiny Ludowe nie pamiętam, ale był tam opis ludzi przybitych do krzyża. I ten wspomniany fragment brzmiał (pisownia oryginalna):
Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp
Zaiste szkoda, że te analizy znikły...