Dodaj do ulubionych

Troje sie zabije, oi-je

16.04.02, 22:23
Ojejejejejej. Mam gdzies dwa pokoje dalej wlaczona TV Polonia, w oczekiwaniu na
Forum i Monitor Wiadomosci i slysze, ze mecza telewidzow koncertem grupy Nas
Troje (czy Ich Troje, nie pamietam). Alez to piluje - wlasnie ktos zawodzi, ze
jest samotny i pyta gdzie jestem. A dwa pokoje dalej jestem, ale za cholere nie
przyjde:)))) Czy ktos mi moze wyjasnic fenomen tego zespolu, bo ponoc jest naj,
naj, naj i wszyscy znaja i kochaja.

O! Zmienili piosenke - bajka zle sie konczy, czy cos takiego, a zawodziciel
mowi, ze kocha i nie moze zyc i sie zabije. A marchewka juz po 2,50 (nie, tego
nie dodal - nie jest wiec tak zle:))))))))
Obserwuj wątek
    • Gość: Paul A fe, drogi eorze..... IP: *.proxy.aol.com 17.04.02, 00:47
      ....wszakze ojczyzne trzeba kochac i szanowac....bla, bla, cos tam i nie pluc
      na godlo;-). Polska "kulture" trzeba chwalic, byc z niej dumnym i tak
      dalej..no. Bo jest nasza i nikt nam jej nie dal w prezecie, to jest nasze
      wspolne osiagniecie i basta. Bez wgledu, czy jacys gorole przy jazenoiowkach,
      czy ich dwoje, troje, czy osmioro. A teraz eor siedziec i wstydzic sie, ze
      smial "podwazac i godzic wen"(najbardziej zawsze frapowal mnie ten "wen").
      Uszanowanie.
      Paul
      • eor Alez skad, gdzie tam.... 17.04.02, 09:16
        jakze bym tak mogl.... nie, ja sie absolutnie nie nabijam, nie. Podziwiam i
        nawet zaluje, ze ich nie jest osmioro, bo muzyka bylaby jeszcze lepsza. Pytalem
        tylko skad fenomen (fenomenalny fenomen, pozwole sobie zaznaczyc).

        Ja nawet co jakis czas uzywam owego "ichtrojowego" (ladniej by brzmialo
        "nastrojowego":)) zaspiewu "oi-je". Dzis rano w sklepie na ten przyklad mowie:
        poprosze dwie duze cebule, bo bez cebuli ja nie moge zyc, oi-je....
        • Gość: Muminek Re: Alez skad, gdzie tam.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.04.02, 13:20
          Ich troje zasłużyło juz sobie aby występować w programie disco relax na
          polsacie-marzenie kazdego arysty z Polski.
          • gosia-s Re: Alez skad, gdzie tam.... 17.04.02, 13:30
            Gość portalu: Muminek napisał(a):

            > Ich troje zasłużyło juz sobie aby występować w programie disco relax na
            > polsacie-marzenie kazdego arysty z Polski.

            Ale puki co wszędzie ich pełno. Co gorsza, jak tylko publika połknęła bakcyla,
            rozpędzili się i odgrzali stare kawałki. A ja tłukę głową o ścianę jak słyszę "a
            wszystko to..."
            • Gość: krea Re: Alez skad, gdzie tam.... IP: 2.4.STABLE* / 10.203.52.* 17.04.02, 15:29
              A ja (Bogu niech będą dzięki!!) mam puki co, umysł nieskarzony!! Poza jednym (w
              tym przypadku nie dało się już kontaktu uniknąć) ”utworem” o tym, że kogośtam
              kocha ktoś, je je, nie słyszałam żadnego, słowo, żadnego ich dzieła! Takie
              nieocenione są plusy nieposiadania telewizora i słuchania Trójki. No, w
              przypadku Trójki, to raczej były ...
              Ale to jedno jedyne cudo, które znam tłumaczy wszystko - nie muszę dalej juz
              słuchać ...
              Chyba pójdę za ciosem i wyniosę się na Syberię - oby dalej od
              dzisiejszej ”kultury masowej”
              • lucy_z Re: Alez skad, gdzie tam.... 17.04.02, 19:04
                Gość portalu: krea napisał(a):

                > A ja (Bogu niech będą dzięki!!) mam puki co, umysł nieskarzony!! Poza jednym (w
                >
                > tym przypadku nie dało się już kontaktu uniknąć) ”utworem” o tym, ż
                > e kogośtam
                > kocha ktoś, je je, nie słyszałam żadnego, słowo, żadnego ich dzieła! Takie
                > nieocenione są plusy nieposiadania telewizora i słuchania Trójki. No, w
                > przypadku Trójki, to raczej były ...
                > Ale to jedno jedyne cudo, które znam tłumaczy wszystko - nie muszę dalej juz
                > słuchać ...
                > Chyba pójdę za ciosem i wyniosę się na Syberię - oby dalej od
                > dzisiejszej ”kultury masowej”

                To masz szczęście Krea;))) Szczególnie w lecie to było słychać!!!!!! Wszędzie!!!
                Myślałam, że ja się z tego powodu zabiję!!!:(((
                • dryfulec Re: Alez skad, gdzie tam.... 17.04.02, 19:11
                  I czego sie czepiacie? Wielu sie podoba i nie ma co sie nabijac. Do wielu
                  trafiaja ich teksty i muzyka. Jak tego nie rozumiecie i nie potraficie wziac do
                  siebie, to jeszcze nie powod, zeby sie nabijac.
                  • Gość: empi Re: Alez skad, gdzie tam.... IP: *.ltk.com.pl 17.04.02, 20:41
                    dryfulec masz rację, nie podziwiam ich, ale nie śmieję się z nich. Słucha i
                    lubi ich duża rzesza ludzi, z nich też mam się śmiać?. Mozarta nie lubię, czy z
                    tego powodu inni mają z wyższością nabijać się ze mnie?. Ludzie np. stawiają
                    krasnale w ogródkach, ja ich nie cierpię. Rozumię tych ludzi, oni z tymi
                    krasnalami czują się lepiej, po to żyją aby mieć z życia przyjemność. Może
                    lepiej być snobem?. Kupować książki których nie czyta się, chodzić na koncerty
                    i spać na nich?.
                    pzdr.
                    • faciu Re: Alez skad, gdzie tam.... 17.04.02, 22:02
                      Empi tu się z Toba nie zgodzę...to jest strasznie parszywa muzyka...która
                      wdziera się zewsząd (radio, telewizja) w moje biedne uszy... a do tego
                      kreowanie ich (pożal się Boże) lidera na idola i jakiś tam autorytet młodzieży
                      jest żenujący. Rock umiera.....:(
                    • eor Re: Alez skad, gdzie tam.... 17.04.02, 22:13
                      A ja nie rozumiem dlaczego nie mozna sie posmiac z ewidentnie zabawnych tekstow
                      i prosciutkiego plumkania. Ja wiem, ze niektorym sie podobaja Ci Troje, ale nie
                      potrafie powstrzymac smiechu. Kicz mnie smieszy i nie zastanawiam sie wowczas
                      czy jelenie na rykowisku wzruszaja kogos czy nie. Mnie bawia. Daleki jestem od
                      potepiania, zakazywania, czy poprawiania. Niech sobie muzycy robia co chca,
                      niech sobie inni sluchaja, a ja niech sie posmieje. Ostatecznie to muzyka
                      rozrywkowa:)) Dla rownowagi mozecie sie ponabijac z moich ulubiencow, prosze
                      bardzo. Jesli ktos chce, sluze lista:)))))

                      Mozart nie ma tu nic do rzeczy Empi - malo rozrywkowy. Szczegolnie z
                      perspektywy czasu, bo wspolczesnych Amadeuszowi potrafila bawic jego muzyka -
                      ludzie ryczeli na Cosi Fan Tutti, ktorego dzisiaj slucha sie z powaga:)))
                      • Gość: empi Re: Śpiewać każdy może........ IP: *.ltk.com.pl 17.04.02, 22:53
                        wszystko to racja, możemy wielbicieli tego rodzaju artyzmu uważać za prostaków
                        i ludzi niedouczonych. Jednak ich jest dużo, mają prawo do swoich przyjemności.
                        Mozarta w tamtym okresie słuchały elity, plebs miał także swoją muzykę którą
                        obecnie też się zachwycamy.Dzisiaj mamy szeroki wybór, każdy może coś dla
                        siebie znależć. Czego będzie szukał zależy od wartości które nabędzie np. w
                        szkole, domu. Swoją drogą to plumkanie byłoby sympatyczny gdyby nie
                        beznadziejne teksty.
                        pzdr.
                        • faciu Re: Śpiewać każdy może........ 17.04.02, 23:21
                          Nie chodzi o to by ktos nie mógł słuchać tego co lubi... mnie to ani grzeje ani
                          ziębi. Niech każdy sobie słucha co chce, ale KREOWANIE marnej muzyki wraz z jej
                          liderem na coś b. wartościowego jest wkurzające..
                      • Gość: wandad Re: Alez skad, gdzie tam.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.04.02, 00:30
                        eor napisał(a):

                        > A ja nie rozumiem dlaczego nie mozna sie posmiac z ewidentnie zabawnych tekstow
                        >
                        > i prosciutkiego plumkania. Ja wiem, ze niektorym sie podobaja Ci Troje, ale nie
                        >
                        > potrafie powstrzymac smiechu. Kicz mnie smieszy i nie zastanawiam sie wowczas
                        > czy jelenie na rykowisku wzruszaja kogos czy nie. Mnie bawia. Daleki jestem od
                        > potepiania, zakazywania, czy poprawiania. Niech sobie muzycy robia co chca,
                        > niech sobie inni sluchaja, a ja niech sie posmieje. Ostatecznie to muzyka
                        > rozrywkowa:)) Dla rownowagi mozecie sie ponabijac z moich ulubiencow, prosze
                        > bardzo. Jesli ktos chce, sluze lista:)))))
                        >
                        > Mozart nie ma tu nic do rzeczy Empi - malo rozrywkowy. Szczegolnie z
                        > perspektywy czasu, bo wspolczesnych Amadeuszowi potrafila bawic jego muzyka -
                        > ludzie ryczeli na Cosi Fan Tutti, ktorego dzisiaj slucha sie z powaga:)))

                        Alez kto tego slucha z powaga? Przeciez to jest bardzo smieszne! Tak samo jak Czarodziejski flet.
                        Przeciez arie np. Papagena rozsmieszaja do lez. A Ich Troje to zwykly muzak, po co sie wsluchiwac w
                        kiczowaty tekst . Rownie dobrze mogliby spiewac tra la la la la.
                        • eor W kwestii Mozarta - Wanda i Empi 18.04.02, 10:11
                          Gość portalu: wandad napisał(a):
                          > Alez kto tego slucha z powaga? Przeciez to jest bardzo smieszne! Tak samo jak
                          > Czarodziejski flet.
                          > Przeciez arie np. Papagena rozsmieszaja do lez.

                          Zapewniam Cie Wando, ze sluchaja czasem ze smiertelna powaga - sam bylem
                          swiadkiem. Wiele osob podchodzi do Mozarta z namaszczeniem, bowiem urosl on do
                          symbolu wielkiej sztuki. Z tego tez pewnie powodu pojawil sie w tymze watku i
                          calkiem bez sensu sie nad nim znecamy:))))

                          Nie jest prawda, ze Mozarta sluchaly jedynie elity - nie dosc, ze napisal kilka
                          utworow dla "plebsu", to jeszcze na dodatek w owczesnych czasach muzyka okreslana
                          obecnie mianem powaznej byla takze muzyka popularna i grywano ja poza dworami.
                          Nie wszystko naturalnie, ale Mozarta akurat dosc latwo bylo grac i chetnie to
                          robiono, a wedlug wspolczesnych mu przekazow "Eine Kleine.." bylo prawdziwym
                          hitem.

                          Proponuje - dajmy spokoj Amadeuszowi M. bowiem, powtorze to raz jeszcze, nie ma
                          on tu nic do rzeczy.
                    • alinca Front Wyzwolenia Krasnali Ogrodowych 17.04.02, 23:48
                      Ale czy wziales pod uwage uczucia krasnali ogrodowych? Chcialbys, tak jak one
                      siedziec w zamknietym ogrodzie i czuc sie jak w wiezienu?? Ich naturalnym
                      srodowiskiem jest las!! (sama nazwa "ogrodowe" to wroga propaganda). Co
                      udowodnila Maria Konopnicka w kultowym manifesie "Opowiesc o sierotce Marysi i
                      siedmu krasnoludkach". Rece precz od krasnali!!
                      FWKO
    • alinca Re: Troje sie zabije, oi-je 17.04.02, 23:40
      Moje uczucia zostaly zranione. Czuje jak smutek przepelnia ma dusze. Michal
      Wisniewski od dawna jest moim idolem (prosze, spojrzcie na watek z 14.04 "Ich
      troje & spooko". Myslalam ze jestescie milymi osobami, a tu prosze, jak
      potraficie sie wysmiewac z wrazliwego chlopca co wszystko ma przekute i
      wytatulowane. Ta pani co z nim spiewa tez jest fajna ale nie tak bardzo juz. I
      co do tego wszystkiego maja jelenie na rykowisku - Eor no co?? Taniec z
      pochodniami to nie kicz, to prawdziwa sztuka wyrazajaca samotnosc i zagubienie
      oraz tesknote za romatyczna miloscia.
      • Gość: Maestro Re: Troje sie zabije, oi-je IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 00:22
        alinca napisał(a):

        > Myslalam ze jestescie milymi osobami, a tu prosze, jak
        > potraficie sie wysmiewac z wrazliwego chlopca co wszystko ma przekute i
        > wytatulowane.
        Do tej pory czytałem spokojnie.Ale dosyć !.
        Tzn (według Ciebie) kto z Tobą się nie zgadza jest BEE.Tak - a czy pomyślałaś,że
        są też INN którym taka muzyka "działa na nerwy" i mają chęć i przyjemność
        słuchania innej Choćby ROCK JAZZ i innej.Ale do Ciebie to nie dociera.Tak samo z
        postem I3@... musiałaś umieścić to w kilkunastu wątkach,myśląc,że rzesze
        słuchaczy nawróci się na jedynie słuszną muzykę (czytaj rzępolenie) I3.I co z
        tego wyszło.Odpowiedz Sobie sama i szanuj upodobania INNYCH !!!.
        • Gość: lucy_z Re: Troje sie zabije, oi-je IP: 192.168.0.* 18.04.02, 00:27
          Drogi Maestro:))) Potraktujmy wszystko żartem, bo wątek jest taki i szkoda go
          psuć;))) Ile ludzi, tyle upodobań, przyznasz??? Musimy tolerować i szanować to.
          Pozdrawiam:)))
          • Gość: Maestro Re: Troje sie zabije, oi-je IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 00:34
            Zgoda ale tolerujmy się i szanujmy nawzajem !!.
        • alinca Re: Do maestro 18.04.02, 00:28
          Chyba sie nie zrozumielismy... No coz bywa i tak :))
          • Gość: Paul Jak latwo sie obrazacie...az milo posluchac;-))) IP: *.proxy.aol.com 18.04.02, 00:46
            Z takiego watku o niczym (nie mylic z Kantem) taka ladna pyskoweczka, az serce
            rosnie. A te glosy opamietania, wyrozumialosci, kulturowego obeznania, to
            belfrowskie podejscie.....hihihihi.....plakac sie chce.....ze smiechu, zupelnie
            jak eorowi po wysluchaniu "Ich Troje", czy cos tam. Chyba kupie sobie ich
            plyte, bo to juz nie przelewki, nawet nie wiem oczym tu mowa i wstyd mi, oj jak
            mi wstyd;-))))). Panie i Panowie, jesli cos wyglada jak gowno, pachnie jak
            gowno i z dupy wyszlo, to......gowno i tyle, nie ma o czym rozmyslac.
            Uszanowanie.
            Paul - zagorzaly fan Maryli Rodowicz i Krzysztofa Krawczyka, hihihihi;-)
          • usmiechnietakaska Re: Do maestro 18.04.02, 08:26
            alinca napisał(a):

            > Chyba sie nie zrozumielismy... No coz bywa i tak :))

            Alinca, nie każdy potrafi rozmawiać na wysokim stopniu abstrakcyjności;-)))))))))
            Niestety, musisz sie z tym pogodzić........
            • kapeco Re: Do maestro 18.04.02, 09:36
              usmiechnietakaska napisał(a):

              > alinca napisał(a):
              >
              > > Chyba sie nie zrozumielismy... No coz bywa i tak :))
              >
              > Alinca, nie każdy potrafi rozmawiać na wysokim stopniu abstrakcyjności;-)))))))
              > ))
              > Niestety, musisz sie z tym pogodzić......

              Zgadzam się. To sztuka. Nawet, gdy rozmawia się o pop'ce - rozrywce dla mas.


    • eor A coz tu sie dzieje? 18.04.02, 10:25
      Ale sie dyskusja wywiazala. Prosze bardzo.......

      Usmiechnijcie sie moi drodzy, po co sie pieklic. Nawet jesli jest tu ktos kto
      lubi IchTroje (dzieki Wam, wiem juz przynajmniej, ze nie nazywaja sie
      NasTroje), to niech sie odprezy. Nie bylo moja intencja moralizowanie i
      wzywanie do sluchania "jedynie slusznej, prawdziwej muzyki". A co mnie to
      obchodzi kto czego slucha. Roznorodnosc jest piekna. Namawiam jednak, zebysmy
      potrafili zachowac dystans - nawet do naszych idoli. Szczegolnie tak ulotnych
      jak muzyczni idole:)))))

      Dla rownowagi glupoty tekstow IchTroje, inny tekscik:

      Is you is, or is you ain't, my baby.
      Maybe
      baby
      found somebody new
      Or is my baby still my baby true

      A kto to spiewal???
      • ronja A mi się chciało płakać 18.04.02, 11:11
        z niesmaku, gdy podczas wyprawy rowerowej po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej w
        zeszłym roku jechaliśmy wąwozem ojcowski zachwycając sie chatkami poupychanymi
        między skałami z górującym zamkiem w Pieskowej Skale - a z co drugiej chatki
        przez otwarte na ciepłe wrześniowe popołudnie leciały sepy miłości...


        Alinka:)))))))))))))
      • kapeco Re: A coz tu sie dzieje? 18.04.02, 15:13
        eor napisał(a):

        > Ale sie dyskusja wywiazala. Prosze bardzo.......
        >
        > Usmiechnijcie sie moi drodzy, po co sie pieklic. Nawet jesli jest tu ktos kto
        > lubi IchTroje (dzieki Wam, wiem juz przynajmniej, ze nie nazywaja sie
        > NasTroje), to niech sie odprezy. Nie bylo moja intencja moralizowanie i
        > wzywanie do sluchania "jedynie slusznej, prawdziwej muzyki". A co mnie to
        > obchodzi kto czego slucha. Roznorodnosc jest piekna. Namawiam jednak, zebysmy
        > potrafili zachowac dystans - nawet do naszych idoli. Szczegolnie tak ulotnych
        > jak muzyczni idole:)))))
        >
        > Dla rownowagi glupoty tekstow IchTroje, inny tekscik:
        >
        > Is you is, or is you ain't, my baby.
        > Maybe
        > baby
        > found somebody new
        > Or is my baby still my baby true
        >
        > A kto to spiewal???

        Uważam, że to czego słuchamy, co nam sie podoba, to wyłącznie zależy od naszej
        wrażliwości. Z tą jest różnie. Przytłaczająca większość to masa konsumencka,
        której poziom wrażliwości pozwala produkować, sprzedawać i znowu produkować
        to co łatwe, proste i jest tego dużo. Konsumerzy przyswajają coraz więcej
        plastikowych cudów z dziurką, a świat się kręci. O to chodzi!
        W tym czasie jednostki wrażliwe uczetniczą bez zbędnego tłoku w rzadkim zjawisku,
        którym jest ( jak diamenty ) genialny, unikatowy błysk talentu artysty.
        Po co mi towarzystwo przytupującej i poruszającej do rytmu szczękami- PUBLIKI ?
        Szczęście w tym, że publiczność jest zajęta ,bo inaczej siedziałaby z tępą miną
        lub wałęsała się w koło robiąc tumult zagłuszający subtelne nuty.
        Różnorodność gustów jest zbawienna. Nie obrażajmy ułomnych brutalną krytyką.
        Mówmy, że o gustach się nie dykutuje. Myślmy, że na szczęście pozostaje jeszcze
        kwestia smaku.






    • freon Re: Troje sie zabije, oi-je 18.04.02, 16:24
      Dobre, dobre:o))))) Najbardziej podobało mi się, że marchewka już po 2,50:o))))

      Ech, te całe Ich Troje! Ja się nie będę włączać do dyskusji, ale mnie wkurzają
      takie śpiewające i takie słuchające ich głąby. Muzyka żenująca, słowa żenujące
      i do tego jeszcze ta prymitywnie atrakcyjna oprawa. Aż się zdenerwowałam.

      Fanów Ich Troje nie pozdrawiam;o)))
      • eor Re: Troje sie zabije..... 25.04.02, 09:28
        ... a Chrobry sie zlamie biedactwo wygolone, jak nie znajdzie swoich wysoce
        edukujacych watkow. Hurrrraaa!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka