bruner4
18.07.18, 22:16
Posłowie "Nowoczesnej" chcą zwiększyć 10-krotnie kary za brak filtra spalin DPF w autach z silnikiem diesla, i tak mandat za brak DPF wyniósłby 5000 zł (dziś 500 zł) do tego holowanie pojazdu na koszt właściciela. To rzeczywiście nowoczesne, europejskie myślenie, nijak mające się do polskiej rzeczywistości, -Polacy są jeszcze biedni i kupują przeważnie stare , tanie samochody z oszczędniejszymi silnikami wysokoprężnymi, często z dużym przebiegiem i niesprawnym filtrem spalin DPF- koszt nowego to czasem kilka tysięcy złotych, chodzi tu o ekologię i filtrowanie spalin. Ta partia widać nie bardzo wie jakie są u nas realia, że ludzie nie mają pieniędzy na nowe, sprawne auta i często nawet na części zamienne, ale co tam, wątek ekologii jest obecnie bardzo modny w EU- z pewnością ich tam za to pochwalą, najprościej jest wprowadzić wyższe kary (10- razy wyższe, żeby było po europejsku). Istnieją pomysły, by dopłacać kupującym nowe samochody elektryczne 25.000 zł, też w ramach ekologii, czy zamiast tego, nie można dofinansować kupna nowych filtrów DPF i katalizatorów? Ale dobrze by wszyscy wiedzieli jakie środki rozwiązania tego problemu ma "Nowoczesna"
(PS-ja mam auto z silnikiem benzynowym)
auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/577309,filtr-dpf-mandat-kara-wycinanie-sejm-nowoczesna.html