s.monte.z.uma
29.07.18, 15:55
...czyli krótka historia Funduszu Kościelnego plus... skąd się wziął i jak działa... a tak naprawdę: kto w Polsce boi się Kościoła Katolickiego?... i pytanie jeszcze ważniejsze: dlaczego?!...
...jaka była przyczyna i jak w praktyce wyglądała chrystianizacja Polski?... Wprowadzenie przez Mieszka I chrześcijaństwa było czynnikiem państwowotwórczym – przyspieszającym i wyzwalającym zmiany o charakterze społecznym, a także ustrojowym, czyli przejścia od ustroju plemiennego do wczesnopaństwowego. Nie oznacza to jednak, że chrystianizacja Polski była aktem jednorazowym jak chrzest księcia. Przeciwnie, chrystianizacja ludności zamieszkującej kraj Piastów była procesem długim, trwającym dziesięciolecia... a warunkiem przeprowadzenia akcji chrystianizacyjnej było poparcie ze strony góry społecznej i przynajmniej brak silniejszego oporu ze strony szerszych mas ludności”. Wyższą warstwę społeczną tworzyli dowódcy drużyn i władcy grodów, stanowiący „część dawnej arystokracji plemiennej, która związała się ze zwycięskim władcą”... i jako ci właśnie, wraz z biskupem Jordanem (...w początkowej fazie chrystianizacji...) - a później wraz z innymi kapłanami misyjnymi, byli zainteresowani integracją i organizacją dawnej wspólnoty plemiennej... i to oni wykonali największą pracę, czynnie wspierając misję wprowadzenia integrujących wierzeń i obrzędów sakralnych”...
Do obowiązków chrześcijańskiego władcy należało najpierw zniszczenie pogańskich miejsc kultu (posągów bożków, świętych gajów), by dopiero na „oczyszczonym” terenie głosić słowo boże i stawiać chrześcijańskie świątynie... Nie było sprawą prostą zaprowadzenie nowych obyczajów – przestrzegania przykazań kościelnych, świętowania niedzieli czy zachowywania postów. Aby zmusić do tego poddanych, syn i następca Mieszka I – Bolesław [(...Chrobrym zwany...)] – uciekał się do fizycznych metod przymusu. Kronikarz Thietmar donosił, że na przykład za złamanie postu karano wybijaniem zębów... relacja świeckich władców z przedstawicielami Watykanu też nie od razu była oczywista i "ucierała" się przez dziesięciolecia i stulecia, czego wyjątkowo drastycznym przykładem jest historia relacji biskupa Stanisława (...późniejszego męczennika i świętego...) i króla Bolesława Śmiałego/Szczodrego (...późniejszego banity...)... tak więc stosunki Polski z Watykanem (...podobnie jak stosunki innych - bogatych w wydarzenia wielkiej wagi dla dnia dzisiejszego - państw europejskich z Watykanem...), doprowadziły do (...wcale nie tak pewnego i oczywistego w dniu dzisiejszym...) swoistego status quo w relacjach władzy świeckiej i kościelnej... chrzest966.pl/ewa-czaczkowska-chrystianizacja-kraju-mieszka-i-artykul/
...w tej sytuacji pytania dotyczące Konkordatu i zobowiązań państwa wobec Kościoła Katolickiego i innych Kościołów działających na terenie Polski, zadane przez Jana Hartmana na łamach Polityki, okazują się (...zwłaszcza w obliczu problemów w relacjach władzy państwowej i kościelnej w ostatnich dziesięcioleciach...) aktualne... wciąż aktualne...
Jan Hartman, Fundusz Kościelny plus. PiS jak zawsze hojny dla duchownych
www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1758078,1,fundusz-koscielny-plus-pis-jak-zawsze-hojny-dla-duchownych.read