Gość: Sargon IP: 212.182.32.* 21.10.04, 00:10 Dwie uwagi: z tego, co wypisano na tablicy: nie 320 złotych a ponad 600. To po pierwsze. A po drugie ręce podnosło kilkanaście a nie kilkadziesiąt osób. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sm Re: Rektor przyznał się do błędu IP: 195.117.148.* 21.10.04, 00:14 Jak patrze na megalomanię budowlaną KUL to mam lekkie wątpliwości, czy nie stać tej uczelni na stypendia dla ludzi mających być może w przyszłości kształtować jej kadrę naukową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INSIDER CO DALEJ? IP: 212.182.32.* 21.10.04, 04:05 A co z tymi doktorantami, którzy to tej pory postawili na jedną kartę - chcieli poswięcić się nauce całkowicie - nie mieli nawet okazji z czegoś rezygnować? Albo co z tymi, którzy odrzucili propozycję marnej, bo marnej ale PRACY..., gdyż półoficjalnie mówiono już w czerwcu, że dostanął w granicach 1000zł? Czym tacy doktoranci mają się podeprzeć (nie mają zaświadczeń od pracodawców, że zrezygnowali/utracili posady) starając się o ewentualną zapomogę u Rektora, mimo, że teraz znajdują się w takiej samej opłakanej sytuacji jak Ci którzy zostawili pracę na rzecz studiów? Dlaczego ks. abp Życiński, Wielki Kanclerz KUL - zwierzchnik kościelny tej uczelni, człowiek który wprowadził transparentność finansów swojej diecezji, nie uczynił tego jeszcze na KULu? Dlaczego wszystko dzieje się "pod stołem"? Ile kosztowały ostatnie 4 doktoraty honoris causa (Zanissi, Górecki, Wandycz i Prodi)? Wiem np. że rok temu, sama kolacja w czasie konferencji z okazji wręczenia "księgi pamiątkowej" jednemu z KULowskich profesorów kosztowała 10 tys. zł!!! Wiec... miejsc do oszczędzania - albo jeśli ktoś woli "docelowego przesunięcia środków pieniężnych" - jest mnóstwo. Na tej uczelni wszystko "podpiera się" Janem Pawłem II, więc gdzie presonalistyczny prymat "człowieka przed rzeczą (czytaj: inwestycjami wszelakimi)"...Ktoś zaciąga wielką winę bazującą na krzywdzie ludzkiej, a wyrosłej z niemoralnych gier prawnych połączonych z "mijaniem się z Prawdą". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Error Re: CO DALEJ? IP: 212.182.32.* 21.10.04, 04:32 Dziękujemy. Wreszcie ktoś dotknął istoty sprawy. A ponadto, przecież Rektor mógł rozpatrzyć negatywnie podania "pierwszorocznych" doktorantów zachowując dotychczasowe status quo, miał takie wyjście... chyba! De facto wyszedłby z twarzą i od strony moralnej i prawnej. Nikt ROZSĄDNY w związku z sytuacją finansową nie dziwiłby się takiemu posunięciu. Może jest jeszcze czas na NOWELIZACJĘ tego fatalnego rozporządzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czwartak Re: CO DALEJ? IP: 212.182.32.* 21.10.04, 13:55 Ty chyba nie jesteś na pierwszym roku, ale pewnie kiedys byłeś. Wyobraź sobie ja byś się czuł, gdyby nie dość tego co już się stało ktoś jeszcze na koniec zmienił swoją decyzję i stwierdził że akurat ty nie jesteś wart nawet tych marnych groszy. A gdyby rekror naprawdę tak postąpił, pewnie wieszałbyś na nim psy za taką decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
aqwert Re: Rektor przyznał się do błędu 21.10.04, 08:20 Wypowiedzi rektora z dnia wczorajszego miały żenujący poziom i charakter. Ogólny sens był taki to moja wina, ale i tak mi nie możecie nic zrobić, radźcie sobie sami. Mówienie osobom, które by być zgodnie z prawem zrezygnowały z pełnoetatowej pracy, że okazały się nieroztropne. Jest porostu chamskie. Niestety rektor brakiem przygotowania do spotkania i tonem wypowiedzi pokazał, że nie jest osobą na właściwym miejscu i nie dorasta poprzedniemu rektorowi do pięt. Będąc na spotkaniu można było odnieś wrażenie, że dwaj inni prorektorzy obecni na spotkaniu to takie dwa małe pieski przy bucie rektora gotowe na każde jego skinienie nie biorące żadnego merytorycznego udziału w dyskusji. Rektor nie był wstanie odpowiedzieć na żadne konkretne pytania np.: tryb ogłoszenia decyzji, w pewnych momentach robił się czerwony z nerwów i władczym tonem głosu próbował nadrabiać brak merytorycznego nieprzygotowana. Ogólnie to doktoranci powinni się cieszyć ze KUL chce im zapłacić jak to stwierdził jeden z prorektorów obecnych na spotkaniu "zasiłek doktorancki". Niestety ze sensu i tonu wypowiedzi rektora nie było czuć ducha chrześcijańskiej miłości. Co prawda rektor obiecał pomoc dla osób w "trudnej sytuacji”, ale czy starczy jej dla tych kilkudziesięciu osób, które podniosły ręce? Ogólnie można było odnieś wrażenie, że całe to spotkanie to strata czasu, bo decyzja już i tak zapadła w zaciszu i cieple gabinetów rektorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Rektor przyznał się do błędu IP: 62.233.189.* 21.10.04, 08:49 Jeżeli rektor przyznał sie do błędu to powinien ponieść z tego tytułu jakies konsekwencje.Samo przyznanie się - to nie jest załatwienie problemu.Niech odda swoja półroczną pensję na"zasiłek" doktorancki.Błędna decyzja = poniesienie konsekwencji = odpowiedzialnosc za nią.Dlaczego w Polsce jest źle????Bo nikt nie ponosi konsekwencji za złe decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz Re: Rektor przyznał się do błędu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 09:24 Mario, masz racje: jesli brak odpowiedzialnosci za ponoszone decyzje, to zle sie dzieje. Poza tym to co czytam i slysze o tym spotkaniu wieczornym (zaluje ze nie dowiedzialem sie na tyle wczesnie by na nie zdazyc) - bylo zenujace. Niestety. A nowa ustawa prawo o szkolnictwie wyzszym.... "zasilek doktorancki"... bedzie garstka wieloetatowcow i wiekszosc "stanu trzeciego". Pozytywem w tej sytuacji jest to, ze samorzad studentow w koncu chce byc samorzadem.. przewodniczacy wystapil bardzo ostro - poszedl "na materace" :) pozdrawiam dr-ancko, Lukasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biznesmen KUL Re: Rektor przyznał się do błędu IP: 212.182.32.* 21.10.04, 14:06 Rektor mówił dużo, ale ciekawsze wydaje mi się to co powiedział a może lepiej - wysączył z siebie prorektor Fert. Najpierw stwierdził, że wywiad z nim został spreparowany, że został wykreowany na wroga studentów a chciał (biedaczysko) być ich przyjacielem. Bezpośrednio po czym zarzucił nam, że chcemy robić biznes pisząc doktoraty i dostając wynagrodzenie za naszą pracę. Czyli podpisał wspomnany wywiad własnym jadem. Może i rozmowa została spreparowana ale po tym co usłyszałam wydaje mi się że zniekształcenia polegały raczej na łagodzeniu wypowiedzi niż ich wyostrzaniu. A jak wyszło mogliśmy niedawno przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: men Re: Rektor przyznał się do błędu IP: 212.182.102.* 21.10.04, 14:42 czlowieku Ty chyba byles na innym spotkaniu. Rece podnioslo ponad trzydziesci osob, bo szybko przeliczylismy,dlatego rektor od razu poczerwienial i probowal z tego wybrnac, bo zobaczyl ze jest nas tak duzo. A pieniadze ktore nam proponuja to 320 zl miesiecznie (przez 9 miesiecy). Z tym dodatkiem na materialy dydaktyczne to jeszcze sie nie spiesz i go sobie nie doliczaj, jeszcze zdaza cos wymyslic, zeby skutecznie odwlekac jego wplate: albo materialy beda nie takie jak trzeba, a to konspekt zly itd. Jak uczelnia nie ma kasy, to wymysli wszystko zeby wyjsc na tym dobrze, nikt nie bedzie martwil sie o nas, chyba juz sie o tym przekonales? A moze masz u wladz uczelni jakies wzgledy i bedziesz dostawal inne pieniadze, stad Twoja metna wypowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: men Re: Rektor przyznał się do błędu IP: 212.182.102.* 21.10.04, 14:44 oczywiscie moja wypowiedz jest skierowana pod adresem Sargona, ktory zarzuca tu komus nierzetelnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrek Za co i za ile dr dla Prodiego?!! IP: 212.182.32.* 21.10.04, 14:52 Błędów możnaby znaleźć więcej, niekoniecznie tylko rektorskich. Wszyscy tu powołują się na Ojca Świętego przy każdej okazji - a teraz ten doktorat honoris causa dla socjalisty, za którego kadencji konsekwentnie ignorowano papieskie wezwania do wpisania wartości chrześcijańskich do konstytucji unijnej. Wymowa decyzji władz KULu nie jest bynajmniej wsparciem papieskich apeli, a obawiam się że wręcz przeciwnie. Dosyć wazeliny, teraz jest czas na stanowczość. Tyle było gadania o wnoszeniu chrześcijaństwa do Europy - a teraz co? Doktoracik za zasługi? Możnaby na tym oszczędzić, nie na doktorantach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banG! Re: Za co i za ile??? IP: 129.81.192.* 21.10.04, 16:35 Wlasnie... Czy jest jawne i gdziekolwiek dostepne rozliczenie finansowe KUL-u, tzn. ile i na co oni faktycznie wydaja??? Odpowiedz Link Zgłoś