Dodaj do ulubionych

LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka.

11.01.05, 20:41
Szukam miejsca w Lblinie gdzie można w godnych warunkach urodzić dziecko,
gdzie zapewniona jest dobra opieka okołoporodowa. Proszę o opinie. Może ktoś
zna jakiegoś dobrego ginekologa??? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: kinga Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: 80.53.167.* 12.01.05, 00:34
      Jest dobry szpital na Staszica. Jest tam klinika gnekologii i patologii ciąży.
      Polecam kilku kompetentnych i godnych zaufania lekarzy: Semczuk, Kraczkowski,
      Robak, Krzyżanowski.
      • Gość: zuzia Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.umcs.lublin.pl / *.umcs.lublin.pl 12.01.05, 10:10
        Ja rodziłam na Staszica. Nie wiem czy to godne warunki jeśli w trakcie porodu,
        w najintymniejszj sytuacji w jakiej się kiedykolwiek znalazłam w życiu stała
        nade mną banda studentów, wszystkie stażystki, pielęgniarki, położne, salowe i
        kto tylko był w pracy przyszedł sobie popatrzeć. Po porodzie pani profesor
        powiedziała do studentów: no to koniec przedstawienia, idziemy. Szok! Do tej
        pory śnią mi się te godne warunki po nocach. Natomiast noworodki maja b. dobrą
        opiekę i cudowną panią neonatolog.
        • Gość: kinga Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: 80.53.167.* 12.01.05, 18:39
          Przeciez porod to dosyc prywatna sprawa. Kobieta w czasie porodu ma specjalne
          wzgledy i powinno sie spelniac wszystkie jej zyczenia. Nie moglas poprosic zeby
          wszystkie zbedne osoby w tym cala widownia studentow, wyszli? Przeciez chyba
          mozna tego wymagac. Ja na Twoim miejscu wygonilabym te tłumy gapiow.
          • Gość: zuzia Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.umcs.lublin.pl / *.umcs.lublin.pl 13.01.05, 09:56
            Mówiłam położnej ale jak ona, zwykły pracownik mogła zwrócić uwagę pani
            profesor, żeby wyszła. Profesor w klinice to jest ktoś, kogo boi się cały
            personel. To po pierwsze. Po drugie na Stasica są tylko dwie sale porodowe. I
            nie ma tam drzwi. Łóżka porodowe są przodem do wyjścia. Następnie przechodzi
            się do jeszcze jednego pomieszczenia i od razu jest korytarz. Więc trudno się
            dziwić, że każdy z korytarza może sobie zajrzeć. Poza tym pani profesor mówiła
            mi kiedy przeć i tak dalej więc jak mogłam wygonić ją i jej świtę? Zresztą w
            czasie porodu jest się w szoku i nie bardzo wiadomo co się dzieje dookoła. Ale
            po porodzie wszystko do człowieka dociera i zaczyna się dramat. Tak było w moim
            przypadku. Gdyby nie to poród wspominałabym bardzo dobrze. A tak szkoda
            gadać... Wiem,że na niektórych dziewczynach co rodziły w tym czasie studenci i
            inne postronne osoby nie robiły żadnego wrażenia. Może to ja jestem zbyt
            wrażliwa. Nie wiem.
        • Gość: kami Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.lublin.mm.pl 12.01.05, 21:16
          Pamiętaj moja droga, że potem z tej "bandy" wyrastają lekarze, którzy chyba
          jednak nie tak źle Toba i dzieckiem się opiekowali. Też byłam w takiej bandzie
          i uwierz mi, że niestety z samych książek medycyny nie da się nauczyć.
      • Gość: Iwona Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.devs.futuro.pl 07.02.05, 17:00
        Chciałabym sie dowiedzieć coś na temat lekarzy w szpitalu na Krasnickiej,chce
        wybrac kogoś by opiekował sie mna i mym Skarbem podczas całego okresu ciazy,z
        góry dziękuje...to moje pierwsze Maleństwo...
      • iza0 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 02.03.05, 17:52
        Rodziłam w szpitalu na Staszica, super opieka i klimat. Warunki bardzo dobre,
        jeżeli chodzi o ginekologa to polecam doktora Jacka Robaka świetny specjalista.
        Pozdrawiam.
        • typek77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 11.03.05, 01:12
          o matko !!!!!!!!!!!!!!
          gorzej nie mogłaś wybrać !
          odważna jesteś
          miałam tam praktyki
          bez komentarza ...
          • Gość: Magda Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:16
            Ja miałam tam staż podyplomowy (Położnictwo). Po stażu gdy byłam w ciąży nie
            wyobrażałam sobie abym mogła pójść do innego szpitala. Ciążę prowadził jeden z
            lekarzy tam pracujących i rodziłam właśnie tam.
            Szczerze polecam.
    • grzegorz2 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 12.01.05, 10:32
      proponuje wejdz na forum dziecko i tam jest dział szpitale
      wpisz w wyszukiwarke lublin i poczytaj opinii, jest ich bardzo duzo, zaznacz
      tez rok bo z 2005 to pewnie duzo nie bedzie
      ja rodziłam na Jaczewskiego
    • grzegorz2 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 12.01.05, 10:37
      forum.gazeta.pl/forum/0,53940,2435023.html
      to adres znajdziesz tu duzo cennych informacji
      • topenanta Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 12.01.05, 19:16
        Ja też dopiero szukam. Przejrzyj: biała lista dobry ginekolog. Można coś się
        zorientować. Ps. Istnieje coś takiego jak prawa pacjenta. Przy każdym zabiegu,
        by asystowali czy przyglądali się studenci muszą uzyskać zgodę pacjenta. Należy
        żadać podmiotowego traktowania. Pozdrawiam.
        • zalika Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 12.01.05, 19:25
          Po części rozumiem Wasze rozgoryczenie tą sytuacją, ale jak przyszli lekarze
          mają się nauczyć postępowania z pacjentem, chyba nie chciałybyście żeby Wasza
          córka rodziła pod opieką niekompetentnego lekarza, bo nie miał on gdzie obywać
          praktyki, gdyż wszystkie pacjentki odmawiały jego obecności przy porodzie
      • ureaza Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 13.01.05, 12:53
        polecam przejrzeć "listę bialych ginekologów" na forum gazety, to bylo w
        grudniu. osobiście polecam dr Chołubka, pracuje w szpitalu na kraśnickiej, a
        przyjmuje prywatnie na baśniowej. kompetentny. gotowy na pomoc o każdej porze
        dnia i nocy. specjalista od usg. pozdrawiam
        ps. kiedyś też chcialam lekarza kobiety, ale przekonalam się ze mężczyzna jest
        delikatniejszy. taka jest moja opinia
      • grzegorz2 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 14.01.05, 21:41
        a na Lubartowskiej remont, życzę powodzenia
        • Gość: Anik Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.it-net.pl 23.01.05, 12:43
          Faktycznie, jest remont na Lubartowskiej, ale już końcówka! Nie ma on jednak
          wpływu na porody, jest zamknięte jedno piętro i tyle.
          Warunki super, miłe położne, personel fachowy, życzliwy. Każda pacjętka
          traktowana podmiotowo!
          Polecam, choć wiem, ze plotki o tym szpitalu chodzą niezłe, ale cóż. Każdy ma
          inne wymagania...
          • Gość: Dariusz K. Re: TO NIE PLOTKA IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 05.02.05, 14:02
            Mój przypadek a właściwie dwa przypadki to nie plotka. W pierwszym, lekarz
            określił dziecko na 10. I zadowolony poszedł do przyjemniejszych spraw niż
            opieka nad czyimś dzieckiem. Po kilkunastu godzinach sine dziecko włożono do
            inkubatora.Było już za późno! Niedotlenienie mózgu, porażenie mózgowe. Ja już
            wiem, którzy lekarze przyczynili się w 1991 roku do kalectwa mojego dziecka. Ci
            lekarze z Lubartowskiej niech wiedzą, że ja nie zapomniałem. Ponieważ, żadne
            pieniądze nie zwrócą mi sensu życia, tylko zemsta jest słodka.Drugie dziecko ma
            tylko małe uszkodzenia. Dlatego następne dzieci, bez problemu i bez łapówek
            urodziły się w Świdniku i PSK4. Tak bez łapówek. Bo na lubartowskiej to sam
            zapłaciłem za kalectwo mojej córki. A tak przy okazji to idę do szpitala na
            operację. Bardzo się zdziwią na Kruczkowskiego ale pacjent nie da złamanego
            grosza. Wisi mi to czy sieprzycie operację czy nie.
            • typek77 Re: TO NIE PLOTKA 11.03.05, 01:16
              współczuję :-(
              zgadzam sie z Tobą całkowicie
              Lubartowska to samobójstwo
              dziwię się tym kobietom ....
              ah
              Pozdrawiam
              magda
          • typek77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 11.03.05, 01:15
            bez komentarza ........
            brzuch aż mnie boli od smiechu
            kobieto czy ty tam rodziłaś ???????????????????????????????????
            warunki jak z trzeciego świata
            "brud , smród i ubóstwo "
            a sprzęt .....na reanimację szanse marne .............
            • Gość: anik Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.it-net.pl 14.03.05, 21:40
              hahaha...a rodziłam i nie tylko ja..więc jak słuchasz plotek zgrzybiałych,
              zaciemniałych i rozhisteryzowanych panien, to zastanów się, co powtarzasz i czy
              możesz za to odpowiadać???
              A jak ci się coś nie podoba to może jaśniej wyraź swe zarzuty bo jakoś narazie
              nic konkretnego nie napisałaś!!!
            • Gość: kobieta we mgle... Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.it-net.pl 09.05.05, 11:26
              Żenada! Jedyne co potrafisz rzec to...hahaha. Bardzo inteligentnie rozwinięty
              temat, wyczerpująca odpowiedź...hahaha
              Lepiej się nie wypowiadaj bo zaśmiecasz forum...
              A co do szpitala...Fantastyczna, profesjonalna opieka. Czysto, schludnie -
              odziały po remoncie. Sprzęt również bardzo dobry...opieka neonatologiczna
              super.Bardzo kameralnie, pacjętki są traktowane podmiotowo a nie jak w molochu
              na Jaczewskiego - wszystko hurtem i przedmiotowo...

              Pozdrawiam:)i proszę wypowiadać się na temat i nie ulegać emocjom...
    • channach Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 13.01.05, 17:29
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Mniej więcej już się orientuję jak sprawa
      wygląda na Staszica. A czy któraś z was ma jakieś doświadczenia z Kraśnickimi?
      Pozdrawiam.
      • irmyna Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 14.01.05, 19:51
        z tymi szpitalami to jest różnie jedni narzekają innym się podoba, najwięcej
        złych opinii słyszałam na Kraśnicką i Jaczewskiego, ja też mam termin 27
        stycznia i wybieram jaczewskiego bo tam mam lekarza prowadzącego. pozdrawiam
        • irmyna Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 14.01.05, 20:01
          przepraszam za pomyłkę wybieram Lubartowską bu
          • irmyna Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 16.01.05, 10:02
            a co o szpitalu na Lubartowskiej?
            • gosia023 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 17.01.05, 16:19
              Ja tam rodziłam i jestem naprawde zadowolona.
        • Gość: anna Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: 62.233.135.* 01.03.05, 14:10
          polecam na jaczewskiego chyba najbardziej ludzkie warunki i dobra opieka po
          porodzie
    • Gość: zuzaeb Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:00
      absolutnie nie polecam Jaczewskiego. Rodziłam tam ponad 4 lata temu i dziecko
      przez opieszałość personelu urodziło się dzięki cesarce (po 3 dniach rodzenia)w
      zamartwicy.... Poza tym ma gronkowca złocistego z czego niestety ten szpital
      słynie od dziesięcioleci, myślę że Kraśnicka, to najlepszy wybór
      • setia Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 18.01.05, 12:56
        Tak, w zasadzie jesli jeszcze mozesz to w ogole zrezygnuj z rodzenia. Nie ma w
        Lublinie miejsca gdzie mozna urodzic w godnych warunkach.
        Chyba, że... jestes pacjentka ordynatora (tzn. chodzisz do niego prywatnie),
        dysponujesz odpowiednia gotowka i brakiem skrupulow jesli chodzi o wreczanie
        lapowek (poloznym tez trzeba co nieco odpalic, wtedy sa jakby bardziej
        ludzkie). Wtedy porod mozna jakos zniesc. Nawet na Jaczewskiego.
        • Gość: anik Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.it-net.pl 23.01.05, 12:52
          Chyba żartujesz kobieto!!! Albo nie wiesz co mówisz!!! Nie rozsiewaj takich
          głupich wieści, bo tylko niepotrzebnie stresujesz kobiety w ciąży, a jak ci coś
          nie pasuje na twoje wymagania to polecam centrum Damiana - tam zaplacisz i
          masz!!!
          I powiem ci jedno - przez całą ciążę nie wydałam ani złotówki, chodziłam do
          lekarza do państwowej przychodni przy szpitalu na Lubartowskiej. Opiekę miałam
          fachową, w razie problemów, mój lekarz chodził ze mną do szpitala na usg, był
          przy porodzie i nadal do niego chodzę i nie dostał ode mnie ani grosza.
          Choć nie, dostał piękny kosz z owocami, słodyczami i alkoholem - jako wyraz
          wdzięczności, że całą ciążę tak pięknie się mną zajmował...
          A, i powiem ci jeszcze, że wszystkie moje koleżanki też chodzą do tej
          przychodni, tamtejsi lekarze prowadzą im ciąże i też jakimś dziwnym trafem za
          nic nie płacą, i nie uważasz, że to jakieś dziwne...??? :)
          • Gość: Gość Elka Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 24.01.05, 18:19
            Proszę napisz jak nazywał się twój lekarz.
            • Gość: anik Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.it-net.pl 01.02.05, 13:54
              Lekarzem prowadzącym moją ciążę była dr Wawrzycka - ordynator traktu porodowego.
              Ale mogę polecić też dr Rózgę oraz dr Patyrę, jak i Pana dra Czupkałło!

              Pozdrawiam!
              • Gość: anita Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 00:04
                Dr Patyra bardzo fajna kobita. Dołączam dr Kamińską, która prowadziła moja
                ciążę. A że mialam cc, moja córka przyszła na swiat dzieki właśnie dr
                Kamińskiej i dr Wawrzyckiej. POLECAM LUBARTOWSKA!!!!
          • setia Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 24.01.05, 19:38
            Oj kobieto, mialas po prostu szczescie i bezproblemowy porod wiec nie wiesz ze
            gdy pojawiaja sie problemy nawet tacy fajni lekarze jak Twoj wymiekaja bo nie
            sa w stanie np. samodzielnie podjac decyzji o cesarce (to duzy koszt dla
            szpitala). Swoja droga to dziwny zwyczaj z tym usg w szpitalu, jesli kazdy
            lekarz przyprowadza tam swoja pacjentke to nic dziwnego ze szpitalni pacjenci
            musza dluuugo czekac.
            • Gość: anik Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.it-net.pl 01.02.05, 13:51
              A skąd ty wiesz, ze miałam bezproblemowy poród???
              To bardzo ciekawe skad czerpiesz tak szczegółowe informacje co do przebiegu
              porodu!?!?!?
          • Gość: anita Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 00:02
            A ja zgadzam sie w 100%!!!!
            • madziara1382 LUBARTOWSKA-NIE!!! 23.03.05, 18:27
              ja rodziłam w kwietniu na lubartowskiej i niepolecam tego szpitala:-(niestety
              ale muszę to stwierdzić że dla mnie ten szpital jest do bani!)moja córeczka
              miała po porodzie pękniety obojczyk,krwiaczka na główce i okaleczoną nóżkę
              (dosłownie tak jakby była przecięta nożem!!!!!)pytałam się skąd to okaleczenie
              ale NIESTETY nikt nie p;otrafił mi tego wytłumaczyć!!!mało tego OPIEKA
              FATALNA!!!niunia LEŻAŁA POD LAMPAMI ponieważ miała wysoką bilirubinę i leżała w
              osobnej salce pod opieką pielęgniarek które miały m.in.pilnować czy opaska jest
              na oczkach dziecka,ponieważ te lampy szkodzą i dzie.ciątko nie może na nie
              patrzeć i właśnie po to jest ta ochronna opaska.ale ja kiedyś w nocy weszłam
              zanieść niuni mleczko i zobaczyłam że nie ma w salce żadnej pielęgniarki,moja
              córeczka strasznie płacze a opaska jest zsunięta z oczu.i tak było ze 2 razy w
              końcu poszłam do ordynator i zglosiłam i wziełam córeczke z całym inkubatorem i
              lampami na "naszą"salę.i leżałyśmy rażem i ja osobiście pilnowałam niuni.więc
              tak jak mówię opieka beznadziejna.może było by i dobrze gdybym dała "w
              łapę",ale niedałam!!!potem jeszcze niunia wylądowała na Chodżki bo pani
              ordynator wypisała nasw 10-tej dobie z wysoką żóltaczką,kyóra potem w domu
              jeszcze wzrosła do 19 bilirubiny.i dlatego leżała pod kroplówkami na chodzki
              jeszcze 2 tyg.DLATEGO JA NIEPOLECAM LUBARTOWKIEJ,PRZEZ TO CO PRZESZŁYSMY Z
              CÓRECZKĄ-NIESTETY:-(
              • Gość: MałaMi Re: LUBARTOWSKA-NIE!!! IP: *.it-net.pl 09.05.05, 11:40
                Miałam podobną sytuację z dzieciaczkiem... Zostaliśmy wypisani do domu z
                bilirubiną 11, a po dwóch tygodniach na kontroli w szpitalu okazało się, że
                wzrosła do 19...zostaliśmy więc z synkiem w szpitalu. Ale nie mam żalu do
                lekarzy...tego nie można było przewidzieć...tak się zdarza. Wyczerpująco
                wytłumaczyła mi zaistniałą sytuację Pani ordynator. Ponadto sama interesuję sie
                tego typu zagadnieniami, więc coś na ten temat wiem.
                A co do krwiaczka na główce i pęknietego obojczyka...to chyba niezbyt dobry
                pomysł, żeby tą miarą oceniać szpital...takie żeczy zdarzają się wszędzie i
                uwierz, że bardzo często.
                Dam sobie uciąć głowę,że Pani ordynator nie wypisała was z wysoką bilirubiną,
                ale z takim poziomem, z jakim się dzieci wypisuje. Dr. Migielska - Wołyniec to
                wspaniały fachowiec, neonatolog oddany swym pacjętom do reszty...więc napewno
                sytuacja z twoją córeczką była podobna do mojej.
                Uwierz mi że dawanie w łapę, to nie jest konieczność...wszystkie moje
                przyjaciółki, koleżanki tam rodziły i nie narzekały, jednak jest czasami tak,
                że nasze zbyt wygórowane wymagania, chęć zwrócenia uwagi tylko na siebie oraz
                bezwzgędny wymóg zrozumienia siebie, natomiast nie wykazywanie chęci
                zrozumienia innych prowadzi do takich ocen. Należy być bardziej otwartym,
                empatycznym, miłym...a nie oceniać z góry...
    • agawka2 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 15.01.05, 20:28
      rodziłam na Kraśnickiej, super położne i lekarze, polecam
      • Gość: skonfudowany Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.238.76.12.adsl.inetia.pl 15.01.05, 21:10
        Ja rodzilem na Krasnickich... Niestety tylko kamien nerkowy... Nie polecam tam
        zadnego lekarza. Kolega tam pracuje... Wie to i owo. Lepiej urodzic w lesie...
        mniejszenarazenie na zarazki.
    • Gość: mamadwojga Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.it-net.pl 19.01.05, 02:00
      Pamietaj gdzie bys nie rodzila aby miec przy sobie gotowke na ewentualna
      cesarke (czego Ci nie zycze)bo ONI nie kwapia sie do jej zrobienia bez kasy,
      niekiedy chodzi o zdrowie dziecka a to jakby ich mniej interesuje niestety....
      a co do pani profesor to juz odrebny baaardzo dlugi i drogi temat nie zawsze
      jednak nazwijmy to ludzki
      • typek77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 11.03.05, 01:30
        Witaj nie bardzo Cie rozumiem dlaczego cesarka nie ?
        Jestem mamą szczęśliwej dwójki 2,5 roku oraz rok miałam dwie cesarki
        jestem bardzo zadowolona
        nigdy nie chciałabym urodzić naturalnie
        miałam praktyki w szpitalach w Lublinie ( położnictwo )
        i muszę stwierdzić ,że najlepszy sprzęt i lekarzy ( a to chyba najważniejsze ,
        bo w sytuacj kryzysowej to nawet najlepszy lekarz na świecie beż sprzętu nic nie
        poradzi ) jest na Jaczewskiego !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Moje drogie nigdzie indziej
        żadna Lubartowska uchowaj boże !!!!!
        żadna Staszica !!!!!
        pisałam już wcześniej
        tam udają się kobiety " odważne "
        ale tu przecież nie o odwage chodzi ani nie o miły personel z którym będziecie
        miały ( mieli ) doczynienia raptem 3-5 dni a o ZDROWIE I ŻYCIE WASZYCH DZIECI
        !!!naprawdę nie ma nic ważniejszego
        Nie rozumiem Waszego podejścia a ja na kraśnickiej , bo tam mam lekarza , a ja itd
        a co ten biedny lekarz Wam pomoże ?????
        Ja miałam lekarza fakt ale i co z tego
        teraz jest moda na " mam lekarza ":-(
        Moja przyjaciólka też miała lekarza no i nie mógł być akurat przy porodzie
        gorzej przeżyła fakt ,że nie ma jej lekarza na sali niż cokolwiek innego , a
        gdzie myśl o dziecku ?????
        ręce mi opadaja jak to czytam
        przemyślcie
        Pozdrawiam
        Magda
        • Gość: ..... Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:39
          A skąd wiesz jaki sprzęt jest na Staszica. Wymień proszę jakiś sprzęt, który
          jest na Jaczewskiego, a którego na Staszica nie ma. Myślę, że praktyki miałaś
          albo przed kilkunastu laty albo niezbyt dokładnie przyglądałaś się otoczeniu.
          Jeśli chodzi o Oddział Noworodkowy to na Staszica jest on może niewielki ale
          świetnie wyposażony posiada respiratory, nowoczesne inkubatory, nCPAP,
          kardiomonitory, przenośny aparat rentgenowski, nowoczesny aparat
          ultrasonograficzny. Szefową tego oddziału jest p. dr Oleszczuk, która jest
          jednocześnie specjalistą wojewódzkim do spraw neonatologii!
          Na korytarzu wisi tabliczka ze zdjęciami dzieci i ich wagą przy urodzeniu.
          Najmniejsze dziecko, które przeżyło ważyło 690g!!!
          Co do samego położnictwa to jest tam to co powinno być - ani więcej ani mniej.
          Porodówki z klimatyzacją, nowe łóżka porodowe, KTG, USG. Też prosiłabym o
          wymienienie co więcej można znaleźć na Jaczewskiego.
          Jedyny oddział, który wyraźnie "odstaje" to Patologia Ciąży - bo dawno nie było
          tam remontu.
        • zuzaeb Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 16.05.05, 12:41
          tak, no może,rodziłam tam prawie 5 lat temu, przedłużono mi poród na maksa,
          mimo, że były przesłanki na szybką cesarkę, dziecko urodziło się w
          zamartwicy.... więc mi tu nie mów ze tam jest super sprzęt bo jak ludzie są do
          bani to żaden sprzęt nie pomoże. ostatnio zrobiłam sobie xero z mojego pobytu
          w szpitalu i wiesz co tam przeczytałam???? Że w trakcie cc wydobyto płód
          pojedynczy płci żeńskiej, a wyobraź sobie że mam synka.... i co ty na to?
          • zuzaeb Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 16.05.05, 12:44
            a rodziłam na Jaczewskiego
    • mimi82 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 23.01.05, 16:44
      hej! Rodziłam prawie rok temu na Staszica. Moj lekarz, zreszta naprawdę
      swietny, polecił mi ten szpital. Z opeki nad synkiem byłam szalenie
      zadowolaona, pielęgniarki mi wiele pomogły. Ale opieka ginekologiczna do
      niczego. Czułam się okropnie, ale cóż, kobieta w takiej sytuacji nie myśli o
      sobie... Jeśli mogę coś doradzić, to chyba trzeba miec po prostu szczeście,
      bądż wczesniej ustalić i oplacić szczególne względy. O szpitalu na Krasnickiej
      słyszałam dwie całkiem różne opinie, wiec najwięcej zależy od personelu. Nie
      wiadomo, na kogo się trafi. Życzę cudownego zdrowego dzidziusia!
      • Gość: kinga Co ze szpitalem na Staszica? Proszę o opinie IP: 80.53.167.* 26.01.05, 02:02
        Dlaczego już spotykam się z kolejną opinią że opieka ginekologiczna na Staszica
        jest do niczego? Pwiedzcie konkretnie skąd te opinie. Planuje niedługo ciążę i
        chcę aby prowadził ja jakiś lekarz ze szpitala na Staszica. Zastanawiam się
        jednak czy warto.
        • irmyna Re: Co ze szpitalem na Staszica? Proszę o opinie 26.01.05, 09:57
          ja nie słyszałam nic złego na ten szpital sama zastanawiałam się nad szpitalem
          na Staszica i Lubartowską tam są małe porodówki i zajmują się dobrze tobą poza
          tym moja koleżanka tam rodziła rok temu i jest zadowolona pozdrawiam
        • Gość: masza Re: Co ze szpitalem na Staszica? Proszę o opinie IP: *.umcs.lublin.pl / *.umcs.lublin.pl 31.01.05, 13:14
          Jak będziesz miała znajomego lekarza to może sie tobą dobrze zajmie. Żadna z
          moich bliższych i dalszych znajomych łącznie ze mną nie została dobrze zszyta
          po nacięciu krocza. Jednej się wszystko rozeszło, a ponieważ był weekend nie
          było nikogo kto by się nią zajął. Inna koleżanka wróciła do domu z guzem w
          macicy i musiała wrócić do szpitala na zabieg. Wygonili ją do domu na drugi
          dzien po porodzie bo było malowanie...
          • Gość: masza Re: Co ze szpitalem na Staszica? Proszę o opinie IP: *.umcs.lublin.pl / *.umcs.lublin.pl 10.02.05, 10:19
            Chodziło mi oczywiście o Staszica.
            • Gość: Monika Re: Co ze szpitalem na Staszica? Proszę o opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:24
              Rodziłam w marcu na Staszica. (Cięcie cesarskie). Naprawdę bardzo polecam.
              Zresztą chyba nie tylko mi się podobało. Gdy leżałam w szpitalu było po kilka
              porodów dziennie i lekarze bardzo się martwili o miejsca na oddziale. Niestety
              musieli wypisywać niektóre pacjentki do domu bez dziecka jeśli dziecko musiało
              długo leżeć ,by zrobić miejsce dla innych kobiet po porodach.
    • aneta0075 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 26.01.05, 12:49
      we wrześniu urodziłam sowjego synka na Staszica, więc mam dośc świeże
      informacje o tym szpitalu. Po pierwsze, faktycznie najlepiej aby ciążę
      prowadził lekarz z tegoż właśnie szpitala (niekoniecznie chodzi tu o wizyty
      prywatne ale również o wizyty w przychodni, które są darmowe, jeśli posiadasz
      ubezpieczenie.) Po drugie polecam szkołę rodzenia. Poznasz tam i położną i
      lekarza ginekologa, który przekarze sporo świetnych informacji o ciąży,
      porodzie i połogu, a także lekarza z neonatologii, który będzie opiekował sie
      twoim maleństwem. Podczas zajęć w szkole rodzenia zwiedzisz trakt porodowy,
      więc idąc rodzić, nie znajdziesz się w zupełnie obcym dla siebie miejscu. Ja na
      opiekę absolutnie nie mogę powiedzieć nic złego, naprawdę była wspaniała. Jest
      taka zasada, jeśli ty okażesz komus troche uśmiechu to ten ktoś uśmiechnie się
      równiez do ciebie.
      Jeśli zainteresowana byłabyś lekarzem, który prowadził moją ciążę a także
      położną, z którą możesz również umówić się na poród, to pisz na maila
      gazetowego.
      pozdrawiam.
      • balba_77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 27.01.05, 10:52
        Hej!

        Wysłałam Ci maila z zapytaniem o położną. Jak go już wysłałam zorientowałam
        się, że sienie podpisałam. Pozdrawiam, Iza T
    • gosia023 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 26.01.05, 12:59
      Polecam na lubartowskiej porodówke, jest mała i bardzo dobrzy specjaliści tam
      pracują!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • irmyna Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 27.01.05, 09:37
        właśnie wybieram się na Lubartowską dzisiaj jest termin więc lekarz kazał się
        zgłosić, albo mnie jeszcze puszczą albo wrócę z dzidziusiem pozdrawiam
        • Gość: munia Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: 81.219.88.* 27.01.05, 18:22
          Pierwszy poród ( 8 lat temu) na Lubartowskiej wspominam jako koszmar (
          podejście położnych- odejście do pacjenta jak do przedmiotu... Na położnictwie
          tragicznie. Trzeba było prosić o wszystko, o pomoc, o pokazanie co i jak, o
          mozliwosc zobaczenie i informacje o dziecku które było zabrane do inkubatora i
          podłączone do kroplówki... Było okropnie...
          2 lata temu wybrałam Kraśnicką. Leżąc na patologii w 32 tyg wybadałam szpital:)
          Spodobało mi się( o ile szpital może sie podobać oczywiście).Położne
          uśmiechnięte. Gotowe do pomocy w każdej chwili. Same pytały czy czegoś nie
          potrzeba. Na porodówce trafiłam na lekarza marzenie. Położna jak z bajki. Jak
          na nasze polskie realia to luxus!! Nie zapłaciłam ani grosika nikomu! A wszyscy
          byli mili, usmiechnieci i troskliwi.Odpowiadali na kazde pytanie z
          cierpliwoscia. Jedynie mało przygotowane jednak są położne do pomocy w
          karmieniu piersią. Mimo,że szpital wręcz narzuca ten sposób karmienia to mało
          się kobietom tłumaczy i mało mówi co i jak robić w razie kłopotu.
          Poradnia laktacyjna powinna mieć bardziej doszkolony personel.Problem w domu
          wystąpił więc zadzwoniłam i mimo,że podałam książkowe objawy zapalenia piersi
          połozna nie skierowała mnie do lekarza:(Gdybym nie poszła sama było by kiepsko:
          ((
          Ale jednak najbardziej skłaniam sie wciąż ku Krasnickiej.Staszica ponoć
          uwielbia cesarki i słynie z bakteryjek...Dla mnie to wystarczajacy odstraszacz:)
          • Gość: sylwia Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.umcs.lublin.pl / *.umcs.lublin.pl 31.01.05, 13:03
            Nie zgodzę się z tobą. Moja znajoma pracuje w sanepidzie i osobiście kontroluje
            szpitale i gabinety lekarskie. Jeśli chodzi o Stasica bakteryjek możesz sie
            nie obawiać. Pozatym lepsza cesarka niz męczenie się 48 godz. na Krasnickiej,
            która preferuje poród naturalny za wszelką cenę.
      • typek77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 11.03.05, 01:35
        chyba sama tam pracujesz i potrzebujesz parę groszy do fartuszka
        hehe
    • Gość: up Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: 80.53.167.* 29.01.05, 16:15
      up
    • Gość: up Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: 81.219.88.* 03.02.05, 03:38
      up
      • irmyna Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 04.02.05, 18:13
        w sobotę rodziłam na Lubartowskiej i jak to w szpitalu jedni zadowoloni inni
        nie, ja jestem zadowolona panie miłe co prawda potrzymali mnie nieźle a poród
        zakończył się cesarką bo dziecko nie chciało się wstawić i tak bym nie urodziła
        bo dziecko duże miało 4700g nie trzymają długo bo w sobotę urodziłam a w środę
        do domu, w piątek zdjęcie szwów i ja jestem zadowolona chociaż pani co ze mną
        leżała zamierza drugie rodzić na Staszica, jedyne co mi się nie podoba to że
        dzieci zabierają na kąpiel i nie można się nauczyć, pozdrawiam
        • setia Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 04.02.05, 21:00
          co prawda potrzymali mnie nieźle a poród
          > zakończył się cesarką bo dziecko nie chciało się wstawić i tak bym nie
          urodziła
          > bo dziecko duże mialo 4700g

          Tia, takie sytuacje mozna chyba przewidziec i nie meczyc kobiety niepotrzebnie,
          ale w naszych szpitalach ciagle sredniowiecze...
          • mandarynka333 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 07.02.05, 19:21
            Czy w Lublinie można gdzieś rodzić prywatnie???jest jakieś Centrum Medicos na
            Czechowie - czy ktoś cos o tym wie???
            • balba_77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 11.02.05, 10:31
              Wiesz co nie wiem nic na temat tego centrum ale wydaje mi się, że na poród
              lepiej wybrać szpital państwowy. Nie ma w naszym mieście chyba takiej placówki
              prywatnej która miałaby odpowiednio bogate zaplecze sprzętowe i personalne w
              razie komplikacji. A z tego co się orientuję w lubelskich szpitalach nie jest
              źle jeżeli chodzi o porody. Za parę dni będę miała okazję sama się o tym
              przekonać :-)

              Pozdrawiam, Iza T
    • monias3 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 08.02.05, 20:18
      pozwalam sobie podciągnąc ten temacik w górę... może jest jeszcze jakis chętny?
    • Gość: peel Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.lublin.mm.pl 11.02.05, 17:53
      Ja rodziłam na Staszica. Pomimo bardzo miłej atmosfery e szkole rodzenia sam
      poród to koszmar. także nie polecam, wybór jest jednak sprawą indywidualną.
      Pomimo dawanych łapówek (kasa dla położnej)koleżanka na sali miała (a właściwie
      nie miała żadnej) fatalna opkiekę
      • monias3 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 14.02.05, 20:10
        PeeL, odezwij się i powiedz dlaczego Twój poród na Staszica był koszmarem, nie
        zostawiaj nas w niepewności , wiele z nas chce tam rodzic, więc jeśli możesz to
        napisz co Cie tak zraziło?
    • Gość: martafi Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.lublin.mm.pl 15.02.05, 15:12
      Ja rodziłam w październiku na Kraśnickich. Uważam że dobrze trafiłam, mają
      specjalistyczny sprzęt gdyby nie daj Boże coś się działo, dobrych i przyjemnych
      lekarzy i wspaniałe położne.
      • Gość: paulka Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.dziesiata.com / *.dziesiata.com 15.02.05, 23:44
        ja rodziłam prawie trzy lata temu na Staszica, hmmm... troszke czasu juz
        upłyneło, wiec emocje opadły...odradzam rodzenie w tym szpitalu w czasie
        weekendu ;-) - syf i malaria, sprzatanie jest dopiero rankiem w poniedziałek,
        ja znalazłam sie w nim w piątkową noc, w trakcie mojego porodu przyszła inna
        rodząca i cały personel poszedł do tamtego porodu, a ja nie miałam kogo
        poprosic nawet o szklanke wody, tamten poród odbył się dosyc szybko (trzecie
        dziecko) ale niestety nie nacieli tej pani i cos jej sie bardzo porozrywało,
        wiec lekarze i połozne pobiegli z nią na operacyjny, na szczęscie została ze
        mna chociaz salowa... ja juz nie mogłam, mówie rodze, a ta nic, wkońcu jak
        zaczełam przeklinać i krzyczec poszła po reszte zespołu, lekarzowi sie
        najwyraźniej spieszyło więc elegancko połozył mi sie na brzuchu i córcia sobie
        wyskoczyła, co do naciecia, to za to jedno moge pochwalić, było wykonane w
        odpowiednim momencie, nawet nie poczułam, potem szycie, chyba jednak barkuje im
        znieczulenia bo troszke mi poskąpili, a pan doktor miał pretensje że podskakuje
        z bólu i on nie moze szyć...tyle z porodu... najlepszy tekst jaki tam
        usłyszałam - 3 w nocy ja płacze z bólu, bo nieumiejetne przystawianie dziecka
        do piersi tak sie kończy, córcia też płacze i ide do połoznej i prosze zeby mi
        pokazała jak to zrobić, i co usłyszałam ??? "Są liczne publikacje na ten temat,
        było sobie poczytać, a jak pani nie czytała to na korytarzu wiszą plansze" bez
        komentarza, poza tym bałagan w dokumentacji, odmłodzili mnie troszkę i nie
        chcieli wypuścic ze szpitala, dali mi w karcie cztery latka mniej, wyszło że
        mam lat 16, paranoja musiałam czekać na rodziców...moze to wszystko na własne
        zyczenie, cała ciąże chodziłam do Jakiela, miałam nagrana połozną, ale w
        ostateczności zrezygnowałam, powiedziałam kurcze mam ubezpieczenie wiec czy ja
        musze jeszcze dodatkowo płacić?? wyszło jednak na to ze trzeba było...
        • Gość: elissa Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: 81.219.88.* 16.02.05, 00:09
          a to ciekawe, rodem z serialu komediowego - mam na myśli sytuację w szpitalu. A
          Tobie współczuję tych nieprzyjemności.
          • Gość: p. Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.dziesiata.com / *.dziesiata.com 16.02.05, 00:53
            no tak jak pisałam, emocje juz opadły, drugiego dziecka narazie nie planuje,
            więc ten problem mam z głowy, ale faktycznie aż mi sie płakać chciało, dzisiaj
            tez traktuje to jak dobrą komedie, ahh szkoda gadac, koleżanka ostatnio rodziła
            na Lubartowskiej i była zadowolona, co do szpitala na Krasnickich, moja mama
            leżała tam na patologi ciąży i nieźle ją tam załatwili, oczywiscie usłyszała że
            ciązy nie donosi, nie ma szans i wogóle, w ostatniej chwili zmieniła na
            Lubartowską i tez była bardzo zadowolona, no to fakt było 12 lat temu tyle ile
            ma mój brat który ponoć był juz martwy w brzuchu u mamy w/g pewnego nieżyjącego
            juz lekarza z Krasnickich, dużo dobrych opini słyszałam na temat szpitala na
            Jaczewskiego, chodziłam z córcią na basen i wszystkie panie które były u nas w
            grupie akurat tam rodziły i wszystkie bardzo sobie chwaliły, ale wiadomo że
            wszędzie moze cos sie zdarzyć i jednym odpowiada to drugim tamto
            • monias3 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 16.02.05, 14:15
              Na ta położną złożyłabym oficjalna skargę, może i marny byłby tego efekt ale
              niechby baba miała problem, niech sie chociaż wytłumaczy. Myślę że możesz
              śmiało podać ja na liście złych położnych, jeśli taka gdzieś jest...Niech
              wszyscy wiedzą, czym ona pachnie.
            • typek77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 11.03.05, 01:40
              Paula ?????
              • Gość: paulka !!!! IP: *.dziesiata.com / *.dziesiata.com 17.03.05, 22:19
                hehehe,
                hej madziu

                tak to ja!!!

                co za spotkanie!!!

    • channach Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 24.02.05, 17:46
      Witam. Czy orientujecie się może jak wygląda sprawa znieczulenia podczas porodu
      na Kraśnickich? Domyślam się, że nie jest ono standardowe?
      Pozdrawaiam:)
      • channach Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 28.02.05, 22:49
        i do góry;)
        • Gość: renia27 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.chello.pl 02.03.05, 16:02
          ja rodzilam 2 razy na krasnickich i jestem zadowolona.nie bierz znieczulenia bo
          potna ci krocze a oni staraja sie raczej tego nie robic chyba ze jest taka
          potrzeba.jest to bol do przejscia dasz rade .ja lubie komfort a tam go mialam
          mozna tu chyba rodzic w wodzie posiedziec na pilce przed porodem polozne
          wyrozumiale.pozdrawiam
          • Gość: karolka17 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: 62.233.189.* 21.05.05, 17:33
            Ja tez niedawno rodzilam na Kraśnickich. Jestem zadowolona. Nic nie płaciłam, a miałam bardzo dobrą i profesjonalną opiekę. Niestety, musiałam 2 tygodnie przed porodem leżeć na Patologii Ciąży - tu się spotkałam z problemem - położne w palą w dyżurce papierosy, potem otwierają drzwi i dym leci na korytarz, a zatem na salę. I nawet niektórzy lekarze pozwalają sobie na chodzenie po korytarzu paląc papierosa. Niektórym to nie przeszkadza, dla mnie zaś to był horror. A tak poza tym wszystko było ok.
            I jeszcze, dziewczyny mówiły (nie doświadczyłam tego na sobie), że podobno badanie ordynatora jest niemal nie do zniesienia.
            A, jeszcze, jedzenie jest dość kiepskie, na Lubartowskiej zdecydowanie lepsze.
            Jednak sam poród i opiekę poporodową wspominam b.mile
    • balba_77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 10.03.05, 14:54
      Hej Dziewczyny!
      Urodziłam moją cudną córę na Staszica dwa tygodnie temu.
      Odziała polożniczy jest strasznie mały ale odremontowany i czyściutki.
      Sale poporodowe czteroosobowe i malutkie, więc jak do każdej pacjentki przyjdą
      goście z wizytą, to robi sie potwornie duszno.
      Sam poród wspominam bardzo dobrze, polecam wszystkim przyszłym mamom pilkę do
      skakania podczas skurczów, naprawdę dużo mniej boli. Opieka poporodowa w
      porządku. Moją małą zajęła się fantastyczna nanentolog. Panie położne i
      pielęgniarki zajmujące sie dzieciaczkami w przeważającej wiekszości bardzo
      fajne i okazałuy mi sporo serca za co jestem ogromnie wdzięczna.
      Jest jednak jedna rzecz przed ktorą przestrzegam wszystkie z Was które sie na
      ten szpital zdecydują: moja Julka miała żółtaczkę (tak jak większość
      dzieciaczkow na oddziale) i infekcję w związku z czym jej pobyt w szpitalnych
      warunkach musiał potrwać dłużej niż cztery dni. Ja czwartego dnia połogu
      zostałam ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu wypisana błyskawicznie ze szpitala ze
      względu na koszty. Nikt mnie wcześniej nie uprzedził że to tak moze wyglądać.
      Dzieki obcesowemu potraktowaniu pierwsze dni macierzyństwa zamieniły sie w
      horror. Na szczęście okazało się że rozłąka byla krótka (Małej szybko poprawiły
      się wyniki) ale te trzy dni ktore spędziłam na szpitalnym korytarzu w
      oczekiwaniu na kolejne karmienie, z bolącym kroczem i kręgosłupem ktory powoli
      juz wysiadał wspominam dużo gorzej niż najmocniejsze skurcze w trakcie porodu.
      Wypisywali wszystkie dziewczyny po czwartym dniu (byly dwie takie które
      zostały, mimo tego że były w takiej samej sytuacji jak cała reszta ale pewnie
      te względy zostały jakoś specjalnie opłacone), uznali nawet że można wypisać
      dziewczynę która wcześniej przez pięć miesięcy leżała na patologii. Dziewczyna
      nie wstawała nawet do ubikacji bo miała przodujace łożysko i jakieś inne
      komplikacje. Po porodzie w zasadzie uczyła sie chodzić od nowa....... no i
      widocznie za szybko robiła postępy w dochodzeniu do siebie........
      Nie miało dle nich znaczenia nawet to że laska mieszka jakieś 50 km za Lublinem.

      Piszę o tym wszystkim bo przkonałam się na własnej skórze co czuje świeżo
      upieczona mama którą nagle, bez ceregieli rozdzielają z dzieckiem, a z tego co
      zauważyłam, to żółtaczka fizjologiczna i związany z nią dłuższy pobyt dziecka w
      szpitalu to raczej norma. Nie wiem tylko czy te błyskawiczne wypisy to wina
      ciecia kosztów na Staszica, czy też może wynik jakiśch przepisów ktore obejmują
      wszystkie lubelskie szpitale. Pamiętam tylko że moja siostra, która rodziła na
      Kraśnickich jakiś czas temu, mogła zostać z dzieckiem w szpitalu tyle ile
      trzeba było ( w Jej przypadku 10 dni). Weźcie to sobie Przyszłe Mamy do serca
      bo to strasznie ważne, nie tylko ze względów emocjonalnych. Względy praktyczne:

      1. Wymęczona i zestresowana Mama może mieć niezłe problemy z laktacją.
      2. Dziecko non stop uspokajane smoczkiem i dokarmiane mieszanka z butelki może
      mieć problemy ze ssaniem cyca.
      3. Koczowanie na szpitalnym korytarzu, gdzie nie ma miejsca w którym można
      przycupnąć gdzieś i w spokoju poprzytulać dziecko też nie należy do
      przyjemności. Podobnie jak ciągle jeżdżenie w tą i z powrotem.

      Nie piszę tego żeby kogokolwiek nastraszyć, bo gdyby nie ten błyskawiczny wypis
      mogłabym polecić ten szpital z czystym sumieniem.

      Pozdrawiam :-)




      • Gość: Asia Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 20:38
        ja sie nie zgodze z tym w listopadzie rodzilam dzieciaczka i tez zoltaczka
        wyszla mu w 3 dobie spokojnie mozna byc z dzieckiem 7 ddni od przyjecia na
        oddzial a pozniej to sie placi za lozko i wyzywienie to jest tzw hotel
        • balba_77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 12.03.05, 15:40
          To nie jest kwestia tego czy się z tym zgadzasz czy nie, bo jak sama napisałaś
          rodziłaś tam już jakiś czas temu. Ja też myślałam że normalne będzie to że mnie
          tak szybko nie wypiszą jak Mała będzie miała żółtaczkę i stąd moje zaskoczenie
          i szok jak się okazało że jest inaczej. Dodam jeszcze tylko że mój wypis ( i
          innych dziewczyn które rodziły tam w podobnym terminie) nie byl powodowany
          tłokiem na oddziale. Jak mnie wypisywali to większość łóżek chwilowo byla pusta.

          Pozdrawiam serdecznie, Iza T
    • aisz Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 10.03.05, 15:06
      Ja rodziłam na Staszica w czercu 2003 r. i moja córka też miała żółtaczkę przez
      co nasz pobyt się wydłużył. Ale wtedy zostałam ze swoja córką do momentu aż
      poziom bilirubiny u niej zaczął spadać. W sumie byłyśmy razem 6 dni.
      Przykro czytać że może być inaczej.
    • Gość: magdziocha24 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.ismedia.pl / *.devs.futuro.pl 12.03.05, 09:07
      witam
      Ja takze rodzilam na staszica, lekarza prowadzacego mialam wlasnie z tego
      szpitala, stad moj wybor. Jestem zadowolona. Lekarz osobiscie wykonal cesarke,
      oczywiscie bez zadnej zaplaty. Mysle ze moge go wymienic na forum, bo jest to
      super specjalista (zwlaszcza w leczeniu nieplodnosci) - prof Jakiel. Co do
      szpitala, ja czulam sie w nim dobrze, pielegnairki super (z malymi wyjatkami
      niestety), dopowiadaly na pytania, udzielaly cennych porad, pomagaly w
      potrzebie, zreszta same przychodzily i pytaly czy cos potrzebujemy. Ale
      niestety, co mi sie baaardzo nie podobalo, to to ze, czesc personelu, inaczej
      (czyt. gorzej)traktowala pacjetki, ktore nie byly prowadzone przez tamtejszych
      lekarzy...
      • Gość: magdziocha24 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.ismedia.pl / *.devs.futuro.pl 12.03.05, 09:11
        aaa, i jeszcze jedno, ja rodzilam w pazdzierniku, i nie spotkalam sie z zadnym
        wypisywaniem bez dziecka. Na oddziale byla mama, ktora juz dwa tyg siedziala bo
        niuniowi przedluzala sie zottaczka. No ale to bylo 5mcy temu...

        Pozdrawiam wszystkie mamusie :)
    • Gość: koralgol Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:39
      up
      • monias3 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 22.03.05, 13:45
        Proszę o jeszcze...
        Jak jest z indywidualną położną na Staszica? Ile kosztuje? Może jakies namiary,
        będę wdzięczna.
        • balba_77 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 22.03.05, 14:32
          Hello!

          z czystym sumieniem mogłabym polecić Ci tą która opiekowała się mną podczas
          mojego porodu (tylko nie wiem czy ona chce żeby ujawniać jej dane personalne,
          musiałabym się zapytać) wiec jak jesteś zainteresowana to pisz.
          Nie wiem czy zauważyłaś jaką furrorę na tym i na innych forach robi Pani Teresa
          Chmiel. Miałam okazję widzieć Ją w akcji, akurat trafiłam na trakt kiedy miała
          dyżur i mogę tylko powiedzieć że te opinie nie są chyba przesadzone, dawno nie
          widziałam tak niesamowicie ciepłej i dowcipnej kobiety. W którymś tam roku była
          też położną roku w rankingu "Rzeczypospolitej". A z tego co się dowiedziałam
          nie bierze (strasznie brzydko to brzmi ale jakoś nie potrafiłam tego lepiej
          skonstruować) więcej od innych. Można siezz Nią skontaktować w bardzo prosty
          sposób, tzn. zadzwonic na oddział po prostu.
          Dwie dziewczyny które poznałam w trakcie pobytu w szpitalu rodziły z Panią
          Grażyną (niestety nie wiem jak ma na nazwisko) i też były bardzo zadowolone.
          • monias3 Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 22.03.05, 15:00
            No to dzięki za te cenne informacje, gdyby przypomniało Ci sie nazwisko byłabym
            wdzięczna. Ale mam nadzieje ,że mówisz o Staszicu?
            Tak w ogóle napisz mi jak możesz, na ile przed porodem trzeba się z nią umawiać
            i jaki jest że tak powiem "cennik"? Wszelkie info będa dla mnie bardzi cenne i
            z góry za wszystkie dziękuję.
            • xpk Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 22.03.05, 23:04
              napisałam ci na maila gazetowego, a tak mi sie wydaje że mam gdzieś w domu
              telefon do p. Chmiel, jesli będziesz zainteresowana to poszukam
              • monias3 Dziękuję Ci XPK za info ! 23.03.05, 08:18
    • julutek Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. 23.03.05, 16:04
      jeżeli jesteś jeszcze zainteresowana(nie wiem kiedy rodzisz) to napisz do mnie
      na :izbiciak@konto.pl
      izka
    • Gość: mama Re: LUBLIN - szukam szpitala na poród dziecka. IP: *.it-net.pl 13.05.05, 02:05
      Pani Chmiel....hmm nie wiem czy wiecie ile ona sobie zyczy??? 700 zl. a jesli
      zaplacicie przed to chocby nie wiem co to dziecko z Was wydusi, bo kasa.
      Ostrzegam , znam przypadek koniecznego nie zrobionego ciecia - bardzo smutny.
      Zdecydowane NIE PSK 1 Staszica - zabieraja dzici na jakies zabiegi, nic nikomu
      nie mowia dla mnie to byl koszmar. Uwazajcie na swoje dzieci, uczestniczcie we
      wszystkich zabiegach - macie do tego prawo ! Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka