Dodaj do ulubionych

LISTA WILDSTEINA

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 16:54
members.fortunecity.com/lista2/
Obserwuj wątek
    • Gość: trockista Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.lublin.mm.pl 01.02.05, 18:10
      To jest szczyt paranoi! O moim imieniu i nazwisku kilkunastu,który to ja,do
      cholery? Hahahahahaha!!! Małcużynski np.jest jeden o dwóch imionach. Nie
      zyje,ale tu tak. Wariat ten cały Wilstein. Odizolowac od spoleczenstwa!
      • Gość: sb Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 19:54
        widac z esbeckiegos klanu...
      • Gość: UB Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 20:35
        pewnie Z masz w inicjale. tam duzo takich Zorrow na liscie.
      • Gość: Mreks Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 09:27
        Redaktor Wildstein postąpił słusznie.Jego postepowanie wywołało dyskusje ,która
        miejmy nadzieje niezakończy się tyko na dekraracjiach lecz tagże spowoduje i
        już spowodowała podjęcie określonych kroków prawnych ,które to będą zmieżać do
        upublicznienia tych teczek .Niezpaominajmy przeciesz że jset to nietylko
        własność poszczególnych osób których te teczki dotyczyły lecz tagże całego
        narodu.Osoby które były tajnymi współpracownikami tajnych słóżb kreują się
        {niektóre} na nieskazitelnych.Jakim prawem skoro zaledwie pietnaście lat temu
        osoby te denuncionowały przyyjaciół z nielegalnych w ten czas ugrupowań
        politycznych. mareks
    • Gość: Edek Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.3.pl / *.3.pl 01.02.05, 20:56
      No i co zablokowali stronę jak za dobrych czasów PRL-u. Tak trzymać, a Gazetka i
      tak to wydrukuje żeby zrobić lepszy interes niż na dodatkach typu "KOKTAILE" czy
      "JAK ZROBIĆ ŻONIE DOBRZE W WEEKEND". Pochwa-lony
      • shawman Re: LISTA WILDSTEINA 01.02.05, 21:02
        Nie zablokowali, tylko padła z nadmiaru odwiedzin. Normalne... będziesz musiał
        powściągnąć ciekawość. :)
        • Gość: Edek Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.3.pl / *.3.pl 01.02.05, 21:26
          Doczekam się i mam nadzieję że grubszym wydaniu. Swoją drogą można by było
          zrobić niezły bizsesik. Księga agentów w oprawie z wielbłądziej skóry wraz z
          autografamia co poniektórych. Sukces murowany, ciekawe czy można zastrzec prawa?
          • Gość: alt Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.lublin.mm.pl 04.02.05, 00:11
            Lista pracowników i współpracowników UB i SB powinna być opublikowana w całości. Miejmy nadzieję, że to, co zrobił Wildstein przyczyni się do tego. Jego lista ma niestety jedną wadę, nie pozwala zidentyfikować dokładnie osoby, o którą chodzi. Osób o takim samym imieniu i nazwisku jest wiele. Ile osób w Polsce ma takie samo nazwisko jak ty, możesz sprawdzić na stronie www.herby.com.pl/herby/indexslo .html. Jeśli to będzie kilka lub kilkanaście tysięcy, to możesz być pewny, że są wśród nich także mające takie samo jak ty imię.
            Na liście Wildsteina znalazłem swoje imię i nazwisko, ale także mojego ojca, siostry i syna. W Polsce żyje ponad 20 tys. osób o moim nazwisku. Oczywiście niektórzy z moich znajomych mogą sądzić, że to ja byłem agentem SB. Tymczasem jestem uznany przez IPN za osobę pokrzywdzoną, mającą prawo wglądu do swojej teczki, z czego już skorzystałem. Oczywiście o tym nie wszyscy moi znajomi wiedzą.
            IPN powinien jak najszybciej oficjalnie opublikować listę Wildsteina, podając przy każdym nazwisku takie dane, które pozwolą jednoznacznie określić osobę (np. data urodzenia, miejsce zamieszkania, itp.), po to by nie obciążać niewinnych osób.
            • ciemny.leon Re: LISTA WILDSTEINA 04.02.05, 16:16
              No, dobrze, Ty otrzymałeś status pokrzywdzonego i dostęp do swojej teczki. A co
              ma zrobić ktoś, kto nie był żadnym działaczem opozycyjnym, ale też nie donosił,
              a teczki "dorobił się" w jakiś przypadkowy sposób jak np. Piotr Fronczewski
              (opowiadał wczoraj o tym w telewizji). Taki człowiek nie dostanie już wglądu do
              swojej teczki, nie będzie wiedział co w niej jest, a - co najważniejsze - nie
              będzie mógł nikomu dowieść, że nie był donosicielem. Jedynym rozwiązaniem byłby
              pełny dostęp do teczek dla wszystkich zainteresowanych, niezależnie od ich
              statusu. Niechby również byli agenci wiedzieli co jest w ich teczkach i z tego
              powodu ... nie mogli spać po nocach!
    • Gość: itu Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.238.66.12.adsl.inetia.pl 01.02.05, 21:16
      www.expressoffice.pl/lista2//
    • joannabarska Re: LISTA WILDSTEINA 01.02.05, 21:16
      Szanowny p."a"-serdecznie dziekuje za ten link,bo na własne oczy zobaczyłam
      to,co trudno nazwac nawet durnotą. Mieszanka - SB-cy,tajni agenci,kandydaci na
      tajnych agentów, po prostu mozna powiedziec gnębiciele i gnębieni w jednym
      szeregu. Mnie to ani ziębi ani grzeje,ale w wielu domach
      działaczy "Solidarnosci" moze byc dziś cos na kształt sądnego dnia i szczerze
      im współczuję. Ciekawa jestem,co na ten temat powie "wierna_rzeka",która ma tak
      wrazliwą naturę. Pozdrowiam dziś i ja z melencholią pewną.
      • Gość: a Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:31
        joannabarska napisała:

        > Szanowny p."a"-serdecznie dziekuje za ten link,bo na własne oczy zobaczyłam
        > to,co trudno nazwac nawet durnotą. Mieszanka - SB-cy,tajni agenci,kandydaci na
        > tajnych agentów, po prostu mozna powiedziec gnębiciele i gnębieni w jednym
        > szeregu. Mnie to ani ziębi ani grzeje,ale w wielu domach
        > działaczy "Solidarnosci" moze byc dziś cos na kształt sądnego dnia i szczerze
        > im współczuję. Ciekawa jestem,co na ten temat powie "wierna_rzeka",która ma tak
        >
        > wrazliwą naturę. Pozdrowiam dziś i ja z melencholią pewną.


        dokładnie tak!!!
        • Gość: Ciupazka Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.it-net.pl 01.02.05, 21:39
          Koniec "grubej kreski" i już! A dostęp już wyceniono w dolarach dla
          innostrańców. Najważniejszy to interes! Na wszystkim można zarobić,
          nieważne kto to jest.

          Osobiście sie zawiodłam, bo siebie nie znalazłam, hehe...A Wy?
          • Gość: a Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:57
            zdecydowana większośc akt została zniszczona w 1989 i 1990r.
            poza tym, jak mówi Leon Kieres, ten wykaz (lista W.) jest niepełna wobec tego,
            co jeszcze jest w IPNie ;)
            • Gość: Ciupazka Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.it-net.pl 01.02.05, 22:28
              Może się jeszcze odnajdę, hehe...
      • Gość: Visus Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 14:33
        > Ciekawa jestem,co na ten temat powie "wierna_rzeka",która ma tak
        > wrazliwą naturę.

        No i co powiedziała?
        :-))
    • Gość: Ciemny Leon Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 22:59
      I cóż warta jest ta lista? Ze znanych mi z imienia i nazwiska sześciu esbeków,
      o których wiem na pewno że tam pracowali (trzej to tzw. opiekunowie moich dwóch
      b. zakładów pracy, dwaj - byli "koledzy" z liceum, a jeden - kuzyn mojej b.
      dziewczyny) NIE MA NA LIŚCIE ŻADNEGO!!!!!!. Ani z jednym zerem na początku, ani
      z dwoma. W ogóle nie ma ich nazwisk i imion!!!! Gdzie zatem się podziali???? I
      jaką wartość ma ta - za przeproszenim - lista?!
      P.S. Za to moje imię i nazwisko (niestety, dość popularne) figuruje aż dwa
      razy, he he he
      • Gość: a Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 23:02
        widze, ze niektorym dwa rzy trzeba: zdecydowana większośc akt została zniszczona
        w 1989 i 1990r.
        poza tym, jak mówi Leon Kieres, ten wykaz (lista W.) jest niepełna wobec tego,
        co jeszcze jest w IPNie ;)
        • Gość: Ciemny Leon Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 01:28
          To by było nawet logiczne, w pierwszym rzędzie zniszczyli swoje własne akta,
          żeby nikt nigdy nie dobrał im się do tyłka, a przynajmniej nie miał
          materialnych dowodów. Bo przecież o tym, że pracowali w bezpiece wiedziało
          wielu ludzi.
          • Gość: lubelak Re: LISTA WILDSTEINA IP: 217.17.33.* 02.02.05, 10:45
            jest niemal niemożliwe aby zniszczyć całkowicie ślady po TW. to że zniszczono
            teczkę to tylko połowa suckesu. ich akta zazwyczaj byly porozrzucane po kilku
            teczkach, w kilku sprawach, zmikrofilmowane itp. wiec tylko szukac... ale
            niestety to juz potrwa, nawet kilkadziesiat lat...
            co innego z teczkami ksiezy (nie tylko TW) ale tych, ktorych inwigilowano z
            departamentu IV. to niszczono w 1 rzedzie. no ale tez czesc jest w domach u
            bylych funkcjonariuszy...
            • Gość: Ciemny Leon Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 14:22
              Pisząc, że zapewne w pierwszym rzędzie zniszczyli swoje akta, miałem na myśli
              byłych funkcjonariuszy SB. Choć w tym przypadku dokumentacja personalna musiała
              chyba być obszerniejsza i znajdować się nie w jednym miejscu. A więc
              etatowych "bezpiczników" powinno być łatwiej zidentyfikować. O ile, oczywiście,
              MSWiA nie uważa tego za "rację stanu" i nie trzyma nadal pod kluczem. W końcu
              część z nich przeszło tzw. weryfikację i nadal dbają o "nasze
              bezpieczeństwo". :-)))
              • Gość: lubelak Re: LISTA WILDSTEINA IP: 217.17.33.* 02.02.05, 22:43
                akta personalne się zachowały . znajdują się w ostatnim miejscu gdzie dana
                osoba pracowała. oczywiscie miesice wojewodzkim. sam z nich korzystam... jak
                kolwiek faktycznie cos moglo wyleciec, ale to nie wiele, gorzej z innymi
                aktami, np. dot. duchowieństwa...
        • Gość: WIDZACY Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.chello.pl 04.02.05, 11:10
          Lista ta dotyczy Warszawy,lubelska jest w lubelskim oddziale IPN.
      • mali_bu Re: LISTA WILDSTEINA 01.02.05, 23:03
        Zwróć uwagę że nazwiska i imiona sie powtarzają:)
        Ponadto Kieres mówił, że lista przechwycona przez Wildsteina nie jest pełna i
        była stale poszeżana o nowe nazwiska.

        ............
        • Gość: lubelak Re: LISTA WILDSTEINA IP: 217.17.33.* 02.02.05, 00:15
          ponieważ siedze od kilku lat w aktach bezpieki to dodam, ze jest to lista
          częściowa, obejmująca przede wszystkim Warszawe! zatem jezeli ktoas mieszkal w
          Wawie jakiś czas i tam współpracował, pracował lub się nim interesowano to
          wtedy moze szuakć siebie. lista lubelskich funkcjonariuszy jest w lubelskim
          IPNie, ale niestety nie opublikowanan (nie zrobiona?). trzeba korzystać z akt...
          • Gość: Ciemny Leon Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 01:33
            > (...) lista lubelskich funkcjonariuszy jest w lubelskim
            > IPNie, ale niestety nie opublikowanan (nie zrobiona?). trzeba korzystać z
            akt..

            Czyli moje nazwisko na liście Wildsteina też pewnie nie dotyczy mnie.:((
            Właściwie to do tej pory miałem to wszystko gdzieś, ale obecnie tak rozhuśtano
            tę sprawę, że zaczyna mnie korcić aby zobaczyć co też tam na mnie nazbierała
            bezpieka przez te ładnych parę lat życia :))) No, ale skoro lubelskie teczki
            nie są ogólnie dostępne, to trudno. Trzeba poczekać, może będą ...
          • Gość: ubek Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 14:10
            haha! 240 tysiecy tajniakow w samej Warszawie!
            dobre sobie.
            a przeciek jest oczywiscie kontrolowany a najwiekszych agentow na liscie nie ma!
            • Gość: a Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 14:29
              Gość portalu: ubek napisał(a):

              > haha! 240 tysiecy tajniakow w samej Warszawie!
              > dobre sobie.
              > a przeciek jest oczywiscie kontrolowany a najwiekszych agentow na liscie nie ma
              > !

              drogi ubeku! naprawde nie masz wiecej szarych komorek w glowie? az tak zle? kto
              tu mowi o "240 tysiacach tajniakow w samej Warszawie"??? NIKT
              ale fajnie bylo sobie cos napisac na forum, prawda?
              • Gość: radomianin Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 14:41
                Na liscie pana W. są nazwiska osób z Radomia, więc to raczej nie jest lista obejmująca tylko warszawiaków. Pozdrawiam lubelaków. Oraz piękne lublinianki...
                • wieslawa.46 Re: LISTA WILDSTEINA 02.02.05, 18:55
                  Skąd wiesz, że są to osoby z Radomia? Przecież nazwiska w Polsce powtarzaje się
                  nawet kilkadziesiąt tysięcy razy. Jak łatwo o pomówienie. Żeby było śmieszniej
                  jest na tej liście imię i nazwisko mojej wnuczki, która ma kilka miesięcy. I co
                  ty na to?
                  • Gość: Radomianin Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 16:57
                    Wiesiu, Ty wogóle nie czytasz. Napisałem, że są to nazwiska osób znanych w radomiu a nie, że to są osoby z Radomia. To różnica, nieprwdaż ?
            • Gość: Ciemny Leon Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 14:32
              Fakt, liczba robi wrażenie, choć trzeba by odliczyć "etatowców" oraz kandydatów
              nigdy do końca nie zwerbowanych, a także "martwych" agentów, którzy raz coś tam
              bdnęli, ale że nie było to przydatne, to ich "odpuszczono", choć teczka
              pozostała. Trzeba też uwzględnić przestrzeń czasową, nazwiska te gromadzone
              były w ciągu 45 lat, a to są statystycznie całe dwa pokolenia. Tak
              więc "jednorazowo" na Warszawę (i okolice) przypadnie gdzieś około 20-30
              tysięcy tajnych współpracowników, co też jest niemało, bo oznacza, iż - mniej
              więcej - co setny mieszkaniec stolicy kolaborował jakoś z bezpieką. Czy jest to
              prawdopodobne - niech wypowiedzą się fachowcy. No, panowie "bezpiecznicy",
              odezwijcie się!
              • Gość: lubelak Re: LISTA WILDSTEINA IP: 217.17.33.* 02.02.05, 22:50
                Jeszcze raz. jest to lista dotycząca warszawy. natomiast moga tam być osoby
                spoza, ale musiałby jakoś związane z Warszawą np pracować tam jakiś czas. wtedy
                teczka szła z np. Szczecina do Wa-wy i dlatego jest na liście. takich teczek
                moze być około 5-10%. a co do współpracujących to niestety dane historyków sa
                jeszcze większe, były grupy, że 1 TW była na 15 osób... to wyjątki ale jednak...
    • Gość: Zawiedziony Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 14:37
      Proszę Państwa, do dupy z taką listą! A skąd ja mam wiedzieć o kogo chodzi jak
      niektóre imiona i nazwiska powtarzają się po 10-20 razy? Kto mi teraz rozwieje
      wątpliwości czy to mój sąsiad był kanalią czy jakiś koleś ze Szczecina
      nazywający się tak samo?
      • Gość: trockista Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.lublin.mm.pl 02.02.05, 14:42
        A może to patriota a nie kanalia,skoro chciał ukrócic zapędy antypaństwowe
        solidaruchów? I teraz 60 proc. Polaków zyje ponizej minimum! Wałęsa puscił bez
        skarpetek nawet cały niemal naród!
        • wierna_rzeka A co ja moge powiedziec ? 02.02.05, 18:54
          joannabarska 01.02.2005 21:16 + odpowiedz

          > Ciekawa jestem,co na ten temat powie "wierna_rzeka",która ma tak
          wrazliwą naturę.

          Ja zupelnie nie rozumiem po co ta cala wrzawa ?
          Ta lista dla mnie nie ma zadnej wartosci,zadnego znaczenia, skoro w niej sa
          wymieszani donosiciele, kandydaci i ofiary.
          Kazdy szpicel powie, ze on tu jest wlasnie jako ofiara, albo kandydat,
          ehhh...bez sensu.
          Ja bym sie raczej zajela tym, zeby wyjasnic kto to wszystko wymieszal, bo w
          jakim celu, to oczywiste.
          Poza tym nie wiem, czy to nie jest jakas manipulacja, celowe dzialanie, zeby
          odswiezyc i naglosnic temat i tym samym doprowadzic jednak do lustracji.
          • Gość: lublinek Re: A co ja moge powiedziec ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:10
            i o to chodzi zeby w koncu doprowadzic do lustracji
            i nie mnozmy okreslen. kandydaci/ofiary
          • Gość: bosman Re: A co ja moge powiedziec ? IP: *.lublin.mm.pl 02.02.05, 19:25
            Wg mnie Wildstein działał na zlecenie, cóż, kolesie nie wybronili go i
            bdb.Niech teraz pisze w "Naszym Dzienniku".
          • Gość: Edek Re: A co ja moge powiedziec ? IP: *.3.pl / *.3.pl 02.02.05, 19:42
            A ja wierna rzeko uważam, że ta lista to dobry symptom owszem nie jest ona
            wiążąca ale wreszcie wyciągnijmy tego trupa z szafy. Daliśmy jako cały naród
            d.... w 89 i 90 bo to wtedy trzeba było wszystkie teczki do netu czy innego
            medium wrzucić i by było wiadomo kto był kim. Teraz dzięki m.in. tuzom z GW i
            ludziom z nimi związanym ,nic do końca nie bedzie jasne- mam na myśli grubą
            kreske(pewnie we wspólnym interesie). Rany się zabliźnią ale ból pozostanie i
            można liczyć tylko na sprawiedliwość Boską.
            • wierna_rzeka Re: A co ja moge powiedziec ? 02.02.05, 19:55
              Edku, ja nie pisalam, czy ta lista to dobry smymptom, czy zly, pisalam tylko, ze
              nie rozumiem tego calego tak wielkiego szumu wokol niej, tych glosow oburzenia,
              ze miliony niewinnych zostana skrzywdzone. Dla mnie jest ona mniej wiecej tyle
              samo warta, co wydrukowanie listy mieszkancow Warszawy.
              Ze przyczynila sie do tego, iz temat lustracji odzyl z wielka sila, to fakt, ze
              taki cel temu przedsiewzieciu mogl przyswiecac - to moje odczucie, a czy
              lustracja powinna byc przeprowadzona raz na zawsze i do konca ? - moim zdaniem
              powinna, tylko nie wiem, czy w praktyce uda sie to przeprowadzic uczciwie,
              obiektywnie i rzetelnie. I dopiero tu trzeba bedzie uwazac, by kogos nie skrzywdzic.
              • stach3 Re: A co ja moge powiedziec ? 03.02.05, 23:55
                Uważam, że dobrze się stało pomimo, iż lista ta to nie jest zbiór nazwisk
                wyłącznie ubeków czy ich tajnych współpracowników. Przedewszystkim to
                wydarzenie spowoduje, iz rzeczywiście po 15 latach ruszy machina odkłamywania
                najnowszej historii. Moje nazwisko i imię jest wymienione na tej liście
                kilkanaście razy, co dało mi impuls do zwrócenia się do IPN o dostęp do mojej
                teczki choć mogłem to zrobić rok czy dwa lata temu. Donosiciele nareszcie
                poczują oddech swoich ofiar i znajdą swoje miejsce na końcu kolejki po chwłę i
                zaszczyty o które do tej pory walczyli niezłomnie. To historyczna i przełomowa
                chwila dla milionów zainteresowanych.
        • Gość: Stary komuch Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 21:50
          > A może to patriota a nie kanalia,skoro chciał ukrócic zapędy antypaństwowe
          > solidaruchów? I teraz 60 proc. Polaków zyje ponizej minimum! Wałęsa puscił
          bez
          > skarpetek nawet cały niemal naród!

          Towarzyszu trockisto,
          gdyby chodziło tylko o solidaruchów, którzy w roku 1981 i mnie wku....li ponad
          wszelką miarę, to byłoby jeszcze tzw. pół biedy. Ale jak ktoś ma donosicielski
          charakter, to donosi na każdego i w każdej sprawie. A ja wolałbym żeby bezpieka
          nie wiedziała na przykład kiedy i z kim zdradzałem swoją żonę i nie mogła potem
          mnie szantażować. Dlatego kapusiów trzeba wytępić, choćby według naszych
          (twoich i moich) kryteriów z 1981 roku byli patriotami.
          P.S. A propos Wałęsy: tak to bywa jak się bierze na poważnie aforyzmy i
          powiedzenia znanych postaci. Niejaki Włodzimierz Iljicz Uljanow zażartował raz
          sobie, że państwem może rządzić nawet kucharka i - niestety - słowo ciałem się
          stało:((( Dobrze, że Wałęsa ostawił nam choć skarpetki, bo rodacy Uljanowa
          puścili swoje narody całkiem na golasa!
    • Gość: kumak Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 20:31
      Jest mi jakos tak nieciekawie nie znalazlem siebie . Ale jak
      tlumaczyc moja znajoma, ktora zaslabla kiedy jej liste pokazalem.
      Slaba plec chociaz na stanowisku dyrektora szkoly.
      • Gość: bosman Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.lublin.mm.pl 02.02.05, 20:37
        może znalazła na liście swoje nazwisko?
        • Gość: kumak Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:10
          Znalazla swoje swojej siostry..............ale ile ludzi w Polsce ma
          te nazwisko imie. Ale to bardzo mloda osoba
          kiedy..............jak.....jako dziecko..........w kolysce.........
          • Gość: bond Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.osowagora.pl / 80.50.52.* 03.02.05, 23:53
            www.wildsteina-lista.prv.pl/
    • Gość: hip-hop Gry wojenne emerytów IP: *.238.65.170.adsl.inetia.pl 02.02.05, 22:42
      Gry wojenne emerytów, którzy przeczuwają, że będą musieli wkrótce odejść w
      niepamięć.
      • Gość: xxx Re: Gry wojenne emerytów IP: *.airm.net / *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 07:13
        Nie wiem czy tzw. lista "bronka" obejmuje również świętokrzyskie. z informacji
        podanych przez dyrektora oddziału rzeszowskiego IPN oraz przez dzisiejsze
        gazety rzeszowskie jasno wynika, że ta lista nie dotyczy osób z woj.
        podkarpackiego (z wyjątkiem częśći byłego woj. tarnobrzeskiego)
        W tym miejscu brawa dla dyr. oddziału IPN w Rzeszowie oraz "Nowin" i "Super
        Nowości" za podanie takiej informacji, niestety "Wyborczej" nie stać na taką
        informację, lepiej ludziom robić wodę z mózgu.

        Niestety mało kto rozumie, że jeśli znalazł się na liście "bronka"
        oznacza to, że w IPN ZNAJDUJE SIĘ TECZKA SYGNOWANA JEGO NAZWISKIEM, teczka,
        która w przypadku ludzi NIEWINNYCH jest dowodem na to, Że ktoś na nich donosił,
        szykanował ich itd. NIECH ZATEM DRŻĄ PRZEDEWSZYSTKIM CI, KTÓRZY NIE MAJĄ
        TECZKI, ALE NIE MAJĄ TEŻ CZYSTEGO SUMIENIA. JA OSOBIŚCIE WOLĘ MIEĆ TECZKĘ I
        JEDNOCZEŚNIE CZYSTE SUMIENIE.
        Na koniec dwa cytaty z innego forum nt. listy "bronka", która tak niezdrowo
        wielu podnieca:
        1) "ciekawe jak byscie zareagowali gdyby w Aushwitz wywieszono
        wymieszana liste SS-manow, wiezniow i kapo - tylko nazwika i jakas sygnaturka.
        Szokujace? Z Waszych opinii wynika, ze niekoniecznie, bo tak lubiecie "krew"..."
        2) "Nie wnikając w to, o co w rzeczywistości chodziło Wildsteinowi, trzeba
        naiwności lub złej woli, by nie zauważyć szkodliwości tego, co zrobił. Lista
        osób, na której nazwiska agentów są przemieszane z nazwiskami tych, którzy
        wciągnięciu do współpracy się oparli, to więcej niż nieporozumienie. To po
        prostu bomba masowego rażenia. Jej odbiór społeczny, zgodny z zasadą,
        że "nieważne, czy ukradł, czy jemu ukradli, ale był zamieszany w kradzież",
        jest więcej niż pewny. Zwłaszcza że konia z rzędem temu, kto jest w stanie na
        tej liście odróżnić złodzieja od okradzionego, a także kieszonkowca od
        człowieka, który obrabował bank, zabijając kasjerki".
        Napisał to Bogumił Luft, jeszcze do niedawna redakcyjny kolega Twojego idola."
        Dobrego samopoczucia życzę i równie "owocnych" poszukiwań nazwisk przede
        wszystkim własnej rodziny, tzn. ojca, matki, siostry brata, szwagra, wuja itd.
        Wszyscy dookoła to SB-cy, a ty jeden, jedyny czysty jak szambo po opróżnieniu.
        Ludzie opamiętajcie się.

        • joannabarska Brawo "xxx" z Rzeszowa! 04.02.05, 09:09
          "xxx",gość z R z e s z o w a, miasta niezbyt tu wychwalanego, pokazał wielu
          lubelskim internautom klasę: jasno wyłożył s p r a w ę. Lublin,miasto kilku
          wyzszych uczelni,a ciemnota na forum bywa straszna! Marnować czas na dawanie
          klapsów? Szkoda ręki!
          • Gość: alt Re: Brawo "xxx" z Rzeszowa! IP: *.lublin.mm.pl 04.02.05, 09:57
            Nie jest aż tak źle. Wklejam po raz drugi tekst, który zamieściłem wcześniej.
            Nie tylko w Rzeszowie potrafią mysleć.
            Lista pracowników i współpracowników UB i SB powinna być opublikowana w
            całości. Miejmy nadzieję, że to, co zrobił Wildstein
            przyczyni się do tego. Jego lista ma niestety jedną wadę, nie pozwala
            zidentyfikować dokładnie osoby, o którą chodzi. Osób o takim
            samym imieniu i nazwisku jest wiele. Ile osób w Polsce ma takie samo nazwisko
            jak ty, możesz sprawdzić na stronie
            www.herby.com.pl/herby/indexslo .html. Jeśli to będzie kilka lub kilkanaście
            tysięcy, to możesz być pewny, że są wśród nich także
            mające takie samo jak ty imię.
            Na liście Wildsteina znalazłem swoje imię i nazwisko, ale także mojego ojca,
            siostry i syna. W Polsce żyje ponad 20 tys. osób o
            moim nazwisku. Oczywiście niektórzy z moich znajomych mogą sądzić, że to ja
            byłem agentem SB. Tymczasem jestem uznany przez IPN za
            osobę pokrzywdzoną, mającą prawo wglądu do swojej teczki, z czego już
            skorzystałem. Oczywiście o tym nie wszyscy moi znajomi
            wiedzą.
            IPN powinien jak najszybciej oficjalnie opublikować listę Wildsteina, podając
            przy każdym nazwisku takie dane, które pozwolą
            jednoznacznie określić osobę (np. data urodzenia, miejsce zamieszkania, itp.),
            po to by nie obciążać niewinnych osób.
            • joannabarska Adres i orientację seksualną! 04.02.05, 10:27
              Pięknie "alt"- kolejny ogień pod polskie piekło,niech dzieci i wnuki "agentów"
              będa bite przez rówiesników na podwórkach miast,w szkolach! Wystarczy,jak są
              dyskryminowane te,które nie chodzą na lekcje religii. Lustrację mozna robic,ale
              głównie na cmentarzu. A jesli juz,to niech np. "Solidarnosć" zajmie się
              swymi "wiernymi" członkami,ktorzy na nią donosili SB. PZPR np. nie ma,zresztą
              gdy PZPR-więc informował o czyms (w jego mniemaniu złym) pracownika SB,tez
              zwykle członka PZPR,to spełniał jeśli nieobywatelski to przynajmniej partyjny
              obowiązek! Myslmy logicznie! Bereza Kartuska to nie wynalazek "komuny"! Pisząc
              o tym dodam,ze wcale nie jestem przekonany o koniecznosci aresztowania Kostki-
              Biernackiego.
              • joannabarska Re: Adres i orientację seksualną!(2) 04.02.05, 10:30
                joannabarska napisała:

                > Pięknie "alt"- kolejny ogień pod polskie piekło,niech dzieci i
                wnuki "agentów"
                > będa bite przez rówiesników na podwórkach miast,w szkolach! Wystarczy,jak są
                > dyskryminowane te,które nie chodzą na lekcje religii. Lustrację mozna
                robic,ale
                >
                > głównie na cmentarzu. A jesli juz,to niech np. "Solidarnosć" zajmie się
                > swymi "wiernymi" członkami,ktorzy na nią donosili SB. PZPR np. nie ma,zresztą
                > gdy PZPR-więc informował o czyms (w jego mniemaniu złym) pracownika SB,tez
                > zwykle członka PZPR,to spełniał jeśli nieobywatelski to przynajmniej
                partyjny
                > obowiązek! Myslmy logicznie! Bereza Kartuska to nie wynalazek "komuny"!
                Pisząc
                > o tym dodam,ze wcale nie jestem przekonany o koniecznosci aresztowania Kostki-
                > Biernackiego.
                NIE JESTEM PRZEKONANA,uprzedzam,aby nie dawać dodatkowego tematu!
            • Gość: m Re: Brawo "xxx" z Rzeszowa! IP: *.lublin.mm.pl 05.02.05, 10:50
              zastanawiam się, dlaczego ogromna ilość na tej liście to j e d n o imię +
              nazwisko. Większość ludzi w Polsce ma przeważnie dwa imiona. Wszelkie, nawet
              pozbawione większego znaczenia katalogi wymieniają dwa imiona, właśnie dla
              wygody pracowników instytucji, którym służą.
              • Gość: sdh Dukaczewski, Urban i MSZ IP: 83.238.200.* 05.02.05, 11:00
                ciekawe ze jak ludzie Urbana wyniesli tajne dokumenty z MSZtu to Dukaczewski i
                jemu podobni nie strzepili jezyka ze to "zdrada" i jednoczesnie pielgrzymowali
                do Urbana zeby laskawie "oddal" to co zabral.
                a teraz jak Wildstein legalnie skopiowal jawna liste to nagle wielkie halo.

                Ojojoj towarzysze grunt sie pali pod nogami
          • wierna_rzeka A co na to Rada Etyki Mediow ? 04.02.05, 12:59
            joannabarska napisała:

            > "xxx",gość z R z e s z o w a, miasta niezbyt tu wychwalanego, pokazał wielu
            > lubelskim internautom klasę: jasno wyłożył s p r a w ę. Lublin,miasto kilku
            > wyzszych uczelni,a ciemnota na forum bywa straszna! Marnować czas na dawanie
            > klapsów? Szkoda ręki!

            I znowu ktos kala wlasne gniazdo (czyzby znow kompleks jakis ?).
            I znowu ktos mieni sie sedzia narodu i chce wymierzac kary tym, co inaczej mysla.

            Pragne zwrocic uwage, ze i w tym wychwalanym Rzeszowie tez roznie mysla.
            Oto dowod z tamtejszego forum:

            lubo_mirski 04.02.2005 11:04 + odpowiedz

            xxx - kolejny histeryk. Pamiętając, że oprócz agentów na "liście Bronka" są
            także osoby pokrzywdzone trzeba wiedzieć, że zdecydowana większość nazwisk na
            tej liście to byli ubecy, esbecy i donosiciele. Problem, że tak na prawdę nie
            wiadomo kto był zawodowym ubowcem, kto TW, a kto kandydatem na TW czy tylko
            poszkodowanym. Ale, co ważniejsze, nie wiadomo, kto się za danym nazwiskiem
            kryje /nie jednemu psu burek/. Po drugie. Cynicznie nakręcona przez Gazetę
            Wybiórczą spirala strachu i wywoływanie histerii sprawiła, że wielu ludzi
            poczuło się zdezorientowanych i zastraszonych. Sądzę, że xxx jest jednym z tych
            zdezorientowanych. Dzisiejsze oświadczenie Rady Etyki Mediów
            kompromituje "wybiórczą" absolutnie. Naczelne pióra antylustracyjne GW powinny
            spalić się ze wstydu.
            Oto fragment oświadczenia Rady Etyki Mediów w sprawie listy IPN
            /.../Proces odtajniania akt znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej
            jest odsłanianiem prawdziwej historii powojennej Polski. W tym dziele ważną
            rolę odegrają media, gdyż ich celem jest urzeczywistnianie prawa obywateli do
            jawności życia publicznego. /.../Zwracamy uwagę, że niektóre publikacje,
            np. "Gazety Wyborczej" ("Ubecka lista krąży po Polsce", "Barbarzyństwo
            Wildsteina"), dezinformowały odbiorców, nasilając atmosferę wzajemnych
            podejrzeń. Przestrzegamy przed próbami instrumentalnego traktowania mediów
            przez przeciwników odsłaniania prawdy o historii Polski."
            • joannabarska Nie ma przymusu czytania "GW"! 04.02.05, 13:35
              Z Ciebie "wierna(?)_rzeko" tez niezła manipulatorka! Zacytuj całość
              oswiadczenia Rady Etyki Mediow,zresztą tworu o wyrażnej tendencji,która (Rada)
              jednak nie mogła sprawy przemilczeć. A od "GW" się po prostu odp...-cie! Lepiej
              czytajcie sobie "Głos" Macierewicza , "Nasz Dziennik" Rydzyka albo podobne im
              tytuły prasy polskojęzycznej.Dać linki?
              • wierna_rzeka Re: Nie ma przymusu czytania "GW"! 04.02.05, 14:25
                Alez joannabarska , ja zacytowalam calosc.
                Calosc postu jednego z forumowiczow rzeszowskich, ktorych tak tu wychwalalas.
                I co ?
                Tez zle ? Tez niezadowolona ?
                Ehhhh..., trudno Ci dogodzic :).

                Ps. Pozwolisz tez, ze do kogo mam sie przyp... i od...ac bede sama decydowala,
                a co mam czytac - bede sama wybierala.
                Wybacz, ze nie zastosuje sie do Twoich nakazow, ale nie jestes tu dla mnie
                autorytetem.
            • ciemny.leon Re: A co na to Rada Etyki Mediow ? 04.02.05, 16:28
              Tzw. Rada Etyki Mediów to twór bardzo upolityczniony, złożony z przedstawicieli
              tylko jednej opcji, nie może więc być powszechnym autorytetem w sprawach
              moralności i etyki dziennikarskiej. Dodajmy, że nie jest to ciało w żadnym
              stopniu demokratyczne; rada powoływana jest według bliżej nieokreślonych
              kryteriów przez kilka najsilniejszych ekonomicznie mediów, bez względu na ich
              reprezentatywność środowiskową.
              • Gość: sdh Re: A co na to Rada Etyki Mediow ? IP: 83.238.200.* 05.02.05, 11:01
                w Radzie Etyki Mediów brakuje Jerzego Urbana, Marka Baranskiego, Grzegorza
                Piotrowskiego. Bez nich to cialo nie jest obiektywne i jest pozbawione sensu.
                • Gość: pck Re: A co na to Rada Etyki Mediow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:24
                  Jerzy Urban to wybitny publicysta, a Marek Barański co najmniej dobry
                  dzienniakrz. Obaj mają takie samo prawo posiadać i głosić swoje poglądy jak ich
                  ideowi przeciwnicy - Wierzbiccy, Łętowscy, Wildsteinowie.
                  Twoja próba dorobienia Urbanowi i Barańskiemu "ogona" w postaci Piotrowskiego
                  jest obrzydliwym, prostackim chwytem nie zasługującym na rzeczową polemikę.
        • Gość: lubelak Re: Gry wojenne emerytów IP: 217.17.33.* 08.02.05, 01:11
          Wildstein otworzył puszkę pandory. niestety gdy jest wojna padną trupy.
          niestety życie nie jest sprawiedliwe.
          gdyby zrobiono to 15 lat temu nie byloby problemu. teraz wszysscy nie
          sprawiedliwie posądzeni powinni pociągnąc przeciwnkiow owczesnej lustracji do
          odpowiedzialnosci. ale jak sie glosuje na takich to nie powinno sie teraz
          narzekac.
          dzieki niemu przynajmniej czesc smrodu si wywietrzy, troche sbeków sie przyzna
          (kilku na podkarpaciu juz to zrobilo).
          rozumiem, ze porównujesz gestapo i SB?
    • Gość: luzak Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.238.73.153.adsl.inetia.pl 04.02.05, 15:37
      Byłem agentem, ubekiem, i co z tego!?Możecie umieszczać mnie na listach,
      straszyć, bredzić o honorze, ośmieszać itp..Mówię Wam to co mawiał znudzony
      księgarz na budapesztańskim dworcu kolejowym - pocałujcie mnie w
      de...Dlaczego? , bo niczego lepszego nie zbudowaliście, poza własnymi
      fortunami.A gdy już zagryziecie nas, weżmiecie się za siebie. Dzisiaj kumpel
      zapytał mnie dlaczego to właśnie przedstawiciel narodu który "zakładał"
      UB,zapełniał więzienia , nagle stał się tym pierwszym sprawiedliwym...Czy
      realizuje zamówienia swoich mocodawców którzy chcą wrócić, zasiedlić
      miasteczka,bo przecież Polacy nie potrafią ...
      • wierna_rzeka Re: LISTA WILDSTEINA 04.02.05, 16:41
        Wydaje mi sie, ze nikt z tu obecnych nie zbudowal fortun o jakich myslisz, bo
        gdyby je mieli, to by ich pilnowali, a nie tu pisali.
        Poza tym ludzie buduja sobie rozne "rzeczy" i to, co akurat dla Ciebie nie jest
        fortuna, dla nich moze byc najwiekszym skarbem.
        Jakos nie pochwaliles sie swoja budowla, wiec z czego jestes taki dumny ?
        Z tego, ze sprzedawales ludzi ?
        Niszczyles innych ?
        To Ci daje radosc i szczescie ?
        Twoj post wydaje sie byc pisany przez przepelenionego nienawiscia i agresja
        neurotyka, ktorym targaja negatywne emocje, a to nie sa cechy charakteryzujace
        czlowieka zadowolonego z siebie.
      • Gość: jasiek Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.it-net.pl 04.02.05, 19:30
        I jesteś na tej liście? I tym się chlubisz? A w domu wszyscy też?


        dd.junglist.art.pl/lista2/
        • Gość: mika Re: LISTA WILDSTEINA IP: 216.26.116.* 05.02.05, 01:39
          Numery niektorych osob z Lubina maja w numerze 0772/ oraz 0872.
    • Gość: karczoch Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.zsw.lublin.pl 04.02.05, 16:44
      Niestety większość moich znajomych bardzo poważnie potraktowała tę listę.
      Przejrzeli na oczy i weryfikują swoich przyjaciół i sąsiadów.
      Mam nadzieję, że w przyszłości też będą pojawiać się takie listy.
      Polakom są one potrzebne, aby mogli być Polakami.
      • joannabarska Lista do OO 04.02.05, 17:36
        "Karczochu",Tys chyba oszalał?! Komu potrzebne są listy tego typu? Zeby choc
        spisywane na papierze toaletowym...
        • Gość: mika Re: Lista do OO IP: 216.26.116.* 05.02.05, 02:33
          Chyba nie ma na swiecie dobrze funkcjonujacego panswa bez "informatorow".
          Dlatego panswa nie ujawnia list tajnych pracownikow, bo nie byloby w stanie
          znalezsc nowych informatorow, dzisiaj czy za jakis czas. Dlatego na tej i
          innych listach nie bedzie osob ktore zostaly w danym momencie legalnie
          zatrudnione do takiej pracy.
          Czesc osob w Polse i innych krajach Europy Wshodniej uwaza, ze rewolucja
          wymaga "krwi" i trzeba ukarac, chocby moralnie, osoby ktore "dorabialy" na
          donosicielswie, czyli TW. I ta lisita zawiera takie nazwiska.
          Czy to przyniesie jakies korzysci?
          Ci ktorzy robili to tylko dla pieniedzy i tak maja to gleboko w d... Dawno
          wyjechali za granice lub robia dobrze platne interesy.
          Ci, ktorzy mysleli ze w ten sposob pomagali Polsce, beda cierpieli.
          A cala reszta? A kogo obchodzi reszta.
          Ja na tej liscie nie jestem, ale i tak ukrywam przed dziecmi, zona i znajomymi
          sowje slabe strony.
          Dlatego najbardziej szkoda mi dzieci tych 240 000 TW. A jak jeszcze doda sie do
          tej liczy dobrze zorientowanuch wnukow...
        • Gość: mika Re: Lista do OO IP: 216.26.116.* 05.02.05, 02:33
          Chyba nie ma na swiecie dobrze funkcjonujacego panswa bez "informatorow".
          Dlatego panswa nie ujawnia list tajnych pracownikow, bo nie byloby w stanie
          znalezsc nowych informatorow, dzisiaj czy za jakis czas. Dlatego na tej i
          innych listach nie bedzie osob ktore zostaly w danym momencie legalnie
          zatrudnione do takiej pracy.
          Czesc osob w Polse i innych krajach Europy Wshodniej uwaza, ze rewolucja
          wymaga "krwi" i trzeba ukarac, chocby moralnie, osoby ktore "dorabialy" na
          donosicielswie, czyli TW. I ta lisita zawiera takie nazwiska.
          Czy to przyniesie jakies korzysci?
          Ci ktorzy robili to tylko dla pieniedzy i tak maja to gleboko w d... Dawno
          wyjechali za granice lub robia dobrze platne interesy.
          Ci, ktorzy mysleli ze w ten sposob pomagali Polsce, beda cierpieli.
          A cala reszta? A kogo obchodzi reszta.
          Ja na tej liscie nie jestem, ale i tak ukrywam przed dziecmi, zona i znajomymi
          sowje slabe strony.
          Dlatego najbardziej szkoda mi dzieci tych 240 000 TW. A jak jeszcze doda sie do
          tej liczy dobrze zorientowanuch wnukow...
          • Gość: xxx Re: Lista do OO IP: *.airm.net / *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 05.02.05, 10:06
            Szanowni Forumowicze, bardzo rzadko wypowiadam się na jakimkolwiek forum,
            powyżej zadeklarowałem, że nie będę się więcej wypowiadał na temat "listy"
            (przepraszam, będzie to drugi i na 100% ostatni raz). Nigdy nie
            robiłem "wycieczek' osobistych pod adresem jakiegokolwiek forumowicza, dlatego
            też nie dotknęło mnie specjalnie określenie niejakiego "lubo_mirskiego" (z
            forum rzeszowskiego), który był uprzejmy nazwać mnie "histerykiem" (myślę, że
            nie bardzo rozumie pan, co to słowo oznacza).
            Dlaczego zabieram jeszcze raz głos ? "Zmusiła" mnie do tego pewna okoliczność,
            otóż wczoraj "kolega" w pracy przybiegł do mnie z samego rana aby
            mnie "dowartościować" tekstem "GRATULUJĘ CI, NIE MA CIĘ NA LIŚCIE". Inni na
            taki "tekst" pewnie otworzyliby barek ugościli kolegę, a przy okazji jeszcze
            wymienili informację o tych, którzy są na liście - moja rekacja była inna,
            niewiele brakowało a ten "kolega" dostałby kopniaka w d..pę. NIE MOGĘ ZROZUMIEĆ
            JAK TO JEST, ŻE LUDZIE WYKSZTAŁCENI TAK SIĘ ZACHOWUJĄ ? Ten "kolega" podobnie
            jak i ja całe życie spędził w Rzeszowie, a media rzeszowskie najwcześniej
            poionformowały, że ta "lista" nie dotyczy mieszkańców podkarpacia (z wyjątkiem
            byłego woj. podkarpackiego), zaś od wczoraj także media centralne podają, że ta
            lista dotyczy głównie REGIONU WARSZAWSKIEGO, TO DLACZEGO GRZEBAŁ W
            TEJ "LIŚCIE" ?
            Dlaczego inni wiedząc o tym, z uporem maniaka podają linki do tej "listy" takze
            na tym forum ?
            CZY TO CO SYGNALIZUJĘ, TO JEST HISTERIA, jeśli tak to nie moja !!!
            Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do niczego, jest demokracja, ale w imię
            tejże demokracji PROTESTUJĘ PRZECIWKO ROBIENIU Z INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ
            INSTYTUTU G..NA NARODOWEGO !!!! CZY MY POLACY NIE MAMY JYŻ O CZYM PAMIĘTAĆ ?
            Ja osobiście nie mam nic na sumieniu (i to też nikogo nie powinno obchodzić,
            gdybym miał to może tak), ale uważam, że publikowanie tego typu list gdzie
            wymieszani są barbarzńcy i ich ofiary - TO NAJWIĘKSZE DRAŃSTWO.
            Trzeba mieć tochę wyobraźni. CZY WYOBRAŻACIE COBY BYŁO, GDYBY LEKARZE
            UPUBLICZNILI WYNIKI SWOICH DIAGNOZ ? Miłoby komuś było, gdyby jakiś "miły"
            sąsiad przyszedł do was z "dobrą" nowiną, ze przed chwilą w Internecie wyczytał
            że macie np. raka (nie daj Boże, nikomu nie życzę, ani takich sąsiadów, ani
            raka).
            UWAŻAM, ŻE NIKT NIE MA PRAWA NA SIŁĘ MNIE "USZCZĘŚLIWIAĆ" JAKIMIŚ LISTAMI
            (jasne, że nie ma obowiązku zaglądać do nich i nie zrobiłem tego, ale kto mi da
            gwarancje, że źli ludzie nie nie zagladną i obojętnie winny czy nie winny
            zrobią ze mnie "kapusia"?). CZY TO JEST HISTERIA ?
            Wierzę, że prawie wszyscy Polacy, także ci z mojego otoczenia, tzn. sąsiedzi,
            koledzy itd. to uczciwi i prawi ludzie i chcę w tej wierze jeszcze trochę pożyć
            i spokojnie umrzeć. Nikt, nie ma prawa na siłę mnie informować ani o mnie, ani
            o innch (przecież drzwi IPN są otwarte, każdy kogo to interesuje może sobie tam
            iść i grzebać, ale niech grzebie w swoim g..nie), tak jak żaden lekarz nie ma
            prawa na siłę odbierać mi nadziei na zdrowie i pokonanie ewentualnej choroby.
            Czytając prasę, oglądając tv, wypowiedzi różnych ludzi choćby na forum
            dyskusyjnym - w najbliższym czsie można się spodziewać wszystkiego. Oto kilka
            moich "typów":
            1) bronek zostanie ogłoszony bohaterem narodowym i dostanie wszystkie medale
            świata włącznie z medalem "Bohatera Związku Radzieckiego";
            2) bronek zostanie honorowym obywatelem Przemyśla (może już Rada Miasta ma taki
            wniosek? śpieszcie sie chłopcy, bo ubiegną was inne miasta);
            3) bronek będzie robił za małpę w kabarecie pietrzaka wielkiego artysty i
            męczennika PRL-u;
            4) o bronka, bedą sie biły wszystkie gazety świata (co tam jakaś
            Rzeczpospolita?, olej to bronek);
            5) bronek zrobi doktorat u pani prof. S.;
            6) po doktoracie kupi sobie we Lwowie habilitację i będzie rektorem
            uniwersytetu w Przemyślu;
            7) w Przemyślu nadzą imie bronka jakiejś ulicy;
            8) za ulicami pójdą przedszkola i szkoły im. bronka;
            9) wszystkie oddziały IPN-u w całej Polsce będą sie bić między sobą o to z
            którego oddziału bronek ma wcześniej ukraść ich "listę"

            Przyznaję, że zmęczyło mnie trochę wyliczanie tych wcale nie
            niemożliwych "scenariuszy".

            NIE DAJMY SIĘ OGŁUPIĆ.
            ŻYCZĘ MIŁEJ NIEDZIELI.
            • joannabarska Czytajcie i przemyslcie spokojnie! 05.02.05, 10:45


              Groźna "lista Wildsteina"


              Na liście jest m. in. szef WSI, Marek Dukaczewski / RMF
              Jak dowiedziało się RMF, na tzw. liście Wildsteina są nazwiska czynnych
              oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych. Według informacji radia, ma to
              poważne skutki dla bezpieczeństwa państwa.

              Sprawa ta była powodem zwołanego wczoraj przez premiera posiedzenia Kolegium do
              Spraw Służb Specjalnych.

              Na dostęnej od kilku dni w internecie liście jest m. in. szef WSI generał Marek
              Dukaczewski. Jest to nazwisko powszechnie znane, ale za pomocą odpowiedniego
              użycia występującej przy nim w sygnaturze akt sekwencji cyfr można w spisie
              odnaleźć utajnione nazwiska czynnych oficerów specsłużb.

              - Ta sekwencja cyfr, której nie ujawniamy, jest przypisana tylko oficerom
              wojskowych specsłużb. Część z nich zaczynała karierę w PRL, ale teraz są
              oficerami WSI, a ich dane osobowe powinny być tajne. Dotyczy to co najmniej 100
              czynnych oficerów. Nie udzielamy komentarzy do czasu wyjaśnienia tej sprawy.
              Obecnie ją badamy - mówi porucznik Małgorzata Osolińska, rzeczniczka WSI.

              Co to oznacza? - Pojawienie się tych nazwisk na liście Wildsteina niesie nie
              tylko skutki dla bezpieczeństwa państwa, jakim jest dekonspiracja oficerów, ale
              także zagrożenie dla ich życia - powiedział reporterowi RMF wysoki oficer
              wojskowego kontrwywiadu.

              To zagrożenie zwłaszcza dla tych, którzy pracują za granicą. Każdy obcy wywiad
              korzystając z charakterystycznej sekwencji cyfr może wyselekcjonować z listy
              nazwiska oficerów, a potem porównać ten spis z nazwiskami np. pracowników
              polskich ambasad i bez trudu ustalić, kto jest oficerem WSI.

              Jak się dowiedział reporter RMF, podjęto już decyzje mające chronić
              zdekonspirowanych oficerów. Najprawdopodobniej zostaną wezwani do kraju.

              Najistotniejsze pytanie jest takie, jak IPN mógł dopuścić do tego, aby nazwiska
              czynnych oficerów znalazły się w jawnym katalogu biblioteki Instytutu, skąd
              pochodzi słynna już lista Bronisława Wildsteina.





              x x x
              W tym swietle określenie granda jest delikatne. Moze lepiej ZDRADA? J.B.




              • Gość: sdh alez owszem - zdrada PRL IP: 83.238.200.* 05.02.05, 11:02
                rzeczywiscie - Wildstein zdradzil PRL - czyli jedyne naprawde polskie panstwo w
                historii .
                podobnie zdradzil PRL np. Karol Wojtyla i inni.

                nalezy Wildsteina zabic a prezydentem obwolac Andrzeja Peczaka - on zadnych
                dokuimentów nie wyniesie.
                • joannabarska Oszolomstwo "sdh": dlaczego "h" a nie "ch"? 05.02.05, 12:37
                  Gość portalu: sdh napisał(a):

                  > rzeczywiscie - Wildstein zdradzil PRL - czyli jedyne naprawde polskie panstwo
                  w
                  >
                  > historii .
                  > podobnie zdradzil PRL np. Karol Wojtyla i inni.

                  > nalezy Wildsteina zabic a prezydentem obwolac Andrzeja Peczaka - on zadnych
                  > dokuimentów nie wyniesie.XXXXXXXXXXX Z ludzmi typu "sdh" nie mozna
                  dyskutować.Facet nie rozumie,ze tu chodzi o bezpieczenstwo ludzi pracujących
                  OBECNIE w wywiadzie.Ciemnota tzw.prawicy jest zbyt ogromna,niestety!
                • Gość: pck Re: alez owszem - zdrada PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:41
                  > nalezy Wildsteina zabic a prezydentem obwolac Andrzeja Peczaka - on zadnych
                  > dokuimentów nie wyniesie.

                  Zaś na rzecznika prasowego prezydenta Pęczaka powołać niejakiego "sdh". Jego
                  dbałość o publicyty szefa będzie adekwatna do klasy mocodawcy.
              • turawski Przeczytałem i myślę... 05.02.05, 13:08

                Jeżeli przy pomocy "sekwencji cyfr wystepujacych w sygnaturze akt" mozna
                odnależć utajnione nazwiska czynnych oficerów specsłużb...
                To zważywszy, że dostęp do tych list (ta "Wildsteina" przeciez nie jest jedyna)
                jest dziecinnie prosty, mamy chyba doczynienia z totalną kompromitacją tychże
                służb, które nie potrafią zadbać o bezpieczeństwo własnych agentów...
                Strach żyć w takim państwie...

                pozdr
                t


                • turawska Re: Przeczytałem i myślę... 05.02.05, 13:53
                  TURAWSKI myśli! Jakże się cieszę!
            • turawski Nie tylko histeria, ale i agresja, może nienawiść. 05.02.05, 13:56
              ... a conajmniej niechęć, np. do Przemyśla, że o "bronku" i "pietrzaku" nie
              wspomnę...
              To znamienne: xxx piszę z małej litery imiona i nazwiska osób, których nie
              lubi, ale.... Związek Radziecki jest napisany jak należy...


              Tak na marginesie. Skąd pomysł, że lista, która "krąży" w sieci, ma coś
              wspólnego z tą, którą w IPN-ie skopiował Wildstein? O ile mi widomo IPN nie
              autoryzował "listy" i nie ma takiego zamiaru. Jeżeli prawdą jest, że dostęp do
              tego katalogu był tak powszechny, mógł to zrobić każdy, kto z niego
              korzystał... i anonimowo, bez rozgłosu umieścić w internecie.

              pozdr
              t
              • turawska Nie znasz życia? Dziwne!!! 05.02.05, 17:25
                Oj,Turawski,Ty niby nie wiesz,że mali ludzie chcą zabłysnąć - byle jak i byle
                gdzie?
    • tulskitokariew Dzięki Bronek ! 05.02.05, 20:21
      W trybunie zawyli że na listach są nazwiska aktualnych agentów WSI jeśli to
      prawda to Wildsteinowi należy przyznać najwyższe odznaczenia państwowe. Ci
      kolesie musieli działać za komuny , gdy specsłużby prl były organiczną częścią
      służb sowieckich. Dzięki Wildsteinowi- pośrednio- Polska ma szansę oczyścić
      swoje służby z sowieckiego zbowidu. Dzięki Bronek !
      • Gość: kapitan Czechowicz Przedwczesne podziękowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 10:56
        Ależ, koleś, pierniczysz, jak potłuczony. Co ty naprawdę wiesz na ten temat? Do
        agentury wywiadowczej, w tym wojskowej, werbuje się osoby bardzo młode
        najlepiej samotne, jeszcze bez rodziny, bo to bardzo komplikuje sprawę. Kariera
        szpiega nie trwa zwykle długo, bo człowiek albo w końcu wpada, albo wypala się
        psychicznie i trzeba go interwencyjnie ewakuować. A kiedy wraca do centrali za
        biurko jego "tajność" ma już niewielkie znaczenie.
        Być może więc Trybuna leje krokodyle łzy nad pracownikami WSI, którym de facto
        nic specjalnego nie grozi, ale jeśli na liście znajdowaliby się ludzie
        zwerbowani pod koniec PRL-u, to mogą oni nadal być czynnymi pracownikami
        kadrowymi pracującymi za granicą i wykonywać śmiertelnie niebezpieczne zadania.
        Nie można więc tak niefrasobliwie, jak ty, wrzucać wszystkich do jednego worka
        i z powodu nienawiści do komuny cieszyć się z zagrożenia cudzego życia.
        • tulskitokariew Re: Przedwczesne podziękowania 06.02.05, 12:11
          Twa wiedza n.t służb poraża, pewnie zbudowana na Piecuchu albo innym
          Petelickim, ale wytłumacz mi ekspercie jaki pożytek może mieć współczesny polski
          wywiad z operatora, który zanim się dowiedział że nim będzie, miał już założone
          okładki w KGB czy GRU. Zmień lektury, poczytaj choćby Suworowa to przy dobrym
          szczęściu może coś pojmiesz z istoty sowieckich specsłużb, których przypomnę
          częścią składową były służby prl
          • Gość: kapitan Czechowicz Re: Przedwczesne podziękowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 14:03
            Masz, kolego, dość mały horyzont i według niego oceniasz innych. Dość
            powiedzieć, że "tematyką" zajmowałem się już wówczas, gdy Petelicki chodził w
            podkolankach, a Suworow nie umiał trzymać pióra w ręku. Mylisz się, że każdy
            kadrowy pracownik wywiadu wojskowego miał swoją teczkę w GRU. Wywiad każdego
            państwa ma różne obszary współpracy z sojusznikami (a nawet w niektórych
            przypadkach z przeciwnikami!), ale ma także wydziały i agentów utajnionych
            nawet przed własnymi władzami. I nie jest to bynajmniej niesubordynacja, ale
            niezbędny margines bezpieczeństwa. Nie mogę, oczywiście, okreslić dokładnej
            liczby polskich pracowników wywiadu wojskowego, przykrytych przed GRU, ale są
            to z pewnością dziesiątki pracowników kadrowych oraz setki wspólpracowników o
            różnym stopniu przydatności i wykorzystania. Zanim sięgnąłeś po sensacyjne i na
            poły fabularne teksty Suworowa oraz opowieści róznych Petelickich i Piecuchów,
            trzeba było zapoznać się z podstawowymi lekturami z tego zakresu.
            • tulskitokariew Re: Przedwczesne podziękowania 06.02.05, 21:55
              Oj chłopie masz jakąś manię wielkości, jeden ode mnie z osiedla to Jezusem
              został, ty zaś za jakąś lokalną wersję Sztyrlica robisz. Ciężko się z Tobą gada
              bo nie odróżniasz prl - sowieckiej republiki od niepodległego Państwa Polskiego,
              jak wielu zresztą w naszym kraju. A co do lektur to po Twoim wywodzie, uczony
              kolego, widzę że stawkę wiekszą niż życie opanowałeś w stopniu zadowalającym
              • Gość: kapitan Czechowicz Re: Przedwczesne podziękowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 22:29
                Jeśli piszesz o PRL jako o "sowieckiej republice", to raczej ty nie odróżniasz
                rzeczywistości od swoich chorych urojeń powodowanych przez patologiczną
                nienawiść
                I nie rozśmieszaj mnie z tym "niepodległym państwem", którego władze tańczą w
                rytm muzyki granej w Waszyngtonie i Watykanie. Dawniej ze "wskazówkami"
                przybywał do Warszawy Gromyko, a dziś Kondoliza Rajs. Jednak stosunki wizowe
                między PRL i ZSRR były równoprawne; dziś Amerykanie jeżdżą do Polski jak na
                własne ranczo, a Polacy muszą Amerykanom tłumaczyć się co robili za okupacji,
                płacić za łaskawe przejrzenie papierów przez jakiegoś smolucha i drżeć czy
                palant przystawi pieczątkę, a inny palant na lotnisku cię wpuści.
                Ale, zdaje się, że niepotrzebnie ci to tłumaczę, bo chyba
                jesteś "nieprzemakalny".
                P.S. Aby zakwestionować czyjeś kompetencje w jakiejś dziedzinie nie wystarczy
                sobie podrwić, ale trzeba wykazać błędy i przedstawić rzeczowe argumenty.
                • Gość: gosc Re: Przedwczesne podziękowania IP: *.idea.pl 06.02.05, 23:54
                  od kiedy komunie sie cos udawadnia dawno powinna byc zdelegalizowana
                  • Gość: gość2 Re: Przedwczesne podziękowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 04:18
                    A z gnojami się nie dyskutuje, więc spływaj!
    • Gość: Zaskoczony :O mam najnowszą wersje :O wow ! Ale jaja ~! IP: *.welnowiec.net 06.02.05, 18:53
      Zamiescilem na www.listawildsteina.rox.pl - zapraszam ! Tylko dl
      azarejestrowanych
    • Gość: ciekawy A co wy na to? IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 03:12
      1. Sprwadziłem trzy znane mi nazwiska (dość rzadkie) osób o których wiem że
      pracowały etatowo w MSW. Znalazłem wszystkich! Z sygnaturą "0"
      2. Sprawdziłem cztery nazwiska (też mało popularne) osób o których w środowisku
      mówiło się że donoszą. Znalazłem całą czwórkę! Z sygnaturą "00"
      3. Szukałem nazwisk znanych opozycjonistów. Nie znalazłem na liście :-(

      Czy można więc przyjąć oficjalne tłumaczenie IPN że jest to łączna lista
      pracowników, współpracowników i osób poszkodowanych?
      Osobiście mam wątpliwości.
      • Gość: Obecny na liście Re: A co wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 12:12
        Niestety, twoje obserwacje o niczym nie świadczą. Ja szukałem danych sześciu
        znanych mi z imienia i nazwiska byłych SB-eków i ... nie znalazłem żadnego. Ani
        z jednym zerem ani z dwoma. Szukałem dwóch niezwykle rzadkich nazwisk byłych TW
        (jeden sam przyznał się do tego w oświadczeniu lustracyjnym, a drugi został
        prawomocnie orzeczony kłamcą lustracyjnym) i ... też nie znalazłem. Szukałem
        także siebie samego i ... znalazłem w "trzech egzemplarzach", choć nigdy nie
        kolaborowałem z SB. I o czym to ma świadczyć?
        • Gość: ciekawy ... wyjaśnienie IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 12:58
          Nazwiska o których wspomniałem i które się sprawdziły dotyczyły rejonu
          Warszawy - co powinienem dodać w notce. Być może więc rację mają ci którzy
          twierdzą że jest to lista "warszawska".
          Moje wątpliwości czy są na niej również pokrzywdzeni - pozostają.
    • terraincognita Re: LISTA WILDSTEINA 08.02.05, 14:07
      Jezeli sa jakies idiotyzmy polskie XXI wieku ,to owa "lista" ma szanse na
      zajęcie I miejsca! Bardzo dziwią mnie wpisy tych,ktorym się wydaje,ee "złapali
      tatarzyna". A "tatarzyn za łeb trzyma"! I smieje sie na całego!
      • joannabarska Re: LISTA WILDSTEINA 09.02.05, 10:08












        Igrzyska zamiast chleba


        @ Zabiera się dzieciom z niepełnych rodzin, samotnym matkom ledwo wiążącym
        koniec z końcem, a wali się takie pieniądze na sianie nienawiści i posadki
        swoim kolesiom. Płakać się chce z rozpaczy.
        @ Pieniądze wyrzucone w błoto.
        @ Każdego zwolennika lustracji należy opodatkować w wysokości tysiąca złotych
        rocznie. Wtedy zatrudnicie sobie nie 40, ale 40.000 nowych archiwistów i
        wynajmiecie największy gmach w Warszawie. Będziecie mogli się lustrować na
        okrągło i bez narażania innych na koszty, których nie chcą ponosić. b. furman
        @ Przez umożliwienie kradzieży listy IPN zyskał 2 mln zł. Do rozwiązania
        równanie: co udostępnić i komu, gdy potrzeba 10 mln!?
        @ Ja, podatnik, nie zgadzam się! Nie widzę potrzeby płacenia za zaległości
        nieudacznych urzędników. Rząd chce dołożyć, to niech ze swoich pensji wysupła.
        @ 5 mln żyjących w nędzy, strajki w służbie zdrowia, a tym w głowie igrzyska
        pt. IPN. Oczywiście, decydują ci, którzy interes ogółu mają tylko jako czczy
        frazes.
        @ A teraz pan Kieres przeprosi pana Wildsteina i podziękuje za to, że dzięki
        niemu otrzymał tak długo oczekiwaną nową skarbonkę do zabawy.
        @ Nie wyraziłem zgody na szastanie moimi pieniędzmi – z moich podatków. O taką
        decyzję chodziło IPN-owi – było zbyt spokojnie, obcinano finanse, teraz można
        zaszaleć – znajomi znajomych dostaną etaciki – super. A masy wierzą, że gdy
        poznają nazwiska jakiegoś byłego agenta, to im się polepszy.
        @ 40 kolejnych etatów moli, które będą trawić teczki. Jestem za natychmiastową
        likwidacją IPN.
        @ Czy nie ma ważniejszych potrzeb? Niech te osoby, które interesuje to szambo
        zgromadzone w IPN, płacą odpowiednie wysokie kwoty, które pozwolą na
        zatrudnienie dodatkowych archiwistów, a nie na koszt państwa (nas wszystkich)
        zaspokajają swoją chorą ciekawość.
        @ Ile za te pieniądze dzieci zjadłyby obiadów w szkole, albo ile można by kupić
        leków dla chorych? Skandal!
        @ Ludzie pracy nie mają, a oni kasę na takie rzeczy wydają. Taka jest prawda.
        Zobaczcie, ile ludzi nie ma kasy na jedzenie, ile głoduje, a oni sobie jaja
        robią, bo chyba mają tej kasy już za dużo, a nie za mało.
        @ Najważniejsze jest teraz grzebanie w przeszłości. Nie ma już bezrobocia,
        głodujących dzieci, złodziejstwa, bezkarności itp. To wszystko nieważne. Róbcie
        tak dalej.
        @ Ja chcę na archiwistę – mam studia prawnicze, 37 lat, jestem elokwentną
        osobą, ale niestety nie umaczaną w bagno polityczne, więc nie mam szans.
        @ Komu to wszystko potrzebne! 5 mln osób żyje w skrajnej nędzy, nie mają co
        jeść, czym się ogrzać, żadnej nadziei, a tam się wali taką grubą kasę. Dajcie
        tym ludziom te papiery, niech sobie nimi w piecu napalą. Byłby pożytek z tej
        całej paranoi.
        @ Ludzie, to woła o pomstę do nieba: pada szkolnictwo, ludzie z głodu umierają,
        padają szpitale. Na nic nie ma pieniędzy, a na tak durne i porąbane kwestie
        znalazły się? Dlaczego prawica chce ciągle, za wszelką cenę zniszczyć
        społeczeństwo polskie?
        @ Już zmarło z zimna w Polsce ponad 80 osób. Za pieniądze budżetowe politycy
        mają świetną zabawę. Najlepiej i najłatwiej podobno dysponuje się nie swoimi
        pieniędzmi. (Wypowiedzi pochodzą z portalu „onet.pl” – oprac. MKA) (Z TRYBUNY)

















        • Gość: chochlik Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.lublin.mm.pl 09.02.05, 12:19
          Przyznaje rację joanniebarskiej w całości. Proponowałabym te dwa mioliony na
          oddłuzenie szpitali.
          • Gość: chochlik Re: LISTA WILDSTEINA IP: *.lublin.mm.pl 09.02.05, 12:34
            Cały ten szum wokół listy pana W to paranoja. Wprowadza społeczny zamęt. Bawią
            się nią politycy i ci co bawią się polityką, ale nie ma wśród nich tych którzy
            z dnia na dzień walczą o przetrwanie, o prawo do minimalnego, ale godziwego
            zarobku, o to by nie okradano ich z i tak niewystarczajacych dochodów.
            Zajmowanie kont szpitali przez komorników to skandal, ale sejm tego nie widzi.
            Woli bawić się wraz z IPN-em na społeczny rachunek.
          • turawski Trochę realizmu... 09.02.05, 13:49
            Gość portalu: chochlik napisała:
            > Przyznaje rację joanniebarskiej w całości. Proponowałabym te dwa mioliony na
            > oddłuzenie szpitali.

            Zadłużenie szpitali w Polsce szacuje sie na poziomie 5-10 miliardow złotych...
            Rozpiętość wynika z poziomu optymizmu szacujących... /Nikt tego zdaje sie nie
            wyliczył. Bo po co, firmy obracające wierzytelnościami szpitali maja się
            znakomicie.../ Zatem te dwa miliony Chochliku, to mniej niż kropla w morzu....

            Może więć lepiej rozdać biednym? Wypadnie po 40 groszy na osobę...

            pozdr
            t
            • Gość: Ciemny Leon Re: Trochę realizmu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 15:12
              Po 40 gr na osobę nie ma sensu, ale kilka domów dziecka, gdzie wegetują
              przymusowo urodzone, a niechciane dzieciaki - można by wyposażyć i zaopatrzyć
              bardzo przyzwoicie.
              • turawska Re: Trochę realizmu... 09.02.05, 16:49
                "Ciemny Leonie",daj spokój Turawskiemu - myślisz,że łatwo klikać z głową
                obficie posypaną popiołem?
                • Gość: Ciemny Leon Re: Trochę realizmu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 22:40
                  Pewnie jako małżonka wiesz lepiej :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka