Gość: colt
IP: *.lublin.mm.pl
23.02.05, 23:17
Dlaczego Gazeta milczy na temat afery śmieciowej z udziałem UM (Pruszkowski i
Stani). Skala tej afery może okazać się podobna do afery z Miłoszem w MPK.
Fragment artykułu z dziennika Wschodniego:
Stani, tuż przed tym jak został w lutym 2003 roku szefem Miejskiego
Inspektoratu Ochrony Środowiska (obecnie WOŚ), pracował dla Kom-Eko jako
specjalista ds. rozwoju spółki.
Jeszcze niedawno dyrektor Stani nie miał problemów z interpretacją przepisów.
W pozwoleniu, które wydał w ubiegłym roku jednemu z lubelskich
przedsiębiorców podkreśla, że zezwolenie na zbiórkę odpadów nie oznacza, że
firma może odbierać śmieci od mieszkańców.