Gość: arch.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.05, 12:02
w sąsiedniej dyskusji gość podpisujący się "H "napisał(a):"Z tego co
obserwuję częściej widać ignorancję architektów i miasta niż konserwatorów"
Otóż mylisz się i nie mylisz zarazem , ignorancję możesz z pewnością
przypisać architektom ale tym którzy obecnie wykonują projekt.!
W przetargu który zorganizował wydział Strategii i Rozwoju Urzedu Miasta NIE
MÓGŁ WZIĄC UDZIAŁU ŻADEN UCZCIWY ARCHITEKT SZANUJĄCY SWOJĄ PROFESJĘ SWEGO
INWESTORA - CZYLI SPOŁECZEŃSTWO LUBLINA I ARCHITEKTURĘ JAKO DZIEDZINA NAUKI I
SZTUKI!!!
Nie mógł wziąć udziału bo zasady etyki i wolnej konkurencji zabraniają
uczestniczyć w przetargach które łamią obowiązujące w Rzeczypospolitj
Polskiej prawo!!! Nie mógł wziąć udziału bo warunki konkursu sporządzono tak
aby mógł powstać DOWOLNY BUBEL ZA DOWOLNE PIENIĄDZE! Warunków na dobrą sprawę
nie było żadnych - róbta co chceta!
Architekci rzeczywiście nie wzięli udziału w tym "DZIKIM PRZETARGU" i
oprotestowali go w Urzędzie Zamówień Publicznych. Sprawa jest w toku obecnie
w Sądzie Okręgowym W Lublinie ale prawdopodobnie miernoty z Krakowa mieniące
się "architektami" zdążą w międzyczasie skończyć swoje "dzieło" przy
nieukrywanym wsparciu wysokich urzędnków Urzędu Miasta i Prezydenta którzy
nie tylko olali protest Lubelskiej Izby Architektów ale staja teraz na głowie
żeby pomóc nieudolnym wykonawcom dokończyć tego BUBLA przed wyrokiem sądu.