Dodaj do ulubionych

BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 13:17
Miejsce 1 (wg. mnie najważniejsze)na liście zagrożonych zniszczeniem walorów
budujących od wieków piękno i wyjątkowość Lublina - lubelskie Błonia wzdłuż
Bystrzycy Czechówki i Czerniejówki a zwłaszcza w najbliższym sąsiedztwie
Wzgórza Staromiejskiego i Zamkowego:
obszar obecnego Bazaru pod Zamkiem ,ogródków działkowych (bezwzględnie do
usunięcia)aż do młyna Krauzego i os. Motor ( dawne bagna i rozlewiska
Bystrzycy) ale także okolica ul.Wspólnej(wzdłuż Czerniejówki) czy okolice
ul.Przy Stawie (już zapaskudzone pudłowatymi szafami mieszkalnymi, po co to
było pchać do śródmieścia?!) i dalej wzdłuż Trasy WZ(wzdłuż Czechówki) i
oczywiście Rusałki!
Tym terenom trzeba bezwzględnie przywrócić funkcję rekreacyjną i pielęgnować
jako ogólnodostępne tereny zielone bo jeśli znikną Błonia to znikną także
niepowtarzalne panoramy Lublina!
LUBLIN PRZECIEŻ NAD ŁĄKĄ PRZYSIADŁ!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 20:52
      Na terenie ogródków mieli coś budować, ale firma chyba upadła...
      Pozdrawiam!
    • sonnenkinder Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! 02.03.05, 21:57
      Co to znaczy ocalic? Ma zostac pole z chwastami tak jak teraz? Czy moze opcja
      parku, ktory podzieli losy parku ludowego? Trzeba pogodzic sie z mysla, ze
      Lublin to nie np. Krakow i terenow spacerowych na sile tam sie nie zrobi.
      Chocby dlatego, ze w wielu miejscach mozna natknac sie na ludnosc tubylcza nie
      zawsze przyjaznie anstawiona do napotkanych przechodniow. Poza tym...gorki
      czechowskie - tereny zielone, blonia - rowniez, do tego dochodza lokalne
      antypatie wobec jakichkolwiek zmian...wiec gdzie budowac?
      • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:40
        Tam, gdzie ma to sens. Tzw. "błonia" - nie wiem, czy nazwa jest słuszna - bo
        przyznam nie słyszałem nigdy dotąd, żeby ktos tak nazywał ten teren - chyba nie
        za bardzo nadaje się na budowanie czegokolwiek - przeciez to dawne łaki, a wiec
        chyba niezbyt dobre podłoże.
        W mieście jest bardzo dużo miejsc, gdzie możnaby budować i nie musi to być
        akurat teren o całkiem sporych walorach krajobrazowych (gdyby o niego zadbać
        rzecz jasna). Gdyby przeprowadzić sensowną rewitalizację np. rejonu ul.
        Zamojskiej i okolic - z zachowaniem ciekawszych obiektów i dostosowaniem
        budowanych nowych do krajobrazu architektonicznego - okazałoby się, ze całkiem
        sporo miejsca mozna tam znaleźć.
        Inne pytanie - w zasadzie po co tyle budować - skoro jest dużo pustych,
        mozliwych do wykorzystania i modernizacji obiektów. Warto się zastanowić, jaki
        sens ma ciągłe budowanie nowych bloków, skoro ludność miasta nie wzrasta, a w
        starszych dzielnicach typu os. Słowackiego, mieszkają prawie tylko staruszkowie
        (i studenci - ale studenci przecież na ogół czasowo). Wreszcie powinno sie
        realnie ocenić zasoby mieszkaniowe miasta i okazałoby się, że ciasnota nam nie
        grozi. Mam wrażenie, ze pasja bezmyślnego budowania została nam z dawnych
        czasów - i jakos nie moze opuścić umysłów Polaków. Na każdym kroku słyszy się w
        mediach o budownictwie mieszkaniowym itd. - a przecież ludność Polski nie
        wzrasta od ładnych paru lat - to kto ma u licha mieszkać w tych mieszkaniach?
        Pozdrawiam!
      • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:40


        Jeśli znikną Błonia to znikną także
        niepowtarzalne panoramy Lublina!
        • sonnenkinder Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! 03.03.05, 00:07
          Blonia to osiedle na Czubach. A jesli chodzi o te prawdziwe to..."Błonia są
          powszechnie użytkowane jako pastwiska, a wypas jest niezbędnym warunkiem ich
          trwałości." Ladne perspektywy , maly....
          • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 00:15
            Nie ma sie co kłócić o nazwę - Mały ma rację - zachowanie tego terenu
            niezabudowanego to jedyny sposób na zachowanie panoramy miasta - a trudno o
            piękniejszą sylwetę miasta w Polsce (i nie tylko) od widoku Lublina oglądanego
            od wschodu - musisz to przyznać, Sonnenkinder!
            Kozdrawiam!
            • sonnenkinder Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! 03.03.05, 00:24
              hm od wschodu mowisz...od wschodu sa tylko ogrodki dzialkowe, kolejny obraz
              nedzy i rozpaczy, psujacy tkanke miejska. Mysle, ze budy targu pod zamkiem same
              w sobie stanowia tak istotny detal, ze zagospodarowanie wspomnianych ogrodkow
              niewiele tu zmieni:) A no i znowu ta megalomania....toz i na swiecie tak Lublin
              zaslynal z panoramy. Gdyby nie blonia i tunel na kunickiego to nie wiem co by
              bylo.
              • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 09:03
                Trzeba spojerzeć z trochę wiekszej odległości i podnieść trochę głowę do
                góry :). Targ pod zamkiem nie jest istotną częścia tej panoramy - zauważ , że
                Mały pisał wyraźnie, ze należałoby się go pozbyć. Ogródki też są obcym wtrętem.
                Wyłazi polski chrakter - patrzy sie nie na to co jest istotne, tylko na jakieś
                pierdołowate ogródki, które też powinny z tamtąd zniknąć. Chodzi o sylwetę
                miasta - położonego na wzgórzach. Z tych co widziałem, podobnie wyeksponowany
                jest Sandomierz - ale dużo mniejszy.
                Brakuje nam "pozytywnej "megalomanii - w Wielkopolsce, choćby mieli najgorsze
                gó.. to i tak twierdzą, ze to najciekawsze w Polsce - a u nas mamy naprawdę
                wążne i cenne zabytki i co? Wszyscy jęczą, ze prowincja i ogródki działkowe...
                Pozdrawiam!
                • Gość: bosman Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.05, 10:35
                  rozumując realnie uważam, że nic z tego nie będzie.
                  Primo: usunięcie działek to straszny wrzask, poza tym co tam zrobić i za co?
                  park, tor wyścigowy, zostawić pustkowie?A może wyścigi konne - kiedyś w
                  Lublinie były (kto pamieta gdzie?)Dużego nic nie postawisz bo bagnisty teren
                  Secundo: teren targu to teren kościelny nie miejski - non coments
                  Tertio: Cały omawiany teren to b. stara zabudowa,prywatne posesje, działeczki
                  itp.Myślę że na razie temat nie do ruszenia.A ponadto jak ktoś zauważył to
                  raczej "dzielnice cudów". Gdzie "przeflancować" mieszkańców, za czyje
                  pieniądze. Itd, itp. Ukłony.
                  • Gość: Wielgibolo Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.lublin.mm.pl 03.03.05, 10:42
                    Ja głosuję za torem wyścigów konnych. niska zabudowa i nic by nie zasłaniała
                    • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 10:57
                      www.allegro.pl/show_item.php?item=43080038
                      Tak to wyglądało jeszcze 50 lat temu (pocztówka jest starsza)
                      LUBLIN NAD ŁĄKĄ PRZYSIADŁ.....I CISZA
                  • Gość: ;p Re: błinia lubelskie - jak je ocalić?! IP: *.chello.pl 25.03.07, 12:36
                    wyścigi konne i inne tego typu imprezy odbywały się kiedyś na terenie LKJ
                    (Lubelskiego Klubu Jeździeckiego - który też popada w ruine...) Boże Lublin to
                    takie piękne miasto tylko zaniedbane trzeba coś z tym zrobić naprawdę warto w to
                    wszystko zainwestować i wziąć się do roboty a nie tylko narzekać
          • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 00:20
            sonnenkinder napisał: ..."Błonia są
            > powszechnie użytkowane jako pastwiska, a wypas jest niezbędnym warunkiem ich
            > trwałości."

            Hello! Dziś juz powszechnie używa się kosiarek zamiast wypasu,nie wiedziałeś?
            W Lublinie to jeszcze rzadki widok ale kiedyś i u nas zaczną kosić miejskie
            trawniki i zieleńce tak jak to robią w innych miastach. Gorąco w to wierzę!
            • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 11:00
              Tak się akurat składa, ze wypasu nie da sie zastąpić koszeniem - nie jestem
              ekologiem czy biologiem, ale wiem, ze to zupełnie może zmienic ekosystem danego
              miejsca. Ale z drugiej strony wciąż nie jestem przekonany do terminu "Błonia" w
              odniesieniu do doliny Bystrzycy - w XIV-XVII wieku był tam Wielki Staw
              Królewski, potem, na planie z 1829 roku teren jest opisany jako "Błota" -
              nigdzie nie widziałem nazwy "Błonia" w odniesieniu do tego terenu i
              proponowałbym w związku z tym jej nie używać, jako obcą naleciałość - chyba, ze
              udowodnisz historycznosć tej nazwy. Oczywiscie problem nazewnictwa nie zmienia
              potrzeby ochrony tego terenu o bardzo dużych walorach krajobrazowych.
              Pozdrawiam!
              • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 23:25
                Chodziło mi jedynie o trafienie do wyobraźni czytających mój apel. Nazwa Błonia
                pożyczona przeze mnie na chwilę z królewskiego Krakowa może z powodzeniem
                opisać to co pozostało do dzisiaj w krajobrazie Lublina po Wielkim Stawie
                Królewskim i po rozlewiskach Bystrzycy.
                Rozległa równina pokryta trawą,łąka lub jak kto woli otwarta przestrzeń tak
                określa błoń słownik języka polskiego.Również może to być duże pastwisko,łąka
                ale do tej funkcji nie namawiam i dlatego proponowałem żeby tę otwartą
                trawiastą równinę przeznaczyć na swoisty park i po prostu kosić tak jak to
                robią na Błoniach w Krakowie! Uważam że całą tę unikalną równine należy chronić
                dosłownie jako ZABYTEK KRAJOBRAZU także (ale nie tylko)z powodu wspaniałego
                kontrastu jej rozległej płaszczyzny z przepysznie piętrzącymi się budowlami
                Starego Miasta i Wzgórza Zamkowego!Moim zdaniem to tak oczywiste jak postulat
                ochrony Starego miasta czy Zamku! To tak jakby zastanawiać się czy w Kazimierzu
                nad Wisłą nie zabudować np. Góry trzech Krzyży,czy cały przeciwległy brzeg rzeki
                (jakże piękne mogłyby tam stanąć hotele!) czy też je zostawić jako
                niezabudowane czyli "bezużyteczne"?! Co do nazwy proponuję znaleźć bardziej
                odpowiednią pod warunkiem że dobrze trafi do wyobrażni lublinian i zechcą tę
                przestrzeń chronić jako swoją,ważną dla tożsamości Lublina. Czechowicz patrzy z
                chmury na Lublin co wciąż jeszcze nad łąką przysiadł, uratujmy tę łąkę przez
                pamięc dla niego! Jeszcze nie jest za późno!
                Pozdrawiam!
                • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 23:33
                  Niestety problem polega na tym, ze nawet nie wszystkie środowiska
                  konserwatorskie rozumieją koniecznosć ochrony krajobrazu jako całosci, a nie
                  odrębnych, wydzielonych obiektów czy nawet zespołów. Tym bardziej to bolesne,
                  ze polscy konserwatorzy byli jednymi z pierwszych na świecie, którzy mówili o
                  ochronie krajobrazu kulturowego...
                  W ustawie o ochronie zabytków wprowadzono nową formę ochrony - park kulturowy -
                  łączący ochronę krajobrazu i zabytków - pierwszy w Polsce powstał niedawno w
                  Korzkwi: www.zamek.com.pl - może warto zastosowac w Lublinie tą formę
                  ochrony w odniesieniu do doliny Bystrzycy i otaczających je rejonów miasta?
                  Pozdrawiam!
                  • sonnenkinder Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! 08.03.05, 21:51
                    Tudno porownywac Lublin i Krakow....tamte blonia sa nieco bardzeij
                    zagospodarowane, zadbane. Jesli to ma byc objete ochrona i dalej stac tak jak
                    stoi...to marna bedzie to korzysc dla miasta...tereny spacerowe...prosze sie
                    przejsc sciezka rowerowa dworek graffa - zalew i zobaczyc gdzie najwiecej
                    ludzikow chodzi...i chyba to blonia nie beda. Byc moze warto czesc tych terenow
                    zagospodarowac z infrastruktura nazwijmy to uslugowa. Na reszcie mozna tworzyc
                    park ale jaki jest sens, skoro pare krokow dalej mamy park ludowy, ktory umiera
                    zarowno pod wzgledem botanicznym jak i chci mieszkancow do odwiedzania go. Czy
                    potrzebne nam sa bagna w centrum miasta?
                    • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 09:32
                      To moze od razu zróbmy obwodnicę Bystrzycy dookola miasta?
                      Ten teren wcale nie jest taki duży - i można by go było zostawić "w spokoju" -
                      naprawdę jest gdzie budować - zwłaszcza w śródmieściu.
                      Dlaczego jakaś firma nie wpadnie na pomysł zmodernizowania np. w rejonie
                      Łęczyńskiej kilku kamienic albo którejś fabryki na hipermarket lub galerię
                      handlową - przy zachowaniu szaty zewnętrznej - robi sie tak np. w Łodzi -
                      dlaczego u nas trzeba zaśmiecać krajobraz, i to przy aprobacie mieszkańców?
                    • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 09:34
                      A korzysć dla miasta moze być duzą - turyści oglądający sylwetę miasta od tej
                      strony - tylko żeby nie było sytuacji, ze wszyscy przyjezdni będą mówić - "Ale
                      by było pięknie, gdyby nie nabudowali bez sensu w tej dolinie..."
                      • sonnenkinder Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! 09.03.05, 18:40
                        chwila moment, moment chwila. Wcale nie mowie o jakis obwodnicach. Mozna tam
                        zrobic lake, ktora obawiam sie po jakims czasie stanie lekkim bagienkiem, mozna
                        to melirowac, to z kolei zmini stosunki wodne...czy to jest takie dobre...nie
                        wiem. Na pewno nie powinno zostac to co jest, bo w srodku miasta mamy teren
                        zaniedbany i zapuszczony. Poza tym jesli argumentem maja byc turysci, to smiem
                        watpic, czy sama panorama starego miasta i zamku wystarczy, zeby ich
                        przyciagnac. Ja osobiscie wybralbym jednak Kazimierz jesli mowimy o walorach
                        krajobrazowych. Co do Leczynskiej...no nuie jest to wybitny teren pod
                        inwestycje i chyba nie trzeba dodawac dlaczego. Wuidze, ze chetnie podajecie
                        przyklady typu Lodz czy Krakow. Ale gdzie nam do nich. Jest tu jeszcze drugi
                        aspekt pozostawiania w scislym srodmiesciu wolnych przestrzeni i wyprowadzania
                        marketow i wiekszych obiektow nazwijmy to uslugowych poza miasto lub na jego
                        peryferia. Centra miast pustoszeja poza godzinami pracy biur czy urzedow, bo
                        nie ma tam kompleksowego handlu. A sa przyklady wrastania centrow hadlowych w
                        starsza tkanke miejska. Czy sa super mega udane i pasujace...rozne gusta, rozne
                        oceny. Ja moge dorzucic przyklad Warszawy Wilenskiej, gdzie hipermarket,
                        galerie sklepow i parking zamknieto w bryle kamienicy (nowoczesnej - ale to nie
                        blaszak). No i do kwestii panoramy miasta dochodza glosy dotyczace odbudowy
                        podzamcza. Jesli spojrzec na to, co bylo przed wojna to specjalnie chyba nie
                        zachwycilibysmy sie tymi w iekszosci jatkami. Jakiekolwiek kamienice na
                        podzamczu rowniez zmienia perspektywe, tak jak ja psuje targ pod zamkiem. Poza
                        tym jakie przeznaczenie mialy by te blonia...tylko prosze nie mwocie o
                        spacerach, bo to traci banalem.
                        • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 20:05
                          Przeznaczenie jest bardzo proste - ochrona krajobrazu - dlaczego u nas wszystko
                          musi byc stuprocentowo użyteczne i zabudowane - na ogół właśnie, gdy mowa o
                          użytecznosci, to robi się rzeczy, które nie są ani użyteczne, ani ładne.
                          Ty wolisz panoramę Kazimierza - twój gust, ale zauwaz, że ty jesteś
                          przyzwyczajony do panoramy Lublina - miliony ludzi na świecie nie. Nikt nie
                          mówi, że miałaby to być jedyna atrakcja - ale jedna z wielu, tylko że bardzo
                          istotna - od początku XIX wieku ludzie zachwycają sie widokami Lublina od
                          różnych wjazdów do miasta - a dzisiaj pozostał w miarę nieskażony tylko ten -
                          wszystkie inne widoki sa już zasłonięte nowszą zabudową.
                          Co do Łodzi - to miasto o duuuuużo mniejszej wartosci zabytkowej i historycznej
                          niż Lublin, na dodatek strasznie zapyziałe i śmierdzące...
                          W środmieściu mozna pozostawiać wolne przestrzenie - zwłaszcza tak wyjątkowe
                          jak dolina Bystrzycy w Lublinie - a przeciez wyraźnie mówimy o tym, zeby ktoś
                          wreszcie zaczął wykorzystywać istniejące budynki na inwestycje typu galeria
                          handlowa.
                          Mam nadzieję, ze nikt nie postawi makiety kamienic pod zamkiem - to już
                          historia - jeśli miano je odbudować, to trzeba to było zrobić od razu - po
                          wojnie, teraz już jest za późno.
                          A co do Łęczyńskiej - to jest właśnie typowa nasza polityka - tam gdzie jest
                          problem do rozwiązania - mówi sie że to nie teren, że to, że tamto - a właśnie
                          takie tereny trzeba rewaloryzować - nie sztuka zabudowywac do oporu puste
                          tereny zostawiając całe dzielnice same sobie - to ma być zarządzanie miastem?
                          • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 20:23
                            Podzamcze należy zabudować a nie odbudować!To była i jest ważna dzielnica
                            śródmieścia Lublina i powinna być tak traktowana.Nie ma sensu odtwarzać starej
                            nieistniejącej zabudowy ale należy tej części miasta która dziś wygląda jak lej
                            po bombie przywrócić życie! Na zabudowanie i ożywienie tej szczególnej
                            dzielnicy powinno się zorganizowac międzynarodowy konkurs architektoniczny,
                            (pisałem już o tym w innym wątku) Miejsce to dzięki tradycji ważnego miasta
                            żydowskiego i historii jego zagłady i zniszczenia jest znane na całym świecie
                            więc udział wybitnych architektów(w tym wielu pochodzenia żydowskiego)jest moim
                            zdaniem niemal pewny! Byłaby to niepowtarzalna okazja do wypromowania Lublina
                            na cały świat a gdyby konkurs wygrał jakiś światowej sławy architekt to jego
                            dzieło stałoby się od zaraz masowo odwiedzanym obiektem turystycznym.
                            Warto przeczytać artykuł w ostatnim Wprost jaką promocję miastu i krajowi może
                            przynieść budowla zaprojektowana przez architekta światowego formatu.Polecam!
                            • Gość: tratatata Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.net-82-216-162.suresnes3.rev.numericable.fr 12.03.05, 00:40
                              zabudowac ...tylko po co? i jeszcze swiatowej slawy architekt, ktory nigdy nie
                              byl w lublinie i nie zna tego miasta, ale wygral konkurs. i na co to nam?
                              • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 20:31
                                Na pewno trzeba odpowiednio zabudować rejon dworca PKS i targu. Ale
                                bezposrednie otoczenie zamku nie powinno zostać zabudowane - zamek jest w tej
                                chwili wyeksponowany jak mało który w Polsce, dobrze widoczny (wypadałoby tylko
                                podciąć trochę drzewa) i dobrze byłoby, gdyby tak pozostało. Zwłaszcza, ze plac
                                przed zamkiem to naprawdę dobre założenie urbanistyczno-architektoniczne.
                                Lepiej byłoby proponować znanym architektom projektowanie w takim miejscu,
                                które i tak jest już "znijaczone" - tzn. takie, jak w każdym innym mieście
                                podobnej wielkości - jak np. okolice Zana.
                                Niestety architekci zbyt często chcą sie popisać czymś dobrze widocznym i
                                przebojowym - a takie realizacje sa na ogół zupełnie niedostosowane do
                                kontekstu zabytkowego otoczenia - a często architekci specjalnie wybierają
                                formy zupełnie kontrastujące z otoczeniem, by przez to podkreślic
                                swoje "dzieło". I wychodzi z tego po prostu architektoniczny bajzel...
                                A jeszcze jedna sprawa to koszty tego typu przedsięwzięć - światowej sławy
                                architekci za darmo nie projektują, bo nie muszą sie reklamować.
                                Mimo wszystko byłbym za tym, zeby najpierw odnawiać już istniejące zabytkowe
                                budynki - a wiele z nich stoi pustych i można je zagospodarować, a dopiero
                                potem wydawać pieniądze na zupełnie nowe inwestycje.
                                Marna to będzie promocja, jeśli będziemy pokazywać jakieś dzieło np. Normana
                                Fostera - w dziesiątkach miast na świecie już projektował - a turyści raczej
                                nie zwracają uwagi na współczesną architekturę.
                                Pozdrawiam!
                                • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 21:32
                                  Gość portalu: H napisał(a):> A jeszcze jedna sprawa to koszty tego typu
                                  przedsięwzięć - światowej sławy architekci za darmo nie projektują, bo nie
                                  muszą sie reklamować.

                                  Konkursem należy objąć teren dawnego miasta żydowskiego a przecież nikt nie
                                  będzie wyburzał tego co dobre i da się włączyc do nowego projektu, wszystko
                                  zależy min. do mądrych, profesjonalnych wytycznych opracowanych przez wybitnych
                                  znawców tematu! Przedtem jeszcze należałoby opracować strategię uwalniająca ten
                                  fragment miasta z tranzytowego ruchu tirów tzn. znależć objazd dla trasy WZ i w
                                  perspektywicznych planach zastąpić ją normalnymi lokalnymi ulicam. W końcowym
                                  efekcie tereny między wzgórzem zamkowym i placem Zamkowym a wzgórzem Czwartek i
                                  Kirkutem powinny połączyć się znowu ze Starym Miastem przy pieczołowitym
                                  zachowaniu eksponowanych widoków,panoram itd,itp. Powtarzam taki konkurs to
                                  bardzo trudny temat i ogromne wyzwanie dla jego organizatora ale efekty jakie
                                  mógłby przynieść warte są zachodu! Pisząc o światowej sławy architektach
                                  przyznaję że liczyłbym przede wszystkim na tych licznych pochodzenia
                                  żydowskiego w tym kilku z najwyższej półki którzy to prawda nie potrzebują
                                  reklamy ale jak często mają okazję odtworzyć z niebytu tak namacalny i żywy
                                  fragment historii materialnej swego narodu? Ile miast żydowskich planowo
                                  zrównanych z ziemią w ramach niszczenia tego narodu i jego kultury czeka
                                  obecnie na rewitalizację? Czy lepiej urządzić taki konkurs czy pozostawić
                                  wykonanie tej rewitalizacji urzędnikom ze Strategii i Rozwoju UM?
                                  Ja zdecydowanie podpisuję się pod konkursem! Powtarzam nie chodzi mi o
                                  odtworzenie tego wszystkiego co można zobaczyć na starych zdjęciach bo to
                                  byłoby bez sensu - taka wielka sztuczna makieta - ale o nową koncepcję
                                  zagospodarowania tego rejonu w ścisłym nawiązaniu do wszystkich cennych
                                  zachowanych budowli ulic i placów. Pozdrawiam!
                              • Gość: WIELKA CZCIONKA Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 11:56
                                NO NA SZCZĘŚCIE BŁONIA O KTÓRYCH TU MOWA SĄ PRASTARYM KORYTEM RZEK, KTÓRE
                                ZMIENIAŁY SWOJE ROZLEWISKA I ZOSTAWIŁY TYLE PO SOBIE, ŻE NOC SIĘ NIE DA TU
                                WYBUDOWAĆ. CO DO PANORAMY STARÓWKI - OKROPNIE JĄ SZPECI TARDG POD ZAMKIEM -
                                TAM MÓGŁBY BYĆ DWORZEC AUTOBUSOWY
                          • sonnenkinder Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! 09.03.05, 21:47
                            No wlasnie u nas jest dosyc duzo wszystkiego nieuzytecznego. Ja byc moze jestem
                            przyzwyczajony do panoramy Lublina, ale miliony chca ogladac Kazimierz. Nie da
                            sie na sile zrobic z czegos cos, czym tak naprawde nie jest. Rzeczywistosc
                            weryfikuje marzenia. Apropos galerii handlowych, w srodmiesciu nie ma takich
                            istniejacych budynkow, ktore by sie do tego nadawaly. Chocby Palac
                            Parysow...sklepik, bez rozmachu i o niskim standardzie. Zreszta na dobra sprawe
                            nie ma sie o co spierac, bo niestety Lublin nie jest szczegolnie atrakcyjnym
                            miejscem do duzych inwestycji, wiec na pewno wspomniane tereny zostana w takim
                            stanie, w jakim sa.
                            • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 23:44
                              Lublin i Kazimierz to zupełnie nieporównywalne tematy - nie ta skala, nie te
                              ilosci, inna wartość w związku z tym i nie te problemy ochrony. Kazimierz nie
                              pełni funkcji administracyjnych, handlowych itp. - jemu niewiele zagraża.
                              Porównywać Lublin do Kazimierza, to tak, jakby porównywac Kraków i Lanckoronę,
                              albo Nowy Wisnicz - przeciez to nie ma sensu.
                              Miliony chca oglądać Kazimierz bo o nim wiedzą. O Lublinie ludzie nie wiedzą -
                              potrzebna konkretna, profesjonalna promocja - o czym już nie raz tu pisano.
                              Napisałeś:
                              > Nie da
                              > sie na sile zrobic z czegos cos, czym tak naprawde nie jest. Rzeczywistosc
                              > weryfikuje marzenia.
                              Rzeczywistość to jeden z sześciu największych w Polsce zespołów zabytkowych,
                              tym cenniejszy, że o dużym stopniu oryginalnej, zachowanej substancji i
                              swoistych cechach architektury i pięknym położeniu. 30 zabytkowych kosciołów, 4
                              zabytkowe cerkwie, 1 bożnica, cmentarze, dziesiątki zachowanych pałaców, setki
                              kamienic i innych domów, budowle obronne, zabytki przemysłowe, Majdanek... W
                              każdym europejskim kraju Lublin byłby jedną z głównych atrakcji i miastem
                              pełnym turystów. My w naszym dążeniu do Europy stwierdzamy, ze rzeczywistość
                              weryfikuje marzenia - coś tu chyba nie pasuje...
                              W śródmieściu w wąskim znaczeniu nie powinno być galerii handlowych - powinna
                              być masa małych sklepów - i jakby ktos nie zauważył, to tak właśnie w Lublinie
                              na szczęście jest. A galerie handlowe możnaby lokować np. w rejonie dworca
                              kolejowego, gdzie sporo budynków można na taki cel zmodernizować, albo w
                              okolicach ul. Zamojskiej czy Wesołej - można skomponowac sensowną całosć z
                              pozostałosci już istniejących budynków - na ogół zabytkowych, choć zapewne nie
                              chronionych wpisem do rejestru i z nowych części. Naprawdę mozna i naprawdę
                              jest w Lublinie gdzie inwestować - tylko trzeba chcieć.
                              • sonnenkinder Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! 10.03.05, 18:30
                                Dziesiatki palacow, setki kamienic...no ja wszystko rozumiem, ale mmowisz chyba
                                o Lubelszczyznie a nie o Lublinie.
                                Postaw czlowieka nie z Lublina i daj mu wybor Gdansk, Wroclaw, Krakow albo
                                Lublin. Ilu wybralo by Lublin? Pomijajac uszczypliwie pytanie: a gdzie to jest:)
                                Tamte miasta jak maja pewna atmosfere, tchna tym czyms, a Lublin..tchnie moczem
                                z bram na Starym Miescie.
                                Poza tym jesli ktos mialby tu przyjechac i podziwiac nasze zabytki to nie ma tu
                                calej turystycznej infrastruktury. Zabytki sa dla pasjonatow. Zeby przyciagnac
                                ludzi z pieniedzmi trzeba im dodac jeszcze pare innych rzeczy.
                                Nie wiem dlaczego rowniez sprzeciwiasz sie budowie galerii w srodmiesciu? W
                                Gdnasku, Wroclawiu a takze zapewne w innych miastach takie obiekty powstaja,
                                nie zawwsze nawizujace stylem do otoczenia. Dlaczeo wiec tutaj w calym
                                srodmeisciu tylko adaptowac istniejace obiekty, anie aranzowac przestrzeni
                                nowymi. Oczywiscie reprezentujacymi jakis poziom architektoniczny. Dziwi mnie,
                                ze tak sprzciwiasz sie czesciowemu wykorzystaniu Blon, wszystkim nie podoba sie
                                dworzec, ale malo kto protestuje przeciwko blaszakowi Novej. To jest pierwsze
                                rzecz do zrownania z ziemia po czym spychacz przenosi sie na targ bazar, bo te
                                dwa twory uragaja wszelkim doznaniom estetycznym i wartosci krajobrazu okolic
                                wzgorza zamkowego. W ich miejsce powinno powstac centrum handlowe zamkniete
                                bryla kaminicy i polaczone z dworcem pks, oczywiscie rowniez...odmlodzonym. To
                                by tez ladnie domknelo perspektywe tej czesci Tysiaclatki. To moze troche tak
                                pobocznie blon ale nawiazuje do panoramy Starego Miasta.
                                • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:41
                                  Błonia należy zostawić w spokoju oczyścić ze śmieci typu ogódki działkowe itp.
                                  obsiać trawą i pielęgnować!
                                  Podzamcze-czyli dawne miasto żydowskie należy zabudować a nie odbudować!To była
                                  i jest ważna dzielnica śródmieścia Lublina i powinna być tak traktowana.Nie ma
                                  sensu odtwarzać starej nieistniejącej zabudowy ale należy tej części miasta
                                  która dziś wygląda jak lej po bombie przywrócić życie!
                                  Na zabudowanie i ożywienie tej szczególnej
                                  dzielnicy powinno się zorganizowac międzynarodowy konkurs architektoniczny,
                                  (pisałem już o tym w innym wątku) Miejsce to dzięki tradycji ważnego ośrodka
                                  żydowskiego poprzez historię jego zagłady i zniszczenia jest znane na całym
                                  świecie więc udział wybitnych architektów(w tym wielu pochodzenia żydowskiego)
                                  jest moim zdaniem niemal pewny!
                                  Byłaby to niepowtarzalna okazja do wypromowania Lublina na cały świat
                                  a gdyby konkurs wygrał jakiś światowej sławy architekt to jego
                                  dzieło stałoby się od zaraz masowo odwiedzanym obiektem turystycznym.
                                  Warto przeczytać artykuł w ostatnim "Wprost" jaką promocję miastu i krajowi
                                  może przynieść budowla zaprojektowana przez architekta światowego formatu.
                                  Polecam!
                                  • sonnenkinder Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! 10.03.05, 19:35
                                    Niestety obawiam sie, ze owo zainteresowanie projektowaniem kamienic w Lublinie
                                    nie bylo by tak wielkie nawet wsrod polskich architektow, nie mowiac o
                                    zachodnich. Mierzmy sily na zamairy...lub odwrotnie.
                                    • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:50
                                      Mierząc siły na zamiary wybudowano halę Nova i bazarowe budy na całym Podzamczu
                                      które było i nadal jest ważną częścią ścisłego śródmieścia Lublina!
                                      A i jeszcze najnowszy owoc takiego myślenia:dworzec dla busów!
                                      Rozumujmy tak dalej a na pewno Lublin stanie się wkrótce metropolią specjalnej
                                      troski zasługującą w pełni na miano stolicy zadupia Europy!!!
                                • Gość: H Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 23:09
                                  sonnenkinder napisał:

                                  > Dziesiatki palacow, setki kamienic...no ja wszystko rozumiem, ale mmowisz
                                  chyba
                                  >
                                  > o Lubelszczyznie a nie o Lublinie.

                                  Mylisz się - piszę o Lublinie właśnie - jek widac sam nie zdajesz sobie sprawy
                                  z tego ile w Lublinie jest zabytków. Proponuję przejść się po mieście i nie
                                  patrzeć na wystawy sklepów, tylko na budynki. Pisząc o Lubelszczyźnie
                                  należałoby napisać: ok. 700 kościołów i cerkwi (zabytkowych), kilkaset pałaców
                                  i dworów, kilka tysięcy kamienic. Przejrzyj sobie np. książkę "Zabytki
                                  architektury i budowanictwa w Polsce" t. 22, Województwo lubelskie, Warszawa
                                  1995. To taki spis wydawany swego czasu prze Ośrodek Dokumentacji Zabytków. Sam
                                  Lublin to tam ok. 1000 pozycji - w większosci w każdej pozycji jest po dwa lub
                                  więcej zabytków - bo pozycje oznaczają na ogół zespoły obiektów, przy czym
                                  jesli chodzi o obiekty częściej spotykane, jak domy i zabudowania gospodarcze,
                                  wymieniono tam tylko mniej wiecej co trzeci. Ponadto nie znalazły się tam
                                  zabytki architektury modernistycznej okresu międzywojennego, które dziś sie już
                                  chroni.

                                  > Postaw czlowieka nie z Lublina i daj mu wybor Gdansk, Wroclaw, Krakow albo
                                  > Lublin. Ilu wybralo by Lublin? Pomijajac uszczypliwie pytanie: a gdzie to
                                  jest:
                                  > )
                                  > Tamte miasta jak maja pewna atmosfere, tchna tym czyms, a Lublin..tchnie
                                  moczem
                                  >
                                  > z bram na Starym Miescie.

                                  Wiele razy pisaliśmy już o potrzebnej promocji i staraniach jakie trzeba
                                  podjąć, by przyciągnąć turystów. Lublin też ma pewną atmosferę, wcale nie
                                  gorszą niż wymienione przez Ciebie miasta.
                                  A co do moczu - w Krakowie tez w wielu miejscach go czuć, nie mówiąc o
                                  Poznaniu, czy np. Łodzi, gdzie "zapaszek" jest wszechobecny - nawet na
                                  Piotrkowskiej. W Lublinie jest go coraz mniej - często bywam na Starym Mieście
                                  i w okolicach - a węch mam dobry - czasy wszechobecnego smrodu powoli mijają.

                                  > Poza tym jesli ktos mialby tu przyjechac i podziwiac nasze zabytki to nie ma
                                  tu
                                  >
                                  > calej turystycznej infrastruktury. Zabytki sa dla pasjonatow. Zeby
                                  przyciagnac
                                  > ludzi z pieniedzmi trzeba im dodac jeszcze pare innych rzeczy.
                                  A na czym wg Ciebie polega turystyczna infrastruktura? Generalnie nie ustępuje
                                  ona w Lublinie specjalnie innym miastom - w tej chwili główny brak to
                                  stosunkowo tanie miejsca noclegowe, zwłaszcza przeznaczone dla młodzieży.
                                  Zabytki sa dla pasjonatów i snobów, którzy je zaliczaja - a takich ludzi na
                                  świecie jest mnóstwo - np. Niemcy są nauczeni, ze sztukę i zabytki się szanuje
                                  i w miarę możliwości ogląda - chociaż na ogół nie wiedza co tak naprawdę widzą,
                                  to jednak oglądają - muszą tylko wyczytać w jakimś przewodniku, ze dokądś
                                  nalezy pojechać. W zeszłym roku najwięcej turystów odwiedzało w Polsce duze
                                  miasta zabytkowe - Kraków, Warszawę, Wrocław, Gdańsk i Poznań. Do wszystkich
                                  tych miast (poza Warszawą) jedzie się po to by oglądać zabytki - a jaka jest
                                  tam inna infrastruktura turystyczna? Tylko w Poznaniu poza zabytkami zwiedza
                                  się tereny targowe, a i to ostatnio coraz rzadziej. A jest jeszcze lepszy
                                  przykład - Wilno - tam sa tylko zabytki - i tłumy turystów - nie ma żadnej
                                  innej "infrastruktury turystycznej"!

                                  O potrzebie kompletnej rewaloryzacji terenów PKS juz nie raz tu pisaliśmy.
                                  Rejon przejścia Al. Solidarności przez śródmieście powinien być
                                  zagospodarowany - bo na razie nie jest. Teraz jest to tylko przebicie się
                                  szeroką ulicą przez zabudowę - bez ładu i jakiegokolwiek powiązania
                                  estetycznego (najgorsze sa te takie różne drewniane budeczki po południwej
                                  stronie trasy).
                                • Gość: tratatata Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.net-82-216-162.suresnes3.rev.numericable.fr 12.03.05, 00:50
                                  "tchna tym czyms" ej sonnenkinder! puknij sie w leb!
                            • Gość: tratatatata Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.net-82-216-162.suresnes3.rev.numericable.fr 12.03.05, 00:44
                              i dzieki bogu!
            • przytomny2 Re: Blonia lubelskie - jak je ocalic?! 31.03.07, 19:00
              A co komu przeszkadza wypas???
              Takie widoczki zdarzaja sie m.in. na przedmiesciach Rzymu, na tle akweduktow.
              A w samym miescie, dojezdzajac pociagiem widzialem cos w rodzaju ...
              obory przyklejonej do miejskiej XIX wiecznej kamienicy gdzie dwie krasule
              dzielnie przezuwaly dzienny urobek. No tak, tyle tylko, ze w Rzymie trudno
              o prowincjonalne kompleksy ....i wszystko jest mozliwe ...
    • Gość: NEW przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 11:26
      bo jak na razie buldorzery tam nie wjeżdżaja, chyba tylko przed menelami rozrzucajacymi tam potłuczone butelki...
      • Gość: mały Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 11:39
        Przed zniknięciem NA ZAWSZE z krajobrazu Lublina i świadomości ludzi!
        Przed bezmyślna zabudową na zasadzie jest PUSTY teren to zawsze znajdzie się
        inwestor! Górki Czechowskie przy tej lokalizacji to pryszcz!
        W mieście jest miejsce także dla PUSTYCH terenów i niekoniecznie trzeba
        wszystko zabudować! Pusty teren może byc piękny i użyteczny!(patrz zdjęcie
        powyżej)
        W centrum Manhatanu tez pozostawiono taki PUSTY teren chociaż koszt
        gruntów i napór inwestycyjny był,jest i będzie tam najwyższy na świecie!
        Warto o tym pomyśleć zanim będzie za późno!
        Pozdrawiam!
        • Gość: NEW Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 11:44
          ale przciez nikt nie chce tego dewastowac. nie ma nawet takich planow. moze i tam czescikowo wejsc odpowiednia i stonowana zabudowa a na lini horyzontu na wzgorze zamkowe i starowke mozna zakazac budowli powyzej 1 pietra.
          pozdrawiam fascynata
          • Gość: mały Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:02
            Gość portalu: NEW napisał(a):...nie ma nawet takich planow.

            I to mnie właśnie niepokoi! Brak planu lub ściślej, brak planowania w naszym
            mieście! Supermarket - proszę bardzo, stacja paliw - czemu nie , warsztat
            samochodowy-ależ tak,bazarek z kioskami- to przecież nie zaszkodzi!!!
            Brak jednolitego planu w którym powinno się zapisaC DOBRTA NIENARUSZALNE
            naszego miasta. BŁONIA-moim zdaniem na jednym z pierwszych miejsc tej listy!
            Pozdrawiam fascynata(inaczej byś nie czytał tego co piszę)!
            • Gość: mały Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 22:51
              NEW napisał:..zabudowa a na lini horyzontu na wzgorze zamkowe i starowke mozna
              zakazac budowli powyzej 1 pietra.

              Wszystkie markety,stacje benzynowe i warsztaty samochodowe odpowiadają temu
              opisowi: płaski dach pokrywa się z linią horyzontu a wysokość nie przekracza
              1 piętra! :(
              • Gość: tii Re: przed czym/kim? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 23:58
                proponuje kolejny supermarket ale po kilka latach niech sie osunie i zniknie i
                nie zaslania pieknego lubelskiego widoku
                • Gość: mały Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 23:39
                  Nie osunie się tylko zwabi następne (to jest zasada)i będzie pretekstem do
                  dalszej zabudowy, potem dołączą kolejne stacje paliw i obsługi samochodów,
                  myjnie,fastfoody - to właśnie tak się rozwija!!! I autentyczny,niepowtarzalny
                  budowany przez wieki klimat miasta rozłożonego na wzgórzach nad łąkami po
                  prostu trafi szlag!!! Stary Lublin będzie wyglądał jak kiczowata makieta
                  dostawiona dla zabawy do Centrum Handlu I Rozrywki! Mam nadzieję że rozum wróci
                  i do tego nie dojdzie albo przynajmniej że ja tego nie będę musiał oglądać!
                  • Gość: mexx Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 11:53
                    No to już po twoich błoniach mały!
                    www.kurierlubelski.pl/modules.phpo?zp=modload&name=News&file=article&sid=986

                    Decyzja już zapadła"GREEN PARK pod Zamkiem"-takie zielone centrum rekreacji i
                    sportu dla dzieci, hahahahahaaaa!!!
                    zajmujące się handlem spożywczym itp.ale broń Boże nie supermarket,no najwyżej
                    supermarkecik!!!Inwestor i architekt ci sami co w "Galerii błekitnej" na
                    Wolskiej! Będzie pięknie!!!
                    • Gość: mexx Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 12:04
                      Polecam artykuł z kuriera do którego podałem link ale nie działa:

                      GREEN PARK W LUBLINIE KOLEJNA INWESTYCJA W CENTRUM?
                      30-35 mln zł może kosztować wybudowanie kompleksu sportowo-rekreacyjnego przy
                      al. Unii Lubelskiej. Może, bo nie wiadomo, czy on powstanie. Choć firma Savara
                      po ponad 5 latach starań dostała pozwolenie na budowę.

                      – To nie otwiera jeszcze drogi do rozpoczęcia budowy, inwestor musi poczekać na
                      uprawomocnienie decyzji – wyjaśnia Arkadiusz Mroczek, dyrektor Wydziału
                      Budownictwa i Administracji Budowlanej UM Lublin.
                      Savara na pozwolenie czekała od kilku lat. Warunki zabudowy terenu przy al.
                      Unii Lubelskiej firma uzyskała już w 1999 r. Początkowo centrum o charakterze
                      usługowo-handlowym miało nosić nazwę Yellow Park. Inwestor musiał ograniczyć
                      jednak plany, bo na duże centrum nie godził się konserwator zabytków. Chodziło
                      m.in. o to, że obiekty centrum mogłyby zasłaniać Zamek i panoramę Starego
                      Miasta.

                      Ostatecznie po dwóch latach rozmów program inwestycji został znacznie okrojony.
                      Centrum ma liczyć ok 20 tys. mkw. powierzchni. – Powstanie obiekt
                      dwukondygnacyjny z podziemnym parkingiem – tłumaczy architekt Bolesław Stelmach
                      z Biura Architektonicznego Stelmach i partnerzy. – Teren wokół budynku będzie
                      zadrzewiony, aby jak najbardziej przesłonić jego bryłę.
                      Centrum będzie łączyło funkcje sportowo-rekreacyjne oraz usługowo-handlowe. Ma
                      nosić nazwę Green Park.
                      – Hitem przyciągającym przyszłych użytkowników kompleksu ma być „baby center”,
                      miejsce o charakterze rozrywkowo-edukacyjnym dla dzieci i młodzieży – dodaje B.
                      Stelmach.
                      Mają się tu mieścić m.in. salony gier, kafejki internetowe, będzie kręgielnia,
                      siłownia, klub fitness.
                      Centrum przyszłego kompleksu zajmie eliptyczne patio z kaskadą wody, które
                      będzie otoczone wianuszkiem kawiarni i restauracji. Na galerii handlowej mają
                      się mieścić głównie specjalistyczne sklepy ze sprzętem sportowym. Możliwe, że
                      powstanie też mały supermarket spożywczy o powierzchni ok. 500 mkw.

                      – Miejsce, w którym będzie można kupić wszystko, ale w niedużych ilościach –
                      dodaje Stelmach.
                      Charakter rekreacyjny mają mieć też tereny wokół budynku centrum. Zaplanowano
                      m.in. pole do minigolfa, ścieżki spacerowe oraz trasy do joggingu.



                      Obiekt dwukondygnacyjny+podziemny parking to dokładnie tak jak Leclerc na Zana –
                      "Miejsce, w którym będzie można kupić wszystko, ale w niedużych ilościach –
                      dodaje Stelmach" - a to dobre :))))) !!!!! Taki supermarkeciuniutek maleńki!!!!
                      I jak się dziwic tym co teraz chcą zabudować górki czechowskie czy park ludowy!
                      • Gość: H Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 14:59
                        Może upadną, zanim zaczną? Nieładnie życzyć ludziom źle, ale w tym wypadku...
                      • shawman Re: przed czym/kim? 07.03.05, 21:36
                        > "Miejsce, w którym będzie można kupić wszystko, ale w niedużych ilościach R
                        > 11;
                        > dodaje Stelmach" - a to dobre :))))) !!!!! Taki supermarkeciuniutek maleńki!!!!

                        Hahahaha... ROTFL. :D
                        • Gość: mały Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 17:26
                          No to juz wiecie przed czy i przed kim. Ja wiedziałem że tak będzie!!!!!!
                          "Inwestor musiał ograniczyć jednak plany, bo na duże centrum nie godził się
                          konserwator zabytków. Chodziło m.in. o to, że obiekty centrum mogłyby zasłaniać
                          Zamek i panoramę Starego Miasta."
                          A to drugie centrum jest takie maleńkie, tyciutkie tylko dwie kondygnacje
                          marketów i juz nie zasłania niczego! Czy ktoś orientuje się jaką powierzchnię
                          ma wzgórze Zamkowe?! Ja wiedziałem.......
                          • shawman Co w tym miejscu? 08.03.05, 22:35
                            Heh, no właśnie. Jeżeli o mnie chodzi, to naprawdę chciałbym, żeby tamten teren
                            został jakoś zagospodarowany. Te ogródki działkowe w samym środku miasta, tuż
                            pod Zamkiem, to jakiś absurd. Ale obawiam się, że "zagospodarowanie" doprowadzi
                            po prostu do wybudowania kolejnego Leclerca/Reala/Geanta, czy czegoś tam
                            jeszcze... Nie jestem uprzedzony do hipermarketów - jakiś czas temu broniłem ich
                            przed zakusami LPR-u, chcącego zamykać je w niedziele. Jednak ich miejsce jest
                            gdzie indziej - na obrzeżach miasta, względnie na terenach poprzemysłowych,
                            których u nas, niestety, nie brakuje.

                            W park w tym miejscu nie wierzę. Nie zapominajmy, że całkiem niedaleko jest mały
                            park na ul. Fabrycznej - z rodzaju takich, do których lepiej nie wchodzić. Czy
                            da się więc zainwestować w ten teren w taki sposób, by inwewstycja nie przybrała
                            formy wielkiej blaszanej budy z ogromnym parkingiem?
                            • Gość: mały Re: Co w tym miejscu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 23:01
                              Ogromny trawnik ,łąka jak zwał tak zwał - błonia! Nie żaden park z wysokimi
                              drzewami,żadne ogródki działkowe tylko płaska murawa-to takie proste!To wcale
                              nie jest duży teren! Dużo większe murawy otaczają angielskie, szkockie i
                              irlandzkie zamki i ruiny i są obiektem zachwytu całego świata! Niech tak się
                              stanie z naszym Zamkiem i Starym Miastem, niech otoczy je murawa! Tak jak to
                              wyglądało przez wieki i jeszcze 50 lat temu i nikogo to nie dziwiło i nikt nie
                              chciał tego zabudowywać! Tak, wówczas to było pastwisko koszone przez wypas
                              bydełka ale dziś możemy tę murawę kosić kosiarkami!Bydełko współczesne dwunogie
                              na otwartą przestrzeń nie wylegnie tak chętnie jak do zarośniętego parku więc
                              nie musi tu zaraz byc niebezpiecznie a na pewno widoki zapierać będą dech w
                              piersiach miejscowych i turystów! I tylko o to chodzi , po co psuc coś co juz
                              jest i może przy niewielkim nakładzie kosztów być żródłem dumy mieszkańców i
                              zachwytów przyjezdnych?! Pozdrawiam!
                              • Gość: mały Re: Co w tym miejscu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 23:40
                                ..nie trzeba przywoływać przykładów z Wysp Brytyjskich, choć warto ale
                                wystarczy zobaczyć jak eksponuje się panorama Starego i Nowego Miasta w
                                Warszawie od strony Wisły-na gigantycznym trawniku! Albo w Toruniu czy
                                Grudziądzu! O Wawelu nie wspomnę! Nie zobaczycie tam ani Bazaru Pod Zamkiem,
                                ani nowych potworków budowlanych typu nowa pokraczna szkoła pod Bazyliką
                                Dominikanów,czy Green -Yellow Parków! To tak nierealne tam a tu tak namacalne!
                                Dlaczego w Warszawie,Toruniu, Grudziądzu, Krakowie można zadbać o właściwe
                                zagospodarowanie otoczenia bezcennych kompleksów zabytkowych a w Lublinie to
                                mogą być najwyżej nierealne i niezrozumiałe rojenia takich "wariatów" jak ja?!
                                Czy nie rozumiecie że nie wszystkie puste tereny sa puste tylko dlatego że
                                wcześniej na tej ziemi mieszkali ciemni i głupi ludzie którzy nie wiedzieli że
                                można a nawet trzeba je zabudować co do metra bo są przecież puste?!
                                Dawniej ludzie umieli żyć w miastach dbać o nie planować je z myślą o
                                człowieku,byli dużo mądrzejsi w tej dziedzinie od współczesnych! Moglibyśmy się
                                od nich wiele nauczyć gdybyśmy uszanowali ten przekaz zawarty w spuściznie
                                materialnej którą po nich dziedziczymy, gdybyśmy budowali dalej na tym samym
                                fundamencie szanując dokonania poprzedników zamiast bezmyślnie wszystko
                                niszczyć i zaczynać od nowa okłamując się że nowe jest zawsze lepsze od starego!
                                • shawman Re: Co w tym miejscu? 08.03.05, 23:49
                                  To mnie raczej przekonuje. Niech się zatem stanie łąka! :) A na wszelkiego
                                  rodzaju lokale rozrywkowe, kino, centrum handlowe znalazłoby się przecież
                                  miejsce... Gdyby wyburzyć dworzec PKS (względnie - pod ziemię) i w jego miejscu
                                  zrobić ryneczek. Hmmm?
                                  • Gość: mały Re: Co w tym miejscu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 23:50
                                    amen!
                    • sonnenkinder Re: przed czym/kim? 08.03.05, 21:41
                      Zdaje sie, ze Saver ma problemy finansowe wiec sie zaciekli obroncy nie macie
                      co bac. Swoja droga ;e[szy obiekt dwukondygnacyjny niz blaszak, tylko zeby byl
                      dobry i pasujacy do otoczenia. Moze ktos zna jakies wizualki tego czegos?
                      • Gość: mały Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 19:49
                        Czy ktoś orientuje się jaką powierzchnię ma wzgórze Zamkowe lub Zamek lubelski?!
                        • Gość: mały tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 23:03
                          W nawiązaniu do dyskusji o zamianie PKS-u na Galerię proponuję odświeżenie
                          mojego starego wątku o tym terenie.
                          Przy okazji podrzucam precyzyjną definicję tego co ja nazywam lubelskimi
                          Błoniami-łąkami opiewanymi przez Czechowicza tym razem jako widok uwieczniony
                          na niemieckiej pocztówce z lat 40-tych. Tak powinien ten teren znowu wyglądać w
                          przyszłości po prawdziwej a nie pozorowanej rewitalizacji !!! Co daj Panie Boże
                          memu miastu, amen!
                          www.allegro.pl/show_item.php?item=53806058
                          • Gość: H Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 23:32
                            I tak być powinno. Nie rozumiem, dlaczego ludziom w Polsce przeszkadza wolna,
                            niezabudowana przestrzeń w miastach - przecież to tylko dodatkowy atut! Np. w
                            Dreźnie dolina Łaby jest otoczona szerokimi zielonymi terenami i nikomu to nie
                            przeszkadza - co wiecej, bardzo dba sie o to, żeby nie zniknęły ostatnie z
                            winnic, wśród których bardzo lubił przechadzać sie Schiller. Dlaczego w
                            Lublinie chce sie zabudować taki teren, też zwiazany z miejscowym poetą?
                            Podróżując po Polsce trudno oprzeć sie wrażeniu, ze mamy jakis wyjątkowy talent
                            do niszczenia naturalnych walorów krajobrazowych miast. Lublin jeszcze nie jest
                            bardzo zdegradowany w ten sposób i mam nadzieję ze nie będzie, ale niestety
                            wiele miast jest tak sp...nych, że woła to o pomstę do nieba. Choćby Wrocław.
                            Albo Radom - koszmar urbanisty... Chyba nikt z przejeżdzających nie zdaje sobie
                            sprawy z tego że całkiem sporo w Radomiu interesujących zabytków... Albo
                            śląskie miasta, gdzie "starówka" oznacza blokowisko otoczone średniowiecznymi
                            murami (jak Oleśnica czy Lwówek Śląski)...
                            • Gość: eu-geniusz Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.top.net.pl 07.06.05, 18:22
                              Dlatego postuluje sie aby caly lublin uznac za skansen i otoczyc plotem z bali
                              drewnianych. Skoro wroclaw to zly sen urabnisty a lublin jest lepszy..no coz to
                              juz mozna pozostawic bez komentarza. Ja jako ekolog jestem za wyburzeniem
                              starego miasta jako tworu sztucznego, bedacego jedynie przejawem
                              antropomorfizacji srodowiska przyrodncizego. Ewentulanie jakies ekologiczne
                              domy, zbudowane z materialow przyjaznych srodowsku, wykorzystujace energie ze
                              zrodel odnawiaolnych. Niech i wtedy te przewspaniale blonia, jak zdaje sie
                              wynika z niektorych wypowiedzi..jedyne takie na swiecie ocaleja...
                              • Gość: mały Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 18:49
                                ...nastepny chętny do wyburzania! Skąd oni się biorą ?
                              • Gość: H Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 22:40
                                Eu-geniuszu, a co ty widziałeś w Polsce i nie tylko poza Lublinem? Ale
                                widziałeś - to znaczy rozumiałeś na co patrzysz - bo wiem, ze są ludzie
                                (niestety większosć), którzy bedąc gdzieś i tak nie widzą otoczenia. Jakbyś mi
                                podał maila, to podeślę Ci kilka fotek z Wrocławia, jak cudownie sie tam
                                kształtuje otoczenie zabytkw i jak koszmarnie to wyglada. a na układ dróg to
                                oni sami narzekaja.
                                Wrocław to miasto, które od 100 już prawie lat nie ma szczęscia do planowania -
                                najpierw niemcy burzyli wspaniałe kamienice i pałace miejskie, zeby
                                budować "City", potem wyburzyli sobie kawał miasta zeby zrobic lotnisko w
                                trakcie oblężenia, rosjanie doburzyli co się dało, a potem Polacy tak cudownie
                                odbudowali, ze wspaniale gotyckie kościoły sąsiaduja z socmodernistycznymi
                                bloczydłami, a teraz dostawia sie obok tego szklano-metalowe koszmarki... To
                                wszystko mialem na myśli pisząc o Wrocławiu. Tego w Lublinie nie ma. Są rzeczy
                                w których Wrocław jest dużo lepszy od Lublina - zwłaszcza jedna - samopoczucie
                                ludzi i duma ze swojego miasta - czego w Lublinie brakuje najbardziej. I po
                                Twojej "ironiczno-idiotycznej" niestety wypowiedzi to widać. Najgorsze zdanie o
                                Lublinie mają sami lublinianie.
                                • Gość: eu-geniusz Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.top.net.pl 08.06.05, 19:46
                                  Z cala pewnoscia nawet wyjatkowo zabytkowe maista, wyjatkowo wartosciowe maja
                                  miejsca ochydne, do ktorych nikt w zyciu nie chce wrocic. Zgoda. Ma je wroclaw
                                  ma je i lublin. Globalnie patrzac wroclaw mial jednak wiecej szczescia wbrew
                                  temu co piszesz, by byl pod "zaborem" niemieckim, cywilizowanym i wysoko
                                  rozwinietym. Natomiast u nas pietno na ludziach wycisnely lata rzadow carskiej
                                  rosji, zacofanej tyranii. I w odniesieniu do mentalnosci ludzkiej to jej
                                  podstaw szukalbym wlasnie w historii zwiazanej z obecnoscia odmiennych kultur.
                                  Wroclaw ma rowniez wiecej szczescia co do inwestycji. Owszem galeria
                                  dominikanska zaslonila widok na jeden z kosciolow, ale biorac pod uwage
                                  architekture otoczenia nie zepsula niczego. A takie inwestycje podnosza jakosc
                                  zycia meiszkancow, te miejsca tetnia zyciem do poznych godzin wieczornych.
                                  Czego nie niestety nie mozna powiedziec o naszym krakowskim o ktorym byla moza,
                                  iz tworzy galerie handlowa. Tam ta role pelni swidnicka, gdzie przyznac nalezy
                                  solpolem pasuja jak piesc do nosa i to stanowi jaskrawy przyklad totalnego
                                  dysonansu architektonicznego. Z drugiej strony ostrow tumskim z zachowanym
                                  oswietlniem gazowym tworzy wieczorami niesamowite wrazenie. U nas calkiem
                                  niedawno pojawilo sie wogole swiatlo. Tam realizuje sie projekt oswietlenia
                                  odry, podswietla sie mosty ijakos mozna uzyskac na to unijne fundusze. U nas
                                  zabytki sie wala. Tam te ktore istanieja, remontuje sie duzym najkladem
                                  kosztow. ale sa kademiki kredki sa i sedesowce przy palcu grunwaldzkim, jak
                                  rowniez slady po kulach na wielu przedwojennych budynkach, co w zasadzie po 60
                                  latach mozna by uznac za zabytek. Dlatego uwazam ze wroclaw ma wiecej szczescia
                                  niz lublin. U na jak ktos slusznie zauwazyl planuje sie, zastanawia, konferyuje
                                  tylko pozniej brak juz czasu na realizacje, brak umiejetnosci na pozyskanie
                                  funduszy. A do tego to maisto, ktore nie ma szczescia do planowani bardzo
                                  dynamicznie sie rozwija, wzrasta liczba mieszkancow, turystow jak rowneiz
                                  poziom zycia. Moze wlasnie to jest mysl, aby rewitalizacje danych miejsc
                                  przeprowadzac w odniesieniu do funkcji jaka pelnily, a nie odbudowywac pod
                                  modle architektoniczna otoczenia. Bo to tylko stylizacja i nasladownictwo,
                                  ktore dosyc zajadel ejst tu krytkowane. Niech pozostanie swiadectwo po nas,
                                  nie w nasladowaniu, ale w tworzeniu nowego. Dlatego sztuka idzie w kierunku
                                  wieloznacznosci, w ktorej kazdy umysl tworzy wlasny obraz. Po co sie cofac jak
                                  mozna isc na przod.
                                  • Gość: H Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 22:56
                                    Ciekawa teza, ze w Lublinie światło sie niedawno pojawiło, skoro pod teatrem
                                    Osterwy stoją oryginalne latarnie, niewiele młodsze od niego... A Sad Okręgowy
                                    (obecny rejonowy) od początku - do 1895 roku - miał oswietlenie - najpierw
                                    gazowe, a bardzo szybko uzyskał elektryczne. Nie wymyślajmy białych niedźwiedzi
                                    na ulicach.
                                    Wrocław ma więcej szczęścia przede wszystkim dlatego, ze ma ludzi, którzy chcą
                                    sie z nim identyfikować i chwalą go jak mogą - i w ten sposób go promują,
                                    poczas gdy w Lublinie mieszkańcy chcą na swoje miasto tylko narzekać - w
                                    stopniu nienormalnym nigdzie indziej. Mieszkańcy sa dumni z takich miast jak
                                    np. Kielce i Radom - mozna powiedzieć zadziwiające! Ale to jest własnie
                                    normalne, a nienormalne jest w Lublinie to, ze mieszkancy uważają go za
                                    najgorsze możliwe miejsce na świecie... - i po Twoim poscie też to widać -
                                    wszędzie widzisz plusy - w Lublinie miejsca ochydne... I co ma pomyśleć ktoś,
                                    kto wejdzie na to forum żeby zobaczyć, czy warto pojechać do Lublina? Jak
                                    zobaczy masę postów o tym jak to w Lublinie brudo, brzydko itd. (chociaz nie
                                    jest brudniej niż w większosci poskich miast, a i ładniej niż w większosci) -
                                    to przeceiz uwierzy w takie właśnie głosy, a nie w posty "małego",
                                    Wielgiegobola, moje czy jeszcze kogoś, bo uzna nas za nieszkodliwych maniaków i
                                    nie uwierzy nam!
                                    Interesujaca ta wzmianka o ludziach - przecież obecni mieszkańcy Wrocławia też
                                    w przytłaczajacej większosci pochodza od carskich poddanych! No wiec jak? To
                                    chyba jednak nie o to chodzi. Pytanie - oco? skąd w ciągu ostatnik kilku
                                    zwłaszcza lat w Lublinie wzięła sie taka niemoc i przekonanie o najgorszej
                                    denności tego miasta. Przekonanie, którego spacerując po Lublinie, jadąc przez
                                    Lublin, ale również jeżdżac po Polsce, przyglądając sie warunkom życia ludzi
                                    gdzie indziej, towarom w sklepach, stanowi zabyytków - nie potrafię zrozumiec!
                                    Niedawno był tu gdzieś post człowieka z Rzeszowa, który stwierdzil, ze w
                                    Lublinie nawet blkowiska są ładniejsze niz gdzie indziej - interesujące, prawda?
                                    Pozdrawiam!
                                    • Gość: eu-geniusz Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.top.net.pl 10.06.05, 00:15
                                      Slask i carscy poddani..ale chyba o roznych carach myslimy (a moze o carze i
                                      cesarzu:-). Jesli do tego dodasz, ze kultura niemiecko pruska byla symilarna z
                                      rosyjska to juz brak slow. Z towjego podworka po samej zachowanej architekturze
                                      minionych wiekow widac diametralne roznice. Skoro widac to na budynkach,
                                      zapewne jest rowneiz w ludziach, chocbys sie upieral ze repatryjanci stanowia
                                      wiekszosc co z pewnoscia prawda nie jest.Co do swiatla... nie chodzi o to ze
                                      prad w lublinie sie pojawil pod koniec XX wieku, ale o to, ze ze pare lat temu
                                      na starowce swiatla bylo jak na lekarstwo, dopiero stosunkowo
                                      niedawno "doswietlono" ja, wydobywajac z mroku. Lublin nie jest
                                      najbrzydszy..nie sa miejsca gorsze, ale sa i lepsze i wedlg mnie lepiej rownac
                                      wzwyz niz cieszysc sie, ze gdzies jest gorzej. Natomiast chce zwrocic uwage
                                      zadowolonym z siebie lublinianom, ze wokol nie jest tak, jak byc powinno. Skoro
                                      wedlug Ciebie nie ma roznicy w jakosci zycia lubelaka i poznaniaka, to jest to
                                      dziwne. I pomimo, ze tam nie ma tak wspanialych zabytkow, to tamto miasto
                                      rozwija sie dynamiczniej, a lublin...Dlatego ciezko mi zrozumiec to dobre
                                      samopoczucie, to dume ze zruinowanych zabytkow, walacego sie zamku podczas gdy
                                      w meiscie nie buduje sie nic poza paroma mieszkaniami. Blokowsika, faktycznie
                                      sa ladniejsze niz gdzie indziej, glownie poprzez docieplanie i zmiane szarych
                                      elwacji na kolorowe. To plus, przyjemniej wyglada sie za okno. Nie zmienia t
                                      ofaktu jednak, ze lublin preznie sie nie rozwija i nie ma przeslanek, ze ta
                                      tendencja sie zmieni. Jeszcze tylko jedna kwestia.. dlaczego nie mowi sie o
                                      przestrzeni miejskiej pelniacej okreslone funkcje - handlowe, uslugowe itp.
                                      Mowiaco centrach handlowych sygnalizuje sie, ze to szpetne blaszaki. Ale juz
                                      nikt nie zwroci uwagi, ze te blaszaki np przy krsnickiej uporzadkowalu
                                      zarosniete smietnisko, ktore wczesniej sluzylo co najwyzej lokalnym
                                      rzezimieszkom. Rozpatrujecie miasto jako zbior budynkow, lepszych gorszych
                                      zupelnie w oderwaniu od funkcji i sluzebnosci dla mieszkancow.
                                      • Gość: H Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 17:19
                                        Gość portalu: eu-geniusz napisał(a):

                                        > Skoro widac to na budynkach,
                                        > zapewne jest rowneiz w ludziach, chocbys sie upieral ze repatryjanci stanowia
                                        > wiekszosc co z pewnoscia prawda nie jest.
                                        tak się składa, ze prawdą jest, zę przytłaczajaca większosć mieszkanców tamtych
                                        ziem, to repatrianci albo przesiedleńcy z Polski centralnej - a teraz ich
                                        potomkowie (poza Opolszczyzną).

                                        > Lublin nie jest
                                        > najbrzydszy..nie sa miejsca gorsze, ale sa i lepsze i wedlg mnie lepiej
                                        rownac
                                        > wzwyz niz cieszysc sie, ze gdzies jest gorzej. Natomiast chce zwrocic uwage
                                        > zadowolonym z siebie lublinianom, ze wokol nie jest tak, jak byc powinno.
                                        Skoro
                                        >
                                        > wedlug Ciebie nie ma roznicy w jakosci zycia lubelaka i poznaniaka, to jest
                                        to
                                        > dziwne. I pomimo, ze tam nie ma tak wspanialych zabytkow, to tamto miasto
                                        > rozwija sie dynamiczniej, a lublin...Dlatego ciezko mi zrozumiec to dobre
                                        > samopoczucie, to dume ze zruinowanych zabytkow, walacego sie zamku podczas
                                        gdy
                                        > w meiscie nie buduje sie nic poza paroma mieszkaniami. Blokowsika, faktycznie
                                        > sa ladniejsze niz gdzie indziej, glownie poprzez docieplanie i zmiane szarych
                                        > elwacji na kolorowe. To plus, przyjemniej wyglada sie za okno. Nie zmienia t
                                        > ofaktu jednak, ze lublin preznie sie nie rozwija i nie ma przeslanek, ze ta
                                        > tendencja sie zmieni.
                                        Jeśli nie zauważyłeś, to poczytaj jeszcze nasze posty i zobaczysz, ze wiele
                                        piszemy o potrzebach Lublina, wiele piszemy, ze nie jest tak, jak byc powinno
                                        nie tylko zachwycamy sie pieknem Lublina. Ale z drugiej strony zauważ, jak sam
                                        jesteś przesiąknięty tym dziwacznym zakompleksionym myśleniem - piszesz
                                        o "dumie ze zruinowanych zabytków i walącego się zamku", a nie przyszło ci do
                                        głowy, ze ja mogę byc dumny z tych zabytków, które są w dobrym stanie, albo
                                        właśnie zostały odnowione? Widzisz - ty myślisz "zabytek w Lublinie" - i od
                                        razu masz zakodowane w umysle określenie "zruinowany", a wystarczy się
                                        rozejrzeć po mieście by zobaczyć, jak wiele jest w świetnym stanie. I można być
                                        dumnym idąc Krakowskim, przy którym w słabym stanie jest kilka zaledwie
                                        obiektów, można być dumnym widząc w katedrze jak wchodzącym opadają szczęki,
                                        można być dumnym widząc wspaniale odnowioną fasadę kamienicy Konopniców i wiele
                                        wiele innych - co nie przeszkadza mieć świadomosci, ze wiele jest jeszcze do
                                        odnowienia. I mozna byc dumnym, ze w tym mieście sa dwa uniwersytety na
                                        niezłym, a w wielu przypadkach bardzo dobrym poziomie, można być dumnym gdy
                                        widzi sie w najpoważniejszych fachowych i naukowych czasopismach nazwiska
                                        swoich wykładowców, czy wreszcie można być dumnym, wiedząc że Lublin i
                                        Lubelskie ma najmniejszą w kraju umieralnosć niemowląt - a jest to jeden z
                                        najważniejszych na swiecie czynników branych pod uwagę przy ocenie poziomu
                                        życia - bo poziom życia to nie tylko abstrakcyjnie pojmowana wysokość zarobków
                                        czy "prężny rozwój" i multikina. To równiez czyste powietrze, piekne otoczenie,
                                        świadomosć bogactwa kulturowego itp. Inwestycje to nie tylko nowe wielkie
                                        budowle - to również odnowy tego, co już istnieje - moze Cię to zdziwi, ale
                                        wielu moich znajomych pyta, skąd w Lublinie tyle pieniędzy - ciągle coś
                                        odnawiają! - zupełnie inaczej niz myślą lublinianie - dziwne, co? To tylko
                                        pokazuje bardzo specyficzny sposób patrzenia lublinian na swoje miasto.
                                        Widzisz, żeby zmienić to miasto, najpierw trzeba zmienić siebie - zeby widzieć
                                        tez wielką ilosć odnowionych zabytków, a nie tylko (mniejszą zresztą)
                                        zapuszczoną i wymagającą odnowienia. Powiedz wrocławiakowi, ze ma brudne i
                                        obskurne śródmieście - zabije Cię śmiechem, chociaż mnóstwo we Wrocławiu
                                        ochydnych zakątków - a nawet przejscia w bloku śródrynkowym za ratuszem sa
                                        brudne i wymagają remontu - powiedz coś takiemu lublinianinowi - schyli
                                        pokornie łeb i powie - "to prawda...", choćby stał przy świeżo odnowionej
                                        Lubliniance, z widokiem na swieżo odnowioną Europę, pałac Radziwiłłowski,
                                        pocztę i całe Krakowskie... Czy to nie idiotyczne? Bo sytuacja jest podobna - w
                                        obu miastach podobnie odnowieone najbardziej reprezentacyjne cześci, a na
                                        dodatek w Lublinie dużo większa częśc nawierzchni i chodników - w całym
                                        śródmieściu niemal, podczas gdy we Wrocławiu można połamać nogi, a w wielu
                                        miejscach ciężko znaleźć coś takiego jak przejście dla pieszych.
                                        Trzeba zmienić siebie, zeby zrozumieć, ze nic nikomu nie pomożesz, a najmniej
                                        sobie, utrzymując swoje zaściankowe myślenie o bezwartosciowowści Lublina i
                                        bezcelowosci życia w nim i będziesz udowadniał wszystkim jaki to on brudny i
                                        wiocha - im więcej takich tekstów, tym mniej turystów do nas przyjedzie, tym
                                        mniej ludzi będzie chciało przyjechać na studia, a w końcu przyjeżdzac beda
                                        tylko ci, którzy nie dostaną sie gdzie indziej - i będą jeszcze bardziej
                                        wpływac na zgorzkniały klimat miasta. W ten sposób wy wszyscy będziecie tak
                                        samo odpowiedzialni za ewentualny zupełny upadek Lublina jak Pruszon i jego
                                        niekompetentna ekipa. Każdy student to pieniądze dla Lublina na pięc lat - i
                                        utrzymanie dla kilku osób - idiotyzm to wszystko tracic, a wy wszyscy swoimi
                                        kompleksami przyczyniacie się do tego - sami sobie szkodzicie.... Czy to tak
                                        trudno zrozumieć? czy nie lepiej zapraszać ludzi do Lublina, cieszyc sie gdy im
                                        się to miasto podoba (a podoba sie znacznie większej ilosci odwiedzających niż
                                        nie podoba) i jeszcze na tym zarabiać?
                                        Zastanawia mnie, kto wmówił lublinianom to wszystko, kto wbił lublinianom do
                                        łbów te stereotypy?
                                        > Jeszcze tylko jedna kwestia.. dlaczego nie mowi sie o
                                        > przestrzeni miejskiej pelniacej okreslone funkcje - handlowe, uslugowe itp.
                                        > Mowiaco centrach handlowych sygnalizuje sie, ze to szpetne blaszaki. Ale juz
                                        > nikt nie zwroci uwagi, ze te blaszaki np przy krsnickiej uporzadkowalu
                                        > zarosniete smietnisko, ktore wczesniej sluzylo co najwyzej lokalnym
                                        > rzezimieszkom. Rozpatrujecie miasto jako zbior budynkow, lepszych gorszych
                                        > zupelnie w oderwaniu od funkcji i sluzebnosci dla mieszkancow.
                                        Zajrzyj choćby do wątku o dworcu PKS i zobacz, jak wiele mówimy o odpowiednim
                                        kształtowaniu przestrzeni miejskiej, tam akurat głównie w związku z usługami i
                                        handlem. A co do Tesco i przyległości - mnie to nawet cieszy, bo faktycznie
                                        lepiej to dzis wygląda niż te krzaki jeszcze dwa lata temu, chociaż sam akurat
                                        w Tesco nie kupuję - i nie bardzo wiem, skąd u ciebie taki dziwny zarzut - nie
                                        pamiętam, zebym kiedykolwiek czytał na tym forum narzekanie na to, ze Tesco
                                        istnieje - niech sobie bedzie - ważne, ze jest w takim miejscu, gdzie nie
                                        szpeci skarbu, jakim jest zabytkowy krajobraz Lublina. A tam gdzie jest,
                                        wygląda nawet możliwie.
                                        Pozdrawiam i życzę wiecej optymizmu - Tobie też się to opłaci!
                                        • Gość: Eu-geniusz Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.top.net.pl 10.06.05, 19:18
                                          Oj H tu masz pretensje, ze nazywaja Cie zasciankowy, pozniej sam innym
                                          przyczepiasz takie latki...Nie mowie, ze lublin to koszmar, a optymizmu mi nie
                                          brak. Ale nie w tym rzecz. MIlo, ze odnowiono budynki sadow wolajace jeszcze
                                          niedawno o pomste do nieba, podbnie rzecz ma sie z hotelami europa i
                                          lublinianka, bardzo ladnie wyglada krakowskei wieczorem, kiedy iluminowane sa
                                          elewacje tych oraz innych budynkow. Odnawiono tez elewacje przy lipowej, 3 go
                                          maja. To cieszy. Szkoda przyu tym, ze w wwiekszosci to dzialania podmiotow
                                          spoza ratusza do tego doprowadzily, a maisto bardzo nonszalancko podchodzi do
                                          kwestii renwoacji zabytkow. Po raz koeljny powtorze, ze panuje ogolna
                                          indolencja wladzy w lublinie do zrobienai czegos dla miasta. Robi sie jakeis
                                          fikcyjne plany rewitalizacji byle czego, ktore i tak jak znam zycie nie ujrza
                                          swiatla dziennego, a prawdziwe problemy odsuwa sie na potem. Podawalem przyklad
                                          wroclawia glownie jako pewien wzorzec rzadzenia maistem. Tam wyrywa sie kas z
                                          unii, realizuje sie kilka projektow na raz, miasto jest zaangazowane w
                                          prawdziwa rewitalizacje miasta. Sa tam dysonanse, moze faktycznie nie wszystkie
                                          nwoe pomysly sa 100% trafione, ale tam wladzom sie chce cos zrobic. Tutaj
                                          niestety nie, brak odpowiedzialnosci wlodarzy za czyny, brak mzoe przede
                                          wszystkim dobrych checi, a o dzialaniu nie mowiac. Dlaczego nie kontynuuje sie
                                          prac takich jak na narutowicz, bernardynskiej, placu katedrlanym. Czy to byl
                                          jedyne meijsca wymagajace uporzadkowania? Czy nie mozna bylo rownoczesnie
                                          starac sieo kolejne dotacje na remnot innych ulic czy kamienic? Dla mnie to
                                          jest najgorsze, fikcja na papierze, dwa lotniska, tunele, trasy zielone
                                          konczace sie w polu, a brak prawdziwych dzialan.
                                          • Gość: H Re: tak wyglądały błonia lubelske 60 lat temu !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 22:12
                                            Jak być moze zauważyłeś - bardzo dużo o tym pizemy - samorząd w Lublinie nie
                                            robi nic! Jedyne, na co staćź Pruszona, to proponowanie ustawienia słupa na
                                            Placu po Farze... To nauczka dla wszystkich, którzy go wybierali - mam
                                            nadzieje, ze nie zrobią tego kolejny raz.
                                            Ale nie bagatelizowałbym postawy mieszkańców Lublina - jeszcze raz powtórzę -
                                            bardziej odstraszają od Lublina przyjezdnych sami lublinianie na róznych forach
                                            wyzywajacy sie w swoich kompleksach, niż samorzad - bo o naszym samorządzie
                                            nikt nigdzie nie ma zbyt duzego pojęcia (i dobrze, bo wstyd niesamowity...), a
                                            przecietny człowiek, przyzwyczajony do lokalnego patriotyzmu innych dużych
                                            miast w Polsce, gdy słyszy coś takiego, to dochodzi do wniosku, zę w Lublinie
                                            rzeczywiscie musi być tylko syf i brud, skoro sami mieszkańcy tak twierdza...
                                            Ale - co również wynika z tego, co sam napisałes - jest w Lublinie mnóstwo
                                            podmiotów, które chcą inwestować w zabytki - juz to kiedyś podkreślałem - ile
                                            odnowiono różnych obiektów w ciągu kilku ostatnich a ile sposród nich odowiono
                                            z kasy miasta? Lepiej nie mówić - po prostu skandal - a Stary Teatr tego
                                            najlepszym przykładem! Tylko że to wszystko nie przeszkadza, abysmy się
                                            chwalili Lublinem, jako naszym wspólnym dobrem, a nie dziedziną działań ekipy z
                                            ratusza - bo mamy sie czym chwalić i mamy byc z czego dumni! I liczne gosy
                                            ludzi z zewnątrz to pokazuja. Oczywiscie trzeba wiedziec, co jeszcze jest do
                                            zrobienia, a jest wiele - i pod tym kątem wybierac, próbować działac samemu -
                                            ale sami, dzięki takim mediom jak sieć choćby, mamy wielkie możliwosci
                                            promowania Lublina - i niestety tak samo wielkie zniechęcania do niego
                                            potencjalnych studentów, turystów i inwestorów również - bo jaki poważny
                                            inwestor zainwestuje w mieście, gdzie ludzie nienawidzą wszystkiego dokoła -
                                            tacy ludzie nie budzą zaufania jako potencjallni pracownicy, współpracownicy,
                                            sąsiedzi, dgospodarze, wykladowcy - pamietajmy, ze to co piszemy moze sporo
                                            znaczyc! I na nasza korzysć i niekorzyść!
                                            Pozdrawiam!
                        • Gość: vvv Re: przed czym/kim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 11:09
                          Gość portalu: mały napisał(a):
                          > Czy ktoś orientuje się jaką powierzchnię ma wzgórze Zamkowe lub Zamek lubelski?


                          Zamek to nieużytek trzeba go zagospodarować na galerię handlową!
    • Gość: kaśka Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 12:54
      Zgadnij, kogo to obchodzi, zwłaszcza z prominentów ? Pobujdują tam markety, to
      pewne.
      • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:29
        Powinno obchodzić wszystkich bo to o czym piszę to dziedzictwo kultury, matki
        natury i historii które otrzymaliśmy od poprzedników i o które powinniśmy dbać
        by przekazać je następcom w lepszym a przynajmniej w dobrym stanie.
        Decydentem się bywa, lepszym lub gorszym a to forum jest takze po to by
        decydenci mogli poznać opinie normalnych obywateli w sprawach które
        powierzyliśmy ich pieczy. Pozdrawiam!
        • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 14:01
          Jeszcze jeden widoczek tym razem z lat 60-tych. Wklejam go z powodu tytyłu
          jakim opisał go na Allegro sprzedawca tej widokówki pochodzący z pięknego,
          wielkiego i zabytkowego Poznania!
          www.allegro.pl/show_item.php?item=53282916
    • Gość: fasolka Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.06.05, 16:37
      Jak napislam kiedys, ze dworzec PKS powinien byc bezwzglednie przeniesiony z
      podzamcza, to mnie wysmiano. A mnie chodzi o to co wlasnie temu madremu
      czlowiekowi, ktory zapoczatkowal te dyskusje. Trzeba popatrzec na miasto jako
      calosc. Przeciez mozna by je na prawde piekie uporzadkowac! Ludzie,
      popatrzcie na stare ryciny, te blonia byly piekne i teraz tak cudnie
      rozladowaly by to potworne scisnienie miasta! Nie robmy z Lublina miasta
      zalanego betonem! Nie pwedzajmy sie dobrowolnie w klaustrofobie!
      • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 18:31
        Mnie wyśmiewają także ale tak mają ci którzy bronią swego zdania. Dziękuję za
        dobre słowo i pozdrawiam!
        • Gość: mały ..a na błoniach niewielki zalew...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 21:24
          A na pamiątkę dawnych rozlewisk Bystrzycy - jeszcze niewielki zalew (albo nawet
          dwa!) w tafli którego królewskie panoramy Lublina zostaną genialnie
          zdublowane!!! Gdyby cały obszar dawnych łąk nadrzecznych przekształcić w tereny
          dostępne dla każdego na spacery,jazdę rowerem,pikniki,majówki - taki rozległy
          trawniko-park to należałoby jeszcze spiętrzyć wody Bystrzycy i stworzyć
          rekreacyjne stawy z białymi łódkami i łabedziami w których jak w ogromnych
          lustrach odbijałyby się piękne portrety naszego miasta.
          To byłaby dopiero prawdziwa rewitalizacja! Central Park niech się schowa!
          Tylko mi nie mówcie że Bystrzyca jest brudna i śmierdzi, bo to nie jest
          przeszkodą tylko poważny problem który trzeba w Lublinie rozwiązać jak
          najprędzej, przecież wzdłuż tej śmierdzącej Bystrzycy powstała już główna
          ścieżka rowerowa służąca rekreacji właśnie !!!
          Lublin powstał nad Bystrzycą i przez wieki pokolenia naszych przodków
          korzystały z tego położenia,czas się odwdzięczyć i zadbać o naszą rzekę dla
          przyszłych pokoleń!!! Bo że śmierdzi to po prostu wstyd.
          • Gość: eugeniusz Re: ..a na błoniach niewielki zalew...... IP: *.top.net.pl 11.06.05, 22:11
            Z tym zalewem to nawet fajny pomysl. moze raczej staw cos o charakterze
            parkowym. ale wode trzeba by brac z innego zrdola nie z bystrzycy. Dlaczego?
            skoro zalew zemborzycki zarasta to ta sama woda spowoduje to samo na blonaich.
            Moze by stwo9rzyc ogrod cos ala np ogropdy oliwskie, teren ogrodzony i zamykany
            na noc, pilnowany. Niechby byla nawet niewielka oplata byle to nie wygladalo
            jak saski a tym bardziej jak ludowy.
            • Gość: mały Re: ..a na błoniach niewielki zalew...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 22:37
              Jak bardzo zyskał lubelski skansen po wybudowaniu stawu!
              OK, wodę trzeba by czerpać np.ze studni głębinowych wierconych na miejscu,to
              przyspieszyłoby powstanie parku bez czekania na oczyszczenie Zalewu
              Zemborzyckiego i Bystrzycy,które przecież ktoś musi oczyścić,bo to wstyd na
              całą Polskę! Szkoda że nasze władze nie znają tego uczucia i musimy się
              wstydzić za śmierdzącą rzekę,za trujący Zalew i za nich!
              Zalew w Janowie Lubelskim właśnie zamieniają w czyste jezioro z piaszcystym
              dnem i plażami za pieniądze unijne,było o tym na forum przed kilkoma dniami.
              • Gość: eugeniusz Re: ..a na błoniach niewielki zalew...... IP: *.top.net.pl 11.06.05, 22:49
                Ale rowniez dopisano, ze zalew istnieje jako zasobnik wodu dla EC wrotkow i
                niestety nie da sie go oczyscic jak tego w janowie. Szkoda bo to najlepsza
                metoda..reszta to wywalanie pieniedzy w bloto (doslownie)
                • Gość: H Re: ..a na błoniach niewielki zalew...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 23:27
                  Zalew to inny problem - jest po prostu na nieodpowiedniej do tego ziemi - bo na
                  torfie. Gdy budowano zalew chłopi z Zemborzyc mówili że skończy się to tylko
                  zniszczeniem łąk - i mieli rację - łaki sa zdegradowane, bo zrobiły się zbyt
                  podmokłe, a zalew brudny i zarasta. Niestety, ale lubelski zalew był
                  typowa "hurrainwestycją" tamtych lat - tzn. 70tych, bo jeszcze kilka lat
                  wcześniej robiono mądre inwestycje tego typu - dopiero potem zaczęto osuszać
                  ziemię, spuszczając wode kanałami do morza i nazywano to "melioracją", która
                  zamiast polepszac, pogorszyła stosunki wodne...
                  A nieiwleki zalew gdzieś w okolicy dawego Wielkiego Stawu Królewskiego, w
                  którym "przeglądały się" pałace na Korcach moznaby od początku zrobić
                  odpowiednio. Ale na nasze włdze bym nie liczył...
                  Pozdr.
                  • Gość: eugeniusz Re: ..a na błoniach niewielki zalew...... IP: *.top.net.pl 12.06.05, 13:22
                    Nie az taki inny. Podloze to jeden czynnik a zanieczyszczenia organiczne to
                    drugi, ktory w tym wypadku oraz w wypadku wielu jezior czy zalewow jest
                    katalizatorem zmian eutroficznych. A zasilenie jakiego kolwiek stawu, zalewu
                    woda z bystrzycy dalo by ten sam efekt, objawiajacy sie wspanialym zapachem
                    kwitnacych sinic. W kazdym razie jesli by cos tworzyc na bloniach to wode
                    rzeczywiscie czerpac z ujec glebinowych, bo wykorzystanie wod bystrzycy
                    utowrzyloby kolejny duzy problem "ekologiczny".
    • Gość: wisia Nie Blonia, a Planty... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 08:50
      ...tak nazywa sie parki, aleje i zielence zakladane w miejscu dawnych
      fortyfikacji okalajacych sredniowieczne miasta. Na przelomie XVIII i XIX wieku
      powszechnym zjawiskiem w Europie staly sie rozbiorki sredniowiecznych obwarowan
      miejskich, zasypywanie fos, niwelowanie terenu po dawnych korytach i
      rozlewiskach rzecznych. Dla przykladu - juz w 1795 roku zburzono mury miejskie
      w Gnieznie. Od 1806 roku rozpoczeto rozbiorkę obwarowan w Krakowie, zachowujac
      jedynie zespol Bramy Florianskiej z Barbakanem i zakladajac w latach 1822-47
      planty w miejscu usunietych fortyfikacji. Tak dzialo sie w wielu innych
      miastach polskich - Szczecinie, Chelmnie, Tarnowie, ze wymienie te, ktore mi
      akurat przychodza do glowy...
      • Gość: H Re: Nie Blonia, a Planty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 12:13
        Nie, planty to się na pewno nie da powiedzieć o dawnych łąkach nad Bystrzycą -
        tam nigdy nie było umocnien - same rozlewiska były wystarczające. zresztą
        problem terminologii już tu był poruszany - ja bym proponował po prostu
        określenie "dolina Bystrzycy".
        Pozdrawiam!
        • Gość: wisia Re: Nie Blonia, a Planty... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 12:46
          nie da sie tak powiedziec o lakach, ale o tym co mozna z nich zrobic - juz
          tak... i tak takie miejsca nazywano zwyczajowo wszedzie, tak gdzie takie
          miejsca byly... a co do umocnien - wszak dolina Bystrzycy z jej odnogami i
          Czerniejowka oraz rozlewiskami byla wlasnie naturalnym
          sposobem 'ufortyfikowania' - nie bez kozery wybrano to miejsce...

          ale skoro wiesz lepiej..?! nie upieram sie...
        • Gość: mały Re: Nie Blonia, a Planty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 12:57
          Nie zgadzam się!
          "Postanowiono wybudować dwie nowe galeria handlowe w dolinie Bystrzycy" to co
          innego niż
          " ...dwie nowe galerie handlowa na Błoniach"
          "Nowa stacja benzynowa i serwis Moskwicza i Wołgi powstanie wkrótce w dolinie
          Bystrzycy"
          albo: "Nowa stacja ...i serwis........na lubelskich Błoniach" !!!!

          To miejsce trzeba znowu zaczarować,nazwać,przywrócić mu pierwotną magię która
          przecież owładnęła Czechowiczem kiedy je oglądał a potem nie mógł zasnąć zanim
          nie opisał!!!
          Dolina Bystrzycy brzmi zbyt geograficznie,technicznie,jak z podręcznika:
          "Kanalizacja miejska poprowadzona zostanie doliną Bystrzycy tuż obok linii
          wysokiego napięcia"
          Dolina Bystrzycy zwłaszcza dla decydentów to puste słowa, rów z wodą i kropka!
          Zgadzam się że Błonia zapożyczone przeze mnie żywcem z Krakowa trochę nie
          pasują ale podsuwają wyobraźni najbliższy ideału obraz tego co chciałbym tu
          widzieć, a nazwa obrośnięta tradycją królewskiego grodu budzi pozytywne
          skojarzenia. W końcu tam nikt nie poważyłby się zabudować Błoni!!!!
          A jestem pewien że te lubelskie po rewitalizacji byłyby dużo piękniejsze od
          krakowskich!
          Co do analogii z Plantami budowanymi w miejscu dawnych wąłów obronnych,zgadzam
          się że to nie to samo ale jednocześnie coś o wiele ważniejszego!!!!
          Planty powstały kiedy ludzie rozebrali wzniesione wcześniej przez innych ludzi
          dla obrony miasta umocnienia i na powstałym pobojowisku stworzyli park .
          Genialny,prosty pomysł,dziś prawdziwa rzadkość!!!
          Lubelskie rozlewiska Bystrzycy były właściwym powodem zbudowania miasta w tym
          a nie innym miejscu. Broniły rozwijający się gród, karmiły jego
          mieszkańców ,były podstawą bytu Lublina. To że teraz nie są już potrzebne nie
          znaczy że powinno się je zetrzeć z powierzchni ziemi. Komu dziś potrzebny jest
          Zamek przecież nie obroni nas przed wrogami! Komu potrzebne są stare mury i
          bramy miejskie przecież nie używamy juz łuków i kusz!
          A przecież Bystrzyca u podnóża Starego Miasta jest wieczna,miasto tylko do niej
          przylgnęło i przez wieki czerpało z tego korzyści. Sprowadzenie jej i całego
          HISTORYCZNEGO ROZLEWISKA do roli rowu z wodą płynącą wśód pustych terenów pod
          budowę jest zwykłym BARBARZYŃSTWEM!!!!
          Trochę się uniosłem ......ale już opadłem, pozdrawiam!
          • Gość: H Re: Nie Blonia, a Planty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 13:26
            Widzisz mały, w tym też jest problem, ze przeciętny Polak nie widzi nic
            ciekawego i poetyckiego w określeniu "dolina Bystrzycy", czy jakiejkolwiek
            innej rzeki - a cóz na świecie piękniejszego niż rzeczne doliny? A dolina
            Bystrzycy jest bardzo ładna - odpowiednio "wcięta" w teren - od Zakrzówka (czy
            skad tam ona wypływa) az do ujscia do wieprza- i dlatego tym ważniejsze jest
            zachowanie odpowiedniego kształtu i wyrazu jej "przejscia" przez miasto - z
            czym się zreszta przecież w pełni zgadzamy.
            Szczerze powiem, ze nie podoba mi sie w tych określeniach - zarówno
            w "boniach", jak i w "plantach" ich jednoznaczne skojarzenie z Krakowem. Lublin
            jest nieporównytwalny z żadnym innym znanym mi miastem - jest zupełnie
            orygnlany - p co naginać nazwy miejscowe do obcych i w ten sposób częściowo
            zacierać tą oryginalność? Zamiast: "my mamy taką dolinę jakiej nie ma żadne
            inne miasto w Polsce", mamy mówić i "my też mamy błonia i planty jak w
            Krakowie"? W ten sposób Lublin będzie się jawił ludziom jako podróbka Krakowa,
            a nie zupełnie inne miasto, o zupełnie innych zabytkach zupełnie innym
            krajobrazie itd.
            Pozdrawiam!
            • Gość: Eugeniusz Re: Nie Blonia, a Planty... IP: *.top.net.pl 12.06.05, 13:40
              Ogrody Bystrzyckie:)
            • Gość: mały OK Nie Blonia, a Planty...więc jak nazwać???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 13:41
              Gość portalu: H napisał(a):
              ...przeciętny Polak nie widzi nic ciekawego i poetyckiego w określeniu "dolina
              Bystrzycy", czy jakiejkolwiek innej rzeki - a cóz na świecie piękniejszego niż
              rzeczne doliny?

              Właśnie dlatego, biorąc poprawkę na preciętnego Polaka w tym Polaka decydenta
              uważam że należy ten obszar nazwać i tą nazwą zaczarować!!!!
              Jak komuniśtom ludzie ochrzcili komitet miejski "Białym Domem" to duma ich po
              cichu rozpierała i nie zważali na drwinę! Zostali zaczarowani!
              Skojarzenia z Krakowem są co prawda budujące i nobilitujące a także mają
              uzasadnienie w historii ale zgoda że nie w przypadku nazw: Błonia czy Planty.

              Zatem proponuję burzę mózgów-konkurs jak nazwać historyczne tereny po
              rozlewiskach rzeki Bystrzycy otaczające Lublin od wschodu i południa!
              Ja opozostaję na razie przy Błoniach z powodu małej wiary w silniejsze
              zaklęcie na obecne czasy i poziom świadomości!
              • Gość: Nikt Re: OK Nie Blonia, a Planty...więc jak nazwać??? IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 12.06.05, 20:16
                Nie będę zabierał głosu w konkursie. Chciałbym małemu powiedzieć, że jestem
                pełen uznania za jego poglądy w kwestii tzw. błoni i nie tylko. Wydaje się, że
                dość istotną kwestią jest uzmysłowienie sobie czym ten teren jest. Najstarszy
                widok Lublina pochodzi z dzieła Abrahama Hogenberga i Jerzego Brauna Civitatis
                orbis terrarum, t. VI, z roku 1618 r. Nawiasem mówiąc Lublin zamieszczony tam
                jest jako jedno z siedemnastu polskich miast poza innymi 244 planami i widokami
                miast z wszystkich niemal kontynentów. Przeważają miasta europejskie. Widok
                ten, a właściwie panorama, będąca jak się wydaje swoistego rodzaju kompilacją
                widoków z dwóch lub trzech punktów widokowych w ówczesnym Lublinie i jego
                sąsiedztwie prezentuje miasto z najbardziej eksponowanej, tj. południowej i
                południowo-wschodniej strony. Współcześnie przejawia się to w widokach: z
                okolic obecnej ul. Łęczyńskiej (sąsiedztwo ośrodka zdrowia niestety w części
                zasłonięty jakimś płotem) i z okolic ul. Wolskiej (sąsiedztwo Galerii
                Błękitnej). W pierwszym przypadku były to tereny wsi Tatary, w drugim tereny
                folwarku na Bronowicach – pierwotnie wójtowskiego, a od 1504 roku miejskiego,
                w wyniku wykupu wójtostwa przez radę miejską. Jest to niewątpliwie
                najpiękniejszy zespół panoram lubelskich, będących jednocześnie materialnym
                zapisem tradycji i kultury takiego miejsca jakim był i jest Lublin. O terenach
                na wschód od Zamku tak pisano w XVII stuleciu we wspomnianym dziele: Samo
                położenie dodaje Lublinowi wiele uroku, gdyż oblewają go wielkie stawy,
                obfitujące w ryby różnorodne i służące tak do irygacji, jak też do rozrywki
                osób, życzących sobie popływać łódkami. [...]W wielu miejscach koło stawu
                zbudowane są domy podmiejskie, odwiedzane przez mieszkańców miasta szczególnie
                w lecie z powodu rozkosznego położenia. Przede wszystkim zaś nadzwyczajną
                stanowi ozdobę tak miasta, jak i całej okolicznej krainy...
                W istocie niedoceniane współcześnie panoramy miasta są jego wielkim
                bogactwem. Pozwolę sobie na wymądrzanie się, za co z góry przepraszam. Otóż
                panorama nie jest płaskim tworem. Generalnie składa się jakby z trzech
                generalnych obszarów: przedpola panoramy, obiektów, które panoramę tworzą i tła
                panoramy, w którym daje się wydzielić to bliskie tło i tło dalekie. Każda z
                tych stref, bo mają one charakter przestrzenny, odgrywa dość istotną rolę w
                odbiorze szerokiego panoramicznego widoku, w naszym przypadku historycznego
                Lublina. Tzw. błonia pojawiające się w dyskusji, to właśnie przedpole panoramy.
                Stanowi ono swoistą podbudowę dla wyniesień terenowych, na których pojawiły się
                w przeszłości miasto i Zamek. Wybór w odległej przeszłości takiego usytuowania
                grodu (póżniejszego Zamku) i tzw. Starego Miasta ( nazwa ta ma XIX-wieczną
                prowenincję, wcześniej zawsze był to Lublin) nie był wyborem przypadkowym. Jest
                chyba rzeczą nie wymagającą tłumaczenia, że Lublin w początkowym okresie
                swojego istnienia, nawet jeszcze w okresie XIII wieku znajdował się w obszarze,
                który można by nazwać pogranicznym. Granica wówczas nie miała charakteru
                liniowego, tak jak dzisiaj. Wymagał zatem szczególnej lokalizacji, która
                zapewniała by w sposób maksymalny warunki obronne. Zwłaszcza przed inwazją ze
                wschodu i północnego-wschodu. Stąd też gród i jego podgrodzie, a w konsekwencji
                później miasto, ulokowane zostały po północno-zachodniej stronie doliny
                Bystrzycy. Tereny te to wyniesienia o bogatej linii brzegowej u podnóża, na
                styku z dnem doliny Bystrzycy. Przeprawy przez tę rzekę istniały w okolicach
                Wrotkowa (koło mostu kolejowego), Kalinowszczyzny (okolice istniejącego starego
                mostu) oraz nieco później – w końcu stulecia XVII lub stuleciu XVIII przy ul.
                Zamojskiej (okolice starego mostu). W najszerszym miejscu, za Zamkiem dolina
                Bystrzyca ma szerokość około 1 km. Otwarty teren w kierunku na wschód, dający
                się obserwować, był warunkiem bezpieczeństwa dla grodu i miasta. Dodatkowo
                warunki obronne wzmacniały stawy tu tworzone, zwłaszca tzw. wielki Staw
                Królewski. Warto zauważyć, że z wieży na Zamku daje się obserwować na wschód
                teren aż po Lasy Świdnickie, a więc w promieniu około 10 km. Zatem
                niezabudowany intensywnie teren na wschód od Zamku, zagospodarowany głównie
                stawami i łąkami, był terenem tworzącym dawną tożsamość tego obszaru. Nie
                ulegała ona zasadniczym zmianom przez stulecia, prawie po dziś dzień. Jego nowa
                (współczesna) tożsamość, jak na razie mimo degradacji i pewnych zmian zachowuje
                podstawową cechę tej tożsamości, tj. otwartość krajobrazu, co uzasadnia
                lokalizację Zamku i Starego Miasta. Budowa zespołu zamku i miasta na wzgórzach
                lessowych dały znakomitą szansę powstania niepowtarzalnej panoramy miasta, w
                której jak w księdze daje się czytać jego historia. Panorama ta ma swoje rytmy
                i akcenty w postaci odpowiednio rozlokowanych budowli. Posiada też wyrwy, np.
                w postaci braku bryły z wieżą kościoła św. Michała Archanioła czyli Fary (tj.
                kościoła parafialnego). Na szczęście z niewielkimi wyjątkami, tło panoramy (a
                więc to, co rozpościera się na zachód od Starego Miasta) nie jest jeszcze
                znacząco skażone obiektami, które zdominowały by tę panoramę, czy niekorzystnie
                wpisały się w jej rytmy architektoniczne. Podobnie nic się złego nie dzieje w
                odleglejszych obszarach na zachód od omawianego terenu. Co może być dla niej
                zagrożeniem? Wystarczy od strony wschodniej spróbować zaobserwować, że już 12-
                piętrowe budynki urzędów przy ul. Wieniawskiej w panoramę się „wcinają bez
                sensu”. Od strony Czechowa zaś, w niektórych widokach zabudowa na wyniesieniu
                na zachód od Al. Kompozytorów Polskich stanowi betonowo-szklane dopełnienie –
                na sztywno, widoku historycznego zespołu. Bez odrobiny oddechu.
                Zatem w dyskusji na temat tzw. błoni musimy wziąć pod uwagę, że
                stanowią one istotną część najważniejszej panoramy Lublina. Przedpole panoramy
                a więc teren rozciągający się pomiędzy obserwatorem a miastem jest niezwykle
                ważną częścią całego widoku. Trudno sobie wyobrazić piękną panoramę bez
                harmonijnego przedpola, a to właśnie w ten teren wkracza najczęściej zabudowa
                nieciekawa ( np. Targ Podzamcze, chociaż gdyby ktoś chciał go widzieć w
                kontekście tradycji powinno być Podwale bowiem Podzamcze aż w to miejsce nie
                sięgało).
                W Lublinie tak się zdarzyło, że przedpole panoramy odcięte zostało od
                samej panoramy Al. Unii Lubelskiej. Powoduje to, jak się wydaje, istotne
                perturbacje w rekreacyjnym zagospodarowaniu jego obszaru.
                Co do sposobu zagospodarowania przedpola, tak panoramy widzianej od
                wschodu, jak i południowego-wschodu trzeba zwrócić uwagę na fakt, że bardzo
                istotne jest to aby zdawać sobie sprawę z uwarunkowań fizyczno-geograficznych.
                Różnica wzniesień pomiędzy przedpolem panoramy (tej z Zamkiem) a wierzchowiną,
                (niejednakowa w każdym punkcie) wynosi około 18 metrów. Oznacza to, że nowe
                obiekty realizowane na przedpolu tej panoramy muszą być odpowiednio niższe,
                jeśli już muszą powstać. Niższe jednak oznacza, że ich wysokość musi być
                wystudiowana, tzn. trzeba wziąć pod uwagę fakt, że w wielu przypadkach nasze
                oglądanie panoramy ma charakter dynamiczny, posuwamy się w kierunku do niej.
                Zatem czym bliżej będzie obserwator wzniesionego obiektu, tym wysokość obiektu
                będzie wyższa i może się zdarzyć, że zasłoni część panoramy, w którymś z
                widoków. Może się też zdarzyć, że źle dobrana wysokość spowoduje, że Stare
                Miasto i Zamek wyrosną z dachu takiego obiektu, a nie z terenu. Już to wskazuje
                także, że nowa zabudowa nie powinna mieć charakteru zabudowy wielkogabarytowej
                i wielkopowierzchniowej. Dzisiaj percepcja panoramy, chociaż coraz bardziej
                ograniczana, możliwa jest z wielu miejsc przedpola. W prawie żadnym widoku, jak
                pamiętam, Stare Miasto nie wyrasta wprost z dachu jakiejś budowli. Precepcja
                panoramy ma charakter zarówno powierzchniowy (np. tereny łąk i ogródków), jak i
                liniowy (ścieżka rowerowa i
                • Gość: Nikt Re: OK Nie Blonia, a Planty...więc jak nazwać??? IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 12.06.05, 20:19
                  cd.Nie będę zabierał głosu w konkursie. Chciałbym małemu powiedzieć, że jestem
                  pełen uznania za jego poglądy w kwestii tzw. błoni i nie tylko. Wydaje się, że
                  dość istotną kwestią jest uzmysłowienie sobie czym ten teren jest. Najstarszy
                  widok Lublina pochodzi z dzieła Abrahama Hogenberga i Jerzego Brauna Civitatis
                  orbis terrarum, t. VI, z roku 1618 r. Nawiasem mówiąc Lublin zamieszczony tam
                  jest jako jedno z siedemnastu polskich miast poza innymi 244 planami i widokami
                  miast z wszystkich niemal kontynentów. Przeważają miasta europejskie. Widok
                  ten, a właściwie panorama, będąca jak się wydaje swoistego rodzaju kompilacją
                  widoków z dwóch lub trzech punktów widokowych w ówczesnym Lublinie i jego
                  sąsiedztwie prezentuje miasto z najbardziej eksponowanej, tj. południowej i
                  południowo-wschodniej strony. Współcześnie przejawia się to w widokach: z
                  okolic obecnej ul. Łęczyńskiej (sąsiedztwo ośrodka zdrowia niestety w części
                  zasłonięty jakimś płotem) i z okolic ul. Wolskiej (sąsiedztwo Galerii
                  Błękitnej). W pierwszym przypadku były to tereny wsi Tatary, w drugim tereny
                  folwarku na Bronowicach – pierwotnie wójtowskiego, a od 1504 roku miejskiego,
                  w wyniku wykupu wójtostwa przez radę miejską. Jest to niewątpliwie
                  najpiękniejszy zespół panoram lubelskich, będących jednocześnie materialnym
                  zapisem tradycji i kultury takiego miejsca jakim był i jest Lublin. O terenach
                  na wschód od Zamku tak pisano w XVII stuleciu we wspomnianym dziele: Samo
                  położenie dodaje Lublinowi wiele uroku, gdyż oblewają go wielkie stawy,
                  obfitujące w ryby różnorodne i służące tak do irygacji, jak też do rozrywki
                  osób, życzących sobie popływać łódkami. [...]W wielu miejscach koło stawu
                  zbudowane są domy podmiejskie, odwiedzane przez mieszkańców miasta szczególnie
                  w lecie z powodu rozkosznego położenia. Przede wszystkim zaś nadzwyczajną
                  stanowi ozdobę tak miasta, jak i całej okolicznej krainy...
                  W istocie niedoceniane współcześnie panoramy miasta są jego wielkim
                  bogactwem. Pozwolę sobie na wymądrzanie się, za co z góry przepraszam. Otóż
                  panorama nie jest płaskim tworem. Generalnie składa się jakby z trzech
                  generalnych obszarów: przedpola panoramy, obiektów, które panoramę tworzą i tła
                  panoramy, w którym daje się wydzielić to bliskie tło i tło dalekie. Każda z
                  tych stref, bo mają one charakter przestrzenny, odgrywa dość istotną rolę w
                  odbiorze szerokiego panoramicznego widoku, w naszym przypadku historycznego
                  Lublina. Tzw. błonia pojawiające się w dyskusji, to właśnie przedpole panoramy.
                  Stanowi ono swoistą podbudowę dla wyniesień terenowych, na których pojawiły się
                  w przeszłości miasto i Zamek. Wybór w odległej przeszłości takiego usytuowania
                  grodu (póżniejszego Zamku) i tzw. Starego Miasta ( nazwa ta ma XIX-wieczną
                  prowenincję, wcześniej zawsze był to Lublin) nie był wyborem przypadkowym. Jest
                  chyba rzeczą nie wymagającą tłumaczenia, że Lublin w początkowym okresie
                  swojego istnienia, nawet jeszcze w okresie XIII wieku znajdował się w obszarze,
                  który można by nazwać pogranicznym. Granica wówczas nie miała charakteru
                  liniowego, tak jak dzisiaj. Wymagał zatem szczególnej lokalizacji, która
                  zapewniała by w sposób maksymalny warunki obronne. Zwłaszcza przed inwazją ze
                  wschodu i północnego-wschodu. Stąd też gród i jego podgrodzie, a w konsekwencji
                  później miasto, ulokowane zostały po północno-zachodniej stronie doliny
                  Bystrzycy. Tereny te to wyniesienia o bogatej linii brzegowej u podnóża, na
                  styku z dnem doliny Bystrzycy. Przeprawy przez tę rzekę istniały w okolicach
                  Wrotkowa (koło mostu kolejowego), Kalinowszczyzny (okolice istniejącego starego
                  mostu) oraz nieco później – w końcu stulecia XVII lub stuleciu XVIII przy ul.
                  Zamojskiej (okolice starego mostu). W najszerszym miejscu, za Zamkiem dolina
                  Bystrzyca ma szerokość około 1 km. Otwarty teren w kierunku na wschód, dający
                  się obserwować, był warunkiem bezpieczeństwa dla grodu i miasta. Dodatkowo
                  warunki obronne wzmacniały stawy tu tworzone, zwłaszca tzw. wielki Staw
                  Królewski. Warto zauważyć, że z wieży na Zamku daje się obserwować na wschód
                  teren aż po Lasy Świdnickie, a więc w promieniu około 10 km. Zatem
                  niezabudowany intensywnie teren na wschód od Zamku, zagospodarowany głównie
                  stawami i łąkami, był terenem tworzącym dawną tożsamość tego obszaru. Nie
                  ulegała ona zasadniczym zmianom przez stulecia, prawie po dziś dzień. Jego nowa
                  (współczesna) tożsamość, jak na razie mimo degradacji i pewnych zmian zachowuje
                  podstawową cechę tej tożsamości, tj. otwartość krajobrazu, co uzasadnia
                  lokalizację Zamku i Starego Miasta. Budowa zespołu zamku i miasta na wzgórzach
                  lessowych dały znakomitą szansę powstania niepowtarzalnej panoramy miasta, w
                  której jak w księdze daje się czytać jego historia. Panorama ta ma swoje rytmy
                  i akcenty w postaci odpowiednio rozlokowanych budowli. Posiada też wyrwy, np.
                  w postaci braku bryły z wieżą kościoła św. Michała Archanioła czyli Fary (tj.
                  kościoła parafialnego). Na szczęście z niewielkimi wyjątkami, tło panoramy (a
                  więc to, co rozpościera się na zachód od Starego Miasta) nie jest jeszcze
                  znacząco skażone obiektami, które zdominowały by tę panoramę, czy niekorzystnie
                  wpisały się w jej rytmy architektoniczne. Podobnie nic się złego nie dzieje w
                  odleglejszych obszarach na zachód od omawianego terenu. Co może być dla niej
                  zagrożeniem? Wystarczy od strony wschodniej spróbować zaobserwować, że już 12-
                  piętrowe budynki urzędów przy ul. Wieniawskiej w panoramę się „wcinają bez
                  sensu”. Od strony Czechowa zaś, w niektórych widokach zabudowa na wyniesieniu
                  na zachód od Al. Kompozytorów Polskich stanowi betonowo-szklane dopełnienie –
                  na sztywno, widoku historycznego zespołu. Bez odrobiny oddechu.
                  Zatem w dyskusji na temat tzw. błoni musimy wziąć pod uwagę, że
                  stanowią one istotną część najważniejszej panoramy Lublina. Przedpole panoramy
                  a więc teren rozciągający się pomiędzy obserwatorem a miastem jest niezwykle
                  ważną częścią całego widoku. Trudno sobie wyobrazić piękną panoramę bez
                  harmonijnego przedpola, a to właśnie w ten teren wkracza najczęściej zabudowa
                  nieciekawa ( np. Targ Podzamcze, chociaż gdyby ktoś chciał go widzieć w
                  kontekście tradycji powinno być Podwale bowiem Podzamcze aż w to miejsce nie
                  sięgało).
                  W Lublinie tak się zdarzyło, że przedpole panoramy odcięte zostało od
                  samej panoramy Al. Unii Lubelskiej. Powoduje to, jak się wydaje, istotne
                  perturbacje w rekreacyjnym zagospodarowaniu jego obszaru.
                  Co do sposobu zagospodarowania przedpola, tak panoramy widzianej od
                  wschodu, jak i południowego-wschodu trzeba zwrócić uwagę na fakt, że bardzo
                  istotne jest to aby zdawać sobie sprawę z uwarunkowań fizyczno-geograficznych.
                  Różnica wzniesień pomiędzy przedpolem panoramy (tej z Zamkiem) a wierzchowiną,
                  (niejednakowa w każdym punkcie) wynosi około 18 metrów. Oznacza to, że nowe
                  obiekty realizowane na przedpolu tej panoramy muszą być odpowiednio niższe,
                  jeśli już muszą powstać. Niższe jednak oznacza, że ich wysokość musi być
                  wystudiowana, tzn. trzeba wziąć pod uwagę fakt, że w wielu przypadkach nasze
                  oglądanie panoramy ma charakter dynamiczny, posuwamy się w kierunku do niej.
                  Zatem czym bliżej będzie obserwator wzniesionego obiektu, tym wysokość obiektu
                  będzie wyższa i może się zdarzyć, że zasłoni część panoramy, w którymś z
                  widoków. Może się też zdarzyć, że źle dobrana wysokość spowoduje, że Stare
                  Miasto i Zamek wyrosną z dachu takiego obiektu, a nie z terenu. Już to wskazuje
                  także, że nowa zabudowa nie powinna mieć charakteru zabudowy wielkogabarytowej
                  i wielkopowierzchniowej. Dzisiaj percepcja panoramy, chociaż coraz bardziej
                  ograniczana, możliwa jest z wielu miejsc przedpola. W prawie żadnym widoku, jak
                  pamiętam, Stare Miasto nie wyrasta wprost z dachu jakiejś budowli. Precepcja
                  panoramy ma charakter zarówno powierzchniowy (np. tereny łąk i ogródków), jak i
                  liniowy (ścieżka rowerow
                  • Gość: H Re: OK Nie Blonia, a Planty...więc jak nazwać??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 21:03
                    Bardzo pożyteczne wyjasnienia - warto by wielu zwolenników "inwestycji" w tym
                    rejonie przeczytało powyższy post.
                    Ja mam tylko jedno drobne pytanie - pisze pan(i) o najstarszym widoku Lublina z
                    dzieła Brauna i Hogenberga - to jak to w końcu jest z tym malowidłem w
                    kamienicy Lubomelskich? Czyzby okazało się że to nie Lublin, A jeśli nie Lublin
                    to co? Czy jest to w ogóle jakieś konkretne miasto? Byłbym bardzo wdzięczny za
                    odpowiedź - bo wielu znajomym mówię o tym malowidle jako o najstarszym widoku
                    Lublina - bo tak zostało ono określone w kilku publikacjach sprzed paru lat,
                    zaraz po odkryciu. Czyżby były na ten temat jakieś nowe ustalenia?
                    Pozdrawiam i liczę, ze jeszcze nie raz pan(i) dostarczy nam tu wielu
                    interesujacych informacji!
                    • Gość: Nikt Re: OK Nie Blonia, a Planty...więc jak nazwać??? IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 12.06.05, 21:46
                      Znam ten widok i znam opracowania. W moim przekonaniu jest to jedna z prób
                      interpretacji tego malowidła. Nie można opowiedzieć się bez żadnych
                      wątpliwosci, że w istocie mamy tu doczynienia z widokiem Lublina. Z przykroscią
                      należy też stwierdziś, że forum nie jest najlepszym miejscem aby to udowadniać.
                      Autorka publikowanej interpretacji stwierdziła, że "...na wschodniej ścianie
                      sieni przedstawiono bitwę toczącą się między rycerstwem polskim a oddziałami
                      tatarskimi [pod murami gotyckiego miasta...". Wydaje sie jednak, że - zwłaszcza
                      wziąwszy pod uwagę niezwykle piękny wizerunek Marii z Dzieciętkiem - że mamy do
                      czynienia raczej z pokłonem Trzech Króli, widokiem miasta prtzedstawiającym
                      Jerozolimę, bardzo zwyczajnym w takich przypadkach i orszakiem zdążąjącym z
                      królami-magami, a nie przedstawieniem bitwy. Czy w elementach miasta można
                      rozpoznać Lublin z około połowy XVI wieku? Kto chce rozpozna. Wziąwszy pod
                      uwagę chociażby przedstawienie -jakoby zamku lubelskiego - z fragmentu tej
                      polichromii, to trzeba zwrócic uwagę na drobne szczegóły; w omawianym
                      przedstawienu domniemana wieża "donżon" związana jest z murami otaczającymi
                      zamek. Jest integralną częścia tych murów. Dobijają one do wieży z obu stron. W
                      rzeczywistości wieża stała wewnątrz murów. Poza tym wysokość tego obiektu na
                      polichromii też nie jest zgodna z rzeczywistością. Czy zatem zamek jest zamkiem
                      lubelskim czy tylko jakimś zamkiem, tego nie wiemy z całą pewnością. Zupełnie
                      niezgodna z rzeczywistością jest też forma wieży uznana przez autorkę za Bramę
                      Krakowską. Wydaje się, że warto być ostrożniejszym przy ferowaniu tego typu
                      opinii. Oczywiście chciałoby się, żeby to był widok Lublina, ale ja mam
                      wątpliwości.
                      • Gość: H Re: OK Nie Blonia, a Planty...więc jak nazwać??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 22:12
                        Bardzo dziękuję - więc moze pora na jakieś polemiczne opracowanie?
                        Bo że sporo tu niejasnosci to fakt.
                        Pozdrawiam!
                      • Gość: mały Re:Pan Ktoś podpisujący się Nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 23:14
                        Dziękuję za wyczerpujący wykład i poparcie naszej "prywatnej inicjatywy".
                        Wydaję mi się że wiedza zawarta w pana wykładzie nie powinna być wiedzą tajemną
                        dla np. Miejskiego Urbanisty czy Miejskiego Architekta!
                        Przecież planowanie miasta czy nadzorowanie jego rozwoju powinno być
                        poprzedzone rozpoznaniem stanu obecnego ale także analizą jego rozwoju w
                        przeszłości. Z tej analizy powinno jasno wynikać co w skali miasta stanowi
                        jego największe wartości i jak kontynuować nieunikniony rozwój w przyszłości,
                        żeby tych wartości nie stracić a jeszcze je wyeksponować. Dlaczego coś tak
                        oczywistego nie znajduje odbicia w decyzjach wykształconych urzędników-
                        specjalistów którzy decydują o lokalizacjach inwestycji budowlanych w Lublinie.
                        Przecież ich jedna niewłaściwa decyzja może spowodować nieodwracalne
                        zniszczenie czegoś co budowały dziesiątki pokoleń.
                        Jak może osobie odpowiedzialnej przyjśc do głowy taki pomysł: przenieść
                        dworzec,postawić galerię - koniec pomysłu,kropka!
                        W przypadku Lublina który wymaga szybkich działań ratunkowych z uwagi na
                        wiekowe zaniedbanie i zapuszczenie potrzeba naprawdę wybitnych lekarzy-
                        urbanistów bo pacjent jest wyjątkowy, choroba groźna ale na szczęscie
                        całkowicie uleczalna. Tylko że w rękach niefachowców pacjent nie ma żadnych
                        szans i po prostu nam zejdzie a nam pozostanie płacz i zgrzytanie zębami.
                        Ulica Unii Lubelskiej jest dobrym przykładem takiego nieodwracalnego
                        zniszczenia. Szczególnie boleśnie widać to na zdjęciach lotniczych.
                        Wygląda jak pas startowy dla Migów który barbarzyńsko tnie miasto na żywca
                        (bez znieczulenia),zachęcając swoim kształtem do wyścigów samochodowych zamiast
                        spokojnej jazdy i podziwiania przepięknych widoków! A mogłaby wić się jak np.
                        ulica Głęboka zwalniając ruch i miękko dopasowując do wyjątkowego krajobrazu !
                        Pozdrawiam.
                        • Gość: mały Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 17:08
                          Znalazłem na stronie Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN w ikonografii Miasta
                          Żydowskiego fotografię zamku z odbiciem w lustrze wody. Prawdopodobnie był tam
                          przed wojną staw bo na Bystzycę to trochę zbyt szeroko. Tak to mogłoby znowu
                          wyglądać.
                          www.tnn.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=Zdjecia&file=index&id=683&action=zawez&start=136&miasto=1&katego
                          ria=&dzielnica_ulica=d_1&przedzial_czasowy=&narodowosc=

                          Link trzeba będzie pewnie skopiować i wkleić bo przy takich długich zaznacza
                          się tylko pierwsza lilijka, albo ja nie umiem tago dobrze zrobić.
                          • Gość: mały Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 17:12
                            Sam sobie odpowiem: na tym zdjęciu ktoś po prostu uwiecznił powódź!
                            Ale efekt SUUUUUPER!!!!
                            • Gość: H Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 20:12
                              Śliczne! - Mozna sobie wyobrazić, jak przed 350 laty odbijały sie w Wielkim
                              Stawie Królewskim pałace ze Żmigrodu...
                              Swoją drogą ciekawe, kiedy była taka powódź, ze Bystrzyca załała całe łąki?
                              Pozdrawiam!
                              • Gość: NIkt Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 14.06.05, 18:55
                                W końcu lat XXX ubiegłego wieku (bodajże w marcu 1938 r.). Pozdrawiam.
                                • Gość: mały Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 21:00
                                  Powódź nie powódź ale rozlewisko również trzeba odtworzyć w formie stawu lub
                                  kilku połączonych sadzawek wśród rozległych łąk. Jak na starożytnym widoku
                                  Hogenberga przedstawiającym najpiękniejszą panoramę Lublina od strony południa.
                                  To byłaby największa atrakcja turystyczna miasta!!! Olbrzymi "trawnik" z
                                  szemrzącą wodą i spacerowiczami obserwującymi zachód słońca za wieżami i
                                  dachami Starego Miasta! Na wodzie łabędzie i inne ptactwo oraz łódki z
                                  zakochanymi. Od czasu do czasu pojawia się też jeleń i ryczy.( Bezrobotny Zenon
                                  Jeleń w przebraniu dorabiający do zasiłku) Ja to widzę i mam nadzieję że wy
                                  też! Pozdrawiam!
                                  • Gość: mały Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 21:33
                                    W razie braku jelenia (np.brak bezrobotnych w Lublinie i okolicy) pozostaje
                                    jeszcze "Kozia Łączka" albo "Kozia Wyspa" taki lubelski mini safari park!
                                    • Gość: eugienio Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.top.net.pl 15.06.05, 21:43
                                      Hm tak wielka chec dzialania obserwowac mozna w Twych postach, lecz gdy
                                      przyjdzie co do czego Ty bezrobotnym chcesz sie wyslugiwac... No choc troche
                                      poswiecenia...:)
                                      • Gość: mały Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 22:11
                                        Nie nadaję się na jelenia! A co w tym złego że bezrobotny będzie mógł dorobić?
                                        Zazdrościsz eugenio?
                                        • Gość: Eugenio Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.top.net.pl 17.06.05, 21:34
                                          Oczywiscie, ze zazdroszcze. A dlaczego nie nadajesz sie na jelenia? Probowales?
                                          • Gość: mały Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 00:23
                                            Jeleniem trzeba się urodzić. Eugenio.
                                            • Gość: eugenio Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.top.net.pl 18.06.05, 19:23
                                              A wiec i te robote odwalili za Ciebie...
                              • Gość: !!!! Re: Zdjęcie Zamku znad brzegu stawu na Błoniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 09:59
                                w 1967
    • Gość: Max Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: 212.182.71.* 16.06.05, 14:09
      Zamiast parku na Czubach należy rekultywoać dolinę Bystrzycy. Niektóre zakątki
      są rzeczywiście urokliwe.
      • Gość: mały Re: BŁONIA LUBELSKIE - JAK JE OCALIĆ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 00:14
        Kolejny widok tego o czym jest ten wątek tym razem opisany tytułem zachwyconego
        mieszkańca Wrocławia! Dedykuję go H (ze wzgledu na ten Wrocław!)
        www.allegro.pl/show_item.php?item=54872151
        • Gość: H Dzięki, mały:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 18:14
          No i proszę - nie raz już pisałem, że glównie mieszkańcy Lublina twierdzą że
          Lublin jest brzydki - rzadziej przyjezdni.
          Pozdrawiam!
          • Gość: mały Nowa fotka z lat 60-tych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 17:21
            A tu jeszcze jedna ciekawa fotka, dowód na to ze w mrocznych czasach komuny
            reżimowe władze samorządowe umiały zadbac o zieleń w mieście i nie tylko
            strzyżono trawniki ale jeszcze, o zgrozo!,wytyczano alejki z ławkami,sadzono i
            pielęgnowano różnorodne kwiecie w dużej obfitości! Odbywało się to oczywiście w
            ramach zakamuflowanych represji i ciężkich robót tzw. czynów społecznych gdzie
            represjonowano całe osiedla mieszkańców jak np. LSM zmuszając ich siłą i
            szantażem politycznym do sadzenia drzew zapewne w celach militarnych
            (informacja dla młodzieży)!
            Teraz mamy na szczęście władzę demokratyczną która nikogo nie przymusza do tak
            poniżających czynności,a zwłaszcza własnych służb odpowiedzialnych za zieleń!
            Nawiasem mówiąc,(wracając do widoku skweru pod zamkiem) dzisiaj wolałbym dobrze
            wypielęgnowany trawnik ale taka była wtedy komunistyczno-reżimowa doktryna
            florystyczna, że w parkach miejskich ,na trawnikach placów i skwerów sadzono
            zawsze świeże żywe kwiaty!!! Teraz można jeszcze taki widok zobaczyć i
            oczywiście szczerze potępić(już można!) już tylko przed siedzibą Muzeum
            Socrealizmu w Kozłówce! :)
            • Gość: mały Re: Nowa fotka z lat 60-tych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 17:25
              Wspomnienia,wspomnienia.....i zapomniałem wkleić link do fotki! Sorry!
              www.allegro.pl/show_item.php?item=64045549
              • Gość: mały Re: Nowa fotka z lat 50-tych! Błonia muszą wrócić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 10:54
                Super fotka z lat 50-tych XX wieku z piękną równą jak stół łąką i bydełkiem
                (zamiast kosiarek!)
                www.allegro.pl/show_item.php?item=66332494
                Niech mi ktoś powie że wymyśliłem sobie te lubelskie błonia!!!!!
                Lublin nad łąką przysiadł.
                • Gość: mały Re: Nowa fotka z lat 50-tych! Błonia muszą wrócić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:49
                  To zdjecie jest dowodem na to ze jeszcze 50 lat temu najpiękniejsza panorama
                  Lublina wyglądała jak na miedziorycie Hogenberga tzn. nieskażona współczesnym
                  badziewiem zaśmiecającym krajobraz!
                  • Gość: mały Błonia muszą wrócić do Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 00:03
                    I jeszcze jeden dowód na konieczność bezwzglednej ochrony lubelskich błoni:
                    www.allegro.pl/show_item.php?item=66639957
                    • Gość: mały Re: Błonia muszą wrócić do Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 00:10
                      I jeszcze raz powódź z 1938(?)- pokazuje co by było gdyby park na terenie błoni
                      lubelskich uzupełnić niewielkim choćby zalewem.
                      www.allegro.pl/show_item.php?item=66675898
                      • Gość: mały PRZEPIĘKNE ZDJĘCIE BEZ KOMENTARZA !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 23:11
                        www.allegro.pl/show_item.php?item=69344824
                        • Gość: toto Re: PRZEPIĘKNE ZDJĘCIE BEZ KOMENTARZA !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 15:59
                          Chyba juz nieaktualny ten twój link. Czy masz może jakieś inne widoki tej
                          części Lublina?
                          • Gość: mały Re: PRZEPIĘKNE ZDJĘCIE BEZ KOMENTARZA !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 16:22
                            O ilę pamietam było to przepiękne czarno-białe przedwojenne zdjęcie ogromnej
                            płaskiej łaki ze wzgórzami Starego Miasta i Zamku na horyzoncie. Szkoda że juz
                            zniknęło bo było cudownie piekne i oddawało istotę tego wątku: Lubelskie Błonia!
                            Niestety nie mam zadnych widoków tej części miasta pod ręka ale cieszę sie że
                            wątek ożył. Pozdrawiam!
                            • sonnenkinder Re: PRZEPIĘKNE ZDJĘCIE BEZ KOMENTARZA !!!!!!!!!!! 21.01.06, 18:20
                              Moze takie:
                              img25.imageshack.us/my.php?image=ulstalingradzka0064ds.jpg
                              • Gość: mały Re: PRZEPIĘKNE ZDJĘCIE BEZ KOMENTARZA !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 19:32
                                Też przepiękne ale to nie to. Na tamtym były jeszcze brzózki na pierwszym
                                planie a panorama chyba szersza i fotografowana chyba bardziej od strony Tatar.
                                Dzięki za odzew!
                                • sonnenkinder Re: PRZEPIĘKNE ZDJĘCIE BEZ KOMENTARZA !!!!!!!!!!! 21.01.06, 20:56
                                  To mam jeszcze takie ale z brzozkami chyba nie
                                  img59.imageshack.us/my.php?image=fragmentmiasta0059uw.jpg
                                  • Gość: mały Re: PRZEPIĘKNE ZDJĘCIE BEZ KOMENTARZA !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 21:43
                                    Odwdzięczam się pięknym widokiem błoni nad Bystrzycą przy Rusałki z 1926 roku:
                                    www.allegro.pl/show_item.php?item=84691370
                                    • Gość: mały KOLEJNY WIDOK < BEZ KOMENTARZA !!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 16:41
                                      Piękna bezkresna łąka a na niej jak na zielonej podstawie - panorama miasta !!!
                                      CUDO !!! www.allegro.pl/show_item.php?item=85924321
                                      • Gość: mały Kolejny widok ze starej pocztówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 20:38
                                        I kolejny tym razem kolorowany widok z soczysta zielenią płaskiej jak stół łaki.
                                        www.allegro.pl/item89968531__lublin_widok_ogolny.html
                                        • pbd2 A w Chęcinach się udało - tam konserwator MYŚLI! 12.03.06, 16:11
                                          W Chęcinach jakiś inwestor chciał zbudować osiedle domków jednorodzinnych na
                                          błoniach wokół czy pod tamtejszymi ruinami zamku. Konserwator zabytków nie
                                          marnował czasu i wpisał na listę zabytków również krajobraz okołozamkowy. W
                                          Lublinie też tak by można było, tylko nie bardzo jestem pewien, czy ludzie,
                                          którzy mogliby się tym zająć, rozumieją potrzebę takiego kroku w stosunku do
                                          terenów nad Bystrzycą. Mentalność wielu ludzi jest bowiem podobna do
                                          mentalności dziennikarzy stacji TVN, którzy działania konserwatora w Chęcinach
                                          przedstawili jako dziwactwo i kaprys odbierający mieszkańcom miasteczka
                                          pieniądze, pracę i co tam się jeszcze da. jakby inwestor nie mógł wybudować
                                          tych domów np. z drugiej strony, z widokiem na zamek...
                                          • Gość: mały Brawa dla konserwatora z Kielc!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 16:19
                                            Oglądałem ten kawałek w TVN i potwierdzam że albo przygotował go odmóżdżony
                                            reporter albo był to materiał skręcony na zamówienie dewelopera co jeszcze
                                            bardziej mnie zasmuca! Brawa dla przytomnego,odważnego i kompetentnego
                                            Konserwatora Zabytków z Kielc!!!Pozdrawiam!
                                            • pbd2 Re: Brawa dla konserwatora z Kielc!!!! 12.03.06, 16:27
                                              Np. w Olsztynie w porę nie zareagowali i obudzili się z ręką w nocnku, czyli z
                                              perspektywą 10 - piętrowych bloków na ichnim Wzgórzu Zamkowym...
                                              Ponawiam gdzieś tu już postawione pytanie: czy badano w ogóle stan wzgórza
                                              staromiejskiego, bo zamkowe podobno się osuwa... Żeby nam w końcu stary Lublin
                                              nie zjechał na Podzamcze!
                                              • Gość: mały Zlikwidować trasę W-Z i odtworzyć miasto !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 17:31
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=19578313&a=19585495
                                                • Gość: mały Zlikwidować trasę W-Z i odtworzyć miasto !!!! c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 17:37
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=21844586&a=21898271
                                            • Gość: H Re: Brawa dla konserwatora z Kielc!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 18:01
                                              Konserwator z Kielc - wystraczy pojechać do Kielc żeby zmienić o nim zdanie,
                                              jeśli macie takie dobre. Zadziwiające jest że dotąd otoczenie zamku w Chęcinach
                                              nie było wpisane razem z zamkiem - dobrze ze teraz to wreszcie zrobili. Z tego
                                              co mi wiadomo u nas ochrona panoramy istnieje, zauważcie, ze konserwator
                                              sprzeciwial siezabudowie Błoni, jak to mały nazywa, ochrony panoram nie są czymś
                                              nowym i niespotykanym w Lublinie (nie wiem, czy lubelska panorama jest objęta
                                              wpisem do rejestru, ale wśród konserwatorów świadomość jej znaczenia istnieje,
                                              zdaje się ze to p. Stasiak zablokowal jakiś czas temu, jeszcze jako miejski
                                              konserwator, pomysłu budowy wielopiętrowego budynku dla Kurii. Przy okazji
                                              dyskusji o panoramach miejskich parę lat temu w pismie "Krajobrazy Dziedzictwa
                                              Kulturowego" ilustrowano dyskusje zdjęciami Lublina. Gorzej z inwestorami i
                                              wiadomo kim ;-)
                                              Co do Chęcin, słyszałem, ze wiele złego stało sie tam z ochroną samego
                                              miasteczka przez ostatnie lata... Ale moze casus zamku "uczyni wiosnę"?
                                              • pbd2 Re: Brawa dla konserwatora z Kielc!!!! 12.03.06, 18:25
                                                Niestety, w Kielcach byłem tylko raz, 15 lat temu i na przedmieściach, więc nie
                                                wiem, jak wygląda centrum. Mam nadzieję, że lubelska panorama jest chroniona,
                                                bo inaczej... Ale skoro jest chroniona, to w takim razie dlaczego jednak
                                                pozwolono na budowę tego Yellow Parku (Corner Point, Yellow Park??? - mój Boże,
                                                jakie rzeczywiście Lublin musi mieć kompleksy, żeby pozwalać na nazywanie
                                                wszystkich nowych budynków po angielsku!!!)? Powiedzmy, że nie będzie
                                                zasłaniał. Ale czy ktoś sprawdził, czy aby jego architektura będzie pasować w
                                                tym miejscu? Sądząc po tym, co piszą na temat zadrzewienia budynku, żeby był
                                                jak najmniej widoczny, to chyba będzie jakaś potworność (bo inaczej po co
                                                zasłaniać?), poza tym inwestor zapomina, że w Polsce przynajmniej przez 5
                                                miesięcy w roku liści na drzewach nie ma, albo jest ich za mało, żeby
                                                zasłaniały...
                                                • Gość: H Re: Brawa dla konserwatora z Kielc!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:10
                                                  Bo u nas są głupie metropolitalne tesknoty i kompleks Lublina... W ten sposób
                                                  mozemy tlko Lublin stracić, zamiast wykorzystać to, że jest jedyny w swoim
                                                  rodzaju. Jak go już inwestorzy na spółkę z urzędnikami zniszczą, to rzeczywiscie
                                                  bedziemy niczym.
                                                  Polacy nie potrafią zorzumieć, ze to co ich otacza moze być atutem, ze to, ze
                                                  jesteśmy inni, że jesteśmy niepowtarzalni i ze nasz kraj dzięki temu jest
                                                  niepowtarzalny - jest dla nich garbem, powodem do kompleksów. Polacy nic nie
                                                  rozumieją. Nie rozumieją, że w ten sposób mozemy się tylko stać narodem
                                                  wyrobników w Europie, ze w ten sposób zrobimy sami to, co chcieli z nami zrobić
                                                  hitlerowcy - stracimy tożsamosć i będziemy nikim. Naród bez kultury nie
                                                  istnieje. Zadziwia mnie, że Polacy są tak podatni na gadanie o rzekomej
                                                  "wyższosci" tego co obce. U nas zawsze słowo "zagraniczny" ma wydzwięk
                                                  pozytywny, choćby najgorsza kiła to była.
                                                  • pbd2 Re: Brawa dla konserwatora z Kielc!!!! 12.03.06, 19:38
                                                    Bo my zawsze popadamy w skrajności, obojętnie czy chodzi o porównywanie się z
                                                    zagranicą, czy o wybory parlamentarne, czy o ocenę własnego samopoczucia...
                                                    Albo jesteśmy ksenofobami, albo nam się podoba tylko to, co obce. Albo wszyscy
                                                    kochamy SLD, albo wszyscy kochamy PiS. Albo jest wspaniale, albo wszystko do
                                                    d... Albo chcemy przenosić góry i obalać wrogie imperia (i czasem się udaje),
                                                    albo siedzimy w odrętwieniu i nie potrafimy naprawić dziury w drodze,
                                                    bo "panie, tu się nic nie da zrobić". Ja zawsze mam pretensje do różnych władz
                                                    o różne rzeczy, ale z drugiej strony jak tu do cholery skutecznie rządzić takim
                                                    narodem?
                                                    Ale chyba odeszliśmy od tematu Błoń Lubelskich...
                                                  • Gość: fan Brawa dla konserwatora z Kielc!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 20:06
                                                    Wspomniany wyżej Konserwator Miejski Stasiak był akurat obrońcą "Yellow Parku"
                                                    czy jak go tam zwać,tego zakamuflowanego supermarketu u podnóża Zamku właściwie
                                                    u podnóżą Kaplicy Zamkowej ale dopiero po tym jak przestał być Konserwatorem i
                                                    przeszedł na drugą stronę barykady pod skrzydła sił ciemności(ciemnoty?)tj.
                                                    pani dyr. Mącik do Wydziału Strategii i Rozwoju gdzie pracuje do dziś! Punkt
                                                    widzenia zależy wszak od punktu siedzenia, a może od punktu podparcia, nie
                                                    pamiętam! Przeciwna jego budowie pani Landecka za chwilę ma stracić stanowiskio
                                                    i być może upiory znów ożyją!!!! Artysta Mysłowski z USA już zaczyna występy na
                                                    łamach lubelskiej prasy, tylko patrzeć jak wróci sprawa Kolumny Michała
                                                    Sowizdrzała!!!!
                                                  • Gość: H Re: Brawa dla konserwatora z Kielc!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:06
                                                    Siły ciemności/ciemnoty - to niezłe:-)
                                                  • Gość: ato Lublin właśnie Błonia pełne śmieci i brudów-piękna wizytówka !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 16:55

                                                    Kurier z 05.04.2006
                                                    INTERWENCJE: Sen o dolinie


                                                    NA PARK NAD BYSTRZYCĄ PRZYJDZIE NAM JESZCZE DŁUGO POCZEKAĆ

                                                    Brzegi Bystrzycy w okolicy ogródków działkowych „Podzamcze” to jedno z
                                                    najbardziej zaniedbanych miejsc w Lublinie. Do niedawna chętnie odwiedzane
                                                    przez spacerowiczów, teraz staje się coraz bardziej niebezpieczne. Władze
                                                    miasta planują, że w dolinie rzeki powstanie duży park. Kiedy? Wszystko zależy
                                                    od tego, czy w miejskim budżecie znajdą się pieniądze.

                                                    – Spacery ścieżką rowerową kończyliśmy przy wodospadzie, na wysokości ulic
                                                    Kąpielowej i Firlejowskiej. Podobnie jak wielu lublinian zatrzymywaliśmy się po
                                                    stronie działek. Latem było tam pełno rozłożonych koców i bawiących się dzieci –
                                                    opowiada Anna Majewska.
                                                    W tym roku okolice rzeki są jednak wyjątkowo zaśmiecone. Na kilkusetmetrowym
                                                    odcinku naliczyliś-my pięć nielegalnych wysypisk śmieci. Na skarpach tuż przy
                                                    wodzie leżą góry butelek, papierów, plastikowych worków.
                                                    – Tu jest nie tylko brudno, ale i niebezpiecznie! – denerwuje się inna
                                                    spacerowiczka, pokazując nam kilka niezabezpieczonych studzienek i kanałów. –
                                                    Wpaść mogą w nie nie tylko dzieci, ale i osoby dorosłe, bo studzienki są
                                                    naprawdę duże i głębokie.
                                                    Wczoraj nad taką studzienką bawiła się trójka dzieci. Wrzucały do niej butelki,
                                                    a potem starały się wyłowić je patykami. W tym czasie ich rodzice pili alkohol
                                                    na działkach.
                                                    – Nikt się nimi nie przejmuje – irytuje się pan Andrzej, wędkarz. – Zresztą to
                                                    nie pierwszy raz. Dorośli często piją na terenie ogródków. Zbierają się tam
                                                    niemal każdego dnia. Zupełnie nie obchodzi ich, co w tym czasie robią maluchy.
                                                    Przechodniom też to nie przeszkadza, dopóki dorośli nie nagabują ich o parę
                                                    groszy.
                                                    Nic dziwnego, że lublinianie lubiący spacery nad Bystrzycą apelują o jak
                                                    najszybsze zagospodarowanie jej doliny. Kiedy to może nastąpić?
                                                    – Obszar ten znajduje się w rejonie planistycznym śródmieścia. Plan powinien
                                                    być gotowy w 2007 roku. W dolinie Bystrzycy ma powstać duży teren parkowy o
                                                    charakterze ogólnomiejskim. Nikt nie jest jednak w stanie powiedzieć, kiedy
                                                    możliwa będzie jego realizacja. Zależy to bowiem od możliwości budżetu –
                                                    tłumaczy Mirosław Kalinowski z biura rzecznika prasowego Urzędu Miasta Lublin.
                                                    Zanim ruszy budowa parku, miejscem wskazanym przez naszych Czytelników zajmie
                                                    się Straż Miejska, która nakaże posprzątać ten teren i zabezpieczyć studzienki.

                                                    Agnieszka Saczek

                                                  • Gość: logika Nie da się posprzątać śmieci bez Planu Śródmieścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 17:29
                                                    "– Obszar ten znajduje się w rejonie planistycznym śródmieścia. Plan powinien
                                                    być gotowy w 2007 roku. W dolinie Bystrzycy ma powstać duży teren parkowy o
                                                    charakterze ogólnomiejskim. Nikt nie jest jednak w stanie powiedzieć, kiedy
                                                    możliwa będzie jego realizacja. Zależy to bowiem od możliwości budżetu –
                                                    tłumaczy Mirosław Kalinowski z biura rzecznika prasowego Urzędu Miasta Lublin"


                                                    Brak Planu Zagospodarowania Śródmieścia opracowywanego bezskutecznie od lat
                                                    przez panią Mącik z Urzędu Miasta według pana Rzecznika UM nie pozwala na
                                                    sprzatanie śmieci i utrzymywanie miejskich terenów zielonych w elementarnym
                                                    porządku!
                                                  • Gość: mały Re: Nie da się posprzątać śmieci bez Planu Śródmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 16:23
                                                    A przed wojną jakoś sie udawało sprzątać i utrzymywać trawiastą łąkę mimo
                                                    biedy,zacofania technologicznego i braku urbanistów w Ratuszu.
                                                    www.allegro.pl/item100854365__lublin_widok_ogolny.html
                                                  • Gość: mały Błonia w pełnej krasie !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 16:38
                                                    www.allegro.pl/item101746058_lublin_ogolni_widok_ok_1917_r_.html
                                                  • rilian Re: Błonia w pełnej krasie !!!!! 06.05.06, 16:45
                                                    dzięki!
                                                  • Gość: mały Re: Błonia w pełnej krasie !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 19:28
                                                    rilian napisał:
                                                    > dzięki!

                                                    Te dzięki to chyba za ten cudny widok Dominikanów jakiego już nikt z nas za
                                                    zycia nie ujrzy? :-))))) Pozdrawiam!
                                                  • rilian Re: Błonia w pełnej krasie !!!!! 06.05.06, 19:47
                                                    owszem tak!
                                                  • Gość: mały Wizja łąki - parku z 1915 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 11:59
                                                    www.allegro.pl/item110032824_lublin_ogolny_wiodok_1915_rarytas.html
                                                    Dlaczego to miejsce nie może dziś wyglądać tak jak na tej litografii?
                                                    Dlaczego zostało przerżnięte paskudną dwupasmówką przypominającą pasy startowe
                                                    dla radzieckich mysliwców,ktora teraz obrasta stacjami benzynowymi itp chłamem?
                                                    Jaka to myśl,jaka to strategia,jaka to rewitalizacja,jaka to europeizacja?????
                                                  • Gość: mały Jeszcze nie wszystko stracone! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:35
                                                    Jeszcze nie wszystko stracone! Tak to wygląda dzisiaj pod warunkiem ze jest
                                                    mgła która przysłania "nowinki"!!! Jest jeszcze czas na opamietanie, kochani
                                                    urbaniści ,planiści i architekci!!!!! Nie musicie tego niszczyć!!!!
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=734&w=31295741&a=42968991
                                                  • Gość: antyfanka Re: Jeszcze nie wszystko stracone! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:40
                                                    a co na to p. Landecka - największe osiągnięcie lubelskiej szkoły konserwacji?
                                                  • Gość: mały Błonia lubelskie widziane z Księżyca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 22:10
                                                    Jeszcze nie zniszczone! Zabudowa tego terenu to będzie głupota i zbrodnia!
                                                    212.244.179.188/website/Orto/viewer.htm?ActiveLayer=1&Query=IDPOWIATU%20%3D%20%270663%27&queryZoom=yes
                                                  • Gość: mały Re: Błonia lubelskie widziane z Księżyca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 22:14
                                                    Instrukcja: Trzeba klikać dokładnie pośrodku między napisem LUBLIN i Bystrzyca
                                                  • Gość: mały Re: Błonia lubelskie widziane z Księżyca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 00:10
                                                    Na tym sastelitarnym zdjęciu widać jak na dłoni jaką zbrodnią bezmyślnego i
                                                    tępego barbarzyństwa było wytyczenie chamskich asfaltowych "pasów startowych"
                                                    nazwanych o ironio: Aleją Unii Lubelskiej(wolałbym żeby już pozostała nazwa
                                                    pierwotna:Aleja Władysława Gomółki albo tego kto ją wytyczył i
                                                    zaplanował),które przerżnęły malowniczą dolinę dawnych rozlewisk
                                                    Bystrzycy,Czechówki i Czerniejówki, gwałcąc odwieczny, naturalny porządek
                                                    przestrzenny tego miejsca. Porządek dzieki któremu właśnie tu na wzgórzach
                                                    otoczonych tym rozlewiskiem rzek powstało miasto Lublin. Ta otwarta rana w
                                                    krajobrazie obrasta teraz rakiem patologicznych narośli
                                                    pseudoarchitektonicznych w sposób naturalny powstających na jej obrzeżach.
                                                    W sposób naturalny dla raka!
                                                  • Gość: mały Zwrócić Bystrzycę Lublinowi ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 17:52
                                                    Należy niewłocznie opracować profesjonalny projekt rewitalizacji całej doliny
                                                    Bystrzycy, rzeki bez której Lublina by nie było!
                                                  • Gość: mały Re: Zwrócić Bystrzycę Lublinowi ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 20:35
                                                    Gdyby nie dawne rozlewiska Bystrzycy Lublin nigdy by nie powstał. To pewne!
                                                  • Gość: mały Koniecznie przeczytajcie ten tekst !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 01:13
                                                    www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=33310
                                                    I obejrzyjcie ten widok!
                                                    www.kurier.lublin.pl/images/topics/06-292/co1.jpg
                                                  • Gość: mały Re: Koniecznie przeczytajcie ten tekst !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 16:05
                                                    "Lublin „od zawsze” znajdował się nad wielką wodą."

                                                    Już niedługo nie będzie po tym śladu!

                                                  • Gość: mały A co z ochroną naturalnego krajobrazu dolin rzek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 22:31
                                                    Architekci i urbaniści,chwała wam za wzięcie w obronę lubelskiej architektury
                                                    współczesnej ale PAMIETAJCIE O OGRODACH !!!!!!
                                                  • Gość: mały Re: Pamietajcie o ogrodach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 17:49
                                                    I wykrakałem: na żeletonowym dachu parkingu i hipermarketu przy Świętoduskiej
                                                    będą "odtworzone dawne ogrody klasztorne". Pamietali,kochani architekci,
                                                    a przecież mogli pokryć papą!!! Pod ziemią cztery piętra hiper-giga-marketu a
                                                    na dachu jak dawniej ogrody klasztorne i spacerujący w zdumie mnisi....jak miło!
                                                  • Gość: LU Re: Pamietajcie o ogrodach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 20:53
                                                    W TYCH OGRODACH KLASZTORNYCH BĘDĄ PEWNIE ROSŁY WYDRĄŻONE WEWNĄTRZ BAOBABY Z
                                                    BETONU SŁUŻĄCE DO WYWIEWU SPALIN 1300 SAMOCHODÓW Z PODZIEMNEGO PARKINGU.
                                                    MIESZKAŃCY BĘDĄ SIĘ TAM PRZECHADZALI ALE W MASKACH GAZOWYCH!
                                                  • Gość: mały PrywrócićLublinowiBystrzycę dzięki której powstał! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:01
                                                    Są już dobre przykłady w Polsce:
                                                    epoznan.pl/player.php?id=3709&mode=start
                                                    Nie łudźmy się, nikt tego za nas nie zrobi!!!
                                                  • Gość: bleee Re: PrywrócićLublinowiBystrzycę dzięki której pow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:08
                                                    ... a na błoniach pod zamkiem szkło i beton... i zasmażka... bleee...
                                                  • Gość: mały Re: PrywrócićLublinowiBystrzycę dzięki której pow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:21
                                                    Gość portalu: bleee napisał(a):
                                                    > ... a na błoniach pod zamkiem szkło i beton... i zasmażka... bleee...


                                                    Beton w mózgach,zasmażka w sercach,a szkło w oku!!!
                                                  • Gość: mały Prywrócić Lublinowi Bystrzycę i jej okolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 13:18
                                                    Łaki Rusałki:
                                                    www.mdk2.lublin.pl/pocztowki3/foto.php?id=10&kat=inne1915-16&ile=18
                                                    Piękny Most Gotycki:
                                                    www.mdk2.lublin.pl/pocztowki3/foto.php?id=17&kat=inne1915-16&ile=18
                                                  • Gość: mały Re: Prywrócić Lublinowi Bystrzycę i jej okolice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 13:26
                                                    Staw i Teatr na Wodzie - Rusałki:
                                                    www.mdk2.lublin.pl/pocztowki3/foto.php?id=3&kat=a3&ile=33
                                                    Wielkie Błonia na miejscu Wielkiego Stawu Królewskiego:
                                                    www.mdk2.lublin.pl/pocztowki3/foto.php?id=30&kat=a3&ile=33
                                                  • Gość: mały Prywrócić Lublinowi Bystrzycę i Piękne Łąki : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 13:30
                                                    www.mdk2.lublin.pl/pocztowki3/foto.php?id=30&kat=a3&ile=33
                                                    www.mdk2.lublin.pl/pocztowki3/foto.php?id=6&kat=niebo&ile=30
                                                  • Gość: mały Re: Prywrócić Lublinowi Bystrzycę i Piękne Łąki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 13:32
                                                    www.mdk2.lublin.pl/pocztowki3/foto.php?id=23&kat=niebo&ile=30
                                                  • Gość: mały Kiedy znów będziemy mogli się kąpać w Bystrzycy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 16:08
                                                    Bydgoszcz: oczyszczenie dna Brdy z toksycznych osadów

                                                    aktualizowano 2007-01-29 09:41:14

                                                    W tym lub na początku przyszłego roku rozpocznie się wybieranie
                                                    zanieczyszczonych metalami ciężkimi osadów rzecznych z dna Brdy. Dzięki temu
                                                    woda osiągnie drugą, a z czasem nawet pierwszą klasę czystości. Istnieje
                                                    możliwość, że bydgoszczanie będą się mogli kąpać w rzece przepływającej przez
                                                    centrum miasta. Obecnie jest to niemożliwe – rzeka dopiero w tym roku osiągnie
                                                    trzecią klasę czystości.

                                                    W ciągu ostatnich lat poprawiła się jakość wody w Brdzie, wybudowana została
                                                    oczyszczalnia w Fordonie i na Kapuściskach. Jeszcze kilka lat temu rzeka w
                                                    Bydgoszczy była poza wszelką klasyfikacją czystości. Obecnie z badań
                                                    Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że osiągnie trzecią klasę
                                                    w tym roku. Aby jeszcze bardziej poprawić sytuację konieczne są kolejne prace.
                                                    Trzeba oczyścić dno rzeki z blisko metrowej warstwy mułu i osadów zawierających
                                                    m.in. zabójcze dla środowiska metale ciężkie. Jest to efekt dziesięcioleci
                                                    odprowadzania do Brdy nieoczyszczonych ścieków komunalnych i przemysłowych.

                                                    Na oczyszczenie dna rzeki udało się MWiK zdobyć pieniądze z Funduszu Spójności.
                                                    Prace są zaplanowane na szeroką skalę. Dno zostanie oczyszczone na długości 17
                                                    kilometrów (w granicach Bydgoszczy - 12 km oraz w Kanale Bydgoskim - 5 km). Na
                                                    rzece zakotwiczone zostaną barki z koparkami, które wybiorą toksyczne osady z
                                                    dna Brdy. Podczas prac używane będą również pompy zanurzeniowe, które będą
                                                    zasysać brud z dna. Specjaliści przewidują usunięcie z wody około 91 tys. m
                                                    sześc. osadów.

                                                    Przetarg na wykonanie robót zostanie ogłoszony jesienią, a prace - w zależności
                                                    od pogody - rozpoczną się pod koniec tego lub na początku przyszłego roku.
                                                    Dzięki tym pracom woda osiągnie drugą, a z czasem nawet pierwszą klasę
                                                    czystości. Teoretycznie w centrum Bydgoszczy będzie się można kąpać w Brdzie.
                                                    Tak możliwość była w dwudziestoleciu międzywojennym. Nad rzeką funkcjonowały
                                                    wtedy dwa bardzo popularne kąpieliska; jedno na Czyżkówku - oficjalnie zwane
                                                    plażą Petersohna, a popularnie bydgoską Riwierą, a drugie - na Jachcicach.

                                                    W ramach projektu „Bydgoski Węzeł Wodny” w pobliżu hali „Łuczniczka” (gdzie
                                                    odbywają się m. in. targi Wod-Kan) planowane jest stworzenie miejskiej plaży,
                                                    podobnie jak zrobiono to w Hamburgu nad jednym z oczyszczonych kanałów. Przede
                                                    wszystkim jednak oczyszczona woda przyciągnie amatorów żeglarstwa i sportów
                                                    motorowodnych. Obecnie wypłynięcie na rzekę motorówki oznacza wzbicie z dna
                                                    cuchnących osadów, które skutecznie zniechęcają do tego typu wycieczek.
                                                    www.wodkaneko.pl/newsItem.aspx?ms=0&pk=3271
                                                  • Gość: mały Re: Kiedy znów będziemy mogli się kąpać w Bystrzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 17:09
                                                    Twoja rzeka jako wielki i piękny temat edukacyjny:
                                                    www.klubgaja.pl/zaadoptuj_rzeke/
                                                  • Gość: mały Rzeki w UE czyste do 2015r. !!! A w Lublinie????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 17:47
                                                    Zaadoptuj rzekę - Akcja Klubu Gaja
                                                    Rozmawiała Ewa Siedlecka2005-09-16, ostatnia aktualizacja 2005-09-15 20:48
                                                    Ludzie odwrócili się od rzek, przestali je rozumieć. Stały się czymś, co trzeba
                                                    opanować, ujarzmić. Albo śmietniskiem. Chcemy namówić ludzi do powrotu nad
                                                    rzeki, bo to jest ich miejsce - mówi prezes Klubu Gaja Jacek Bożek
                                                    Co to znaczy: zaadoptować rzekę?

                                                    Jacek Bożek: Zająć się nią tak, żeby stała się przyjaznym miejscem. Zaadoptować
                                                    ten jej fragment, który przepływa przez daną miejscowość. Rzeka może być tym,
                                                    co połączy społeczność lokalną, miejscem, gdzie wszyscy będą się mogli spotkać
                                                    i robić coś dla rzeki, a więc dla siebie. Od rzeki można się też wiele nauczyć.

                                                    Czego?

                                                    - Np. historii. Można poszukać legend związanych z rzeką, sprawdzić, skąd się
                                                    wzięła jej nazwa, odtworzyć historię rzeki - a przez to tożsamość miejsca, w
                                                    którym się żyje. Można się uczyć o biologii rzeki, zwierzętach które w niej i
                                                    nad nią mieszkają, o wzajemnych zależnościach pomiędzy rzeką, zwierzętami,
                                                    roślinami i ludźmi.

                                                    Macie jakieś pomysły, co można robić dla rzeki poza tym, żeby była czysta?

                                                    - Czystość jest bardzo ważna. Dyrektywa Ramowa Unii Europejskiej mówi o tym, że
                                                    państwa mają zadbać, aby do 2015 roku rzeki były czyste - żeby można się było w
                                                    nich kąpać, żeby powróciły do nich ryby, ptaki. Można zacząć od tego, że
                                                    uczniowie w ramach lekcji biologii i chemii wykonają proste testy sprawdzające
                                                    czystość ich rzeki. A mieszkańcy mogą naciskać na władze, żeby tę czystość
                                                    poprawiły.

                                                    Idea adopcji rzek powstała w USA m.in. dla integrowania lokalnych społeczności.
                                                    Ludzie razem sprzątają swoje rzeki, stawiają ławeczki, lampy, budują bulwary,
                                                    plaże - tworzą miejsce, gdzie mogą potem razem spędzać czas. Można nad rzeką
                                                    organizować imprezy, można robić o rzece spektakle, szukać jej śladów w
                                                    kulturze i sztuce regionu, robić nad nią wystawy, uczniowie mogą budować rzeźby
                                                    ze śmieci wyłowionych z rzeki. Są tysiące innych pomysłów.

                                                    Jaka w tym rola Klubu Gaja?

                                                    - Będziemy wysyłać do szkół i samorządów materiały z pomysłami i prosić, żeby
                                                    informowały nas o tym, jak je wykorzystały i co im wpadło nowego do głowy.
                                                    Zrobimy konkursy, ale przede wszystkim będziemy zbierać nowe pomysły i
                                                    przekazywać je dalej. Chcemy być animatorami ruchu na rzecz adopcji rzek.

                                                    Program adopcji rzek wspiera finansowo Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.
                                                    Więcej o adopcji i kontakt w sprawie materiałów pod adresem internetowym
                                                    www.klubgaja.pl.
                                                  • Gość: mały Czy jakaś szkoła w Lublinie wie o tej akcji??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 14:34
                                                  • Gość: mały Lublin nad łąką przysiadł........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:28
                                                    www.lublin-art.pl/displayimage.php?pid=2468&fullsize=1
                                                    www.lublin-art.pl/displayimage.php?pid=2469&fullsize=1
                                                    Wieki minęły a ten widok jest wciąż możliwy do uratowania.
                                                    Ale już nie długo.....
                                                  • Gość: mały Lublin nad łąką przysiadł........i śmierdzi ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 19:35
                                                    W ramach mojej nowej obsesji pt."Zlikwidujmy Cukrownię na Krochmalnej!"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=56271670&a=56566276
                                                    Przypadkowo znalazłem bratnią duszę na forum skyskrapers!

                                                    Ktoś zrobił kapitalne zdjącia które bez komentarza pokazują jak głeboką
                                                    patologią mamy do czynienia w dolinie naszej Bystrzycy i jak tragicznie
                                                    prezentuje się chaotyczny proces "rewitalizacji miasta po lubelsku" czyli za
                                                    pomocą śródmiejskich arterii puszczanych na oślep z punktu A dopunktu B.
                                                    Zdjęcia z cukrowni a zwlaszcza cuchnące osadniki pokazują ile cennej miejskiej
                                                    przestrzeni można by odzyskać uwalniając Bystrzycę i Lublin od wrzodu jakim
                                                    jest Cukrownia! Autor zdjęć którego gorąco pozdrawiam też zauważył że to sam
                                                    środek miasta!
                                                    skyscrapercity.com/showthread.php?t=123106
                                                  • Gość: mały Lublin nad łąką przysiadł i ..Piękny jest !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 17:17
                                                    A tu dla odmiany zdjęcia pokazujące jak może być PIĘKNIE!
                                                    I jeszcze nie jest za późno!!!
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,734,31295741,42968991.html?wv.x=2
                                                  • Gość: mały Lublin nad łąką przysiadł ...nad wielką łąką !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 18:47
                                                    www.allegro.pl/item175758018_lublin_widok_ogolny.html#photo
                                                    kliknij na zdjęcie żeby powiększyć.
                                                  • Gość: mały Lublin - Metropolia nad Śmierdzącą Bystrzycą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 12:59
                                                    www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060410/BYDGOSZCZ/60410027/-1/bydgoszcz
                                                    www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=134418
                                                  • Gość: eko Re: Lublin - Metropolia nad Śmierdzącą Bystrzycą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 23:41
                                                    www.ekolublin.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=478
                                                  • sonnenkinder Re: Lublin nad łąką przysiadł........i śmierdzi 27.03.07, 15:43
                                                    Doprawdy chore. Jestesmy tak bogaci, ze zamykanie kolejnych zakladow nie
                                                    stanowi wiekszego problemu. Ja bym proponowal zatanwic sie, jak duzo
                                                    przestrzeni miejskiej odzyskaloby sie usuwaja slumsy wzdluz Wapiennej i
                                                    przyleglych okolic. Zlikwiduja cukrownie, ludzie starca prace a odstojniki jak
                                                    byly tak i zostana bo koszty ich rekultywacji przekrocza oczekiwania
                                                    ewentualnych nowych nabywcow. Tak jak czytam Twoje posty to mam wrazenie, ze
                                                    Lublin powinien ograniczac sie do Krakowskiego i Starego Miasta. Oczywiscie
                                                    skomunikowanego dorozkami (az dziw bierze, ze fetor konskich odchodow jest
                                                    Tobie az tak mily). A poza tym tylko laki, laki, laki, laki. No i gora paruset
                                                    meiszkancow. Takie Smallville.
                                                  • Gość: mały Taką mam wizję, chyba egzotyczną ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 23:11
                                                    sonnenkinder napisał:
                                                    > Doprawdy chore. Jestesmy tak bogaci, ze zamykanie kolejnych zakladow nie
                                                    > stanowi wiekszego problemu. Ja bym proponowal zatanwic sie, jak duzo
                                                    > przestrzeni miejskiej odzyskaloby sie usuwaja slumsy wzdluz Wapiennej i
                                                    > przyleglych okolic. Zlikwiduja cukrownie, ludzie starca prace a odstojniki >jak byly tak i zostana bo koszty ich rekultywacji przekrocza oczekiwania
                                                    > ewentualnych nowych nabywcow. Tak jak czytam Twoje posty to mam wrazenie, ze
                                                    > Lublin powinien ograniczac sie do Krakowskiego i Starego Miasta. Oczywiscie
                                                    > skomunikowanego dorozkami (az dziw bierze, ze fetor konskich odchodow jest
                                                    > Tobie az tak mily). A poza tym tylko laki, laki, laki, laki. No i gora
                                                    > paruset meiszkancow. Takie Smallville.

                                                    Chore to jest przywożenie buraków ze wsi do centrum miasta, w którym buraków już aż nadto tylko po to żeby całe to miasto zasmrodzić!
                                                    Nie nawołuję do zamykania kolejnych zakładów tylko do rewitalizacji najcenniejszych położonych terenów DOKŁADNIE W SAMYM CENTRUM dużego wojewódzkiego miasta o ambicjach metropolitalnych, które nie słynie
                                                    z produkcji cukru ale ze smrodu z cukrowni!
                                                    Nawołuję do rewitalizacji pięknej rzeki której to miasto zawdzięcza swe powstanie i istnienie przez wieki i od której zmuszone zostało odwrócić się ze wstrętem kiedy "ozdobiono" jej urokliwą wstęgę śmierdzącą fabryczką, rozbudowaną współcześnie do gigantycznych rozmiarów i zrakowaciałej formy .
                                                    Ja na przykład chciałbym mieć w centrum mojego miasta czystą rzekę z domami mieszkalnymi,bulwarami parkami i odbudowanym torem wyścigów konnych zamiast obskurnej cukrowni zasilanej burakami z odległych wsi, czystą wodę i powietrze w czasie spaceru nad jej brzegiem zamiast odstojników smrodu z buraków.
                                                    A że o gustach się nie dyskutuje, więc pozwól mi łaskawie zachować moją wizję, bo się do niej już przyzwyczaiłem.
                                                    Martwi mnie natomiast bardzo poważnie że ta wizja oceniana jest jako egzotyczna lub niemądra. Bardzo mnie to martwi.....
                                                    PS.Dorożki w centrum zabytkowego miasta europejskiego, podobnie jak tereny do jazdy konnej na błoniach wzdłuż rzeki to też nie jest żaden egzotyczny pomysł, (czemu mi to robisz i pogłębiasz moje zatroskanie Twoim stanem?)
                                                    A końskie odchody nie wydają fetoru,choć ich zapach jest dosyć ostry... :-)
                                                    Ja lubię konie chociaż na nich nie jeżdżę, to bardzo piękne, bliskie ludziom zwierzeta, jak psy, koty czy papużki i kiedyś było ich dużo w miastach a nie tylko na wsi, odwrotnie niż buraków.
                                                  • sonnenkinder Re: Taką mam wizję, chyba egzotyczną ?! 28.03.07, 15:22
                                                    Doprawdy wizje sa to moze i piekne, ale podobnie jak nie samym chlelebm tak i
                                                    samymi marzeniami zyc sie nie da. Czysta Bystrzyca? To mzonka. Wiazanie
                                                    zanieczyszczenia rzeki z cukrownia to juz naduzycie. Chyba dobrze wiesz, ze
                                                    Bystrzyca w zalewie jest sciekiem. To, co dzieje sie pozniej ma male znaczenie.
                                                    Jakosc wody w Bystrzycy trzeba poprawiac w jej gornym biegu. Wtedy i w Lublinie
                                                    bedzie czysta. To odnosniewody.
                                                    Bulwarow, parkow, stadnin i torow w Lublinie nie zobaczysz. Rozgranicz dwi
                                                    plaszczyzny fikcje i rzeczywistosc. Caly czas rozprawiasz o fikcji, o powrocie
                                                    do Lublina z gora XIX wieku. Rozmawiac mozna o terazniejszosci a Ty snisz na
                                                    jawie o czyms, co kiedys istnialo, ale juz nie wroci. A tymczasem wychodzisz "
                                                    na maisto" i gdzie bys nie poszedl to toniesz w smieciach. Centrum, obrzeza,
                                                    zalew. O czym to swiadczy? Na pewno otym, ze wlodarzom na czystosci nie
                                                    zalezy, a i nam obywatelom tez nie bardzo. Moze chociaz dzieci ze szkol stana
                                                    na wysokosci zadania i posprzataja w kwietniu nasza lubelska ziemie...
                                                  • Gość: mały Słonko, a gdzie twój wiosenny optymizm???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 15:51
                                                    Napuściłeś mi tu czarnych, jak woda w Bystrzycy pod Cukrownią chmur, do mojej świetlistej wizji! Sioooo....Bo mi się konie płoszą!!!
                                                  • Gość: mały Re: Słonko, a gdzie twój wiosenny optymizm???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 19:31
                                                    A może po prostu nie czytałeś tego co w tej sprawie napisałem pare miesięcy temu. Polecam: tu jest cały pomysł wraz z uzasadnieniem:

                                                    Zlikwidujmy Cukrownię na Krochmalnej !!!!!
                                                    Przeczytaj komentowany artykuł »
                                                    Autor: Gość: mały
                                                    Data: 01.02.07, 19:19

                                                    Oglądałem ostatnio Lublin na fotografii satelitarnej i dokonałem ciekawego
                                                    odkrycia. Najbardziej zdewastowane i zaniedbane tereny miasta to obszar
                                                    pomiedzy Bystrzycą a torami kolejowymi. Zapewne nie jest to przypadek i można
                                                    snuć rozważania naukowe na temat przyczyn tego stanu ale jest to fakt!
                                                    Tak więc nie tylko okolice Dworca PKP ale cały ciąg terenów od Krochmalnej do
                                                    Łęczyńskiej które w dodatku sąsiadują z zapomnianą i lekceważoną doliną
                                                    Bystrzycy wymaga kompleksowego planu, pomysłu na całościowe zagospodarowanie.
                                                    Jest to szczególnie ważne miejsce ponieważ cały ten podługowaty obszar
                                                    rozdziela dzisiaj boleśnie miasto na dwie części: bogatą, rozwijającą się
                                                    Północno-Zachodnią i biedną poprzemysłową, zaniedbaną Południowo-Wschodnią.
                                                    Przy czym, co należy podkreślić ta "Dzielnica Nadrzeczno-Kolejowa" nie tylko
                                                    sama w sobie urąga wszelkim standardom ale poprzez swoje strategiczne położenie
                                                    oddziaływuje negatywnie na całe miasto i psuje jego wizerunek.
                                                    Pamiętam zażartą dyskusję forumowych patriotów dających silny odpór atakom z
                                                    zewnątrz pod hasłem: "Lublin śmierdzi"!!! Patriotyzm lokalny to ważna sprawa
                                                    ale atakujący mieli rację! Lublin śmierdzi, bo przepływająca przez całe miasto
                                                    rzeka jest ściekiem z cukrowni ulokowanej w jej górnym biegu, więc MUSI
                                                    SMIERDZIEĆ!
                                                    Na ten smród nic nie pomogą kwietne rabatki w Parku Ludowym ani nawet moja
                                                    wymarzona reaktywacja Błonii pod Zamkiem z pięknymi strzyżonymi trawnikami.
                                                    Zobaczcie sobie widok z satelity, cukrownia Lublin to obszar równy powierzchni
                                                    Parku Ludowego a połowę jego stanowią śmierdzące osadniki, wielkie czarne doły
                                                    ze smrodem dokładnie na samym środku miasta! Na ten smród jest jedna rada:
                                                    LIKWIDACJA CUKROWNI LUBLIN, lub restrukturyzacja ze zmianą produkcji na taką
                                                    której technologia nie wymaga kilkuhektarowych osadników ze smrodem.
                                                    Co z tego że odnowimy okolice Dworca PKP i wybudujemy obok Centrum
                                                    Wystawiennicze, co z tego że mamy nową scieżkę rowerową i bulwar spacerowy
                                                    kiedy pozostwimy ten sztynks? Ale są też inne, poważniejsze argumenty za
                                                    podjęciem tego tematu. Likwidacja Cukrowni to także wielki zysk w postaci
                                                    bezcennego gruntu budowlanego. Dlaczego w Lublinie nie buduje się domów nad
                                                    rzeką jak w innych miastach? Bo zanim miasto przysunęło się do jej brzegów
                                                    powstała Cukrownia zatruwająca powietrze nieznośnym smrodem!!!!
                                                    Cały teren Cukrowni Lublin wraz z Dołami Smrodu jest dwukrotnie większy od
                                                    terenów wokół Dworca licząc od Kunickiego do początku Krochmalnej i od Parku do
                                                    torów!!! Stoją tam na tej wielkiej i pustej przestrzeni i niszczeją cenne
                                                    zabytkowe budynki, fabryczne, biurowe i mieszkalne w tym pałac właściciela
                                                    zpowybijanymi szybami. Tuż za Cukrownią (nie licząc patologicznych: nibydomków
                                                    i ogródków działkowych blokujących równie cenne grunty inwestycyjne) znajduje
                                                    się przedwojenny tor wyscigów konnych którego autentyczny zarys wyraźnie rysuje
                                                    się na widoku z nieba! Na widoku z nieba widać gołym okiem że Cukrownia Lublin
                                                    to wrzód na organiźmie miasta Lublina!
                                                    To czego nie widać gołym okiem można co roku w czasie "kampanii buraczanej"
                                                    wyczuć nosem! Produkcja cukru w środku miasta w XXI wieku to jakaś paranoja!
                                                    Te traktory ciągnące z okolicznych wsi przez Plac Bychawski załadowane z
                                                    czubkiem przyczepy z burakami ,ta uderzająca martwota ulicy Krochmalnej, no i
                                                    ten smród na pół miasta!!!! Zlikwidujmy Cukrownię a będzie to początek innego
                                                    Lublina!!!!! Przerzućmy ulicę Zana nad torami do Lubelli i wołajmy inwestorów
                                                    chętnych do zagospodarowania wielkiego, uzbrojonego i skomunikowanego terenu
                                                    nad rzeką i przy torach kolejowych! Plan zagospodarowania tego wielkiego
                                                    obszaru da nieporównanie więcej korzyści w postaci nowych miejsc pracy niż
                                                    utrzymywanie XIX to wiecznej technologii a co najważniejsze złączy obie
                                                    sztucznie rozdzielone połówki miasta w jeden zdrowszy i..... ładniej pachnący
                                                    organizm!!!!
                                                    Dla zdrowia organizmu własnego, cukier powinno się ograniczać!
                                                    I produkować go na wsi, zamiast wozić buraki do miasta!!!
                                                    Wszak mamy ich już tutaj pod dostatkiem!
                                                  • sonnenkinder Re: Słonko, a gdzie twój wiosenny optymizm???? 29.03.07, 12:53
                                                    Przepraszam, nie mialem pojecia, ze watek ow sluzy jedynie Twoim wypowiedziom.
                                                    Juz znikam.
                                                  • Gość: mały Re: Słonko, a gdzie twój wiosenny optymizm???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 23:28
                                                    Ale nie obrażaj sie i nie znikaj,przecież to mnie nazywaja największym malkontentem i krytykantem na tym forum a ty tu z takim pesymizmem wyskoczyłeś i to w pięknym wiosennym słonku!Ja pomarudzę na miasto, ty na mnie,zobaczysz będzie fajnie! :-))))
                                                  • Gość: leszeke Re: zlikwidować cukrownię ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 22:38
                                                    Tak, pewnie wiekszość mieszkańców Lublina była by za, - ale raczej w tym
                                                    pokoleniu to nierealne, wszak zyjemy w państwie Lepperów i Podkańskich, a i
                                                    współczesna UE najbardziej ze wszystkich grup społecznych dopieszcza
                                                    rolników ...
                                                  • Gość: mały Re: zlikwidować cukrownię ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 23:31
                                                    To niech bedzie w następnym pokoleniu,dobre ziarno zawsze warto zasiać może zakiełkuje? Pozdrawiam.
                                                  • Gość: mały Hipermarkety na Torze wyścigów konnych????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:42
                                                    Od pewnego czasu nawozona jest ziemia na teren dawnego toru wyścigów konnych za cukrownią,ktoś najwyraźnej szykuje grunt dla marketów jak to było w przypadku Orkana, gdzie bezużyteczne doły zasypywano najpierw ziemią z całego miasta a potem sprzedano jako teren budowlany.
                                                    Park Ludowy już skazany na zabudowanie blaszanymi pudłami teraz pora na dalsze fragmenty Doliny Bystrzycy.Powyżej cukrowni nie śmierdzi!!! więć chętnych bedzie wielu. A zieleń w mieście pszenno-buraczanym nikomu nie jest potrzebna bo większość jego mieszkańcy i zarządców uciekła od nadmiaru zieleni swoich stron rodinnych do betonowych blokowisk miasta i chwali sobie taki awans!
                                                    Konie też wywołują niemiłe wspomnienia z dzieciństwa na roli więc nikt ich tu nie potrzebuje!
                                                  • sonnenkinder Re: Hipermarkety na Torze wyścigów konnych????? 05.04.07, 15:51
                                                    Tez sie zastanawialem, po co tyle ziemi w tamtym meijscu, choc jakos mysl o
                                                    markecie nie bardzo do mnie trafia. Oczywiscie wszystko jest mozliwe, ale...
                                                    W zeszlym roku miasto nosilo sie (choc nie wiem na czym stanelo) z zamknieciem
                                                    wszystkich miejskich wysypisk ziemi, ze wzgledu na ich zapelnienie. Co ciekawe
                                                    nie planowano i nie szukano miejsca pod nowe. O ile wlascicielem tych terenow
                                                    stadninnych nie jest miasto, to byc moze ktos chce troszke dorobic na ternie,
                                                    ktory chyba i tak nie byl wykorzystywany.
                                                  • Gość: mały Re: Hipermarkety na Torze wyścigów konnych????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 16:57
                                                    sonnenkinder napisał:O ile wlascicielem tych terenow
                                                    > stadninnych nie jest miasto, to byc moze ktos chce troszke dorobic na ternie,
                                                    > ktory chyba i tak nie byl wykorzystywany.

                                                    Oby tak było!Odbudowa toru wyścigów konnych i stworzenie ośrodka jeżdzieckiego z prawdziwego zdarzenia to jedyny dobry pomysł na ten teren.Dlaczego nic nie słychać o działaniech LKJ w sprawie zdobycia funduszy unijnych na taki cel????
                                                    Może to byłby dobry temat do wsparcia przez Gazetę?
                                                  • Gość: mały Niszczenie zieleni to już taka lubelska tradycja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 00:29
                                                    Kurier z 10.04.2007
                                                    WIADOMOŚCI: Projektant ogrodów


                                                    WSPÓLNA AKCJA KURIERA I TOWARZYSTWA MIŁOŚNIKÓW LUBLINA

                                                    Do wschodniego skraju Ogrodu Saskiego przylega uliczka Feliksa Bieczyńskiego (1799-1885), inżyniera wojewódzkiego, projektanta ogrodów miejskich i nowych rozwiązań komunikacyjnych.

                                                    Bieczyński urodził się w majątku Grzebowilk w województwie mazowieckim. Jako młody chłopiec przeniósł się do Warszawy, by studiować budownictwo i miernictwo wyższe. Po zakończeniu nauk został zastępcą inżyniera „do dozoru brzegów Wisły” w województwie płockim. W 1826 roku awansował na zastępcę inżyniera przy Komisji Województwa Lubelskiego. To wtedy na stałe związał się z Lublinem i zaprojektował ogród miejski przy wjeździe lubartowskim. Pomysł zrealizowano, ale park nie cieszył długo odwiedzających, bo większość z 1850 zasadzonych w nim drzew okoliczna ludność wycięła na opał.
                                                    W okresie powstania listopadowego Bieczyński, już jako inżynier wojewódzki, wziął urlop i zaciągnął się do 15. Lubelskiego Pułku Piechoty. Po klęsce zrywu niepodległościowego złożył jednak przysięgę „na wierność carowi” i wrócił do Lublina. Po kilku latach od tych wydarzeń postanowił założyć Ogród Saski. Sam stanął na czele komitetu nadzorującego wytyczenie parku. Prace nad urządzeniem ogrodu rozpoczęto w kwietniu 1837 roku. 13-hektarowy park urządzony w stylu angielskim otwarto jesienią tego samego roku.
                                                    Nie było to jedyne osiągnięcie Bieczyńskiego. Był on propagatorem uprawy drzew morwowych na Lubelszczyźnie. W starej prochowni zaprojektował hodowlę jedwabników i przędzalnię. Uczestniczył w pracach związanych z przystosowaniem pałacu w Puławach na Aleksandryjski Instytut Wychowania Panien. Zajmował się też rozbudową dróg na Lubelszczyźnie oraz przeprowadzał rozgraniczenie spornych posiadłości. Spod jego ręki wyszedł projekt przebudowy Podzamcza oraz nowa lokalizacja jarmarków. Zajmował się też stanem urządzeń sanitarnych miasta i postulował założenie komitetu ds. oświetlenia ulic miejskich. ASK


                                                    "....zaprojektował ogród miejski przy wjeździe lubartowskim. Pomysł zrealizowano, ale park nie cieszył długo odwiedzających, bo większość z 1850 zasadzonych w nim drzew okoliczna ludność wycięła na opał".
                                                    :-)))
                                                  • Gość: mały Niszczenie zieleni to już taka lubelska tradycja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 00:33
                                                    ...podobnie jak lekceważenie starań tych którzy o zieleń w Lublinie zabiegają.
                                                  • Gość: mały Czy ktoś wreszcie powstrzyma tę Mącik???!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 08:28
                                                    Kurier z 16.04.2007
                                                    TEMAT DNIA: Kurort pod Zamkiem

                                                    UJAWNIAMY UNIKATOWĄ INWESTYCJE PRZYGOTOWANĄ W LUBLINIE

                                                    Kompleks rekreacyjny z hotelem, kawiarniami i salonami odnowy biologicznej. Poza tym z plażą, rajem dla wędkarzy i miłośników łódek. Są bardzo duże szanse, że takie centrum wypoczynkowe powstanie pod Zamkiem w miejscu dawnych stawów królewskich.

                                                    Miasto prowadzi właśnie rozmowy w sprawie budowy tego kompleksu. – Na tym etapie negocjacji inwestor zastrzegł sobie anonimowość – mówi Elżbieta Mącik, zastępca dyrektora Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin.
                                                    Planuje się, że nowoczesne centrum wypoczynkowe stanie na terenie dawnych stawów królewskich. Nazwa odnosi się do stawów, które historycznie osłaniały lubelski Zamek i miały utrudniać oblężenie oraz dostęp do fortecy.
                                                    Nowe przeznaczenie stawów królewskich zaprojektowali krakowscy architekci z firmy Wasko-Projekt.
                                                    Zgodnie z ich wizją kurort powstanie na bazie sporego zbiornika wodnego, o powierzchni 20 hektarów, napełnianego z Bystrzycy i Czechówki, umiejscowionego w rejonie zamkniętym z jednej strony al. Unii Lubelskiej, wzdłuż al. Tysiąclecia do wysokości młyna Krauzego. Od strony Bystrzycy nad stawami ma się rozciągać zespół usługowo-handlowy o powierzchni do 40 tysięcy metrów kwadratowych. Składać się będzie z galerii handlowej z kinem oraz centrum „uroda i rekreacja”. Projektanci założyli, że budynki zostaną wkomponowane w skarpę. – Parking planuje się przykryć zielonym dachem, który pełniłby jednocześnie rolę platformy wypoczynkowej oraz widokowej z panoramą na Stare Miasto, Zamek i stawy królewskie – ujawniają krakowscy architekci.
                                                    Od strony młyna Krauzego ma stanąć druga część kompleksu: hotel z kasynem, salami konferencyjnymi o powierzchni do 20 tys. mkw. Na brzegu stawu zaś pomiędzy hotelem a centrum handlowym pojawi się plaża z kąpieliskiem i „rajem dla wędkarzy”.
                                                    Na tym nie koniec.
                                                    Całe stawy królewskie mają być oplecione ścieżkami rowerowymi i duktami spacerowymi, jednak główną drogą komunikacji po kompleksie będą szerokie pomosty poprowadzone po samym stawie. Na nich – we wcześniejszej koncepcji – architekci wydzielili miejsca m.in. na butiki i ogródki piwne oraz niewielkie kawiarnie, tworząc swojego rodzaju pływające miasteczko. Jego centrum miałaby stanowić techno-wyspa z mostkami i pomostami widokowymi.
                                                    Drugi, nowszy i aktualnie omawiany wariant zagospodarowania pomostów jest prostszy. Kładzie nacisk na kompozycję z przyrodą. Obszerne mola prowadzą z hotelu, centrum handlowego i Podzamcza na sztuczną wyspę porośniętą niską roślinnością oraz z amfiteatrem i dwupoziomową kawiarnią. Z jej dolnego poziomu, poprzez szklane ściany można by obserwować podwodną okolicę. Obecnie nie wiadomo, która wersja zostanie ostatecznie przyjęta.
                                                    – Projekt krakowskich architektów robi wrażenie – podkreśla Stanisław Fic, zastępca prezydenta Lublina. Jego zdaniem, w Lublinie potrzebne jest tego typu centrum wypoczynkowe.
                                                    Jakie zatem są szanse, że powstanie? – Negocjacje w sprawie inwestycji posuwają się w bardzo dobrym kierunku – zapewnia prezydent Fic.
                                                    Tomasz Stawecki


                                                    Inwestor zastrzegł sobie anonimowośc!Wobec kogo? Bo chyba pani Mącik i pan Fic wiedzą kto to jest? A posiada ten anonimowy inwestor jakiekolwiek prawo do dysponowania tym terenem? A od kiedy i na podstawie jakiego prawa to są tereny przeznaczone na hipermarkety???
                                                  • Gość: mały Było już Czegeko a teraz Wasko-Projekt z Krakowa: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 08:41
                                                    www.waskoprojekt.pl/projekt.php?dir=cat_01oup&proj=proj_100osrwodny
                                                    Będziemy mieli piękny Staw Królewski(jak wyżej!!!) otoczony Hipermarketami!!!!
                                                  • Gość: mały Było już Czegeko a teraz Wasko-Projekt z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 08:49
                                                    A jaki piekny Aquapark zaprojektowała ta super firma dla Urzędu Miasta Lublin!!! Może ktoś się tym zainteresuje i zapyta ile to cudo kosztowało????
                                                    www.waskoprojekt.pl/projekt.php?dir=cat_02os&proj=proj_080aquwlubl
                                                  • Gość: mały Błonia Lubelskie - jak je sprzedać na boku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 14:35
                                                    Podstawia się "na słupa" nikomu nie znaną pracownię z Krakowa która za odpowiednią kasę maluje śmiałe wizje proekologicznego i prospołecznego prosperity montując barwne komputerowe kolaże z różnych bajek i starych projektów: raj dla wędkarzy i płetwonurków,plaża z palmami,Ośrodek Zdrowia Szczęścia i Wszelkiej Pomyślności,delfinarium,planetarium,wyspa skarbów, kosmodrom.....aby wymusić na Radzie miasta zgodę na zmianę sposobu zagospodaronia cennego terenu w centrum miasta "w interesie społeczeństwa i dal dobra ogólnego". Zaraz potem podstawieni więc bezkarni pseudoprojektanci chronieni przez swych zleceniodawców z Urzędu dorabiają na sąsiedniej działce przylegającej do Głownej Ulicy Miasta aneksik projektu z hipermarktami, galeriami handlowymi, stacjami benzynowymi i innymi tego typu budowlami które oferuje się wiecznie chłonnemu i zachłannemu rynkowi bogatych pośredników-"łowców gruntów" za odpowiednie sowite "znaleźne".
                                                    Żeby nie było śladów w Urzędzie, "Inwestora" poszukuje oficjalnie tylko sama pracownia projektowa i to poza Lublinem bo przecież im po ludzku żal
                                                    by się takie dzieło zmarnowało, a następnie oznajmia publicznie że go "znalazło" przywiezie do pana Prezydenta Lublina i uszczęśliwi nasze miasto możliwością realizacji swych jakże śmiałych wizji.
                                                    Pan Prezydent bardzo się ucieszy bo wypoczynek mieszkanców Lublina nad brzegiem stawu leży mu na sercu, a wymyślona przez odkrywczych architektów ścieżka rowerowa wzdłuż rzeki napawa go osobiście pełnia szczęścia!
                                                    W trakcie negocjacji okaże się znienacka że mętna, pełna sinic i scieków z cukrowni woda Bystrzycy nie nadaje sie "na razie" do wykonania Stawu Królewskiego pod Zamkiem,ani dla delfinów (co wykaże specjalistyczna ekspertyza zlecona w formie kolejnego aneksu dzielnym projektantomi) i co najgorsze z braku stawu niestety trzeba też wykreślić "chwilowo" z planów raj dla wędkarzy i płetwonurków.
                                                    Ale hipermarkety i stacje benzynowe można już budować nie czekając na poprawę czystości wód Bystrzycy. No i oczywiście trzeba spełnić wymogi narzuconych nam przez nieubłaganą Unię Europejską przepisów co do ilości miejsc parkingowych dla tak wielkiej proekologicznej inwestycji obejmującej
                                                    powierzchnię 30 hektarów, żeby w przyszłości wędkarze mogli podjechać do swego raju i załadować wprost do bagażników te jesiotry i łososie, więc wybetonuje sie "wstępnie" jakieś 10 hektarów parkingu które wykorzysta się "na razie" dla budowanych hipermarketów. Inwestor dostaje pozwolenie na ich budowę bardzo szybko bo oto okazuje się że znane biuro projektów w Lublinie zaprzyjaźnione z Urzędem ma "przypadkiem" już gotowe projekty kompleksu takich hal wdłuż Trasy WZ od zamku do młyna Krauzego i chętnie je użyczy "cudem znalezionemu" inwestorowi żeby pomóc mu w ziszczniu tak cennego i potrzebnego dla lublinian planu Kurortu pod Zamkiem.
                                                    Oczywiście procedury przetargowe na wykonanie planu zagospodarowaniania i projektów technicznych nie będą tu zastosowane bo to mogłoby zbytnio przedłużyć czas rozpoczęcia budowy i spłoszyć tak nieufnego,że aż bezimiennego Inwestora który jeszcze może się zniechęcic i nie zechcieć wybudować swoich Mega-Hipermarketów tuż przy wybrukowanej tysiacami aut trasie tranzytowej Lizbona-UłanBator!
                                                    I co wtedy? Wizja raju dla wędkarzy legnie w gruzach, nurkowie pójdą na zasiłek a lubelskie dzieci może już nigdy nie zobaczą delfinów fikajacych po falach Bystrzycy.....
                                                    I tu już koniec tej smutnej bajki!
                                                  • Gość: mały Zlikwidują śmierdzącą Cukrownię Lublin!!!Juhuuu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 23:59
                                                    Kurier z 11.05.2007
                                                    WIADOMOŚCI: Chcą zamknąć cukrownię


                                                    LUBLIN POWODEM SĄ LIMITY PRODUKCJI NARZUCONE PRZEZ UNIĘ EUROPEJSKĄ

                                                    Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku zlikwidowana zostanie Cukrownia Lublin. Należy ona do Krajowej Spółki Cukrowej, której władze zostały zmuszone do drastycznych cięć w produkcji. Wszystko przez ograniczenia w wielkości produkcji polskiego cukru, które wprowadziła Unia Europejska.

                                                    – Z informacji, jakie do nas docierają wynika, że nasz oddział jest przewidziany do likwidacji w ramach restrukturyzacji spółki Polski Cukier – mówi Wojciech Czuk, zastępca dyrektora ds. technicznych Cukrowni Lublin. – Na dzisiaj nie ma jednak żadnej decyzji w tej sprawie. Niezależnie od planów władz spółki cały czas produkujemy cukier i prowadzimy sprzedaż. Produkt opuszczający nasz zakład jest dobrej jakości i dobrze się sprzedaje. Dodatkowo jesteśmy w trakcie inwestowania w linię produkcyjną. Nie będę dywagował, co będzie za rok czy dwa.
                                                    – Do zmiany planów restrukturyzacyjnych zmusiła nas Unia Europejska – mówi Łukasz Wróblewski, rzecznik prasowy Krajowej Spółki Cukrowej S.A. – Na początku tego roku dokonała cięć zmniejszając polską produkcję o 13,5 procent. W tej chwili możemy wyprodukować 220 tysięcy ton cukru, z czego spółce krajowej przypada ok. 90 tys. ton. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku dojdzie do wygaśnięcia produkcji w kilku zakładach, bo nasz limit obsłużą 2-3 cukrownie. Dotychczas wzbranialiśmy się przed ograniczeniem produkcji i zatrudnienia. W zamian za to musieliśmy odprowadzać do Brukseli składki na tzw. nowy fundusz restrukturyzacyjny. Tylko w ciągu dwóch lat musieliśmy zapłacić z tego tytułu 330 milionów złotych. Do tego dochodzą inne obciążenia. Co robi firma, która jest tak obciążona, a ceny cukru spadają? Oczywiście musi dokonać cięć.
                                                    Władze krajowej spółki analizują właśnie sytuację finansową.
                                                    – Decyzji o ewentualnej likwidacji Cukrowni Lublin jeszcze nie ma, ale sądzę, że zapadnie jeszcze w tym roku. Jest to raczej nieuniknione, bo nie jesteśmy w stanie udźwignąć obciążeń – dodaje rzecznik Polskiego Cukru.

                                                    Grzegorz Kotyłło
                                                  • Gość: mały Re: Zlikwidują śmierdzącą Cukrownię Lublin!!!Juhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 11:57
                                                    Maleńka iskierka nadziei dla Bystrzycy i Lublina!
                                                  • Gość: mały Komuno wróóóóć!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 09:07
                                                    www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=38877
                                                  • Gość: mały Re: Komuno wróóóóć!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 17:40
                                                    I to się nazywa Wizja: www.kurier.lublin.pl/images/topics/07-121/do2.jpg
                                                  • sonnenkinder Re: Komuno wróóóóć!!!! 16.06.07, 11:14
                                                    Poniewaz plany sie wybitnie krystalizuja...za Dziennikiem Wschodnim:

                                                    Frykasy z Zamku z widokiem na zamek
                                                    Centrum sportowo-handlowe Galeria Zamek ma powstać przy al. Tysiąclecia koło
                                                    skrzyżowania z al. Unii Lubelskiej.


                                                    Centrum Lublina, sąsiedztwo Starego Miasta. Ma się zmienić z ugoru w galerię z
                                                    importowanymi delikatesami (Fot.: TOMASZ KORYSZKO) Zajmie około 10 tys. metrów
                                                    kwadratowych gruntu. Obiekt powinien być gotowy za niespełna rok.
                                                    - Chodzi o tereny u zbiegu al. Tysiąclecia i Unii Lubelskiej - mówi Mirosław
                                                    Bielawski z Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami w lubelskim
                                                    Urzędzie Miasta. Ziemię kupiła lubelska spółka Isabeau Polska, powiązana z
                                                    kapitałem luksemburskim. Ma tam postawić - jak nazywa inwestor - Centrum
                                                    Usługowe i Sportowo Rekreacyjne - Galeria Zamek.
                                                    Obiekt będzie miał dwie kondygnacje nadziemne. Na więcej nie pozwolił
                                                    konserwator zabytków. - Chodzi o ochronę wyjątkowo pięknej panoramy Starego
                                                    Miasta, zwłaszcza zamku i jego kaplicy - wyjaśnia Halina Landecka, szef
                                                    Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Podziemny parking pomieści 423 auta.
                                                    Główny wjazd do galerii ma znajdować się w ciągu al. Unii Lubelskiej.
                                                    Isabeau ma już pozwolenie na budowę. - Zostało wydane kilka lat temu - mówi
                                                    Arkadiusz Mroczek, dyrektor Wydziału Architektury i Administracji Budowlanej.


                                                    Tajemniczy pan na Zamku
                                                    Właściciela ciężko namierzyć. Teren należy do Isabeau Polska. Jej interesy ma
                                                    reprezentować stołeczna spółka Rece. Pod numerem Rece zgłasza się inna firma,
                                                    która odsyła z kolei do spółki Lambert Smith Hampton. - To bardzo świeża
                                                    sprawa. Prosimy o telefon za miesiąc - mówią w LSH, chociaż umowa najmu między
                                                    Isabeau a Almą została podpisana już w październiku ubiegłego roku.Dokument z
                                                    2004 r został wystawiony jeszcze na poprzedniego właściciela gruntu - spółkę
                                                    Sawar. Później urzędnicy uwzględnili w dokumentach zmianę właściciela. Handel
                                                    nie zdominuje obiektu. Największy sklep ma należeć do krakowskiej spółki Alma
                                                    Market prowadzącej sieć delikatesów Alma. Sprzedaje się tam towary z wyższej
                                                    półki: wędliny są z Francji, makarony z Włoch, a "produkty regionalne”
                                                    reprezentują drogie kiełbasy z małych zakładów. - Zwykle w naszych delikatesach
                                                    zatrudniamy około 70 osób - mówi Wojciech Leszczyński z krakowskiej centrali
                                                    Alma Market. Firma podpisała umowę najmu na 10 lat od daty otwarcia sklepu.
                                                    Czyli od kiedy? - To już zależy od właściciela obiektu. Nieoficjalnie mówi się,
                                                    że nowe centrum ruszy w pierwszej połowie 2008 r.
                                                  • Gość: mały Re: Komuno wróóóóć!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 11:38
                                                    To oczywiste że pod Zamkiem najbardziej brakowało olbrzymiego sklepu z wędliną z Francji. Teraz bedzie można wreszcie przyjechać sobie z Czechowa albo Choin i zrobić zakupy na kolację! Dziękujemy Panie Prezydencie Wasilewski za jakże śmiałą wizje rewitalizacji Podzamcza! Turyści będą zachwyceni bo nie mają tego nigdzie w Europie! Hurownia mięsna z widokiem na Zamek i Stare Miasto!
                                                    Cóż za uroczy pomysł i jaka promocja potencjału intelektualnego włodarzy miasta!
                                                  • Gość: mały Dziękujemy Pani Konserwator!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 11:49
                                                    "Ma tam postawić - jak nazywa inwestor - Centrum
                                                    Usługowe i Sportowo Rekreacyjne - Galeria Zamek.
                                                    Obiekt będzie miał dwie kondygnacje nadziemne. Na więcej nie pozwolił
                                                    konserwator zabytków. - Chodzi o ochronę wyjątkowo pięknej panoramy Starego
                                                    Miasta, zwłaszcza zamku i jego kaplicy - wyjaśnia Halina Landecka, szef
                                                    Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków".

                                                    Brawo!
                                                    Dzięki temu zakazowi Pani Konserwator ochroniła wyjątkowo piękna ponoramę Starego Miasta. Będzie ja można nadal bez przeszkód podziwiać w pełnej krasie z dachu wieżowców na Kalinie!!!Dziękujemy za czujność i bezkompromisowość!!!
                                                  • Gość: mały Re: Dziękujemy Pani Konserwator!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 11:56
                                                    No i oczywiście będzie ją przecież można, tę Panoramę Starego Miasta, podziwiać znad regału z mortadelą! brak mi słow juz mi ślinka cieknie! Na tę mortadelę też!I pomyśleć że aż siedem wieków musiał nasz Lublin czekać na taki rozkwit intelektualny w dziedzinie ochrony dziedzictwa prodków, na taką erupcję myśli urbanistycznej!!!!
                                                  • Gość: mały Cuda, cuda nad cudami......Tygiel Kultur!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 12:07
                                                    Na jednym rogu Stacja Benzynowa,
                                                    na drugim rogu Hurtownia z kiełbasą
                                                    na trzecim rogu Hipermarket PKS-u
                                                    na czwartym rogu Kaplica Jagiełły

                                                    Zaprawdę powiadam wam nie ma takiego nargromadzenia skarbów kultury, świadectwa myśli konserwatorskiej i szacunku dla ciągłości kulturowej w całej Europie!!!!
                                                    Można być dumnym! Tylko u nas to zobaczycie turyści ze zblazowanego swiata, tylko u nas! Na marghinesie to byłoby swietne hasło rozpoznawcze dla Lublina, i do tego takie nowe logo: Zamek na tle norweskiej stacji benzynowej i neonu reklamującego pasztetową z Alzacji!
                                                    Tygiel Kultur!!!
                                                  • Gość: bosman a dlaczego zamek w tle stacji paliw IP: *.centertel.pl 19.06.07, 09:59
                                                    a nie stacja paliw w tle zamku? Zreszta nie widzę w tym nic złego.Świat idzie
                                                    naprzód a stacja paliw jest tak pospolitym elementem krajobrazu że nie budzi
                                                    zdziwienia. Czepiasz się o sklepy i hurtownie: po pierwsze - hurtowni tam nie
                                                    ma, po drugie - sklepy są na całym świecie. Czy miasto ma się nie rozwijać bo
                                                    zamek stoi?Zwłaszcza w centrum miasta? Nie rozumiem twoich pretensji.
                                                  • fpitt Re: Cuda, cuda nad cudami......Tygiel Kultur!!! 31.07.07, 01:43
                                                    ...baranie . To sie nazywa Synkretia!!!! Ale tez, mi sie podoba. E Viva Lublin!
                                                    Zawsze i wszedzie! Szczegolnie poza Lublinem! ;-))( Ot, siurpriza, no wsio tak
                                                    i zal...tak bywajet. A lubliniacy to sa wszyscy "myszugene" {szaleni} - ale to
                                                    troche zapomniany jezyk. Ale czemu? Przeciez tu jakies ...no, poprawnie
                                                    politycznie- kilkadziesiat lat temu- to mozna bylo gadac w ...ach, no! w paru
                                                    jezykach! a dzis! nawet po polsku sie nie dogadasz. Szczegolnie, jak mowisz o
                                                    sprawach Kultury. CZy Ktos mi odpowie, co bedzie z jedna z najwiekszych (po tej
                                                    stronie Wisly - NAJWIEKSZA) imprez (wystaw) artystycznych pod nazwa Triennale
                                                    Sztuki na Majdanku? Jak zaprzeczyc "Zagladzie" inaczej jak nie przez Afirmacje
                                                    "Zycia" - a Sztuka -to wlasnie Zycie. No, i dzis -albo w najblizszym czasie-
                                                    UMRZEMY. NIE BEDZIE TRIENNALE SZTUKI NA MAJDANKU!
                                                    P.S. To nie jest Rospuda, nikt nie protestuje, Umarli odchodza w Przeszlosc-
                                                    kogo to obchodzi? Ich nie widac. A Pamiec ludzka jest... nietrwala(jak widac)
                                                  • Gość: ef Re: Lublin nad łąką przysiadł........i śmierdzi IP: *.it-net.pl 16.06.07, 17:01
                                                    dzieki za pozdrowienia , hehe to ja zrobilem te fotki :)
                                                  • Gość: ef Re: Lublin nad łąką przysiadł........i śmierdzi IP: *.it-net.pl 16.06.07, 17:09
                                                    cukrowni ;)
                                                  • Gość: mały Re: Lublin nad łąką przysiadł........i śmierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 21:46
                                                    Gratuluję,widziałem też inne twoje zdjęcia są b.dobre!
    • Gość: bosman mały-nie ma to jak rekreacja w centrum miasta.... IP: *.centertel.pl 19.06.07, 10:12
      pełnym hałasu i spalin.
      Czytam mały te twoje wynurzenia o błoniach od dłuższego czasu i stwierdzam że
      masz jakieś fobie nie przystajęce całkowicie do realiów. A może byś tak
      szczegółowo opisał jak ty te błonia widzisz i kto miał by sfinansowac twoje
      wizje.
      Nie zapominaj też, że decyzje o takim a nie innym zagospodarowaniu tych terenów
      podjete zostały kilka, jak nie kilkanaście pokoleń wstecz. Ty nastałeś i
      odejdziesz. Skąd wiesz, że za 50 lat, gdyby(załóżmy) twoje wizje zostały
      zrealizowane ktoś nie powie:a cóż za dureń to wymyślił?
      Nie żyjesz w odosobnieniu i nie masz wyłączności na mądrość i nieomylność.W
      Lublinie mieszka prawie 400 tys. ludzi i gdyby każdy domagał się realizacji
      swoich wizji to dopiero powstałby burdel.
      Twój arbitralny i maniakalny sposób oceny tego tematu wywołuje uśmieszek.Pomimo
      wszystko pozdrawiam.
      PS: Wiem wiem - zaraz mnie oplujesz twierdząc że kolejny ignorant ośmielił się
      zabrać głos, więc uprzedzam jak robi to jeden z forumowiczów:
      1)Jak coś ci nie pasuje - to masz problem.
      2)Możesz nie odpisywać na mojego posta - naprawdę mam w dupie twoje poglądy i
      przemyślenia, co łączy się nierozerwalnie z punktem 1)
      3)...a teraz PiS (Przeproś i Spie...)
      Pozdrawiam.
      • Gość: mały Re: mały-nie ma to jak rekreacja w centrum miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:44
        Ja też cię lubię! :-)
      • Gość: mały Jaka wyobrażnia - taka wizja życia w mieście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:58
        Według ciebie centrum miasta to musi być hałas i spaliny?
        Tylko na tyle stać twoja wyobraźnię???
        Nie potrafisz sobie wyobrazic centrum miasta bez hałasu i spalin , centrum miasta oddane mieszkańcom do rekreacji i sportu?
        A co powiesz na taki Central Park w centrum miasta Nowy York?
        Wybryk chorego umysłu, wydumany przez jakiegoś przeklętego durnia, czy może jednak genialna wizja wyprzedzająca swą epokę zrealizowana dla oczywistego pożytku wdzięcznych mieszkańców?!
        Przykłady można mnożyć w nieskończonośc ale po co...
        Zostańmy przy swoich wizjach, ja twojej ci nie nie zamierzam zbrzydzić. :-)))

        • Gość: bosman nie zbrzydzisz mi mojej..... IP: *.centertel.pl 19.06.07, 12:09
          bo ja wizji błoni lubelskich nie mam. A oczekiwałem że przedstawisz swoją
          konkretną. Może mnie przekonasz?
          Jak w Lublinie żyje się - wiem doskonale. Urodziłem się tu. I zapewniam cię, że
          bardzo wiele pomysłów naszych rządzicieli doprowadza mnie do pasji.
          Pewnie pamiętasz basen na Lubomelskiej - ale to były wtedy peryferie Lublina.W
          miejscu trasy były stawy a Górki Czechowskie to była podmiejska wieś.
          Piszesz o Central Parku - masz rację. Ale czy nie taniej niż rewitalizacja(?)
          błoni było by doprowadzić do porządku np. Park Ludowy? A koryto Bystrzycy? Coś
          tak się uwziął na te ogródki działkowe? Ten teren, z tego co wiem nie nadaje
          się pod inwestycje ze względu na budowę geologiczną i właściwości
          hydrologiczne. Gdyby nadawał się, już dawno (nasi protoplaści)by go
          zagospodarowali. Wiem wiem, technika poszła naprzód tyle że ta
          kasa,kasa,kasa,kasa................
          A poza tym działki to też płuca miasta i miejsce rekreacji tysięcy ludzi.
          Dlaczego zabierać im tę przyjemność i korzyść jaką z tego mają? W imię twoich
          idei? Pozdrawiam.
          • Gość: mały Nie nadaje się pod inwestycje? Zależy pod jakie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 12:44
            Ja nikomu nie odbieram działek! Te działki zostaną już wkrótce zabudowane podobnie jak Rusałki i Park Ludowy.Mylisz się że to są miejsca niebudowlane, bo podmokłe! Galeria Zamkowa o powierzchni 10 000 metrów kw. ma już pozwolenie na budowę i powstanie na torfowisku po dawnym Wielkim Stawie Królewskim u podnóża Kaplicy Zamkowej wpisanej ostatnio na rózne ważne Międzynarowdowe Listy Dziedzictwa! Pod tą galerią czyli w bagnie będzie parking na 400 aut!
            Tereny LKJ już sa podsypywane ziemią z budów żeby odnieść poziom gruntów jak to zrobiono na Orkana.
            Albo błonia i rekreacja albo hipermarkety i blaszanki jak w Ludowym, co byś wolał pozostawić swoim dzieciom w dolinie Bystrzycy?
            • Gość: bosman Re: Nie nadaje się pod inwestycje? Zależy pod ja IP: *.centertel.pl 19.06.07, 13:07
              jakie blaszanki w Ludowym?
              Czy nie można galerii wkomponować we wzgórze zamkowe?
              • Gość: mały Re: Nie nadaje się pod inwestycje? Zależy pod ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:29
                Gość portalu: bosman napisał(a):

                > jakie blaszanki w Ludowym?
                Takie szare MTL
                > Czy nie można galerii wkomponować we wzgórze zamkowe?
                Można, tylko po co?
                • Gość: bosman Re: Nie nadaje się pod inwestycje? Zależy pod ja IP: *.centertel.pl 19.06.07, 13:31
                  może dlatego że blisko "szlaku turystycznego" Starego Miasta. A Twój pomysł
                  jest jaki?
                  • Gość: mały Mój pomysł ....nie jest mój! Jest stary jak swiat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:43
                    • Re: Co w tym miejscu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                    Gość: mały 08.03.05, 23:01 + odpowiedz

                    Ogromny trawnik ,łąka jak zwał tak zwał - błonia! Nie żaden park z wysokimi
                    drzewami,żadne ogródki działkowe tylko płaska murawa-to takie proste!To wcale
                    nie jest duży teren! Dużo większe murawy otaczają angielskie, szkockie i
                    irlandzkie zamki i ruiny i są obiektem zachwytu całego świata! Niech tak się
                    stanie z naszym Zamkiem i Starym Miastem, niech otoczy je murawa! Tak jak to
                    wyglądało przez wieki i jeszcze 50 lat temu i nikogo to nie dziwiło i nikt nie
                    chciał tego zabudowywać! Tak, wówczas to było pastwisko koszone przez wypas
                    bydełka ale dziś możemy tę murawę kosić kosiarkami!Bydełko współczesne dwunogie
                    na otwartą przestrzeń nie wylegnie tak chętnie jak do zarośniętego parku więc
                    nie musi tu zaraz byc niebezpiecznie a na pewno widoki zapierać będą dech w
                    piersiach miejscowych i turystów! I tylko o to chodzi , po co psuc coś co juz
                    jest i może przy niewielkim nakładzie kosztów być żródłem dumy mieszkańców i
                    zachwytów przyjezdnych?! Pozdrawiam!


                    • Re: Co w tym miejscu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                    Gość: mały 08.03.05, 23:40 + odpowiedz

                    ..nie trzeba przywoływać przykładów z Wysp Brytyjskich, choć warto ale
                    wystarczy zobaczyć jak eksponuje się panorama Starego i Nowego Miasta w
                    Warszawie od strony Wisły-na gigantycznym trawniku! Albo w Toruniu czy
                    Grudziądzu! O Wawelu nie wspomnę! Nie zobaczycie tam ani Bazaru Pod Zamkiem,
                    ani nowych potworków budowlanych typu nowa pokraczna szkoła pod Bazyliką
                    Dominikanów,czy Green -Yellow Parków! To tak nierealne tam a tu tak namacalne!
                    Dlaczego w Warszawie,Toruniu, Grudziądzu, Krakowie można zadbać o właściwe
                    zagospodarowanie otoczenia bezcennych kompleksów zabytkowych a w Lublinie to
                    mogą być najwyżej nierealne i niezrozumiałe rojenia takich "wariatów" jak ja?!
                    Czy nie rozumiecie że nie wszystkie puste tereny sa puste tylko dlatego że
                    wcześniej na tej ziemi mieszkali ciemni i głupi ludzie którzy nie wiedzieli że
                    można a nawet trzeba je zabudować co do metra bo są przecież puste?!
                    Dawniej ludzie umieli żyć w miastach dbać o nie planować je z myślą o
                    człowieku,byli dużo mądrzejsi w tej dziedzinie od współczesnych! Moglibyśmy się
                    od nich wiele nauczyć gdybyśmy uszanowali ten przekaz zawarty w spuściznie
                    materialnej którą po nich dziedziczymy, gdybyśmy budowali dalej na tym samym
                    fundamencie szanując dokonania poprzedników zamiast bezmyślnie wszystko
                    niszczyć i zaczynać od nowa okłamując się że nowe jest zawsze lepsze od starego!•


                    • ..a na błoniach niewielki zalew...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                    Gość: mały 11.06.05, 21:24 + odpowiedz

                    A na pamiątkę dawnych rozlewisk Bystrzycy - jeszcze niewielki zalew (albo nawet
                    dwa!) w tafli którego królewskie panoramy Lublina zostaną genialnie
                    zdublowane!!! Gdyby cały obszar dawnych łąk nadrzecznych przekształcić w tereny
                    dostępne dla każdego na spacery,jazdę rowerem,pikniki,majówki - taki rozległy
                    trawniko-park to należałoby jeszcze spiętrzyć wody Bystrzycy i stworzyć
                    rekreacyjne stawy z białymi łódkami i łabedziami w których jak w ogromnych
                    lustrach odbijałyby się piękne portrety naszego miasta.
                    To byłaby dopiero prawdziwa rewitalizacja! Central Park niech się schowa!
                    Tylko mi nie mówcie że Bystrzyca jest brudna i śmierdzi, bo to nie jest
                    przeszkodą tylko poważny problem który trzeba w Lublinie rozwiązać jak
                    najprędzej, przecież wzdłuż tej śmierdzącej Bystrzycy powstała już główna
                    ścieżka rowerowa służąca rekreacji właśnie !!!
                    Lublin powstał nad Bystrzycą i przez wieki pokolenia naszych przodków
                    korzystały z tego położenia,czas się odwdzięczyć i zadbać o naszą rzekę dla
                    przyszłych pokoleń!!! Bo że śmierdzi to po prostu wstyd.


                    Re: Nie Blonia, a Planty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                    Gość: mały 12.06.05, 12:57 + odpowiedz

                    Nie zgadzam się!
                    "Postanowiono wybudować dwie nowe galeria handlowe w dolinie Bystrzycy" to co
                    innego niż
                    " ...dwie nowe galerie handlowa na Błoniach"
                    "Nowa stacja benzynowa i serwis Moskwicza i Wołgi powstanie wkrótce w dolinie
                    Bystrzycy"
                    albo: "Nowa stacja ...i serwis........na lubelskich Błoniach" !!!!

                    To miejsce trzeba znowu zaczarować,nazwać,przywrócić mu pierwotną magię która
                    przecież owładnęła Czechowiczem kiedy je oglądał a potem nie mógł zasnąć zanim
                    nie opisał!!!
                    Dolina Bystrzycy brzmi zbyt geograficznie,technicznie,jak z podręcznika:
                    "Kanalizacja miejska poprowadzona zostanie doliną Bystrzycy tuż obok linii
                    wysokiego napięcia"
                    Dolina Bystrzycy zwłaszcza dla decydentów to puste słowa, rów z wodą i kropka!
                    Zgadzam się że Błonia zapożyczone przeze mnie żywcem z Krakowa trochę nie
                    pasują ale podsuwają wyobraźni najbliższy ideału obraz tego co chciałbym tu
                    widzieć, a nazwa obrośnięta tradycją królewskiego grodu budzi pozytywne
                    skojarzenia. W końcu tam nikt nie poważyłby się zabudować Błoni!!!!
                    A jestem pewien że te lubelskie po rewitalizacji byłyby dużo piękniejsze od
                    krakowskich!
                    Co do analogii z Plantami budowanymi w miejscu dawnych wąłów obronnych,zgadzam
                    się że to nie to samo ale jednocześnie coś o wiele ważniejszego!!!!
                    Planty powstały kiedy ludzie rozebrali wzniesione wcześniej przez innych ludzi
                    dla obrony miasta umocnienia i na powstałym pobojowisku stworzyli park .
                    Genialny,prosty pomysł,dziś prawdziwa rzadkość!!!
                    Lubelskie rozlewiska Bystrzycy były właściwym powodem zbudowania miasta w tym
                    a nie innym miejscu. Broniły rozwijający się gród, karmiły jego
                    mieszkańców ,były podstawą bytu Lublina. To że teraz nie są już potrzebne nie
                    znaczy że powinno się je zetrzeć z powierzchni ziemi. Komu dziś potrzebny jest
                    Zamek przecież nie obroni nas przed wrogami! Komu potrzebne są stare mury i
                    bramy miejskie przecież nie używamy juz łuków i kusz!
                    A przecież Bystrzyca u podnóża Starego Miasta jest wieczna,miasto tylko do niej
                    przylgnęło i przez wieki czerpało z tego korzyści. Sprowadzenie jej i całego
                    HISTORYCZNEGO ROZLEWISKA do roli rowu z wodą płynącą wśód pustych terenów pod
                    budowę jest zwykłym BARBARZYŃSTWEM!!!!
                    Trochę się uniosłem ......ale już opadłem, pozdrawiam!
                    • Gość: mały Re: Mój pomysł ....nie jest mój! Jest stary jak s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:52
                      Szanuj ojca i matkę swoją! To też nie moje...:-)))
                      Ale w gruncie rzeczy na temat!
                      Szanuj dziedzictwo przodków i natury, a będziesz miał lepsze życie i szacunek potomnych!
                      • Gość: mały Nikt tak nie potrafi na tym forum jak Nikt! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 14:20
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=21199756&a=25115951
      • sonnenkinder Re: mały-nie ma to jak rekreacja w centrum miasta 20.06.07, 12:54
        Wizje @malego faktycvznie sa az nazbyt romantyczne, natomiast w konkretnym
        przypadku Blon ma on zupelna slusznosc. Czy w Lublinie brakuje miejsc pod
        inwestycje supermarketowe? Nie wydaje mi sie. Obiekty typu Alma Market mozna
        lokowac w innych miesjcach, a ludzie i tak tam chetnie przyjda.
        Problem polega na tym, ze tereny wokol najstarszej czesci miasta zwykle
        podlegaja szczegolnej ochronie. U nas tego niestety nie widac. Dla Blon
        powinien istaniec kompelksowy plan zagospodarowania ze sszczegolnym naciskiem
        na funkcje wypoczynkowa i rekreacyjna. A dokladny wyglad parku, stawow etc
        powinien pwostac w oparciu o konkurs. Poki co zmierzamy w kierunku zabudowania
        sztucznej pierzei Unii Lubelskiej roznymi sklepami. Miejsc sklepow powinno byc
        w kwartale zajmowanym obecnie przez targ, Nova i PKS. A Blonia z powodzeniem
        mozna zamienic na tereny rekreacyjne.
        • Gość: mały sonnenkinderniespodzianka! I love You! :-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 12:56
          • Gość: Nikt Re: sonnenkinderniespodzianka! I love You! :-))) IP: *.dot-com.net.pl 20.06.07, 20:39
            Trochę to nie na temat, tzn. nie dotyczy miłości małego do sonnenkinder’a, ale
            dotyczy wątku głównego, więc pozwalam sobie na tę uwagę:
            według „Słownika Etymologicznego Języka Polskiego” Aleksandra Brücknera „błonie”
            to płaszczyzna, łąka; „bołonje” z ruskiego to niziny wystawione na powódź; „blana”
            z czeskiego to pastwisko, łąka.
            Według Anny Berdeckiej, autorki szeregu opracowań dotyczących kwestii
            lokacyjnych miast Małopolski, błonie czyli tereny pod działki ogrodowe, miasta
            uzyskiwały przy okazji lokacji. Czasami po lokacji. Zwykle położone były one na
            przedmieściu. Działka ogrodowa – „pratum commune” – przeznaczona była na łąkę
            spacerową, ogród do zabaw itp. Takie pratum czyli Błonie posiadał Kraków.
            Przemyśl posiadał dwa takie obszary różnej wielkości zwane „planicies” lub
            właśnie Błonia. Błonie wzmiankowane były także w Pilźnie, chociaż nie wiadomo, w
            jakim czasie zostało ono wydzielone z uposażenia miasta. Błonie posiadał w XV
            wieku Halicz (w oryginalnej łacińskiej pisowni w dokumencie dotyczącym Halicza -
            Bloniie). W małych miastach małopolskich, które posiadały wiele hektarów
            łąk-ogrodów nie istniała potrzeba wyodrębniania „pratum”, które pełniłyby
            funkcje terenów zabaw i spacerów.
            Według mojej wiedzy w dokumentach dotyczących Lublina termin – błonie – nie
            występuje, co nie oznacza, że nie było tu terenów przeznaczonych pod ogrody.
            Tereny takie znajdowały się na przedmieściu, na zachód i południowy-wschód od
            miasta. Występowały w zwartych pasmach podobnie jak miało to miejsce we Lwowie.
            W Lublinie, na przykład: przy okazji działań dotyczących uzyskiwania terenów pod
            kościół bernardynów wzmiankowanych są działki ogrodowe, na których nastąpiła
            lokalizacja tego kościoła. Działki takie zapewne usytuowane były w całym
            obszarze na południowy-wschód od Bramy Krakowskiej ku Żmigrodowi, a także na
            zachód od Bramy ku obecnej ulicy Wieniawskiej, powyżej obecnej ulicy Zielonej, w
            przeszłości zwanej także ulicą Kowalską. Wzmiankowane były też ogrody na
            Czwartku i na dzisiejszej Kalinowszczyźnie.
            Tereny na wschód od Wzgórza Zamkowego i Wzgórza Staromiejskiego były terenami,
            na których, prawdopodobnie w początku XIV stulecia pojawił się staw rybny. Nie
            można wykluczyć, że funkcjonował on już w wieku XIII. To właśnie tutaj ulokowany
            był Wielki Staw Królewski przedstawiony w panoramie Lublina w
            siedemnastowiecznym dziele Hogenberga i Brauna. Tereny te osuszone zostały w
            stuleciu XIX. Wydaje mi się, że nie jest uzasadnione używanie w stosunku do nich
            terminu – błonie. Teren ten, to raczej teren doliny Bystrzycy, czy teren dawnego
            stawu.
            Trochę późno ta uwaga i przepraszam za wymądrzanie się.
            • Gość: mały Jak utrzymać chamstwo z dala od świętości ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 22:40
              Łaki na miejscu Wielkiego Stawu Królewskiego nie mogły nabyć historycznej nazwy Błonie, ponieważ nie istniały dopóki istniał Staw, ale nie wydaje mi sie wielkim nadużyciem nadanie im współcześnie tego miana. Po osuszeniu tego terenu w XIX wieku stał się on zgodnie z definicją rozległą płaską łąką,pastwiskiem, niziną wystawioną na powódź.....Z poawodu tych powodzi nie był to raczej teren ogrodowy, nie zdążył nabrać takich cech chociaż na styku z zabudową ulicy Zamojskiej i Misjonarskiej takie ogrody powstały i część zachowała się do dzisiaj. Ogródki działkowe powstałe tu po wojnie należy traktować jako praktyczny przejaw działalności politycznej a nie urbanistycznej.
              Łąka po Wielkim Stawie Królewskim - nic dodać nic ująć!
              Kto tę łąkę zniszczy bezmyślną zabudową to tak jakby zabudował Rynek albo Korce!
              Dawne ogrody i "Planty" na Swiętoduskiej już niedługo zostaną zabudowane ogromnym hipermarketem, tuż pod Kaplicą Zamkową powstanie wkrótce sklep z francuską kiełbasą o wielkości stadionu, Plac Litewski też już pewnie tylko patrzeć..... więc na miejscu Rynku i Korców miałbym się na baczności.

              Jak utrzymać chamstwo z dala od świętości? Może zaczarować nazwą:
              Błonie - Kraków, Ojciec Święty, Częstochowa ......tak sobie knułem:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=21199756&a=25103230
              Okazuje się że to była naiwność i idealizm a raczej idealizm naiwny lub naiwość idealna??? Chama nie pokona się sposobem, nie da rady, trza brać pałę i w łeb!
              • Gość: mały Błonia lubelskie - bezcenny krajobraz chroniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 15:57
                Strefy chronionego krajobrazu

                W Bydgoszczy i okolicy wytyczono 8 stref krajobrazu chronionego:
                Północny Pas Rekreacyjny Bydgoszczy (2640 ha)
                Strefa Krawędziowa Doliny Wisły (11542 ha)
                Nadwiślański, część południowa (1795 ha)
                Bydgoskie Łąki Nadnoteckie (1201 ha)
                Nadnotecki obszar chronionego krajobrazu (2500 ha)
                Wydmy Kotliny Toruńsko-Bydgoskiej (część wschodnia – 3500 ha i zachodnia – 24600 ha)
                Rynna Jezior Byszewskich (1800 ha)
                Zalew Koronowski (28687 ha)

                Obszary chronionego krajobrazu otaczają Bydgoszcz ze wszystkich stron. Świadczy to o wysokich walorach środowiska naturalnego, atrakcyjności krajobrazowej i przyrodniczej.
                • Gość: mały Błonia lubelskie - bezcenny krajobraz niechroniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:00
                  Bydgoszcz Parki i obszary zieleni Zabytkowe parki
                  Zabytkowe parki

                  W Bydgoszczy jest wiele parków kilkusetletnich, a nawet o średniowiecznym rodowodzie.

                  Park im. Kazimierza Wielkiego (2,3 ha) W średniowieczu był ogrodem rekreacyjnym Klarysek. Obecny kształt pochodzi z XIX w., położony na zapleczu ul. Gdańskiej, mieści stawy i dawną fontannę Potop,

                  Wyspa Młyńska - mieści zabytkowe budowle, m.in. dawną mennicę z XVII w., spichrze, młyny i tereny spacerowe w otoczeniu rzek: Brdy i wartko płynącej Młynówki oraz jazów spiętrzających wodę. Kamienice sąsiadują bezpośrednio z rzeką, stąd nazwa miejsca "Wenecja bydgoska". Posiada magiczny bydgoski klimat miejsca historycznego w połączeniu z pięknem parkowego otoczenia.

                  Planty nad Kanałem Bydgoskim (46,6 ha) Park założony już w 1774 r., obejmuje trasy spacerowe w otoczeniu Starego Kanału Bydgoskiego, wśród 3 zabytkowych śluz, wokół starodrzew m.in. pomnikowe topole czarne.

                  Park im. Jana Kochanowskiego (3,2 ha) założony w 1910r., w dzielnicy "muzycznej" mieści m.in. pomnik Łuczniczki symbol Bydgoszczy oraz pomniki najwybitniejszych kompozytorów muzyki poważnej.

                  Ogród Botaniczny Akademii Bydgoskiej (2,3 ha) powstał w 1930 r., jest najstarszym Ogrodem Botanicznym w Bydgoszczy, ze stawami i licznymi gatunkami rzadkich roślin

                  Park im. Władysława Jagiełły urządzony w okresie międzywojennym nad Brdą, sąsiaduje z Parkiem Ludowym, Pałacem Młodzieży, szpitalem zakaźnym, obejmuje m.in. fontannę, obecnie zajęty w części przez zabudowania Bydgoskiego Domu Technika,

                  Park na Wzgórzu Dąbrowskiego (2,9 ha) mieści m.in. zabytkową Wieżę Ciśnień, stawy kaskadowe i obelisk na cześć gen. Dąbrowskiego, który z tego miejsca w 1806 r. dowodził podczas szturmu na Bydgoszcz, widać stamtąd panoramę Starego Miasta,

                  Park na Wzgórzu Wolności (6,9 ha) mieści m.in. Cmentarz Bohaterów Bydgoszczy na miejscu dawnej Wieży Bismacka, powstał w 1904 r. w stylu tatrzańskim na skraju skarpy pradoliny, skąd można podziwiać panoramę Bydgoszczy,

                  Park Sielanki "osiedla-ogrodu" osiedle willowe zaprojektowane przez berlińskiego architekta J. Stubbena w 1910 r. mieści się wśród parków i skwerów m.in. alei dębowej na al. Ossolińskich, alei platanowej na ul. Markwarta, skweru "Sielanka", obejmuje też Bazylikę Mniejszą pw. św. Wincentego a Paulo w otoczeniu parkowym

                  Aleja Górska - tereny spacerowe na skarpie szwederowskiej założone w okresie międzywojennym, obejmują trasę spacerową wzdłuż krawędzi skarpy górnego tarasu Bydgoszczy. Rozciągają się stamtąd wspaniałe widoki na stare miasto.

                  Park Ostromecki park na krawędzi doliny Wisły, utworzony w XIX w., otaczający zespół pałaców w Ostromecku miejscowości odległej 2 km od granic Bydgoszczy. Zaplecze dla mieszkańców dzielnicy Fordon. Piękne stuletnie dęby, sąsiadują tu z rozłożystymi kasztanowcami, modrzewiami, lipami, grabami, klonami i białymi topolami. Bogate zadrzewienie występuje w atrakcyjnych kompozycjach z krzewami. Około trzydziestu przeszło stuletnich drzew oznaczonych jest jako pomniki przyrody.

                  ...oraz liczne skwery o genezie przedwojennej np:
                  - skwer na placu Kościeleckich
                  - skwer przy ul. Bernardyńskiej w otoczeniu Brdy i kościoła pobernardyńskiego z XVI w., zawiera pomnik nieznanego powstańca wielkopolskiego
                  - skwer im. Leszka Białego
                  - Plac teatralny mieścił się tu monumentalny Teatr Miejski i pomnik Łuczniczki
                  - Plac Wolności - zawiera pomnik żołnierzy wyzwolicieli, zadrzewiony
                  - Wyspa św. Barbary zadrzewiona wysepka na Brdzie naprzeciw katedry bydgoskiej
                  • Gość: mały Parki lubelskie - bezcenny krajobraz niechroniony! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:03
                    Bydgoszcz Parki i obszary zieleni Parki urządzone po II wojnie
                    Parki urządzone po II wojnie

                    Park Ludowy im. Wincentego Witosa (6,4 ha) utworzony w 1953 r., mieści amfiteatr wykorzystywany w sezonie na cotygodniowe koncerty w plenerze (Bydgoskie Lato Artystyczne), położony na zapleczu Pałacu Młodzieży i Bazyliki Mniejszej,

                    Park im. Zenona Załuskiego (16,7 ha) powstał w 1965 r., położony na osiedlu Leśnym, mieści m.in. jeden z większych ogródków jordanowskich dla dzieci i największą byliniarnię w mieście,

                    Park Miejski (15,9 ha) - powstał w 1972 r., położony na terenach Babiej Wsi, obejmuje tereny położone nad Brdą, mieści m.in. halę widowiskowo- sportową "Łuczniczka", korty tenisowe, tor łuczniczy, kluby wioślarskie, przystanie kajakowe i żeglarskie, tereny spacerowe,

                    Park na Wyżynach (7,7 ha) powstał w 1976 r., sąsiaduje z kompleksem sportowym m.in. basenem krytym "Laguna"

                    Park Sportowy "Zawisza" w otoczeniu parkowym mieści infrastrukturę sportową Zawiszy, m.in. stadion piłkarski i lekkoatletyczny, boisko treningowe, hale sportowe, hotel i amfiteatr, sąsiaduje z Leśnym Parkiem Kultury i Wypoczynku

                    Bulwary na zapleczu ul. Dworcowej tereny spacerowe nad Brdą w pobliżu Śluzy Miejskiej i mostu Królowej Jadwigi., na rzece miejsce zimowania setek łabędzi.

                    Park przy ul. Unii Lubelskiej (20 ha) obejmuje tereny nad Brdą w okolicy dworca kolejowego wraz z bulwarami,

                    Park przy ul. kard. Wyszyńskiego powstały w latach 70- tych, sąsiaduje z Parkiem na os. Leśnym,

                    Park i jezioro "Balaton" położone na osiedlu Bartodzieje, stanowi enklawę spokoju, zieleni na osiedlu, zawiera spore jezioro z wodotryskami, w nocy podświetlanymi,

                    Skwer przy falowcu na os. Błonie zielona enklawa na osiedlu

                    Park leśny na os. Błonie zagospodarowany teren leśny na skraju osiedla wyposażony m.in. w ścieżki spacerowe, nasadzenia, ławki, place zabaw

                    Park przy ul. Nakielskiej obejmuje zagospodarowany teren leśny m.in. z ogródkami jordanowskimi dla dzieci, w pobliżu zabytkowe śluzy kanału bydgoskiego, oraz kompleksy sportowe (m.in. stadion piłkarski)

                    Park przy Szpitalu Miejskim fragment lasu z górą do zjazdów saneczkowych, zaplecze dla mieszkańców Kapuścisk
                    • Gość: mały Parki lubelskie - jakie parki????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:04
                      Bydgoszcz Parki i obszary zieleni Parki urządzone po 1989r. !!!!!!
                      Parki urządzone po 1989r.

                      Dolina Pięciu Stawów park obejmujący połączone kaskadowo stawy wśród zieleni, miejsce skąd w średniowieczu czerpano wodę dla miasta i przesyłano drewnianymi rurociągami, w 2001r. gruntownie odnowiony i zagospodarowany,

                      Park Milenijny położony nad Wisłą w dzielnicy Fordon, obejmuje dawną gliniankę, brzeg Wisły i park złożony ze starodrzewu, grodzisko Wyszogród z XI w., obok most kratownicowy przez Wisłę o długości 1 km.

                      Park "księżycowy" na osiedlu Wilczak enklawa parkowa dla mieszkańców okolicznego osiedla

                      Skwer Leona Barciszewskiego nad Brdą w pobliżu mostu staromiejskiego, w okresie międzywojennym na tym miejscu mieścił się zabytkowy spichlerz, obecnie pomnik przedwojennego prezydenta Bydgoszczy

                      Park w Smukale urządzony w 2001 r., obejmuje las i nabrzeże Brdy

                      Park leśny na osiedlu Siernieczek urządzony w 2001 r., wyposażony m.in. nasadzenia, ławki, ścieżki spacerowe wśród 40-60 letniego boru sosnowego.

                      Park na osiedlu Osowa Góra obejmuje skarpę pradoliny porośniętą lasem, w którym znajdują się ścieżki spacerowe, u podnóża rozlokowano place zabaw dla dzieci

                      Staw osiedlowy na Osowej Górze w 2001 r. staw zagospodarowano, wytyczono ścieżki spacerowe i małą architekturę, w innej części osiedla znajduje się kolejny zagospodarowany staw.

                      Stawy i tereny spacerowe na osiedlu Prądy - obejmuje zagospodarowane pod kątem rekreacyjnym tereny dla mieszkańców osiedla.
                      • Gość: mały Re: Parki lubelskie - jakie parki????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:07
                        Bydgoszcz Parki i obszary zieleni Inne parki i tereny zieleni
                        Inne parki i tereny zieleni

                        Jar na Kapuściskach głęboki jar w skarpie pradoliny długi na ok. 2 km i głęboki ok. 30 m, jedyny niewykorzystany jeszcze na trasę komunikacyjną, atrakcyjny krajobrazowo,

                        Aleja Górska na skarpie Wyżyn obejmują trasę spacerową wzdłuż krawędzi skarpy górnego tarasu Bydgoszczy. Brak wysokiego zadrzewienia sprawia, że rozciągają się stamtąd wspaniałe widoki. Wzdłuż trasy rozlokowano place zabaw dla dzieci i ławki.

                        Aleja Górska na skarpie Miedzynia obejmują ścieżkę wiodącą wzdłuż krawędzi skarpy. (deniwelacja ok. 25 m). Rozciągają się stamtąd rozległe widoki na zachodnie dzielnice Bydgoszczy i kanał bydgoski.

                        Tereny przy ul. Nadrzecznej obejmuje teren dawnej stacji kolejowej Bydgoszcz wąskotorowa, w sąsiedztwie nowego kanału bydgoskiego zbudowanego w 1915 r., śluz, kompleksów działek, półwyspu na Brdzie, wykorzystywany chętnie przez wędkarzy, na Brdzie most nieczynnej kolei wąskotorowej do Koronowa.

                        Tereny spacerowe kanału bydgoskiego obejmują ścieżki spacerowe po obu stronach kanału, wśród drzew i zabudowy willowej, ciągnące się na przestrzeni ok. 4 km od plant nad Kanałem do śluzy u granic miasta, wykorzystywane chętnie przez wędkarzy

                        Tereny spacerowe górnej Brdy - obejmują ścieżki spacerowe po obu stronach rzeki, na osiedlach Jachcice, Piaski, Czyżkówko i Smukała. Rzeka w tym miejscu ma dziki, naturalny charakter, jest bardzo czysta i płynie wartko jak podgórska rzeka. W sprzyjających miejscach urządzone są sezonowe kąpieliska.

                        Park na Glinkach zróżnicowany las liściasty wykorzystywany do spacerów przez mieszkańców osiedla Glinki, miejsce głośnej katastrofy lotniczej w 2002 r.

                        Tereny nad Brdą na os. Siernieczek tereny obejmujące otoczenie rzeki Brdy blisko jej ujścia do Wisły, znajduje się tam m.in. cypel  długi i wąski półwysep na Brdzie, w pobliżu znajduje się tor regatowy i most kolejowy na Brdzie z 1932 r.

                        Wyspa na Brdzie w okolicy ul. Spornej wyspa porośnięta lasem łęgowym z polanami z roślinnością łąkową. W 2003 r urządzono na wyspie pole golfowe.

                        Dolina Śmierci w dzielnicy Fordon mieści się w naturalnym leśnym wąwozie, obejmuje m.in. cmentarz pomordowanych tutaj mieszkańców Bydgoszczy w X 1939 r, monumentalny pomnik, golgotę i trasy spacerowe obejmujące okoliczne wzgórza,

                        Wzgórza fordońskie strefa krawędziowa pradoliny Wisły, wysokość względna dochodzi do 60 m, wśród wzgórz mieszczą się malownicze parowy ze strugami oraz izolowane ze wszystkich stron uroczyska. Występuje duże nagromadzenie różnorodnej roślinności m.in. muraw kserotermicznych, lasów liściastych w dolinach. Ze wzgórz rozpościera się widok na dzielnicę Fordon oraz Bydgoszcz, zakole Wisły, Dolinę Dolnej Wisły, Puszczę Bydgoską

                        Wały fordońskie tereny spacerowe, piękne krajobrazowo dla mieszkańców starego Fordonu i osiedla Nad Wisłą, obejmują ścieżkę spacerową na wałach nadwiślańskich otaczających dzielnicę, oraz 5 km nadwiślańskich dzikich plaż i starorzeczy

                        Otoczenie Toru Regatowego tereny leśne ze ścieżkami spacerowymi wokół dużego zbiornika wodnego wykorzystywanego do zawodów regatowych wioślarskich i żeglarskich, w pobliżu śluza, po której można przejść na wyspę

                        Wzgórza łęgnowskie zalesiona strefa krawędziowa pradoliny Wisły (grąd), wysokość względna dochodzi do 40m, wśród wzgórz mieszczą się malownicze parowy. Ze wzgórz rozpościera się widok na Łęgnowo, dzielnicę Fordon oraz zakole i Dolinę Dolnej Wisły.

                        Strefa rekreacyjna Janowo tereny w sąsiedztwie zakola Brdy i dużego kompleksu leśnego. Mieści się tam m.in. ośrodek wypoczynkowy, stanica wodna, kompleks działek rekreacyjnych, sanatorium, plaże nad Brdą.

                        Park leśny na os. Bajka tereny spacerowe dla mieszkańców fordońskiego osiedla m.in. w sąsiedztwie kortów tenisowych i boisk sportowych

                        Park leśny na os. Szybowników - tereny spacerowe dla mieszkańców fordońskiego osiedla

                        Park leśny na os. Kasztelanka - tereny spacerowe dla mieszkańców fordońskiego osiedla, m.in w sąsiedztwie stadionu piłkarskiego "Wisła"

                        Park leśny na os. Niepodległości - tereny spacerowe dla mieszkańców fordońskiego osiedla

                        Park leśny na os. Brdyujście - tereny spacerowe dla mieszkańców osiedla

                        Park leśny na os. Przylesie - tereny spacerowe dla mieszkańców osiedla

                        Park leśny Akademii Techniczno - Rolniczej - tereny leśne otaczające kompleksy uczelniane i akademiki oraz gliniankę

                        Park leśny na os. Czersko Polskie - enklawa leśna ze sztucznym stawem, wykorzystywana do rekreacji przez mieszkańców okolicznego osiedla

                        Park leśny na os. Flisy - teren leśny graniczący z kanałem bydgoskim wykorzystywany do rekreacji przez mieszkańców okolicznego osiedla

                        Las "Kujawski" - Puszcza Bydgoska graniczy z domami mieszkalnymi południowych osiedli Bydgoszczy, zaplecze spacerowe dla mieszkańców górnego tarasu  m.in. osiedli Wyżyny, Kapuściska, Glinki i Wzgórze Wolności. Ciekawe walory krajobrazowe

                        Las "Gdański" zaplecze rekreacyjne dla mieszkańców Bydgoszczy, zwłaszcza jej północnej części

                        Las "Szubiński" zaplecze spacerowe dla mieszkańców osiedli Błonie, Miedzyń i Prądy, mieści przyrodniczą ścieżkę dydaktyczną na granicy z gminą Białe Błota

                        Las "Koronowski" - zaplecze spacerowe dla mieszkańców osiedli Osowa Góra, Flisy, Czyżkówko, Smukała, zróżnicowany gatunkowo, pełen jagód i grzybów

                        Las "Jachcicki" zaplecze rekreacyjne dla mieszkańców Jachcic, suchy bór sosnowy porastający dawny poligon z czasów pruskich. Ciekawy krajobrazowo z powodu odmiennego charakteru od innych lasów otaczających Bydgoszcz

                        Las "rynkowski" - zaplecze rekreacyjne dla mieszkańców osiedli Leśne, Jachcice, Piaski i Smukała, zróżnicowany gatunkowo, pełen jagód i grzybów i walorów krajobrazowych, jako że jest położony w strefie krawędziowej pradoliny. W okresie międzywojennym jedno z bardziej popularnych miejsc wypoczynku.

                        Las "jarużyński" - zaplecze spacerowe dla mieszkańców osiedli Tatrzańskiego i Nad Wisłą, zróżnicowany gatunkowo, pełen jagód i grzybów. W części leżącej nad 50-metrową skarpą Doliny Wisły las złożony jest z dębów, buków, grabów, jesionów, w parowach płyną strumienie uchodzące do Wisły

                        Las "ostromecki" - zaplecze dla mieszkańców dzielnicy Fordon, a nawet całej Bydgoszczy ze względu na wyjątkowość szaty roślinnej.

                        Mała Kępa starorzecze po wschodniej stronie zakola Wisły porośnięte lasem łęgowym i pokryta kilkudziesięcioma okresowymi jeziorkami, odwiedzana przez miłośników przyrody i turystyki. Znajduje się tu kilkanaście pomników przyrody. Ostoja dzikich zwierząt, rezerwat przyrody.

                        Wielka Kępa rezerwat, dobrze zachowany fragment lasu łęgowego z udziałem olszy i klonu polnego na terenie zalewowym po wschodniej stronie Wisły, odwiedzana przez miłośników przyrody i turystyki z całego miasta.
                        • Gość: mały Parki lubelskie - atrakcyjne działki pod zabudowę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:26
                          Bydgoszcz Potencjał turystyczny Atuty przyrodniczo-krajobrazowe
                          Atuty przyrodniczo-krajobrazowe

                          Jak opisano w poprzednich rozdziałach Bydgoszcz może poszczycić się atrakcyjnym położeniem geomorfologicznym i przyrodniczym.

                          Najważniejsze atuty wynikające z tego to:
                          - zróżnicowanie krajobrazów w mieście
                          - położenie miasta na kilku poziomach
                          - liczne punkty widokowe w strefach krawędziowych wysoczyzn
                          - liczne jary, parowy i wąwozy na krawędziach wysoczyzn
                          - zakole i pomorski przełom Wisły stanowiący unikalny na skalę ogólnokrajową krajobraz
                          - cztery rzeki o zupełnie odmiennym charakterze i krajobrazach
                          - zalesienie okolic największe spośród dużych miast
                          - zróżnicowanie roślinności w obrębie różnych stref morfologicznych
                          - jeden z największych w kraju udział obszarów prawnie chronionych w powierzchni miasta
                          - 18 rezerwatów przyrody w odległości max 18 km od granic miasta
                          - Park Krajobrazowy Dolnej Wisły zajmuje prawie 10% powierzchni miasta
                          - strefy chronionego krajobrazu otaczają miasto ze wszystkich stron
                          - duża liczba pomników przyrody (prawie 300 w mieście i powiecie, zdecydowanie najwięcej w województwie)
                          - 9 ścieżek ekologicznych w mieście
                          - skupisko ptaków wędrownych
                          - powierzchnia parków spacerowo-wypoczynkowych mniejsza tylko od Warszawy
                          - powierzchnia parków i zieleńców na mieszkańca  3 miejsce w kraju wśród 40 dużych i średnich miast
                          - 830 ha Leśny Park Kultury i Wypoczynku z licznymi atrakcjami (ZOO, Ogród Botaniczny, Lunapark, kolejka wąskotorowa i inne) oraz strefą ciszy
                          - kilkadziesiąt parków, z tego wiele zabytkowych
                          - świetne warunki do wypoczynku niedzielno-świątecznego w podmiejskiej okolicy
                          - liczne ośrodki wypoczynkowe w okolicach
                          - raj dla żeglarzy i wodniaków na Zalewie Koronowskim
                          - wielkie obszary lasów wokoło, raj dla grzybiarzy
                          - w odległości max 40m jest 5 dużych Parków Krajobrazowych
                          - ośrodek wypoczynkowy na terenie miasta w leśnym zakolu Brdy
                          - jeziora z ośrodkami wypoczynkowymi i campingami (Piecki, Chmielniki, Borówno).
                          • Gość: mały Błonia lubelskie biją te słynne krakowskiena głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:32
                            Błonia: Najsłynniejsza miejska łąka świata
                            man
                            2005-04-20, ostatnia aktualizacja 2005-04-20 16:13
                            Drugi co do wielkości kompleks zieleni w Krakowie zajmuje 54 ha pomiędzy al. 3 Maja, al. F. Focha a Rudawą i składa się głownie z łąki


                            RAPORTY
                            Przewodnik po parkach Krakowa
                            Wielka przestrzeń staje się widownią i sceną dla masowych imprez, to tu papież Jan Paweł II wygłaszał krakowskie homilie, to tu odbywają się rocznicowe apele harcerskie, cykliczne i jednorazowe festiwale, pojawia się cyrk czy wesołe miasteczko. A przede wszystkim - to tu spacerują z psami okoliczni mieszkańcy, na pasie asfaltu wokół Błoń sportowcy i studenci trenują jogging i jeżdżą na rolkach, a na ławeczkach pod drzewami wysiadują wieczorami pary.

                            • Gość: mały Re: Błonia lubelskie biją te słynne krakowskiena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:37
                              pl.wikipedia.org/wiki/Błonia_krakowskie
                              "W czasie okupacji hitlerowskiej Niemcy chcieli zabudować Błonia. Miał w tym miejscu stanąć kompleks reprezentacyjnych budynków rządowych"

                              Ale nie hipermarket!

                              • Gość: mały Błonia krakowskie w Rejestrze Zabytków !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:41
                                Wikipedia: "W 2000 roku Błonia krakowskie zostały wpisane na listę zabytków"!!!!

                                Nasz Konserwator zabytków wpisze lubelskie Błonia na listę zabytków już razem z hipermarketami?!
                                • Gość: mały Łódź buduje Kwietne Błonia!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:52
                                  www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/734138.html
                                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                                  Wzorem dawnej stolicy Polski, Łódź również będzie miała błonia. Miasto już
                                  podpisało umowę z wykonawcą, który lada dzień rozpocznie prace na terenie
                                  Brusa. Pomiędzy ul. Konstantynowską, Juszczakiewicza, a tzw. Retkińską Górką,
                                  powstaną kwietne łąki. Na pomysł błoni wpadła Grażyna Ojrzyńska, kiedyś
                                  ogrodnik miasta, dziś doradca prezydenta ds. ekorozwoju. Bodźcem była
                                  rozbudowa łódzkiego lotniska, bo właśnie tereny wokół niego były do tej pory
                                  dla łodzian zielonymi błoniami. Odkąd mamy międzynarodowy port lotniczy,
                                  lotnisko przestało udostępniać swoje okolice wypoczywającym łodzianom.

                                  Grażyna Retelewska, ogrodnik miasta, zapowiada, że 20-hektarowy teren na
                                  Brusie musi być w pierwszej kolejności wysprzątany, potem wyrównany. Wycięte
                                  zostaną samosiejki - niewielkie drzewa i krzewy, posiana trawa i typowe łąkowe
                                  kwiaty, m.in. maki. W przyszłości łąka będzie koszona tylko dwa razy w roku,
                                  by kwiaty miały szanse rozkwitnąć.

                                  Jaki pożytek będą mieli łodzianie z tak ogromnej łąki? Będą mogły się tam
                                  odbywać wielkie imprezy plenerowe, nawet głośne - ponieważ teren jest znacznie
                                  oddalony od retkińskich bloków i innych zabudowań. Błonia będą dostępne
                                  również na co dzień, na rodzinne pikniki. - Terenów zielonych nigdy nie za
                                  dużo - uważa Grażyna Retelewska. Miejski ogrodnik ma nadzieję, że już
                                  przyszłej wiosny będzie można wypoczywać na Łódzkich Błoniach.
                            • Gość: mały Re: Błonia lubelskie biją te słynne krakowskiena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 16:54
                              plfoto.com/1145582/zdjecie.html
                              Nie ma się czym zachwycać a wszyscy się zachwycaja!
                              Gdyby uporządkować Błonia w Lublinie ci wszyscy oniemieliby z zachwytu!
                              • Gość: mały Jasne Błonia w Szczecinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 17:14
                                Tak mógł wyglądać nasz Park Ludowy gdyby go odpowiednio urządzić
                                pl.wikipedia.org/wiki/Jasne_Błonia
                                maps.google.com/maps?t=k&hl=en&z=16&ll=53.44044,14.539901&spn=0.006122,0.015621&om=1
                                • Gość: mały Jasne Błonia w Szczecinie - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 17:15
                                  www.szczecin.pl/KameryUM/11/fullsize.htm
                                  • Gość: bosman przyznaję mały...... IP: *.lublin.mm.pl 21.06.07, 18:28
                                    że temat masz "obcykany" - chylę czoła. Życzę powodzenia - oby twoje wizje
                                    spełniły się.
                                    • Gość: mały Zielona Góra też urządza swoje Błonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 19:19
                                      www.fuli.net/ekol6.html
                                      • Gość: mały Błonia Nadwiślańskie w Grudziądzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 19:24
                                        www.twoje-miasto.pl/images/foto/507.jpeg
                                        • Gość: mały Re: Błonia Nadwiślańskie w Grudziądzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 19:27
                                          A gdzie hipermarkety??? Nawet nie mają ciemniaki "Bazaru pod Zamkiem", tylko bezużyteczną łąkę!!!
                                          • Gość: Nikt Re: Błonia Nadwiślańskie w Grudziądzu IP: *.dot-com.net.pl 21.06.07, 21:03
                                            Gratuluję mały. Obawiam się tylko, że Twój tak obszerny (myślę o wszystkich
                                            postach) głos grzęźnie tu na forum i w mieście jest bardzo słabo słyszalny.
                                            Trochę przypomina to głos wołającego na puszczy. Wielka szkoda. Pomyśl może o
                                            czymś bardziej spektakularnym, aniżeli tylko przekonywanie na forum
                                            nieprzekonanych. Brakuje takich donośniejszych głosów, pewnej presji na decydentów.
                                            Twoja walka o te tereny (błonie?), w istocie dotyka czegoś znacznie bardziej
                                            ważnego. Próbujesz przecież uświadomić naszej lokalnej społeczności, że jeśli
                                            chce zachować swoją tożsamość musi w końcu także określić swoją postawę w
                                            stosunku do miejsca, w którym żyje i przestrzeni, którą zajmuje. Musi określić
                                            to, co dla niej jest ważne. W końcu krajobraz jest właśnie wyrazem naszej
                                            tożsamości. To przecież materialny zapis naszej tradycji i kultury. Każde
                                            miejsce, także takie jak Lublin swoją istotę zawiera w treściach, które je
                                            wypełniają. Bez tych treści miejsce traci swój sens, jest innym miejscem. Jan
                                            Paweł II stwierdził: „naród na pytanie, kim jest odpowiada swoją kulturą, a
                                            kultura jest właśnie tym, co stanowi o naszej tożsamości, tak indywidualnej, jak
                                            i zbiorowej.”
                                            Myślę, że w działaniach ludzi odpowiedzialnych w naszym mieście za kształtowanie
                                            przestrzeni, w ich działaniach odnoszących się do różnych obszarów miasta, brak
                                            jest nie tyle postrzegania formy miejsca, którego dotykają, ile przede wszystkim
                                            brak im zrozumienia tego, co postrzegają, a więc nie docierają do treści, które
                                            są zawarte w danym miejscu. Ów brak zrozumienia sensu miejsca nie pozwala im na
                                            prawidłową interpretację, a to z kolei skutkuje błędnymi decyzjami. Nie mogą,
                                            zatem osiągnąć zgody w działaniu człowieka z przyrodą, co część spośród nas
                                            mobilizuje do takich wystąpień, jak Twoje, a w krajobrazie skutkuje
                                            dramatycznymi rozwiązaniami, dramatycznymi także z punktu widzenia
                                            gospodarczego. Nasi decydenci nie rozumieją, że rozwój współczesnego miasta musi
                                            się odbywać z uwzględnieniem przeszłości, że są oni odpowiedzialni za powierzone
                                            im dziedzictwo, i że dziedzictwo nie jest przeszkodą w rozwoju. Nie jest, o ile
                                            się go nie ignoruje i o nie dba. Ale do tego potrzeba świadomości. Nie
                                            rozumieją, że mają taki sam obowiązek dbać o drogi,bezpieczeństwo, edukację,
                                            zdrowie i inne sfery funkcjonowania miasta, jak i przekazane im w zarząd
                                            dziedzictwo. O to ostatnie może nawet bardziej.
                                            • Gość: mały Jak przekonać głuchych do poezji...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 22:04
                                              Na wieży furgotał blaszany kogucik,

                                              na drugiej - zegar nucił.

                                              Mur fal i chmur popękał

                                              w złote okienka:

                                              gwiazdy, lampy.



                                              Lublin nad łąką przysiadł.

                                              Sam był

                                              i cisza.



                                              Dokoła

                                              pagórków koła,

                                              dymiąca czarnoziemu połać.

                                              Mgły nad sadami czamemi.

                                              Znad łąki mgły.

                                              Zamknęły się oczy ziemi

                                              powiekami z mgły.
                                              • Gość: mały Sandomierz nad Wisłą przysiadł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 22:57
                                                tramp.hg.pl/foto/sandom2/duze/100_4968.jpg
                                                tramp.hg.pl/foto/sandom2/duze/100_4966.jpg
                                                tramp.hg.pl/foto/sandom2/duze/100_4959.jpg
                                                tramp.hg.pl/foto/sandom2/duze/100_4991.jpg
                                                Nie widzę tu żadnych marketów, galerii, bazarów, stacji busów, warsztatów, stacji benzynowych.....
                                                • Gość: mały Kawaleria na Błoniach wczoraj i dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:04
                                                  "Pełniący na pocz. XX w. funkcję prezydenta Krakowa Józef Friedlein, miał zwyczaj codziennie obchodzić cały gród Kraka na piechotę. Nie było to zadanie trudne. Przy sporej liczbie mieszkańców miasto ściśnięte w kleszczach austriackich fortyfikacji liczyło zaledwie 8 km2 powierzchni, z czego ponad 1 km2 przypadał na Błonia. Ta olbrzymia łąka pośrodku miasta służyła jako lotnisko polowe oraz rezerwa paszy dla kawalerii zajmującej w ówczesnych wojnach jeszcze poczesne miejsce. Kto chciał mieszkać poza wałami, ten musiał się liczyć z opłatami celnymi za wejście do miasta, a poza tym zmuszano go do podpisania tzw. „rewersu demobilizacyjnego”, który zmuszał go do zburzenia zabudowań na swój koszt na każde żądanie władz wojskowych".

                                                  www.krakow.pl/fotogaleria/view_album.php?set_albumName=album177
                                                  • Gość: mały Płock nad Wisłą przysiadł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 18:52
                                                    Płock nad Wisłą przysiadł i cisza, żadnego hipermarketu ani bazaru, może chciaż jakis dworzec dla busów, warsztat wymiany opon albo stacja benzynowa?????
                                                    fotogalerie.pl/fotka/2533721136835576257
                                                  • Gość: bosman Re: Płock nad Wisłą przysiadł IP: *.lublin.mm.pl 24.06.07, 19:22
                                                    Wisła troche inaczej wylewa od Bystrzycy, nie sadzisz?
    • Gość: mały Brudna Czechówka zarasta pokrzywami wzdłuż.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 10:06
      .......przecinajacej nasza Europejską Metropolię miedzynarodowej arterii wiodącej z Kamczatki do Lizbony co moga podziwiać wszyscy przejeżdżajacy tędy Azjaci i Europejczycy! Z okien lubelskich urzędów tego nie widać!
      www.kurierlubelski.pl/index.php?module=dzial&func=viewpub&tid=9&pid=40315
      • Gość: mały Nieskażona panorama Lublina z okien pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 13:58
        photos.allegro.pl/photos/oryginal/211/50/36/211503625
        • Gość: mały Re:Nieskażona panorama Lublina z okien pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 14:08
          photos.allegro.pl/photos/oryginal/211/50/36/211503625
          Niewiele się ten widok różni od panoramy Hogenberga z XVII wieku czyli sprzed czterystu lat!!!
          www.um.lublin.pl/pl/serwis/zalaczniki/5261_20050321134037.jpg
          A przecież to zdjęcie wykonano mniej niż sto lat temu!
          Kto zabuduje lub wuda zgodę na zabudowę łak otaczających Stary Lublin od jego prapoczątków, ten zniszczy to miasto bezpowrotnie!
          • Gość: mały Panorama Lublina Hogenberga jeszcze aktualna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 14:24
            www.um.lublin.pl/pl/serwis/zalaczniki/5261_20050321134037.jpg
            Minęło 500 lat od narysowania tego widoku i jest on wciąż aktualny,zamiast rozlewiska jest co prawda wielka łąka zdegradowana bezładnym zagospodarowaniem ale oprócz jednego wrzodu w postaci stacji benzynowej JET nie wybudowano nic takiego co zagroziłoby harmonii tej przepięknej bezcennej panoramy.
            To wspaniałe dziedzictwo natury i historii przetrwało cudem od powstania miasta Lublina do dnia dzisiejszego w stanie prawie nienaruszonym bo wcześniejsza technika budowlana wykluczała mozliwość budowy na takich podmokłych torfowych terenach. Dzisiejsza technika pozwla budować nawet na wodzie a chciwość i zachłanność spekulantów skupujących grunty, inwestorów i pośredników-urzedników pozwala zabudować wszystko byleczym! Bezcenne, unikalne dziedzictwo natury i historii narażone jest na tę pazerną chciwość w pierwszej kolejności bo leży w centrum miasta i samo się nie obroni! A ci co go bronić powinni udają że go nie dostrzegaja!
            • Gość: mały Hardcorowy spływ pralką po Bystrzycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 23:57
              Po Bystrzycy na razie palcem po mapie
              Marcin Bielesz
              2007-07-04, ostatnia aktualizacja 2007-07-04 22:24

              Trzy instytucje wzięły się za udrożnienie Bystrzycy i przywrócenie jej mieszkańcom, którzy mogliby przepłynąć rzekę kajakiem.


              Fot. Rafal Michalowski / AGENCJA GAZETA
              Gdy pod koniec kwietnia wraz z naszą fotoreporterką Iwoną Burdzanowską płynęliśmy Bystrzycą, mimo wielu przygód tylko raz opadły nam ręce z rezygnacją i niedowierzaniem. W miejscu gdzie rzeka zakręca w okolicach ul. Krochmalnej i Nadbystrzyckiej w wodzie leżało złamane drzewo, na którego konarach zatrzymały się wszystkie większe śmieci. Wszystko razem tworzyło ogromną tamę, której wątpliwą ozdobą była duża pralka (a może lodówka - czas zatarł cechy urządzenia). Gdyby jakiś zapaleniec próbował przepłynąć Bystrzycę kajakiem, to w tamtym miejscu jego zapał by wygasł.

              Po naszym tekście i reportażu wyemitowanym w TVP Lublin odpowiadający za czystość rzeki Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej stwierdził, że nie poradzi sobie z zadaniem oczyszczenia Bystrzycy bez pomocy miasta, i nie ma nawet dwóch ludzi, których można wysłać z piłą łańcuchową, by pociąć nieszczęsne drzewo tamujące rzekę ani traktora, który mógłby wyciągnąć je z wody.

              A urzędnicy z wydziału ochrony środowiska urzędu miasta i Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przyznali, że kajakowy spływ byłby nie lada atrakcją dla mieszkańców.

              - Jestem pozytywnie zaskoczony krajobrazem Lublina oglądanym z Bystrzycy - wyznał Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR.

              Panowie z RZGW, WOŚ i MOSiR spotkali się więc w połowie maja przy tamie przy Zalewie Zemborzyckim i ruszyli wzdłuż Bystrzycy na rowerach. Po urzędowej wycieczce posypały się deklaracje: miasto pomoże RZGW w oczyszczaniu rzeki, a MOSiR pomyśli o zbudowaniu przy rzece przynajmniej minimalnej infrastruktury dla kajaków: tuż za Zalewem mógłby powstać ruchomy pomost, z którego wsiadałoby się do kajaków. Obok znalazłaby się mała wypożyczalnia sprzętu.

              - Sprawa idzie na przód. Prace w okolicach Zalewu trwają - informuje Ryszard Kuna z WOŚ. Wierzymy. Ale coś nad podkusiło, aby sprawdzić, czy tama z pralką nadal niewzruszenie trwa na swoim miejscu.

              Od końca kwietnia brzegi rzeki w okolicach Nadbystrzyckiej bardzo zarosły trawą i pokrzywami, ale gdy wreszcie się przedarliśmy przez zielsko ujrzeliśmy: dorodny pień drzewa, na którym trwa charakterystyczna biała pralka... Potencjalny kajakarz znów musiałby skapitulować. Okazuje się, że prawie dwa miesiące pracy trzech instytucji to za mało, żeby poradzić sobie z jednym drzewem tarasującym rzekę.
              Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin



              "- Jestem pozytywnie zaskoczony krajobrazem Lublina oglądanym z Bystrzycy - wyznał Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR".

              Ja jakoś wcale nie jestem zaskoczony że ten pan jest zaskoczony!
              • Gość: mały Re: Hardcorowy spływ pralką po Bystrzycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 21:33
                A przecież nasza Bystrzyca jesy piękna i powinna wyglądać w centrum miasta przynajmniej tak jak poza miastem:
                bi.gazeta.pl/im/9/4296/z4296589X.jpg
                • Gość: mały Jak mądre władze planuja rewitalizację miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 21:53
                  Nie trzeba wcale wyważąć otwartych drzwi, wystarczy brać przykład z tych co już dawno je otworzyli:
                  www.gdansk.pl/article_news.php?category=97&article=7159&history=
                  Ale do tego trzeba miłości do miasta i mądrości władz a to towar niezmiennie rzadki na naszym zadupiu!
                  Władza wychowana na gumnie nie jest w stanie nawet rozpoznać i skopiować dobrych znanych od lat i sprawdzonych rozwiązań.
                  Nie jest w stanie stworzyć ŻADNEGO PLANU!!!
                  • Gość: mały To byłotak niedawno..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 11:25
                    Kiedy po Bystrzycy śmigały kajaki
                    Stefan Przesmycki
                    2007-07-20, ostatnia aktualizacja 2007-07-20 19:49
                    Prowadzona przez "Gazetę" uporczywa publicystyczna akcja przywrócenia do życia naszej niegdyś pięknej rzeki Bystrzycy zainspirowała mnie do napisania moich wspomnień związanych z tą rzeką.


                    Fot. archiwum / AGENCJA GAZETA
                    ZOBACZ TAKŻE
                    Kiedy na wycieczkę po Bystrzycy? (23-05-07, 17:10)
                    Łódką po Bystrzycy (07-05-07, 21:16)
                    W okresie międzywojennym Bystrzyca była przez lublinian wykorzystywana chyba bardziej intensywnie niż obecnie Zalew Zemborzycki. W pogodne i wolne od pracy dni tłumy mieszkańców Lublina wypoczywały nad brzegami rzeki, aż do młyna na Czubach. Bardzo atrakcyjne kąpieliska były przy zastawach młyńskich na Czubach, we Wrotkowie i przy młynie należącym do majątku w Zemborzycach. Tam docierali ci, którzy posiedli umiejętność pływania w nieco wyższym stopniu. W zamian za trud odległej pieszej wędrówki mieli możliwość pławienia się w wirach i burzliwych falach wody spadającej w kaskadach ze śluzy. Przyjemność ta nie zawsze była bezpieczna. Szczególnie złą sławę miało rozlewisko przy młynie. Nie było prawie niedzieli bez wypadku utonięcia w tym miejscu. Przyczyną tych wypadków była brawura, chęć popisania się odwagą i alkohol. Na Czubach panowała moda na skakanie na głowę z poręczy mostu w odmęty spienionej wody. Pod wodą tkwiły niewidoczne, wbite w dno liczne pale po starych urządzeniach młyńskich. To właśnie duża ilość tych pali powodowała, że trudno było znaleźć bezpieczne miejsce do skoku.

                    Oprócz kąpieli rzeka dostarczała niezawodnych wrażeń licznym wędkarzom. Na całej jej długości łatwym łupem były liczne kiełbie i płocie, a w niektórych miejscach rasowi wędkarze zasadzali się na parokilowe karpie. Znany mechanik silnikowy oraz znakomity wędkarz i myśliwy Piotr Sarnecki (brat Antoniny Grygowej) opowiadał mi, że duże karpie łowił w rejonie mostu na ul. Zamojskiej.

                    Najwięcej rzeka zawdzięczała kajakarzom. Kajaki były widoczne w nurcie rzeki od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Przed wojną były niezwykle popularne. Nad Bystrzycą były dwie przystanie kajakowe. Pierwsza została wybudowana w pobliżu zakładu wodociągów, druga - wojskowa - powstała paręset metrów niżej. Oprócz przystani było kilka prywatnych ,,stoczni", w których budowano kajaki na zamówienie bądź dla własnych potrzeb. Mieliśmy przed wojną znakomitych projektantów kajaków i łodzi żaglowych. Pośród nich najbardziej znany był Mieczysław Pluciński. Opracował kilkadziesiąt perfekcyjnych projektów kajaków, łodzi żaglowych i motorowych. Niektóre jego projekty wydawane były w formie książkowej przez zasłużoną Główną Księgarnię Wojskową.

                    Lubelscy kajakarze wykonywali krótkie, trwające parę godzin rejsy spacerowe. Były też spływy, w których pokonywano dłuższe trasy, np. do Dęblina. Dla wytrawnych turystów-kajakarzy dostępne były niezwykle atrakcyjne rzeki Polesia i inne w południowo-wschodniej Polsce. O kajakowych szlakach informowały liczne specjalistyczne przewodniki, a wśród nich szczególnie cenny ,,Szlaki wodne Polski" Antoniego Heinrycha, wydane w 1935 r. przez GKW. O swoich kajakowych eskapadach pisali Melchior Wańkowicz i Igor Newerly. Odrębną grupę wśród kajakarzy stanowili zawodnicy biorący udział w wyścigach w różnych kategoriach. Ze względu na liczną widownię główne wyścigi odbywały się w dniu święta morza. Do najlepszych zawodników należał Bolesław Kulczycki. Na wykonanej własnoręcznie ,,jedynce" odnosił najwięcej zwycięstw. Pan Bolesław, zawodowy kierowca autobusów komunikacji miejskiej, oprócz sportu wioślarskiego, na swoim ,,Sokole" brał udział w rajdach motocyklowych. Mówiło się o nim, że jest podobny do listonosza, który po powrocie z pracy idzie jeszcze na spacer.

                    Największą i najbardziej atrakcyjną imprezą, urządzaną corocznie na przystani kajakowej, były obchody święta morza. Urządzano je pod koniec czerwca pod egidą Ligi Morskiej. Ciekawi wrażeń lublinianie od samego rana ściągali całymi rodzinami nad rzekę. Bardzo różnorodny program wypełniał czas od rana do późnego wieczora. Jednym z ważniejszych punktów programu było puszczanie wianków. Pokazywano również kajaki ucharakteryzowane na chińskie dżonki, oświetlone wieczorem pięknymi lampionami. Można było zobaczyć kajaki napędzane śrubą, której obroty uzyskiwano poprzez kręcenie nogami (lub w innych przypadkach - ręcznie) rowerowych pedałów zamocowanych w kokpicie. Gwoździem programu były wyścigi kajakowe. Rozgrywano je na różnych dystansach w kategoriach ,,jedynek" i ,,dwójek". Popularni wioślarze mieli liczne grupy swoich kibiców, którzy wzdłuż całej trasy wyścigu hałaśliwie ich dopingowali.

                    O zmierzchu odbywały się wspaniałe pokazy ogni sztucznych. Szczególne zaciekawienie wywoływały wielokolorowe ognie o kształcie łopat wiatraka, obracające się wokół własnej osi i śmigające szybko po drucie poziomo rozpiętym między brzegami rzeki.

                    Ostatnim punktem programu była zabawa taneczna, odbywająca się na specjalnej podłodze z desek. Początek zabawy był dla mnie sygnałem do powrotu do domu. W wieku 10 lat przyzwolenie długiego przebywania poza domem miałem tylko na tę świętomorską imprezę. Wracając przez ul.

                    1 Maja uległem dobiegającym z bram domów melodyjnym nawoływaniom Żydówek, siedzących obok koszy wypełnionych świeżo wypieczonymi specjałami. Zewsząd słychać było: "Bajgle, bajgle dwa za piątkę, cztery za dziesiątkę, bajgle, bajgle". Ostatnia wyjęta z kieszeni dwudziestogroszówka zamieniła się w osiem pachnących i chrupiących bajgli. Skromny posiłek umożliwił mi pokonanie ostatnich dwóch kilometrów do domu przy ul. Kraszewskiego.

                    W 1948 r. przywiozłem do Lublina wyszabrowany na Mazurach składany kajak. Wraz z kolegami złożyliśmy go nad brzegiem Bystrzycy. Naszej operacji przyglądały się tłumy ciekawskich. Wyruszyliśmy w górę rzeki. W jej korycie nie było żadnych śmieci, jedyne przeszkody w spływie stanowiły młyńskie zastawy, przy których trzeba było przenosić kajak lądem. Późnym popołudniem, po minięciu ostatniego młyna na końcu Zemborzyc, wpłynęliśmy na najbardziej piękny odcinek rzeki. Liczne meandry i brzegi porośnięte starymi olchami stwarzały nastrój dzikości tego zakątka. Dalej, w kierunku Prawiednik, dolina rzeki rozszerzała się na boki do kilkuset metrów. Dolinę obramowywały piaszczyste wydmy, porośnięte sosnowym lasem. Uderzającą cechą tego obszaru była cisza i zupełny brak ludzi. Po nocnym biwaku nazajutrz musieliśmy wracać. Postanowiliśmy ukryć nasz kajak w przybrzeżnych gęstwinach. Przybywaliśmy tam w każdą sobotę przez całe wakacje. Kajak tkwił w kryjówce niewykryty. Przez cały ten czas przeuroczy zakątek należał wyłącznie do nas. Na Lubelszczyźnie nie było drugiego tak pięknego i odosobnionego miejsca.

                    Autor jest żeglarzem (w drugiej połowie lat 40. instruktor Centralnego Ośrodka Żeglarskiego Ligi Morskiej), pilotem po Szkole Orląt, autorem książki "Bombardowania polskich miast przez lotnictwo sowieckie".
    • fpitt Re:blonia lubelskie. jak je ocalic! 31.07.07, 01:57
      ...biedny. Czy myslisz, ze mozna ocalic krajobraz - gdy brak pomyslu na Kulture?
      i co , bedziesz fetowal kulture "kurnej chaty" w "landscapie", gdy zabraknie Ci
      pomyslu na zachowanie "dziedzictwa" a nie "krajobrazu". To jest tylko
      "fragment wiekszej calosci", komponent (dzis tak to nazywaja).Mamy cos z tym
      madrego zrobic(Zachowac i Rozwinac)-a zalowanie nam nic nie da. Kultywacja
      (zachowanie) moze nam przyniesc( rowniez) korzysci. I dbajmy o to.I miejmy Nowe
      propozycje dla tych Bloni. I nie tylko. Moze nauczmy sie w Koncu Pisac Projekty
      Unijne!? Tak bedzie Latwiej
      • Gość: mały Re:blonia lubelskie. jak je ocalic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 21:17
        Krajobraz to Kultura!
        W czym ci pomogą projekty unijne jeśli tego nie rozumiesz!
        Ja nie zamierzam pisać na tym forum "Projektów Unijnych" więc skieruj swój apel pod właściwy adres.
        • Gość: mały Kto to wymyślił? Nazwisko proszę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 17:44
          Pomysł MPK: Kolejny dworzec na Podzamczu
          Małgorzata Domagała
          2007-08-06, ostatnia aktualizacja 2007-08-06 20:51

          Miasto chce wybudować dworzec przystankowy MPK przy al. Unii Lubelskiej. Eksperci ostrzegają, że zniszczy to unikatową panoramę miasta. Decyzja należy teraz do wojewódzkiego konserwatora zabytków
          Miasto przymierza się do budowy przy al. Unii Lubelskiej trzy lub czteropiętrowego budynku. Obok miałyby się znaleźć przystanki autobusowe oraz trolejbusowe, ponieważ według planów mają tamtędy jeździć trolejbusy. - Taki dworzec jest jak najbardziej potrzebny. Spowoduje skrócenie tras, dzięki czemu będzie można zwiększyć częstotliwość kursów. Pasażerowie będą mogli znacznie łatwiej dostać się do wybranego miejsca w Lublinie - tłumaczy Grzegorz Jasiński, wiceprezes MPK. - Takie rozwiązania są w wielu polskich miastach - dodaje. Według Jasińskiego na takim dworcu powinno znajdować się przede wszystkim stanowisko kontroli ruchu, na którym sprawdzać się będzie m.in. punktualność odjazdów autobusu. Do tego powinny znaleźć się tam jeszcze kasy biletowe oraz toalety.

          Obok dworca autobusowego byłby to tego typu obiekt w tym cennym historycznie rejonie Lublina. Minusem takiego rozwiązania będzie zniszczenie unikatowej panoramy Podzamcza i pogłębienie chaosu architektonicznego. "Gazeta" oraz eksperci - architekci i urbaniści od kilku tygodni apelują, żeby przyszłość tego unikatowego rejonu Lublina rozstrzygnęła się w międzynarodowym konkursie na zagospodarowanie terenu Podzamcza. Na razie miasto nie zdecydowało się na jego ogłoszenie. Za to urzędnicy przymierzają się do budowy dworca przesiadkowego MPK. Są już gotowe warunki zabudowy, precyzujące, jaki obszar ta inwestycja ma obejmować. Teraz na jej rozpoczęcie musi zgodzić się wojewódzki konserwator zabytków Halina Landecka.

          A z tym mogą być problemy. Landecka już poprosiła o ocenę projektu Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Lublinie. Ośrodek ocenił go źle. - Jego opinię wysłaliśmy do urzędu miasta i czekamy na ustosunkowanie się do niej - wyjaśnia. - Dopiero po odpowiedzi z ratusza będę mogła wydać wiążącą opinię.

          Jeśli będzie ona negatywna, miasto będzie mogło odwołać się do Ministerstwa Kultury.

          - Właśnie czytamy opinię ROBIDZ i zastanawiamy się, czy jest sens kontynuowania tego projektu - wyjaśnia Marek Młynarczyk, zastępca dyrektora w wydziale inwestycji urzędu miasta.

          Kilka dni temu "Gazeta" w kontekście dworca PKS pisała o tym, że cały obszar Podzamcza musi być staranne zagospodarowany. Szczególnie że - jak twierdzi Grażyna Michalska, dyrektor lubelskiego ROBIDZ - w środowisku konserwatorów dyskutuje się o wpisywaniu do rejestru zabytku całych panoram miasta. Według niej ta od wschodniej strony zamku jest jedną z najpiękniejszych w Polsce i znalazłaby się na tej liście z pewnością.

          - To bardzo zły pomysł, ponieważ zaszkodziłby tej unikatowej panoramie. Zrobiłem przybliżoną wizualizację, jak wyglądałby ten obszar, gdyby został w ten sposób zagospodarowany. Dworzec popsułby panoramę od wschodniej strony miasta - opowiada Roman Zwierzchowski z ROBIDZ w Lublinie.

          Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin




          "Miasto chce wybudować dworzec przystankowy MPK przy al. Unii Lubelskiej"
          Miasto chce wybudować??? Czyli co? Dyrektor Ratusz szepnął coś do magister Deptak a ta namówiła docenta Placa Litewskiego i razem z inżynierem Parkiem Saskim "przymierzają się" żeby razem wybudować domek dla kolegi Empeka tuż pod nosem pana Zamka???????
          Może by tak raz coś napisać po ludzku, po polsku??!!!
          KTO CHCE WYBUDOWAĆ CZTEROPIĘTROWY "DWORZEC MPK" POD ZAMKIEM U STÓP WZGÓRZA STAROMIEJSKIEGO??? KTO TO WYMYŚLIŁ? KTO "PRZYMIERZA SIĘ DO BUDOWY"??? JAK SIE NAZYWA I DLACZEGO TO ROBI???
          Dowiedzeiliśmy z tego artykułu kto z imienia i nazwiska kto broni Lublin przed głupotą ale stokroć ważniejsze jest kto ją tworzy!!!
          • Gość: brukiew Re: Kto to wymyślił? - pan zły A. IP: 212.106.18.* 24.08.07, 08:25
            www.archi-dea2.com/index.php5?do=projekty&status=1&id=53&photo=125
            Też będzie ciekawe, prawda?
            • Gość: mały Betonowe góó.. na złoconej koronce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 18:09
              Pokłady plastikowego śmiecia i bazarowej tandety już dawno pokryły grubą warstwą umiar,harmonię i rozum. Architekci tandeciarze za odpowiednie pieniądze zaprojektują każde góó.. nawet na uświęconej ziemi! Zabetonują tym góównem całą misterną pozłacaną koronkę panoramy Lublina którą pokolenia naszych dziadów tkały z miłością przez wieki i która przetrwała setki lat sławiąc wyjątkowość naszego miasta. Sęk w tym że władze Lublina nie powinny na to pozwolić!
              Powinny obronić bezcenne, kruche i niepowtarzalne dziedzictwo przed szmirą prowizorycznych betonowych jarmarcznych bud, zamiast zachęcać sprzedawców tandety do ich budowy! Ale żeby tak było musiały by te władze rozumieć o czym tu piszę!!!!
              • Gość: mały Za co płacimy prezydentowi i jego pracownikom????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 00:07
                Dbać trzeba nie tylko o centrum
                Małgorzata Domagała
                2007-09-05, ostatnia aktualizacja 2007-09-05 22:17

                Mają kilka prostych pomysłów, które spowodują, że zaniedbane dziś części miasta będą atrakcją turystyczną. Przedstawiciele sześciu lubelskich dzielnic opracowali projekt rewitalizacji doliny Czerniejówki.


                Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZ
                Mieszkańcy Abramowic, Bronowic, Dziesiątej, Głuska, Kośminka oraz Za Cukrownią mają pomysł, by ich dzielnice całkowicie zmieniły swój wizerunek.

                - Przede wszystkim trzeba zacząć od rzeki. Uważamy, że skoro udało się uporządkować Bystrzycę, można to samo zrobić z Czerniejówką. Ta rzeka była kiedyś spławna. Miała zupełnie inny poziom wody i dna, więc dało się po niej pływać - mówi Jacek Krzyżanowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Kośminek.

                Czerniejówka regularnie zalewa domy i podwórza wielu lublinian. Gdyby wybrało się z niej zalęgający od kilkudziesięciu lat muł, zdaniem przedstawicieli dzielnic skończyłyby się problemy tych gospodarstw. Jednak zastrzegają, że uporządkowanie rzeki to tylko kropla w morzu potrzeb. Wiele domów nie ma jeszcze kanalizacji, więc jak najszybciej należałoby to zrobić. Poza tym potrzebne są remonty walących się kamienic, budowa ścieżek rowerowych i mostów łączących brzegi Czerniejówki. Przypominają jednocześnie, że w swoim projekcie trzymali się planu zagospodarowania przestrzennego z początku lat 90., który już wtedy zakładał likwidację zakładów przemysłowych w dolinie Czerniejówki i przeniesienie ich w inne części miasta. - Gdyby udało się to zrealizować, te dzielnice mogłyby przyciągać turystów. Ta część miasta ma przecież wiele zabytków, np. zakład przemysłowy Kośmińskiego czy zabudowania lubelskiej Wytwórni Samolotów, o których dziś właściwie nikt nie pamięta - mówi Krzyżanowski.

                Twórcy planu przyznają, że ich pomysły są kosztowne, ale na realizację części z nich będzie można starać się z funduszy unijnych. Na niektóre z kolei nie będzie trzeba wydać ani złotówki. - Przecież straż miejska może sprawdzać pozwolenia na wywóz śmieci, co ograniczy powstawanie dzikich wysypisk. Proponujemy po prostu zmianę sposobu myślenia. Zrobiliśmy coś z sensem, co teraz urzędnicy mogliby kontynuować - twierdzi Krzyżanowski. Natomiast Adam Głowacz, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Bronowice, podkreśla, że tak naprawdę nie proszą o dużo. - Chcemy po prostu przywrócenia normalności w tych dzielnicach - mówi.

                Plan rewitalizacji doliny Czechówki trafił już w ręce prezydenta miasta.

                Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
    • sonnenkinder Blonia handlowe 10.09.07, 14:50
      Kurier dzis donosi:
      Centrum handlowe obok Zamku


      U ZBIEGU AL. TYSIĄCLECIA I UNII LUBELSKIEJ Ma powstać centrum
      handlowe. Fot. JB
      Galeria Zamek, nowe centrum handlowe, ma stanąć u zbiegu al.
      Tysiąclecia i Unii Lubelskiej. Inwestorem jest lubelska firma
      Isabeau. Obiekt ma mieć 74 tys. mkw. powierzchni użytkowej, o sześć
      tysięcy więcej niż np. Lublin-Plaza przy ul. Lipowej.

      O budowie wielkiego centrum handlowo-rekreacyjnego przy Zamku mówi
      się od końca lat 90. ubiegłego wieku. Obiekt nosił kilka nazw
      roboczych: Yellow Park, Green Park, a obecnie Galeria Zamek.
      Zmieniali się też inwestorzy: obecnie jest nim spółka Isabeau,
      wcześniej była firma Savara powiązana z Galerią Błękitna.

      Isabeau wystąpiło do miasta o aktualizację dokumentacji w związku z
      powiększeniem pierwotnie planowej wielkości centrum. Chce, aby na
      nowy projekt zostało przeniesione uzyskane trzy lata temu pozwolenie
      na budowę Green Parku. Uchroniłoby to spółkę przed koniecznością
      przeprowadzenia procedury, trwającej wiele miesięcy, uzyskania
      ponownej zgody na postawienie obiektu.

      Galeria Zamek ma mieć trzy kondygnacje. Dwie nadziemne przeznaczono
      na handel. Pod ziemią zaprojektowano parking (na dwóch poziomach) na
      951 aut oraz kolejne przestrzenie pod działalność komercyjną.
      Łącznie obiekt ma mieć 74 tys. mkw. powierzchni użytkowej, czyli
      ponad trzy razy więcej niż planowano w Green Parku.

      – Nowy obiekt nie ma praktycznie nic wspólnego z tym, który był
      pierwotnie zaprojektowany. Funkcje sportowe, rekreacyjne czy
      przestrzenie przeznaczone na działalność kulturalną, które w Green
      Parku były bardzo rozbudowane zostały zredukowane na rzecz miejsc
      pod czystą komercję – mówi Bolesław Stelmach, autor projektu Green
      Parku. Zastrzega jednocześnie, że nie ma nic wspólnego z obecną
      koncepcją architektoniczną centrum.

      – Oba projekty mówią o wielkim komercyjnym centrum. Trudno na
      obecnym etapie sprawy rozstrzygnąć, czy możliwe będzie przeniesienie
      pozwolenia budowlanego na nowy projekt. Dokumentacja wymaga
      wnikliwej analizy i porównania z pierwotnie określonymi kryteriami
      inwestycji – podkreśla Ewa Boguta, zastępca dyrektora Wydz.
      Architektury, Budownictwa i Urbanistyki UM Lublin.

      JAXA

      Zapowiada sie powazny sprawdzian dla wladzy, czy rzeczysiwsci
      kwestie uporzadkwoania Podzamcza sa dla nich istotne czy to tylko
      mzonki... 74 tysiace metrow....nie w kij dmuchal
      • Gość: mały Blonia Betonowe-tylko w Lublinie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 15:59
        • Gość: mały Zamek z widokiem na Gigamarket IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 13:30

          Lublin nad Gigamarketem przysiadł....i cisza???!!!!



          WIADOMOŚCI LUBLIN 26.09.2007

          Galeria z widokiem na Zamek

          Wiosną przyszłego roku u zbiegu al. Unii Lubelskiej i al. Tysiąclecia rozpocznie się budowa Galerii Zamek. Obiekt o powierzchni ok. 74 tysięcy mkw. wyróżnia zaskakujący i jedyny w Polsce układ zabudowy: tylko 20 tys. mkw. przeznaczono pod działalność handlową, a blisko 2/3 kubatury zużytkowano na ciągi spacerowe i pomosty widokowe, tworzące kryty park.

          Jak z dumą zapowiada inwestor, lubelska firma Isabeau, galeria ma być nie tylko miejscem zakupów, ale pierwszym punktem widokowym na chronioną prawem, piękną panoramę Starego Miasta.

          – W tym pomyśle nie chodziło o architektoniczną konkurencję z masywem zamkowego wzgórza – tłumaczy Wioletta Walczewska z łódzkiego biura Archidea 2, projektant galerii. – Stworzyliśmy budowlę, która pozostaje w symbiozie z piękną staromiejską zabudową i wyraźnie wskazuje na szacowne sąsiedztwo. Ściany galerii są pokryte piaskowcem, wąskie jakby strzelnicze okna – to elementy nawiązujące do przeszłości, którą połączyliśmy z nowoczesnym szkłem i obszernymi pasażami spacerowymi. Do tego mnóstwo zieleni wokół i na samych ścianach budowli.

          Galeria Zamek jest niska. Ma tylko jedną kondygnację nadziemną i bardzo wysoką część podziemną. Obok sklepów poniżej gruntu znajdzie się też obszerny parking dla 951 samochodów.

          – Spełniliśmy wszystkie wymogi stawiane przed inwestorem – dodaje Wioletta Walczewska. – Galeria, owszem, jest budowlą o charakterze komercyjnym, jednak ma niespotykanie dużą część użyteczności publicznej: aż 45 tysięcy metrów kwadratowych. Na takie rozwiązanie nie zdecydował się jeszcze nikt w kraju.

          Ogromny, wewnętrzny pasaż spacerowy będzie w całości osłonięty szklanym dachem. To rodzaj krytego parku z efektownymi fontannami, placami do organizacji imprez i osłoniętymi zielenią zaułkami do odpoczynku. Zwieńczeniem „spaceraka” ma być przeszklona platforma widokowa skierowana na panoramę Zamku i Starego Miasta.

          – Do tej pory, w tej części Lublina nie było miejsca, z którym można by podziwiać staromiejską zabudowę – mówi Wioletta Walczewska.

          Inwestor, lubelska firma Isabeau, zapowiada, że budowa rozpocznie się w pierwszym kwartale przyszłego roku i potrwa do końca 2009. To, ile ma kosztować pozostaje tajemnicą, jednak Isabeau podkreśla, że dysponuje już pełnym zabezpieczeniem finansowym inwestycji.

          MOUL(Kurier Lubelski)


          • Gość: mały Gwałcą Lublin w biały dzień i nikt nie reaguje?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 22:41
            Plaza zdemolowała ostatecznie resztki historycznej ulicy Lipowej zgwałciła czytelną, zabytkową konwencję urbanistyczną całej tej części miasta i zadławiła swą jarmarczną szpetotą bezcenny XVIII-to wieczny Cmentarz pod Lipkami - jedyny taki w całej Polsce wschodniej.
            Teraz czas zdemolować Podzamcze, zgwałcić Stare Miasto i zdławić prastare nadbystrzyckie błonia nad którymi nasi praprzodkowie założyli to piękne i niepowtarzalne miasto!
            • Gość: mały Gwałcą Lublin w biały dzień i nikt nie reaguje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 12:57
              Wybudują nam wreszcie Nowy Zamek żeby Stary już tak się nie rzucał w oczy z tą swoja nienowoczesną architekturą. Nowa Kaplica Zamkowa będzie szklana i duuuużo nowocześniejsza od tej Starej ceglanej.
              www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-44956.html
              • Gość: mały Gwałcą Lublin w biały dzień i nikt nie reaguje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 13:00

                Nowy Zamek będzie taki niziuuuteńki,będzie miał "tylko jedną kondygnację nadziemną" co zyskało uznanie i aplauz Pani Konserwator Zabytków.
                www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-44956.html
                • Gość: mały Gwałcą Lublin w biały dzień i nikt nie reaguje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 13:10
                  Będzie wielkości Świętej Pamięci Odlewni URSUS ale za to obłożony piaskowcem jak Plaza a nie blachą jak Odlewnia - czyli zgodnie z wytycznymi Prezydenta Fica! I będzie niziutki,niziuteńki - "niższy od drzew" - co zyskało uznanie specjalistów, rzeczoznawców od Panoramy Starego Miasta. Od takich np. sekwoi!
                  No i ładny będzie, ogólnie!
                  www.kurierlubelski.pl/mediashare/yd/mdclf99nxxr06m452n5vaztg21i3rg-org.jpg
                  www.kurierlubelski.pl/mediashare/ya/m3r9zltv24oy72muhdr6ngjev4p07s-org.jpg
                  • Gość: mały Gwałcą Lublin w biały dzień i nikt nie reaguje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 15:59
                    Cóż za kunst i warstat! Więcej prosimy,więcej! Autor! autor!
                    www.archi-dea2.com/index.php5?do=projekty&status=1&id=53&photo=128
                    • Gość: niemy zachwyt! Re: Gwałcą Lublin w biały dzień i nikt nie reaguj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 16:09
                      Projekt łódzkich architektów podoba się specjalistom. – Galeria nie spowoduje zagrożeń widokowych dla wzgórza zamkowego i Starego Miasta. Wręcz przeciwnie, trafnie wpisuje się w to otoczenie i aranżuje – przekonuje dr inż. Marian Makarski, znany lubelski architekt.

                      Pan Makarski wie co mówi. Zaprojektował przecież równie piękny Salon Renault po przeciwnej stronie trasy WZ u podnóża Grodziska - starego cmentarza żydowskiego, świetnie wpisując go w otoczenie. Też z widokiem na Zamek.
                      W końcu jest specjalistą!
                      • Gość: mały Projekt był ale się gdzieś zawieruszyłł....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 21:57

                        Czas na rewitalizację dolin rzek
                        Małgorzata Domagała
                        2007-11-01, ostatnia aktualizacja 2007-11-01 21:33

                        Lublin może mieć naprawdę piękne rzeki, nad którymi będzie można wypoczywać, a woda przestanie zalewać dzielnice. Projekty rewitalizacji rzek leżą już są w ratuszu. Miasto zapewnia, że w przyszłym roku poszuka pieniędzy na ich realizację
                        Wielu lublinian pamięta Czechówkę i Czerniejówkę jako rzeki, w których kiedyś można było pływać. Od lat bardziej jednak przypominają wąskie ścieki. Nie dają jednak o sobie zapomnieć, bo przy większych opadach zalewają mieszkania czy drogi. Po powodzi w Lublinie z 4-5 sierpnia 2005 roku, kiedy woda zalała wiele domów, ulic i ogródków działkowych, na zlecenie urzędu miasta została opracowana rewitalizacja Czerniejówki. Jej autorem był Zdzisław Szczepaniak z lubelskiej firmy "Structum". - Miasto doszło wtedy do wniosku, że trzeba zająć się rzekami, aby nie nastąpiła w przyszłości podobna powódź. Jednak aż do dzisiaj koncepcje te nie zostały zrealizowane, co oznacza, że miasto jest w dalszym ciągu nieprzygotowane na bezpieczne przejście wielkich wód, podobnych do tych sprzed dwóch lat. A to dla blisko 400 tys. miasta jest bardzo niebezpieczne - tłumaczy Szczepaniak.

                        Jego koncepcja składa się z dwóch części: pierwsza dotyczy odcinka Czerniejówki od jej ujścia (przy Gali) do ulicy Głuskiej, druga: od ulicy Głuskiej do granic miasta w rejonie ulicy Strojanowskiego. - Jeśli chodzi o tę pierwszą część, trzeba przede wszystkim pogłębić koryto tak, aby rzeka była przygotowana do przyjęcia dużych ilości wody - tłumaczy Szczepaniak. Dalszy odcinek rzeki można by wykorzystać do celów rekreacyjnych. Tym trzeba się zająć jak najszybciej. Naprawdę jest szansa, aby te tereny stały się płucami miasta, choćby na miarę Dolinki Służewieckiej na warszawskim Ursynowie - dodaje. Wyjaśnia, że po renaturalizacji mogłyby znaleźć się tam zakola, oczka wodne, stawy oraz tereny rekreacyjne i sportowe.

                        Ratusz ma nie tylko pomysły rewitalizacji przygotowane przez "Spectrum". - Wraz z architektem Andrzejem Lisem opracowałem koncepcję rewitalizacji fragmentu Czechówki: od Dolnej 3-go Maja do ul. Wodopojnej, która już od kilku lat czeka na realizację - tłumaczy Tadeusz Chmielewski, profesor Zakładu Ekologii Krajobrazu i Ochrony Przyrody Akademii Rolniczej w Lublinie. Polega ona na przywróceniu rzece charakteru zbliżonego do naturalnego. Projekt zakłada utworzenie z doliny rzecznej atrakcyjnego miejsca do rekreacji ze ścieżką rowerową. Profesor Chmielewski podkreśla jednak, że trzeba zająć się tym jak najszybciej, bo kiedy dolina zostanie zabudowywana, będzie na to za późno. - Przede wszystkim należy zadbać o pozostałości dawnych łęgów rzecznych, odcinkowe zmeandrowania i wypłycenie zbyt głęboko wciętego koryta, utworzenie oczek wodnych i wzbogacenie doliny różnorodną roślinnością - tłumaczy. Teraz wzdłuż rzeki rośnie głównie trawa. Chmielewski proponuje zasadzić tam krzewy, drzewa oraz kwiaty. Zdzisław Szczepaniak uważa, że nie wolno dłużej zwlekać z korektą regulacji Czechówki, szczególnie jeżeli miasto myśli o bliskim zagospodarowaniu górek czechowskich. - Będzie stąd spływało bardzo dużo "deszczówki", a Czechówka wcale nie jest gotowa do jej przyjęcia. Stąd istnieje naprawdę pilna potrzeba wykonania zbiornika retencyjnego w rejonie ogródków działkowych przy ul. Sikorskiego - ostrzega Szczepaniak.

                        Niezłym pomysłem byłby powrót do utworzenia wielkiego stawu królewskiego, który przed wiekami znajdował się u stóp zamku. Było to naturalne rozlewisko powstałe z wód Bystrzycy i Czechówki, które dodatkowo podnosiło walory obronne wzgórza. Staw zaczął stopniowo wysychać w XVII w. Jego fragmenty zachowały się do XIX w., ale wtedy były to już właściwie mokradła. - Może warto pomyśleć o odtworzeniu historycznego akwenu w miejscu, gdzie już w średniowieczu istniał Wielki Staw Królewski, który nie tylko stanowiłby retencję dla wód deszczowych spływających z rejonu Czechowa i Śródmieścia, lecz miałby także ogromne walory krajobrazowe - tłumaczy Szczepaniak. Zgadza się z nim prof. Chmielewski: - Z pewnością nie będzie możliwe odtworzenie stawu królewskiego w pierwotnych kształtach i zasięgu, ale warto się głębiej zastanowić nad przywróceniem tego wyjątkowego dla miasta miejsca.

                        Dodaje jeszcze, że, przy okazji dyskusji na temat Podzamcza, warto się pomyśleć o wydobyciu rzeki, która w tym miejscu od lat trzydziestych XX w. zamknięta jest w kanale. - Doliny rzeczne u stóp wzgórza to najcenniejsze elementy w krajobrazie miasta - tłumaczy.

                        Marek Młynarczyk, zastępca dyrektora w Wydziale Inwestycji UM mówi, że w przyszłorocznym budżecie poszukają pieniędzy na to, aby koncepcje wykonane przez "Spectrum" zacząć zrealizować. Natomiast projekt prof. Chmielewskiego zawieruszył się gdzieś w ratuszu. Nie pamięta go ani dyrektor Młynarczyk, ani Marian Stani, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska.

                        Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
                        • Gość: mały Komu to przeszkadzało.....i nadal przeszkadza???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 14:07
                          photos02.allegro.pl/photos/oryginal/274/16/90/274169017
                          • Gość: mały Komu to przeszkadzało.....i nadal przeszkadza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 16:41
                            Błonia, stawy, w tym Wielki Staw Królewski a na nim Wyspa!!!
                            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/18/Mapa_generalna_całego_miasta_JKM-ci_Lublina_(1783_r.).jpg
                            • Gość: mały Jest Wizja: wybetonować łąki Rusałki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 23:41
                              Miasto zamierza rozpocząć w przyszłym roku inwestycję na Rusałce, terenach, gdzie trenują obecnie utalentowani piłkarze Koziołka Lublin. Mają tam powstać dwa boiska i parking. Plany nie podobają się klubowi. - Chcą nas stamtąd wykolegować - stwierdza krótko prezes i trener drużyny Zbigniew Kozłowski
                              Młodzieżowy Klub Piłkarski Koziołek istnieje od 2001 roku. Pod okiem trenerów, na obiektach sportowych przy ul. Rusałka, wolny czas spędza ponad setka dzieci ze Starego Miasta, Śródmieścia i ul. Zamojskiej. Szkolone dzieci i młodzież często trafiają później do profesjonalnych klubów. - Nie płacimy im za grę, ale dla niektórych chłopców, z trudnych rodzin, jesteśmy jedyną alternatywą. Nasi wychowankowie grają m.in. w Wiśle Kraków czy Orlętach Radzyń Podlaski. Kilku traktuje mnie nawet jak ojca - mówi trener Kozłowski i zastanawia się nad przyszłością piłkarzy, bo w czerwcu kończy się umowa klubu z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji o dzierżawę boisk. - Jesteśmy na ostrym wirażu. Wciąż pytamy włodarzy, ale nikt nie zapewnił nas, czy po zakończeniu inwestycji, nadal będziemy mogli korzystać z tych terenów. Czujemy się jak petenci - przyznaje Zbigniew Kozłowski.

                              Rozgoryczony trener twierdzi nawet, że może to być koniec Koziołka. - Razem z trenerem Waldemarem Cybulakiem, od początku istnienia, wkładaliśmy w ten klub całe serce. Niektórzy mówili, że nic nam z tego nie wyjdzie. Często dokładaliśmy do niego z własnej kieszeni i ostatecznie udało się. Współpracować chce z nami nawet Lech Poznań. Niestety teraz nie wiemy na czym stoimy. Wygląda na to, że nas stamtąd "wykolegują".

                              Wraz z architektem z Luksemburga Stanisławem Berbeciem trener stworzył swój własny plan zagospodarowania tego terenu. To trzy boiska, w tym jedno ze sztuczną nawierzchnią i hala sportowa. - Projekt miejski nie jest profesjonalny. A parking na 250 samochodów, co zajmie pół obiektu, to w ogóle nie ma sensu. Z naszym moglibyśmy nawet wystartować w konkursie o Kryształową Cegłę czy wykorzystać go w kontekście Euro 2012 - uważa szkoleniowiec.

                              Co na to wszystko miasto? - W listopadzie był przetarg na inwestycję przy ul. Rusałka, a Koziołek nie zgłosił się do niego. Wygrała koncepcja z parkingiem, która wiąże się również z modernizacją stadionu Motoru. Nie zamierzamy jej hamować i przedłużać dzierżawy z Koziołkiem - wyjaśnia zastępca prezydenta Lublina Włodzimierz Wysocki. - Doceniam to, co robi pan Kozłowski, ale jego umowa z MOSiRem kończy się, a z nią całe prawa tego klubu do Rusałki. Musi się dostosować - dodaje. Jednak jak zapewnia, nikt nie zamierza pozbywać się Koziołka: - Dziwię się, że Zbigniew Kozłowski wypowiada się w takim tonie. Chcę zaznaczyć, że jego działalność jest bardzo pożyteczna i jesteśmy otwarci o dalszą współpracę. Oczywiście w oparciu o nową umowę. Będziemy nawet szczególnie traktować jego klub, bo zajmuje się młodzieżą - uspokaja.

                              Z dużo mniejszym optymizmem podchodzi do tego trener Kozłowski. - Ostatnio Mariusz Szmit [dyrektor MOSiRu - red.] zasugerował mi, że powinniśmy wynieść się z Rusałki. W ogóle z niej zrezygnować. W okresie składania ofert, mimo że spotykaliśmy się i rozmawialiśmy wielokrotnie, nigdy o zbliżającym się terminie przetargu nie wspomniał. Po wszystkim, dowiedziałem się, że informacja była gdzieś w Internecie. Ale ja tego nie śledzę, więc skąd miałem wiedzieć. Według mnie to wszystko zostało dziwnie utajnione. Wierzę w zapewnienia prezydenta Wysockiego, ale w razie zmiany ekipy rządzącej, co będzie dalej? Znów zostaniemy na lodzie.

                              Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
                              • Gość: mały Brak jakiejkolwiek wizji rozwoju Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 21:14
                                Brak jakiejkolwiek wizji rozwoju Lublina
                                Autor: Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 21:09
                                Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                Odpowiedz

                                Utrzymywanie w tym miejscu i rozwijanie cukrowni to objaw kompletnego braku WIZJI ROZWOJU LUBLINA, to blokada naturalnego zjednoczenia miasta - obszarów domniemanego centrum czyli wsi TZW."ulicówki" rozłożonej wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia i Trasy W-Z od Ratusza do Rogatki Warszawskiej kojarzonej od lat przez władze miejskie z miastem właściwym a całą resztą która im się z tym miastem nie kojarzy. Przeciętny lublinianin zapytany gdzie leży środek Lublina odpowiada że na Placu Litewskim albo jak aron że na dworcu busów a tymczasem leży on na dnie cuchnącego jeziora-osadnika na terenie Cukrowni Lublin. Zarząd Browarów Lubelskich w porę zrozumiał że rozwój firmy trzeba połączyć z przeprowadzką z XIX wiecznej siedziby przy ulicy Bernardyńskiej na Kunickiego i tam dopiero go rozwijać i dokapitalizować. Cukrownia Lublin pozostaje od lat zawalidrogą, uciążliwym garbem na organiźmie Lublina odpychającym miasto od rzeki i łak nadrzecznych które wszędzie na świecie służyłyby rekreacji i wypoczynkowi. Ten cudowny ciąg naturalnych błoni nad Bystrzycą przecinających centrum 400 tysięcznego miasta jest odpychającą ziemią niczyją, patologicznym składem odpadów poprzemysłowych, żródłem zawstydającego bałaganu przestrzennego i funkcjonalnego. Ale to że w sercu miasta mamy Trzeci Świat nad śmierdzącą rzeką nikomu nie preszkadza a władzy po prostu wisi!Z tarasu Ratusza tego ani nie widać ani nie czuć!
                                Żeby przejechać z Nowego Centrum Lublina przy Ulicy Zana dajmy na to na Maki trzeba przepychać się godzinę przz Stare Śródmieście w nieznośnych korkach zasmradzając je spalinami a przedłużenie tej samej Zana przez teren obecnej Cukrowni do Lubelli i dalej Nową Krańcową pozwoliłoby pokonać tę drogę w 5 minut i odciążyć Lipową, Narutowicza Okopową i inne ulice o połowę!
                                To nazywa sie WIZJA ROZWOJU MIASTA!
                                BRAK TAKIEJ WIZJI KOŃCZY SIĘ WYWALENIEM NA BRUK 400 LUDZI I BRAKIEM JAKIEJKOLWIEK PERSPEKTYWY NA COKOLWIEK!
                                TAKŻE, NIE MAM TU ŻADNYCH ZŁUDZEŃ, NA ZAGOSPODAROWANIE TERENÓW PO CUKROWNI!!!GALERIE ALBO APARTAMENTOWCE - TYLE TO NAWET ARON POTRAFI ZAPROPONOWAĆ!!!A NASI WIZJONERZY OD ROZWOJU MIASTA REPREZENTUJĄ TEN SAM POZIOM.
                                • Gość: mały Wreszcie się odezwali profesorowie !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 22:05
                                  Cóż za odwaga! Cóż za świeżość osądów!!!
                                  Szkoda że tak długo czekali z ich ogłoszeniem i ujawnili światu swe objawione kncepcje już po decyzji o likwidacji Śmierdziela Zawalidrogi!
                                  miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4805203.html
                                  • Gość: mały Panorama - błonie - film z 1914 !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 19:07
                                    Wehikuł czasu uruchomiony przez TNN:
                                    www.youtube.com/watch?v=Pziw_QLbFT0&feature=related
                                    • pbd2 Re: Panorama - błonie - film z 1914 !!!! 14.01.08, 20:01
                                      I znowu to, co jest tutaj takie piekne: w tym mieście jest jeszcze
                                      tyle miejsc, które wyglądają jak w 1914 roku...
    • Gość: Tyson Re: BŁONIA IP: *.gprs.plus.pl 25.01.08, 00:40
      proponuje zasiedlic suslami ze swidnika to moze w koncu zbuduja
      lotnisko
      • Gość: mały Żegnajcie BŁONIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 11:04
        Żegnajcie BŁONIA LUBELSKIE,nikogo nie obchodzi wasz los!!!
        Chciwa tępa biurokracja Wam nie przepuśi!!!
        Opowiem o Was kiedyś wnukom!
        Opowiem im o Lublinie który "nad łąka przysiadł"
        • empi Re: Żegnajcie BŁONIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 08.02.08, 11:13
          Nie żegnaj błoń! Temat przypnę ponownie, bo na to zasługuje.
          Niestety tylko trzy mogą być przypięte. Bieżące sprawy się
          dezaktualizują szybko. Ten jest wart "wieków".
          pzdr.
          • Gość: mały Re: Żegnajcie BŁONIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 11:18
            Dzięki Ci empi za pocieszenie, ale chyba nie warto już przypinać czegoś co powinno powiewać jak sztandar a zwisa jak szmata!
            Dziekuję i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka