lekarska
18.04.05, 11:16
Wkrotce pewnie sie dowiemy, czy te recepty wypisywal dr Misztal czy wypisano
je sygnujac recepty pieczatka dr Misztala lub pieczatka podobna do pieczatki
Misztala, ktora mozna sobie zamowic w kazdej pracowni wykonujacej stemple w
Lublinie. Kiedy zmienialem pieczatke lekarska, z powodu zmiany numeru prawa
wykonywania zawodu, pies z kulawa noga nie zapytal mnie o dyplom ani prawo
wykonywania zawodu. Druki recept, ktore nie sa i nigdy nie byly dokumentami
scislego zarachowania mozna kupic w sklepikach, zaopatrujacych studentow. A w
ogole to mozna sobie blankiet takiej recepty skserowac i wypisywac na nim co
sie komu podoba. Jezeli na recepcie nie ma bledu, to aptekarz bez wahania wyda
lek, bo nie chce wchodzic w konflikt z lekarzem. Zwlaszcza w malych
miejscowosciach.
Skala bajzlu jaki panuje w sprawie ordynacji lekarskiej i realizacji recept
juz dawno przekroczyla granice kompletnego obledu. To juz nie jest nawet jakas
tam korupcja, tylko zwyczajna zacheta do popelniania naduzyc.