Gość: Ziuta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.05.05, 20:40
E tam! DOBRY nauczyciel powinien wsadzic pijanego ucznia do własnego smochodu
lub do taksówki, zabrac go do domu, przemyć, potrzymac miskę przy rzyganiu,
położyć do łóżeczka /swojego lub swojego dziecka, byleby uczeń miał dobrze/.
Wcześniej powinien zaaplikować uczniowi alkaprim /lub coś takiego, nie znam
sie, bo nie piję/ i zapewnić święty spokój. Nazajutrz - w odwrotnej
kolejności, z dowiezieniem do szkoły. Po co denerwować rodziców? A może i oni
potzrebowaliby takiej pomocy?
Nayczyciele tak niewiele robią w pracy,że mogliby z powodzeniem nawt
zaadoptować niektórych uczniów.