Gość: czytelnicy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.05.05, 11:29
W disiejszej Gazewcie red. Jozefczuk napisał :
"Opóźnia się remont Centrum Kultury, bo władze miasta po raz drugi przesunęły
termin zrobienia dokumentacji. Przepadły też niezbędne na tę inwestycję
pieniądze z Unii Europejskiej"
Dziękujemy za informację.
Mamy jednak istotne pytanie do redaktora : Czy może wyjaśnić czytelnikom
Gazety jak tego typu działania urzędników mają się do prawnych zapisów Ustawy
o zamówieniach publicznych ??? ( określony w warunkach przetargu termin
wykonania prac, określony w przetargu zakres wykonania prac, itp obowiązujące
wszystkich uczestników, a przede wszystkim tych ktorzy go wygrali )
Dlaczego p.redaktor tak gładko prześlizguje się po tym temacie jakby
rzeczywiście nic się nie stało?
Kontrahent ktory wygrywa przetarg, a następnie nie wywiązuje się z jego
warunków jest automatycznie wykluczany z udziału w kolejnych przetargach na
okres min. 3 lat.Zamawiający odpowiedzialny za przygotowanie i realizację
przetargu zobowiązany jest przede wszystkim do zachowania dyscypliny
finansów publicznych, co oznacza że ponosi pełną odpowiedzialność za
pieniądze przeznaczone z budżetu czyli z naszych podatków, wydatkowane na
realizację zadania przetargowego przez kontrahenta którego wybrał, a w tym
przypadku rownież za utratę wielomilionowej dotacji z Unii Europejskiej.
Kolejne doniesienia red.Józefczuka, że "projektanci się nie wyrobili" łączą
się niepokojąco w dwugłos z komentarzem dyr. Korczewskiego, że " nic się nie
stało".
Abstrahując od pobłażliwego komentarza, fakty przytoczone przez red.
Józefczuka w artykule "Przebudowa CK znów się opóźnia" jednoznacznie
obnażają mechanizm łamania prawa przez urzędników samorzadowych.
Uważamy, że niedopuszczalne jest opisywanie ewidentnych przykładów łamania
prawa jako historyjek do poczytania oswajających czytelników z patologiczną
rzeczywistością. Tym bardziej trudne jest to do zaakceptowania, że dzieje się
to na łamach Gazety Wyborczej lansującej program przejrzystej Polski.