mike79
15.08.05, 00:02
Pojechalem sobie na male wieczorne zakupki, cel wycieczki tesco na
al.krasnickiej - i tutaj nastepuje male rozczarowanie
przyzwyczailem sie do troszeczke innego wizerunku tej firmy, przechadzac kolo
co najmniej 3 osob ktore wykladaly towary na polkach smierdzialo od nich tak
jakby sie co najmniej od tygodnia nie myly, nie robi to milego wrazenia i nie
nastraja do robienia zakupow akurat w tym miejscu, no ale niezrazony tym robie
sobie zakupki dalej, podchodze do kas i ku memu zaskoczeniu akurat pozytywnemu
widze reklamowki polityki tesco znanej mi juz z wysp, haslo mowiace o tym ze
"jesli w kolejce przed toba znajduja sie co najmniej dwie osoby to tesco
postara sie otworzyc nastepma kase" tak sie skladalo ze w kolejce przede mna
znajdowalo sie wiecej niz rzeczone 2 osoby wiec sie grzecznie pytam, czy
zostanie otwarta nowa kasa zebym nie musial stac w kolejce pani rozbrajajaco
odpowiedziala ze moga sie postarac, o ile znajdzie sie akurat wolny pracownik
ktory bedzie mogl usiasc na kasie, tak wiec darowalem sobie i sklepowi
szukanie wolnego pracownika, natomiast chcialbym im przytoczyc to samo haslo
ktore spotkalem w tesco w uk - "If there is more than one person ahead of you
in the queue, we will open another checkout" - w ktorym jakos nie widze slowka
POSTARAMY. Ja takiej firmie ktora sie moze POSTARA mowie dziekuje, wiecej nie
skorzystam.