Dodaj do ulubionych

Aż siwo od wypalanych liści.

03.11.05, 19:29
Obserwuj wątek
    • kilowolt Re: Aż siwo od wypalanych liści. 03.11.05, 19:33
      czy ktoś zareagowął na na widok kupy mokrych liści palonych prez jakąś mało
      cywilizowaną osobę?
    • kwintesencja Re: Aż siwo od wypalanych liści. 03.11.05, 23:50
      W żółtych płomieniach liści brzoza dopala się ślicznie
      Grudzień ucieka za grudniem, styczeń mi stuka za styczniem
      Wśród ptaków wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają
      Na łące stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwają

      I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
      Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
      I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
      I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz

      Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy
      Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły
      Dziś jeszcze gęsi kroczą dumnie w ostatnim sennym kontredansie
      Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się

      I ja witałam nieraz kogo, chociaż paliły wstydem skronie
      I powierzałam Panu Bogu to, co w pamięci jeszcze płonie
      I ja witałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
      I ja witałam nieraz kogo i ja witałam nieraz

      Ognisko palą na polanie, w nim liszka przez pomyłkę gore
      A razem z liszką, drogi Panie, me serce biedne, ciężko chore
      Lecz nie rozczulaj się nad sercem, na cóż mi kwiaty, pomarańcze
      Ja jeszcze z wiosną się rozkręcę, ja jeszcze z wiosną się roztańczę

      I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
      Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
      I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
      I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz
      • gabriel Re: Aż siwo od wypalanych liści. 04.11.05, 01:05
        Jak ja kiedyś uwielbiałem ten okres. Chyba dalej lubię.
        • kilowolt Re: Bluza śmierdzi od dymu jak by człowiek był na 04.11.05, 18:49
          Tak właśnie mamy pikną polską złotą jesień tylko szkoda że ni ma czym oddychać,
          a mandatów jak nie było tak nie ma.
          • kwintesencja Re: Bluza śmierdzi od dymu jak by człowiek był na 04.11.05, 18:58
            Marudzisz ;-). Wypalanie lisci nie potrwa dlugo, a biorac pod uwage szrotowka,
            ktory zaatakowal kasztanowce moze byc konieczne. A swoja droga - gdzie tak
            strasznie wypalaja?
            • kilowolt Re: tam palą 04.11.05, 19:18
              Pojeź sobie na Kunickiego i tam dalej na Biłgoraj późnym popołudniem a
              przekonasz sie. Np w Dominowie miejscami drogi nie widziałem 2 dni temu.
            • kilowolt Re: Kasztanowce... 04.11.05, 19:24
              Żeby to jeszcze jedna z drugim wiedzieli jak kasztanowiec wygląda to bym nie
              narzekał. Liści poprostu z lenistwa nie chce się zwieść ludzikom na jakiś mały
              kompościk na którym kwiatuszki rosły by jak na drozdżach.
              • Gość: bbbbbbb Re: Kasztanowce... IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 04.11.05, 22:30
                ale palenie nie jest zabronione w tym miescie to o co wam chodzi?
                • kilowolt Re: co nie zabronione to nie znaczy że dozwolone 05.11.05, 20:48
                  Słuchanie muzyki też nie jest zabronione co innego jak by ktoś sobie postawił
                  wielkie estradowe kolumny w ogrodzie i ebnił na fula cały wieczór- to by się
                  chyba sąsiadom nie spodobało. Więc jak ktoś chce kopcić to tak żeby dym
                  pozostawał w jego przestrzeni powietrznej.Po prostu miejta w sobie ludzska
                  troszkę kultury.
                • zuzaeb Re: Kasztanowce... 14.11.05, 12:15
                  no to polecam przejechać się tą trasą na Biłgoraj, miescami nic nie widzać i
                  tak jest od lat, myślisz, ze taka jazda jest bezpieczna????
                  • Gość: ja Re: Kasztanowce... IP: *.aster.pl 14.11.05, 23:44
                    w nocy jeszcze mniej widać...
              • turawski Najlepsze kasztanowce są... 05.11.05, 22:36

                ... na palcu Pigalle... Ciotka Zuzanna Kilowolt nie lubi ich tylko jesienią ;-)



                kilowolt napisał:
                > Żeby to jeszcze jedna z drugim wiedzieli jak kasztanowiec wygląda to bym nie
                > narzekał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka