kilowolt Re: Aż siwo od wypalanych liści. 03.11.05, 19:33 czy ktoś zareagowął na na widok kupy mokrych liści palonych prez jakąś mało cywilizowaną osobę? Odpowiedz Link Zgłoś
kwintesencja Re: Aż siwo od wypalanych liści. 03.11.05, 23:50 W żółtych płomieniach liści brzoza dopala się ślicznie Grudzień ucieka za grudniem, styczeń mi stuka za styczniem Wśród ptaków wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają Na łące stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwają I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły Dziś jeszcze gęsi kroczą dumnie w ostatnim sennym kontredansie Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się I ja witałam nieraz kogo, chociaż paliły wstydem skronie I powierzałam Panu Bogu to, co w pamięci jeszcze płonie I ja witałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą I ja witałam nieraz kogo i ja witałam nieraz Ognisko palą na polanie, w nim liszka przez pomyłkę gore A razem z liszką, drogi Panie, me serce biedne, ciężko chore Lecz nie rozczulaj się nad sercem, na cóż mi kwiaty, pomarańcze Ja jeszcze z wiosną się rozkręcę, ja jeszcze z wiosną się roztańczę I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz Odpowiedz Link Zgłoś
gabriel Re: Aż siwo od wypalanych liści. 04.11.05, 01:05 Jak ja kiedyś uwielbiałem ten okres. Chyba dalej lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
kilowolt Re: Bluza śmierdzi od dymu jak by człowiek był na 04.11.05, 18:49 Tak właśnie mamy pikną polską złotą jesień tylko szkoda że ni ma czym oddychać, a mandatów jak nie było tak nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kwintesencja Re: Bluza śmierdzi od dymu jak by człowiek był na 04.11.05, 18:58 Marudzisz ;-). Wypalanie lisci nie potrwa dlugo, a biorac pod uwage szrotowka, ktory zaatakowal kasztanowce moze byc konieczne. A swoja droga - gdzie tak strasznie wypalaja? Odpowiedz Link Zgłoś
kilowolt Re: tam palą 04.11.05, 19:18 Pojeź sobie na Kunickiego i tam dalej na Biłgoraj późnym popołudniem a przekonasz sie. Np w Dominowie miejscami drogi nie widziałem 2 dni temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kilowolt Re: Kasztanowce... 04.11.05, 19:24 Żeby to jeszcze jedna z drugim wiedzieli jak kasztanowiec wygląda to bym nie narzekał. Liści poprostu z lenistwa nie chce się zwieść ludzikom na jakiś mały kompościk na którym kwiatuszki rosły by jak na drozdżach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbbbbbb Re: Kasztanowce... IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 04.11.05, 22:30 ale palenie nie jest zabronione w tym miescie to o co wam chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kilowolt Re: co nie zabronione to nie znaczy że dozwolone 05.11.05, 20:48 Słuchanie muzyki też nie jest zabronione co innego jak by ktoś sobie postawił wielkie estradowe kolumny w ogrodzie i ebnił na fula cały wieczór- to by się chyba sąsiadom nie spodobało. Więc jak ktoś chce kopcić to tak żeby dym pozostawał w jego przestrzeni powietrznej.Po prostu miejta w sobie ludzska troszkę kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaeb Re: Kasztanowce... 14.11.05, 12:15 no to polecam przejechać się tą trasą na Biłgoraj, miescami nic nie widzać i tak jest od lat, myślisz, ze taka jazda jest bezpieczna???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kasztanowce... IP: *.aster.pl 14.11.05, 23:44 w nocy jeszcze mniej widać... Odpowiedz Link Zgłoś
turawski Najlepsze kasztanowce są... 05.11.05, 22:36 ... na palcu Pigalle... Ciotka Zuzanna Kilowolt nie lubi ich tylko jesienią ;-) kilowolt napisał: > Żeby to jeszcze jedna z drugim wiedzieli jak kasztanowiec wygląda to bym nie > narzekał. Odpowiedz Link Zgłoś