ryzymalp
14.10.02, 22:21
" Na stacji Chandra Unyńska
Gdzieś w mordobijskim powiecie
Telegrafista Piotr Płaksin
Nie umiał grać na klarnecie
Zdarzenie błahe na pozór
Niewarte aż poematu
Lecz w konsekwencjach sie stało
Główną przyczyną dramatu...."
To jest początek jednego z moich ulubionych wierszy mojego ulubionego poety.
Ciekawa jestem jaka jest Wasza wersja zakończenia przygód Piotra Płaksina.
Może być prozą:-)