blood_free
10.03.06, 23:05
Niedobrze mi sie robi ogladajac poczynania kaczystow.Kolejne kolowanie
otumanionego spoleczenstwo zmierza do poszerzania wplywow na bieg spraw w
panstwie.Liczy sie wylacznie wiernosc Jaroslawowi.Dzisiejszy atak Gilowskiej
(do niedawna w PO) na Balcerowicza jest wylacznie niegrozna igraszka w
porownaniu z planami IV Republiki,zmierzajaca jak nic do panstwa zascianka i
marginesu.Kogo nie zapytam to nie glosowal na Pruszkowskiego,PiS czy
LPR,dobrze,ze przynajmniej teraz ludzie wstydza sie,ze na nich glosowali.I
konczac nasuwa mi sie smutna refleksja,wybory samorzadowe wcale nie musza
odbyc sie w tym roku.Kaczysci w imie retoryki IV Republiki moga wprowadzic
zarzady komisaryczne w polskich samorzadach i czerpac do woli z pelni
wladzy.Tak jak zrobili to politycy sanacyjni w 1935 i 1936 r. a hasla
podowczas jak i dzis byly podobne.