ziedrzec
06.12.02, 16:12
No właśnie...
Niektórym przeszkadzałyby tramwaje,
niektórym trolejbusy wyrywają włosy,
więc może ruszyć z posad bryłkę świata
i drogą ustawicznej presji na świeżo upieczone władze miasta
- czy to medialnej (viva Gazeta) czy też zupełnie innej (jakiej - brak mi
pomysłu,
stworzyć w Lublinie pierwszą w Polszcze a może i na świecie
komunikację poduszkowcową.
Zalety?
Ciche, lekkie i pięknie się poruszają,
wjadą wszędzie, niepotrzebne będą mosty na Bystrzycy,
co umożliwi przepływanie przez nią wielkich jednostek pływających, na
przykład drobnicowców,
a co z kolei bezpośrednio wpłynie na wzmożony przepływ towarowo -pienięzny
przez nasze kochane miasto, ...
Zaletą tego pomyłu jest również czas, w którym powstał.
Władze miasta nie mogą zarzucić, że ewentualny list oficjalny,
podpisany przez (wierzę to) przynajmniej 300 tys. mieszkańców,
nie będzie uważany za primaaprilisowy żart.
Ponadto, władze miejskie są jeszcze "świeże",
nie przesiąkły jeszcze marazmem i pierdzistołkostwem,
więc pomysł ma szansę chwycić.
Kto jest za?
Kto przeciw?
Dlaczego?