Dodaj do ulubionych

Against „Polish Camps”..........

27.03.06, 09:14
msz.gov.pl/gallery/serwis/bartoszewski_1251.html
I co....i nic. Wstaje sobie dzisiaj rano a TVN24 mowi o kolejnym artykule w
NYT, w ktorym mowa o "polskich obozach koncentracyjnych". I nastepne beda
oficjalne "noty" i nastepne beda w gazetach "knoty". A potem trzeba "powaznie
i z rozwaga" podchodzic do dialogu Polsko-Zydowskiego, pilnowac swych
wypowiedzi, zeby sie nie zapedzic... nie obrazic, nie byc uznanym
za "zydozerce"... Od dziesiecioleci pluja Polakom w oko, jesli chodzi o
calosc przedstawianej historii Polski w przed, w czasie i po IIWW, a taki
np. "skin_polski" z forum lublin ma mowic ze deszcz pada? Skin jak to skin
jest lysy, w czache mu zimno, przeczyta sobie (jesli potrafi czytac) jakis
artykul, cos uslyszy i dalej jajami w autobusy jadace na Majdanek. To jest
jak zamkniete, szalone kolo tragicznych nieporozumien (bardzo chce wierzyc,
ze to wszystko "tylko" nieporozumienia).
Uszanowanie,
Paul
Obserwuj wątek
    • Gość: Paul To tak w nawiazaniu do watku gdzie swiatla nie ma. IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 09:15
      Uszanowanie,
      Paul
    • turawski Against „Polish Camps”...wojna z wiatrakami? 27.03.06, 10:00
      Po przeszukaniu bazy Lexis-Nexis, która obejmuje większość najbardziej znanych
      gazet w Ameryce, jak również wiele źródeł publikowanych w innych krajach
      świata, m.in.: New York Times, Washington Post, Boston Globe, Los Angeles
      Times, Miami Herald, Chicago Sun-Times, Baltimore Sun, Christian Science-
      Monitor, Houston Chronicle, Spectator, Times (Londyn), Guardian, Economist,
      Toronto Star i wiele innych stwierdzono co następuje: Po raz pierwszy fraza
      Polish Concentration Camps pojawia się w Lexis-Nexis pod datą 24 września 1972
      r. Od tego momentu, w prasie, która znajduje się na Lexis-Nexis, pojawiła się
      182 razy. Oprócz tego, począwszy od 23 maja 1988, sformułowanie Polish
      Holocaust pojawiło się w prasie 171 razy...

      Czy można mówić o "przypadku"?

      Amerykańscy dziennikarze (wydawcy) ordynarnie rżną głupa tłumacząc że
      słowo "polish" odnosi się jedynie do geograficznego położenia obozów.

      Język angielski - o ile wiem - jest dość "giętki" i nie wszystkie określenia i
      zwroty są jednoznaczne, np:

      "Polish Concentration Camp victim". Czy sformułowanie to oznacza Polaka, który
      był ofiarą obozu koncentracyjnego, czy określa więźnia polskiego obozu
      koncentracyjnego? Ten zwrot może być rozumiany na oba sposoby, co daje podstawę
      do błędnej interpretacji tekstu, a zatem nie powinien być używany.

      A tak w ogóle, to mam wrażenie, że słowo "polish" kojarzy sie przeciętnemu
      Amerykaninowi z pastą do butów...


      żródło z którego korzystałem i cytowałem:
      www.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/01-06-05/pp-01-28-03.html
      pozdr
      t
      • Gość: Paul Re: Against „Polish Camps”...wojna z IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 10:24
        Panie Turawski, doceniam panska dociekliwosc i proby wytlumaczenia
        zwrotu "Polish Concentration Camps" "gietkoscia" jezyka angielskiego. Chce Pana
        zapewnic, ze moze i chodzi tu o gietkosc, ale nie jezyka angielskiego,
        zwlaszcza w amerykanskim wydaniu. Wbrew ogolnemu pojeciu jezyk angielski jest
        niezwykle bogaty, zawiera wiele slow okreslajacych rzeczy i dzialania w detalu
        inna sprawa, ze na co dzien przecietny Amerykanin urzywa do 1000 slow z
        bogarego slownika ktorym dysponuje.
        Uszanowanie,
        Paul
    • Gość: Paul I gdzie te polemiki, ci najsprwiedliwsi... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 10:44
      ...ze sprawiedliwych, te komentarze, nikogo informacja podana dzis przez TVN
      nie zdziwila, nie zaciekawila, nie zmusila do zadnych reflexji? Polacy
      to "zydozercy", lacznie ze mna, dodatkowo jestem łajdak, i pomylony blazen. OK,
      to juz zostalo ustalone i "przyklepane". Temat watku nikogo nie frapuje.
      Ech wy obludnicy...
      Uszanowanie,
      Paul
      • tajnos.agentos Re: I gdzie te polemiki, ci najsprwiedliwsi... 27.03.06, 11:45
        Po co polemizować? Przecież każdy wie, że "życie to nie je bajka - życie to je
        bitwa!" A co...
        • Gość: Paul Re: I gdzie te polemiki, ci najsprwiedliwsi... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 14:49
          tajnos.agentos napisał:

          > Po co polemizować? Przecież każdy wie, że "życie to nie je bajka - życie to
          je
          > bitwa!" A co...
          Agentos, przepraszam bardzo to na h... zlamany rozpisywac sie w watku o
          gaszeniu swiatla na lubelskiej starowce, o jajach (jaja to rzeczyswiscie sa),
          Majdanku, zydozercach, braku zaangazowania, poparcia, zrozumienia i Bog wie
          czym jeszcze? Swiatlo zgaszono? Zgaszono. Ludzie byli? Byli, angazowali sie i
          czesc oddali. Oddali i zaangazowali. Byli. Organizatrzy klepia sie po
          ramieniach z usmiechem wtajemniczenia i spelniena na ustach? Poklepuja sie i
          tajemniczo sie usmiechaja. Wiec o co chodzi?
          Uszanowanie,
          Paul
          • tajnos.agentos Re: I gdzie te polemiki, ci najsprwiedliwsi... 27.03.06, 15:07
            Ty chyba mylisz mnie z kimś, kim nie jestem... Wyluzuj, chłopie - jestem osobą
            prywatną i z głupiej, czyjejkolwiek propagandy a także zarówno z
            ogólnego "chciejstwa" się śmieję; a "Gazeta Wyborcza" wraz z ambicjami jej
            właścicieli obchodzi mnie tyle, co przysłowiowy "zeszłoroczny śnieg". A może by
            tak pogadać sobie na priv - co?
            • Gość: Paul Re: I gdzie te polemiki, ci najsprwiedliwsi... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 15:34
              tajnos.agentos napisał:

              > Ty chyba mylisz mnie z kimś, kim nie jestem... Wyluzuj, chłopie - jestem
              osobą
              > prywatną i z głupiej, czyjejkolwiek propagandy a także zarówno z
              > ogólnego "chciejstwa" się śmieję; a "Gazeta Wyborcza" wraz z ambicjami jej
              > właścicieli obchodzi mnie tyle, co przysłowiowy "zeszłoroczny śnieg". A może
              by
              >
              > tak pogadać sobie na priv - co?
              Ja jestem wyluzowany... wbrew pozorom i ogolnie....hmm najogledniej rzecz
              ujmujac pisze dla rozrywki;-}. Za zaproszenie na priv dzieki, rzadko uzywam
              tego rodzaju komunikacji...sorry, pewnie zabrzmialao strasznie
              powaznie, "rodzaj komunikacji", "uzywam"...bla,bla, bla;-}}}}, etc.... dzieki
              naprawde.
              Uszanowanie,
              Paul
              • tajnos.agentos Re: I gdzie te polemiki, ci najsprwiedliwsi... 27.03.06, 16:43
                Gość portalu: Paul napisał(a):

                > Ja jestem wyluzowany... wbrew pozorom i ogolnie....hmm najogledniej rzecz
                > ujmujac pisze dla rozrywki;-}. Za zaproszenie na priv dzieki, rzadko uzywam
                > tego rodzaju komunikacji...sorry, pewnie zabrzmialao strasznie
                > powaznie, "rodzaj komunikacji", "uzywam"...bla,bla, bla;-}}}}, etc.... dzieki
                > naprawde.
                > Uszanowanie,
                > Paul

                Ja też - uszanowania,
                Tomuś
                • Gość: Paul Well, well, well.... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 17:25
                  tajnos.agentos napisał:

                  > Gość portalu: Paul napisał(a):
                  >
                  > > Ja jestem wyluzowany... wbrew pozorom i ogolnie....hmm najogledniej rzecz
                  >
                  > > ujmujac pisze dla rozrywki;-}. Za zaproszenie na priv dzieki, rzadko uzyw
                  > am
                  > > tego rodzaju komunikacji...sorry, pewnie zabrzmialao strasznie
                  > > powaznie, "rodzaj komunikacji", "uzywam"...bla,bla, bla;-}}}}, etc.... dz
                  > ieki
                  > > naprawde.
                  > > Uszanowanie,
                  > > Paul
                  >
                  > Ja też - uszanowania,
                  > Tomuś
                  Tomuś - TOMUŚ? Nie wierze;-}. Jestem jutro "umowiony" z twoja siostra...
                  spokojnie jej praca bardziej i PC'tem, M chce zrobic skok na zagraniczne
                  rynki zbytu;-}. How the hell are you doin' man? Heard you're all back and well,
                  saw the pictures and so on... Congrats and stay well my friend. All the best to
                  wife and kids - man, they are big.... Don't worry 'baut me... I try to stay in
                  shape - all it means. I miss stinkin' Jersey and all that crap though;-}.
                  Hugs and kisses for M jr and the offspring;-}.
                  Szanowanie,
                  Paul
                  • tajnos.agentos Re: Well, well, well.... 27.03.06, 17:29
                    Well, well, well - Tomuś Czereśniak!!!
                    • Gość: Paul Re: Well, well, well.... IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 17:35
                      tajnos.agentos napisał:

                      > Well, well, well - Tomuś Czereśniak!!!
                      Tomuś, Tomuś, Tomuś.... Czeresniak, nie Czeresniak,
                      Uszanowanie;-},
                      Paul
      • jazzpunk Re: I gdzie te polemiki, ci najsprwiedliwsi... 28.03.06, 10:45
        Zbyt rzadko zaglądam na to forum, ostatnio właściwie tylko na jeden wątek.
        Cieszę się bardzo, że poruszyłeś ten temat. Termin "Polish camps" jest wyrazem
        nieuctwa i złej woli, nie znajduję dla niego żadnego usprawiedliwienia. Podałem
        dwa linki do artykułu księdza Chrostowskiego, można tam znaleźć próbę
        wyjaśnienia tego stanu rzeczy. Mogę jeszcze dodać, że po stronie żydowskiej są
        podejmowane próby zmiany antypolskich stereotypów, które są powszechne wśród
        Żydów amerykańskich i izraelskich, godna polecenia jest książka Byrona L.
        Sherwina "Duchowe dziedzictwo Żydów polskich".
        • Gość: austriak2 Polish camps, campi polacchi - oto ubóstwo języków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 12:28
          Języków "zachodnich" -tak tak angolom i makarończykom wciąż się wydaje że stoją
          wyżej od nas, od Słowian. Językowo na pewno nie - ich języki są cholernie
          prymitywne i ubogie (dużo bardziej bogate od angielskiego są nawet języki
          dźungli), szczególnie angielski jest tu przodujący. A może tłumacz jest głupi:
          "polish camp" może oznaczać obóz w Polsce a nie "obóz polski". Raczej jednak
          świadczy to o głupocie i żałosnym UBÓSTWIE LEKSYKALNYM angielszczyzny.
        • Gość: Paul Re: I gdzie te polemiki, ci najsprwiedliwsi... IP: *.lodz.mm.pl 12.04.06, 10:26
          jazzpunk napisał:
          >Mogę jeszcze dodać, że po stronie żydowskiej są
          > podejmowane próby zmiany antypolskich stereotypów, które są powszechne wśród
          > Żydów amerykańskich i izraelskich,
          No shit....naprawde;-}? Czy to oznacza ze nie wszyscy Zydzi to idioci? To
          oznacza ze ja tez idiota nie jestem, .... wbrew pozorom;-}.
          Uszanowanie,
          Paul
    • Gość: Paul And ....up... n/t IP: *.lodz.mm.pl 27.03.06, 22:55
    • Gość: austriak2 Ciekawy jestem kto tę całe jaja w autobus wymyślił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 15:24
      To jest wyssane z palca. Przecież to chamski, wirtualna plotka wymyslona przez
      jakiegoś głupka. Nie wierzcie w takie głupoty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka