Dodaj do ulubionych

Powstrzymać okrucieństwo i rzeź!

28.03.06, 09:08
Marsz na rzeźnie 2-9 kwietnia 2006.
"Czasami, gdy zwierzęta jeszcze wiszą, wykrwawiając się na śmierć, można
zobaczyć jak nienarodzone młode kopią w łonach swoich matek..."
- Gabriele Meurer, lekarz weterynarii.
Wierzymy, że im więcej ludzi dowie się prawdy o tym jak bardzo cierpią
zwierzęta w rzeźniach, o tym jak bardzo niezdrowe jest jedzenie ich mięsa, o
tym w jak dużym stopniu przemysł mięsny przyczynia się do klęski głodu na
Ziemi, oraz do coraz szybciej postępującej dewastacji środowiska naturalnego,
tym szybciej i skuteczniej uda nam się powstrzymać falę zagłady życia na
naszej planecie, falę okrucieństwa i braku szacunku dla życia.
Marsz na rzeźnie 2-9 kwietnia 2006.
www.greenangels.org/marsz.html
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 28.03.06, 09:50
      Jest wolność słowa,ale ty się lecz z manii prześladowczej.
    • lilia_wschodu Poparcie dla chcących zabijać 28.03.06, 10:59
      "Każdego roku miliardy zwierząt spotyka barbarzyńska śmierć - wiele z nich jest
      podczas rzezi całkowicie świadoma. Większość zwierząt hodowlanych spędza swoje
      krótkie życie w zamkniętych klatkach, w bólu i cierpieniu.
      Każdego roku Ziemia coraz szybciej zbliża się do punktu ekologicznej
      katastrofy. Skażenie wód, zagłada lasów tropikalnych, globalne ocieplenie
      klimatu czy rozprzestrzeniające się pustynie - produkcja inwentarza żywego
      znajduje się w centrum tych problemów. W międzyczasie światowe oceany umierają
      wskutek nadmiernych połowów ryb.
      Każdego roku miliony dzieci w krajach rozwijających się umierają z głodu - w
      pobliżu pól, na których uprawia się paszę przeznaczoną do wykarmienia zwierząt
      hodowlanych na Zachodzie.
      Każdego roku pojawia się coraz więcej dowodów na to, że wegetarianie są zdrowsi
      niż ludzie jedzący mięso. Jednak wciąż nasze dzieci karmi się mięsem, a ich
      arterie zatykane są zwierzęcym tłuszczem.
      Poprzez natychmiastową, prostą decyzję o zaprzestaniu jedzenia mięsa, ryb i
      jajek, przestajemy być częścią tego szaleńczego systemu".
      viva.eko.org.pl
      • andrzej.sawa Re: Poparcie dla chcących zabijać 28.03.06, 13:03
        Nie wiem czy zdrowie polega na prymitywiźmie umysłowym,a wywyższanie się nad
        normalnych,wszystkożernych jest tego dowodem.
        • Gość: Paul Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 14:24
          Kolejny raz niejaki andrzej.sawa z królewskiego grodu zabiera głos w obronie
          morderców?

          • andrzej.sawa Re: 28.03.06, 14:29
            Po prostu zabijam i korzystam z produktów rzeźni,bo lubię mięso.I nie zamierzam
            zmieniać zwyczaju.
            A na Święta upiekę wspaniałą kaczkę i zrobię sobie kiełbasę z zabitych świń.
            Smacznego sobie życzę,a tym którzy chorują i nie mogą mięska,to współczuję.
            Mniam,mniam....
            • Gość: bosman Re:jondruś! IP: *.lublin.mm.pl 28.03.06, 20:56
              zrób kiełbasę z siebie i daj ją do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Będzie z
              ciebie wreszcie pożytek.
    • prof.doswiadczalski Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 28.03.06, 14:30
      vege_vege napisała:

      > "Czasami, gdy zwierzęta jeszcze wiszą, wykrwawiając się na śmierć, można
      > zobaczyć jak nienarodzone młode kopią w łonach swoich matek..."
      > - Gabriele Meurer, lekarz weterynarii.

      A to błąd. Nie ma zakazu zabijania ciężarnych? Powinien być. Walczcie.

      > Wierzymy, że im więcej ludzi dowie się prawdy o tym jak bardzo cierpią
      > zwierzęta w rzeźniach

      O tym już wiedzą wszyscy. Zmienić prawo. Wprowadzic kontrole.

      > o tym jak bardzo niezdrowe jest jedzenie ich mięsa

      Przesada... wódka jest niezdrowa, a "zdrowe" chude mięso jest zdrowe.

      > w jak dużym stopniu przemysł mięsny przyczynia się do klęski głodu na
      > Ziemi, oraz do coraz szybciej postępującej dewastacji środowiska naturalnego,

      W jakim stopniu Sokołów SA przytcznia się do klęski głodu?

      To nie przemysł mięsny tylko np. Huta Katowice degraduje środowisko :)

      > tym szybciej i skuteczniej uda nam się powstrzymać falę zagłady życia na
      > naszej planecie, falę okrucieństwa i braku szacunku dla życia.

      Nie lepiej zająć się problemami ludzi.. przemoc w rodzinie, alkoholizm,
      bezdomność, bieda, brak szacunku, okrucieństwo. Zagłada na polskich drogach.
      Oto faktyczne problemy..
    • bianka-mooney Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 28.03.06, 14:44
      ja jestem wegetarinką, nie pozostaję obojętna na problemy ludzi, ale wiele osób
      nawet nie zastanawia się jedząc mięso, że tym samym przyczynia się do
      wyrządzania krzywdy żywywm istotom! mięso to morderstwo...
      • andrzej.sawa Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 28.03.06, 15:21
        Ale skutki tego "morderstwa"bardzo smaczne.
      • Gość: Paul Do bianka-mooney Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 07:52
        Masz całkowitą słuszność.
        Może ludzie jedząc mięso nie uświadamiają sobie ile krzywdy wyrządzają? Więc
        trzeba im o tym przypominać. Niech obudzą w sobie miłość.
        • rilian Do bianka-mooney Re: 29.03.06, 08:15
          miłość do kaszanki? bredzisz.
    • kontentigo Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 28.03.06, 16:37
      Wegetarianin jest świadom cierpienia zwierząt, ich prawa do wolnego życia, jest
      pełen miłości i współczucia, dlatego zaprzestaje swojego uczestnictwa w
      morderczym procederze hodowlanego przemysłu mięsego.
      Człowiek jedzący mięso, z każdym kęsem mięsa wkłada do ust fragment martwego
      zwierzęcia, jego cierpienie, akceptuje tym samym przemoc i śmierć i staje sie
      za to współodpowiedzialny.
      Wegetarianin jest świadom tej odpowiedzialności, a widząc dookoła siebie ludzi-
      zabójców, postanawia przypomnieć im, że można żyć inaczej.
      Tylko tyle :)
      W apelach o poszanowanie życia, nikt nikogo nie namawia do niczego, ani nikt
      się nie wywyższa.
      Jeżeli ktoś tak odbiera apele wegetarian, to jedynie oznacza, że żre go
      sumienie.
      Więcej nic :)

      www.godsdirectcontact.us/com/vegetarian/alternativeliving/htm/AL-polish-2.htm

    • Gość: maniek.siekiera ekooszołomstwo...... IP: *.athome235.wau.nl 28.03.06, 20:44
      w modzie teraz bardziej jest dbać o dobrostan zwierząt... ale to, że miliony
      dzieciaków umierają w krajach 3. świata tych pseudoekologów jakos nie obchodzi?
      • andrzej.sawa Re: ekooszołomstwo...... 28.03.06, 20:48
        W tytule postu odpowiedziałeś sobie!
        • Gość: bosman Re: ekooszołomstwo...... IP: *.lublin.mm.pl 28.03.06, 20:58
          ty jondruś to "umisz" sie wypowiedzieć!
      • vege_vege Re: ekooszołomstwo...... 28.03.06, 23:25
        Gość portalu: maniek.siekiera napisał(a):
        > w modzie teraz bardziej jest dbać o dobrostan zwierząt... ale to, że miliony
        > dzieciaków umierają w krajach 3. świata tych pseudoekologów jakos nie
        obchodzi?
        ---
        Otóż są tacy, których to obchodzi i to bardzo :)
        ---
        www.godsdirectcontact.us/com/vegetarian/alternativeliving/download.htm
      • zwierz.alpuhary Re: ekooszołomstwo...... 29.03.06, 13:57
        to, że miliony
        > dzieciaków umierają w krajach 3. świata tych pseudoekologów jakos nie obchodzi?

        wiesz ile miliardów $ poszło na te dzieciaki? I ile z nich naprawdę trafiło do
        potrzebujących a ile w łapy lokalnych rządów i kacyków?
    • Gość: Paul Drżyjcie psychole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 08:28
      Ponizszych zachowań w naszym kraju jest coraz więcej.
      "Do bestialskiego czynu doszło na Jeziorze Ełckim w woj. warmińsko-mazurskim.
      47-letni Jerzy W. wyciągnął ptaki z wody, a następnie, mimo krzyku i próśb
      przypadkowego świadka zajścia, uciął łabędziowi głowę.
      Przybyli na miejsce funkcjonariusze zatrzymali sprawcę. Zabitą kaczkę znaleźli
      w koszu przymocowanym do jego roweru. W chwili zatrzymania mężczyzna był
      pijany. Nieznane są motywy jego działania".
      ---
      Miło słyszeć o coraz bardziej zdecydowanych egzekucjach prawnych w przypadku
      takich zachowań. Takich tzreba przykładowo karać i jeśli trzeba przymusowo
      leczyć.

      • andrzej.sawa Re: Drżyjcie psychole 29.03.06, 11:45
        Nie mieszaj jedzenia mięsa z okrucieństwem,to jednak trochę co innego
        • Gość: Paul Do andrzej.sawa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:27
          Czyżby?
          Uszanowanie
          • Gość: Ciupazka Nie trzeba marszów! IP: *.it-net.pl 29.03.06, 14:08
            Wystarczy , że ościenne państwa (Ukraina) skutecznie hamują niecne
            zabijanie. Przechodzą na wegeterianizm? Dla mnie ta odezwa to brak wyobraźni
            u niektórych. Żle pojęte i odczytane prawa ochrony zwierząt. Niech sobie
            poczytają o łańcuchu pokarmowym. "Zjesz, albo bedziesz zjedzony"!
            • fakara Re: Nie trzeba marszów! 30.03.06, 12:05
              a jakie zwierze stoi nad czlowiekiem, przy obecnym rozwoju cywilizacji, nad
              czlowiekiem w lancuchu pokarmowym? innymi slowy, co Cie zjada??
    • jazzpunk Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 29.03.06, 14:23
      Czy mamy przestać chodzić w skórzanych butach, do produkcji niektórych filmów
      fotograficznych używana jest żelatyna, w jednej z ulotek wegańskich czytałem,
      że do produkcji cukru jest używany łój, w podobnym klimacie pisano o produkcji
      piwa, w serach podpuszczka........jak ty sobie z tym wszystkim radzisz?
      • Gość: ja Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.it-net.pl 29.03.06, 16:23
        To co? Polikwidować wszystkie fermy i hodowle zwierząt ? Zostawić tylko świnki
        morskie i chomiki? Chyba nie chodzi o to, CZY jadamy mięso, ale JAK ono jest
        pozyskiwane. Czyli chodzi i humanitarne (??) zabijanie.A jeżeli ktoś woli jeść
        roślinki , jego sprawa. Tyle że roślinki też mają uczucia wyższe.
        • Gość: po_biologii ciekawosc mnie zzera IP: *.chello.pl 29.03.06, 18:25
          tak dla ciekawosci, jako absolwent klasycznej biologii, botanik, chcialem
          zapytac o te UCZUCIA WYZSZE ROSLINEK. gdzie moge o nich doczytac? chyba nie
          jestem na biezaco z najnowsza wiedza...
          • andrzej.sawa Re: ciekawosc mnie zzera 29.03.06, 19:03
            Przecież on kpi
            • Gość: po_biologii Re: ciekawosc mnie zzera IP: *.chello.pl 29.03.06, 19:19
              Nie wiem, czy chodzi o to, ze kpi moj przedmowca (gosc:ja), czy moja osoba kpi.
              Nie wyżywam sie na nikim, nikogo nie obrazam epitetami. Interesuje mnie swiat,
              przeczytalem ciekawostke, wiec pytam. O uczuciach roslin, a do tego uczuciach
              wyzszych nie slyszalem. Sadzilem, ze jesli ktos cos pisze, to pewnie ta wiedze
              czerpie, no powiedzmy czegos chocby popularnonaukowego.
              Nie chce sie bawic w Sokratesa, bo mozna by tu troche namieszac, pociagnac za
              jezyk co bardziej emocjonalnych adwersarzy, ale przynajmniej na razie sobie
              odpuszcze.
          • Gość: ja Re: ciekawosc mnie zzera IP: *.it-net.pl 30.03.06, 08:15
            Przemawia przez Ciebie skrzywienie zawodowe. Wszystko chcesz wiedzieć.:)Nie
            uczyli na studiach psychologii roślin?
            Żartowałam.
            Wegetarianie mają prawo do swoich poglądów na temat jedzenia czy nie-jedzenia
            mięsa, ale od zawsze ludzie byli jednak mięsożerni i nie zmieniajmy biegu
            świata.Ważny jest sposób pozyskiwania tegoż mięsa, umiejętne zabijanie ( nie ma
            chyba lepszego określenia).
    • wegeplus Dyskusja albo czyny 30.03.06, 11:41
      www.greenangels.org/pliki/plakat1.jpg
      alternatywnezycie.pl
      Zawsze jest wybór, dyskusja albo czyny.
      :)
      • tajnos.agentos Re: Dyskusja albo czyny 30.03.06, 12:11
        No to ja wybieram schabowego z kapustą i pół litra.:)))
        • ratatatam Re: Dyskusja albo czyny 30.03.06, 12:13
          no prosze, istnieja poglady w ktorych sie zgadzamy - koniec swiata ...
    • ratatatam powstrzymac hipokrytow i obludnikow 30.03.06, 12:08
      pewien facet, ktory pokazal rzez i okrucienstwo aborcji ma wlasnie proces w
      sadzie - zastanawiajace jest, ze znaczna czesc aktywistow wystepujacych w
      obronie zwierzat milczy gdy trzeba bronic ludzi...
      • Gość: Paul Do ratatam Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 13:06
        Sa tacy, którzy nie milczą, zapewniam cię.
        • ratatatam Do ratatam Re: 30.03.06, 19:07
          mam nadzieje - jednak ci z ktorymi mialem okazje rozmawiac prezentuja na ogol
          poglady na poziomie piszacej tu ponizej "bianka-mooney"
      • bianka-mooney Re: powstrzymac hipokrytow i obludnikow 30.03.06, 16:36
        do kogoś kto pisał wyżej umiejętne zabijanie? to chore jak można zabić myślące i
        czujące zwierzę, podczas, gdy broni się zarodków, które nie mają wykształconego
        układu nerwowego... niedługo dojdziemy do tego, że plemnik to pół człowieka. ale
        przecież zapomniałam żyję w katolickim kraju, a wg kościoła zwierzę nie ma duszy
        itepe. katolicyzm wiara oparta na samych dogmatach, ale gdy ktoś lubi wierzyć w
        bajki...
        rzeź aborcji? te zdjęcia przedstawiały wypaczony obraz aborcji... nie mówię, że
        jestem zwolenniczką wszystkich metod dokonywani aborcji, ale nie zawsze musi to
        tak wyglądać. a żyjąc w pseudodemokratycznym kraju ojca rydzyka chciałabym mieć
        wybór. to nie jest temat o aborcji, ale wprowadzona ustawa zakazująca aborcji
        wyrządziła kobietom wiele krzywdy. lekarze nie wysyłają kobiet w ciąży na
        badania prenatalne bo "to pierwszy krok do aborcji"... ciemnogród.
        • ratatatam Re: powstrzymac hipokrytow i obludnikow 30.03.06, 19:05
          bianka-mooney napisała:

          > jak można zabić myślące i czujące zwierzę,

          po lekturze twojego postu nie watpie , ze swinia ktorej kawalek zjadlem dzis na
          obiad w porownaniu z toba jest faktycznie "myslacym zwierzeciem" - sorry
          Winetou ale moje poczucie humoru tez ma swoje granice - wobec czego nie podejme
          polemiki z efekterm tak glebokich przemyslen
          • Gość: po biologii do "rantatat.u...a" IP: *.chello.pl 30.03.06, 22:37
            czytam sobie ta duskusje, mysle, analizuje, i staram sie byc postronnym
            czlowieczkiem obserwujacym starcie idealistycznych emocji "obroncow zwierzat" ze
            zwolennikami braku ograniczen w odzywianiu.
            wniosek jest smutny. chamstwo, cynizm i prostactwo umyslowe, kontra
            idealistyczne emocje. nie wyobrazam sobie np. Innuitow chodujacych rosliny,
            rzecz nierealna. nawet krowy nie sa w 100% roslinozerne, bo kiedy jedza trawe,
            trafi im sie jakis konik polny, albo inna "gadzina".

            jendak po twoich postach, w odniesieniu do "bianka-mooney", i generalnie nie
            tylko twoich wnioskuje, ze egzystuja na tym swiecie ludzie, ktorzy maja glowe po
            to, bo "jom jedzom", i dzieki temu moga "zapychac kiche", jak mawial jeden z
            moich niezyjacych juz zulerskich kolegow.

            A skoro powatpiewasz w myslenie zwierzat, to moze podyskutujesz na temat
            etologii lub ekologii behawioralnej (uwaga, t.r.u.d.n.e slowo, czyt:
            bihawioralnej). tylko czy pojmujesz roznice miedzy "ekologami" a ekologami? watpie.
            jem mieso i nie zamierzam z niego rezygnowac. Nerwa mnie jednak wziela i
            stwierdzilem, ze prostym umyslom nalezy wytknac pozory ich elokwencji, a
            szczegolnie jesli ordynarnie ponizaja innych.

            czujesz sie obrazony? pomysl, co czula Ta, ktora porownales do swini, zreszta
            bardzo inteligentnego zwierzecia.

            OSU

            • ratatatam Re: do "rantatat.u...a" 30.03.06, 23:08
              Gość portalu: po biologii napisał(a):

              > czytam sobie ta duskusje, mysle,

              myslisz? gratuluje !

              jednak watpie w "myslenie" zwierzat - zalecam podstawowy kurs psychologii
              ogolnej - "mysle" ze wystarczy zatrzymac sie na poziomie definicji - mam takze
              powazne watpliwosci co do jakosci twojego "myslenia" - a wlasciwie to nie mam
              watpliwosci, ze jest ono raczej nedznej jakosci :]

              co do "zapychania kich" - to chyle glowe przed twoja wcale nie pozorna
              elokwencja - szkoda, ze nie podales transkrypcji fonetycznej

              OSU!


              ps.: a za "prosty umysl " to nawet : DOMO ARIGATO GOZAIMASU! do jest dla mnie
              komplement

              ( znamy sie z LKKK ??? )
              • Gość: po biologii Re: do "rantatat.u...a" IP: *.chello.pl 31.03.06, 00:05
                nie wykluczone, ze w moim kochanym Klubie nasze drogi mogly sie przeciac.
                Spedzilem tam pare lat mojego doroslego zycia. Biorac jednak pod uwage
                kilkunastoletnia juz indywidualnosc w "poznawaniu prawdy", to szanse spotkania
                mielismy niewielkie.

                botanik


                • tajnos.agentos Re: do "rantatat.u...a" 06.04.06, 20:29
                  Masz pieska? Albo kotka? Albo chomika? Papugę, kameleona, iguanę, pytona,
                  pająka...? Część tych zwierzątek również odczuwa, przeżywa, znosi... Po co więc
                  trzymasz je w klatce (akwarium, wiwarium, terrarium, w czterech ścianach M-ileś
                  tam itp.), ubierasz w smycze i kagańce, tresujesz, szczepisz na wszelkie
                  możliwe - choćby najbardziej wyimaginowane i napotykane raz na milion
                  przypadków choroby, żywisz sztucznymi świństwami "polecanymi przez weterynarzy
                  i najlepszych hodowców", czeszesz, perfumujesz, kąpiesz w różnych,
                  obowiązkowo "naturalnych" wynalazkach... Myślisz, że kupując w sklepie
                  zoologicznym zwierzę wyrwane ze swego naturalnego środowiska wyłącznie po to,
                  by za pieniądze (i to często niemałe) zadowolić zwyrodniałe uczucia różnych
                  postrzelonych pseudomiłośników natury stajesz się lepszy (-a), wrażliwszy (-
                  a)??? A gó..! Jesteś zwykłym (-ą), udającym mądrego (-ą) hipokrytą (-ką). A
                  teraz możesz mnie pocałować "w podogonie". Cześć!
          • Gość: bianka-mooney Re: powstrzymac hipokrytow i obludnikow IP: *.pronet.lublin.pl 22.05.06, 20:34
            nie musisz mnie obrażać... jakie masz do tego prawo? widać, że jesteś bardzo
            ograniczonym człowiekiem, więc więcej nie będę się z Tobą wdawać w dyskusje...
        • fakara Re: powstrzymac hipokrytow i obludnikow 30.03.06, 21:16
          dlaczego miesza sie zawsze takie sprawy? te same grupy walcza o rownouprawnienie
          kobiet, prawa homoseksualistow do zawierania malzenstw, aborcje, eutanazje i
          jeszcze o prawa zwierzat. a z drugiej strony mamy obraz matki-polki i
          kalendarzyki malzenskie jako jedyny sposob zapobiegania niechcianej ciazy. o.
          rydzyk kontra kazia szczuka. nie lepiej by bylo oddzielac od siebie tematy, moze
          wtedy daloby sie osiagnac wiecej kompromisow. przeciez mozna nie jesc miesa i
          byc przeciwko zabijaniu nienarodzonych.
          • ratatatam Re: powstrzymac hipokrytow i obludnikow 30.03.06, 23:11
            twoj postulat raczej niewykonalny, bo te srodowsika o ktorych mowisz sa
            sterowane z jednego osrodka - nie dalo sie wywolac ogolnoswiatowej rewolucji
            proletariackiej to sie usiluje realizowac inne pomysly - a dzieciaki to lykaja
            - popatrz na wzorcowy wrecz przyklad: partyjka "zieloni 2004 "
    • bianka-mooney Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 30.03.06, 16:39
      a kłamstwem jest, że ludzie od zawsze byli mięsożerni... najpierw żywili się
      roślinami zanim nauczyli się polować. połowa Azji żyje nie jedząc mięsa i ma się
      dobrze... więc to nie jest żaden argument.
      • andrzej.sawa Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 30.03.06, 17:39
        Ale w odróżnieniu od Ciebie nauczyli się myśleć.
        • Gość: Paul Do andrzej.saw Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 17:52
          Ty raczej nie umiesz myśleć,zacofany człeczku z ponoć królewskiego grodu.
          Na Święta już upatrzyłeś sobie zajączka i peklowaną szyneczkę, wstręciuchu?
          Uszanowanie
          • andrzej.sawa Do andrzej.saw Re: 30.03.06, 18:03
            Zazdrosny jesteś?
            U mnie będzie pieczona kaczka,chyba z jabkami,własnej roboty kiełbasa
            wieprzowa,żurek z tą kiełbasą,może bigos z rozmaitym mięsiwem,może jakaś smażona
            wołowina,bo resztki wołowe potrzebne do bigosu.Chyba jeszcze placki ze śledziem.
            A przy okazji,radzę nie miej wątpliwości co do Chełma,bo to fakt.
            • ratatatam placki ze sledziem 30.03.06, 20:39
              jak to placki ze sledziem?????
              to jakis lokalny specjal? ja jestem czesto w chelmie i zagladam do "gesiej
              szyi" daja tam cos takiego???
              • andrzej.sawa Re: placki ze sledziem 30.03.06, 23:11
                Jak nie znajdziesz to zapraszam do siebie.A chyba w żadnej knajpie takich
                placków nie znajdziesz,to mój rodzinny przepis.Bardzo prosty,ale mało znany,a
                przykro,bo bardzo smaczne placuszki i bardzo łatwe.
                • ratatatam Re: placki ze sledziem 30.03.06, 23:15
                  :] dzieki za zaproszenie - kto wie moze kiedys skorzystam
        • Gość: bianka-mooney Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.pronet.lublin.pl 30.03.06, 18:56
          lol
      • tajnos.agentos Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 30.03.06, 17:40
        Połowa Azji żyje nie jedząc mięsa??? Poczytaj sobie statystyki i dowiedz się
        ile tam się konsumuje drobiu, ryb, t. zw "owoców morza" (skorupiaki, mięczaki
        itd.)...
        • Gość: bianka-mooney Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.pronet.lublin.pl 30.03.06, 18:55
          znam statystyki lol i bardzo dobrze wiem, że w Azji dopuszcza się jedzenie
          skorupiaków nawet wśród buddystów co nie zmienia faktu, że bardzo dużo ludzi
          właśnie ze względu na wiarę nie je mięsa!
          ja kończę dyskusję, bo w tym ciemnogrodzie ludzie jeszcze długo będą mieli
          poglądy rodem ze średniowiecza. kaczor rulez lol
          • tajnos.agentos Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 30.03.06, 18:58
            Gość portalu: bianka-mooney napisał(a):

            > ja kończę dyskusję, bo w tym ciemnogrodzie ludzie jeszcze długo będą mieli
            > poglądy rodem ze średniowiecza. kaczor rulez lol

            Masz rację, spróbuj np. w Warszawie - tam dopiero jest bolszaja kultura. Nie
            to, co tu...
            • Gość: bianka-mooney Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.pronet.lublin.pl 01.04.06, 08:33
              ciemnogród = ten kraj, w którym ludzie wybierają buraków, aby nami rządzili i
              kompromitowali Polskę. a warszawy nie lubię, może sam spróbuj...
              • tajnos.agentos Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 05.04.06, 17:05
                A Ty na ogół kogo wybierasz, bo ja na ten przykład, zawsze Leppera...
    • Gość: Paul Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 13:14
      Tytuł tego wątka brzmi - Powstrzymać okrucieństwo i rzeź.
      Czy mimo wszelkich różnic kulinarnych, ideologicznych albo politycznych, nie
      warto dążyć do ograniczenia tych bezsensownych mordów?
      Nie potrafiąc inaczej, wystarczy pomyśleć o tym z miłością :)

      • tajnos.agentos Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! 06.04.06, 13:51
        Mordować z miłością??? Ocipiałeś? A ja i tak lubię schabowe...
    • srebrna_malwa Postanowiłam nie jeść mięsa... z miłości 31.03.06, 18:21
      Jestem całkowicie świadoma tego, że mięso bardzo niekorzystnie wpływa na naszą
      karmę (co posiejesz, zbierzesz), nasz charakter ale również jest bardzo
      niezdrowe i trudno przyswajalne przez organizm.
      ---
      POSTANOWIŁAM NIE JEŚĆ MIĘSA... Z MIŁOŚCI.

      • Gość: Krycha z Chełma Ja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 10:33
        :)))
    • Gość: konrad Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 17:25
      ,,Na głowie kwietny ma wianek w ręku zielony badylek
      pred nią bieży baranek nad nią fruwa motylek,,
      Sielsko anielsko.
      Sekciarze chcą zatrzec nasze korzenie.
      Co komu przeszkadzało gospodarstwo rodzinne z konikiem ,krowką ,świnkami i
      drobiem. To wszystko zniszczono.
      Powstały gigantyczne fermy gdzie o dobrostanie zwierząt trudno mówić.
      Teraz Sekciarze sonsorowani przez wrogi Polakom kapitał chcą zniszczyć resztki
      naszego przemysłu rolno-przetwórczego.
      • Gość: agentos.tainos Do konrad Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 18:53
        Jeśli Sektą są ludzie, którzy nie chcą krzywdzić, to z wielką przyjemnością i
        ogromną satysfakcją stwierdzam, że należę do tej Sekty :)
    • meteoryt_tunguski A Święta tuż, tuż. 05.04.06, 15:28
      „I rzekł Bóg: Oto dałem wam wszelkie ziele rodzące nasienie na ziemi, i
      wszystkie drzewa, które same w sobie mają nasienie rodzaju swojego, aby wam
      były za pokarm” - Genezis, I.29.
      -----
      Rocznie w rzeźniach polskich zabija się około 470 milionów zwierząt.
      W 2001 r. polskie ubojnie przerobiły 370 ton króliczego mięsa, a w 2005 r.
      ponad 1,6 tysiąca ton.
      -----
      Jeżeli nic nie zrobicie, żeby zminimalizować wyrządzane krzywdy, cierpienie
      świata będzie rosło - i wasze też :o

      • andrzej.sawa Re: A Święta tuż, tuż. 05.04.06, 15:58
        A ja przed Świętami przypominam o smacznym jajeczku,kiełbasce,szyneczce i
        bigosiku.Następnie przynajmniej 5 potraw ze śledzi,w tym oczywiście moje
        ulubione placki ze śledziami.A w tym roku pierwszy raz robię kaczkę z jabłkami.
        Jeszcze raz smacznego.
      • meteoryt_tunguski Uczyć młodych i starych 07.04.06, 10:17
        "Mieszkaniec jednej z wsi koło Janowa Lubelskiego odpowie za pobicie łabędzia.
        Gdy mężczyzna jechał traktorem zauważył spacerującego nieopodal ptaka...
        Zatrzymał pojazd, wyrwał sztachetę z pobliskiego płotu i zaczął nią okładać
        przerażone zwierzę. Łabędziowi na szczęście udało się uciec do pobliskich
        zabudowań gospodarczych. Pobicie widział inny mieszkaniec wsi, który powiadomił
        odpowiednie służby. Na miejsce przyjechali: weterynarz i policja. Ptak doznał
        ogólnych potłuczeń i wrócił do stada. Policjanci odszukali dręczyciela
        zwierząt, który teraz odpowie za swój czyn. Nie wiadomo dlaczego mężczyzna
        zaatakował łabędzia".
        - Źródło: Radio Lublin
        -------
        Oto efekt tolerowania krzywdzenia, braku szacunku dla życia zwierząt.
        Nie piszcie, że ten mężczyzna jest wyjątkiem albo że jest chory, takich
        wyrodków mamy w naszym kraju mnóstwo. Więc trzeba ludzi nieustannie uczyć
        szlachetnej postawy wobec każdego życia, młodych i starych trzeba uczyć.
    • Gość: Krycha z Chełma Bociany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 10:26
      Ludzie, szczególnie ze wsi, bojąc się ptasiej grypy niszczą bocianie gniazda i
      budki lęgowe, strzelają do ptaków z procy...
      Weterynarze przyjmują w tej sprawie sporo telefonów. Uspokajają przestraszonych
      gospodarzy, tłumaczą, że boćki nie zagrożą ich zagrodom...
      Ale takim prymitywom można tłumaczyć i tłumaczyć...Tacy myślą tyko o zjedzeniu
      kaczki, czy śledzi (też w wymyślnych plackach). Ech, prymitywy...
      • andrzej.sawa Re: Bociany 06.04.06, 11:39
        Krycha nie bądż niegrzeczna,bo takie zachowanie jest prymitywne.
        • Gość: Krycha z Chełma Do andrzej.sawa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:45
          Stuknij w stół, a nożyce się odezwą - ha, ha, ha.
          • andrzej.sawa Do andrzej.sawa Re: 06.04.06, 13:46
            Nie zaczepiaj moich placków ze śledziami,bo ich nie spróbujesz,a są naprawdę
            świetne.
    • Gość: antyplatfus Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 06.04.06, 16:22
      co za bzdury? w Europie hodowla wyklucza ubój ciężarnych zwierząt -
      przeznaczone na mięso zwierzęta w ciążę nie zachodzą (samice trzymane są
      osobno, poza tym samce się wcześniej kastruje). Ubój ciężarnych zwierząt ma
      miejsce w Indiach - tam płody (np. kozie) są przysmakiem (był kiedyś taki
      program w TV i muszę przyznać, że ten gulasz wyglądał całkiem smacznie).
      • Gość: ja Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.it-net.pl 06.04.06, 16:28
        Co Ty powiesz, naprawdę? No to, albo oglądasz za dużo telewizji albo jesteś
        studentem weterynarii albo wolontariuszem jakiejś tam organizacji (różne
        kombinacje są dozwolone). W sumie - jesteś teoretykiem.
        • Gość: antyplatfus Re: Powstrzymać okrucieństwo i rzeź! IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 07.04.06, 19:06
          no jestem może teoretykiem, ale powiedz mi jak hodowlane zwierzę (powtarzam -
          hodowane na mięso, a nie na rozpłód) ma zajść w ciążę, skoro samce zwierząt
          mięsnych są kastrowane???
          puknijcie się w czoło i zacznijcie myśleć a nie powtarzajcie głupot!
    • Gość: niemyśliwy Do świadomie zabijających. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 18:21
      Zło na świecie płynie niemal zawsze z niewiedzy.
      Jeżeli już wiecie, już macie wiedzę, że świadome krzywdzenie i zabijanie jest
      niegodne Człowieka - więc już możecie czynić mniej zła.
      Chyba, że świadomie nie chcecie tego robić - trudno, sami wybieracie i w tej
      sytuacji nie gniewajcie się, że jesteście nazywani mordercami :)


      • andrzej.sawa Re: Do świadomie zabijających. 06.04.06, 19:12
        Ja jestem mordercą i lubię mięso swoich ofiar,czyli normalne mięso,a jak Ty nie
        lubisz, to nie wygłupiaj się i daj innym ludziom spokój.A jak Ci nie pasuje,to
        leć na Marsa,tam nie ma zwierząt i będziesz jadł piasek,bo roślinek też nie
        zabijesz.
      • Gość: ja Re: Do świadomie zabijających. IP: *.it-net.pl 06.04.06, 20:24
        mocne słowo ...
        ale dlaczego z uśmiechem?
        • andrzej.sawa Re: Do świadomie zabijających. 06.04.06, 20:30
          No widzisz,jak napiszę prawdę,że kpię sobie,to znowu rozkręci się pisanina,a
          więc zgodnie z Twoją diagnozą - uśmiech.
          Smacznego czego chcesz.
    • Gość: Dziewczyna Zamęczane zwierzęta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:21
      --------------------------------------------------------------------------------
      Futro za życie - Dziewczyna, nr 2/2006
      -----
      W mikroskopijnych klatkach siedzą stłoczone szynszyle. Wychodzą z nich tylko
      raz w życiu - wtedy, gdy mają zostać zabite... - tak zaczyna się artykuł o
      futrach w najnowszym numerze" Dziewczyny". Zwierzęta zazwyczaj zabija się
      rano. Są wtedy jeszcze oszołomione snem. Przyzwyczajone do tego, że karmi się
      je o tej porze, czekają na jedzenie. Chwilę potem zaczynają przeraźliwie
      piszczeć. Czasem wyć. Tak jakby wiedziały, że to koniec. Metody ich zabijania
      są różne. Najważniejsze, żeby nie zniszczyć futra...
      -----
      Czy będziesz nosić frutra z zamęczonych zwierząt?
      Czy ignorujesz krzywdzenie, maltretowanie i niepotrzebne zabijanie zwierząt?
    • kontentigo Ratujmy doświadczalne zwierzęta 07.04.06, 10:53
      Na ratunek królikom doświadczalny - Świat Nauki nr 3/2006
      Alternatywne metody testowe nie tylko pozwalają ograniczyć cierpienie zwierząt,
      ale często wręcz zwiększają wiarygodność wyników. W najnowszym numerze
      czasopisma "Świat Nauki" znajdziecie artykuł pt. "Na ratunek królikom
      doświadczalnym" autorstwa dwóch toksykologów: Alana M. Goldberga i Thomasa
      Hartunga. Jeśli chcesz dowiedzieć się co nauka ma do zaproponowania w kwestii
      alternatyw do wykorzystywania zwierząt koniecznie zajrzyj do "Świata nauki".
      • Gość: antyplatfus Re: Ratujmy doświadczalne zwierzęta IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 07.04.06, 19:01
        naprawdę nie macie się już czym zajmować?...
        ale jeśli chodzi o doświadczenia na zwierzętach to ja też jestem przeciw.
        wyniki takich doświadczeń nie są do końca adekwatne, jeśli mamy testować np. na
        szczurach leki dla ludzi. doświadczenia medyczne powinno się robić na bestiach
        człekopodobnych - zwyrodniałych mordercach, gwałcicielach i pedofilach z
        więzień - wtedy przynajmniej na coś by się przydali, a jak taki bydlak zdechnie
        to się go odeśle do spalarni odpadów szpitalnych i po kłopocie.
        • kontentigo Do antyplatfus Re: Ratujmy doświadczalne zwierzęta 08.04.06, 13:07
          Leki i kosmetyki można testować tylko za świadomą zgodą istot chętnych do
          takiej zabawy.
          Nawet więźniów trzeba traktować humanitarnie.


          • Gość: antyplatfus Do antyplatfus Re: Ratujmy doświadczalne zwierzęt IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 08.04.06, 17:44
            no to traktuj humanitarnie zwyrodnialca, który zgwałcił i zamordował 18-letnią
            dziewczynę, a potem wytoczył sprawę o zniesławienie jej rodzicom... traktuj
            humanitarnie tych, co wyrzucili studentkę z pociągu - "dla zabawy"...
            • kontentigo Do antyplatfus Re: Ratujmy doświadczalne zwierzęt 08.04.06, 18:33
              A rzeźników, czy myśliwych :)
              To są dopiero działający niby zgodnie z prawem zwyrodnialcy!
              Jednak ich też trzeba traktować humanitarnie - podobnie jak Ciebie :)
              Ech...
              • Gość: antyplatfus Do antyplatfus Re: Ratujmy doświadczalne zwierzęt IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 08.04.06, 21:36
                jeśli rzeźnika szlachtującego świnię na mięso stawiasz na równi ze śmieciem
                mordującym przypadkowego człowieka - to nie mamy o czym gadać KRETYNIE!!!


                www.karasmierci.info.pl
                • kontentigo Do antyplatfus Re: 09.04.06, 16:54
                  Nawzajem.
    • Gość: ósemka Wywiad z byłym rzeźnikiem (1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 13:01
      Wywiad z rzeźnikiem, który został wegetarianinem. "Inny Świat".1999.10.
      -----
      *Jakie są, ogólnie mówiąc, najważniejsze wspomnienia, które pamiętasz z czasów
      kiedy byłeś rzeźnikiem?
      -Nie znałem siebie ale świadomie, wiedziałem że nie działałem jak istota ludzka.
      *Ile czasu spędziłeś pracując jako rzeźnik?
      -11 lat, nie wliczając roku, który spędziłem robiąc to podczas służby wojskowej.
      *Jak trafiłeś do zawodu?
      -Nie wszedłem sam z siebie, zostałem wprowadzony. Mój ojciec mówił mi od
      wczesnych lat o idei otrzymania pracy i chociaż rankiem próbowałem być w szkole
      to popołudniu musiałem pracować w sklepie rzeźniczym. Kiedy miałem 14 lat
      ojciec zachorował i musiałem rzucić szkołę (mimo, że miałem stypendium)
      ponieważ praca trwała od 6 rano do 23 w nocy.
      *Opowiedz nam o odejściu ze sklepu rzeźniczego i stawaniu się wegetarianinem...
      -Wierzę, że każdy prędzej czy później osiągnie przebudzenie, myślę że wychodzi
      to z serca. To było konsekwencją wejrzenia do wnętrza mojej duszy i rozpoczęcia
      przemyśleń kim naprawdę jestem. Miałem wiele snów z dzieciństwa, pochodzących z
      okropnych przeżyć: załadunek jagniąt - ofiar, gdy miałem 9 lub 10 lat.
      Zajmowałem się owcami jako pastuch z Guadalajary, co polegało na spędzaniu
      całej nocy zarzynając około 600 jagniąt; jedno z nich było ze mną całą noc,
      troszczyłem się o nie i bawiłem się z nim aż do momentu gdy nastąpił wstrząs,
      oni zabrali je ode mnie, powiesili głową w dół i poderżnęli gardło. Sam fakt
      bycia tam i oglądania tej masowej rzezi jest dla młodego chłopca całkowitym
      szokiem, zwłaszcza gdy słyszy się głośny głos matek stojących na przeciwko
      śmierci swoich dzieci. Można również zauważyć reakcję owiec, niektóre są cicho
      gdy inne próbują uciec biegnąc, one nigdy nie okazują agresywnych zachowań, są
      bardzo pacyfistycznymi zwierzętami.
      *Czy rzeź powtarzała się?
      -Tak, zwłaszcza podczas Świąt Bożego Narodzenia. Tutaj w Madrycie jest dużo
      rzeźni i rzeźnicy mogą kupować mięso bezpośrednio od nich [w Hiszpanii
      rzeźnikami nazywa się też osoby zajmujące się wytwarzaniem produktówm mięsnych
      czyli naszych masarzy - dop. red.]. W każdym razie, w innych regionach
      Hiszpanii, głównie w małych wioskach, nie ma rzeźni i rzeźnicy muszą się
      zwracać do najbliższego bacy. Kupują owce bezpośrednio u niego i zabijają
      zwierzęta sami, nawet baca. Pamiętam raz jak pociąg przejechał przez stado
      owiec i je pozabijał. Wagony roznosiły wnętrzości zwierząt po całych torach aż
      wiadomość o tym dotarła do wsi i jacyś rzeźnicy z Madrytu przybyli pozbierać
      martwe ciała z szyn i sprzedali je 5 dni później po niższej cenie.
      Kiedy mówimy o rzeźniach to mamy na myśli np. The Legazpi (w Madrycie) z wysoką
      technologią, stosowanie wszelkich regulacji itp., lub Alca de Henares. Jednak
      większość mięsa konsumowanego w wiejskich obszarach pochodzi z innych rzeźni.
      Bez technologii lub nawet takich gdzie zwierzęta są zabijane nożem przez
      rzeźników sprzedających później ich mięso.
      *To jest zupełnie zaskakujące co mówisz o pasterzach owiec, to burzy typowy
      obraz bacy...
      -To prawda, to nie ma nic wspólnego z uroczym pastuszkiem z fletem, lub Piotrem
      z książki o Heidi. Tym niemniej oni są zwykłymi ludźmi z najbliższej wsi,
      zimnymi ignorantami bez uczuć, z urazami psychicznymi postępującymi w czasie.
      Tutaj występuje wysoki procent seksualnych nadużyć wobec zwierząt, wraz z
      wieloma innymi typowymi nadużyciami.
      *Opowiedz o procesie przetwarzania mięsa, od śmierci zwierzęcia po otrzymanie
      mięsa przez konsumenta.
      -Pamiętajmy, że właśnie zabite zwierzęta są sprowadzane bezpośrednio do rzeźni
      reprezentującej sieć magazynów lub rzeźnik idzie tam i selekcjonuje mięso,
      które chcą. Potem podążają ciężarówkami do magazynów, gdzie się rąbie mięso
      (kiedy mówimy o dużych magazynach), zaczynają szykować mięso do podziału i
      dystrybucji do innych sklepów. W sklepie rzeźnik sam przetwarza mięso i ma
      tylko jedną przesłankę: osiągnąć jak najwyższy zysk jak najmniejszym kosztem.
      *Jak się postępuje aby otrzymać potrzebne zyski?
      -To zależy, każdy ma własne sposoby. Zwykle "świeże" mięso zostaje poddane
      całkowitemu przetworzeniu oddzielnie od kiełbas, ponieważ mięso używane do
      kiełbas jest najgorsze i najniższej jakości. "Świeże" mięso, kiedy poleży przez
      jakiś czas w wielkich lodówkach zaczyna brzydko pachnieć i gnić, wtedy właśnie
      używa się chemicznych proszków. Mięso umieszcza się w pełnych wody kontenerach
      i dodaje się proszków, leży całą noc i następnego ranka, po usunięciu wody znów
      wygląda na świeże. Jeśli chodzi o wołowinę to proszki także są używane,
      bezpośrednio do mięsa, co jest nielegalne. Niektóre substancje są co prawda
      legalne, ale większość z nich nie jest dopuszczalna. Jedną, salfema (całkowicie
      zakazana) dolewa się do zgniłej cielęciny (dolewa się nawet do świeżego mięsa
      by przetrwało dłuższy czas), mięso absorbuje tą substancje i staje się miękkie,
      lepkie jak syrop. Powoduje biegunkę, zwłaszcza silną u dzieci, które zaczynają
      chorować.
      *A co powiesz o wieprzowinie?
      -Prosiak jest wszystkożernym zwierzęciem, więc hodowla jest prosta a koszty
      niskie. Znam farmę gdzie aktualnie można znaleźć góry odpadów, produktów
      piekarskich, które stanowią pokarm świń. Prosię może dożyć 20 lat, ale
      tradycyjnie zabija się je kiedy ma rok, to odnośnie do tradycyjnych rzeźni w
      małych wioskach. W dzisiejszych czasach prosię przeznaczone na rynek zabija się
      w wieku 7 miesięcy, jeśli ma odpowiednią wagę. Świnia je wszystko, nawet
      zainfekowane chemicznie produkty, wszystkie rodzaje lekarstw itp., wszystko
      jest OK tak długo jak prosię tuczy się. W tym czasie wszystko jest możliwe.
      *Jakie są konsekwencje otrzymania mięsa w ten sposób?
      -Działa tutaj bardzo prosta logika; najniższa jakość pokarmu zwierzęcia
      powoduje, że mięso wkrótce zaczyna gnić. Zwykle mięso dobre jest dwa dni nie
      dłużej, potem ma brzydki zapach i zaczyna się proces gnilny. To dlatego
      wymyślono kiełbasy i mięso marynowane.
      *Jak te produkty się wytwarza?
      -Na marynaty mięso jest już z odpadów. Prepearuje się w kontenerach z wodą,
      pietruszką, cytryną, dzikim majerankiem i chemicznymi dodatkami, których
      funkcją jest zabicie wszelkich bakterii. Potem, w zależności od rodzaju
      produktu który zamierza się robić, mięso może być w kontenerach od jednago dnia
      do całego tygodnia. Następnie wyjmują mięso i marynują z innymi chemikaliami (w
      teorii jest to papryka, ale faktycznie jest to nic więcej niż antyutleniacze,
      konserwanty i dodatki).
      Przejdźmy do kiełbas, och to długa historia. Całą książkę można by napisać na
      ten temat. Jednym z najgorszych produktów jest kiełbasa Bologna, ponieważ w jej
      wytwarzaniu używa się zgniłego mięsa zmieszanego z chemicznego produktami aż do
      osiągnięcia fermentacji. Wiele lat temu, w jakimś miejscu, również wrzucano do
      środka kota (żywego lub martwego) aby sprawdzić, czy mięso było dobrze
      sfermentowane: to jest czy kot został pochłonięty przez kwas. Kiedy mięso
      dobrze sfermentuje, dolewa się wszystkie antyutleniacze, konserwanty, przyprawy
      (ukrywają brzydki zapach), dodatki i proszki, które nadają charakterystyczny
      smak. Gdy jemy kiełbasę Bologna lub Chorio [inna typowa hiszpańska kiełbasa -
      dop. red] różne smaki tych produktów to bezpośrednia konsekwencja wszystkich
      chemicznych dodatków wlanych do środka.
      *Jak się produkuje inne kiełbasy?
      -Chorizo na przykład, wytwarza inaczej inny rzeźnik lub fabryka mięsa, choć one
      wszystkie są podobne. Mięso użyte do Chorizo obecnie pochodzi z resztek uboju,
      które nazbierały się przez cały dzień. W niektórych sklepach rzeźniczych mamy
      sytuację taką, że zamiata się podłogę i posyła wszystko do produkcji, zawiera
      to popiół, pety, martwe owady... Kiedy znajdzie się cały stos do użytku (co
      zwykle zabiera tydzień lub nawet więcej, pamiętając ile trwa proces gnilny),
      umieszcza się go w maszynie siekającej, która mieli wszystko, rozkładające się
      mięso i każdą inną rzecz. Potem, wszystk
    • Gość: ósemka Wywiad z byłym rzeźnikiem (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 13:02
      *Jak się produkuje inne kiełbasy?
      -Chorizo na przykład, wytwarza inaczej inny rzeźnik lub fabryka mięsa, choć one
      wszystkie są podobne. Mięso użyte do Chorizo obecnie pochodzi z resztek uboju,
      które nazbierały się przez cały dzień. W niektórych sklepach rzeźniczych mamy
      sytuację taką, że zamiata się podłogę i posyła wszystko do produkcji, zawiera
      to popiół, pety, martwe owady... Kiedy znajdzie się cały stos do użytku (co
      zwykle zabiera tydzień lub nawet więcej, pamiętając ile trwa proces gnilny),
      umieszcza się go w maszynie siekającej, która mieli wszystko, rozkładające się
      mięso i każdą inną rzecz. Potem, wszystkie chemiczne środki wkłada się do
      kontenerów z wodą i winem, dodaje zmielone "mięso" i miesza. Gdy mieszanka jest
      gotowa do włożenia do maszyny kiełbasianej, przygotowuje się trzewia owiec. Te
      wnętrzości przenoszone są w pękach z solą, następnie wkładane do wody, każdy
      oddzielnie. Potem wprowadza się do maszyny robiącej kiełbasę za pomocą rury i
      uzupełnia "mięsem", na koniec wiąże się to nitką.
      *Przypuszczam, że istnieje wiele sztuczek aby zachować świeże mięso przez
      dłuższy czas niż to jest dozwolone...?
      -Małe świnki, gdy nadchodzi popyt, są bardzo trudne do dostania, to jest powód
      dlaczego większość z nich jest od razu przenoszona w postaci zamrożonej.
      Pewnego razu podczas Świąt Bożego Narodzenia dostarczono około 1000 małych
      wieprzków i położono pod ladą w sklepie warzywnym (podczas całych świąt), po
      kolei zaczęto je rozmrażać, ponieważ zamrożone zostały 10 lat wcześniej!!!
      Kiedy zamarzają ich skóra robi się czarna, to nie wygląda atrakcyjnie. W tej
      sytuacji stosuje się sztuczkę, która polega na tym, że kładzie się wiperzowinę
      i wybiela, potem czyści i na końcu gotuje z krwią jagnięcą, aby wyglądała jakby
      dopiero co zabita świnia. Pierwszej rzeczy jakiej musi się nauczyć rzeźnik jest
      sprzedać najstarsze kawałki mięsa tak szybko jak to jest możliwe, dlatego
      istnieje mnóstwo sztuczek. Na przykład wiele produktów jest zalewanych salfemą
      (pamiętajmy, że jest to nielegalne) aby wyglądały na świeże. Również zwykłą
      sprawą są szczury w sklepach rzeźniczych, które są zabijane tym samym kamieniem
      używanym do zdejmowania tłuszczu zwierząt lub nawet nożem, którym kroi się
      mięso. Ogólnie rzecz biorąc, mógłbym tu przytoczyć tysiące historii takich jak
      te.
      *Co wiesz o "wściekłych krowach"?
      -Zanim zacznę o tym to przyznam, że sprzedawałem angielską i szkocką cielęcinę,
      co było zwykłą czynnością. Po przemyśleniu tego, wszystkiemu winna jest sucha
      karma z ubitych zainfekowanych tą chorobą owiec, które podano krowom. W
      Hiszpanii mamy angielskie owce od 11 lat, nie więcej, z tego co wiem, ponieważ
      sprzedawałem to mięso od początku. Angielska owca jest dla rzeźnika produktem
      złej klasy, ponieważ kiedy się ją przygotowuje cuchnie. Wiele owiec posiada
      białe plamy pośród żeber, ropne bąble, a niektóre z nich są całkiem czerwone z
      powodu śmierci przez uduszenie podczas transportu. Zgodnie z
      powiedzeniem: "Wszystko jest OK, skoro to dla Hiszpanii". "Świeże" produkty
      pochodzą nie tylko z Anglii, gdyż większość białej cielęciny importuje się z
      Holandii. Oni podają to w skrzynkach wypełnionych torebkami bez powietrza
      zawierającymi mięso sprzed kilku miesięcy. Sznurek używany do marynatów
      przychodzi też w takich torebkach z Francji. Dodam, że większość produktów
      wewnątrz opakowań próżniowych jest zgniła, a nawet jeśli nie to po otworzeniu
      bardzo śmierdzi ponieważ tak długo były bez powietrza. Z drugiej strony
      angielska owca jest wciąż do nabycia, pamiętajmy o tym, że jest to choroba
      dziedziczna i może przechdzić na małe zwierzęta z tych zainfekowanych.
      *Co byś powiedział ludziom, którzy wciąż jedzą mięso?
      -Zauważyłem, że bycie wegetarianinem nie jest złe dla naszego zdrowia tak jak
      twierdzi to wielu lekarzy, chcących byśmy w to uwierzyli. Gdy przyjrzymy się
      wszystkim mięsnym produktom i ich zawartości, mogę was zapewnić, że to bardzo
      szkodzi waszemu zdrowiu i myślę, że jeśli jakiś kraj odmawia propagowania
      wegetarianizmu to tylko z jednej przyczyny: są to ekonomiczne korzyści płynące
      z tego, jak w Anglii musi się zabić wszystkie 11 milionów bydła, czego nie
      zrobienie mogłoby spowodować duży deficyt i ekonomiczną dziurę. Nie powinniśmy
      zapomnieć kto ciągnie zyski z tego biznesu: mnóstwo rolników, posiadaczy
      ziemskich, agencje transportu, rzeźnie, ubojnie, przetwórnie, sklepy,
      producenci pasz, posiadacze ziemi gdzie ta pasza wyrosła... Chciałbym
      powiedzieć tym co jedzą mięso: gdy usiądziecie za stołem musicie się zastanowić
      czy to jest dobre dla waszego zdrowia, samopoczucia i myślenia? Chciałbym także
      zapytać ich, ponieważ wiem, że bierze się owieczkę jako słodkie stworzenie ze
      znanych skeczy telewizyjnych, mając to w głowie wieszacie ją i dobrym ostrym
      ostrym nożem wbijacie ostrze w gardło, w czasie zarzynania słuchacie wrzasku
      wypełniającego całe wasze ciało zwierzęcym krzykiem, który zaczął rozlew krwi.
      Potem musicie przeciąć skórę, wyjąć wnętrzości, organy i zacząć rąbać na płaty.
      Czy jesteście zdolni zrobić to sami?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka