Sokół spadł w Tatrach

IP: 129.81.192.* 30.01.03, 03:32
Czy ktos moze powiedziec - ile wyprodukowanych
w Swidniku "Sokolow" rozbilo sie do tej pory
z przyczyn natury technicznej???
    • Gość: bw Re: Sokół spadł w Tatrach IP: *.pzl.swidnik.pl / 172.16.1.* 30.01.03, 08:22
      ani jeden
    • Gość: Piotr Re: Sokół spadł w Tatrach IP: *.ipartners.pl / *.gpd.com.pl 30.01.03, 09:16
      No niestety - coś z tym (konkretnym, tatrzańskim) Sokołem jest nie tak. Parę
      dni temu w Skrzydlatej Polsce czytałem o niedawnej awarii silników tego
      właśnie Sokoła. Niechlujnie wykonany remont?
    • Gość: gaduła Re: - będzie jakiś cud - to mozemy lecieć ? IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 30.01.03, 09:20
      wyrazy uzanania dla pilota !

      wszystko to wskazuje że jakość Sokoła nie jest najlepsza !

      poprzedni wypadek w tatrach w kręgu inzynierów budził zdumienie,
      uszkodzenie jednego ze smigiel i jego rozwarstwienie,

      i to miala być maszyna bojowa dla wojska ?
      za duzo tych wypadków !

      wiara że bedzie jakis cud i dolecimy jest tylko wiarą !

      WSK Świdnik jak producent maszyny i WSK Rzeszów producent
      silnika powinni szczegolnie dbać o takie maszyny
    • Gość: Mechanik Re: Sokół spadł w Tatrach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 09:33
      Silniki Sokoła wykonane są bardzo precyzyjnie. Są identyczne.
      Jak padają to oba jednocześnie.
      • lucy_z Re: Sokół spadł w Tatrach 30.01.03, 22:40
        Przeczytaj sobie tu a nie pisz głupstw!


        Śmigłowiec Sokół, który rozbił się w Tatrach podczas akcji poszukiwania
        licealistów z Tychów porwanych przez lawinę, przeszedł w ubiegłym roku
        generalny remont w zakładach producenta, PZL Świdnik.

        - W lipcu ubiegłego roku opuścił nasze zakłady jak nowy - powiedział w rzecznik
        PZL Świdnik Jan Mazur. - Ten śmigłowiec wylatał wcześniej 1500 godzin, czyli
        tyle na ile przewidziana jest żywotność takiej maszyny. Dlatego został poddany
        naprawie głównej i wszystkie jego elementy zostały skontrolowane, a części
        zużyte wymienione na nowe lub naprawione. To tak jakby otrzymał nowe życie -
        dodał Mazur.

        Fabryka w Świdniku nie remontuje silników "Sokołów". Tym zajmuje się ich
        producent, zakłady w Rzeszowie. - Oba silniki tego śmigłowca miały
        przepracowane po około 600 godzin, a resurs dla nich, czyli dopuszczalny czas
        pracy do remontu generalnego, wynosi 1500 godzin - poinformował Mazur.

        Rzecznik odniósł się do informacji, które ukazały się w prasie, że "Sokół",
        który uległ awarii miał silniki "nie do pary". - To bzdura, że silniki
        śmigłowca są do pary. Każdy z nich jest autonomiczny, pracuje niezależnie, nie
        mają żadnych wspólnych punktów. Każdy można wymieniać oddzielnie - powiedział.

        Mazur przypomniał, że dotychczas nie było wypadku "Sokoła" z powodów
        technicznych. - Nieprawdopodobne jest, aby podczas jednego lotu zawiodły oba
        silniki. To się dotychczas nigdy nie zdarzyło - podkreślił.

        - Jeśli śmigłowiec był ostatnio w złym stanie technicznym, to pewnie wynikło to
        z kłopotów finansowych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. O tym nie mogę nic
        powiedzieć, bo my od lipca nie mieliśmy z nim do czynienia - dodał.
    • Gość: janusz Re: Sokół spadł w Tatrach IP: 62.233.163.* 30.01.03, 09:39
      bardzo żle świadczy o wyrobach świdnickiej fabryki ta
      katastrofa.Niedawna katastrofa w Korei tego śmigłowca też nie
      dodaje reklamy fabryce.TOPR powinien posiadać absolutnie sprawny
      śmigłowiec bo następnym razem pilot może już nie wylądować.
    • Gość: T90 Re: Sokół spadł w Tatrach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.03, 09:54
      A prawda jest taka, że dyrekcja LPR od dłuższego czasu wymusza
      niezgodną z instrukcjami obsługi technicznej i instrukcjami
      użytkowania w locie eksploatację sprzętu (chodzi głównie o
      śmigłowce MI-2). Dochodzi czasem do absurdów. Na przykład w
      czasie eksploatacji zimowej olej w przekładni głównej WR-2
      powinien być podgrzany przed startem do +30 stopni, a zdarzyło
      się, że pilot musiał się ciężko za ten "czyn" tłumaczyć !!!
      Jeśli ktoś nie wie o co chodzi to podpowiadam, wszechobecne
      oszczędności. Tak więc maszyny nie sągrzane przed startem co
      doprowadziło już do kilku awarii. Zupełnie inną sprawą są
      kradzieże paliwa lotniczego ze śmigłowców przygotowanych do
      akcji, a takie przypadki też mają miejsce. Słyszałem nawet, że
      tak bardzo "oszczędna" firma jaką jest LPR, składuje części
      zamienne w nieprzystosowanych do tego magazynach. Uprzyjmy się
      więc, że to jakoś przejdzie. Problem jest w tym, że metryki do
      tych części "zaginęły?". A część zamienna do sprzętu lotniczego
      bez metryki, to już złom. No cóż, przykładów jest wiele, ale to
      jużsprawa dla Prokuratora. Są ludzie, którzy tylko czekają żeby
      opowiedzieć jakie rzeczy dzieją się w LPR. A sprawa "Sokołów",
      może to nie jest najlepsza maszyna na świecie, ale nieprawidłowa
      eksploatacja robi swoje.
      • Gość: gaduła Re: kolejny Sokół spadł w Tatrach IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 30.01.03, 10:14

        twoje dane dużo tłumaczą,

        zatem ta maszyna wymaga ogrzewanego hangaru, nie nadaje sie do szybkiego startu
        i nie może stać na polu !!
        być moze w takich warunkach jakie sa w górach ona sie po prostu nie nadaje,
        co innego latac z turystami nad górami, a co innego brac udział w akcjach
        ratunkowych przy ujemnych temperaturach, sniegu i lodzie, idt !

      • dociek Sokoły pospadają, a samochody odfruną w dal... 30.01.03, 10:20
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=539&w=4441169&a=4441169&v=2&strona=0


        Sokół jest polską konstrukcją dającą utrzymanie pracownikom WSK Świdnik; jest
        śmigłowcem posiadającym krajowe i zagraniczne certyfikaty, użytkowanym przez
        lata. Świadczącym masowo usługi tzw. eksportowe. Wypadki w lotnictwie zdarzają
        się najlepszym, a w tym przypadku możemy mówić o tzw. "czarnej serii", która ma
        niestety negatywny wpływ na marketing polskich śmigłowców. Polskie śmigłowce,
        standardowej - średniej klasy, są jednymi z najtaniej oferowanych konstrukcji
        tego typu. To cena właśnie stanowi podstawowe zagrożenie dla zagranicznych firm
        z tej branży. Uważam za nieprzemyślane wystąpienia tych dyskutatntów, którzy
        dyskredytują polski śmigłowiec, albowiem uderzają w nasz własny interes
        gospodarczy i potencjalną szansę utrzymania, po dofinansowaniu, wysoko
        specjalizowanej produkcji lotniczej (to nie jest przecież produkcja kilofów ani
        musztardy). Sądzę, że w ostatnim przypadku mieliśmy raczej do czynienia z
        niewłaściwą eksploatacją maszyny przez LPR ze względów oszczędnościowych. Jest
        to najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie wobec znanej sytuacji w Polsce -
        totalnych niedoborów finansowych i obcinania ponad miarę niezbędnych środków.
        Tym bardziej, że już kilkakrotnie głośno było w mediach o braku funduszy na
        tatrzańskiego sokoła, nawet na jego ubezpieczenie.
      • Gość: equipage@gazeta.pl Re: Sokół spadł w Tatrach IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 30.01.03, 21:02
        Przypomina się polityka niektórych politykierów U.K.F. i S.,
        które finansuje helikoptery GOPR. Kiedy "zasłużony" b. prezydent
        Sopot i b. wiceprezes tej instytucji deklarował przed 2 laty
        dofinansowanie idiotycznego pomysłu budowy hali widowiskowo-
        sportowej na pograniczu Sopotu i Gdańska (50 mil. PLN), pisałem
        o nieodpowiedzialności i niekompetencji tych ludzi. Niestety GW
        Trójmiasto nie chciało opublikować tych opinii. Pisałem też o
        padających AWF-ach, niedofinansowanych przez UKF i S. Niestety
        władza w rękach oszołomów skutkuje tragicznie. Dedykuję to
        Marszałkowi Pomorskiemu ku pamięci, załączając mój "Biuletyn
        Sopocki".
      • Gość: obywatel Chyba nie wiesz co mówisz IP: *.net / 192.168.1.* 01.02.03, 09:39
        A prawda jest tak a - polskie wyroby lotnicze są beznadziejnej jakości. Co
        chwile spadają iskry (których w końcu nie ma ich tak wiele - ilu już uczniów
        dęblińskich szkół przez to zginęło????) oraz co chwile spadają produkty
        świdnickiej fabryki sokoły i ich poprzednicy mi-2 (też ich nie ma tak wiele).
        Tak naprawdę to te śmigłowce niewiele się różnią od siebie. W tatrach to już
        drugi wypadek...ten pierwszy o ile pamiętam był ze skutkiem śmiertelnym.
        Ratownicy TOPR narażają swoje życie latając tymi śmigłowcami (podejrzewam że
        bardziej niż uczestnicząc bezpośrednio w akcjach)


        Jak świdnik nie zacznie produkować czegoś co jest dobre (jak do tej pory na
        sokoły zazwyczaj się narzeka)to zniknie na lubelszczyźnie ostatni zakład, który
        produkował tandetę....no i świdniczanie nie będą mogli się już pochwalic swoim
        przemysłem lotniczym.
        POdobnie było z fabryką samochodów ciężarowych - lubliny się tak psuły, że już
        nikt nie chciał ich kupować
        Niestety czasy kiedy tandetę można było wcisnąć każdemu dawno się skończyły
    • Gość: Konrad Re: Sokół spadł w Tatrach IP: *.proxy.aol.com 30.01.03, 10:42
      Ratownictwo lotnicze powinno byc przejete przez wojsko - tak
      jest w Kanadzie i ma to sens nie tylko ze wzgledu na "burdel" w
      LPR.
      • Gość: Ciupazka Re: Śmigłowiec wylądował na płocie... IP: 212.182.27.* 30.01.03, 16:58
        ... w Murzasichlu ( 20 m od domu T. Cudzicha). W domu Cudzicha przebywało na
        zimowisku 35 dzieci w wieku od 13-16 lat. Niewiele brakowało do nieszczęscia,
        bo oderwane skrzydło przeleciało metr od jednego z uczestników obozu. Kiedy
        maszyna zaczęła spadać zarządzono ewakuację dzieci na dwór, które boso,
        niektóre prosto z łozek znalazły się na zewnątrz. Szczęście w nieszczściu.
        Kochany styczeń ( przynajmniej przeze mnie ) jeszcze raz dał znać o sobie.
        • faciu Re: Śmigłowiec wylądował na płocie... 30.01.03, 21:09
          W Murzasichlu spadł i cud że nikomu nic się nie stało...No i tera TOPR-owcy
          pożyczyli Sokoła od Straży Granicznej z Nowego Sącza, która wcześniej dostała
          go od wojska...
          A może teraz nasz minister Janik podaruje ratownikom nowiuśkiego Sokoła..Coby
          chłopców przekonać że ta maszyna potrafi dobrze latać..Bo jak będą dostawać
          tylko wysłużone smigłowce, to wciąż będą się stresować nie samą akcją w górach,
          ale lotem Sokołem..
          :((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja