04.07.06, 17:39
Tłumaczenie artykułu Petera Köhlera w "Tageszeitung"

Niemiecka publika nie wierzyła własnym oczom - polski prezydent wcale nie był
niższy od niemieckiego. Jakiś polityk zza Odry, który dumnie podaje niemieckiej
pani kanclerz nogę. Niemcy przecierali swoje błękitne oczy ze zdumienia i nie
dowierzali uszom, gdy Lech Kaczyński w marcu dumnie przyjechał do Berlina, a w
maju nie odpowiadał na uśmiechy niemieckiego prezydenta na warszawskich targach
książki.

Wiadomo jednak, że Kaczyński chełpił się tym, że przez lata żadnemu niemieckiemu
politykowi nie podał nawet palca. Wystarczająco często trąbił, że w ogóle nie
zna Niemiec poza spluwaczką w męskiej toalecie na lotnisku we Frankfurcie.
Wiadomo, że urodzony w 1949 r. Kaczyński reprezentuje to trudne pokolenie, które
jeszcze przed swoimi narodzinami zostało przez Niemcy ukąszone. Jest jasne, że w
negatywnym światopoglądzie Kaczyńskiego od średniowiecza każdy Niemiec konno
prze na Wschód. Ale w Niemczech uważa się takie poglądy za od dawna przestarzałe
stereotypy i nikt nie pytał polskiego prezydenta podczas wizyty w Berlinie, z
jakiego kraju pochodzi jego luksusowa limuzyna.

U nas w kraju wykształcony prezydent ma suwerennie poruszać się ponad
podziałami. W Polsce władca (dosłownie właściciel państwa - red.) ma działać z
zębami na wierzchu: ma zmiażdżyć niemiecko-rosyjski rurociąg bałtycki, musi
zdusić w zarodku planowane w Berlinie Centrum przeciw Wypędzeniom tych
obrzydliwych Niemców i obedrzeć ze skóry Powiernictwo Pruskie, które domaga się
zwrotu za czynsze w dawnych Strefach Wschodnich (chodzi o tzw. Ziemie
Odzyskane). Już przecież Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy lekką ręką kazał
sporządzić 700-stronicowe, nafaszerowane faktami studium o zniszczeniu przez
Niemców stolicy Polski i wielkimi literami zażądał 54 mld dolarów reparacji.

W Polsce wielu ludzi darzy wielką nieufnością wszystko, co Polską nie jest.
Odkąd Lech Kaczyński jako dwunastolatek ze swoim bratem bliźniakiem w filmie "O
dwóch takich, co okradli księżyc" odstawił wiele błazeństw, bliżej mu na księżyc
niż do Niemiec i Rosji. Rosja wcisnęła Polsce kciuki komunizmu w tyłki, a od lat
70. bracia Kaczyńscy chcieli socjalizm wykoleić.

W 1980 r. obydwaj absolwenci prawa (Lech zrobił nawet doktorat i został się
nawet polskim profesorem) pomagali przed sądami strajkującym stoczniowcom w
Gdańsku. Lech, który podczas studiów prawa i ustaw musiał był coś przeoczyć,
został w 1981 r. internowany i siedział rok o chlebie i wodzie.

Godzina Lecha Kaczyńskiego wybiła w 1989 r., gdy upadł komunizm i ster przejął
Lech Wałęsa. Dzięki pomocy założonego przez siebie Porozumienia Centrum
dochrapał się fotelu w Sejmie, zakonserwował się później jako profesor prawa i w
2000 r. został na kilka miesięcy ministrem sprawiedliwości. I gdy Janusz Pineiro
ogłosił, że bracia Kaczyńscy, zakładając PC, brali pieniądze z budżetu państwa,
okazał się na tyle sprytny, by nie dać sobie nic zarzucić.

PC stało się i tak starą pieśnią, bo bracia Kaczyńscy powołali na scenę nowy
związek, partię Prawo i Sprawiedliwość. Dzięki niej w 2002 r. szlachetny Lech
został bossem Warszawy. Prawy Jarosław zagarnął dla siebie w 2005 r. podczas
wyborów do parlamentu największego kartofla, zręcznie jednak zacisnął zęby i
zrezygnował z urzędu premiera, i wyczarował z pustej ręki Kazimierza
Marcinkiewicza. Lech ruszył do boju po najwyższy atrybut władzy i pod koniec
2005 r. posiadł prezydencki fotel.

Bracia Kaczyńscy z wielką energią chcą sprzątnąć ostatnich komunistów z kraju i
społeczeństwa. Dlatego parlament ma bez szemrania przyjąć sto ustaw, nie stając
przy tym rządowi okoniem. Wzorem do naśladowania dla Kaczyńskich był twórca
Polski z 1919 r. Józef Piłsudski, który w 1926 r. odkrył sterowaną demokrację i
do 1935 r. napędzał półfaszystowski reżim wojskowy. Tak jak Piłsudski Kaczyńscy
są polscy do szpiku kości. Obydwoje udowodnili, że z przodu i z tylu są czyści.
Lech zabronił mężczyznom w Warszawie paradować z gołymi tyłkami, Jarosław zaś
mieszka z własną matką, ale przynajmniej bez ślubu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Guest 3. Skandal w Niemczech. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:23
      Na co ci dranie sobie pozwalaja. Juz zapomnieli, ze w 1945 roku zebrali na
      ulicach miast niemieckich o kawalek chleba? A widzieliscie te wypasione
      gospodynie domowe w latach 40-tych na kronice filmowej, gdy w znanym gescie
      pozdrawialy Hitlera na paradach. Juz zapomnieli, ze mozna latwo stworzyc
      uczciwy bilans strat miast polskich w czasie II wojny i upomniec sie za te
      dranskie, mordercze straty (typowe to np. wyburzenie Warszawy z zemsty a nie z
      koniecznosci wojennej) . Guest 3.
      • nabucco4 Re: Skandal w Niemczech. 07.07.06, 09:12
        a co twój post ma wspólnego z megalomania kaczek?
        • Gość: Bucniebuc Nie podoba im się Kaczka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 12:44
          Nie lubię Kaczek, poza tym że są obleśne i paskudne, ale Helmut Kapusta też zbyt
          piękny nie był, a Gerhard Schroeder wygląda tak jakby się przejrzał w nocniku.
          • Gość: wiejska baba na każde 10 niemek 12 jest brzydkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 21:36
            ale nasi politycy, szczegolnie z PIS urodą nie grzeszą.Nie daze sympatia
            niemców w rownym stopniu co panow K- strach pisac z nazwiska bo zemsta kacza
            jest straszna - narębią na buta
            • Gość: Guest 3. Re: na każde 10 niemek 12 jest brzydkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 16:13
              Piszecie rozne opinie o Prezydencie a wczoraj taki obrazek w TV: Olejniczak+
              + ONYSZKIEWICZ + Borowski = jednym glosem gadaja do kamery. JAK TO SIE WAM
              PODOBA.? Onyszkiewicz przez wiele lat "zarabial" na swej pozycji rodzinnej:
              wnuko-ziec Marszalka (dla niedouczonych : NIE, NIE chodzi o marszala CCCP lecz
              Marszalka Pilsudskiego!!! Poczekajmy, zobaczymy , co madry tandem patriotow
              przeprowadzi w IV RP. Vivat IV RP. Guest 3.
              PS. A wszystkich TW i pzpr-owcow ROZLICZYC NATYCHMIAST, szczegolnie na UMCS,
              AR, PL. Wszedzie tam, na uczelniach zapleglo sie pzpr-owskie robactwo. Guest 3.
              • robertw18 Choćby miał 20 cm wzrostu - to Prezydent Polski 11.07.06, 19:01
                i polskie władze mają prawo zaznaczyć, że im się nie podoba ten sposób pisania
                o nas przez Niemców.
                Poza tym nie jest prawdą, jak wmawiał np. p. Czapliński (czy jakoś tak, bodaj
                profesor), że Tageszeitung jest pismem "niszowym". Jest to dość popularne w
                środowisku lewicowym pismo.
                A jak się czytelnikom Forum podoba ten wyimek: "Tak jak Piłsudski Kaczyńscy
                są polscy do szpiku kości. Obydwoje udowodnili, że z przodu i z tylu są czyści."
                Czy przypadkiem Niemcy nie chichoczą też z ogółu Polaków (choćby nawet bili
                pokłony przed przyszłymi niemieckimi władcami)?
                Pozdr.
            • Gość: Guest 3. Poczekajta, popatrzta, zobaczyta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 16:15
              Piszecie rozne opinie o Prezydencie a wczoraj taki obrazek w TV: Olejniczak+
              + ONYSZKIEWICZ + Borowski = jednym glosem gadaja do kamery. JAK TO SIE WAM
              PODOBA.? Onyszkiewicz przez wiele lat "zarabial" na swej pozycji rodzinnej:
              wnuko-ziec Marszalka (dla niedouczonych : NIE, NIE chodzi o marszala CCCP lecz
              Marszalka Pilsudskiego!!! Poczekajmy, zobaczymy , co madry tandem patriotow
              przeprowadzi w IV RP. Vivat IV RP. Guest 3.
              PS. A wszystkich TW i pzpr-owcow ROZLICZYC NATYCHMIAST, szczegolnie na UMCS,
              AR, PL. Wszedzie tam, na uczelniach zapleglo sie pzpr-owskie robactwo. Guest 3.
              • Gość: Rolnik sam w dolin Re: Poczekajta, popatrzta, zobaczyta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 19:40
                Co "owijasz w bawelne" Guest? Napisz, ze Onyszkiewicz zdradzil nasze idee! A
                wszystko zlo bierze sie z "pochodzenia" politycznego" :
                UD--UW--PD!!!!!!! Rolnik sam w dolinie.
                • Gość: aron Re: Poczekajta, popatrzta, zobaczyta. IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.07.06, 19:37
                  chodzi o to że Niemcy bluzgali matkę Kaczyńskich, która nie jest politykiem.
                  Dodatkowo walczyła w AK przeciw Niemcom w Powstaniu Warszawskim, tak że może o
                  to też chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka