blow-up
21.07.06, 07:54
" Mieszkańcy Krakowa coraz częściej skarżą się na wybryki pijanych Anglików.
Problemy zaczynają się już na lotnisku. Niedawno pilot samolotu z Londynu
rozważał awaryjne lądowanie, gdy 15 rozbawionych pasażerów postanowiło
wcześniej wysiąść.
- Tanie linie lotnicze przywożą do nas "turystów czwartej kategorii", którzy
chcą się tylko wyszumieć. I trudno się dziwić. W Wielkiej Brytanii czy
Irlandii puby zamykają o godzinie 23, a u nas kilka razy tańszy alkohol można
pić na umór przez całą noc - narzeka Wojciech Kozdronkiewicz, przewodniczący
rady I Dzielnicy.
Pijani turyści z wysp do niedawna byli plagą Pragi i Budapesztu. Ostatnio
odkrywają dla siebie Kraków. Wynajmują najtańsze hotele i ruszają na nocny
obchód miasta. Zabytki, jeśli zwiedzają, to tylko po drodze do knajp."