Dodaj do ulubionych

Lekarze nie mają szans na specjalizację

22.11.06, 00:40
Panie Doktorze Ciołko,
w sumie prawdziwe słowa tylko co z tego jeśli Ci co nami rządzą maja to
wszystko w głębokim poważaniu. Co ich obchodzą np 6 miesięczne kolejki do
kardiologa skoro maja lecznicę rządową?
Pbawiam sie że nikt z szeroko pojętych władz nie "przejrzy na oczy" dopuki
nie wyjedzie przynajmniej 50% lekarzy.
Podobno od "Uni" wyjechało na stałe czy na długo 2 miliony Polaków, tych
najbardziej opdważnych, zaradnych, pracowitych czy też zdesperowanych. I co?
I nic. Władzom to jakby było obojetne.
Może jak odwróci sie sytuacja z czasów II Wojny swiatowej to wreszcie będzie
lepiej? Jak to było. Wtedy Rząd był w Londynie a naród w kraju, A teraz rząd
ma być w Kraju tylko cay naród wyjedzie do Londynu...
Obserwuj wątek
    • Gość: pwt A prawnicy po studiach będą, mogli doradzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 08:13
      ludziom przed sądem. Dlaczego? Bo na tym polega prawo i sprawiedliowśc!!
      • Gość: aron Re: A prawnicy po studiach będą, mogli doradzać IP: *.lublin.enterpol.pl 22.11.06, 08:40
        ja to nie rozumiem jacy durnie idą na tą medycynę. Zamiast zostać lekarzem
        rodzinnym i zarabiać 10 000 zł miesięcznie chcą zostać psychiatrą i zarabiać
        2000 zł miesięcznie. Chyba jednak mamy w Polsce Judymów.
        • xsenia1 Re: A prawnicy po studiach będą, mogli doradzać 22.11.06, 09:06
          I wystepuje tu jeszcze jeden problem
          wielu mlodych lekarzy nie moze robic specjalizacji ,
          bo szpitalach siedza kliki tych samych ludzi ,ktorzy nie dopuszcza nikogo spoza
          ukladu,moze tyko wlasne dzieci

          odbija sie to takze na jakosci uslug medycznych
          bo lekarze ,ktorzy od lat siedza na cieplych etatach
          nie sa odpowiednio weryfikowani /a powinni np .pod kątem skutecznosci,
          a informacje takie powinni wypelniac pacjenci anonimowo,moze tez przelozeni,
          wspolpracownicy/
          powinno sie im wystawiac co jakis czas stopnie /tak jak na
          zachodnich uczelniach wykladowcom/



          • Gość: bibi Re: A prawnicy po studiach będą, mogli doradzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 09:17
            W tym wszystkim przyświeca jedna idea- nie dopuścić młodych do zawodów!. Tak
            jest w adwokaturze, tak jest u lekarzy.To są dwa najbardziej skorumpowane zawody
            w Polsce.Kto jest w stanie złamać te kliki???- a chyba czas najwyższy z tym walczyć.
            • Gość: ania Re:Nepotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:19
              • robertw18 Bez dziecinady... 22.11.06, 22:33
                "W psychiatrii, okulistyce czy radioterapii onkologicznej i wielu innych specjalnościach poszukiwanych przez absolwentów uczelni, resort nie zdecydował się przydzielić nam żadnego miejsca - przyznaje Barbara Marchlewska."
                Nieświadomym można podpowiedzieć, że za granicą (np. w Anglii) taki np. "radioterapeuta onkologiczny" zaliczany jest do zbioru "najbardziej pożądanych" zawodów (ze wszelkimi tego korzyściami). Więc jeśli ktoś sądzi, że lecząca młodzież bardzo tęskni za tym, żeby Polaków leczyć radioterapią onkologiczną, to może się nieco zawieść.
                Pozdr.
        • rochelle Re: A prawnicy po studiach będą, mogli doradzać 22.11.06, 09:20
          Gość portalu: aron napisał(a):

          > ja to nie rozumiem jacy durnie idą na tą medycynę. Zamiast zostać lekarzem
          > rodzinnym i zarabiać 10 000 zł miesięcznie chcą zostać psychiatrą i zarabiać
          > 2000 zł miesięcznie.

          bo znacznie trudniej byc dobrym lekarzem rodzinnym niz dobrym psychiatra
    • Gość: ania poczytajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:22
      21, ostatnia aktualizacja 2006-11-21 18:52
      Joanicjusz Nazarko, rektor Politechniki Białostockiej obstawił się krewnymi i
      znajomymi. Załatwił pracę synowi i wspólnikom z firmy, w której pracuje po
      godzinach.
      Informację otrzymaliśmy od informatora z uczelni. Szczegóły przekazanych
      dokumentów wskazywały na osobę dobrze znającą realia uczelni. Oburzały ją coraz
      wyraźniejsze powiązania i koligacje rodzinne, które rektor wyraźnie pielęgnuje.

      Sprawdziliśmy. Łukasz Nazarko od 1 października jest zatrudniony na stanowisku
      asystenta na wydziale zarządzania politechniki. Prowadzi zajęcia z
      mikroekonomii, makroekonomii i międzynarodowych stosunków gospodarczych. Jego
      kwalifikacje nie podlegałyby dyskusji (absolwent Szkoły Głównej Handlowej,
      uniwersytetu w fińskim Turku, znajomość siedmiu języków obcych), gdyby nie
      fakt, iż jest synem swojego szefa.

      - Pan rektor na pewno nikogo nie zatrudnia po znajomości, liczy się wyłącznie
      doświadczenie - podkreśla w rozmowie z "Gazetą" Anna Leszczuk - Fiedziukiewicz,
      rzeczniczka politechniki.



      Szybka kariera radczyni

      Syn rektora jest również współudziałowcem i szefem rady nadzorczej spółki CEIT,
      specjalizującej się w automatyce i technologiach informatycznych. W zarządzie
      spółki jest... Joanicjusz Nazarko, a także dr Mirosław Popławski, który od
      ponad roku również pracuje na politechnice jako pełnomocnik rektora Nazarki do
      spraw organizacji i zarządzania. Rektora zna długo, nawet bronił u niego pracę
      doktorską na Politechnice Warszawskiej z dziedziny elektroenergetyki. Popławski
      na uczelni nie siedzi przy telefonie stacjonarnym, ma tylko prywatną
      komórkę, "ciągle biega", jak twierdzi jedna z pracownic uczelni. Mimo usilnych
      prośb nie udało nam się z nim skontaktować. Przez rzeczniczkę odmówił podania
      numeru swojego telefonu.

      Rektor Nazarko ściągnął na uczelnię także siostrę Popławskiego, Martę
      Wyszyńską. Kobieta jest radcą prawnym. W przeciwieństwie do brata zgodziła się
      na rozmowę z "Gazetą".

      - Potwierdzam, że jestem siostrą pana Popławskiego, ale to nie ma nic do
      rzeczy. Składałam swoje dokumenty w kilka miejsc i zostałam przyjęta na
      politechnikę, bo widocznie uznano, że mam odpowiednie kwalifikacje - tłumaczy.

      Dziwić może to, że Wyszyńska egzamin radcowski zdała pod koniec ubiegłego roku,
      a pracę na uczelni znalazła już w lutym tego roku. Była to pierwsza jej praca w
      tym charakterze.

      - No tak, ale akurat był wakat na stanowisko radcy, a poza tym ukończyłam dwa
      kierunki studiów [prawo i informatykę - red.]. Rektor zaproponował mi pracę i
      ją przyjęłam - kontynuuje.



      Wszyscy mają kompetencje

      Sam rektor nie odbierał wczoraj telefonu,więc nie mogliśmy poprosić go o
      komentarz dlaczego zatrudnia rodzinę i znajomych. Czy nie obawia się zarzutów o
      nepotyzm?

      • Gość: Ech Re: poczytajcie IP: *.e.lublin.pl 22.11.06, 15:23
        Ech ludziki, przecież nepotyzm jest wszędzie, nie wiecie że najlepiej szukać
        pracy przez znajomych, nigdy tego nie robiliście? Tyle tylko że nie każdy ma
        wystarczająco dobrych znajomych. Nikogo nie razi że koleżanka załatwia koleżance
        pracę w sklepie, a raptem razi jak rektor pomaga synowi, przecież to zupełnie to
        samo, zwłaszcza jeżeli ci ludzie faktycznie mają takie kwalifikacje jak opisane
        w artykule.
    • Gość: spajs Nie ma co... IP: *.pronet.lublin.pl 22.11.06, 18:04
      Nie ma to jak wyjasnienie ministerstwa zdrowia na ichniejszych stronach...

      Liczba etatów rezydenckich uwarunkowana jest sytuacją finansową. Z uwagi na przyznane środki finansowe, Ministerstwo Zdrowia na bieżące postępowanie kwalifikacyjne mogło przyznać jedynie 800 rezydentur.

      a zapowiadali zwiekszenie do 2 tys jeszcze nie tak dawno temu...

      Przy planowaniu brali pod uwage:
      1) zgłoszone zapotrzebowania wojewódzkich centrów zdrowia publicznego, w dziedzinach priorytetowych: epidemiologia, geriatria, medycyna rodzinna, onkologia kliniczna, patomorfologia oraz rehabilitacja medyczna

      no tak, z epidemow, onkologii i patomorfologii jest cale mnostwo miejsc...

      Liczbę zaświadczeń wydanych lekarzom i lekarzom dentystom ubiegających się o pracę w innym kraju UE i związaną z tym migracją
      Są to następujące dziedziny:
      ? chirurgia plastyczna – 15,49 %
      ? chirurgia klatki piersiowej – 12,90 %

      znow cale mnostwo zero miejsc...

      Albo choroby wewnetrzne - zeby zostac kardiologiem, gastrologiem, hematologiem, endokrynologiem, pulmonologiem itd trzeba najpierw miec ta specjalizacje...
      przydzielili 4 miejsca rezydenckie. Obecni specjalisci sa w wieku bliskim 50tki. Popracuja jeszcze moze 10-15 lat. Kto bedzie po nich leczyl i kto szkolil nowe kadry? Juz teraz na wizyte do w/w specjalistow czeka sie prawie rok... Ale kaczki mowia ze jest coraz lepiej, moze trzeba w to uwierzyc.

      s.
      • Gość: Buff Pozdrawiam.Buff. IP: *.net.pulawy.pl 22.11.06, 22:19
        Pozdrawiam.Buff.
    • Gość: mela Lekarze nie mają szans na specjalizację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:57

      Ja bym bardzo chciała wiedzieć, co mi zrobi pan Tomasz Karski. Obserwuję ze
      zgrozą karierę tego pana po raz trzeci z rzędu wybranego do Rady Miasta!!
      Pan Karski nie umie nic powiedzieć na temat uchwał, które głosuje (zawsze
      zgodnie z wytycznymi swojego klubu - AWS, Prawo i Rodzina a teraz może PiS?).
      Lublin pozbył się na swoje szczęście pustej szczebiotki Pietraszkiewicz która
      robi karierę w pisową jako wojewoda łódzki ale został ten krasnolud bez
      najmniejszego pojęcia podpierający na sesjach podbródek i udający, że coś
      rozumie z toczącej się na jego oczach dyskusji. Zawsze milczy bo cóż
      powiedzieć?... Milczenie jest złotem, choć widok żałosny.
      Wybór tego pana jest najlepszym przykładem na bezmyślność wyborców, którzy
      głosują na NAZWISKO i to bynajmniej nie mając pana Tomasza Karskiego na uwadze.
      Dlatego bardzo bardzo bardzo proszę dziennikarzy - pomóżcie wreszcie pokazać
      lublinianom tego pana takim jakim on jest - maluczkim Dyzmą na miarę Lublina AD
      2006.
    • jazalogowana Re: Lekarze nie mają szans na specjalizację 23.11.06, 07:59
      Zamykanie drogi do specjalizacji to świetny sposób, aby zapewnić klientów na
      długie lata lekarzom starym (no, może tylko nieco starszawym).Tylko, ze ci
      starsi nie są wieczni, i w dodatku robią się coraz mniej sprawni. Władze
      dzielące kasę jakoś nie wiedzą, że aby była ciągłość zawodowa, starzy muszą
      kształcić młodych. Ale to chyba wedle zasady - rząd się sam wyżywi, rząd się
      sam wyleczy.
      • Gość: xsenia Re: Lekarze nie mają szans na specjalizację IP: *.lublin.mm.pl 23.11.06, 09:20
        No coz nasi młodzi lekarze wyjadą na zachód
        a do nas ci ze wschodu

        juz cos pobąkiwali o pielegniarkach z Mongolii...
        ale za takie pieniadze nawet one nie zechca pracować u nas w szpitalach..

        A u nas jak to u nas
        szpitalna mentalnosc personelu nie zmienila sie od czasow komuny
        pacjent jak petent w urzedzie
        musi sie cieszyc z tego ,ze w ogole ma mozliwosc gdzie sie leczyc
        "za darmo"w ramach funduszu

        lepsze traktowanie wymaga niejakiej iicjatywy inywidualnej/grosik do fartucha/
        i zmiana o 180stopni-u lekarza uśmiech jak na budyniu

        jesc cienka zupę serwowaną przez szpitalną stołowke/no coż to nie kurort ani nie
        sanatorium do licha/

        znosić humory oddzialowej /bo dzisiaj nie w sosie/

        a zdrowieć???? bedziemy w domu juz po powrocie...

        • Gość: młody lekarz Re: Lekarze nie mają szans na specjalizację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:21
          nadal pensje są za niskie i te podwyżki, które były w 2006 nie są w stanie
          zatrzymać mnie w Kraju a już myślałem,że stopniowo rok po roku będzie poprawa
          min.Religa zapowiedział stagnację w tej dziedzinie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka