zigzaur
28.11.06, 21:08
Głównym zagrożeniem dla Kazimierza, zwłaszcza w weekendy, są warsiawskie
urzędasy, które rozbijają się zamochodami, obżerają kiełbachami, bekają,
rzucają pety, plują i hałasują.
A wszystko przez to, że w jakimś serialu o warsiawskich urzędasach (95 %
wszystkich seriali) ktoś coś bąknął o wycieczce do Kazimierza i powstała taka
moda.
A nie lepiej jeździć do Mławy czy Pułtuska?