j.brzuszkiewic
09.12.06, 18:19
Dzisiaj, tj. w sobotę, przed południem, w jednostce na Majdanku (:D) odbyła
się konferencja prasowa dla przedstawicieli mediów lubelskich, w której
uczestniczyli przedstawiciele wojska z Lublina (m.in. dowódca 3 BZ) oraz
Dowódca Wojsk Lądowych gen. Skrzypczak. Wśród przedstawicieli mediów nie było
jednak pana, tj. osoby, która ponoc w naszym regionie jest najlepiej obeznana
w sprawach naszej brygady.
Mimo, iż był pan powiadamiany kilkakrotnie o tym wydarzeniu i potwierdzał pan
przybycie, to się pan jednak nie zjawił. Czyżby dopadła pana- modna w takich
sytuacjach- choroba prezydencka?
Jak to się stało, ze nagle pana nie interesuje temat wojska? Czyżby pierwszy
pismak GóWyborczej od skandali wojskowych nie miał czasu posłuchać, co mają
do powiedzenia ci, na których pan żeruje? Może wreszcie pan przyzna
publicznie, że nie chodzi panu o opisanie sprawy, tylko o wywołanie
zamieszania, fermentu, smrodu i atmosfery skandalu, aby zdobyć jak najwięcej
wpisów na forum pod swoimi pożal się Boże doniesieniami z okolic Majdanka?
Wystawił pan sobie tą nieobecnością świadectwo- i nie jest ono najlepsze, bo
to świadectwo tchórza, który nie ma odwagi spojrzeć w oczy tym, których z
taką literacka weną opisuje.
Jako czytelnik GóWyborczej żądam wyjaśnień- dlaczego na tej konferencji nie
było ani pana, ani kogokolwiek z waszych przedstawicieli. Skoro zamieszczacie
teksty o wojsku, to chyba wypadałoby być na konferencji prasowej, tym
bardziej, że wizyty generałów w Lublinie nie są codziennością. Było to więc
wydarzenie na dużą skalę.
Pan Generał był bardzo, bardzo zawiedziony- miał nadzieję spotkać się z panem
osobiście. Co za strata dla pana- uścisk dłoni generała mógłby być dla pana
wielką nagrodą za włożony pański trud w "promowanie" wojska w naszym
regionie, a zdjęcie z tej chwili z odpowiednim komentarzem ("Dziekujemy za
sledztwa") mogłoby zdobyć pierwsze strony GóWyborczej, niczym zdjęcia z
seksafery. A może bał się pan, że generał wręczy panu powołanie do odbycia
służby na Majdanku? Myślę, że akurat byłby to strzał w dziesiątkę i wielka
szkoda, że dowódcy nie będą mieli z pana pożytku- etaty pisarzy są wolne, a
pan ze swoją niczym nieograniczoną wybraźnią byłby tam nieocenionym
nabytkiem. Oprócz tego, nabyłby pan doświadczenia i może wreszcie nie nazywał
np. Majdanka jednostką czy poborowych oficerami.
No i szkoda wreszcie tego, że czytelnicy nie dowiedzą się z pana artykułu, co
generał myśli o pana twórczości, nie mówiąc już o takich ważnych aspektach
jak przyszłość wojska w Lublinie czy analiza przyczyn i przebiegu zdarzeń,
które tak bogato pan opisywał (sprawa odmrożeń, Steryda czy kapitana Ż.).
Myslę, że czytelnicy byliby wdzięczni, gdyby pan opisał postawę dowództwa
wobec tych spraw, a nie pisał tylko ciągle na podstawie relacji podkupionych
przez pana "świadków", żandarmerii i prokuratury.
Podsumowując- nieobecność pana na tej konferencji dowodzi niezbicie, że pana
artykuły na temat wojska miały wzbudzić sensację, a nie opisać w miarę
obiektywnie sytuację. Zresztą, po wielu wypowiedziach na forum pod pańskimi
artykułami widać, że czytelnicy już się na panu poznali.
Przy okazji kolejnej wykrytej przez pana afery (a jakże- nie sądzę, by pan
się poddał, stracił zapał i pomyślunek) niech pan nie pisze, że dowództwo nie
chiało się wypowiedzieć. Od takich spraw jest np. rzecznik prasowy czy
konferencja prasowa.
No i dzięki obecności mógłby pan np. rozpocząć wątek nakłaniania żołnierzy do
składania fałszywych zeznań przez pewnego pana żandarma Sz. A tak- inni
podchwycili temat i tym razem już pan sobie nie przypisze żadnych zasług.
Pana strata.