clavi
11.12.06, 20:17
Nie warto, naprawde nie warto zamykac pewnych rzeczy w szufladach i nastepnie
szuflad zatrzaskiwac z hukiem. Pol biedy jesli przy tym przytrzasniemy sobie
palce, zawyjemy z bolu i przyjdzie nam na mysl, ze skoro sie nie zamyka
to cos jednak jest na rzeczy zatem szufladke zostawimy przezornie uchylona.
Ale jesli trzasniemy bezmyslnie, z sukcesem - to mozemy byc kiedys niemile
rozczarowani. I taka sytuacja wlasnie mi sie przytrafila...
Zmarl Augusto José Ramón Pinochet Ugarte. Ilez zlych rzeczy wtloczono mi do
glowy o tym czlowieku. Dyktator, morderca, ludobojca...
Takim przed laty malowano go i taki obrazek w swej pamieci zatrzasnalem.
Dzis dowiaduje sie, ze general "do końca swoich dni był zwalczany przez
lewicę - znajdował się w areszcie domowym z powodu oskarżeń o "prześladowanie
opozycji" i malwersacje finansowe. Lewica nie może mu zapomnieć tego, że jako
dowódca sił zbrojnych powstrzymał ponad 30 lat temu komunistyczny przewrót
w Chile i uchronił kraj przed marksistowskim eksperymentem".
Dzis o jego smierci mowi caly swiat. Ech, ucz sie mlodziak...Zostales pieknie
zindoktrynowany (co za okropne slowo), ale na nauke podobno nigdy nie jest za
pozno. Czas zmienic zawartosc tej szuflady.