clavi
18.02.07, 22:09
Pamiętam pani komentarz po wyborze prezydenta Wasilewskiego;
ogólnie można go było określić słowami: „na powitanie nie podaje się nogi”.
Nowe władze miasta nie są obciążone grzechem pierworodnym. Potrzebują czasu
na zmianę Lublina. Są już pierwsze jaskółki nadchodzących zmian.
Musimy nowej ekipie udzielić kredytu zaufania. I wierzyć, że ona zmieni
to miasto. A potem będziemy ją rozgrzeszać.
„Aby wygrać - trzeba grać” - tak chyba reklamuje się Totalizator Sportowy.
Życzmy Lublinowi wysokich wygranych…