Dodaj do ulubionych

Nasz grzech: acedia

23.02.07, 01:56
Palikotowi ufać jest mi zupełnie tak samo jak bogaczowi dostać sie do
niebios... czyli nie łatwo...
nie mniej entuzjazm owszem, z uczciwością i pracowitością oczywiście...
Obserwuj wątek
    • clavi Nasz grzech: acedia 23.02.07, 12:59
      Acedia to nie tylko duchowe lenistwo. Także apatia, także obojętność na sprawy
      ducha. Czy rzeczywiście lublinian dotyka? Mamy ponoć zapełnione sale teatralne,
      komplety widzów na interesujących koncertach i imprezach kulturalnych.
      Opera czy chór ruskich wojaków – wszędzie nas pełno.
      Więc nie taki ów duch w nas leniwy.

      Problemem może być raczej kwestia tzw menu duchowego, jakości serwowanych
      duchowi potraw. Trzeba karmić ducha, lecz quality podawanej mu strawy –
      to rola liczących się postaci Kultury Lublina. Yes!

      To one mają tworzyć kulinaria w których będziemy smakować, one mają kusić
      bukietem zapachów, różnorodnością swoich warsztatowych kuchni.
      A kusić należy – o tym nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

      Dzięki odpowiednim daniom rośnie nasz apetyt, rośnie wiedza o sztuce.
      Uczymy się, rozwijamy. Zaczynamy odróżniać czy orkiestra fałszuje czy gra
      czysto, czy wypada na przedstawieniu zrywać boki, czy też śmiejąc się
      wychodzimy na durnia, czy przedstawienie jest na poziomie, a reżyser miał
      pomysł na spektakl czy jedynie zgarnął kasę, zaś aktorzy grają
      o przysłowiowych „siedmiu zbójach”. Wiemy czy artystom należy się standing
      ovation czy tylko grzecznościowe brawka. To jest ta edukacja.

      Nasze gusty i popyt na sztukę są bardzo różnorodne. Jeden wybiera Mozarta,
      drugi Rubika. A jeszcze inny Staśka Wielanka.
      Podobnie z teatrem, filmem, o propozycjach TV z upodlającymi obraz polskiej
      rodziny „Kiepskimi” na czele - nie wspominając.

      Nasze gusty należy umiejętnie i bez wykładania „kawy na ławę” ukierunkować,
      szlifować. Tak by ludzie „łyknęli” to co wartościowe, intelektualne, godne,
      a odrzucali chłam, tandetę i chałturę. By posiedli umiejętność wyboru!

      Ktoś musi tę umiejętność w nich wypracować. Bo nie w acedii lecz właśnie tu
      jest pies pogrzebany. Ludzie chcą kultury i w niej uczestniczą.
      Takiej - jaka jest pod ręką. Takiej do jakiej przywykli.

      Lubelscy twórcy kultury mogą i powinni na jej kształt wpływać poprzez produkcję
      i wystawianie własnych utworów, spektakli, koncertów nie w Dublinie-Londynie,
      Warszawie, Wybrzeżu. Lecz tu. W Lublinie. Na Kresach.

      Mogą także wpływać poprzez podpowiadanie włodarzom miasta dlaczego należy
      uruchomić Teatr Stary i jaką formułę mu nadać, czy budować snobistycznie Operę,
      czy utrzymywać na dyrektorskich fotelach twórców bez wizji, które jednostki
      finansować, nagradzać, a które odprawić z kwitkiem lub do wszystkich diabłów.
      Komu i dlaczego dać większą dotację...

      Autorowi artykułu, człowiekowi teatru, szanowanej lubelskiej postaci kultury
      w biegu, ciągłych artystycznych rozjazdach dedykuję na koniec tej wypowiedzi
      fragment utworu wrocławskiej Elity: „Polskie strzechy”, którą może zanuci
      kołysany miękko lotem Boeinga:
      „Nie angielskie, nie kreolskie, Ale nasze, nasze polskie,
      Nie austriackie, nie jakieś inne, Ale rodzinne ! Ale rodzinne!”
      • robertw18 Po co ta łacina? 23.02.07, 18:54
        Jedni posługują się "kuchenną", inni wymyślną, ale chyba najlepiej powiedzieć zwykłą polszczyzną, o co chodzi. Taka chęć zrobienia wrażenia na słuchaczach swoją znajomością rzadkiego słówka łacińskiego, jaka kojarzy się ze wspomnianym słowem, nie nastraja najlepiej do p. Opryńskiego.
        Tak więc więcej o sprawach przezeń poruszanych, przy sposobności wystąpienia p. Palikota...
        Pozdr.
    • clavi Re: Nasz grzech: acedia 24.02.07, 09:24
      Ale jak przecisnąć się przez ucho igielne własnych uprzedzeń, leniak?
      That’s the question.
      • leniak ha! 24.02.07, 13:39
        nie łatwo jest ;-)... trzeba by chyba zastosować metodę na "trzy małpki"...
        starać się trzeba jednak, cóz los człowieka taki że grzesznym sie jest...
    • Gość: aron Re: Nasz grzech: acedia IP: *.lublin.enterpol.pl 24.02.07, 10:00
      dokładnie - narzekanie to podstawowy grzech mieszkańców Lublina. Z kolei
      bezsensowna jest też taka bufonada jak w żebraczym Wrocławiu. Trzeba znaleźć
      jakiś złoty środek.

      Ale trzeba przyznać, że mieszkańcy Lublina niestety mają prawo narzekać na tle
      innych miast. Od lat byliśmy dyskryminowani przez rządy centralne. Nie
      wybudowano nam lotniska, autostrady, strefy ekonomicznej. Inne miasta to mają -
      z naszych podatków. Niestety idioci obarczają Pruszona winą za to że nie
      wybudował autostrady do Warszawy, ale tak to jest.

      • Gość: baran Jakie miasta mają autostradę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 20:19
        Łódź do Poznania, Wrocław do Opola-Katowic-Krakowa, a w drugą stronę do Legnicy
        bez pobocza. A Lublin ma coś co po hiszpańsku nazywa się autovia, do Piask.
        A z tym bufonowatym Wrocławiem to w 100 procent się zgadzam, to jest po prostu
        co najmniej śmieszne...
    • shawman Re: Nasz grzech: acedia 24.02.07, 12:47
      Tekst pana Opryńskiego jest dość łatwy do zaakceptowania. Chociaż z jednym się
      nie zgodzę: przemysł w XXI wieku wcale nie musi oznaczać kłębów dymu z wysokich,
      fabrycznych kominów, ton toksycznych ścieków pompowanych do lokalnych rzek i
      setek dymiących, brudnych wywrotek rozjeżdżających drogi. Przemysł taki jak
      zapowiadana fabryka baterii słonecznych, czy - niestety niezrealizowana -
      wytwórnia światłowodów, nie jest specjalnie uciążliwy dla otoczenia. Ba, nawet
      taki przemysł jak wytwórnia drzwi i okien Pol-Skone, którą mam za płotem, nie
      jest specjalnie trucicielska - a przynajmniej już nie. Nie chodzi przecież o
      lokowanie w Lublinie ogromnych hut czy reanimowanie odlewni. Przemysł lubelski
      XXI wieku to albo nowoczesne technologie, gdzie węgla do pieca się już raczej
      nie dorzuca, albo średniej wielkości zakłady produkujące materiały budowlane,
      opakowania, meble, itp...
      • aron2004 Re: Nasz grzech: acedia 24.02.07, 12:53
        shawman napisał:

        > Przemysł lubelski
        > XXI wieku to albo nowoczesne technologie, gdzie węgla do pieca się już raczej
        > nie dorzuca, albo średniej wielkości zakłady produkujące materiały budowlane,
        > opakowania, meble, itp...

        No i busy też.
        • dociek Busy? 24.02.07, 13:35
          Zaplułem się ze śmiechu. A nie kolejka linowa?
          • aron2004 Re: Busy? 24.02.07, 13:46
            a czemu busy nie?

            Bo w ZSRR nie było busów? I w KRLD też nie ma?
            • clavi Nasz grzech: acedia 25.02.07, 15:59
              Akcja GW trwa więc na Przystanku Miasto zatrzymały się busy
              choć ich acedia nie dotyczy co najwyżej "corosio".
    • Gość: Mamut O k... Wrocław porównuje się do Krakowa i Londynu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 20:14
      Już dajcie do jasnej ciasnej z tym spokój! Z czym Wrocław? Z czym?
    • Gość: Mamut Mamy najbardziej zdewastowaną Starówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 20:16
      Starówkę takiej skali piękna i ilości zabytków! I to mnie najbardziej boli! Po
      prostu groza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka