Dodaj do ulubionych

Miasto musi być marką

09.03.07, 01:39
skończymy z łatką zamiast koziołka...
i to na zlecenie zewnętrznych firm...
potem się postawi tabliczkę "Tu był LUBLIN" i otrzepie sandały...
Obserwuj wątek
    • leniak Miasto musi być marką 09.03.07, 01:48
      co to za projekt ta Marka Lublin???
      bo sie nieco pogubiłem miedzy Mercedesem a Nike...
      czy bedzie Lublin stał koło Sony czy Whirlpoola a może koło jakiejś marki
      własnej np. Aro?
      moim zdaniem miejsce miasta nie jest pomiędzy pasta Colgate a kremem Nivea, ale
      ja cóz jestem socjalistą a nie neoliberałem... lubię herb mojego miasta i nie
      zamienie go na logo za 500 tys. zł ani nawet za 1 mln.
      • Gość: Martin Re: Miasto musi być marką - no pewnie, że tak IP: *.eranet.pl 09.03.07, 10:02
        Nie znasz się. W dzisiejszym świecie marketing ogarnia wszystko. Dlatego trzeba
        budować marki. Niepokojące jest jednak co innego. W poważnej gazecie (chyba sami
        tak o sobie myślą) wypowiada się koleżka, ledwo po studiach, który w żadnej
        firmie nie pracował, marketingiem się nie zajmował i ma o tym pojęcie czysto
        teoretyczne. Ten tekst to same banialuki, które może powiedzieć każdy student
        ZIM. Jeżeli nowe władze miasta tak się zabierają do zaprowadzenia porządków po
        Pruszkowskim, że zamiast fachowców przyjmują do roboty jakichś aparatczyków od
        Palikota to wg mnie nic dobrego z tego nie wyjdzi.
        • leniak Re: Miasto musi być marką - no pewnie, że tak 09.03.07, 10:19
          jasne że sie nie znam ;-)... nie mniej w pełni się z toba zgadzam ;-)
    • freddd1 Miasto musi być marką 09.03.07, 10:22
      Na miejscu tego pana wstydziłbym się wypowiadać publicznie na podobne tematy.
      Czytają to przecież ludzie, którzy w przeciwieństwie do niego kilka marek już
      zbudowali i wiedzą jak to się robi. Ale cóż dajmy chłopakowi szanse, poterminuje
      jako główny strateg Lublina do spraw wizerunku to się może wyszkoli. Na pewno
      nie będzie gorzej niż za śp. Semeniuka.
    • clavi Glos wolajacego na puszczy 09.03.07, 11:45
      Jesli mialbym byc glosem wolajacego na puszczy - to bede wolal.
      Marka Lublin to slepy zaulek. Miasto to nie producent pojedyncztch, markowych
      wyrobow, to tygiel, megafabryka. W tak pojetym znaczeniu nikomu jeszcze nie
      udalo sie wypuscic samych super produkcji o szerokim asortymencie.
      Potrzebna jest wiec specyfikacja.

      Mowimy o kulturze. I tu czas na zapalenie sie w glowach owej lampki.
      Kultura to system naczyn polaczonych. By system nieprzerwanie i sprawnie
      dzialal nalezy wlewac wen ozywczy strumien poczynajac od … dolu.
      Jak to zrobic?

      Trzeba zainwestowac w podupadla siec domow kultury i klubow osiedlowych.
      Zatrudnic instruktorow o specjalnosciach: plastyka, taniec, teatr, muzyka,
      rytmika, modelarstwo, fotografia. Stworzyc kola zainteresowan jak: zespol
      piosenki i ruchu, kolo recytatorskie, teatralne, klub dobrej piosenki, klub
      dobrej ksiazki, dyskusyjny klub filmowy, zespoly muzyczne, zespoly taneczne,
      teatry tanca, ogniska baletowe.

      Owe placowki to polawiacze perel. One dostrzega uspione w dzieciach
      i mlodziezy talenty, rozbudza zainteresowanie sztuka, literatura, muzyka,
      odkryja nam przyszlych aktorow, muzykow, poetow, malarzy.
      Sprawia, ze ujawnione talenty ksztalcone nastepnie w uczelniach - TU
      kiedys powroca i pokieruja lubelskimi instytucjami kultury.

      Az zlosc bierze, ze matiuszka-komuna (niech jej ziemia) tak dobrze to
      rozumiala, zas IV-tej RP to umyka.
      Moim zdaniem to wlasnie jest priorytet i odpowiedz na postawione w artykule
      pytanie: jaka kultura? Kultura budowana od podstaw -
      jesli chcemy osiagnac cele dalekosiezne, a nie jedynie poklask na dzis.

      Moze tez dzieki takiemu spojrzeniu na kulture zaoferujemy mlodym spedzanie
      wolnego czasu z niewymiernym na chwile obecna pozytkiem dla nich samych.
      Moze wowczas w odpowiedzi na ikone Lublina zaproponuja oni Czechowicza,
      Wieniawskiego - zamiast produktu z naszego browaru.

      Nie silmy sie by zbudowac Wieze Babel, jej budowniczym w koncu pomieszaly
      sie jezyki. W naszym krajobrazie politycznm o to rowniez nietrudno.
      Pozostanie gorycz i poglebiajacy sie wylom w zle zaprojektowanej budowie.
      Ostatecznym tego rezultatem moze byc rysa na tozsamosci narodowej unifikujacej
      sie Europy. Wowczas znany z Beethowena motyw przyjdzie nam nucic przez lzy.

      Z pelna swiadomoscia, ze glosy forumowiczow nie trafiaja do panskich uszu -
      przywolam na koniec wieszcza Adama M (rzecz jasna Mickiewicza):
      "jedzmy, nikt nie wola".
      • Gość: itp itd Re: Glos wolajacego na puszczy IP: 87.239.244.* 09.03.07, 12:41
        W ogóle o czym mowa w tym artykule?? Ciągłe paplanie o tworzeniu marki Lublina
        nic nie da jeśli pozostanie tylko paplaniem. Zresztą jak można mówić o marce
        Lublina w sytuacji kiedy Lublin nie istnieje w świadomości społecznej jako
        miasto z piękną Starówką, Zamkiem, ośrodkiem akademickim...niewielu Polaków
        kojarzy Lublin z Majdankiem.. kojarzy za to z Kresami, Polską B albo C,
        bezrobociem i niskimi zarobkami..a w ogóle to często mylą nas z Lubinem... więc
        jak tu mówić o marce Lublina, kiedy do Lublin do świadomości Polaków w ogóle
        nie trafia...
        A przydałaby się jakaś kampania na wzór kampanii reklamowej Krakowa -
        oczywiście nie porównuję tu Lublina do Krakowa, ale czymś w końcu możemy się
        pochwalić!!!
        • Gość: gość Re: Glos wolajacego na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 15:07
          niby czym możemy się pochwalić?
      • Gość: gość co wy wszyscy z tą kulturą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 15:13
        Proponuję pozbyć się złudzeń i spojrzeć prawdzie w oczy. Lublin nie będzie
        kulturalną stolicą Polski. Po pierwsze dlatego, że to miejsce zajął już Kraków,
        po drugie - mimo oczywistych osiągnięć daleko nam do wielu innych miast w
        Polsce. Jak chcemy budować jakiś wizerunek to trzeba znaleźć wyróżnik, który
        będzie pasował do Lublina (znaczy będziemy go mieli), będzie niewykorzystany
        przez innych i będzie atrakcyjny dla konsumenta z Polski czy ze świata. Ale po
        co ja to piszę, przecież autor artykułu to wszystko świetnie wie bo to abecadło
        marketingowe...
      • Gość: gość Nie Czechowicz tylko Perła Chmielowa rulez!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 15:17
        No i jeszcze jedno: Czechowicz kontra piwo Perła - z całym szacunkiem dla
        Czechowicza, którego bardzo lubię, Perła królową jest i basta! Jak zapytasz
        gdzieś w Polsce z czego znany jest Lublin to oprócz biedy itp. pojawi się Perła.
        Tak, że z szacunkiem bo to jest coś czymś możemy się pochwalić.
    • sothink Re: Miasto musi być marką 09.03.07, 21:30
      Na początek bym proponował zmianę nazwy miasta. Nazwa "Lublin" - jako marka jest
      spalona i kojarzy się niestety negatywnie. Tak samo jak spalony "GoldStar"
      zmienił nazwę na LG.
    • sonnenkinder Re: Miasto musi być marką 11.03.07, 11:50
      Artykul jak artykul, ale promowanie miasta nie jest niczym nowym nawet w
      Polsce. Ogladalismy u siebie billboardy Wroclawia czy Krakowa, dlaczego w
      innych miastach nie maja zobaczyc jakiegos naszego promo? Tylko niech za to
      wezma sie wyjadacze, a nie mlodzi, niezdolni i bez doswiadczenia.
      • Gość: mały Proponuję zamiast Lublin - LABLYN i marka gotowa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 11:59
        • sonnenkinder Re: Proponuję zamiast Lublin - LABLYN i marka go 11.03.07, 12:07
          Mozna tez ustawic zasieki na rogatkach, zeby obcy nie przyjezdzali. To znacznie
          pomoze w kultywowaniu naszej gnusnosci. A nasza lokalna kultura (a moze jej
          brak) zostanie ocalona!
    • Gość: . Teatr! IP: *.rozanka.wroc.pl 11.03.07, 12:29
      Z tym kojarzy mi się Lublin,może jakiś fajny festiwal teatralny a'la Edynburg.
      • clavi Jaka kultura? 14.03.07, 19:12
        W kwestii „jaka kultura” wypowiedziałem się w pierwszym wątku.
        Kultura budowana od podstaw we wszystkich wymienionych duszkiem w artykule
        dziedzinach. To syzyfowa praca. Jej wyniki dostrzeżemy po upływie lat.
        Innego sposobu jednak nie ma. Per aspera ad astra.

        Ta inwestycja opłaci się. Bo to inwestycja w potencjał drzemiący w ludziach.
        Z Lublina wywodzi się wielu artystów, ludzi sztuki. Tu zasmakowali w kulturze,
        rozwijali talenty. Róbmy wszystko by tę szansę mieli również kolejni obywatele
        tego zacnego grodu! - tak, tak zacnego. Największego po wschodniej stronie
        Wisły, członka Unii Metropolii Polskich, dziewiątego w kraju pod względem
        liczby mieszkańców. Miasta Biernata z Lublina, Jana Kochanowskiego, Józefa
        Czechowicza, Henryka Wieniawskiego. Więc chapeau bas!

        Jeśli kogoś na ów szacunek nie stać niech oblecze się w wór, posypie głowę
        popiołem i narzeka: „aj, waj, tak mi źle, tak mi wstyd, tak mi łyso, miasto
        złe, władza zła, szare dni są”. Bo narzekać najłatwiej!

        A co na dziś? Bo podejrzewam, że jakiś sukces obecnym włodarzom będzie jednak
        potrzebny. Już za chwilę. Zręby murów krytyki wznoszone przez „maruderów”
        i „przegranych” (cokolwiek by to miało znaczyć) już wystają z ziemi.
        Nihil novi – mamrocą w pamięci mając niedawną wizję „miasta wsamraśnego”,
        a na ustach gotowy do intonacji zaśpiew „ale to już było”.
        Szlachetne intencje włodarzy przyoblec się więc winny w owoce.
        Zmaterializować w postaci budynków, instytucji czy nowo pozyskanych,
        wartościowych ludzi służących Kulturze.

        No więc jaka dziedzina sztuki? – pyta autor. Oczywiście teatr. Dlaczego?
        Bo Lublin ma ogromne tradycje teatralne. Sięgające korzeniami odległej
        historii. Bodajże końca XVI w. Bo najstarsza zawodowa scena teatralna
        (tzw. „Komedialnia na Korcach”) powstała tu już w 1784r.

        Bo ma najstarszy w Polsce powstały w 1822r budynek teatralny, wpisany na listę
        100 Najbardziej Zagrożonych Obiektów Światowej Straży Zabytków. Budynek, który
        pomimo sędziwego wieku nie cieszył się szacunkiem poprzedniej ekipy rządzącej
        miastem. I do dziś chyli się ku upadkowi.

        Od niego należy zacząć. Przywrócić mu dawny blask i z szacunku dla historii
        nawiązać do funkcji jaką niegdyś pełnił.
        Ludzie kultury Lublina będą – jak mniemam służyć "odnowicielom" konsultacją
        ukierunkowaną tak by w Teatrze powstał teatr.
        A do jego wnętrza wprowadzili się ludzie z wizją, werwą i talentem.


        "Mędrzec wątpi, głupiec wie na pewno."
        A. Majewski
    • Gość: xsenia Re: Miasto musi być marką IP: *.lublin.mm.pl 12.03.07, 20:24
      Nie bardzo wiem na czym miałoby polegać tworzenie marki Lublin
      i kto mialby to robić ?

      Zdaje sie , ze pan Lątka ma na mysli siebie jako "MóZG"
      całego przedsiewziecia

      sam sobie sterem ,okretem ,zeglarzem....
    • Gość: Tomi Re: Miasto musi być marką IP: *.lublin.mm.pl 12.04.07, 17:19
      Proszę mi powiedzieć co dotychczs robił i jakie ma doświadczenie Pan Krawczyk?
      Bo widzę że czytał sporo ale jak zapewne wiemy to nie wystarczy.
      Słuchamy...
      • Gość: Tomi Lublin i marka Lublin IP: *.lublin.mm.pl 12.04.07, 17:21
        Wpisujcie doświadczenia zdobyta przez Pana Krawczyka w czasie studiów, bo Łątki
        znam nawet dobrze A Krawczyk???
    • Gość: Marka Re: Miasto musi być marką IP: *.lublin.mm.pl 13.04.07, 14:43
      KRAWCZYK to ostatnio niezla MARKA w Polsce, AFEROWA oczywiscie....
      • ciupazka Re: Miasto musi być marką 13.04.07, 16:27
        Taak, wystarczy wysiąść z autobusu linii miedzynarodowych na Dworcu PKS lub
        na dworcu PKP i juz "markę" Lublina widać...Może od dworców zcznijcie...i
        porządku wokół nich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka