Dodaj do ulubionych

Ukraińscy bohaterowie w Chełmie

11.04.07, 06:18
No to ani Podsiadły ani Rozwałka choć habilitowany nawet na słowo pisane nie
zasługują bo ich niepotrzebnie upamiętnia...
rany skad takie gupie ludzie się biorą wszak się ich nie sieje?
a rosna jakoś na lubelskiej ziemi jakby kto siał...
Daniel Romanowicz z zacnego Rurykowiczów rodu obcym na Chełmszczyźnie ani w
Lublinie nie był... zdobywać nie musiał bo wszak już jego Ojciec Roman
Mścisławowicz zdobył - kto wie zresztą czy gród nie był od samego poczatku
bardziej ruski niz polski - nazwa np. na to wskazuje kiciusie habilitowane
niezmiernie!
ale co tam habilitacje, nic to nie daje...
może was przekonają KOLIGACJE - bo oto Król Daniel - otrzymał koronę od
PAPIERZA (taki gość z Watykanu - wtedy Rzymu - w bieli obecnie - wtedy to mi
sie nie chce sprawdzać ale pewnie nie bo dominikanów nie było jeszcze
chyba...)
ale ale oto Król Daniel (Wy wojewódzkie artefakty archeologiczne - celowo
obrażam) jak pisałem Król Daniel był wszak potomkiem Piastów a konkretnie to
był prawnukiem Bolesława Krzywoustego - który to sie krzywił chyba dlatego iz
antycypował lubelskie elyty...
Zresztą coś mi się widzi że wy o Danielu Romanowiczu to ani be ani me ani
kukuryku nawet, a szkoda bo to był KTOŚ a wy ech po co ja klepię wogóle...
wstyd kurka wodna! co Wy z PiS-u, czy jak?
Obserwuj wątek
    • leniak lubelskie ...... na forum 11.04.07, 06:19
      niech sobie lud czyta jakie elyty ma...
    • Gość: JJJ Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie IP: *.it-net.pl 11.04.07, 09:46
      "Prośby" Ukrainców są fragmentem większej sprawy mianowicie takiej by
      nieustannie podkreślać rzekomą "ukraińskość" CHEŁma i okolic. Co do meritum: 1.
      tablica ku czci Hruszewskiego jest już przecież; po co więc druga? A może na
      drugiej się nie skończy., 2. Ohijenko nie powiniem mieć żadnej tablicy. w
      Latach II wojny kolaborant niemiecki(nazistowski) z ich ręki
      otrzymuje "biskupstwo" w Ch.
      Prześladowca Polaków na tym terenie (zabieranie świątyń katolickich na cerkwie,
      robienie z kmieci - Ukraińców). To powód to upamiętnienia tej postaci? 3. Co do
      Daniela? Niby gdzie ta tablica ma być?Proponuję cerkiew pw. św. Jana Teologa.
      Ale wiem dobrze, że projektodawcom to nie wystarczy.Musi być w centrum
      najlepiej na Górce.
      • Gość: chart Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie IP: *.resetnet.pl 11.04.07, 10:14
        Proszę nie mylić ruskości z ukraińskością. Chełm jest miastem ruskim,
        nieprzypadkowo pierwsza wzmianka o tym mieście jest właśnie w Kronice Nestora,
        dzięki czemu nasze miasto jest jednym z najstarszych w Polsce. Król Daniel, jako
        postać wyjątkowa i bez wątpienia jedna z najwybitniejszych w historii Rusi bez
        wątpienia zasługuje na pomnik w swym KRÓLEWSKIM mieście. Już w poprzedniej
        kadencji samorządów taka inicjatywa była omawiana w stosunkach
        polsko-ukraińskich. Właśnie po to, by uniknąć ludzi mieszających historię z
        bieżącą polityką równolegle ze Związkiem Ukraińców w Polsce rozmawiano, by ten
        cofnął swój sprzeciw wobec upamiętnienia na Ziemi Hrubieszowskiej partyzantów
        Basaja walczących z UPA. A co do lokalizacji pomnika Daniela - są tylko dwa
        miejsca właściwe - gorsze, czyli pl. Łuczkowskiego (gdzie jest zbyt ciasno) i
        właśnie Górka (gdzie można by go należycie wyeksponować). Tak czy inaczej -
        jestem zdecydowanie za!
      • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 11.04.07, 10:28
        Po pierwsze - król Daniel nie był Ukraińcem.
        Po drugie - na upartego można powiedzieć,że został pozytywnie zweryfikowany,bo
        kto mu załatwił koronę?
        Po trzecie - o państwach narodowych i narodach we współczesnym rozumieniu można
        mówić dopiero od XVIII - XIX wieku.
        Po czwarte - Hruszewski,to pierwszy,wprawdzie jednodniowy prezydent
        samodzielnego państwa ukraińskiego,i to my Polacy potrafimy docenić jego znaczenie,
        Po piąte - żądamy od Ukraińców "miejsca" dla naszych postaci -
        Konopnicka,orlęta,pomordowani w czasie wojny itd,a więc "niestety" musimy im
        przyznać też prawa w tej materii,
        Po szóste - nie ma co się bać o polskość Ziemi Chełmskiej - pierwszy zapis o
        Chełmie - ruski latopis - mówi,że książe zabrał Lachom,a więc,że to były
        pierwotnie lackie ziemie,a przy okazji Wołynianie,to plemię zachodnich Słowian,
        Po siódme - co poniektórzy zapominają,że na Górce najpierw był biskup
        prawosławny,potem,z początkiem XVII wieku dopiero,katolicki /i to
        greckokatolicki/,dopiero po I Wojnie rzymskokatolicki,a cerkiew obecna była
        budowana jako garnizonowa,a więc okupacyjna - to o to chodzi pomysłodawcy?
        Po ósme - fakty zbrodni i kolaboracji wielu Ukraińców są znane,ale dlaczego
        przypominasz,że z Niemcami,a z Sowietami to pies?
        Na koniec ogólna uwaga.
        Chełm jest od ponad tysiąca lat grodem i miastem polskim,zawirowania historii są
        znane.Historia Ziemi Chełmskiej jest pełna zawirowań i pełna historii wielu
        nacji i wielu znaczących postaci.Możemy być z tego dumni.Dowódca z Tobruku -
        Generał Bohusz-Szyszko,syn oficera wojsk carskich,urodzony w Chełmie - jego też
        powinniśmy zapomnieć?
        Każdy ma prawo do uwiecznienia,czy jako patron ulicy - to może dyskusyjne - czy
        przynajmniej tablicą.
        Chyba masz kompleksy - czego się boisz?
        Chcecie dyskutować,to proszę merytorycznie.Ja jestem dumny z mojej Ziemi i
        dlatego stworzyłem /obecnie małe/ forum Ziemia Chełmska.
        • Gość: bosman masz Sawo dużą wiedzę.... IP: *.centertel.pl 11.04.07, 11:41
          z zainteresowaniem czytam twoje posty dot. historii Chełma i Chełmszczyzny. Ale
          powiedz mi jedno: czemu jesteś taki napastliwy? kompleks małego(obecnie),
          zmarginalizowanego (obecnie) miasta? Moim zdaniem bez sensu - przecież tonem
          wypowiedzi nie zmienisz status guo a psujesz za to swój wizerunek lokalnego
          patrioty.
          • andrzej.sawa Re: masz Sawo dużą wiedzę.... 11.04.07, 13:22
            Ja nie mam kompleksów,ale poczytaj trochę historii.To lubelska gazeta nam wmawia.
            A mnie się podoba życie w mieście,które ma swoją wartość,nie udaje
            metropolii,jak Lublin.
            • Gość: bosman Re: masz Sawo dużą wiedzę.... IP: *.centertel.pl 11.04.07, 14:48
              przecież nie o to pytałem sawciu :-)
              • andrzej.sawa Re: masz Sawo dużą wiedzę.... 11.04.07, 15:49
                Ja jestem napastliwy?A co niektórzy lubelacy,uzurpujący sobie prawo opiniowania
                spraw chełmskich.Co wojewodzie do tego czy uczcimy kogoś w naszym
                mieście?Najwyżej może przekazać pismo z Ukrainy i nic więcej.
                • Gość: bosman Re: masz Sawo dużą wiedzę.... IP: *.centertel.pl 12.04.07, 10:48
                  a nie sądzisz że mają prawo przekazać swoją opinię? A ty co robisz w sprawach
                  dot. Lublina. Czy dyskusja to nie wymiana opinii? A co do wojewody - jak nazwa
                  wskazuje: wojewoda; urzednik państwowy a sprawa, jak by nie patrzeć
                  miedzynarodowa.
                  • andrzej.sawa Re: masz Sawo dużą wiedzę.... 12.04.07, 12:23
                    Nie chodzi mi o Lublin,a o wojewodę i jego urzędników.To samo dotyczyłoby
                    sugestii skierowanych do władz Lublina.Po prostu to jest władztwo samorządu i
                    tego bronię.
                    • Gość: bosman Re: masz Sawo dużą wiedzę.... IP: *.centertel.pl 12.04.07, 14:07
                      a jednak uważam, że wojewoda w tym wypadku ma coś do powiedzenia, co nie
                      zmienia faktu że decyzje szczegółowe należą, moim zdaniem, do samorządu.
                      • andrzej.sawa Re: masz Sawo dużą wiedzę.... 12.04.07, 14:42
                        Ma do powiedzenia opinię,ale nie taki komentarz cytowanego urzędnika.
      • joannabarska Inne spojrzenie 16.04.07, 13:51
        A my - piszę w tej konwencji - nieustannie podkreslamy rzekomą "polskosc" Wilna
        i Lwowa. Historia jest zbyt skomplikowana, by mozna ją zamknąć w kilku
        ogolnikach.
        • andrzej.sawa Re: Inne spojrzenie 16.04.07, 14:48
          Dlaczego "rzekomą"? To na prawdę nie jest takie proste.
    • blood_free Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 11.04.07, 21:42
      Pomysł jest kapitalny, zwłaszcza w kontekście dokonującego się pojednania
      polsko-ukrainskiego oraz odkrywania na nowo, wspolnej czestokroc historii. Jesli
      do tego doszlyby zajecia w szkolach poswiecone regionowi i historii byloby
      wspaniale. Paradoksalnie historia naszych sasiadow i ziem obecnie lezacych w
      granicach wschodniej Lubelszczyzny malo jest znana. Oponentom zas, obawiajacym
      sie podkreslania "zakerzonskiego" pochodzenia cholmszczyzny, przypominam, ze w
      niektorych kregach z luboscia kwestionowany jest fakt praw Ukrainy i Bialorusi
      do ich zachodnich rubiezy. Zaraz pewno ktos wyskoczy z teza, ze Wilno od zawsze
      bylo polskie, a Rzeczpospolita ma moralny obowiazek domagac sie dostepu do
      wybrzeza czarnomorskiego.Toc juz XXI w. i zyjemy we wspolnym domu - Europie!!!
      • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 11.04.07, 21:50
        Jedno jest smutne,że od kilku lat Wyborcza,żeby napisać coś o 2 mieście
        województwa,to szuka niby sensacji.
        • Gość: Wacek Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie IP: 212.182.72.* 12.04.07, 09:28
          Upamiętnienie Ohijenki. A kto to był. W skrócie przypomnę. Rzeczywiście
          ukraiński działacz narodowy "od Petlury", człek uczony. Po klesce URL otrzymał
          obywatelstwo polskie i posadę prof. na Uniw. Warszawskim. Nie musiał dostać
          obywatelstwa bo ur. się na Kijowszczyźnie. Słowem otrzymał mozliwość pracy i
          egzystencji. A jak się odpłacił? Niemcy "zrobili" go biskupem chełmskim,
          przypominam, że nie było takiego biskupstwa w niepodległej Polsce (była
          diecezja warsz.-chełmska) i występował jako Hilarion (Iłarion). I sie zaczęło.
          Sciśle współptacując z nacjonalistami (UCK, OUN) Hil. przystapił do forsownej
          ukrainizacji Chełmszczyny i Podlasia. Zabierano koscioły i przerabiano je na
          cerkwie, likwidowano szkoły polskie, które "łaskawie" zostawili Niemcy i
          tworzono ukraińskie, rozpoczęto ukrainizacje prowaosławnych (i nie tylko ich)
          Polaków. Hilarion uciekł z Niemcami. W Kanadzie dokad dotarł, znowu został
          medrcem i biskupem. Tak w ogromnym skrócie wygląda dzialalność Ohijenki. Jego
          związek z Chełmem trwał 4 lata, okupacyjne lata; zapisał sie jak najgorzej w
          pamięci chełmian i nie tylko.ich. Jeżeli ten człowiek zasługuje na
          upamiętnienie w Chełmie to słowa i historia już nic nie znaczą. Oczywiście
          uważam, że chełmianie powinni znać historię regionalną. I dletego piszę ten
          post.
          • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 10:37
            Oczywiście musimy znać prawdę,bez niej trudno zająć uczciwe stanowisko.
            Natomiast nie możemy się dziwić,że rozmaite postacie z obu stron rozmaicie
            wyglądają.
            • leniak Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 13:02
              owszem wszak ludzie to ludzie...
              nie mniej wydziwianie na Daniela Halickiego jest jakąś durnotą - tych zresztą w
              Polsce ostatnio nie mało...
              a skoro już o Petlurowcach to moznaby wspomnieć ze to byli jedyni sojusznicy
              Polski w czasie wojny z bolszewikami, jedyni bo zachodnio-europejskie
              tałatajstwo się na nas wypieło jak zwykle...
              i choć Petlurowcy sa oceniani róznie bo np. Żydzi nie mają za co ich lubić, to
              ze strony polskiej akurat należy sie im pewna atencja...
              • Gość: bosman Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie IP: *.centertel.pl 12.04.07, 14:09
                w zamian za ten "sojusz" Piłsudski "nieco wydymał" Petlurę i jego ludzi.
                • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 14:45
                  Pamiętaj, Petlura był za słaby i nie był w stanie zdobyć władzy na Ukrainie.Był
                  chyba trzeci w wielkości poparcia.
                • Gość: JJJ Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie IP: *.it-net.pl 12.04.07, 15:19
                  Nie jestem pewien czy niektórzy dyskutanci wiedzą o czym i nad czym prowadzą
                  powiedzmy dysputę by nie powiedzieć, że bredzą. Po kolei. Pozwolilem sobie
                  wyrazić opinię ws. upamietnienia 3 osób. Jedna z nich, Ohijenko to kolaborant
                  niemiecki, 2. tablicę już ma zostaje więc trzeci Daniel H. Parę osób -
                  zawodowych dyskutantów - odezwalo się w sposób niesamowicie nieporadny wręcz
                  kompromitujący (to delikatnie). I tak jeden (chart) pisze jak to ZUwP "zgadza
                  się" (!!!) na upamiętnienie "Rysia". Pomijam, że to nie ma nic wspólnegoz
                  tematem, ale wiadomość dech zapiera. "Ryś" jeden z bohaterów Polski Podziemnej,
                  obronca ludnościprzed terrorem niemieckim i nacjonalistów ukraińskich nie
                  potrzebuje niczyjego pozwolenia. Ludzie w Hrubieszowskiem jeszcze go pamiętają.
                  Z kolei drugi dyskutant (a.sawa) równiez pisze od rzeczy bo: a) trudno
                  porównywać coś co jest od lat(grób Konopnickiej) i coś co ma być (ew.pomnik);
                  to są inne sytuacje, b) na Górce stoi świątynia katolicka,prawda greko z XVIII
                  wybudowana przez katolików, proponuję sięgnąc dalej jeszcze - pewnie
                  dokopiesz sie chramu, ale czy to ma sens. Odp. retoryczna, c) mowa jest o
                  Ohijence więc twoje gadanie o innych kolaboracjach jest nie na temat, d)
                  kompleksy to może masz ty co widać po twoich postach i sposobie reakcji.
                  Podobnie "leniak" wypisuje rzeczy ogólnie sluszne, a przypominam, że dyskusja
                  dotyczy jednego petlurowca "bp." Hlariona. A post b.free nie nadaje się do
                  dyskusji z uwagina kompromitujący poziom wypowiedzi. Jedynie "Wacek" pisze z
                  sensem i na temat.Tak więc na zakończenie: dyskusja wymaga ustosunkowania się
                  do dyskutowanej kwestii, a nie wypisywania bzdetów na forum.
                  • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 15:42
                    Czy jak napiszesz dużo to znaczy z sensem?
                    Problemy są w tej sprawie rozmaite:
                    1,głupia odzywka urzędnika
                    2,władztwo samorządu miasta Chełma w tej sprawie,inni mogą conajwyżej
                    niezobowiązująco opiniować i wnosić supliki
                    3,Nie jest problem tych kilku nazwisk.Jestproblem,czy wzajemnie powinniśmy uznać
                    prawo do czczenia /w rozmaity,uzgodniony sposób/ znaczących dla nas postaci.I to
                    jest poniekąd handel wymienny,bo nikt nie zmieni granic,a groby i domy rodzinne
                    są po obu stronach.
                    4,W wielu miastach i wsiach na Wschodzie Polaków było więcej niż Ukraińców - to
                    wszyscy podobno wiedzą.Ukraińcy żyli setki lat po tej stronie Bugu,na - mówiąc
                    po ukraińsku - Chołmszczynie - czy można zaprzeczyć?
                    5,Zbrodnie ukraińskie były,to fakt,ale jaki to ma związek z królem Danielem?
                    ......
                    • Gość: JJJ Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie IP: *.it-net.pl 12.04.07, 16:01
                      Re: a.sawa. Ludziku powiedz mi przecie co twój post i zawarte w nim rewelacje
                      mają wspólnego z dyskusją. Co do p. 2 i 3 nie zgadzam się. Bo: zwierzchność w
                      tym wypadku wojewoda może się nie zgodzić na coś np. na pomnik i zawetowac
                      decyzję Rady Miasta, nawet królewskiego Ch. Powinniśmy czcić bohaterów, także
                      innych nacji - zgoda,ale czy takich jak Ohijenko?
                      • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 16:16
                        Czy ja cokolwiek pisałem o Ohijence?
                        Może i masz rację,ale na wszelki wypadek podaj mi podstawę prawną weta wojewody
                        w sprawie pomnika.A poza tym wojewoda nie jest zwierzchnościa w stosunku do
                        samorządu.Może przypominają Ci się czasy komuny,za której był
                        jednolity,państwowy,hierarchicznie podporządkowany system władzy.
                        I poraz kolejny powtarzam - prymitywne jest mówienie o określonych nazwiskach,a
                        nawet o określonej nacji.A dlaczego - bo po prostu trzeba ustalić pewne reguły
                        postępowania.I co za każdym razem robić dyskusję?A przecież może być problem
                        tablic poświęconych Żydom,
                        • Gość: JJJ Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie IP: *.it-net.pl 12.04.07, 18:45
                          Re: a.sawa. Ja raz ostatni. O czym ty w ogóle piszesz, co mają wspólnego twoje
                          wywody z tematem dyskusji. Co do relacji wojewoda-samorząd. Wojewoda ma
                          uprawnienia nadzorcze, kontrolne czy jakie je nazwiemy w stosunku do samorządu
                          m.in. prawo weta wzgledem jego decyzji; rad miejskich,sejmiku wojewódzkiego
                          itd. Jeżeli chodzi o podst.prawne to pomęcz sie sam.
                          • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 19:31
                            Najpierw naucz się, potem precyzyjnie pisz.
                          • tomekjot Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 16.04.07, 15:17
                            Odnośnie stawiania pomników to wojewoda nie ma nic do tego. Znany jest
                            przypadek wyrazenia zgody w bodaj łóódzkim na postawienie pomnika Gierkowi i
                            jakoś wojewoda nie zawetował tego pomysłu. Wojewoda może owszem uchylić uchwałę
                            samorzadu jeśli wykracza ona poza kompetencje danego szczebla samorzadu lub
                            jest niezgodna z prawem- np. pomnika staje na ternie zabytkowym bez wymaganej
                            zgody konserwatora zabytków lub przyrody.
                  • leniak Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 15:53
                    hmm myślisz iz powinienem o Ohijence, coś napisać?
                    problem w tym ze niewiele wiem o nim...
                    co do biskupstw, kosciołów i cerkwi... hmm wiesz to co się działo w II RP w tym
                    wzgledzie nie jest pochlebne dla nas wcale...
                    nie mniej nie znajdziesz u mnie poparcia dla OUN czy UCK...
                    zresztą ani dla "ukrainizacji" ani dla "polonizacji"...
                    moim zdaniem sporo zawdzięczamy niejakiemu Stalinowi "dzięki" któremu nie mamy
                    zasadniczych powodów do mordowania się - które to działanie było od jakiegoś
                    czasu pomiedzy Polakami i Ukraińcami niemal tradycyjne... szkoda że nie
                    umieliśmy się sami pogodzić ale cóż...
                  • Gość: chart Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie IP: *.resetnet.pl 12.04.07, 21:57
                    Nie pouczaj mnie młody człowieku bo mówiąć o Basaju-Rysiu mówisz o bracie
                    stryjecnzym mojego rodzonego dziadka, człowieku, który na śmierć z rąk UPA
                    pojechał wprost z mojego (obecnie) gospodarstwa rolnego. Co do Iłariona wykasz,
                    że działał przeciw państwowości polskiej - bo że za tożsamością ukraińska to
                    akurat nie jest sprzeczne? Zbronie upowskie błogosławili zresztą generalnie
                    uniaccy porochowie, a nie prawosławni biskupi i w tym przypadku Ziemia Chełmska
                    nie odbiega od smutnej normy. Co do Sawy - to rzeczywiście najczęściej nie
                    zbliża się on rzeczywiście zbyt blisko rzeczywistości, ajego
                    chełmskocentryczność jest dla nad ośmieszająca. Tu akurat zaczął od wystąpień
                    rzeczwych, a tradycyjnie pleść zaczął dopiero sprowokowany...
                    • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 13.04.07, 09:05
                      A jednak widać,że emocje czasami za duże.
              • andrzej.sawa Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 16.04.07, 15:18
                No i Lublin,na cmentarzu przy Lipowej,o ile mnie pamięć nie myli, czci Ukraińców.
    • leniak Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 16:19
      hmm jak sobie uzywałem na urzedniku i naukowcu to zrobiłem dwa błedy strrraszne:
      oczywiście PAPIEŻ się pisze przez ż, a po drugie Dominikanie już byli:
      "Dominicanes, „Pńskie Psy” pod taka nazwą znany był Zakon Kaznodziejski
      utworzony przez Dominika de Gusman w 1206 roku..."
      cytat za Portalem świętego Jacka Odrowąża ( www.jacek.iq.pl/ ):
      www.jacek.iq.pl/content/view/99/43/
      • leniak Re: Ukraińscy bohaterowie w Chełmie 12.04.07, 16:41
        a na naukowcu sobie odbiłem denerwujace mnie nieco dezawuowanie Jana Długosza...
        denerwujace bo czemu to niby znajacy Lublin Długosz: "W mieście nad Bystrzycą
        przebywał wielokrotnie, najdłużej w latach 1473-1476 zamieszkując na Zamku,
        jako wychowawca synów Kazimierza Jagiellończyka." miałby pomylić Chełm z
        Lublinem?
        hmm?
        dodam że obu Króla Daniela 1201-1264 i Jana Długosza (1415-1480) dzieliło co
        łatwo policzyć 151 lat... czyli nie tak długi znowu okres czasu by w Lublinie
        zapomniano kto zbudował wieżę...
        zapewne zatem w latach 80 XX wieku dokonano jakiegoś znakomitego odkrycia o
        którym nic mi nie wiadomo...
        wrrr...
        • joannabarska Róznie bywało z bohaterami 16.04.07, 15:03
          Drobne uwagi. II RP zdradziła Ukrainców na rzecz Moskwy Radzieckiej (traktat
          ryski). Chełm w czasie okupacji hitlerowskiej nazywał sie najpierw Chelm, a
          potem Chołm, co bylo nic nie znaczącym ukłonem Niemcow wobec ukraińskich
          nacjonalistow, ktorzy własnie w "Chołmie" mieli swą głowną siedzibę. Ktos tam
          zmarł i pochowano go na Górce Katedralnej, potem chyba ten grób i inne wandale
          (patrioci polscy?) rozwalili na amen.
          • tomekjot bzdyry opowiadasz 16.04.07, 15:23
            Na Górce pochowany jest pierwszy prwmier niepodległej Ukrainy i to nie wandale
            zniczszyły grobu ale wiatr histori odcisnął na nim piętno. okres PRL nie
            sprzyjał czczceniu patriotów ukrainskich, wq latach 90, XX wieku dzięki in
            icjatywie Związku Ukraińców przywrócono do jako takiego wyglądu cmentarz
            prawosławny ale wymagoa on stałej ochrony. Są tam pochowani, lub byli,
            przedstawiciele elity władzy chełmskiej sprzed 100 lat- byli to rosjanie w
            większości- teraz nie ma nikogo kto mógłby dbać o ich groby.


            joannabarska napisała:

            > Drobne uwagi. II RP zdradziła Ukrainców na rzecz Moskwy Radzieckiej (traktat
            > ryski). Chełm w czasie okupacji hitlerowskiej nazywał sie najpierw Chelm, a
            > potem Chołm, co bylo nic nie znaczącym ukłonem Niemcow wobec ukraińskich
            > nacjonalistow, ktorzy własnie w "Chołmie" mieli swą głowną siedzibę. Ktos tam
            > zmarł i pochowano go na Górce Katedralnej, potem chyba ten grób i inne
            wandale
            > (patrioci polscy?) rozwalili na amen.
            • andrzej.sawa Re: bzdyry opowiadasz 16.04.07, 15:34
              Sama nazwa cmentarza miała zepchnąć w niepamięć historię dawniejszą.
          • elan13 Kim Ty jesteś? 16.04.07, 21:51
            joannabarska napisała:

            > Drobne uwagi. II RP zdradziła Ukrainców na rzecz Moskwy Radzieckiej (traktat
            > ryski). Chełm w czasie okupacji hitlerowskiej nazywał sie najpierw Chelm, a
            > potem Chołm, co bylo nic nie znaczącym ukłonem Niemcow wobec ukraińskich
            > nacjonalistow, ktorzy własnie w "Chołmie" mieli swą głowną siedzibę. Ktos tam
            > zmarł i pochowano go na Górce Katedralnej, potem chyba ten grób i inne
            wandale
            > (patrioci polscy?) rozwalili na amen.

            Kim Ty jesteś <joannobarska>? Kwestionujesz polskość Lwowa i Wilna pisząc o
            niej "rzekoma". Plujesz na II RP, a jednocześnie gloryfikujesz PRL, utrwalaczy
            władzy ludowej, komunistycznych i postkomunistycznych renegatów. Wandali
            nazywasz polskimi patriotami itd.

            Skąd tyle wrogości i nienawiści do Polski i Polaków? Imię i nazwisko masz
            polskie, ale tak samo polskie przez wiele lat nosiła Helena Wolińska, czy
            Stanisław Krajewski albo Paweł Śpiewak.
            • Gość: 3xJ Re: Kim Ty jesteś? IP: *.it-net.pl 17.04.07, 08:46
              Myślę, że nie trzeba odpowiadać na prowokacyjne posty typa, który ma ksywkę
              j.barska. Po prostu trzeba go olać. Równo.
              • andrzej.sawa Re: Kim Ty jesteś? 17.04.07, 10:10
                No jest jeszcze problem inny -Ukraińcy mówią Chołmszczyna - trzeba im chyba
                tego zabronić i kazać mówić Chełmszczyzna.
                A co będzie jak żabojady każą mówić tylko - Paris?
                • diakon.piotr.ukgk Patroni ulic Chełma - moje propozycje 17.04.07, 17:57
                  Moje propozycje co do upamiętnienia ważnych postaci z „rusko-ukraińsko-
                  cerkiewnego” kręgu kulturowego są następujące:

                  1) Król Daniel – patron oczywisty. Niezależnie od dziejów wcześniejszych, temu
                  właśnie monarsze Chełm zawdzięcza największy rozkwit, wprawdzie epizodyczny,
                  ale można powiedzieć, że przez długie stulecia gród nad Uherką niejako „odcinał
                  kupony” od rangi nadanej mu przez ruskiego władcę. Dość powiedzieć, że
                  biskupstwo przezeń stworzone w XIII w., w Rzeczypospolitej przedrozbiorowej,
                  zwłaszcza po przyjęciu Unii, było najważniejszą chełmską instytucją.
                  Właściwie to wstyd, że władca, o którym napisał kronikarz, że „umiłował Chełm”,
                  i o którym można śmiało powiedzieć, że Chełm jako miasto o większym znaczeniu
                  po prostu stworzył, dotąd w Chełmie nie jest należycie upamiętniony.
                  O rodzie Romanowiczów napisał był swego czasu Paweł Jasienica, że
                  jego „poczynania należą do najpiękniejszych kart historii Ukrainy” – ale i z
                  polskiego punktu widzenia nie jest to kandydat kontrowersyjny.

                  2) Biskupi uniccy (greckokatoliccy). Było ich sporo w latach 1596-1875, na
                  patronów ulic (placów, skwerów, rond) wybrałbym dwóch, Jakuba Suszę (biskup w
                  latach 1651-1687) i Porfiriusza Skarbek-Ważyńskiego h. Abdank (1730-1804).

                  a) Pierwszy, mieszczański syn z Mińska, człowiek gruntownie wykształcony i
                  bywały w świecie, był najpierw przełożonym chełmskiego klasztoru bazylianów, a
                  także pierwszym rektorem bazyliańskiego kolegium (o pretensjonalnej
                  nazwie „Akademia Chełmska”) – pierwszej bodaj porządnej szkoły średniej w
                  Chełmie. Jego książka „Phoenix redivivus” propagowała kult Ikony Chełmskiej, a
                  jednocześnie stanowiła swego rodzaju zarys dziejów Chełma. Był więc historykiem
                  lokalnym i jednym z inicjatorów rozwoju kultu MB Chełmskiej, który po dziś
                  dzień stanowi istotne zjawisko religijno-społeczne w regionie. Jako biskup
                  uporządkował i zreorganizował diecezję, umocnił Unię na jej terenie. Był w
                  ogólne filarem Kościoła unickiego zwłaszcza w trudnych latach wakansu
                  metropolii, którą administrował (1655-1665). Wybitny znawca dziejów diecezji
                  chełmskiej, p. dr hab. A. Gil z IEŚW, zwrócił kiedyś uwagę na fakt, iż – wbrew
                  stereotypom na temat unitów – postać rangi Jakuba Suszy trudno by znaleźć w
                  ówczesnym episkopacie rzymskokatolickim Jeśli kontrowersyjny politycznie, to
                  raczej z ukraińskiego punktu widzenia: wypędzony z klasztoru i o mało nie
                  zabity przez Kozaków, w 1651 zabrał Ikonę Chełmską do obozu królewskiego pod
                  Beresteczkiem (!).
                  b) Drugi, wywodzący się z ziemiańskiej rodziny z Oszmiańskiego (dziś dawne
                  majątki Ważyńskich, w których rodzina ta zamieszkiwała do 1939 r., znajdują się
                  na granicy Litwy i Białorusi), w 1748 r. wstąpił do bazylianów w Wilnie.
                  Kształcił się w Kolegium Greckim w Rzymie. Nauczyciel szkół bazyliańskich w
                  Połocku i Buczaczu, rektor kolegium we Włodzimierzu. Dwukrotnie wybierany
                  protoarchimandrytą (przełożonym generalnym) zakonu bazyliańskiego, sprawował
                  ten urząd w latach 1772-1780 i 1788-1789. Od 1790 r. do śmierci greckokatolicki
                  biskup chełmski.
                  Gorliwy pasterz diecezji chełmskiej – o czym świadczą m.in. organizowane prawie
                  w każdym roku synody diecezjalne z lat 1791-1803 – stale walczył z trudnościami
                  wewnętrznymi i zewnętrznymi, do których zaliczyć należy zwłaszcza okoliczności
                  polityczne związane z rozbiorami Rzeczypospolitej. Biskup Porfiriusz czynnie
                  angażował się w życie polityczne kraju, był gorącym zwolennikiem reform Sejmu
                  Wielkiego, z Konstytucją 3 Maja na czele. 6 kwietnia 1794 r. przewodniczył
                  zjazdowi mieszkańców ziemi chełmskiej, który uchwalił „Przystąpienie do aktu
                  powstania narodu obywateli województwa ruskiego, ziemi chełmskiej i powiatu
                  krasnostawskiego”. 16 kwietnia wybrany został naczelnikiem Komisji Porządkowej
                  Ziemi Chełmskiej – lokalnego organu cywilnej władzy powstańczej. Cieszył się
                  zaufaniem samego Naczelnika T. Kościuszki. Po klęsce wojsk kościuszkowskich pod
                  Chełmem (8 czerwca 1794) zmuszony był schronić się do Galicji, wywożąc przed
                  Rosjanami zebrane na cele powstania ofiary obywateli ziemi chełmskiej (które
                  zdołał stamtąd przekazać do powstańczej Warszawy). Do Chełma powrócił dopiero
                  po zajęciu miasta przez Austriaków.
                  Po III rozbiorze (1795) wycofał się z życia politycznego, stojąc na gruncie
                  lojalności wobec władz austriackich. Zmarł w Chełmie 9 marca 1804 r. i został
                  pochowany w podziemiach katedry greckokatolickiej. Pozostawił obszerny
                  rękopiśmienny Diariusz.
                  I tu znowu: kandydat politycznie obojętny z ukraińskiego punktu widzenia, ale z
                  polskiego...cóż, to wstyd, że dotąd nie upamiętniony w Chełmie! Nawet we
                  własnej katedrze tablicę pamiątkową ma nie biskup, lecz sam Kościuszko, który
                  wedle tej tablicy modlił się tam przed Ikoną Matki Bożej (nb. jako człowiek
                  Oświecenia Kościuszko skłaniał się ku deizmowi, religię objawioną prywatnie
                  uważał za zabobon, a że w jego obozie śniadania mogli żołnierze nie dostać, a
                  Msza była zawsze, to już kwestia „właściwego podejścia do chłopów”), a nawet
                  rozmawiał z biskupem Porfirym o...Insurekcji (!!! – o jakim powstaniu mogli
                  rozmawiać latem 1791 r. – przeciw Konstytucji 3 Maja?! ).
                  Nie mam nic przeciwko upamiętnianiu Kościuszki, ale czemu osoba jego zaufanego
                  zwolennika i lokalnego kościuszkowskiego przywódcy ma być skazana na niepamięć?!
                  Nb. jego rzymskokatolicki kolega, biskup chełmski (chełmsko-lubelski) Wojciech
                  Skarszewski h. Leszczyc był zajadłym targowiczaninem, w czasie sejmu
                  grodzieńskiego zwalniał posłów z przysięgi na Konstytucję 3 Maja, zaś za
                  Insurekcji skazano go na śmierć. Na interwencję nuncjusza zamieniono mu
                  szubienicę na dożywotnie więzienie, z którego wyszedł oczywiście dość szybko –
                  gdy Rosjanie zajęli Warszawę. Jako zdrajca nie został jednak dopuszczony do
                  senatu Księstwa Warszawskiego – jedyny biskup katolicki tak potraktowany! –
                  dopiero pod rządami Aleksandra I, w „Kongresówce”, znalazł się w senacie, a pod
                  koniec życia został nawet arcybiskupem-metropolitą warszawskim, prymasem
                  Królestwa Polskiego.
                  Nie namawiam, by teraz, po ponad 200 latach, jakoś specjalnie znęcać się nad
                  Skarszewskim, ale sytuacja, w której biskup-powstaniec i biskup-targowiczanin,
                  niedoszły wisielec, w świadomości społecznej mają równą rangę – jako po równo
                  przysypani pyłem zapomnienia – jest niesprawiedliwa i niewychowawcza.

                  3) Działacze ukraińscy XX w. Czynniki ukraińskie (administracja wołyńska,
                  konsulat lubelski) wysuwają wielkiego historyka Michała Hruszewskiego (Mychajło
                  Hruszewśkyj). Od początku jednak, gdy się pojawiła ta propozycja, byłem pewien,
                  że prędzej czy później w Chełmie dogrzebią się do problemu „Hruszewski a
                  traktat brzeski”. Tak też się stało. Oczywiście, działalność Hruszewskiego
                  trudno uznać za stricte „antypolską” – chciał, by jego rodzinne miasto weszło w
                  skład państwa ukraińskiego, wraz z całym regionem, ale żeby tam chciał np.
                  wyrzynać Polaków, to nie. W każdym razie, jak widać, nie ma w Chełmie na razie
                  gotowości do wzniesienia się ponad konflikt sprzed 89 lat. Może za jakieś pół
                  wieku do sprawy będzie można wrócić. Tym razem pewnie będzie musiała wystarczyć
                  tablica pamiątkowa.
                  Ja osobiście proponowałbym inną, o wiele dla Polaków strawniejszą i
                  jednocześnie bardziej zakorzenioną w Chełmie postać – ANTONIEGO WASYŃCZUKA
                  (1885-1935). Biografia Wasyńczuka pióra Mirosława Szumiły wydana została
                  niedawno przez Wydawnictwo UMCS (SZUMIŁO M., Antoni Wasyńczuk 1885-1935.
                  Ukraiński działacz narodowy i polityk, Lublin 2006) . O ile np. rodzina
                  Hruszewskich pochodziła z Ukrainy wschodniej, a sam przyszły nestor ukraińskiej
                  historiografii w Chełmie mieszkał ledwie parę lat (ojca-nauczyciela
                  przeniesiono potem bodajże d
                  • diakon.piotr.ukgk doklejam brakujący fragment 17.04.07, 18:00
                    Ja osobiście proponowałbym inną, o wiele dla Polaków strawniejszą i
                    jednocześnie bardziej zakorzenioną w Chełmie postać – ANTONIEGO WASYŃCZUKA
                    (1885-1935). Biografia Wasyńczuka pióra Mirosława Szumiły wydana została
                    niedawno przez Wydawnictwo UMCS (SZUMIŁO M., Antoni Wasyńczuk 1885-1935.
                    Ukraiński działacz narodowy i polityk, Lublin 2006) . O ile np. rodzina
                    Hruszewskich pochodziła z Ukrainy wschodniej, a sam przyszły nestor ukraińskiej
                    historiografii w Chełmie mieszkał ledwie parę lat (ojca-nauczyciela
                    przeniesiono potem bodajże do...Tbilisi w Gruzji), o tyle Wasyńczukowie,
                    chełmscy mieszczanie-rolnicy, na jednej i tej samej parceli „siedzieli” od I
                    połowy XIX w. (przodek Wasyńczuka przeprowadził się do Chełma około 1810 r.), a
                    zresztą rodzina ta podobno mieszka tam do dziś (!). Antoni (Antin) Wasyńczuk w
                    Chełmie się urodził, a że umarł w pociągu Warszawa-Chełm, nie dojechawszy, to
                    już nie jego wina...
                    Był to bardzo ciekawy polityk, umiarkowany, centrysta, wróg nacjonalistów i
                    komunistów, pierwszy prezes Ukraińskiej Reprezentacji Parlamentarnej w I
                    kadencji (po wyborach 1922 r.). Zwolennik niepodległości Ukrainy i polsko-
                    ukraińskiego sojuszu, po wojnie był pierwszym poważnym ukraińskim politykiem w
                    Polsce stojącym na platformie autonomicznej – tj. uznającym przynależności ziem
                    zachodnioukraińskich do RP i dążącym na tej podstawie do autonomii
                    terytorialnej tych obszarów. Zwolennik „pracy organicznej”, wróg terroryzmu i
                    wszelkiego radykalizmu. Gdy w latach 20-ych Wasyńczuk głosił hasła ugody z
                    Polską na płaszczyźnie autonomicznej, był przez bardziej radykalnych działaczy,
                    zwolenników konsekwetnego separatyzmu, wyzywany od „polonofilów” i
                    tzw. „chruniów”. Potem wielu z tych oskarżycieli, zwłaszcza związanych z
                    Ukraińskim Zjednoczeniem Narodowo-Demokratycznym (UNDO – Ukrajinśke Nacionalno-
                    Demokratyczne Objednannia), przyjęło Wasyńczukowską koncepcję autonomistyczną
                    (od 1932 weszła ona do programu UNDO).
                    Podzielam zdanie M. Szumiły: „Antoni Wasyńczuk poświęcił swoje życie dwóm
                    ideom: niepodległej Ukrainy i porozumienia polsko-ukraińskiego. W roku 1935 na
                    jego przedwczesny zgon żywo zareagowała prasa, wyrażając należną mu pamięć i
                    uznanie. Dziś również, ze względu na trwały wkład w rozwój ukraińskiego ruchu
                    narodowego w Odrodzonej Polsce oraz działalność na rzecz zgodnego współżycia
                    obu narodów, zasługuje on na szczególne miejsce w pamięci zarówno Ukraińców,
                    jak i Polaków”.
                    Antoni Wasyńczuk nie był tylko głosicielem haseł porozumienia w przestrzeni
                    publicznej. Realizował on te hasła w życiu osobistym. Przodków miał unickich,
                    ale ojciec po 1905 r. pozostał przy prawosławiu, a matka przeszła na (rzymski)
                    katolicyzm i „na Górce” miała swoją ławkę. Sam A. Wasyńczuk żonaty był z Polką,
                    dzieci ochrzcił w cerkwi prawosławnej, ale w domu Wasyńczuków używano obu
                    języków, przyjaźniono się z Polakami, jak dr E. Łuczkowski (ten od placu w
                    Chełmie), który był lekarzem rodzinnym Wasyńczuków. Założył w Chełmie
                    ponadnarodowy Klub Mieszczan-Rolników, mający reprezentować tę grupę
                    mieszkańców Chełma.
                    Myślę, że ten absolutnie z polskiego punktu widzenia nie kontrowersyjny, a
                    jednocześnie tak bardzo zakorzeniony w Chełmie Ukrainiec powinien być
                    upamiętniony w swym rodzinnym mieście.
                    • leniak Re: doklejam brakujący fragment 17.04.07, 22:29
                      ha przeczytałem raz jeszcze i... kurczę jest nad czym podumać naprawdę jest...
                      Biskupi Porfiriusz i Jakub bez dwu zdań upamiętnieni powinni być...
                      • andrzej.sawa Re: doklejam brakujący fragment 18.04.07, 00:44
                        Problem nie w konkretnych kandydaturach.Niestety sprawa jest znacznie
                        poważniejsza.Polsko-Ukraińska.Podejrzewam sporo awantur.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka