akrobat 25.06.07, 06:46 któraś z Was miała???ak to wyglada od strony organizacyjnej??P:rzyjmuja do szpitala w dniu cc czy wczesniej i ile sie zostaje w szpitali po?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cota Re: planowane cc na Jaczewskiego-pilne!!! 25.06.07, 07:04 ja w zasadzie miałam, tzn. przed cc trzeba mnie było polożyć na patologię, więc nie wiem kiedy przyjmują, ale lezy się (jeśli z Tobą i dzieckiem ok) trzy doby, cc trwa ok. 25 minut, potem na sale położnic...gdzie jest się zdanym na siebie, ale to inna historia Odpowiedz Link Zgłoś
akrobat Re: planowane cc na Jaczewskiego-pilne!!! 25.06.07, 07:54 dzieki za szybka odpowiedz.ja lezałam 2 tygodnie na ginekologi zach. bo na patologii nier było miejsca.Chodze do doktors Woxniaka i z nim dzis mam ustalic termin cc (pewnie juz w tym tygodniu bo dzis konczy sie 39 tydz),troche poczytałam i jestem przerazona dlatego mam nadzieje ze połozy mnie na zachowawczej i perzynajmniej bede mogła liczyc na odwiedziny meza w pokoju.Boje sie okropnie ale pewnie dzis wiekszosci sie dowiem Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: planowane cc na Jaczewskiego-pilne!!! 25.06.07, 08:18 nie bój się, wszystko będzie ok :) ale myślisz, iż położy Cię na zachowawczej po cc? jak Ci się uda to b. dobrze, bo tak to nawet o szkalnkę wody ciężko poprosić. Odliczałam minuty do wyjścia. Panie od noworodków są super - miłe, ceirpliwe, ale te od położnic...ŻADNEJ pomocy, nic. Jeszcze pól roku po porodzie jak przejeżdzałam obok szpitala miałam gęsia skórkę. A jakie będziesz miała znieczulenie? wiesz kto będzie Ciebie znieczulał? Odpowiedz Link Zgłoś
akrobat Re: planowane cc na Jaczewskiego-pilne!!! 25.06.07, 08:27 jak lezałam na zachowawczej to były tez dziewczyny po cc wiec mam nadzieje ze ja tz bede mogła.Nie wiem kto mnie bedzie znieczulal a znieczulenie to chyba podpajczynówkowe.wszystkiego (a przynajmniej mam taka nadzieje) dowiem sie dzisiaj to dam znac. po cc trzymaja tylko 3 doby (oczywiscie jak wszystko jest ok)?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cota Re: planowane cc na Jaczewskiego-pilne!!! IP: 212.160.172.* 25.06.07, 08:33 Koniecznie spróbuj na zachowawczą. Ja miałam znieczulenie podp. w poniedziałek, w czwartek rano wyszłam (zaraz po obchodzie). Odpowiedz Link Zgłoś
akrobat Re: planowane cc na Jaczewskiego-pilne!!! 25.06.07, 08:45 bede walczyc o zachowawcza, o ile oczywiscie doczekam terminu wyznaczonej cc.ja do Lublina mam 70 km wiec mam nadzieje ze zdaze dojechac.Oj super by było wyjsc po 3 dobach po pierwszym porodzie cc w Piławach lezałam 7:(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cota Re: planowane cc na Jaczewskiego-pilne!!! IP: 212.160.172.* 25.06.07, 08:55 Nie, tutaj szybko wypuszczają, bo non stop jest dużo kobiet. Głównie skupiają się, czy z dzieckiem jest ok, tzn. żółtaczka, spadek wago >10 %, ewentualne inne, na kobietę raczej mnie patrzą. Codziennie są dwie wizyty - jedna lekarska dla kobiet i druga dla noworodków z pediatrami, raczej ta druga decyduje o wyjściu. Weź sobie wszystko co potrzeba bo jest bezwzględny zakaz wychodzenia poza oddział na którym leżysz (chyba, ze będziesz na zachowawczej to mąż doniesie). Jelsi nie - to weź sobie jakąs rurkę (?) , bo po cckaża pić, tzn. stawiaja wodę w kubku na szafce, a po znieczuleniu podp. jest zakaz podnoszenia głowy i ciężko jest wypić wodę z kubka bez podnoszenai głowy :)) a na pomoc pielegniarek nie licz. Jedna co mogę doradzić - weź wszystko tak, abys mogła być jak najbardziej zdana na siebie, bo jest zero pomocy 9przynajmniej na salach położnic), a dzwonki są pochowane, by nie dzwonić. Powodzenia! wszystkiego dobrego dla maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
akrobat Re: planowane cc na Jaczewskiego-pilne!!! 25.06.07, 10:58 dzieki wielkie. a myslałam ze sredniowiecze mamy juz za soba no ale juz za późno na zmiane, mam nadzieje ze wszystko pódzie po mojej mysli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PELASIA cota... IP: *.it-net.pl 25.06.07, 13:05 Cota...jestem w szoku, jeśli chodzi o twoją wypowiedź co do tego szpitala. Ja rodziłam swoje dzieci na Lubartowskiej, i to jest szpital o którym krażą jakieś mroczne opowieści, choć ani jedna sie nie sprawdziła w moim przypadku. Zaś o szpitalu na Jaczewskiego zupełnie inaczej, prawdziwy luksusu niemalże;)...ale jak widze z opowieści... Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: cota...-akrobat nie czytaj :) 25.06.07, 13:18 Co ty, tzn. powiem tak - ja mam złe wspomnienia, na pewno są osoby, które mają dobre. leżałam po cc po znieczuleniu ppn, po przewiezieniu na sale położnic, postawiono wodę na szafce obok, próbowałam podnieść głowę to przyszedł anezstezjolog - "głowy nie podności", jak tu wypic wodę nie podnoszac głowy..koleżanka obok na łóżku podobnie. Poprosiłyśmy o jakies słomki, bo połozna mimo, iz mówiłyśmy o abstrakcji sytuacji miała to gdzieś. Po kilku godzinach dostałysmy jakies rurki. dzwonki pochowane za poduszke, żeby nie dzwonić. Cały czas jest się z dziećmi, jedna dziewczyna u nas na sali wieczorem ciągle mówiła, że źle się czuje, źle się czuje - połozna ofuknęła - jest pani po porodzie! W nocy zemdlała, narobiłysmy rabanu, dzwonki pochowane, nawet nie majak wezwać, dobrze, że nie upadła z dzieckiem. Ona także ciągle zgłaszała, że jej dziecko ciągle płacze-mówiła, ze to jej kolejne i na pewno nie powinno tyle płakać, zero rekacji, dopiero po dwóch dniach zrobiono posiew - silne zapalenie układu moczowego - musi zostac dziecko -strasznie płakała, że musi być jeszcze tutaj. Ja miałam cewnik, przyszła połozna, mówię, żeby mi go jeszcze zostawiła na parę godzin, bo cięzko mi będzie dojść do łazienki, wyciągnęła go i powiedziała: albo pójdziesz do łazienki albo zlejesz się w łózko i wyszła. Generalnie olewka, robisz sie taka malutka, panie od noworodków super, lekarze też, aleo pieka nad położnicami - urąga człowieczenstwu i gosności. Przyszły dwie pielęgniarki zaraz po cc i umyły mnie, leżałam przy samych drzwiach naga jak mnie Bóg stworzył, dobrze, że nie ma odwiedzin, jednakże i tak kupa ludzi łazi po korytarzu, po prostu zamknęłam oczy. Dla nich to nic, dla mnie to żadna przyjemność. Generalnie jak bym była drugi raz w ciązy to bym sie bardzo zastanawiała - albo bym była bardziej pyskata i asertywna, bo niektóre rzeczy (a opisała minimum) to się w głowie nie mieści. Mam porównanie, bo wczesniej leżalam na patologii i to było niebo, pielegnarki i położne WSZYSTKIE sympatyczne, miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
akrobat Re: cota...-akrobat nie czytaj :)-przeczytałam:)) 25.06.07, 13:55 na gin. zachowawczej tez spoko.A powiedz mi jeszcze jedno kto przewijał dziecko jak nie mogłas wstawac w pierwszych godzinach po cc???Boze dam wszystko aby lezec na zachowawczej tam choc mi maz pomoze Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: cota...-akrobat nie czytaj :)-przeczytałam:)) 25.06.07, 14:11 dostałam dziecko przewinięte, na początku panie do noworodków, potem - już od póxniejszego popołudnia/wieczora (urodziłam w południe) - ja. W nocy tez ja. Odpowiedz Link Zgłoś
akrobat Re: cota...-akrobat nie czytaj :)-przeczytałam:)) 25.06.07, 14:14 Czyli problematyczne sa tylko te położne, kurcze ze nie da sie z nimi nic zrobic, wiem ze zadna z nas nie wychyli sie w trakcie pobytu ale moze cos mozna zrobic jak juz sie wyjdzie ze szpitala.No coz zbieram sie zobaczymy co gin mi powie jak zdaze i bede miała siły to odezwe sie wieczorkiem a jak nie to jutro Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: cota...-akrobat nie czytaj :)-przeczytałam:)) 25.06.07, 14:16 trzymaj się, powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
akrobat juz po wizycie 25.06.07, 20:51 Powróciłam :-? z mieszanymi uczuciami, gin nieprzejednany wczesniejeszej cesarki raczej nie bedzie.jezeli nic sie nie bedzie działo w piatek mam pojechac na ktg ( jezeli beda skurcze beda mnie kroic) jezeli nic sie nie zapisze mam sie stawic we wtorek 3 lipca rano na cc.Gin stwierdził ze cc zrobia dopiero po terminie porodu aby byc pewnym ze maly jest przygotowany do narodzin.chyba ze cos sie zacznie wczesniej.Wiec musze zaciskac nogi i wytrwac do piatku a najlepiej do wtorku :roll: Odpowiedz Link Zgłoś