mlody_komunista
15.06.03, 13:46
Gdybym była lwicą.
Posłanka Izabella Sierakowska od pewnego czasu czuje się
niedowartościowana.
A gdyby została szefową resortu Edukacji Narodowej i Sportu, byłaby
usatysfakcjonowana? Ma energię i konfliktowy temperament. Czasem nie
zastanawia się nad swoimi słowami
i postępowaniem. Wtedy wali z grubej rury. W uprawianiu krytykanctwa
posiłkuje się lokalnymi i krajowymi mediami. Gdyby była lwicą na pewno
rozszarpałaby na strzępy ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka i
premiera Leszka Millera. Ostatnio zlekceważyła głosowanie nad wnioskiem
udzielenia votum zaufania dla rządu Leszka Millera. Czy nowe wybory
parlamentarne i rozdanie rządowe miały jej przynieść fotel pierwszej damy? To
zbyt wygórowane oczekiwanie. Zamiast przyjąć przyjazną dłoń rozpętuje burze.
Izabella Sierakowska przynosi wstyd SLD i sobie.