Dodaj do ulubionych

gin Tomasz Mazurek

20.08.07, 09:30
wiem że przyjmuje prywatnie na Jutrzenki. Czy któraś z Was tam do niego
chodziła? Jeżeli tak to ile kosztuje wizyta u niego, czy jest USG, jeżeli tak
to czy wliczone w cenę wizyty czy trzeba oddzielnie płacić, i jak jest ze
skierowaniami na badania np. krew, mocz, czy tam na miejscu robią, czy trzeba
gdzieś chodzić, jeżeli chodzić to czy prywatnie czy daje skierowanie???
Obserwuj wątek
    • belkaa_79 Re: gin Tomasz Mazurek 21.08.07, 20:17
      Wizyta na Jutrzenki kosztuje 70 zł, w tym zawiera się badanie ginekologiczne i
      USG( nie trzeba nic dopłacać) przyjmuje we wtorki i czwartki, niestety jest to
      gabinet prywatny i nie ma tam możliwości zrobienia badań, doktor daje
      skierowanie, ale sama płacisz za ich zrobienie w dowolnym laboratorium.
    • apcia1 Re: gin Tomasz Mazurek 23.08.07, 14:06
      ten lekarz jest bardzo miły na pierwszych wizytach ale po kilku jak
      się chce zwolnienie czy jakieś oświadczenie to jest totalny cham.Ja
      dosłownie wyszłam z płaczem ze szpitala potym jak poszłam umuwiona z
      nim po zaświadczenie lek arskie a on wydarł się co mu dupę zawrcam
      takimi pierdołami ,wypisał zaświad trzasnął ręka w stół i poszedł,i
      więcej do niego nie poszłam a wybrałam go z polecenia mojej
      siostry .smutne ale prawdziwe
      • Gość: belkaa_79 Re: gin Tomasz Mazurek IP: 212.106.19.* 23.08.07, 20:25
        dr Mazurek prowadzi moją ciążę, od 2 miesięcy jestem na zwolnieniu, zdarzało
        się, że dzwoniłam do niego,przychodziłam do szpitala ale nigdy nie miałam takiej
        sytuacji, więc trudno mi w nią uwierzyć... Pan doktor jest bardzo grzeczny i
        spokojny,odpowiada na każde pytania, uspokaja i bardzo ważne : ma poczucie humoru :)
        • Gość: Aga Re: gin Tomasz Mazurek IP: *.lublin.mm.pl 23.08.07, 22:49
          Potwierdzam to co napisała belkaa_79. Na zwolnieniu byłam kilka
          miesięcy i to dr nalegał abym na nie poszła. Może nie daje
          zwolnienia jeśli nie widzi do tego żadnych przesłanek. Ciąża to nie
          choroba. W szpitalu też kilkakrotnie mnie przyjął z różnymi
          dolegliwościami, wypisał recepty, zwolnienie.
          Mimo, że minęło juz troche czasu od porodu dr wita się ze mną na
          ulicy pytając o moja córkę. Jak dla mnie ma facet klasę. Polecam
    • Gość: gosia Re: gin Tomasz Mazurek IP: *.centertel.pl 24.08.07, 12:47
      Prowadził moją pierwszą ciążę a wybrałam się do Niego z polecenia
      koleżanki. Jest to jedyny lekarz, któremu ufam. Zamiast witamin w
      pigułkach "przepisuje" owoce :-), nie tragizuje z byle powodu,
      spokojny, miły, sympatyczny. Zawsze o każdej porze dnia i nocy
      mogłam dzwonić jakby coś sie działo. NIGDY mnie nie zbył. Zawsze
      cierpiwie odpowiada na pytania.
      Na zwolnieniu byłam od 7 m-ca ciąży. Wcześniej brałam zwolnienie na
      tydzień, dwa - dziwił się, dlaczego tak krótko. NIGDY nie miałam
      problemu ze zwolnieniem czy zaświadczeniem. Chodzę do Niego nadal i
      jeżeli będzie drugi dzidziuś - będę chodzić.
      Często chodzę do Niego do TopMedical-u. Zawsze wita z uśmiechem i
      każe pozdrowić męża :-)))
      Polecam tego lekarza.
      • Gość: Monika Re: gin Tomasz Mazurek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 22:47
        Tak, zgadzam sie z opinia, że to spokojny, rzetelny i konkretny lekarz. Robiłam
        u niego USG ciąży.

        Tylko jak podczas badania co chwila odbiera telefon i rozmawia przerywając
        badania to już nie jest poważne i fachowe podejście do pacjentki. I to jest moje
        jedyne zastrzeżenie do niego.
    • Gość: Ewitka Re: gin Tomasz Mazurek IP: *.chello.pl 09.10.07, 09:09
      Jest naprawdę super fachowcem i fajnym człowiekiem. Chodzę do niego od 2002 roku
      ( pierwsza ciąża). Teraz w kwietniu urodziłam drugiego synka także z
      doktorem.Bardzo mu ufam ( wysłałam ostatnio do niego teściową i podziela moją
      opinię). Jest delikatny, mnie bardzo uspokaja jego głos w trakcie badania i
      porodu.Mam wrażenie, że nie jest się dla niego pacjentką anonimową ( oczywiście
      po kilku wizytach), szybko kojarzy daną osobę i pyta o pracę czy rodzinę (
      wiadomo że wie z kim gada). Dla mnie najlepszy.
    • stokrotka82 Re: gin Tomasz Mazurek 09.11.07, 13:05
      Podobno doktor przeniósł się teraz z Jutrzenki na Jana Sawy 4/3.
      Numer do rejestracji: 081-525-72-74.
      A co do samego lekarza. No cóż, jeśli chce się rodzić w szpitalu na
      Kraśnickich, to on to umożliwia. Do porodu najlepszy. Nie panikuje,
      podchodzi z dystansem do wszystkiego. Miły jest jeżeli nie idzie się
      do niego z mężem i nie za często dzwoni. Z doświadczenia - tyle samo
      można o nim powiedzieć dobrego, co i złego. Ale i tak pójdę do niego
      następnym razem. Polecam.
      • kioga Re: gin Tomasz Mazurek 07.01.08, 21:29
        Jestem pacjentką dr Mazurka już od kilku lat i muszę przyznać ze
        raczej bylam z niego zadowlona. Co mi najbaredziej przeszkadza, to
        fakt, iż ma poumawiane pacjentki dosłownie co 5 min i mam wrażenie
        ze się strasznie spieszy z badaniem pacjentek aby wszystkie zdążyć
        przyjąć. W związku z tym, wydaje mi się, że podchodzi nieraz do
        problemów pacjentki zbyt ogólnie, nie robiąc podstawoego wywiadu
        zanim przepisze leki, które wymagają wczesniejszych badan.
        Ostatnio cześciej byłam zmuszona chodzić do niego z powodu problemów
        zdrowotnych i takie odniosłam wrażenie.
        Ciekawa jestem czy tylko ja
    • totylkoja77 Re: gin Tomasz Mazurek 10.03.08, 19:26
      Jak dla mnie ma za lekkie podejście.Na wizytach zamiast zająć się mną opowiadał
      jakim on jest wspaniałym lekarzem, dziecko urodziło się za wcześnie z wrodzoną
      infekcją, pomimo że sama pytałam na ostatniej wizycie o wymaz nie
      zalecił.Pediatra neonatolog pytała kto prowadził ciążę i czy był robiony wymaz
      itd.Zlecał badania a potem sprawdzał za 2 miesiące, cukier sprawdziłam sama bo
      on zainteresował sie wynikiem pod koniec ciąży.Ze zwolnieniem nigdy nie było
      problemu,poszłam dopiero w 9 miesiącu ale nie chciałam wcześniej.
    • Gość: zosia Re: gin Tomasz Mazurek IP: *.chello.pl 13.05.08, 19:24
      Mam za sobą 2 wizyty u tego lekarza( to moja pierwsza ciąża). Trafiłam do niego
      z polecenia koleżanki. Moje wrażenia są następujące. Pan doktor uważa się za
      wspaniałego specjalistę, tak wspaniałego, że wypisanie zaświadczenia np. na
      tydzień to dla niego pierdoła i na pierwszej wizycie ostrzegł mnie, że nie ma
      zamiaru wypisywać zwolnień na tak krótki okres "bo nie chce mu się nawet
      wyjmować długopisu". Jemu sie chyba wydaję, że pacjentki są dla niego a nie on
      dla nich. Mam prawo decydować na jak długo potrzebuje zwolnienia, tym bardziej,
      że wcale nie zamierzam całą ciężę spędzić w domu. Czasami mam kilka gorszych dni
      i wtedy potrzebuję zwolnienia.
      Doktor umawia sobie pacjentki dosłownie co 5 minut i właśnie w takim tempie
      przebiega wizyta. Człowiek cała wizytę ma poczucie presji czasu! Co do
      fachowości doktora nie mogę się wypowiadać bo moja ciążą przebiega bez
      problemowo, więc na razie doktor nie miała okazji się wykazać(dzięki
      Bogu!)Powiedzcie czy wszyscy "polecani" ginekolodzy są tak zadufani w sobie?!
      • Gość: Mona Re: gin Tomasz Mazurek IP: *.it-net.pl 13.05.08, 20:12
        nie polecam nikomu.
        Wizyty co 5 minut-czuje się presję czasu.
        Samemu trzeba pilnować badań i upominać się o nie-to on powinien
        wiedzieć co i kiedy trzeba robić. Podczas wizyty odnosi się wrażenie
        że jest się dla doktora kolejną 100 zł.
        JAk zaczął się poród dzwonilam do niego, nie odebrał nie oddzwonił
        mimo że nagrałam się na pocztę, miał dyżur a nawet do mnie nie
        zajrzał zapytać jak się czuję i jak miną poród-a kasę zdziera niezłą
        • dodi_b Re: gin Tomasz Mazurek 13.05.08, 22:17
          Ja badzo dobrze wspominam dr Mazurka. Super prowadził moją ciążę.
          Zawsze na wizytach miał dla mnie czas, nigdy nie poganiał ani nie
          dawał odczuc że mu się spieszy. Odpowiadał wyczerpująco na moje
          pytania, zlecał badania. Nie było problemów ze zwolnieniami. Co do
          porodu to on przyjmował a położnej nawet na oczy nie widziałam.
          Nastepnego dnia przyszedł do mnie do sali i pytał się jak się czuję.
          Ja jestem bardzo zadowolona z jego opieki i gdybyśmy z mężem
          zdecydowali się na kolejne dziecko to na prowadzenie ciąży tylko do
          niego.
    • Gość: ala Re: gin Tomasz Mazurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 20:45
      Czy ktoś wie jakim jest specjalistą ten doktor od cięć cesarskich?
      • 09.10.2001m Re: gin Tomasz Mazurek 07.06.08, 10:00
        CC robi genialnie :-)
        • kingusia2008 Re: gin Tomasz Mazurek 07.06.08, 18:16
          09.10.2001m napisała:

          > CC robi genialnie :-)
          potwierdzam
          • Gość: Ewitka Re: gin Tomasz Mazurek IP: *.chello.pl 08.06.08, 18:04
            Dla mnie te opinie są śmieszne.
            Rodziłam z doktorem dwa razy, za każdym razem naturalnie. I do głowy mi nie
            przyszło ( a już na pewno nie doktorowi) aby rodzić inaczej.Poród naturalny, z
            mężem. Super wspominam. Doktor - fachowiec, sympatyczny, ciągle przychodził i
            pytał o zdrowie.
        • megj80 Re: gin Tomasz Mazurek 11.06.08, 09:07
          CZeść
          prosze napisz coś wiecej na temat cc przeprowadzanego przez dr Tomasza
          Mazurka.Mam mieć robione cc troche sie boje ale myśl o porodzie naturalnym
          jeszcze bardziej mnie przeraża (psychicznie nie dała by rady).Długo leżałaś w
          szpitalu po cc? z góry dziękuję za odpowiedz ,pozdrawiam
          • 09.10.2001m Re: gin Tomasz Mazurek 11.06.08, 22:07
            Cześć - po cc w szpitalu trzymają chyba 4 doby, ja leżałam dłużej,
            ale to ze względu na dziecko. Nie wiem co chcesz wiedzieć - ja przed
            cięciem leżałam pod ktg, później zakładają cewnik i na salę,
            kładziesz się na stole, zdejmujesz koszulę (okrywają
            prześcieradłami), znieczulają, wyciągają dziecię... Poźniej leży się
            około 2 godzin na obserwacji, dostajesz środki p/bólowe (tuż po
            operacji bolało mnie bardzo) i wiozą na oddział położniczy, można na
            noc oddać dziecko - ja nie miałam takiej potrzeby. Po 12 godzinach
            przyszła położna, wyjęła cewnik, kazała wstać i już powoli trzeba
            się zacząć ruszać... Śroki p/bólowe brałam przez 4 doby i później
            zrezygnowałam, zgodnie z poleceniami personelu ruszałam się -
            początowo było troszkę trudno, ale za każdym razem było łatwiej. Po
            tygodniu nie czułam, że coś mi robiono z brzuchem - jestem bardzo
            zadowolona. Nie bój się - wiem, wiem łatwo powiedzieć :-) ja też
            trzęsłam się jak galareta - a tu się okazało, że zupełnie
            niepotrzebnie...
            • Gość: ala do 09.10.2001m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 17:41
              A czy to cc robił dr Mazurek, bo ja jestem do niego skierowana i zupełnie go nie
              znam (w jakim znieczuleniu najczęściej robią, jaka jest opieka po cc na
              oddziale, i jaki jest sam dr oczywiście czy jest dobrym specjalistą od tego).
              Dziękuję
              • 09.10.2001m Re: do 09.10.2001m 15.06.08, 13:52
                Ja miałam znieczulenie ogólne, ale ze względu na leki w ciąży innego
                mieć nie mogłam...dlatego nie umiem na to pytanie odpowiedzieć.
                Opieka na oddziale raczej dobra - ja nie miałam szczególnych
                oczekiwań, w pierwszych 2 dobach po cc pilnowałam tylko podawania
                leków p/bólowych - tak by wyprzedzić ból...
                Dla mnie doktor cięcie wykonał fantastyczie, a szew jest
                kosmetyczny :)
                Jeśli coś mogę doradzić to weź ze sobą do szpitala ze 2 jedorazowe
                podkłady na łóżko - są problemy z pościelą - ja ratowałam się dużym
                ręcznikiem...
                • Gość: ala Re: do 09.10.2001m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 15:12
                  Serdeczne dzięki za odpowiedz, słyszałam że już teraz to na oddział należy
                  raczej mieć wszystko ze sobą, a czy ktoś pomaga w tej zerowej dobie po cc
                  przystawiać dziecko do piersi, czy mąż może opiekować się żoną na sali i czy dr
                  Mazurek pełni tam jakąś funkcję, codziennie bywa na oddziale?. Z góry
                  przepraszam za tą ilość pytań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka