elan13
27.08.07, 12:45
LiD to nie monolit. Żrą się i będą się żarli. Natolińczycy z
Millerem, Dydychem, Nikolskim, mają spore poparcie lewicowego
elektoratu, który niechętnym okiem patrzy na renegata Borowskiego,
który pociągnięciem sprzed paru lat rozbił lewicę i w efekcie sam
nie wszedł do parlamentu. Niechętnie patrzą też na zbliżenie ze
środowiskami, będącymi polityczną emanacją lobby żydowskiego.
Puławianie od Borowskiego i Sierakowskiej chcieliby zbliżenia z
etnicznymi braćmi od Geremka, popieranymi przez "swoje" media -
Michnika, Waltera, Urbana.
W tym nieładzie oba ugrupowania postawiły na lidera Kwaśniewskiego
(o którym Oleksy mówił, że Żydzi mają go za swego). A Kwasniewski
musi zapewnić godne miejsce swojemu zapleczu (Klub Krakowskiego
Przedmieścia).
Faktycznie, cała ta ekipa Szmajdzińskich, Kaliszów, Borowskich,
Napieralskich, Geremków, Frasyniuków, Onyszkiewiczów jest nudna jak
flaki z Olejniczakiem. Na atrakcje można liczyć tylko u
Prawdomównego Ola. Może znowu gdzieś się barwnie zanietrzeźwi, albo
każe tym razem kapciowemu Dubaniowskiemu parodiować papieża
Benedykta XVI.