Dodaj do ulubionych

Po co Lublinowi Straż Miejska?

18.11.07, 21:19
Lublin należy do wyjątkowo nieporządnych miast.
W parkowaniu rządzą zasdy wolnej amerykanki. wąskie chodniki są często
całkowicie zastawione przez samochody.
Na starym mieście są miejsca, gdzie notorycznie czuje się zagrożenie -np.
zaułek Hartwigów.
Na zwiedzających wasze piękne miasto robi to przygnębiające wrażenie i na
pewno nie sprzyja pozytywnemu wizerunkowi.
Obserwuj wątek
    • Gość: WER Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.pronet.lublin.pl 18.11.07, 21:45
      Niestety SM wydaje się być zbędna. Ulubionym zajęciem
      jest "trzepanie" studentów parkujących pod UMCS i koło KUL oraz
      odpowiedź na wezwanie "zaraz (to znaczy nigdy) kogoś wyślę". A
      moczymordy jak łazili po parkingach, tak łażą, psy jak, za
      przeproszeniem, ... brudziły, tak brudzą, niektóre ulice są
      nieprzejezdne zawsze, ale SM jakoś to nie przeszkadza. Normalnie
      młotkowi. Kiedyś słyszałem taką tezę, że bardziej rozgarnięci
      trafiają do policji, ci co mają za mało zwojów lądują w SM, a
      ostatni "sort" trafia do "security". Coś w tym jest.
      • Gość: Martin Znaki zakazu parkowania to fikcja ... IP: *.chello.pl 19.11.07, 12:01
        Niestety ale wyraze poglad niepopularny.
        Przejezdzam codziennie ulica Akademicka i widze co sie tam dzieje.
        Setki samochodow parkuja na zakazach, trawnikach.
        Widze ze teraz jakies prace sie robia i moze dorobia kawalek parkingu.
        Ale miasto nie jest zobowiazane wyzanczyc miejsce parkingowe dla kazdego
        studenta !
        Jak jeddzicie po Europie po wiekszych miastach to zasada powszechna
        jest dojechanie na parking na obrzeza miasta i dalej komunikacja
        miejska.
        To juz nawet nie przesadzajac mozna zaparkowac kilometr od uczelni
        i przejsc na piechote. To tylko 15 minut !
        A nie juz kazdy musi pod drzwi podjechac.
        To albo zdejmijmy te zakazy bo to fikcja albo wszystkich
        rowno ukarac.
        • robertw18 Prywatna firma od porządku jeszcze by zarobiła... 19.11.07, 19:10
          nakładając kary na nieprzestrzegających prawa wozaków.
          Ale we współczesnym Lublinie to będziemy płacić liczne miliony utrzymując tę grubą "panią władzię".
          Nb. to p. Jawor (obecnie jakiś dostojnik, chyba zastępca wojewody; po ogłoszeniu tego pomysłu poszedł w górę) razem z p. Wieprzowskim wymyślili pomysł ogłoszony w TV na całą Polskę, że straż miejska powinna wspólnie z przestępcami ściągać haracz od parkujących.
          Miało to chyba być "myśleniem realistycznym"...

          Pozdr.
    • Gość: sfm Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.vip-net.pl 18.11.07, 21:48
      Jezeli Pan Prezydent nie potrafi zapobiec dzikim wysypiskom na
      osiedlu Świt nadmiernym prędkościom samochodów na uliczkach gdzie
      sam mieszka to wystarczy tarza że Straż Miejska umie wlepiać same
      madaty i nic więcej
    • Gość: ... Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: 83.238.201.* 18.11.07, 21:52
      Autor nie przyłożył się do tego, aby rzetelnie zgłębić temat. Te
      przytoczone tu rewelacje, to obiegowe opinie, które krzywdzą tę
      służę. Więcej obiektywizmu w spojrzeniu na Lubelska Straz Miejską.
      Tylko tyle ...
      • Gość: gość Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 08:54
        Takie powierzchowne "analizy" są typowe dla całej lubelskiej prasy, nie tylko
        dla GW. W normalnym świecie tzn. np. W Tillburgu redaktor naczelny wezwałby
        swojego najpelszego reportera i powiedział "stary masz tydzień na znalezienie
        materiałów nt. straży miejskiej i napisanie świetnego artykułu." W Lublinie
        redaktor naczelny GW wzywa swojego najlepszego reportera i mówi "stary dziś jest
        piątek, na niedzielę wieczorem ma być artykuł o tym jak fatalnie działa w
        Lublinie straż miejska." No i powstaje taki koszmarek. Żeby nie było: ja też mam
        krytyczne zdanie nt. skuteczności straży, ale nie mam też wątpliwości, że ten
        artykuł ma kontekst personalno-polityczny.
        • Gość: Lebb Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 09:40
          Kiedy nasza straż miejska właśnie taka jest. Próbowałeś kiedyś do nich zadzwonić
          i się doprosić o interwencję?? Kiedyś zadzwoniłem na SM bo gość wypalał śmiecie
          pod przydrożnym drzewem - ogień na 2m w górę, jesień, na drzewie pełno suchych
          liści. Ok, zaraz kogoś wyślemy. No to stanąłem po drugiej stronie ulicy i
          czekam. Po kwadransie dzwonię drugi raz. Jeszcze nie wysłali załogi ale tym
          razem już jadą. Po kolejnych 20 minutach ognisko się szczęśliwie dopaliło,
          drzewo z jednej strony było zniszczone. Na szczęście liście się nie zajęły.
          Straż nie dojechała. Pogadaj z ludźmi, zwłaszcza na osiedlach domków - takie
          zachowanie straży to norma.
          • Gość: gość Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 11:06
            Stwierdzenie "sm taka jest" niczego nie wyjasnia. Dopiero kiedy się dowiemy
            "dlaczego taka jest" to będzie jakiś pewnik, na którym można się oprzeć. W tej
            chwili to ja nie wiem czy ten Wieprzowski jest taki Wieprzowski, czy może
            procedury są nie bardzo ISO, czy może zwyczajnie za mało dajemy kasy a za wiele
            wymagamy. Tak, że nie bronię SM i jednocześnie krytykuję GW za pisanie takich
            tekstów.

            p.s. a próbowałeś kiedyś zadzwonić na policję? To jest dopiero wk.. jące. Tzw.
            interwencja zajmuje im średnio z godzinę. Dla mnie to absurd.
    • Gość: ula Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.chello.pl 18.11.07, 22:14
      nasza SM jest bardzo niewydolna i tak właściwie nie wiadomo po co
      się kręcą, zadnego pożytku.Ulica Spokojna zawsze nieprzejezdna i
      pomimo wielu zgłoszeń nigdy snie było skutecznej interwencji SM.
      Policja tez utknęła w korku
      • Gość: chart Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.resetnet.pl 19.11.07, 23:02
        Zgadzam się z tym z przedmówców, który artykuł określił jako sknocenie poważnego
        tematu. Zęby mnie już bolą od kolejnych "akcji społecznych" Wyborczej,
        zwłaszcza, że ta istotnie wygląda jak skompilowana z narzekań kolejki pod
        sklepem. Kilka faktów jest jednak prawdziwych:
        1) Straż miejska nie jest racjonalnie umieszczona w strukturach
        administracyjnych - do końca nie wiadomo czy to organ bezpieczeństwa, służba
        porządkowa czy forma administracji? Skoro nie wiadomo czym jest, to i nikt nie
        ma pomysłu czym się ma zajmować, przez co SM staje się przechowalnią kadr,
        zwłaszcza dla emerytowanych szarż policyjnych.
        2)PO zapowiedziała radykalną zmianę systemu i wprowadzenie policji lokalnej -
        postulaty takie były już głoszone jakieś 15 lat temu (pewnie pod wpływem
        amerykańskich seriali). Na razie poza hasłem nic nie wiemy o tym projekcie -
        więc warto poczekać na szczegóły.
        3) Anegdoty o SM można mnożyć - ktoś ubolewa nad tłokiem na Spokojnej - cóż, za
        dużo tu urzędów, Bóg jeden wie komu by się trafiły kleszcze na koła ;) Skądinąd
        ulica ta ma pecha - kiedy tylko władze miasta kłócą się z wojewódzkimi Spokojna
        przestaje być odśnieżana. I tu pointa: jakiś czas temu w Filharmonii Lubelskiej
        odbywała się konferencja zorganizowana przez Urząd Marszałkowski na temat ZPORR
        - zjechali eksperci rządowi i tłum wójtów, starostów, urzędników z terenu. Sęk w
        tym, że z braku miejsc parkingowych ich samochody parkowały na ulubionym łowisku
        strażników - przy ul. Grottgera, na której nie wiedzieć czemu stoją (nieźle
        zamaskowane) zakazy zatrzymywania się i postoju dotyczące chodnika. Wychodząc z
        Filharmonii widziałem wzmiankowanych wójtów, starostów, posłów jak udawali się
        niczego nie przeczuwając do swoich aut, gdy tymczasem na Grottgera w błogim
        poczuciu obowiązku chłopcy spod znaku szachowniczki czynili swoją powinność.
        Ps. Bez niczyjej urazy, ale pamiętacie taki stary PRL-owski dowcip, że milicjant
        to mieszanka dwóch G? Otóż - zwłaszcza zakleszczani kierowcy - często dziś go
        trawestują mówiąc, że SM to prawie to samo, tylko bez gliny...
        • Gość: k Po co Lubliniwi GwL? IP: 212.182.124.* 20.11.07, 06:41
          ..skoro zbyt często pisze głupoty?
          A propos jak tam pokrzywdzony Szwed? Cos cicho o nim....
    • Gość: M-ewka Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.chello.pl 18.11.07, 22:20
      Ale za to potrafią wytropic "korupcję" za 50 zł.Ewenement na
      światową skalę.Tylko "pogratulowac",widocznie tyle tylko potrafią.A
      szkoda.
    • Gość: Lublinianin Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 23:57
      Ode mnie Wieprzowski dostaje tytuł Naczelnego Spychologa. To już nie pierwsza
      jego wypowiedź w rodzaju "to nie nasze zadanie" albo "nie tylko my powinniśmy
      się tym zajmować". Tak trzymać, El Commandante!!!
      • Gość: fpitt Re: Po co Lublinowi Straż Miejska?a co to? IP: 91.123.163.* 19.11.07, 03:06
        ....chyba nigdy tego nie widzialem w dzialaniu. Co tio jest? Moze cos madregoo
        robi? I komu? Nie wiem , a szkoda. Przeciez, za to, place. Aa szkoda.
    • Gość: Czytelnik Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 05:04
      Panowie Wieprzowski i Cios to byli funkcjoariusze lubelskiej
      drogówki. Dlatego koła samochodów są ich priorytetem. A Śmieci i
      wysypiska dzikie to zapewne według ich mniemania zajęcie dla
      Policji. Ci Panowie nie nadają się na te stanowiska
    • Gość: szpicbrudka Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: 217.97.141.* 19.11.07, 07:31
      Weźmy na przykład, ścieżki rowerowe. Straż miejska jest tam owszem,
      czasami dość często na swoich kopcących skuterach. Skoro chłopcy ze
      straży nie potrafią tak jak policja dosiąść dwóch kółek napedzanych
      siłą mięśni nóg, to może niech zaczną chodzić pieszo. Taki skuter to
      zagrożenie, na ścieżce rowerowej jeździ dużo dzieciaków a droga ta
      powinna być wolna od pojazdów silnikowych. Nigdy też nie widziałem
      by kogokolwiek kontrolowali (może czegoś mogłaby Was panowie nauczyć
      policja, wiedzą od czego są i pewnie chętnie za drobną opłatą
      przeszkolą was, przecież waszego szefa przy takim budżecie na to
      stać).
    • Gość: SMiGol Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.chello.pl 19.11.07, 07:59
      Czytając ten artykuł widać niechęć i próbe sterowania myśleniem
      czytelników przez autorów artykułu. Najlepiej jest oczerniać służbę
      miejską niz napisać coś w stylu co by było gdyby SM nie było w
      Lublinie. Juz takie próby były w innych miastach i rozwiązywano SM.
      Po paru miesiącach tzw haosu natychmiast powołano do życia jednostkę
      i nik tam nie mysli jej rozwiązywać. Straż Miejska to specyficzna
      słuzba porządku publicznego, która nie tylko zajmuje sie blokowaniem
      kół pojazdów ale też wieloma innymi rzeczami. Ze statystyk wynika że
      SM w lublinie wypisuje ok 14000 mandatów rocznie. Faktem jest ze ok
      10000 mandatów to mandaty za tzw ruch drogowy ale pozostałe 4
      tysiace to mandaty za psy, niszczenie zieleni,spożywanie
      alkoholu,zasmiecanie i ogółna czystość i porządek w gminie. Liczby
      artykułów z Kodeksu Wykroczeń jest dość znaczna za które SM Lublin
      wystawia mandaty. Każdy by chciał azeby Strażnik stał za kazdym
      rogiem i gdy tylko ktoś popełni wykroczenie lub przestępstwo to juz
      go mają. Przedewszystkim SM Lublin boryka się z brakami kadrowymi
      (120 funkcjonariuszy na 400 tyś miasto). Nie wszystko da się zrobic
      taka iloscia osób więc nie psioczcie na komendantow bo oni nie sa
      winni tego stanu rzeczy. Straż Miejska ostatnimi czasu jest
      traktowana jak chłopiec do bicia. Jak tylko coś się dzieje to
      wszyscy wydzwaniają do SM bo wiadomo Policja nie ma czasu albo
      radiowozu żeby pojechac na interwencje. Zobaczcie ile w ciągu roku
      SM lublin przeprowadza interwencji ,podzielcie to sobie przez dni w
      roku a sami się zastanowicie czy faktycznie oni nic nie robią. 99%
      krytycznych słów w stronę SM Lublin jest od osób ,które zostały
      ukarane za swoje zachowanie przez ich funkcjonariuszy. Ja uwazam że
      słusznie iż SM kara nieswornych kierowców i całą resztę sprawców
      wykroczeń porządkowych i nietylko. Powinni miec fotoradar i większe
      uprawnienia w tym zakresie do egzekwowania PRD. Na koniec powiem
      tak . Wcale sie nie dziwcie, że funkcjonariuszom SM niebardzo się
      czasem chce cokolwiek robić skoro zarobki w SM oscylują w granicach
      980 - 2000 zł dla ludzi pracujących na ulicy. To jest generalnie
      problem wszystkich służb mundurowych , których funkcjonariuszy się
      nie docenia za ich prace. A jak jesteście tacy wszyscy mądrzy to
      akurat są przyjęcia do dziś w SM i sami się zatrudnijcie za 980 zł i
      urzerajcie się w deszcz ,mróz lub upał z niesfornymi sprawcami
      wykroczeń i przestępstw mając na wyposarzeniu gaz na psy ,
      zacinające się kajdanki i pałke typu "tonfa" której strach urzyc bo
      można zrobic komus krzywde. Pozdrawiam wszystkich Strażników
      Miejskich z Lublina i życze sukcesów i porządnych i godziwych
      zarobków.
      • tajnos.agentos Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? 19.11.07, 08:18
        Hmmm... Styl i ortografia godne stanowiska Rzecznika Prasowego SM.
      • Gość: Kain Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 10:17
        Piszesz głupoty niestety.

        Po pierwsze: napisz dokładnie w jakich miastach rozwiązano SM a potem doszło do
        "haosu".

        Po drugie: mandaty za niszczenie zieleni, spożywanie alkoholu i "psy" może
        wystawiać także policja - więc po co dublować służby??
        Tak na marginesie zresztą straż miejska jest niedouczona, bo żaden z przepisów
        kodeksu wykroczeń nie stanowi, że KAŻDY pies ma być wyprowadzany na smyczy i w
        kagańcu.

        Po trzecie: nikt nie chce żeby strażnik był za każdym rogiem. Ludzie tylko chcą,
        żeby strażnicy przyjeżdżali jak się po nich dzwoni. A nie robią tego. Jakoś
        policja ma szerszy zakres obowiązków a jak się do nich dzwoni to nie mają
        problemu z dosłaniem radiowozu. I nie pisz wyssanych z palca głupot, że
        policjanci nie mają czasu albo radiowozu. Akurat ostatnio dwa razy widziałem w
        jakim tempie policja się pojawia przy zgłoszeniu.

        Po czwarte: nie byłem karany przez SM i jestem krytyczny. Moi znajomi też, więc
        już się mylisz co do procentów. Kłopot w tym, że mniej szkodliwy jest kierowca
        parkujący w niedozwolonym miejscu pod UMCS (bo nie ma gdzie indziej zaparkować
        bo mu miasto, które zatrudnia straż miejską, nie zrobiło parkingu) niż wyżej
        podawany przykład z paleniem śmieci pod suchym drzewem.

        Po piąte: dzielenie interwencji przez liczbę dni to czyste manipulowanie
        statystyką. O tym jak to robić wiedzą sami funkcjonariusze i mają sposoby na jej
        "podpompowanie", prawda?

        Poza tym sam sobie zaprzeczasz, bo z jednej strony mówisz, że SM jest za mało a
        z drugiej strony chcesz im dołożyć uprawnień - a zatem zwiększyć liczbę spraw
        którymi się zajmują. Sam stwierdziłeś, że już sobie nie radzą. To chcesz im
        rozszerzyć uprawnienia żeby sobie mogli nie radzić jeszcze bardziej, tak?
        Kłopot polega na tym, że każda "instytucja publiczna" która sobie nie radzi,
        zamiast pozwolić się zlikwidować, próbuje znaleźć sobie coś do roboty nawet
        jeżeli będzie to kompletnie zbędne dla społeczeństwa. Polecam tutaj artykuł
        Jacka Żakowskiego "Ja, Jaś Fasola":
        www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead01&layout=18&news_id=221745&news_cat_id=1287&page=text
        No i na koniec: w warunkach lubelskich pensja 2000 zł to całkiem niezły kawałek
        grosza. Poza tym umówmy się, że do pracy w SM nie idą raczej "najlepsi z
        najlepszych" ale, mówiąc oględnie, dość przeciętne osiłki.

        Poza tym narzekasz na coś, z czym policja nie ma żadnego problemu. Używają tego
        samego gazu na psy, tych samych kajdanek a także tej samej tonfy. I jakoś nie
        mają z tym problemu. Tymczasem dla Ciebie najwyraźniej kłopot polega na tym, że
        nie można sobie tą pałą komuś bez konsekwencji przyłożyć. Mam dla Ciebie złą
        wiadomość: każda pałka jest niebezpieczna i trzeba jej używać ostrożnie. Dlatego
        też policjanci są specjalnie szkoleni z jej użycia. Może warto byłoby sobie
        przeczytać ich podręcznik z całkiem fajnym filmem - nie jestem policjantem a
        znalazłem to bez trudu.

        W Twojej wypowiedzi jak w soczewce skupiają się wszystkie mankamenty SM: to
        formacja składająca się z ludzi którzy swoją nieskuteczność upatrują w urojonych
        przyczynach zewnętrznych (zacinające się kajdanki, niebezpieczna tonfa, wredni
        mieszkańcy, mała pensja - przy okazji: sporo większa niż policyjna) zamiast
        skupić się na sobie. Strażnicy są źle nastawieni psychicznie do tego co robią,
        egzekwując prawo po to (a czasami nie), po to żeby dokuczyć ludziom a nie po to,
        by społeczeństwu łatwiej się funkcjonowało. Strażnicy są wreszcie kompletnie
        niewyszkoleni, co pośrednio sam potwierdzasz swoim postem. Widać to w sprawie
        tonfy i kajdanek (wyszkolenie "fizyczne") jak i kagańca (przygotowanie prawne -
        jak można być strażnikiem i nie znać przepisów kodeksu wykroczeń?!?). Poza tym
        jak patrzy się na ich sylwetki to aż strach pomyśleć co by było, gdyby musieli
        kogoś ścigać... Zawał całego patrolu murowany.

        Biorąc pod uwagę to, co powyższe: skoro SM robi TO SAMO co policja, tylko może
        mniej, ma gorzej wyselekcjonowanych i fatalnie wyszkolonych ludzi to może
        rozsądniej byłoby zlikwidować SM a w ten sposób uzyskane pieniądze przekazać
        policji na tworzenie etatów? Myślę, że 120 funkcjonariuszy policji w naszym
        mieście mogłoby zrobić naprawdę dużą różnicę, tym bardziej, że można nimi
        dysponować dużo bardziej elastycznie. Mogą przecież zarówno zająć się
        niebezpiecznym psem, wypisaniem mandatu jaki i bandą chuliganów z osiedla.

        A Twoi koledzy Strażnicy mogą przecież starać się o nabór do Policji. Tylko czy
        ich tam przyjmą to jest inna sprawa. Ale to mnie, jako obywatela który chce się
        czuć bezpiecznie, szczerze powiedziawszy mniej już obchodzi. Bo SM nie może być
        instytucją istniejącą tylko po to, żeby 120 osób miało pracę.
      • Gość: lotnik Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.11.07, 18:25
        koleś nikt ich nie zmusza na prace za 980 zł . Treba było się uczyć
        to nie mysieliby pracować w SM. Niepodoba sie to zwolnic się i juz.
        Za tą waszą niby-prace to i tak za wiele płacą
      • Gość: Inspektor Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 19:42
        Dziękuję w imieniu szystkich strażników.
    • tajnos.agentos Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? 19.11.07, 08:11
      "Boję się, gdy wieczorem wychodzę na spacer z moim yorkiem do wąwozu
      na Kalinowszczyźnie."
      A czy ta pani swojego psa prowadza na smyczy? Widziałem kiedyś jak
      strażnicy karali delikwenta za małego kundelka, zupełnie nie
      zwraczjąc uwagi na biegające w pobliżu wielkie bydlę bez smyczy,
      kagańca i nawet właściciela. Nie ma możliwości zrobienia porządku z
      samochodami zaparkowanymi na osiedlowych alejkach, trawnikach,
      blokującymi dostęp do klatek schodowych... Taka jest właśnie Straż
      Miejska - zbieranina aroganckich, działających po linii
      najmniejszego oporu urzędasów. 99% czynności przez nich wykonywanych
      spokojnie mogła by załatwić policja, która przecież ma odpowiednie
      struktury, środki, kompetencje itd.. Po co mnożyć te służby?...
      • Gość: y Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: 195.117.192.* 19.11.07, 08:23
        znów sie wymądrzasz...
        Artykuł jest żenujący. Zero konkretów. Same frazesy, do tego
        nieprawdziwe.
        Jeden przykład z brzegu
        • tajnos.agentos Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? 19.11.07, 08:52
          Gość portalu: y napisał(a):

          > znów sie wymądrzasz...

          Nie wymądrzam się, tylko podaję fakty z życia wzięte i osobiście
          zaobserwowane.

          > Artykuł jest żenujący. Zero konkretów. Same frazesy, do tego
          > nieprawdziwe.

          A gdyby frazesy były prawdziwe, wtedy nie miał byś zastrzeżeń?:-D

          > Jeden przykład z brzegu
    • irki Po co Lublinowi Straż Miejska? 19.11.07, 08:43
      zaraz zaraz to mam rozumieć, że jeżeli się zarabia 1000zł to pracę
      można olewać?
      Czy ci panowie którzy zgłaszali się do pracy niewiedzieli ile będzie
      wynosić ich pensja? jak im mało to niech się pozwalniają a nie będą
      darmozjadami do utrzymana przez miasto.
      Ja też zarabiam 1000 zł na miesiąc ale gdybym wykonywał swoją pracę
      na odwal się to mój szef by wiedział co zrobić i na pewno nie był by
      to awans.

      A co do tematu psów to podobnie jak z pseudoparkingowymi - po prostu
      się boją. Będąc kundelkiem niezaczepia się Dobermana tylko skacze
      się z mandatem po starszej pani z pieskiem wielkości kotka - bo
      przecież wtedy można być górą bez nakładów odwagi...

      Co do zapchanych uliczek to też można zauważyć pewną prawidłowość,
      mianowicie tam gdzie tworzą się przez to korki to staszaków nie
      obchodzi natomiast tam gdzie znaki zakazu stawiane są zupełnie bez
      sensu - ulice i chodniki są tak szerokie, że z powodzeniem się
      mieszczą zaparkowane samochody, te poruszające się i piesi - tam
      mieści się też radiowóz SM aby pozakładać blokady...
      Cóż panowie strażacy cieszcie się i z takiej pensji bo gdzie
      indziej, gdzie jej wysokość była by uzależniona od waszej
      inteligencji musieli byście niejednokrotnie dopłacać do niej.
    • Gość: LoIIMS. Straż Miejska pilnuje prezydenta m. Lublina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 09:02
      Czy aż tyle osób musi go pilnować ?
      oto jest pytanie ?
      po co nam straz miejska, po co nam prezydent Lublina ?
      Chyba nikt nie wie po co !
    • Gość: student Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: 212.182.54.* 19.11.07, 09:17
      SM w Lublinie mam wiele do zarzucenia. Bardzo dobry artykuł i
      dobrze, że o tym piszecie. Chcecie konkretnych przykładów na
      działanie Straży Miejskiej - proszę bardzo. Parkuję w pobliżu jednej
      z uczelni na chodniku - idzie patrol Policji - pytam się Panów, czy
      mogę tu zaparkować - Panowie z uśmiechem - że tak bo innego miejsca
      i tak nie znajdę. Pół godziny później zjawia się patrol SM i dostaję
      upomnienie. Szkoda, że Policjantów nie było w pobliżu ale niech tam.

      Dzień drugi, parkuję pomiędzy samochodami na Langiewicza. Po 16
      dotaję mandat za parkowanie na zakazie - bo przed 16 wolno, bo
      Rektor poprosił, by można było parkować, a jak skończysz zajęcia po
      16 to dostajesz mandat.

      Dzień dzisiejszy - na moim w/w chodniku stoją sobie samochody, SM
      nie reaguje, na Langiewicza także, SM powoli przejeżdża obok nich.
      Paranoja albo jakieś gumowe przepisy. Bądźcież w końcu służbą z
      jajami i albo gdzieś można zaparkować albo nie.
    • dociek Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? 19.11.07, 09:21
      Wg koncepcji aktualnie rządzącej ekipy jednostki Straży Miejskiej
      mają zostać przeformowane na tzw. Policję Lokalną, z większymi
      uprawnieniami i większym zakresem obowiązków, a utrzymywaną z
      budżetu samorządowego. Tym samym, dorobimy się czegoś na
      kształt "szeryfa i jego zastępców"... Byle tylko nie strzelali do
      każdego ze swoich "coltów", a potem pytali o co chodzi? ;p
    • Gość: lublinianka Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.um.lublin.pl 19.11.07, 09:39
      Nazekać, nazekać to typowa dla Polaków cecha charakteru, a ciekawa
      jestem kto śmici i jak sie tworza dzikie wysypiska? Kto nie sprząta
      po swoich pupilach i kto choć raz zwrocił uwagę śąsiadowi ze jego
      pise sra pod oknami budynku???? To prawda ze Straż Miejska nie ma
      szczęścia do komendantów. Obaj dawno powinni stracić prace.
      Przypominam tylko kto ściągał na egzainie państwowym??? Z tego co
      wiem to panowie ze strazy jeżdza , przekopują śmieci , ustalają i
      przesyłają dane do Wydziału Gospodarki Komunalnej i co i g...no. Na
      lubelskich brudasów to trzeba by postawić jednego funkcjonariusza na
      jednego mieszkańca moze wtedy by coś wyszło.
      • tajnos.agentos Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? 19.11.07, 10:01
        Nie wiem jak to się robi w Tilburgu, ale ja np. w zeszłym roku
        spędziłem parę dni w pewnej turystycznej miejscowości we Francji,
        nad Atlantykiem (Pays de la Loire). Wszędzie były
        rozmieszczone "automaty" z bezpłatnymi torebkami na psie kupki,
        znajdowało się tam kilkanaście specjalnych, ogrodzonych terenów do
        puszczania psów bez smyczy a i tak na ulicach spotykało się
        niesprzątnięte kupki, psy bez smyczy a nawet kozy i kury. Nigdzie
        nie było problemu z wejściem np. do knajpy z psem... Tamtejsze
        służby porządkowe jeśli w ogóle reagowały, to ewentualnie od czasu
        do czasu udzielając ustnych upomnień. No tak, ale wielu Francuzów w
        z turystyki żyje i do głów im nie przyjdzie, by ludzi straszyć,
        nękać i prześladować. Poza tym uważają, że skoro płacą podatki, z
        których utrzymują się także władze gmin wraz z przyległościami, to
        ich "psią powinnością" jest ludziom służyć, np. zatrudniając ludzi
        do sprzątania, co nie pozostaje bez pozytywnego wpływu na spadek
        bezrobocia. No tak, ale to się dzieje w kulturalnej Francji, nie w
        brudnej, wiecznie narzekającej Polsce, prawda?:-PPP
    • Gość: mietek Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.vlan127.corcoran.lubman.net.pl 19.11.07, 10:35
      Niech udokumentuje Komendant ile straż miejska wystawiła mandatów dla
      właścicieli psów - "0" nawet jednego, ile za wyrzucanie śmieci "0" nawet
      jednego. Tylko nieprawidłowe parkowanie - tylko to potrafią. Jeżeli nic więcej
      nie robią to proponuję zlikwidować taką Straż Miejską.
    • ponury_drwiacy_szyderca Hrabiowie ze straży urządzają sobie tylko spacery! 19.11.07, 10:46
      oraz przyjadą od czasu do czasu zrobic plan zamykania samochodów w
      szczęki pod UMCSem, banda pier... nierobów za nasze pieniądze!
    • Gość: ZygZa Parkowanie przy ulicy Akademickiej IP: *.umcs.lublin.pl 19.11.07, 12:54
      Parkowanie przy ulicy Akademickiej - od Inst. Fizyki UMCS po wylot
      na ul. Głeboką. Po obu stronach zawalone samochodami - wszędzie są
      zakazy. Jak prosiłem kilka razy SM o interwencję, to nie chcieli
      tematu poruszyć. Tu trzeba mandaty i blokady nakładać, a niektóych
      jełopów parkujących jak pod stodołą tatulową zwozić. Problem jest
      poważny, podjeżdżają autokary pod salę kongresową AR i nie mają
      gdzie wysadzić ludzi, bo nie ma gdzie stanąć, straż pożarna się nie
      mieści, ruch wyjazdowy blokowany jest, zieleń niszczona a SM nie
      widzi problemu. Ruszcie się panowie strażnicy na Akademicką,
      dziesiątki tysięcy złotych do wyjęcia z kieszeni kierowców są!!!
      • Gość: m Re: Parkowanie przy ulicy Akademickiej IP: 212.182.124.* 19.11.07, 13:03
        Temat poważny, ale napisany głupio. Gazeta z góry zakłąda, że
        strażnicy sa niepotrzebni, a wszelkie zło w tym miejsce to ich wina.
        A to nieprawda. Nie oszukujmy się, setka strazników na 370 tys,.
        miesto to kropla w morzu potrzeb. Żeby pilnowali psów, porządku,
        śmieci, parkingów, to trzeba wtedydac zajęcie całej armii ludzi pod
        szyldem SM. Jeżeli inni sie nie włączą do pilnowania porządku w tym
        mieście to d.. zimna.
        Lewi parkingowi? A gdzie sa dzielni inspektporzy skarbowi? To jest
        przecież ich działka?
        Lewe papierosy na targu i alkohol? Wziąc za łeb i skarbówkę i Straz
        Graniczną. Niech się wstydzą, że wpuścili do kraju przemytników.
        I niech nikt nie plecie, że straz trzeba rozwiązać i dac nopwe etaty
        policji. To bzdura. Trzeba dac więcej etatów SM i więcej uprawnień.

        • leniak Re: Parkowanie przy ulicy Akademickiej 19.11.07, 15:02
          albo dać na policję a nieskuteczną służbę pogonic gdzie pieprz
          rośnie...

          przypomnijmy iż zajęciem strazników było również molestowanie
          nieletnich (o czym gazeta tym razm jakoś milczy - czyżby
          palikociarstwo?)
          komendant nieskuteczny i arogancki ale za to pasuje chyba
          do "włodarzy"...
          • Gość: kierowca Re: Parkowanie przy ulicy Akademickiej IP: 83.238.201.* 19.11.07, 18:10
            Czytajac powyższe posty zastanawiam się ; czy szklanka jest do
            połowy pusta czy do połowy pełna ... Jak ktoś nienawidzi
            mundurowych, to poprostu żaden argument "za" nie przemówi do niego.
            Gdyby to był krytyczny artykuł o policji, to straz miejska byłaby
            `ok. Niestety, spotkałem się kilkakrotnie z niedouczonym
            policjantem, i co, przy takim mam czuć się bezpieczniej niz przy
            SM ? Obiegowe opinie kształtowane przez chore umysły nieszczęśliwych
            osobowości nie powinny być nawet powtarzane. To jest naprawdę głupie
            i niebezpieczne.
    • Gość: niepokorny Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: 212.182.22.* 19.11.07, 17:37
      Może policja i straż miejska zajmą się rowerzystami szalejącymi po
      chodnikach !!! Natomiast policja czuje sie powołana do
      organizowania zasadzek na pieszych w pobliżu przejść !!! Może ktoś
      z tych służ nauczy tę chołotę wyprowadzającą swoje "zasrańce"
      (przepraszam) bez smyczy i kagańca tam gdzie przebywają ludzie !!!
      Czy komendant może tutaj być kreatywny jeżeli musi uciekać się do
      ściągania na egzaminach !!! Wstyd dla strazy !!! Wstyd dlapolicji !!
    • Gość: Mirella Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.net.pulawy.pl 19.11.07, 19:10
      Policja jak i Straż Miejska w Puławach po co oni istnieją.
      Prosiłam o interwencje jedni do drugich odsyłają.Prosiłam o patrol na osiedlu
      ani widu ani słychu???Młodzież jak rozrabia i handluje narkotykami nikt sie tym
      nie chce zając.Dzielnicowego nie moge sie doprosić o rozmowę .Odniosłam wrażenie
      że o nasze bezpieczeństwo nikt nie dba.Na parkingu stoi wrak samochodu jak jedni
      i drudzy wiedza i co nic i dalej stoi juz ponad rok stoi złom.Pozdrawiam
      mundurowych??????//
    • Gość: policjant Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.chello.pl 19.11.07, 20:17
      Szanowni Internauci
      kilka lat temu miałem okazje pracowac na rzecz Urzędu Maista
      Gdańska , tam sprawa strazy miejskiej była bardzo dobrze
      rozwiązana ;) mianowicie , kazdy policjant- dzielnicowy miał swój
      odpowiednik w straży miejskiej, zadaniem straży miejskiej było
      utrzymanie porzadku na ulicach , i tutaj nalezy chyba wytłumaczyc
      komendantowi Wieprzowskiemu co znaczy porządek, chodziło by ulice
      były zamiecione i odsnieżone, by na domach były widzoczne numery
      posesji, by własciciele psów odpowiednio stosowali sie do
      obowiązujących przepisów, i było owiele dalszych porządnych
      wytycznych dla strażników,
      była prosta zasada na jeden mandat drogowy ( dla kierowcy źle
      parkującego ) przypadało 5 mandatów porzadkowych....!!!!
      Straznika Miejksiego mozna było zobaczyc w samochodzie tylko wtedy
      kiedy przełozony jechał na kontrole swoich podwładnych, a kazdy
      stranik miał obowiązek patrolowania podległego mu rejonu,
      Niestety w Lublinie Panowie Strażnicy chca się chyba dowartościowac
      chyba do Policji i zabawiają sie w drogówke i nic więcej
      Szkoda
    • Gość: ktoś Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.chello.pl 19.11.07, 20:50
      Widze tu tylko kilka rozsądnie napisanych postów. Narzekajcie i
      likwidujcie. Zbierzcie 10 tys podpisów i idźcie do ratusza z uchwałą
      o rozwiązaniu Straży Miejskiej. Ograniczcie liczbe patroli policji ,
      pozwólcie parkowac gdzie się da i smiecić gdzie popadnie. Tak wogle
      to po co nam słuzby mundurowe przecierz można by kilku dresów
      osiłków do pilnowania porządku zatrudnic i po problemie. Jesteście
      banda ignorantów i sami jestescie niedouczeni. Powiem wam tak ponad
      połowa funkcjonariuszy SM Lublin ma wyzsze wykształcenie i mogli by
      robic wiele lepszych rzeczy niz pracowac w SM. Nie czytajcie głupot
      wypisywanych przez redaktorków w gazetach aspirujących do
      brukowców , jak ktos słusznie zauwazył pisanych o słuzbie
      porzadkowej gdzies w domu z powietrza bo nikt nie pujdzie do
      Komendanta lub rzecznika SM i się nie zapyta jak faktycnie jest
      tylko opiera się na obiegowych opiniach paru matołów uczących się na
      UMCS i AR.
      • Gość: Kain Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 22:46
        To też znaczy, że prawie połowa nie ma wyższego wykształcenia.

        Poza tym przydałoby się coś związanego z prawem skoro się stoi na jego straży,
        nie sądzisz?

        Poza tym nikt nie pisał o ograniczaniu patrolów. Zresztą straż miejska patroluje
        tylko tam, gdzie są te wredne babcie sprzedające pietruszkę, bo chłopcy o
        byczych karkach to dla nich żadne wyzwanie. Bo problem SM polega na tym, że
        istnieje sama dla siebie niczego właściwie obywatelom nie dając. Więc jak już
        pisałem: może lepiej przekazać pieniądze na profesjonalistów - czyli policję? Bo
        chyba nie ma wątpliwości, że 100 policjantów jest lepszych niż 100 strażników
        miejskich.
        • Gość: ktoś Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.chello.pl 20.11.07, 07:18
          A odpowiem ci w ten sposób. Znam to srodowisko i ta firme od środka,
          zarówno policje i straż bo mam kilku znajomych ,którym się po 15 -
          16 latach służby dla miasta rzuca kłody pod nogi. W policji
          ostatnimi czasy panuje tzw spychologia bo jest przecierz
          straż ,która moze wsumie to samo co oni a policjanci nie beda sie
          zajmowac parkowaniem czy też zasmiecaniem - przykład zobacz sobie
          parking na ul.Północnej pod komendą i jej okolice. Przecież policja
          ma wydział ruchu drogowego ale po co maja wychodzic policjanciz
          budynku skoro można wezwać SM żeby zrobiła im porządek pod ich
          oknami. Z drugiej strony powiem ci tak poczytajsobie historię
          zdeczka. Straz Miejska to formacja ,która istnieje z niewielka
          przerwą od XIV wieku . Dopiero w na początku XX wieku w polsce
          powstala Policja, na wzór właśnie Straży Miejskiej do pilnowania
          porządku publicznego. 35 lat bo tyle własciwie istnieje prawdziwa
          policja ( 45 lat milicji to raczej ich niechlubny okres). Straż
          Miejska powstała od podstaw na nowo w 1991 roku , jako alternatywna
          słuzba , która miała wspierac policje w nowych czasach (kapitalizmu
          i gospodarki rynkowej). Kazdy z nas wie jakie mamy realia w naszym
          kraju. Sam wiesz że tego typu służb nikt nie lubi bo oni nie są od
          tego żeby głaskac po główkach kazdego kto popełnił wykroczenie lub
          przestepstwo ale od tego by karac i łapac sprawców tego typu czynów.
          Jeden z poprzedników napisał ze sa od zakładania blokad i scigania
          babci na targowiskach i z tym się tez nie zgodze. Nie wiem czy
          zauwazyłeś ,że w Lublinie nasza policja nie posiada ani jednej
          blokady na koło pojazdu ale za to ma ją Straż Miejska i co ciekawe
          Urząd Skarbowy. Strażnicy zakładaja średnio około 15 blokad dziennie
          na koła i to w szczególnych przypadkach a nie jak opisuja ludzie
          gdzie im się podoba. W ciągu dnia jest odholowywanych 1 - 2 pojazdy
          a za samo parkowanie nakładanych jest około 20 mandatow więc sam
          sobie policz czy to az tak dużo. Co do ganiania babć na targowiskach
          to musisz wziąść pod uwage fakt,że na targowisku nit nikogo nie
          gania ale poza jego granicami gdzie są chodniki miejskie i handel
          tam jest dozwolony tylko za pozwoleniem Urzędu Miasta bo on jest ich
          właścicielem. Chciałbyś żeby ci ktoś na twoim podwórku urzadził
          targowisko i pozostawiał kupe smieci bez twojego pozwolenia ?? Chyba
          nie !! Dlatego tez taki handel jest usuwany i sankcjonowany. Z
          drugiej strony na wsiach nie ma Straży Miejskich ( Gminnych ) i
          ludzie nie zawsze wiedzą czego mundurowi chcą od nich i nie
          rozumieja przepisów panujących w mieście tymbardziej wojewódzkim.
          Danie 120 etatwó dla policji nic nie da wręcz efekt bedzie odwrotny
          od zamierzonego. Kasa z mandatów nie popłynie do miasta lecz do
          budrzetu Państwa Polskiego czyli do worka bez dna. Policjantów wcale
          nie będzie więcej na ulicach ani tez nie będą sie lepiej zajmować
          tym co robia teraz za nich Strażnicy Miejscy. Zapytaj się
          dzielnicowych czy Straż Miejska im jest niepotrzebana bo daja sobie
          rade ze wszystkim w ich rewirach - odpowiedź znam z autopsji a ty
          się przekonaj.
        • Gość: zen Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 11:07
          jak to stwierdziłeś ?
    • Gość: y Re: Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: 195.117.192.* 20.11.07, 08:24
      Niech autor tego tekstu przeczyta sobie uwaznie wszystkie posty i
      napisze jeszcze raz artykuł. Tylko porządnie!
    • Gość: zav Po co Lublinowi Straż Miejska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 09:03
      W zeszłym roku wzywaliśmy SM trzykrotnie do hałasującej, podpitej,
      zozrzucającej po trawnikach butelki grupie wyrostków. SM mimo
      zapewnienia o interwencji ani razu nie przyjechała. Za trzecim razem
      Polcja zrobiła porządek.Straż jak ognia unika ,,trudnych
      sytuacji" .Czy można tchórzowi dać ostrą broń???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka