Dodaj do ulubionych

Wojna uczelni o wykładowców

27.11.07, 00:29
"- Do tej pory w przypadku administracji konkurowaliśmy w Lublinie z KUL. Ale nie było z tego powodu jakichś specjalnych kontrowersji - opowiada dziekan Pieniążek. - Rejony wpływów były ustalone."

Rejony wpływów były ustalone. - dokładnie, uczelnie nieformalnie dogadały się o podziale rynku, i dzięki temu nikt z nikim nie musiał konkurować i starać się poprawiać jakość kształcenia, a teraz to się zmienia

Teraz UMCS trzęsie portkami, bo taki skostniały moloch nie będzie w stanie się reformować ani nawet nie będzie chciał wyjść z błogiego stanu gdy studenci i tak przyjdą do nas studiować bo nie ma alternatywy (a nie każdy chce daleko wyjeżdżać, szczególnie osoby z mniejszych miejscowości). Teraz to się zmienia
Obserwuj wątek
    • Gość: anka87 Re: Wojna uczelni o wykładowców IP: *.umcs.akademiki.lublin.pl 27.11.07, 03:08
      LOL, jako studentka UMCS-u potwierdzam, ze to tradycyjna polityka naszych wladz.
      U nas nie istnieje cos takiego jak promocja, kiedy plakaty - chociazby - KULu
      wisza u mnie w szkole, w Plocku. :P Zwala sie na konkurencyjne uczelnie, a nie
      Marazm Wlasny, 95% studentow UMCS-u siedzi na nieoficjalnym umcs.net.pl, a
      chlopaki nie otrzymali od uniwerka zadnego wsparcia, budynki sie sypia, miejsc w
      salach brakuje, a komputery na wydziale zalatwia nam Kurier Lubelski, kolega
      chcial zalozyc kolko fotograficzne, a baba z dziekanatu do niego z pyskiem o co
      jej tylek zawraca. :P Przyjrzyjcie sie, drodzy redaktorzy GW, jak to funkcjonuje
      W RZECZYWISTOSCI, bo ten tekst jest malo rzetelny. :PPP Pewnie, ze drugie
      stopnia, jeszcze taka administracje, to normalny czlowiek woli studiowac na
      spokojnie prywatnie niz sie uzerac z molochem. Po 3 latach, licencjacie czlowiek
      ma juz dosyc.
      • Gość: sissi Re:zamordyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 06:25
        Własnie dlatego nie powinno być habilitacji.
        Trzyma się zdolnych ludzi latami "za mordę" i musza być posłuszni.
        Uczelnie łamią charaktery ambitnym.
        "Kariera" na uczelni dla prawnika? Poniżanie,mało pieniędzy, brak
        praktycznego doświadczenia- ślepa uliczka.
        • Gość: sss Re:zamordyzm IP: 87.246.209.* 27.11.07, 09:33
          Prawdziwy problem lezy nie w ilosci etatow, ale w ilosci przepracowywanych
          cotygodniowo godzin. Rekordowcy na umcs maja po 1000 godzin zajec rocznie - nie
          wierze w to, ze trzymaja jakikolwiek poziom, nie mowiac juz o tym, ze sie
          rozwijaja. porzadne stawki za godzine i etaty i wtedy zakaz ograniczajacy prace
          do wymiaru pensum, oraz surowe rozliczanie z osiagniec naukowych.
          • Gość: pracownik Re:zamordyzm IP: *.pix-umcs.lubman.net.pl 27.11.07, 10:13
            a na prawie tak własnie jest- b. dobre stawki za
            godziny "ponadwymiarowe"- co do jakości tych zajęc- to trudno sie
            wypowiadać- trzeba większą uwagę zwrócić na ocene pracowników. Wiele
            złego można usłyszećo tym wydziale , jego pracownikach, dziekanacie-
            jednak nie wszystko jest takie jakie sie na pierwszy rzut oka
            wydaje... a w każdym razie nie do końca.
            • robertw18 Dlaczego link odsyła do "Metro", a nie artykułu? 29.04.08, 21:18
              Niejednokrotnie już tak się działo, że "link" zwany "przeczytaj artykuł" odsyłał do "Metro". Teraz ponownie...

              Pozdr.
        • Gość: racja Re:masz świętą rację, masz rację,masz ..... rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 17:31
          Godzina wykładu profesora na uczelni państwowej kosztuje budżet
          państwa wraz z otoczką 1500-2500 złotych . Uczelnia prywatna płaci
          znacznie mniej za wykłady przygotowane na uczelni państwowej a
          wykładane u niej. Wniosek prosty nie należy zatrudniać profesorów
          adiunktó na stałe etaty tylko na określną liczbę godzin tylko
          zmienić ustawę o szkolnictwie wyższym i wszystko jest proste
          uczelnia państwowa ma mniejsze koszty i taniej kształci studenta. Z
          drugiej strony Dziekan ma rację że na pracę u konkurencji nie
          pozwala to jest możliwe od wielu wielu lat tylko na PL gdzie jest
          tak że na państwowej uczelni pełni się funkcję amdninstracyjną
          kierownika katedry , dziekana i jeszcze równolegle u konkurencji
          funkcję Dyrektora instytutu. Bierze się kasę a wykłady zgodnie z
          zasadą życie studentów nauczy
    • Gość: prawnik Wojna uczelni o wykładowców IP: *.chello.pl 27.11.07, 09:29
      Witam. Jestem adiunktem na Wydziale Prawa i Administracji i pracuje
      na etacie w szkole prywatnej poza Lublinem. Mam zajecia na
      uniwersytecie na studiach uzupełniajcych magisterskich. Wykładam,
      wymagam i stawiam dwoje za niewiedzę, a piątki za wyniki
      egzaminacyjne. Obserwuję swoich studentów i stwierdzam, że
      niektórych studiowanie jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem. Mają
      postawę roszczeniową w stylu - płacę za dyplom, a nie za naukę.Tak
      zostali zmanierowani w niektórych szkołach prywatnych. W szkole na
      Mełgiewskiej nie mieli normalnych egzaminów z moich przedmiotów,a w
      wpisy do indeksu otrzymywali za przygotowanie w domu pracy
      zaliczeniowej. Pytanie sami ją opracowali, czy dali innym zarobić?
      Wracając do wypowiedzi prof. Żmigrodzkiego,to stwierdzam że umie
      sprzedać kota w worku naiwnego. Pieniądze na UMCS-ie są niemałe.
      Liczy się coś więcej- atmosfera pracownicza, ścieżki kariery, udział
      w konferancji, renoma uczelni, itp. Szkoła na Mełgiewskiej tego nie
      daje i szybko nie osiągnie renomy UMCS.
    • dociek Re: Wojna uczelni o wykładowców 27.11.07, 11:26
      Konkurencja na "rynku wyższej edukacji" jest być może jedyną terapią
      na to niereformowalne gniazdo feudalizmu, kombinatorstwa, nepotyzmu,
      kumoterstwa i bardzo często, głupoty oraz nadętego, prostackiego
      chamstwa i "gnomiej" złośliwości.
      • Gość: folkatka Re: Wojna uczelni o wykładowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 13:52

        Brawo Doćku
        jak rzadko moge się z Tobą zgodzić
        • dociek Taki światek 27.11.07, 21:43
          Poznałem ich za dobrze. Zamknięta, istniejąca wyłącznie dla siebie,
          w sobie i sama się hołubiąca, zakonserwowana kasta rzekomo
          najwyższej "inteligencji" i "kultury", wykutych na pamięć schematów
          sprzed pół wieku, maskująca swe totalne dno, okazująca pokłady
          małostkowości, zachłanności i wulgarnego prostactwa. Jak złośliwe
          gnomy naśladujące pomnikowych gigantów, a lekceważące wszystko i
          wszystkich poza nimi samymi.
          • Gość: kazik Re: Taki światek IP: *.tvk.torun.pl 28.04.08, 23:32
            Ja się niekiedy zastanawiam po co jest Komisja Etyki założona przez PAN. Jak się czyta prace niektórych profesorów i porównuje się je z tematami prac ich studentów i doktorantów to włos się na głowie jeży. Przecież połowa tych pseudo profesorów powinna zostać wyrzucona na zbity pysk za plagiaty lub żerowanie na dorobku własnych wychowanków. Ale przecież jest to zasada stosowana od pokoleń w polskiej nauce, stanowiąca niemal kanon zachowania i dobrego smaku. Młodych trzeba wykorzystywać, to usłyszałem swgo czasu od swego promotora....
    • Gość: Monidło Wojna uczelni o wykładowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 14:25
      Mało płacą w UMCS. Dlaczego warszawka (UW) placi wiecej? Ta sama
      tabela, to samo ministerstwo! A!!!!!! Blizej koryta? A UMCS
      zadluzony po uszy. Co Rektor planuje? Dlaczego nie przegonil
      kwestora?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka