Dodaj do ulubionych

potrzebny koncert

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 11:44
Miasto nie organizuje młodzieży żadnego koncertu.A przecież nie każdy mógł
pojechać na Woodstock do Żar.Młodzież ugnije z nudów zanim ktoś zorganizuje
jakiś koncert.I dlaczego ludzie się dziwią,że młodzież w wakacje pije i
włóczy się pod blokiem?
Obserwuj wątek
    • hm` Re: potrzebny koncert 02.08.03, 11:57
      Hm, czyli wszystko ma robic miasto, nic zero oddolnej inicjatywy, tylko
      wszystko miasto. Naprawde zajebisty kraj!!!! Jestem niesamowicie zadowolony, ze
      mlodziez czeka, az ktos zgory cos zrobi, po prostu zajebiscie!!!!!!
      pozdr. hm`
    • Gość: Rodrig Falkenstein Re: potrzebny koncert IP: *.it-net.pl 02.08.03, 14:50
      Gość portalu: needconcert napisał(a):

      > Miasto nie organizuje młodzieży żadnego koncertu.A przecież nie każdy mógł
      > pojechać na Woodstock do Żar.Młodzież ugnije z nudów zanim ktoś zorganizuje
      > jakiś koncert.I dlaczego ludzie się dziwią,że młodzież w wakacje pije i
      > włóczy się pod blokiem?

      a kiedyś coś zorganizowali? To pustynia kulturalna, więcj powiem, od kiedy
      pamiętam nie było żadnej porządniej imprezy na sylwestra - nie licząc szopki.
      • Gość: ryża małpa Re: potrzebny koncert IP: *.lublin.mm.pl 02.08.03, 15:16
        Zgadza się. Wszystkie imprezy na jakie można przeczytać zaproszenia w mediach
        odbywają sie w okolicznych pipidówkach.
    • dociek Re: potrzebny koncert 02.08.03, 14:59
      O ile wiem to nie miasteczko Żary organizuje Przystanek Woodstock,
      tylko "Orkiestra" Jurka Owsiaka, czyli także i aktywni wolantariusze. Jeżeli
      masz takie oczekiwania od, jak dobrze wiesz, kulejącego finansowo miasta, a w
      sobie żadnej woli zadziałania, to wsadź sobie paluszki w d*** i czekaj. Może
      kiedyś sama zagwiżdże?
    • ejno Re: potrzebny koncert 02.08.03, 15:22
      Brawo Dociek hehehehe bardzo podobal mi sie tekst z paluszkami i
      gwizdaniem :)))
      • pepperoni78 Re: potrzebny koncert 04.08.03, 09:39
        Moja firma probowała kiedyś zorganizować koncert dla swoich miłośników, czyli
        koncert ogólnie dostępny. Miała to być impreza cykliczna organizowana na
        początku corocznie, w planach częściej - być może co miesiąc. Zorganizowaliśmy
        tą imprezę tylko raz. Miasto rzucało nam takie kłody, że - działając zupełnie
        non profit, bez jakichkolwiek zysków - stwierdziliśmy, że nigdy więcej. Chociaż
        po zorganizowaniu tego pierwszego koncertu mieliśmy niezłą satysfakcję. Ale te
        nerwy, które straciliśmy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka