Chyba się zapłaczę...

16.01.08, 23:21
;-)))

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4844393.html
    • Gość: mieszkaniec LU Re: Chyba się zapłaczę... IP: *.chello.pl 17.01.08, 08:11
      Nie płacz. Zejdzie do podziemia i tam będzie pisał pod pseudonimem.
      Podziemia ma duże. Już raz to robił. Wie jak się maskować a blog
      będą teraz czytać wszyscy z klerem na czele.
      • wampir72 Re: Chyba się zapłaczę... 17.01.08, 17:12
        A będzie powielał na sitku...? Używając plakatówek i pasty BHP...?

        ;-)))
        • Gość: aaa Re: Chyba się zapłaczę... IP: *.chello.pl 17.01.08, 18:37
          Po co zaraz suterena.
          Bloga bedzie teraz pisała małżonka ślubna, niezrzeszona partyjnie.

          Będzie, jak to miała w zwyczaju mawiać Julia Pitera (miała, bo ponoć zrozumiała, że to nie uchodzi) każdy wpis zaczynać:
          - Zdaniem mojego męża...


          A przy okazji mam pytanie.
          Czy zadając pytanie można kogoś pomówić?
          • wampir72 Re: Chyba się zapłaczę... 17.01.08, 19:59
            Można. Andrew Lepperu zapytał i dostał wyrok za pomówienie. Ale
            można pytać ogólnie - o stan zdrowia lub powody niedyspozycji i
            niedorzeczności. Subtelna aluzyjność nie jest karalna... ;-)))
    • Gość: zbir Re: Chyba się zapłaczę... IP: *.gprs.plus.pl 17.01.08, 23:24
      nie osadzaj POchopnie. A jesli to dla niego jest jak narkotyk, to Ty
      wiesz jaka mu "nieludzka" kare przywalili kolesie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja