elan13
05.02.08, 23:11
Adam Michnik: - Mam wiele zastrzeżeń do "Strachu". Trudno
lekceważyć takie głosy jak prof. Barbary Skargi. Tyle że jak się
pisze w sposób wyważony, większość zatyka uszy, a jak
niesprawiedliwie i przesadnie, to głos dociera. Jeżeli celem Janka
było wybicie dziury w zmowie milczenia, pewnie trzeba było napisać
tak, jak on to zrobił.
Wreszcie kilka słów szczerości Michnika. W tej sytuacji nie ma się
co dziwić propagandowym paszkwilom Czuchnowskich, Kublików,
Blumsztajnów, Stasińskich, czy Czechów. Jest cel do osiągnięcia, a
uczciwe i wyważone pisanie nie jest do jego realizacji skutecznym
środkiem. Trzeba zatem niesprawiedliwie i przesadnie...
Tylko jak teraz wyglądają wykształciuchy - ćwierćinteligenci z
deficytem własnego rozumu, dla których gazetowyborcze rewelacje
stanowiły prawdy objawione?