Dodaj do ulubionych

Jestem a powrotem...

IP: *.extern.kun.nl 31.12.01, 19:02
ze swiatecznego pobytu w Polszy...
no i powiem Ci Lucy, ze troche przegielas z tym
sniegiem, prosilam o biale swieta, ale tego bylo za
wiele, nie uwazasz? ;)
Do Siego zycze i pozdrawiam,
Pola
Obserwuj wątek
    • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 31.12.01, 19:04
      Mialo byc Z porotem oczywiscie :)))
      Trzeba sie od nowa do klawiaturki przyzwyczaic ;)))
      • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 31.12.01, 20:19
        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > Mialo byc Z porotem oczywiscie :)))
        > Trzeba sie od nowa do klawiaturki przyzwyczaic ;)))

        Dosiego Roku Polu!!!! Niech Ci się spełnią wszystkie marzenia:))))))))
        :))) Tyle dni zamawiałam ten śnieg,że w końcu tyle się go nagromadziło i cały
        czas pada:) Bardzo króciutko byłaś w Polsce, myślałam, że przyjedziesz na dłużej.
        A czym wracaliście, pociągiem czy samolotem??????
        Idziesz gdzieś na Sylwestra????? Pozdrawiam Cię serdecznie:)))
        • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 01.01.02, 13:30
          Dosiego Roku Polu!!!! Niech Ci się spełnią wszystkie
          marzenia:))))))))
          > :))) Tyle dni zamawiałam ten śnieg,że w końcu tyle się
          go nagromadziło i cały
          > czas pada:) Bardzo króciutko byłaś w Polsce, myślałam,
          że przyjedziesz na dłuże
          > j.
          > A czym wracaliście, pociągiem czy samolotem??????
          > Idziesz gdzieś na Sylwestra????? Pozdrawiam Cię
          serdecznie:)))

          a witam witam ;)))) jechalismy pociagiem, a bylam tak
          krotko, bo mialam w planach Sylwestra w Paryzu, niestety
          pod koniec pobytu w Polsce tak sie przeziebilam, ze
          nastapila zmiana planow. Juz mielismy wykupione bilety,
          wiec trzeba bylo wracac.
          A Sylwestra spedzilam romantycznie w domu, a pozniej "na
          miescie" :) - bylo sympatycznie. Ja wogole nie przepadam
          za Sylwestrem ;( A do Paryza pojade w jakis spokojny
          weekend.
          Pozdrawiam
          Pola
          • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 01.01.02, 13:31
            zapomnialam zapytac, bo tak gadam i gadam o sobie :)
            A Ty jak spedzilas swieta i Sylwestra?
            • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 01.01.02, 15:14
              Gość portalu: Pola napisał(a):

              > zapomnialam zapytac, bo tak gadam i gadam o sobie :)
              > A Ty jak spedzilas swieta i Sylwestra?

              Polu:) Ja Sylwestra spędziłam w domu, tak się złożyło. Jeszcze przed północą
              znajomi dzwonili i prosili, żeby przyjść ale zostaliśmy w domu ze względu na
              zwierzaki, szczególnie psa.Ale też było w domu przyjemnie. Przed komputerkiem też
              byłam:) Pozdrawiam:)
              • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 02.01.02, 12:23

                > Polu:) Ja Sylwestra spędziłam w domu, tak się złożyło.
                Jeszcze przed północą
                > znajomi dzwonili i prosili, żeby przyjść ale zostaliśmy
                w domu ze względu na
                > zwierzaki, szczególnie psa.Ale też było w domu
                przyjemnie. Przed komputerkiem też byłam:) Pozdrawiam:)

                A pieska w lazience zamkneliscie, jak fajerwerki
                halasowaly? Albo takie specjalne zatyczki do uszu? :)

                • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 02.01.02, 14:07
                  Gość portalu: Pola napisał(a):

                  >
                  pieska w lazience zamkneliscie, jak fajerwerki
                  > halasowaly? Albo takie specjalne zatyczki do uszu? :)
                  >

                  W tym roku było wyjątkowo spokojnie, przynajmniej koło mojego domu tak, że pies
                  specjalnie nie panikował. Ale w ubiegłym roku rzeczywiście siedział w łazience:))
                  A za to kot dwa razy mi wywrócił choinkę, a ponieważ stoi w wodzie, w dużej
                  ilości;) to możesz sobie wyobrazić dywan jak pływał i przez całe święta dywan był
                  suszony, oczywiście nie leżał tylko był podniesiony. A ile bombek poszło to nie
                  zliczę, a ile razy w nocy musiałam wstawać i pędzić kotka też nie zliczę ;))))
                  Jeszcze trochę chciała bym nacieszyć się choinką:))))
                  • ronja Re: Jestem a powrotem... 02.01.02, 15:15
                    Nareszcie jakieś znajome nicki!!!!!
                    Cześć, kochani!
                    • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 02.01.02, 17:17
                      ronja napisał(a):

                      > Nareszcie jakieś znajome nicki!!!!!
                      > Cześć, kochani!

                      Cześć Ronjeczko:))) A kiedy Ty wracałaś do Warszawy i czym??? Podobno Warszawa
                      nie jest tak zasypana jak Lublin......
                      • ronja Re: Jestem a powrotem... 03.01.02, 08:22
                        Jak wracałam we wtorek wieczorem to wydawała się bardziej zasypana niż Lublin.
                        Ta cała droga to było jedno białe wietrzne szaleństwo..
                        • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 03.01.02, 14:11
                          ronja napisał(a):

                          > Jak wracałam we wtorek wieczorem to wydawała się
                          bardziej zasypana niż Lublin.
                          > Ta cała droga to było jedno białe wietrzne szaleństwo..

                          Czesc ronja :))

                          No wlasnie, kilka slow na temat trasy Warszawa-Lublin,
                          Lublin-Warszawa. My mielismy najwieksze problemy wlasnie
                          na tym odcinku, w calej trasie liczace 1500 km, ale nie z
                          powodu sniegu tylko innych czynnikow :)
                          W drodze do .... Express Poznan-Warszawa zatrzymal sie 40
                          km przed Warszawa i nie ruszyl przez nastepne 2,5
                          godziny...jak juz ruszyl, to ruszyl inna trasa, w zwiazku
                          z czym mielismy duze opoznienie i nie zdazylismy juz na
                          ostatni Warszawa-Lublin, musialam uruchomic stare
                          kontakty i nocowac u kuzyki, ktorej nie widzialam od
                          kilku, moze nastu lat ;)
                          Przyczynilo sie to do ponownej integracji naszej rodziny,
                          hehe, ale jestem genialna :))
                          A w powrotnej drodze...hmmm...coz, 3 godziny na dworcu w
                          Lublinie w oczekiwaniu na pociag z Kijowa :)(o trzeciej
                          nad ranem) I znowu ta sama historia - uciekl nam express
                          Wawa-Berlin, a na nastepny nie bylo juz miejscowek...
                          A nastepny dopiero za 10 godzin!!!!
                          Jakos udalo nam sie dotrzec do domu, podroz trwala 24
                          godziny...
                          Jedyna pozytywna uwaga w calym tym szalenstwie - Dworzec
                          w Lublinie piknie zrobili, chyba najladniejszy z tych,
                          ktore dotychczas widzialam (w Polsce).
                          Uff, bardzo was zanudzilam?
                          Pozdrawiam
                          Pola

                          • ronja Re: Jestem a powrotem... 03.01.02, 15:00
                            Ale za to jakie to fajne i bajkowe - to zasypanie i niekursowanie rozmaitych
                            połączeń...:)
                            • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 03.01.02, 21:43
                              > Ale za to jakie to fajne i bajkowe - to zasypanie i
                              niekursowanie rozmaitych
                              > połączeń...:)

                              hahaha :))) ronju - pod warunkiem, ze sie nie wybieramy w
                              droge :)))) tymi zasypanymi polaczeniami :)))
                              Ja zime uwielbiam, ale nawet dla takiej milosniczki jak
                              ja to juz przesada, zwlaszcza jak pomysle o tych
                              odcietych od swiata....

                              • ronja Re: Jestem a powrotem... 04.01.02, 11:13
                                No okolice Świdnika też są odcięte od świata, a ludzie się cieszą z zimy!
                                Wiem, wiem, trochę żartuję, co za dużo to niezdrowo.
                                • Gość: laser Re: Jestem a powrotem... IP: *.devs.futuro.pl 04.01.02, 11:32
                                  ronja napisał(a):

                                  > No okolice Świdnika też są odcięte od świata, a ludzie się cieszą z zimy!
                                  > Wiem, wiem, trochę żartuję, co za dużo to niezdrowo.

                                  Zwłaszcza,że nikt już nie ma konika i sań,by zaspy pokonywać. (:o)

                                  • ronja Re: Jestem a powrotem... 04.01.02, 11:38
                                    A ja w Świeta pokonywałam konikami zaspy. Po brzuch były!
                                    Zaspy, a nie koniki...
                                    I po brzuch koników, a nie mój...
                                    • Gość: lucy_z Re: Jestem a powrotem... IP: 192.168.0.* 04.01.02, 15:16
                                      ronja napisał(a):

                                      > A ja w Świeta pokonywałam konikami zaspy. Po brzuch były!
                                      > Zaspy, a nie koniki...
                                      > I po brzuch koników, a nie mój...

                                      :)))))

                                      TY byłaś zadowolona a koniki też???????
                                      • ronja Re: Jestem a powrotem... 04.01.02, 15:20
                                        Koniki wystane rwały jak głupie, ale przecież długi stały, nie mogły zanadto
                                        pobiegać, zaledwie powłóczyć się dla rozruszania zastałych mięśni.
                                        A w zaspach jak ta idiootka zsiadałam i szłam obok żeby mu za ciężko nie
                                        było...:)
                                        • Gość: lucy_z Re: Jestem a powrotem... IP: 192.168.0.* 04.01.02, 15:24
                                          ronja napisał(a):

                                          > Koniki wystane rwały jak głupie, ale przecież długi stały, nie mogły zanadto
                                          > pobiegać, zaledwie powłóczyć się dla rozruszania zastałych mięśni.
                                          > A w zaspach jak ta idiootka zsiadałam i szłam obok żeby mu za ciężko nie
                                          > było...:)

                                          Masz dobre serce Ronju ;))))) Dlatego jesteś moją wirtualną przyjaciółką :)
                                          • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 04.01.02, 16:41
                                            Hmm.... a odbiegajac od tematu...lojalnie powracam na
                                            watek, ktory zalozylam ;) to nie wiecie, kiedy Eor wroci?
                                            Moze by mu tak powitanie chlebem i sola zgotowac? A moze
                                            juz jest, tylko ja wlasnie tu przylazlam przed chwila i
                                            nie zauwazylam...he?
                                            • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 04.01.02, 17:15
                                              Gość portalu: Pola napisał(a):

                                              > Hmm.... a odbiegajac od tematu...lojalnie powracam na
                                              > watek, ktory zalozylam ;) to nie wiecie, kiedy Eor wroci?
                                              > Moze by mu tak powitanie chlebem i sola zgotowac? A moze
                                              > juz jest, tylko ja wlasnie tu przylazlam przed chwila i
                                              > nie zauwazylam...he?

                                              Witaj Polu:)))))
                                              Eor pewnie już jest u siebie ale na razie chyba, po wrażeniach, sam to w
                                              sobie musi przetrawić,powspominać i tym się nacieszyć:) Tak ja bym to
                                              przeżywała, w samotności. Jak tak się nacieszy, nacieszy to zatęskni również za
                                              nami i wróci;))))
                                              Ty Polu miałaś szczęście, że wróciłaś przed tą nawałą, pewnie byś jechała,
                                              jechała i nie wiem do kiedy ;)))
                                              No ja czuję się trochę winna z powodu śniegu ;)))))
                                              • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 04.01.02, 21:12


                                                > Ty Polu miałaś szczęście, że wróciłaś przed tą nawałą,
                                                pewnie byś jechała,
                                                > jechała i nie wiem do kiedy ;)))

                                                PRZED??? Tzn ze teraz jeste jeszcze wieksza??? ;(((((
                                                > No ja czuję się trochę winna z powodu śniegu ;)))))
                                                Nie, nie czuj sie winna!!!! To ja sie modlilam, az
                                                wymodlilam :))) Ale juz sie ukaralam nie jadac do Paryza
                                                (w obawie, ze przyniose tamtejszym ludkom jakiegos pecha
                                                i np. zawali sie wieza Eiffla albo cos w tym
                                                stylu)...wolalam wiec przeczekac ...)))))))



                                                • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 04.01.02, 21:25
                                                  Gość portalu: Pola napisał(a):

                                                  >
                                                  >
                                                  ZED??? Tzn ze teraz jeste jeszcze wieksza??? ;(((((
                                                  > (w obawie, ze przyniose tamtejszym ludkom jakiegos pecha
                                                  > i np. zawali sie wieza Eiffla albo cos w tym
                                                  > stylu)...wolalam wiec przeczekac ...)))))))
                                                  >
                                                  > Wróciłaś Polu przed Sylwestrem a najgorsze szaleństwo dopiero zaczynało się od
                                                  Sylwestra do środy, nie było świata widać, tak sypało, kupę miejscowości
                                                  odciętych od świata, ludzie ugrzęźli w samochodach na trasie, zresztą pługi też,
                                                  pociągi też stały na trasie a jak je odkopali po iluś tam godzinach, to
                                                  przyjeżdżały z takim strasznym opóźnieniem, niektóre wcale nie jechały dalej.
                                                  Wczoraj, tj czwartek pogoda się poprawiła na tyle, że jakoś pomału to odkopują a
                                                  dzisiaj też jest znośna pogoda, przynajmniej nie pada ale mróz ok, -18 stopni.
                                                  Jeszcze niektóre mniejsze miejscowości są odcięte... Mówię Ci horror. To dlatego
                                                  pisałam,że miałaś szczęście mimo przygód. Samoloty też gdzieś chwilowo nie
                                                  odlatywały. A śniegu jest tyle, może dwa razy tyle jak byłaś:)))))))))


                                                  • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 05.01.02, 13:27
                                                    NO wlasnie tak sie zastanawialam, bo jak jechalismy do
                                                    rodzinki w pierwszy dzien swiat samochodem, to utknelismy
                                                    w szczerym polu i wujek musial nas odkopywac, a okoliczni
                                                    wolni obserwatorzy pomogli nam pchac samochod i jakos
                                                    dotarlismy...dlatego zastanawialam sie, co moglo byc
                                                    gorszego :) Ale snieg siegal tylko do polowy psa mojej
                                                    ciotki (owczarek collie - pies, a nie ciotka), ale skoro
                                                    w Sylwestra siegal po brzuchy konikow Ronji, no to
                                                    rzeczywiscie nieciekawie :))))
                                                    A ja pozdrawiam z mroznej, ale zalanej sloncem krainy Bez
                                                    Sniegu :)

                                                  • Gość: lucy_z Re: Jestem a powrotem... IP: 192.168.0.* 05.01.02, 16:41
                                                    Gość portalu: Pola napisał(a):


                                                    > A ja pozdrawiam z mroznej, ale zalanej sloncem krainy Bez
                                                    > Sniegu :)

                                                    Jak podają na południu też śnieg a Holandia i Niemcy bez śniegu, chyba, że już
                                                    coś się zmieniło??????
                                                    Zapowiadają ocieplenie i wolę sobie nie wyobrażać co to będzie jak śnieg zacznie
                                                    gwałtownie topnieć:(((
                                                  • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 05.01.02, 19:55
                                                    Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Pola napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > A ja pozdrawiam z mroznej, ale zalanej sloncem krainy Bez
                                                    > > Sniegu :)
                                                    >
                                                    > Jak podają na południu też śnieg a Holandia i Niemcy
                                                    bez śniegu, chyba, że ju
                                                    > ż
                                                    > coś się zmieniło??????
                                                    > Zapowiadają ocieplenie i wolę sobie nie wyobrażać co to
                                                    będzie jak śnieg zaczni
                                                    > e
                                                    > gwałtownie topnieć:(((

                                                    no wlasnie, ja tez wczesniej o tym napisalam :(( miejmy
                                                    nadzieje, ze bedzie topniec stopniowo.....
                                                    Tu nie ma sniegu, wiem, ze na polnocy Holandii byl i w
                                                    Niemczech tez i to nawet sporo (na wschodzie)....
                                                    ufff, to juz tyle o sniegu, oki lucy? Bo bialo mi sie
                                                    zrobilo, a jeszcze planuje napisac rzetelne, miejscami
                                                    sakrastyczne sprawozdanie z pobytu w Polsce, a w tymze
                                                    dokumencie bez sniego rowniez sie nie obejdzie :)))))
                                                    Jakos tak nie mam koncepcji na ciekawy watek...
                                                  • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 06.01.02, 15:20
                                                    Gość portalu: Pola napisał(a):

                                                    apisac rzetelne, miejscami
                                                    > sakrastyczne sprawozdanie z pobytu w Polsce, a w tymze
                                                    > dokumencie bez sniego rowniez sie nie obejdzie :)))))
                                                    > Jakos tak nie mam koncepcji na ciekawy watek...

                                                    Droga Polu:)))))
                                                    Gdzieś godzinę temu napisałam do Ciebie ale coś od dwóch dni portal gazety
                                                    fiksuje więc próbowałam wysłać post już napisany a tu wszystko wcięło i nic nie
                                                    było :(((((( Ani postu ani strony Gazety :((((
                                                    Jeszcze raz spróbuję spytać - czy Ty piszesz do jakieś gazety????
                                                    A czy masz tam jakąś grupkę Polaków, żebyś mogła sobie pogadać ????
                                                    O sniegu już nie wspomnę, ani mru mru ;))) Chociaż mnie język świerzbi ;)))))
                                                    Pozdrawiam :)))))))))))
                                                  • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 06.01.02, 22:49
                                                    lucy_z napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Pola napisał(a):
                                                    >
                                                    > apisac rzetelne, miejscami
                                                    > > sakrastyczne sprawozdanie z pobytu w Polsce, a w tymze
                                                    > > dokumencie bez sniego rowniez sie nie obejdzie :)))))
                                                    > > Jakos tak nie mam koncepcji na ciekawy watek...
                                                    >
                                                    > Droga Polu:)))))
                                                    > Gdzieś godzinę temu napisałam do Ciebie ale coś od
                                                    dwóch dni portal gazety
                                                    > fiksuje więc próbowałam wysłać post już napisany a tu
                                                    wszystko wcięło i nic nie
                                                    >
                                                    > było :(((((( Ani postu ani strony Gazety :((((
                                                    > Jeszcze raz spróbuję spytać - czy Ty piszesz do
                                                    jakieś gazety????
                                                    > A czy masz tam jakąś grupkę Polaków, żebyś mogła
                                                    sobie pogadać ????
                                                    > O sniegu już nie wspomnę, ani mru mru ;))) Chociaż
                                                    mnie język świerzbi ;)))))
                                                    > Pozdrawiam :)))))))))))


                                                    Ja do gazety? Skadze, jam proste, prowincjonalne dziewcze
                                                    :))) moze kiedys :)
                                                    Polakow tu jest troche, mam 2 kolezanki w realu, reszta w
                                                    internecie (bo jakos tak wszyscy mieszkaja w innej czesci
                                                    NL), na luty szykuje sie nam spotkanko :) A dzisiaj bylam
                                                    w polskiej restauracji i jadlam golabki (bo pierogi i
                                                    krokiety z miesem im wyszly), ale nie bylo nikogo oprocz
                                                    nas :)) (tzn mnie i mojego chlopa), no i pani
                                                    kelnerki-Polki, a ogolnie, to milo jest i nawet wesolo
                                                    bywa :)))
                                                    A jak chcesz posluchac o sniegu i innych przeszkodach, to
                                                    moge wyslac Ci moj opis swiatecznego pobytu w Polsce...
                                                    PS. ....a dlaczego pytasz, czy pisze do gazety?
                                                  • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 07.01.02, 00:17
                                                    Gość portalu: Pola napisał(a):

                                                    raz spróbuję spytać - czy Ty piszesz do
                                                    > jakieś gazety????

                                                    Dlatego pytałam, bo napisałaś, że musisz napisać sprawozdanie itd i tak mi się
                                                    skojarzyło :)))))
                                                    To dobrze, że masz z kim czasami pogadać:))))
                                                    A oskrobałaś już wszystkie drzwi????? ;)))))))
                                                    Bardzo bym chciała przeczytać Twoje spawozdanie, jak sama to określiłaś, wyślij
                                                    na adres gazetowy:) Możesz i tu napisać, jeżeli Ci to nie przeszkadza, ludzie
                                                    chętnie by przeczytali. Zależy to od Twojej decyzji. Pozdrawiam:))))
                                                  • Gość: Ronja Re: Jestem a powrotem... IP: 212.244.252.* 07.01.02, 08:44
                                                    A dziś odwilż, buuuuuu...
                                                    Ale wczoraj jescze konno po Roztoczu po głębokim śniegu poszalałam...
                                                  • Gość: lucy_z Re: Jestem a powrotem... IP: 192.168.0.* 07.01.02, 09:56
                                                    Gość portalu: Ronja napisał(a):

                                                    > A dziś odwilż, buuuuuu...
                                                    > Ale wczoraj jescze konno po Roztoczu po głębokim śniegu poszalałam...

                                                    Witaj Ronju:)))) To byłaś w domu?????
                                                    Z pogodą jest tak jak z kobietą, zmienna jest ;))
                                                    Jeszcze będzie ładnie..........
                                                  • Gość: Ronja Re: Jestem a powrotem... IP: 212.244.252.* 07.01.02, 10:39
                                                    Byałm, byłam, nachapuję się tej zimy lubelsko-roztoczańskiej, ile wlezie!!!
                                                    A ile hormonów szczęścia we krwi przybyło!!!
                                                  • lucy_z Re: Jestem a powrotem... 07.01.02, 10:54
                                                    Gość portalu: Ronja napisał(a):

                                                    > Byałm, byłam, nachapuję się tej zimy lubelsko-roztoczańskiej, ile wlezie!!!
                                                    > A ile hormonów szczęścia we krwi przybyło!!!

                                                    Ja Ronju wolała bym jednak hasać na łąkach kwitnących, pachnących, po lesie,
                                                    który uwielbiam, ze swoimi zapachami, śpiewem ptaków o poranku i biegała bym po
                                                    rosie.........:)))))
                                                  • ronja Re: Jestem a powrotem... 07.01.02, 12:15
                                                    Latem rosa, zimą snieg, takie są koleje natury...:)
                                                  • Gość: Pola Re: Jestem a powrotem... IP: *.extern.kun.nl 07.01.02, 12:47
                                                    ronja napisał(a):

                                                    > Latem rosa, zimą snieg, takie są koleje natury...:)
                                                    a u mnie dzisiaj pogoda, jakiej nawet sam kwiecien by sie
                                                    nie powstydzil, cieplo, powietrze wilgotne, ale nie pada,
                                                    hmmm.....:))))

                                                  • ronja Re: Jestem a powrotem... 07.01.02, 12:56
                                                    No no, nie przewracaj nam w samozadowoleniu w głowach!:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka