tajnos.agentos
20.06.08, 19:36
Podziwiam "dyskusję" w temacie numer jeden ostatnich dni: z jednej
strony dziennikarze, z drugiej nawiedzeni i fanatyczni janczarzy, z
trzeciej etatowi prowokatorzy, z czwartej uduchowione studenciaki -
które wprawdzie mamusiom spod fartuszków jeszcze nie wyfrunęły ale
już naczytały się książek i gazet oraz naoglądały telewizji, z
piątej ci, którzy chcą być "trendy", z szóstej ci co nie wiedzą o co
tak właściwie chodzi ale też chcą być obecni, z siódmej itd...