Gość: realista1
IP: 172.30.254.*
23.09.03, 15:54
W Warszawie jest to zjawisko nagminne. Pijani naciągacze stoją
przy parkometrach(!) w centrum i wyłudzają pieniądze za
"pilnowanie". Jak nie zapłacisz - mogą porysować karoserię, zbić
światła itp. Policja nie interweniuje mimo zgłoszeń. Jak widać
reakcja policji na "parkingowych" jest tak rzadkim przypadkiem,
że nadaje się do opisania w gazecie.