Dodaj do ulubionych

PROSZĘ o radę!!!

05.01.06, 14:53
Jak Wam się układa w małżeństwie, bo u mnie zaczyna się kryzys (4 miesiące
temu był ślub), że już sama nie wiem jak to będzie. Mój mąż zmienił się o
wszystko trzeba się
go wręcz prosić i to wielokrotnie on nadal nie może przestawić się na życie
małżeńskie czasem wydaje mi się, że czuje się jeszcze kawalerem. Próbuję z
nim porozmawiać ale to nie da rady. Bo on ciągle nie rozumie, że robi źle.
Zostawia mnie samą w domu z teściami i wychodzi niby na 15 min do sklepu a
przepada na 2 godz, raz mu sie zdażyło na 5 godz, a nawet 10 godz. - a przez
ten czas nie wiedziałam co się z nim dzieje. Najgorsze jest to, że on nie
wiedzidzi w tym co robi nic złego. Zrobił się strasznym bałaganiarzem, że
wracając z pracy muszę po nim sprzątać (on również pracuje) zaścielać łóżko
itp. Jak jest zły to lepiej nie wchodzić mu w drogę ostatnio w nerwach
roztrzaskał tel. komórkowy. Nie możemy dojść do porozumienia o wszystko mnie
obwinia a ja tylko chcę mieć normalną szcześliwą rodzinę. Pracuję zajmuję się
domem można powiedzieć że jestem domatorką. Moja siostra radzi mi abym na
jakis czas wróciła do rodzinnego domu i tym samym dała mu i sobie czas na
przemyślenie tego co dakej i aby może w ten sposób uzmysłowić mu jego błędy.
No ale cóż ciężko mi odejść bo bardzo go kocham jesteśmy z sobą 7 lat a w
małżeństwie nie całe 4 miesiące. Na dodatek teściowa zagroziła, że jak odejdę
od niego to go wyrzuci z domu i z pracy (bo mąż pracuje w jej zakładzie).
Dodam tylko że mój mąż nie miał łatwego życia z rodzicami. Jego moje łzy już
nie wzruszają ostatnio często słyszę, że płacząc zachowuje
się jak jakaś męczennica.
Obserwuj wątek
    • dagustinka Re: PROSZĘ o radę!!! 07.01.06, 20:26
      Cześć Agniecha! Powiem ci moja kuzynka miała identyczna sytuacje, jej maz
      strasznie się zmienił nie dawała już rady, tym bardziej że mieszkaja z jego
      rodzicami. Mowiła mi, że załuje ze wyszła za niego i nie wiem co ma robic
      dalej. A rozmowy z nim konczyły sie na straszliwej kłótni i było tak przez pół
      roku po ślubie, ale teraz jest już lepiej. I jak rozmawiałyśmy doszłysmy do
      wniosku, że dla faceci strasznie sie zmieniają po ślubie, w pierwszych
      miesiącach nie da się z nimi wytrzymać byc może dlatego, że doszło do nich że
      juz nie są kawalerami i nie wszystko im wolno, boją sie odpowiedzialności. Ale
      daj mu czas by przyzwyczaił sie do tej myśli, wytrzymaj. Na pewno nie każdy
      dzień jest straszny. A warto walczyć o miłość, o małżenstwo. nie wyprowadzaj
      się bo to nie pomoze. Uwierz! Trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka