Dodaj do ulubionych

Pomóżmy sobie w korkach

04.09.08, 23:47
Gdzie w naszym mieście można od razu postawić znak „jazda na suwak”?
Obserwuj wątek
    • Gość: nie jeżdżę busami Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: *.it-net.pl 05.09.08, 07:49
      ..a mpk jeżdżę sporadycznie.Uważam,że to busy są zawalidrogami, szczególnie w Lublinie.Busy powinny mieć wyznaczoną trasę tam,gdzie nie dociera PKP,PKS no i mpk.Busy powinny konkurować z taksiarzami (ze słupka)
      A co do komunikacji w Lublinie-można powiedzieć że to jest horror.Wjechać m.in.z Krochmalnej czy N.Światy na rondo JP II to już trzeba mieć sporo cierpliwości.To samo-jazda DMM (w kierunku Gali),na skrzyżowaniu (przy kościele AVE)-fatalnie,Skrzyżowanie Mickiewicza-Kunickiego,tragedia.Wjazd z Pawiej w Kunickiego-makabra.
      • scalonik Re: Pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 12:39
        No właśnie, co z tego, że taki bus wiezie dziesięć czy dwadzieścia osób. Ciebie tam nie ma, więc bus jest zawalidrogą. Chamy z drogi, bo jaśnie pan jedzie.
    • Gość: your-kolo Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: *.lpec.pl 05.09.08, 11:25
      Na pewno znak "suwak" można ustawić przed tunelem na Kunickiego. A
      na dobrą sprawę, wszędzie tam, gdzie dwa pasy do jazdy na wprost
      przechodzą w jeden, bo z drugiego można tylko skręcać. Przy tej
      okazji mam pytanie: co stoi na przeszkodzie, aby zezwolić jazdę na
      wprost i w lewo (teraz jest tylko w lewo) na lewym pasie ul.
      Kunickiego, przed Nowym Światem (jadąc do centrum)? Legalizując
      jazdę na wprost dwoma pasami przepustowość by wzrosła, a teraz jest
      absurdalna sytuacja, że samochody jadące lewym pasem,który jest
      pusty, wciskają się tuż przed Nowym Światem na prawy (zatłoczony)
      pas, by zaraz za skrzyżowaniem wrócić na lewy.
      A z ogólnych zasad, które mogą ułatwić poruszanie się w korkach,
      podstawowa to umiejętność posługiwania się kierunkowskazami!!! Nie
      mniej ważna jest zasada nie wjeżdżania na skrzyżowanie, pomimo
      zielonego światła, jeżeli widzimy, że nie można z niego zjechać bo
      dalej jest korek. Niestety, wielu kierowców wjeżdża na skrzyżowanie
      nawet na czerwonym (żółte z reguły traktują jak zielone), a to z
      kolei blokuje sprawniejsze ruszanie na zielonym dla kierunków
      poprzecznych. Panuje naganny obyczaj "wciskania" się na siłę, bez
      sygnalizowania zamiaru, co powoduje kontrdziałanie kierowców
      jadących zgodnie z przepisami, klaksony, pyskówki i stłuczki. A
      wystrczy włączyć kierunkowskaz, zwolnić a nawet zatrzymać się
      (jeżeli dalej jest korek lub konieczna jest zmiana pasa przed
      skrzyżowaniem) i poczekać, aż jakiś kulturalny kierowca (coraz
      więcej takich) wpuści nas przed siebie. Oczywiście zmianę pasa
      trzeba robić odpowiednio wcześnie, na przerywanej linii, właśnie na
      zasadzie zamka błyskawicznego, a nie przecinając ciągłą linię tuż
      przed skrzyżowaniem ! Osobiście, prubuję stosować zasadę zamka przed
      tunelem na Kunickiego, wpuszczając (jeden) samochód z Pocztowej.
      Zwykle dziękują i robi się przyjaźniej w korku na drodze !
      • tajnos.agentos Re: Pomóżmy sobie w korkach 05.09.08, 11:35
        Gość portalu: your-kolo napisał(a):

        > okazji mam pytanie: co stoi na przeszkodzie, aby zezwolić jazdę na
        > wprost i w lewo (teraz jest tylko w lewo)

        Może chodzi o wyeliminowanie "Czereśniaków", którzy na światłach
        ustawiają się na lewym pasie, a dopiero po zapaleniu się zielonego
        światła lub nawet będąc już na środku skrzyżowania włączają lewy
        kierunkowskaz nad wyraz jasno pokazując, że chcą skręcić w lewo -
        blokując tym samym tych, którzy wcześniej ustawili się za nimi
        myśląc, że w ten sposób będą mogli wygodniej pojechać prosto, nie
        blokując tych, którzy chcą z prawego pasa chcą skręcić w prawo na
        warunkowym.;)
        • Gość: aron Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: *.lublin.enterpol.pl 05.09.08, 17:17
          przede wszystkim trzeba zrobić porządne badania ruchu tzn. ile
          procent mieszkańców mieszka w okręgu "10 minut od centrum", ile % 20
          minut od centrum itp. itd. Bo Zemborzyce przy całym szacunku nie są
          reprezentatywne - mieszka tam jakiś ułamek procenta mieszkańców
          miasta no i ten most nieszczęsny teraz dochodzi.
      • rozenkranc Re: Pomóżmy sobie w korkach 10.09.08, 15:30
        Gość portalu: your-kolo napisał(a):

        > Na pewno znak "suwak" można ustawić przed tunelem na Kunickiego.

        Bardzo słusznie! Napisałem niżej to samo, bo nie przeczytałem
        wszystkich listów (tak mi było spieszno odpowiedzieć na apel
        redakcji :)

        > Przy tej okazji mam pytanie: co stoi na przeszkodzie, aby
        > zezwolić jazdę na wprost i w lewo (teraz jest tylko w lewo) na
        > lewym pasie ul. Kunickiego, przed Nowym Światem (jadąc do
        > centrum)? Legalizując jazdę na wprost dwoma pasami przepustowość
        > by wzrosła, a teraz jest absurdalna sytuacja, że samochody jadące
        > lewym pasem,który jest pusty, wciskają się tuż przed Nowym
        > Światem na prawy (zatłoczony) pas, by zaraz za skrzyżowaniem
        > wrócić na lewy.

        Również bardzo słuszna uwaga. Potwierdzam i popieram! Niechże
        odpowie ktoś kompetentny dlaczego zrobiono tak, a nie inaczej?

        > Nie mniej ważna jest zasada nie wjeżdżania na skrzyżowanie,
        > pomimo zielonego światła, jeżeli widzimy, że nie można z niego
        > zjechać bo dalej jest korek.

        To samo dotyczy też stania na przejściu dla pieszych, które z
        reguły znajduje się przed skrzyżowaniem. Kodeks drogowy wyraźnie
        tego zakazuje, ale mało który z kierowców przejmuje się tym zakazem
        i blokuje przejście, a przechodnie muszą lawirować pomiędzy
        samochodami.

        I przy okazji pytanie: dlaczego lubelska policja kompletnie
        ignoruje takie wykroczenia (jak również nie zatrzymywanie się przed
        skrętem w prawo na zielonej strzałce, które jest obowiązkowe bez
        względu na to czy są akurat pzrechodnie na przejściu czy nie), a
        uwielbia jedynie ustawianie się z tzw. suszarką i wyłapywanie
        przekraczających dozwoloną prędkość?
        • tajnos.agentos Re: Pomóżmy sobie w korkach 10.09.08, 15:36
          rozenkranc napisał:

          > I przy okazji pytanie: dlaczego lubelska policja kompletnie
          > ignoruje takie wykroczenia (jak również nie zatrzymywanie się
          przed
          > skrętem w prawo na zielonej strzałce, które jest obowiązkowe bez
          > względu na to czy są akurat pzrechodnie na przejściu czy nie), a
          > uwielbia jedynie ustawianie się z tzw. suszarką i wyłapywanie
          > przekraczających dozwoloną prędkość?

          ...Bo to jest najprostsze, najbardziej "medialne" (policjant z
          suszarką to taka sama ikona, jak lekarz z przerzuconym niedbale
          przez kark stetoskopem) oraz najkorzystniejsze dla budżetu państwa i
          gmin.:(
          • Gość: ttyy Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: 195.117.192.* 10.09.08, 15:42
            I przy okazji pytanie: dlaczego lubelska policja kompletnie
            > > ignoruje takie wykroczenia

            rozumiem, że twoja praca polega na jeżdżeniu za radiowozami i
            sprawdzaniem za co karzą. Bo skądś musisz mieć takie informacje.

            a
            > > uwielbia jedynie ustawianie się z tzw. suszarką i wyłapywanie
            > > przekraczających dozwoloną prędkość?
            bo to właśnie tacy powodują największe zagrożenie

            • Gość: rozenkranc Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 16:46
              Gość portalu: ttyy napisał(a):
              > rozumiem, że twoja praca polega na jeżdżeniu za radiowozami i
              > sprawdzaniem za co karzą. Bo skądś musisz mieć takie informacje.

              Nie są to informacje pretendujące do naukowej ścisłości, ale myślę,
              że z grubsza odpowiadają prawdzie. Wielokrotnie bowiem widziałem
              radiowozy policyjne, które przejeżdżały obojętnie obok kierowców
              nie zatrzymaujących się na obowiązkowym "stopie", wymuszających
              pierszeństwo przy zmianie pasa ruchu, stojących na skrzyżowaniu "w
              poprzek" drugiego kierunku ruchu czy na przejsciu dla pieszych itp.
              Jedyna, powszechnie widoczna aktywność lubelskiej policji to
              właśnie zaczajanie się z "suszarką" na "piratów", którzy
              przekroczyli prędkość.

              > bo to właśnie tacy powodują największe zagrożenie

              A skąd to przekonanie? Policja zawsze opiniuje ruch drogowy "pod
              siebie" i to, co jest najłatwiesze, przedstawia w tych opiniach
              jako najważniejsze i najkorzystniejsze manipulując faktami i danymi
              liczbowymi. Stąd m.in. niezachowanie bezpiecznej prędkości jako
              rzekomo najczęstsza przyczyna wypadków. Nie wysilając się na
              głębsze analizy przyczyn policja tak właśnie kwalifikuje większość
              zdarzeń drogowych, a potem już statystyka robi swoje i w ten sposób
              otrzymujemy tendencyjny, zafałszowany obraz sytuacji.
              Rozumując w sposób narzucony przez policję należy stwierdzić, że
              najbezpieczniejszą prędkością jest prędkość 0 km/h, gdyż przy tej
              prędkości nie może wydarzyć się żaden wypadek.
              Sprawność techniczna współczesnych pojazdów oraz stosowane środki
              bezpieczeństwa są już obecnie tak wyśrubowane, że prędkość 50 km/h
              (obowiązująca na większości terenów zabudowanych) jest doprawdy
              prędkością anachroniczną i przez to prowokującą do powszechnego je
              przekraczania, a zarazem uczącą pogardy dla prawa. Tego aspektu
              sprawy jednak nikt z decydentów nie bierze pod uwagę. :(
    • Gość: mały Gdzie "jazda na suwak"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 21:47
      Jazda na suwak powinna być wpisana w kodeks drogowy i nauczana na kursach jazdy jako obowiazujaca reguła ruchu drogowego.
      Swoją drogą po krótkim urlopie w innym trochę większym mieście w Polsce musiałem na nowo przyzwyczajać się do "stylu" jazdy lubelskich kierowców: wyprzedzanie tuż przed zakrętem, blokowanie pasa ruchu, zajeżdzanie drogi na rondach, płynność ruszania spod świateł, dodawanie gazu na póżnym żółtym itd,itp. W tamtym mieście taka jazda na suwak jest już czymś normalnym i korki nie stoją ale suną do przodu.
      • Gość: aron Re: Gdzie "jazda na suwak"? IP: *.interduo.pl 07.09.08, 07:15
        dodawanie gazu na żółtym to pół biedy, w WArszawie dodają gazu gdy
        już pali się czerwone
      • tajnos.agentos Re: Gdzie "jazda na suwak"? 07.09.08, 13:26
        No to jeszcze przejedź się tą "ulepszoną" ulicą: plątanina pasów, z
        którą niewiele wspólnego mają znaki pionowe; nigdy nie wiesz czy
        pas, którym właśnie jedziesz, za 50 - 100 metrów nie skończy się
        ślepo, czy też nagle nie przemieni się w pas do skręcania w lewo lub
        w prawo (zwykle zauważasz to w ostatnim momencie, gdy jedziesz już
        pasem ograniczonym liniami ciągłymi i po prostu musisz zmienić
        go "na chama", łamiąc wszelkie zasady lub czekać na łaskę innych,
        tak samo poirytowanych kierowców),czy zmieniając go nie wjedziesz
        nagle na ukryte strefą teoretycznie wyłączoną z ruchu lub wysepką
        przejście dla pieszych... Tu się gubią nawet taksówkarze, którzy
        przecież siłą rzeczy znają wszystkie "kruczki" na lubelskich
        ulicach, a co dopiero przyjezdni! Tu nie pomoże żadna "jazda na
        zamek", bo rozwiązanie po prostu zostało spaprane od samego
        początku, jakby opracował je jakiś absolwent w ramach pracy
        licencjackiej, a zaakceptował zza biurka pijany urzędas.
        Taka "poprawa bezpieczeństwa" przez blokoiwanie, komplikowanie i
        utrudnianie życia wszystkim zainteresowanym na dość ważnej wylotowej
        trasie o sporym natężeniu ruchu (nie na ulicy z ruchem lokalnym,
        gdzie podobne rozwiązania nieraz i z powodzeniem się stosuje), to
        już nawet nie jest kabaret - to jest po prostu żałosne.
        • Gość: mały Re: Gdzie "jazda na suwak"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 14:11
          tajnos.agentos napisał:

          > No to jeszcze przejedź się tą "ulepszoną" ulicą: plątanina pasów, z
          > którą niewiele wspólnego mają znaki pionowe; nigdy nie wiesz czy
          > pas, którym właśnie jedziesz, za 50 - 100 metrów nie skończy się
          > ślepo, czy też nagle nie przemieni się w pas do skręcania w lewo lub
          > w prawo (zwykle zauważasz to w ostatnim momencie, gdy jedziesz już
          > pasem ograniczonym liniami ciągłymi i po prostu musisz zmienić
          > go "na chama", łamiąc wszelkie zasady lub czekać na łaskę innych,
          > tak samo poirytowanych kierowców),czy zmieniając go nie wjedziesz
          > nagle na ukryte strefą teoretycznie wyłączoną z ruchu lub wysepką
          > przejście dla pieszych... Tu się gubią nawet taksówkarze, którzy
          > przecież siłą rzeczy znają wszystkie "kruczki" na lubelskich
          > ulicach, a co dopiero przyjezdni! Tu nie pomoże żadna "jazda na
          > zamek", bo rozwiązanie po prostu zostało spaprane od samego
          > początku, jakby opracował je jakiś absolwent w ramach pracy
          > licencjackiej, a zaakceptował zza biurka pijany urzędas.

          To wszystko prawda.
          Ale co innego spieprzony układ komunikacyjny a co inego brak kultury. To pierwsze w niczym nie usprawiedliwia drugiego.
          Jazda na suwak powinna byc wpisana do kodeksu drogowego choćby z tego powodu! To że taki Plac Bychawski zaprojektował debil bez wyobraźni a zatwierdził do realizacji idiota bez pojęcia nie daje nam prawa przejeżdżać go na chama, nie zważając na innych albo ciąć w poprzek na czerwonym świetle.
          • tajnos.agentos Re: Gdzie "jazda na suwak"? 07.09.08, 14:49
            Nie wydaje mi się, by dodanie jeszcze jednego, dwuznacznego i
            trudnego do wyegzekwowania przepisu mogło cokolwiek zmienić. Takie
            propozycje słyszy się regularnie, i nawet jeśli któraś zostanie
            zrealizowana - zwykle kończy się na chwilowym zamieszaniu, po
            którym, pozostaje kolejny martwy, zapomniany przepis, a życie
            powraca w utarte tory... Dobre obyczaje powstają długo i jednym z
            najważniejszych czynników, które to stymulują jest edukacja i
            tworzenie tak zwanego (modne określenie) "przyjaznego otoczenia".
            Czy dobrych manier nauczy się ktoś stale strofowany, wytytkany,
            pouczany, żyjący w zagrożeniu, bałaganie i olewany przez wszystkich?
            Zwalanie wszystkiego na kierowców cóż to za określenie, czy nie są
            to zwykli ludzie, którzy także chodzą na piechotę, jeżdżą rowerami
            itd. - nawet kierowcy zawodowi?) jest zwykłym tymczasowym
            klajstrowaniem poważnego problemu, który i tak, wcześniej czy
            później znów wypłynie...
            • Gość: rozenkranc Re: Gdzie "jazda na suwak"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 16:30
              Problem jest rzeczywiście trudny, bo z dobrymi manierami i ogólnie
              z kultura jest jak z tym angielskim trawnikiem, który nie wymaga
              żadnych specjalnych zabiegów, wystarczy tylko codziennie rano
              strzyc go i podlewać ... przez 300 lat.
              Niemniej jest też inne przysłowie, rosyjskie, które mówi:
              Wsiech knig nie proczitasz, wsiej wodki nie wypijosz, wsiech
              diewoczek nie proj..josz. No staratca nada!
              Tak więc wydaje mi się, że niezależnie od trudności należy
              zaprowadzać porządki i starać się cywilizować ruch drogowy w
              Lublinie, bo jeśli tego nie spróbujemy zrobić, to wtedy już na
              pewno się nie uda!
    • rozenkranc Re: Pomóżmy sobie w korkach 10.09.08, 15:18
      Odpowiadam: Znak "jazda na suwak" można postawić od razu
      (natychmiast, bezzwłocznie itd) na ul. Kunickiego na wysokości
      Nowego Światu w kierunku tunelu. Tam właśnie, na wysokości
      drożdżowni przed ul. Garbarską kończą się dwa pasy ruchu
      przechodząc w jeden wiodący pod tunel.
      Inna sprawa to nauczyć kierowców co ten znak oznacza i wyegzekwować
      jego przestrzeganie. W tym celu należałoby co najmniej na kilka dni
      ustawić w okolicy ul. Pochyłej patrol policji, który pouczałby
      niesfornych kierowców, a szczególnie upartym wręczał mandaty.
      Obecne bowiem w youtube.com filmiki z zakopianki pokazują, że
      polscy kierowcy mają do jazdy "na suwak" bardzo "powściągliwy"
      stosunek, a wielu kierowców wręcz bojkotuje taką jazdę blokując
      (przeważnie tiry) drugi pas aby przypadkiem jakiś "cwaniak" nie
      podjechał nim bliżej zwężęnia niż sięga aktualna kolejka.
      Przyznam, że ja sam również nie lubię cwaniactwa na drodze, ale
      jeśli w przypadku redukcji dwóch pasów do jednego stałby odpowiedni
      znak nakazujący jazdę "na suwak" i kierowcy przestrzegaliby tej
      zasady, to chętnie bym ją stosował, gdyż jest logiczna i skutecznie
      usprawnia ruch.
      A wracając do meritum: natychmiast suwak (subito suwak:) na
      Kunickiego przy Nowym Świecie w kierunku tunelu. Tymczasowo można
      także na ul. Krochmalnej w kierunku Alei JPII (dopói trwa remont
      mostu na Bystrzycy).
    • Gość: Grant Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 17:51
      No i co dalej? Jak podobają się redakcji pomysły, które zgłoszono w
      tym wątku? Co redakcja z nimi zrobi?
      Skoro "rzuca się" problem i ludzie go podejmują, może wypadałoby
      odnieść się jakoś do korespondencji i choćby podziękować
      czytelnikom za fatygę. Na kulturze i grzeczności jeszcze nikt nie
      stracił.
    • Gość: sfinks Re: Pomóżmy sobie w korkach IP: *.chello.pl 14.09.08, 19:04
      1. przywrócić zielona strzałki do skrętu w prawo na wielu skrzyżowaniach
      2. usunąć sygnalizator na skrzyżowaniu Zana-Nadbystrzycka przy zjeździe z
      Nadbystrzyckiej w prawo do Zana
      3. zlikwidować przejście dla pieszych na Sowińskiego na wysokości rektoratu (tam
      jest kładka dla pieszych więc nie ma sensu hamować ruchu z powodu przechodzących
      osób cały czas)
      4. wyremontować drogi (po gładkich i równych drogach ruch odbywa się płynniej)
      5. wprowadzić zieloną falę (na alei Kraśnickiej taka nie istnieje) a w wielu
      innych miejscach aby załapać się na zieloną falę trzeba jechać szybciej niż
      przepisy na to pozwalają.
      6. wybudować w kilku miejscach bezświatłowe ronda które upłynniają ruch (np na
      Sikorskiego-Solidarności). Małe ronda też upłynniają ruch - na małym rondzie na
      Widoku ruch odbywa się płynniej bo w jednym czasie to skrzyżowanie może
      pokonywać w jednym czasie nawet cztery pojazdy, a w przypadku bezrondowego
      skrzyżowania taki ruch jest niemożliwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka