Cuiernia Chmielewski

20.10.08, 17:05
Witam wybrałam się dziś z dziećmi do centrum. Jak to z dziecmi była
ciasteczko obowiązkowe. Wstąpiliśmy do ww cukierni, wzieliśmy
ciasteczka rozsiedlismy sie w celach konsupcyjnych przy 1 ze
stolików delektując sie rozkoszą podniebienia kiedy ten jakze miły
preceder przerwał nam pojawiajacy sie nie wiadomo skąd karaluch
spacerujący po stoliku ( dobrze ze nie wyszedł z ciastka).
Kochani wchodzimy bierzemy i wychodzimy a wystarczy tylko chwilkę
posiedzieć przy stoliczku aby poczuć prawdziwa adrenalinę.
Wszystkim zainteresowanym życze smacznego!!!
    • magdalena2lbn Re: Cuiernia Chmielewski 20.10.08, 19:13
      Mam nadzieje,ze nie ograniczylas sie tylko do opisania swojej
      paskudnej przygody tu na forum,ale zawiadomilas takze sanepid.
Pełna wersja