Dodaj do ulubionych

Nie marudzimy, bo nie lubimy

22.01.02, 22:20
Powiedziano kiedys, ze Polacy ciagle narzekaja i nic oprocz tego nie potrafia.
A wlasnie, ze potrafia. I nawet slimaczaca sie strasznie Gazeta nie jest w
stanie wprowadzic nas w stan marudzacy. Polak potrafi i lubi sie tym pochwalic.
Ja na przyklad znam sie na kotach, wiem co nieco o napojach i swietnie gram na
harfie.

A WY?
Obserwuj wątek
    • silverstone a ja 22.01.02, 22:31
      komponuje wariacje na melofon, potrafie ugotowac spaghetti na 265 sposobow i
      wiem, w jakim kolorze sa Twoje oczy!

      A WY????
      • Gość: Paul Re: a ja IP: *.proxy.aol.com 22.01.02, 22:33
        silverstone napisał(a):

        > komponuje wariacje na melofon, potrafie ugotowac spaghetti na 265 sposobow i
        > wiem, w jakim kolorze sa Twoje oczy!
        >
        > A WY????
        OK, wiec w jakim kolorze sa MOJE oczy?
        Paul

        • silverstone paul 22.01.02, 22:56
          sa niebieskie, a czasem piwne.... :)))))


          > OK, wiec w jakim kolorze sa MOJE oczy?
          > Paul
          >

          • Gość: Andrzej Re: paul IP: *.unl.edu 22.01.02, 23:01
            silverstone napisał(a):

            > sa niebieskie, a czasem piwne.... :)))))
            >
            >
            > > OK, wiec w jakim kolorze sa MOJE oczy?
            > > Paul
            > >
            >
            Jak sie piwska nachla to ma oczy piwne... hej witajcie wojownicy.
            Jak tam Srebrny Kamuszek ? Jak Pawelek, Smocza Pupa ?
            Bywajcie,
            Wodz Jak Mutam,
            Pucio.
          • eor Re: paul 22.01.02, 23:03
            Jednym slowem Silver jest dobra w odgadywaniu kolorow. Paul zamilkl, co
            oznaczac tylko moze, ze porazila go trafnosc twierdzenia Silver.:))))))
            • Gość: Andrzej Re: paul IP: *.unl.edu 22.01.02, 23:05
              eor napisał(a):

              > Jednym slowem Silver jest dobra w odgadywaniu kolorow. Paul zamilkl, co
              > oznaczac tylko moze, ze porazila go trafnosc twierdzenia Silver.:))))))

              Przemalowuje oczy, tzn. uchlewa sie piwem i chce zrobic Srebrnemu Kamieniowi
              piwna niespodzianke.
              Andrzej.
              • eor Re: paul 22.01.02, 23:07
                Albo poszedl kupic koloryzujace szkla kontaktowe.....

                Andrzej, Paul - chwalcie sie w czym jestescie dobrzy:))))))
                • Gość: Andrzej Re: paul IP: *.unl.edu 22.01.02, 23:10
                  eor napisał(a):

                  > Albo poszedl kupic koloryzujace szkla kontaktowe.....
                  >
                  > Andrzej, Paul - chwalcie sie w czym jestescie dobrzy:))))))

                  W durnocie napewno, w szpiegowaniu sufitu, w robieniu dzieci, a ostatnio
                  w bigosie mysliwskim, ha. Sam zrobilem, wszyscy zyja i wspominaja.
                  Andrzej.
                  • eor Re: paul 22.01.02, 23:12
                    No to brawo. Szpiegowanie sufitu jest wyjatkowo cenna umiejetnoscia.:))) A na
                    bigos bedziesz musial teraz cale forum zaprosic. Mozesz stanac do
                    wspolzawodnictwa z Lucy, bo twierdzi, ze tez umie....:)
                    • Gość: Andrzej Re: paul IP: *.unl.edu 22.01.02, 23:16
                      eor napisał(a):

                      > No to brawo. Szpiegowanie sufitu jest wyjatkowo cenna umiejetnoscia.:))) A na
                      > bigos bedziesz musial teraz cale forum zaprosic. Mozesz stanac do
                      > wspolzawodnictwa z Lucy, bo twierdzi, ze tez umie....:)

                      Zapraszam, a jakze. Teraz jednak musze do wigwamu, tego lotra Paula
                      od okowity odciagnac.
                      Do jutra,
                      Andrzej.
                      • silverstone Re: paul 22.01.02, 23:19
                        a ja nie potrafie bigosu tak od poczatku, ale dobra jestem w tym momencie, kiedy
                        wina sie dolewa:)))
                        a wina to wogole do wszystkiegosie dolewa... do spaghetti, bigosu, zupy....
                        uwielbiam gotowanie :)))
                        • eor Re: paul 22.01.02, 23:22
                          Pol butelki do potrawy, drugie pol dla lepszego trawienia.... A jak swietnie
                          robi sie dania na koniaku, lub tequili:))))))))))))
                          • silverstone Re: paul 22.01.02, 23:25
                            hehehe....czy my przypadkiem nie uczylismy sie gotowac w tej samej szkole????
                            ostatnio robilam salatke z whiskaczem :))) rewelacja!!

                            eor napisał(a):

                            > Pol butelki do potrawy, drugie pol dla lepszego trawienia.... A jak swietnie
                            > robi sie dania na koniaku, lub tequili:))))))))))))

                            • eor Re: paul 22.01.02, 23:33
                              silverstone napisał(a):

                              > hehehe....czy my przypadkiem nie uczylismy sie gotowac w tej samej szkole????
                              > ostatnio robilam salatke z whiskaczem :))) rewelacja!!


                              Byc moze. I oto kolejna przechwalka - umiem gotowac i swietnie jem!!!!!
                              • silverstone Re: paul 22.01.02, 23:35
                                eor a czego Ty nie umiesz?????

                                eor napisał(a):

                                > > Byc moze. I oto kolejna przechwalka - umiem gotowac i swietnie jem!!!!!

                                • eor Re: paul 22.01.02, 23:37
                                  W tym watku mowimz o tym co umiemy. O tym czego nie potrafie opowiem Ci gdzies
                                  indziej:)))))))))
                                  • silverstone Re: paul 22.01.02, 23:38
                                    Gdzie?????? :)))

                                    eor napisał(a):

                                    > W tym watku mowimz o tym co umiemy. O tym czego nie potrafie opowiem Ci gdzies
                                    > indziej:)))))))))

    • eor A'propos marudzenia - CO SIE STALO Z PONURYM???? 22.01.02, 23:36
      Gdzie sie podzial? Czy ktos go widzial? Czy tez przez Swieta tak poweselal, ze
      pod innym nickiem wystepuje??

      PONURY!!! GDZIES TY????
      • silverstone Re: A'propos marudzenia - CO SIE STALO Z PONURYM???? 22.01.02, 23:38
        w tym watku mowimy o tym, co umiemy! o tym gdzie jest Ponury opowiem Ci gdzie
        indziej :))))))

        eor napisał(a):

        > Gdzie sie podzial? Czy ktos go widzial? Czy tez przez Swieta tak poweselal, ze
        > pod innym nickiem wystepuje??
        >
        > PONURY!!! GDZIES TY????

        • lucy_z Re: A'propos marudzenia - CO SIE STALO Z PONURYM???? 23.01.02, 00:15
          Nie powiem co umiem, bo nie;)))))
          I nie marudzę, nie marudzę, nie marudzę, nie przynudzam, nie lubię;))))))
          • eor Re: A'propos marudzenia - CO SIE STALO Z PONURYM???? 23.01.02, 00:16
            Pochwal sie przynajmniej jedna umiejetnoscia. Prosimy. Bo tu watek do chwalenia
            jest....:) Wszystkim bede tak glowe suszyc:)))) Bardzo prosze:))
    • ronja Re: Nie marudzimy, bo nie lubimy 23.01.02, 07:59
      No jasne, ze nie marudzimy, a jeśli się czasamiz darza, to zaraz z tegopowodu
      wybuchamy śmiechem - ze zdziwienia, że i nam się zdarzyło!:)
      • Gość: eor Re: Nie marudzimy, bo nie lubimy IP: *.swipnet.se 23.01.02, 08:49
        Ronju, a talent jakis przed nami odkryjesz? Konie, to wiemy. A cos jeszcze?
        • Gość: Ronja Re: Nie marudzimy, bo nie lubimy IP: 212.244.252.* 23.01.02, 10:04
          Robię na drutach i szyje na maszynie, hihi...
          Układam bukiety...
          Od czasu do czasu rzucam talerzami do stóp osób, do których inaczej przemówić
          sie nie da - mimo usilnych prób..
          • lucy_z Re: Nie marudzimy, bo nie lubimy 23.01.02, 10:08
            Gość portalu: Ronja napisał(a):

            > Robię na drutach i szyje na maszynie, hihi...
            > Układam bukiety...
            > Od czasu do czasu rzucam talerzami do stóp osób, do których inaczej przemówić
            > sie nie da - mimo usilnych prób..

            Ha, ha, ha:)))) To te zdolności Cię trochę kosztują;) Mówię o szkle. Kup
            talerze plastykowe, tyle , że efekt już nie ten;))))
    • Gość: Pola en ik... IP: *.extern.kun.nl 23.01.02, 15:28
      spreek Nederlands :))) - eorku, kwalifikuje sie??

      A jak trzeba, to i zastepuje :)))
    • Gość: Paul No kochani.....o mnie, pod moja nieobecnosc?;-) IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 16:41
      Oczy mam brazowe, ciemno, ciemno brazowe.....tak jak ciemne piwo ;-). Mam 6
      stop, 3 cale wzrostu, waze 190 funtow. Moje zdolnosci? Brak, tak samo jak znakow
      szczegolnych (blad, mam "myszke" na lewym uchu). Jak juz zdazyliscie sie
      przekonac odznaczam sie wyjatkowa opierdliwoscia. Kiedys podobno potrafilem
      rysowac/malowac, potrafilem "ladnie" pisac, spiewac, tanczyc, zrobic 50
      pompek/podciagnac sie na drazku, przeplynac dlugosc basenu pod woda, biegac na
      dlugie dystanse, kochac, wierzyc, nienawidziec, potrafilem byc spostrzegawczy,
      szybki i zdecydowany. To bylo kiedys. Teraz pozostala mi tylko opierdliwosc.
      Lubie gotowac, ale dla kogos. To nie znaczy, ze umiem, ale ktos mi kiedys
      powiedzial ze mam do tego "wyobraznie". Lubie sie nie denerwowac. Czasami
      zwyczajnie czuje sie wypalony, choc nie widac tego pewnie w moich postach.
      Lubie byc komus potrzebny. Lubie psy i koty. Lubie wode i ocean. Lubie
      czytac. Nie umiem jezdzic na nartach. Unikam "mocnych trunkow", wole piwo.
      Lubie file minion (tak sie to pisze?), steki, shrip'y, chinska kuchnie, pice i
      hamburgery. Nie lubie cocacoli. Kiedys byla dobra, ale zmienili przepis. Nie
      lubie sprzatac, ale w apartamencie mam wszystko na "swoim miejscu", a ubrania
      zlozone w kostke. Zawsze sciele lozko. Pale Malboro czerwone. Sam prasuje
      swoje koszule. Nie oczekuje od partnerki niczego oprucz milosci, wiernosci i
      oddania. W zamian oferuje to samo. Umiem jezdzic "dynamicznie samochodem", ale
      nigdy nie dostalem mandatu za przekroczenie predkosci. Nigdy nie uczestniczylem
      w wypadku samochodowym (prowadzac) Raz rozbilem samochod (Camaro Z28) wracajac o
      3 nad ranem z imprezy w NY. Nie bylem pod wplywem. Dalem "partnerce"
      poprowadzic z siedzenia pasazera. To byl zly pomysl, nie udalo mi sie wyjsc z
      poslizgu przy predkosci 70 mil/h, ale przezylismy i samochod nawet bez "pomocy"
      zawiozl nas do domu. Uwazam, ze kazdy na tym swiecie powinien znac "swoje
      miejsce w szeregu i nie pchac sie tam gdzie sie nie nadaje. Nie uwazam
      ze "wszyscy sa rowni" i powinni miec rowne szanse bo.... To utopia prowadzaca do
      oczywistych niesnasek w spoleczenstwie, a co za tym idzie wiekszego zamordyzmu,
      pod plaszczykiem politycznej poprawnosci. Nie wierze w sprawiedliwosc. Jestem
      optymista. Chce by glod i choroby w krajach "3 swiata" nie zabijaly milionow,
      ale nie dam na ten cel grosza ze "swojej kieszeni". Nie uwazam sie za egoiste.
      Czesto daje pieniadze zebrakom i bezdomnym. Ide na papierosa....
      Paul

      • lucy_z Re: No kochani.....o mnie, pod moja nieobecnosc?;-) 23.01.02, 17:04
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > Oczy mam brazowe, ciemno, ciemno brazowe.....tak jak ciemne piwo ;-). Mam 6
        > stop, 3 cale wzrostu, waze 190 funtow. Moje zdolnosci? Brak, tak samo jak znak
        > ow
        > szczegolnych (blad, mam "myszke" na lewym uchu). Jak juz zdazyliscie sie
        > przekonac odznaczam sie wyjatkowa opierdliwoscia. Kiedys podobno potrafilem
        > rysowac/malowac, potrafilem "ladnie" pisac, spiewac, tanczyc, zrobic 50
        > pompek/podciagnac sie na drazku, przeplynac dlugosc basenu pod woda, biegac na
        > dlugie dystanse, kochac, wierzyc, nienawidziec, potrafilem byc spostrzegawczy,
        > szybki i zdecydowany. To bylo kiedys. Teraz pozostala mi tylko opierdliwosc.
        >
        > Lubie gotowac, ale dla kogos. To nie znaczy, ze umiem, ale ktos mi kiedys
        > powiedzial ze mam do tego "wyobraznie". Lubie sie nie denerwowac. Czasami
        > zwyczajnie czuje sie wypalony, choc nie widac tego pewnie w moich postach.
        > Lubie byc komus potrzebny. Lubie psy i koty. Lubie wode i ocean. Lubie
        > czytac. Nie umiem jezdzic na nartach. Unikam "mocnych trunkow", wole piwo.
        > Lubie file minion (tak sie to pisze?), steki, shrip'y, chinska kuchnie, pice i
        > hamburgery. Nie lubie cocacoli. Kiedys byla dobra, ale zmienili przepis. Nie
        >
        > lubie sprzatac, ale w apartamencie mam wszystko na "swoim miejscu", a ubrania
        > zlozone w kostke. Zawsze sciele lozko. Pale Malboro czerwone. Sam prasuje
        > swoje koszule. Nie oczekuje od partnerki niczego oprucz milosci, wiernosci i
        > oddania. W zamian oferuje to samo. Umiem jezdzic "dynamicznie samochodem", al
        > e
        > nigdy nie dostalem mandatu za przekroczenie predkosci. Nigdy nie uczestniczyle
        > m
        > w wypadku samochodowym (prowadzac) Raz rozbilem samochod (Camaro Z28) wracajac
        > o
        > 3 nad ranem z imprezy w NY. Nie bylem pod wplywem. Dalem "partnerce"
        > poprowadzic z siedzenia pasazera. To byl zly pomysl, nie udalo mi sie wyjsc z
        > poslizgu przy predkosci 70 mil/h, ale przezylismy i samochod nawet bez "pomocy"
        >
        > zawiozl nas do domu. Uwazam, ze kazdy na tym swiecie powinien znac "swoje
        > miejsce w szeregu i nie pchac sie tam gdzie sie nie nadaje. Nie uwazam
        > ze "wszyscy sa rowni" i powinni miec rowne szanse bo.... To utopia prowadzaca
        > do
        > oczywistych niesnasek w spoleczenstwie, a co za tym idzie wiekszego zamordyzmu,
        >
        > pod plaszczykiem politycznej poprawnosci. Nie wierze w sprawiedliwosc. Jestem
        >
        > optymista. Chce by glod i choroby w krajach "3 swiata" nie zabijaly milionow,
        > ale nie dam na ten cel grosza ze "swojej kieszeni". Nie uwazam sie za egoiste.
        > Czesto daje pieniadze zebrakom i bezdomnym. Ide na papierosa....
        > Paul
        >

        Ho, ho:)))) Masz dużo zalet:) Ja Cię i tak lubiłam nie znając ich. A między
        innymi za te koty i psy:) Pozdrawiam
        • Gość: Kuba Re: No kochani.....o mnie, pod moja nieobecnosc?;-) IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 17:24
          Ja potrafie przełaczać pilotem kanały z prędkością 3 programy na sekunde.Ciągle
          intensywnie trenuje ,moze wkrótce będzie jakiś nowy rekordzik.Aha jak mnie nikt
          nie rusza to potrafie spać do 11:30 i czasem nawet troche wiecej<niestety
          trenuje to tylko w wakacje i ewentualnie ferie>
          • silverstone Paul 23.01.02, 17:32
            Jestem pod wrazeniem :)))) zwlaszcza ubrań składanych w kostkę :)
            aha - i piwnych oczu :)))))
            zgadlam w jakim są kolorze wiec teraz poprosze nagrode :))))))))
      • Gość: Pola Paul IP: *.extern.kun.nl 23.01.02, 17:47
        No no no, ale mamy chlopakow na forum Lublin, ale mamy :)))
        Niech inne nam zazdroszcza :)
        Szkoda, ze tak daleko te chlopaki :(
        ;))
        • lucy_z Re: Paul 23.01.02, 17:52
          Gość portalu: Pola napisał(a):

          > No no no, ale mamy chlopakow na forum Lublin, ale mamy :)))
          > Niech inne nam zazdroszcza :)
          > Szkoda, ze tak daleko te chlopaki :(
          > ;))

          Polu, przyznasz, że trochę ich mało????
          Polu:) Dziękuję jak zwykle:) Tak się usmiałam, najbardziej z tych ryb;)
          • eor Re: Paul 23.01.02, 17:55
            Nie ilosc, ale jakosc sie liczy, Lucy. Paul ze swoimi talentami nadrabia za
            niedoskonalosci nas wszystkich....:)))))
            • lucy_z Re: Paul 23.01.02, 17:59
              eor napisał(a):

              > Nie ilosc, ale jakosc sie liczy, Lucy. Paul ze swoimi talentami nadrabia za
              > niedoskonalosci nas wszystkich....:)))))

              Ha! Jak czasami jest tylko jeden i zajęty to co my mamy powiedzieć;))))
              • Gość: Paul Sprostowanie;-) IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 18:16
                lucy_z napisał(a):

                > eor napisał(a):
                >
                > > Nie ilosc, ale jakosc sie liczy, Lucy. Paul ze swoimi talentami nadrabia z
                > a
                > > niedoskonalosci nas wszystkich....:)))))
                >
                > Ha! Jak czasami jest tylko jeden i zajęty to co my mamy powiedzieć;))))
                Zapomnialem dodac. Uwazam umiejetnosc sluchania i dokladnego czytania za bardzo
                wazna (przydaje sie np. w sadzie). Wyraznie napisalem, ze "taki bylem" i do tego
                podobno ;-). Pozostale "talenty" (specyfikacje), to co jest dzisiaj, to glownie
                opierdliwosc i scielenie lozka. Jesli na tej podstawie uzyskalem wysokie "noty",
                to rzeczywiscie cos kiepsko w Polsce z facetami ;-)))))))))). Ale milo byc
                docenionym, nawet przez pomylke. Silver za odgadniecie koloru moich oczu dostaje
                pozwolenie na obejrzenie filmu po dzienniku i jak przyjade, to zabiore ja na
                lody/ciastka. Pozdrawiam.
                Pawelek-Diabelek ;->

                • silverstone Paul 23.01.02, 18:51
                  Nie chce na lody!!!!!!!!!!!! Zima jest! Od ciastek rosnie mi siedzenie!!!
                  Protestuje!! Wymysl cos innego bo na drugi raz nic nie zgadne :)
                  • Gość: Paul Sreberko moje najdrozsze..... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 18:55
                    silverstone napisał(a):

                    > Nie chce na lody!!!!!!!!!!!! Zima jest! Od ciastek rosnie mi siedzenie!!!
                    > Protestuje!! Wymysl cos innego bo na drugi raz nic nie zgadne :)
                    Dobrze kochanie, wiec wymysl sobie jakas nagrode..... Poza tym lody w zimie sa
                    mniej "grozne" niz w lecie ;-).
                    Pawelek
                    • Gość: Paul Re: Sreberko moje najdrozsze..... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 19:03
                      Pioseneczke ostatnia w watku o spiewaniu dedykuje Tobie. Pa, pa...
                      Paul
                      • silverstone Re: Sreberko moje najdrozsze..... 23.01.02, 19:12
                        To lece poczytac! pomysly beda w zaleznosci od wrazen :)))))

                        Gość portalu: Paul napisał(a):

                        > Pioseneczke ostatnia w watku o spiewaniu dedykuje Tobie. Pa, pa...
                        > Paul

                        • silverstone no dobra diabelku!!! 23.01.02, 19:13
                          Poswiece sie i zjem te lody :)))) moga byc winogronowe albo pomaranczowe :))))
                          • Gość: Paul Re: no dobra diabelku!!! IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 19:17
                            silverstone napisał(a):

                            > Poswiece sie i zjem te lody :)))) moga byc winogronowe albo pomaranczowe :))))
                            Do kiedy jestes w Lublinie?

                            • silverstone Re: no dobra diabelku!!! 23.01.02, 19:18
                              Diabelku mnie nie ma wogole w Lublinie!!!!!! hehehehe


                              > Do kiedy jestes w Lublinie?
                              >

                              • Gość: Paul Illusive Silver..... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 19:24
                                silverstone napisał(a):

                                > Diabelku mnie nie ma wogole w Lublinie!!!!!! hehehehe
                                >
                                >
                                > > Do kiedy jestes w Lublinie?
                                Cos przewinelo mi sie "przez ucho", ze ty przejazdem, czy cos w tym guscie. Chmm
                                wiec gdzie jestes?
                                Paul

                                • silverstone Re: Illusive Silver..... 23.01.02, 19:26
                                  To proste -mentalnie jestem teraz w Lublinie, a niementalnie - nie:)))))
                                  Inaczej - jestem tam gdzie Ronja pije w piatkowe wieczory :)))
                                  No tu jestem!

                                  > Cos przewinelo mi sie "przez ucho", ze ty przejazdem, czy cos w tym guscie. Ch
                                  > mm
                                  > wiec gdzie jestes?
                                  > Paul
                                  >

                                  • Gość: Paul Re: Illusive Silver..... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 19:32
                                    silverstone napisał(a):

                                    > To proste -mentalnie jestem teraz w Lublinie, a niementalnie - nie:)))))
                                    > Inaczej - jestem tam gdzie Ronja pije w piatkowe wieczory :)))
                                    > No tu jestem!
                                    OK, wiec gdzie niejaka Ronja pije w piatkowe wieczory? Jakies konkrety, czy masz
                                    ochote na zabawy? Pozdrowienia.
                                    Paul

                                    • silverstone Re: Illusive Silver..... 23.01.02, 19:33
                                      mam ochote na lody! to jest chyba konkretny konkret :)))))))
                                      a gdzie Ty jestes??????????????????????????????????????????????????????
                                      • Gość: Paul Re: Illusive Silver..... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 19:56
                                        silverstone napisał(a):

                                        > mam ochote na lody! to jest chyba konkretny konkret :)))))))
                                        > a gdzie Ty jestes??????????????????????????????????????????????????????
                                        Pisalem, Pracuje w NY, mieszkam w NJ.

                                        • silverstone Re: Illusive Silver..... 23.01.02, 19:57
                                          to jak chcesz mnie zaprosic na lody???????????????????????????????

                                          Gość portalu: Paul napisał(a):

                                          > silverstone napisał(a):
                                          >
                                          > > mam ochote na lody! to jest chyba konkretny konkret :)))))))
                                          > > a gdzie Ty jestes??????????????????????????????????????????????????????
                                          > Pisalem, Pracuje w NY, mieszkam w NJ.
                                          >

                                          • Gość: Paul Re: Illusive Silver..... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 20:07
                                            silverstone napisał(a):

                                            > to jak chcesz mnie zaprosic na lody???????????????????????????????
                                            >
                                            Moge do ciebie przyjechac i zaprosic.
                                            Paul

                                            • silverstone Re: Illusive Silver..... 23.01.02, 20:09
                                              Taaaaaaaaaaaaaa??????????
                                              To przyjezdzaj!!!

                                              Gość portalu: Paul napisał(a):

                                              > silverstone napisał(a):
                                              >
                                              > > to jak chcesz mnie zaprosic na lody???????????????????????????????
                                              > >
                                              > Moge do ciebie przyjechac i zaprosic.
                                              > Paul
                                              >

                                              • Gość: Paul Re: Illusive Silver..... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 20:31
                                                silverstone napisał(a):

                                                > Taaaaaaaaaaaaaa??????????
                                                > To przyjezdzaj!!!
                                                >
                                                Dobra, to jade.
                                                Paul

                                                • silverstone Paul!!! :)) 24.01.02, 10:15
                                                  no gdzie jestes???????????????????? lody sie rozpuscily!!!!!


                                                  Gość portalu: Paul napisał(a):

                                                  > silverstone napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Taaaaaaaaaaaaaa??????????
                                                  > > To przyjezdzaj!!!
                                                  > >
                                                  > Dobra, to jade.
                                                  > Paul
                                                  >

                                                  • Gość: Paul Silver.......zlociutka ;-))) IP: *.proxy.aol.com 24.01.02, 16:33
                                                    silverstone napisał(a):

                                                    > no gdzie jestes???????????????????? lody sie rozpuscily!!!!!
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gość portalu: Paul napisał(a):
                                                    >
                                                    > > silverstone napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Taaaaaaaaaaaaaa??????????
                                                    > > > To przyjezdzaj!!!
                                                    > > >
                                                    > > Dobra, to jade.
                                                    > > Paul
                                                    Silver, stawilem sie w umowionym miejscu o umowionym czasie, czekalem 2 godziny,
                                                    lody mi rece do lokci zalaly, a ciebie kochanie nie bylo;-(. Pozdrawia wielce
                                                    zawiedzony,
                                                    Paul


                                                  • silverstone kłamczuch!!!!!!!! i to zawiedziony! 24.01.02, 18:24
                                                    No ładnie! Nie dosc że kiepskie lody kupileś, to na dokładkę kłamiesz! Umówienie jestesmy dopiero w
                                                    sobotę, zapomniałes??? Publike na litosc bierzesz, ha!
                                                    jeszcze mocniej zawiedziona
                                                    silver


                                                    > ,
                                                    > lody mi rece do lokci zalaly, a ciebie kochanie nie bylo;-(. Pozdrawia wielce
                                                    > zawiedzony,
                                                    > Paul
                                                    >
                                                    >

                • laura! Re: frankly speaking 23.01.02, 19:31
                  Z drugiej strony nie dziw się Paul, ze nawet jeśli ktoś odebrał Twoją wypowiedź
                  jako nie rokującą optymizmem życiowym, nie zwrócił Ci na to uwagi, tylko
                  odnalazł same pozytywne treści. Ludzie starają się być mili, szczególnie na tym
                  forum, o innych nie wspomnę, bo nie marudzę....
                  Jeśli wiec chcesz szczerej oceny, to rzeczywiście Twój post jest naładowany
                  właśnie wypaleniem, o którym piszesz. Bardzo „dotykające” są byłe umiejętności
                  i wyrzucenie ich z siebie prawie jednym tchem, mimo że są tak różne
                  asortymentowo . Szokujące zestawienia ale... refleksyjne, jak kochanie i
                  bieganie na długie dystanse. Zdumiewające jest to, że mimo „czarnego” tonu
                  wypowiedzi ustrzegłeś się pospolitego marudzenia, którego się tu nie wyczuwa.
                  To potwierdza tylko dodatkowo moją diagnozę o Twoim „przewrotnym pesymizmie”.
                  Pozdrawiam.
                  • freon Re: frankly speaking 23.01.02, 19:37
                    A ja jestem dobra w donoszeniu, jak widac po efektach skargi na Gazete w
                    Lublinie. Rzadko myle sie tez w ocenie ludzi. I dlatego Was tak lubie:o))))))
                  • Gość: Paul Frankly speaking, how about some honesty, huh.... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 19:54
                    laura! napisał(a):

                    > Z drugiej strony nie dziw się Paul, ze nawet jeśli ktoś odebrał Twoją wypowiedź
                    >
                    > jako nie rokującą optymizmem życiowym, nie zwrócił Ci na to uwagi, tylko
                    > odnalazł same pozytywne treści. Ludzie starają się być mili, szczególnie na tym
                    >
                    > forum, o innych nie wspomnę, bo nie marudzę....
                    > Jeśli wiec chcesz szczerej oceny, to rzeczywiście Twój post jest naładowany
                    > właśnie wypaleniem, o którym piszesz. Bardzo „dotykające” są byłe u
                    > miejętności
                    > i wyrzucenie ich z siebie prawie jednym tchem, mimo że są tak różne
                    > asortymentowo . Szokujące zestawienia ale... refleksyjne, jak kochanie i
                    > bieganie na długie dystanse. Zdumiewające jest to, że mimo „czarnego̶
                    > 1; tonu
                    > wypowiedzi ustrzegłeś się pospolitego marudzenia, którego się tu nie wyczuwa.
                    > To potwierdza tylko dodatkowo moją diagnozę o Twoim „przewrotnym pesymizm
                    > ie”.
                    > Pozdrawiam.
                    Dlaczego ludzie na sile staraja sie byc mili? Zawsze z tym mialem problem.
                    Rozumiem sytuacje w pracy, pomoc kobiecie z wozkiem w metrze, codzienne kontakty
                    w domu... Pisalem to "z serca" i "jednym tchem", nie oczekujac niczyjego
                    wspolczucia. Moze czulem potrzebe, odpowiedniej interpretacji swojej osoby na
                    tym forum, moze interpretacji siebie ogolnie w tamtym momencie, to wszystko.
                    Za wiele szufladkowania, ustawiania, sortowania, umawiania sie, zakladania ze...,
                    etc. Pesymizm kontra optymizm, zlo i dobro...., a moze by tak podejsc do
                    spraw "ot tak" bezosobowo, uwolniwszy sie od uprzedzen. Celowo pisalem "jednym
                    tchem" o wielu roznych rzeczach, ale dla mnie sa one jednakowo wazne, z nich (i
                    mysle, ze jeszcze "pare" by sie znalazlo) skladam sie ja - Pawel Miklasinski, z
                    urzedowo zmienionym imieniem na Paul, zeby bylo "latwiej". Uszanowanie.
                    Paul

                    • laura! Re: Frankly speaking, how about some honesty, huh.... 23.01.02, 20:10

                      Odebrałam Twoją wypowiedź jako szczerą, właśnie dzięki metodzie „jednego tchu”,
                      myślę że wiele osób mogłoby w ten sposób dowiedzieć się wiele o sobie samym, to
                      jak hipnotyczna gra w skojarzenia. Polecam innym.
                      A i jeszcze jedno, ja nie dokonuję wartościowania, nie lubię sztywno
                      ustawionych kategorii (bez skojarzeń ;)))), pewność i kategoryzacja jest
                      przeciwnikiem myślenia i wrażliwości, wolę być refleksyjnie zaskakiwana.
                      Laura
                      • Gość: Paul Re: Frankly speaking, how about some honesty, huh.... IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 20:15
                        laura! napisał(a):

                        >
                        > Odebrałam Twoją wypowiedź jako szczerą, właśnie dzięki metodzie „jednego
                        > tchu”,
                        > myślę że wiele osób mogłoby w ten sposób dowiedzieć się wiele o sobie samym, to
                        >
                        > jak hipnotyczna gra w skojarzenia. Polecam innym.
                        > A i jeszcze jedno, ja nie dokonuję wartościowania, nie lubię sztywno
                        > ustawionych kategorii (bez skojarzeń ;)))), pewność i kategoryzacja jest
                        > przeciwnikiem myślenia i wrażliwości, wolę być refleksyjnie zaskakiwana.
                        > Laura
                        Mozesz na mnie liczyc.
                        Paul

    • ronja PAUL - Ronja pija w piątki Warszawie! 24.01.02, 08:04
      Rzeczywiście - zajebiste przedstawienie siebie.:)))
      • silverstone Ronju jak moglas??????????? 24.01.02, 10:16
        sam mial sobie zgadnąc!!! widzisz co narobilas???? od razu odechcialo mu sie tych lodow........

        ronja napisał(a):

        > Rzeczywiście - zajebiste przedstawienie siebie.:)))

        • ronja Re: Ronju jak moglas??????????? 24.01.02, 11:00
          Silwer, ty mi jeszcze nie odpowiedziałaś co z ta klisza - dasz m i ja czy nie???
          B. mi na tym zależy
          • silverstone Re: Ronju jak moglas??????????? 24.01.02, 11:09
            dam dam:))) jak tylko odbije!

            ronja napisał(a):

            > Silwer, ty mi jeszcze nie odpowiedziałaś co z ta klisza - dasz m i ja czy nie??
            > ?
            > B. mi na tym zależy

    • usmiechnietakaska Re: Nie marudzimy, bo nie lubimy 02.05.02, 13:57
      eor napisał(a):

      > Powiedziano kiedys, ze Polacy ciagle narzekaja i nic oprocz tego nie potrafia.
      > A wlasnie, ze potrafia. I nawet slimaczaca sie strasznie Gazeta nie jest w
      > stanie wprowadzic nas w stan marudzacy. Polak potrafi i lubi sie tym pochwalic.
      >
      > Ja na przyklad znam sie na kotach, wiem co nieco o napojach i swietnie gram na
      > harfie.
      >
      > A WY?

      A ja umiem siedzieć w kinie na maratonie nocnym i nie usnąć, umiem umyć tłusty
      garnek bez używania płynu do mycia naczyń, umiem pływać zaglówką przy piątce, i
      umiem się usmiechac nawet wtedy, gdy do smiechu nie jest;-)
      o!!!
      • usmiechnietakaska I co z tego? 02.05.02, 14:40
        I jaszcze coś... Ostatnio znakomicie mi wychodzi rzucanie słuchawką telefonu...
        To tak na marginesie...
        Wszystkim miłego wypoczynku w to dłuuuuuuuuuugie wolne zyczę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka